02.04.06, 23:24
Rok temu mój domowy zegar zatrzymał się o 21.37.
Nie mogłam uwierzyć, a jednak...
W kościele bywam rzadko, tylko przy specjalnych okazjach. Rok temu była
specjalna okazja. Tak specjalna, ze szukałam otwartego kościoła w środku nocy.
Potrzebowałam wtedy być z ludźmi jak nigdy dotąd.
Dziś odwiedziłam Puszczańską Madonnę w Studzienicznej. Zapaliłam znicz,
pomodliłam się trochę, wciąż wzruszam się i płaczę, choć nie rozumiem tego do
końca, bo przecież nigdy nie spotkałam się z Nim osobiście. Miałam tylko
kiedyś przedziwny sen z Nim związany.
Dziękuję Bogu za Niego.


Obserwuj wątek
    • ewik25 Re: 21.37 03.04.06, 00:51
      Alaudin i pewnie wielu z nas tak ma. Ja tez nie jestem w stanie oddac i nazwac
      tego slowami co czuje tak do konca. Cisnie sie na usta az tak wiele slow. Odkad
      sie urodzilam Ojciec Sw. juz byl ,razem z Nim dorastalam, robilo mi sie tak
      cieplo i spokojnie gdy widzialam go w telewizji....gdziekolwiek....miał haryzme
      <i nadal ja ma>,ktora dzialal na osoby niewierzace,watpiace,ktore bladza i sie
      nie moga odnalezc.
      Jestesmy Polakami a to byl nasz Papiez Polak , Nasz rodak i chociaz wiele
      razy juz mowiono o tym byl takim normalnym ,ale Wielkim czlowiekiem , ktory
      swoja postawa,zyciem ,naukami zmienial ludzi i Swiat.Jednoczyl sie ze wszystkimi
      ....bez wyjatku .... i mozna by bylo tak mowic o Nim bez konca.Co rok bedziemy
      Go wspominac ,nie tylko 2 go kwietnia w dzien Jego smierci,ale zawsze w
      modlitwach,w zyciu codziennym bedzie naszym swiatlem i wsparciem ...juz nie tu
      na Ziemi ,ale w Niebie. Bedzie zawsze z nami duchowo, modli sie za Nas i jest ....

      Starajmy sie życ tak jak chce tego Chrystus ....tak jak pragnie tego Nasz
      Papiez....Jan Pawel II bo On zawsze będzie Naszym Papiezem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka