Dodaj do ulubionych

wszystko powraca

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 14:06
Doskonale pamiętam to co działo się 2 kwietnia 2005. wiedziałam że nasz
wielki Papież wkrótce odejdzie, ale nie umiałam się z tym pogodzic. Bałam się
co będzie, jak go zabraknie: kto będzie mi mówił że Bóg mnie kocha,bez
względu na to jakpostępuję, kto będzie we mnie wierzył, kto będzie mi
wskazywał drogę? Minął rok i bardzo brakuje mi spotkań z Nim poprzez
telewizję, ale czasami czuję jego obecnośc, jest blisko mnie, widzę jego
uśmiech, czasami karcące spojrzenie i wiem, że on zawsze będzie z nami.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka