Gość: oliwka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.06.05, 16:24
Bardzo przerzylam śmierć Jana Pawla II. Ostatnio śnila mi się piosenka. Jej
treść dotyczyla Ojca Świętego:
Bylo pewne dziecko,
z papieżem związane.
Kochalo go
i slów jego sluchalo.
Lecz on odszedl.
Czy wróci?
Czy zmartwychwstane?
Rodzice baluja.
Ono za ścianą placze.
Czyemu placzesz???
Powiedz mi
Czemu placzesz???
czy sens znikl??
A może autorytet powrócil.
On byl jeden.
Zjednal wielu.
Sens i sile dal.
Byl jak ty i ja.
Lecz sile mial-wiare w lepszy świat...
a co do pieśni to w dniu śmierci moje znajome zaśpiewaly pewne slowa na
muzykę tej piosenki "...nie ma nikt, takiej nadzieji jak ja...". Te slowa to
byl znany wiersz, a konkretnie jego fragment:
''Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei
i przed narodem niosą oświaty kaganiec.
A kiedy trzeba, na śmierć i dą po kolei,
jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!''