starucha_izergiel
29.05.05, 09:22
Bywam w kościele na ślubach i pogrzebach, przyjmuję księdza po kolędzie i na
tym mój kontakt z kościołem się kończy. Nie występuje jednak z kościoła, nie
zrywam z nim. Dlaczego? Bo mi się nie chce, za duzo z tym zachodu, ale swoich
dzieci już raczej nie ochrzczę, by nie miały takich dylematów.
Moje pytanie brzmi: Po co kościołowi tacy "wierni" jak ja? Dla zasilania
statystyk?