Gość: maciej
IP: *.gprspla.plusgsm.pl
02.04.06, 23:24
Mam 32 lata i nigdy nie byłem specjalnie religijny, mniejsza o to dlaczego.
Godzina smierci Mojego Papieża była dla mnie przeżyciem tak intensywnym i
zaskakującym, że ryczałem jak bóbr i wcale się tego nie wstydzę.
Jestem dumny przez łzy, że miałem szczęście żyć wtedy kiedy żył On,
jestem pewien, że to był Święty Człowiek, bo jeśli On nim nie był to kto?
Mam 2 dzieci i przykro mi, że nie zobaczą już naszego Papcia, ale Bóg mi
świadkiem, że jak moje pociechy trochę podrosną pokażę im chociaż grób
największego Polaka jaki kiedykolwiek stąpał po ziemi.
Bardzo, bardzo, bardzo żałuję, że nie uczestniczyłem w żadnej z mszy podczas
pielgrzymek Jana Pawła II w Polsce.
Tak to już jest gdy coś tracę uświadamiam sobie ile to dla mnie znaczyło...
Teraz idę spać, idę przytulić moje dwa Aniołki.
Dobranoc Papciu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Maciej z Poznania