barthez7777
04.04.05, 17:23
Płaczemy, bo odszedł bliski nam człowiek. Płaczemy jednak nie nad Nim, ale nad sobą, nad pustką i poczuciem osamotnienia jakie po Nim pozostały. Pozostały również Jego słowa.
Odszedł wielki bojownik o wolność, o godność, o człowieka.
Odszedł człowiek ode mnie ponad trzy razy starszy, a ile razy silniejszy duchem?... Czy uda mi się osiągnąć chociaż malutki ułamek Jego wielkości?