Dodaj do ulubionych

Mali i wielcy

19.05.07, 21:17
Witam
Ludzie w tym świecie zwracają uwage na pozycje społeczną, kto jest kim,
są "wielcy" tego świata z dziedziny polityki, biznesu, rozrywki itp są
ludzie wykształceni i prości, sa ludzie niepozorni,biedni, nieznani,
robotnicy, bezrobotni, bezdomni itd
Teraz po zmartwychwstaniu zmieni się pozycja ludzi, ludzie którzy w oczach
Boga sa "prawi" i "godni" zostaną przez Boga wywyższeni, chociażby byli
żebrakami ze slumsów, natomiast ludzie praktykujący niemoralność odrzuceni,
choćby nie wiem kim byli w tym świecie.
Tak jak kiedyś Bóg wywyższył niepozornego Dawida i wyznaczył go na króla.
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • ewiak.r Re: Mali i wielcy 19.05.07, 22:09
      Masz rację Vacia. Cieszę się, że znów zabrałaś głos na tym forum. Serdecznie
      pozdrawiam! Ryszard
      • vacia Re: Mali i wielcy 20.05.07, 17:31
        ewiak.r napisał:

        > Masz rację Vacia. Cieszę się, że znów zabrałaś głos na tym forum. Serdecznie
        > pozdrawiam! Ryszard

        Dziekuję za takie miłe powitanie :-)
    • ewiak.r Re: Mali i wielcy 20.05.07, 11:12
      Vacia, mam też pytanie. Jaką pozycję w przyszłości osiągną, cieszący się obecnie
      splendorem naczelni przywódcy Twojej Organizacji?
      • vacia Re: Mali i wielcy 20.05.07, 17:34
        ewiak.r napisał:

        > Vacia, mam też pytanie. Jaką pozycję w przyszłości osiągną, cieszący się
        obecnie splendorem naczelni przywódcy Twojej Organizacji?

        Obecnie są anonimowi i prześladowani, w przyszłości Bóg wyznaczy im miejsce.
        • ewiak.r Re: Mali i wielcy 21.05.07, 00:42
          Członkowie Ciała kierowniczego SJ nie są anonimowi. Żaden z nich nie znosi też
          jakichkolwiek upokorzeń, ani prześladowań na tle religijnym. W społeczności SJ
          cieszą się niezwykłym poważaniem i splendorem. Szczują natomiast maluczkich
          przeciwko lojalnym wobec Boga i Chrystusa nazywając ich odstępcami. Znam
          człowieka, którego kazali natychmiast, bez żadnych dyskusji usunąć ze
          społeczności, gdyż ośmielił się napisać do nich list pokazujący, co Biblia mówi
          o roku 607 p.n.e., oraz ostrzegał współwyznawców przed różnej maści
          bioenergoterapeutami, wykazując, iż za ich działalnością kryje się okultyzm. Ten
          człowiek stracił przez to też pracę (pracował u nadzorcy ze społeczności SJ).
          Stracił też przyjaciół i do dziś traktowany jest jak trędowaty. Wcześniej służył
          wiernie tej organizacji przez ponad 20 lat jako pionier i nadzorca. Został
          poniżony za lojalność wobec prawdy.
    • kasiap75 Re: Mali i wielcy 21.05.07, 08:56
      Czy zawsze ŚJ budują swoje poczucie własnej wartości na przekonaniu że Bóg
      zniszczy niegodziwych? Czy to daje ŚJ satysfakcję że są lepsi, w lepszym systemie?
      Budowanie wiary na radości z zagłady innych ludzi a swoim wywyższeniu jest dla
      mnie niepojęte. Raczej skupiam się na pytaniu jak nieść tym zagubionym ludziom
      ewangelię o zbawieniu, niż porównywać się z nimi, jako ta lepsza. W modlitwie
      faryzeusza i celnika, czyja postawa Bogu się podobała?
      • vacia Re: Mali i wielcy 21.05.07, 13:21
        Kasiu nie jesteś wobec mnie sprawiedliwa. Refleksje z mojego tekstu sa zupełnie
        inne.
        Tekst który napisałam mógłby napisać też Katolik, Protestant, i każdy inny
        wyznawca odwołujący się do Biblii.
        Pozatym ja zajmuję się pomoca ludziom oddalonym od Boga bo chciałabym aby każdy
        został zbawiony.
        Wogóle nie znasz nauki świadków Jehowy. Uważam że bezpodstawnie napisałaś
        niemiły post o nas i do mnie , nie chciałabym uczyć sie od Ciebie ani
        uprzejmości ani pokory ani świętości. :-(
        • kasiap75 Re: Mali i wielcy 21.05.07, 14:25
          vacia napisała:

          > Wogóle nie znasz nauki świadków Jehowy.

          To Twoje zdanie wysnute z mojej jednej wypowiedzi.

          Uważam że bezpodstawnie napisałaś
          > niemiły post o nas i do mnie , nie chciałabym uczyć sie od Ciebie ani
          > uprzejmości ani pokory ani świętości. :-(

          Każdy człowiek grzeszy. Może mi się w tym poście nie udało być uprzejmą.
          Przepraszam. Uczmy się dobrych postaw od Jezusa Chrystusa.

          Mój post był może zbyt wielkim skrótem myślowym. Wyjaśnię. Otóż ilekroć ŚJ
          przychodzą do mnie zaczynają właśnie podobnym tekstem. Utrzymują w rozmowie, że
          oni są po tej dobrej stronie, że oni są tymi, których Bóg wywyższy, bo czynią
          Jego wolę. Na moją odpowiedź, iż uważam się za chrześcijankę i żyję z Bogiem,
          próbują udowodnić mi na podstawie ogólników, że nie jestem spośród "owiec", ale
          jestem "kozłem". Że nie będąc ŚJ nie mogę być chrześcijanką. Że jeśli nie jestem
          w gronie ŚJ to czeka mnie zagłada w Armagedonie.
          Nigdy nie głosili mi zbawienia jakie mam w Jezusie Chrystusie, o mojej wolności
          w Nim, o nowym narodzeniu, o chodzeniu każdego dnia w żywej relacji z Bogiem.
          Raczej słyszałam, co złego głosi mój kościół. Jedyne co nas łączyło to czytanie
          Biblii, ale i to okazywało się za mało, bo nie czytuję pism ŚJ, które dają
          światło, aby prawidłowo poznać słowa Biblii.
          Dlatego jestem "najeżona" na podobne teksty.
          • vacia Re: Mali i wielcy 21.05.07, 17:41
            kasiap75 napisała:

            > Dlatego jestem "najeżona" na podobne teksty.

            Dziękuję za wyjaśnienie mi swojej wypowiedzi, zrozumiałam czym sie kierowalaś.
            Ten tekst, który napisałam Kasiu nie był zaczerpnięty ze Strażnicy ale była to
            moja własna refleksja z osobistego studium Biblii i napisałam prawdę.
            No bo w nowym sprawiedliwym systemie Bóg wywyższy ludzi prawych i mnie to
            cieszy, niezaleznie od tego jak Bóg mnie osobiście oceni , jestem pewna, że
            oceni mnie sprawiedliwie.
            Swiadkowie jako ewangelizatorzy nie są doskonali ale wierz mi, że dla nas to
            wielka przyjemność spotkać pobożnych Katolików gdyż mamy współna płaszczyzne
            rozmowy - Biblię.
            Miłego dnia życzę
            • kasiap75 Re: Mali i wielcy 21.05.07, 21:37
              vacia napisała:

              dla nas to
              > wielka przyjemność spotkać pobożnych Katolików gdyż mamy współna płaszczyzne
              > rozmowy - Biblię.

              To jedno z błędnych założeń w rozmowach ŚJ ze mną, ale nie mam urazy:) Nie
              jestem katoliczką.
              • ewiak.r Re: Mali i wielcy 21.05.07, 22:49
                Odnoszę wrażenie, że Vacia jest miłą i szczerą duszą. Na tym forum wyraża swoje
                odczucia, które są wynikiem jej przemyśleń. Nikogo tu nie obraża, i życzliwie
                inspiruje ciekawe dyskusje. Nie powinno nam przeszkadzać, że jest SJ. Gdyby na
                tym forum wszyscy mieli identyczne poglądy, nie byłoby o czym dyskutować.
                • vacia Re: Mali i wielcy 22.05.07, 14:48
                  Miło mi to czytać ale czy ludzie którzy mają podobne poglądy nie mają o czym
                  dyskutować?
                  Chyba zawsze znajdą sie różnice do omówienia :-)
    • kasiap75 Re: Mali i wielcy 22.05.07, 20:54
      Mam nadzieję Vacia, że nie żywisz do mnie urazy:) Człowiek całe życie uczy się
      pokory. Spróbuję być 'na temat' i pociągnąć wątek, który zaczęłaś.

      Jest prawdą, że obecnie w świecie jest pęd do kariery, do tego by mieć więcej i
      więcej, aby być kimś. Aby żyć z Bogiem trzeba iść często pod prąd. Bóg znajduje
      sobie otwarte serca w każdej grupie ludzi, w każdym narodzie. Dla tych, którzy
      Go przyjmują, dla tych, którzy uwierzą, że Jezus przyszedł na świat, aby zbawić
      grzeszników, jest obietnica, że Bóg ich wywyższy. Jest obietnica zbawienia i
      udziału w królestwie Boga.

      To, co napisałaś streszcza się w słowach Ew. Jana: 16) Tak bowiem Bóg umiłował
      świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie
      zginął, ale miał życie wieczne. (17) Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat
      po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. (18)
      Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został
      potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

      Pozdrawiam
      • vacia Re: Mali i wielcy 23.05.07, 20:40
        kasiap75 napisała:

        > Mam nadzieję Vacia, że nie żywisz do mnie urazy:)

        NIe, tak jak napisałam przedtem lubię poboznych chrześcijan niezleznie od ich
        religii.


        > Człowiek całe życie uczy się> pokory.

        Tak , też sie uczę, człowiek pokorny jest człowiekiem miłym :-)


        Spróbuję być 'na temat' i pociągnąć wątek, który zaczęłaś.
        >
        > Jest prawdą, że obecnie w świecie jest pęd do kariery, do tego by mieć więcej
        i
        > więcej, aby być kimś. Aby żyć z Bogiem trzeba iść często pod prąd. Bóg
        znajduje
        > sobie otwarte serca w każdej grupie ludzi, w każdym narodzie. Dla tych, którzy
        > Go przyjmują, dla tych, którzy uwierzą, że Jezus przyszedł na świat, aby
        zbawić
        > grzeszników, jest obietnica, że Bóg ich wywyższy. Jest obietnica zbawienia i
        > udziału w królestwie Boga.

        Iść pod prąd nie jest łatwo bo musimy pokonywac jakiś opór środowiska, im
        bardziej człowiek naśladuje Chrystusa tym bardziej rózni się od otoczenia i
        nie jest mu z tym łatwo
        >
        > To, co napisałaś streszcza się w słowach Ew. Jana: 16) Tak bowiem Bóg umiłował
        > świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie
        > zginął, ale miał życie wieczne. (17) Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na
        świa
        > t
        > po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
        (18)
        > Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został
        > potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
        >

        Mnie zachwycają te słowa, też pozdrawiam :-)
        • kasiap75 Re: Mali i wielcy 23.05.07, 21:43
          vacia napisała:

          > Iść pod prąd nie jest łatwo bo musimy pokonywac jakiś opór środowiska, im
          > bardziej człowiek naśladuje Chrystusa tym bardziej rózni się od otoczenia i
          > nie jest mu z tym łatwo

          Iść za Bogiem jest o tyle trudno, że świat zmierza w przeciwnym kierunku. I to
          tym bardziej oddala się od Niego, im bliżej powtórnego przyjścia Jezusa
          Chrystusa. Jak Biblia mówi w 2Tm.3,1-5: (1) A wiedz o tym, że w dniach ostatnich
          nastaną chwile trudne. (2) Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli,
          pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, (3) bez
          serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich,
          nieprzychylni, (4) zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż
          Boga. (5) Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy.

          Znaleźć się w takim świecie nie jest łatwo, ale wiem że warto stanąć w wierze i
          walczyć przeciwko siłom duchowym, które za tym stoją. Zadaniem chrześcijanina
          jest nieść ewangelię o zbawieniu, aby ludzie nie umierali w strachu, ale żeby
          byli pełni nadziei tego, co ich czeka potem.
          I powiem, że nie jest mi łatwo dzielić się z ludźmi. Jeszcze wiele pracy ma Bóg
          do wykonania we mnie samej, ale liczę na Jego łaskę, że nie pozostanę bezowocna,
          że będę świadkiem, jak ludzie się nawracają i oddają swoje życie Bogu. Wierzę,
          że On ma moc zmieniać ludzkie życie, tak jak odmienił moje i wyrwał mnie z
          niewoli grzechu. Wiem że jest mnóstwo Jego łaski, aby jak najwięcej ludzi
          dostąpiło zbawienia.
          Bóg chciał, aby każdy został zbawiony (J.3,16), dlatego posłał Jezusa. Jemu
          zależy na ludziach, widzi nasze słabości, że jesteśmy grzeszni, dlatego wyciąga
          rękę i daje nam usprawiedliwienie płynące ze śmierci Jezusa za nasze grzechy.
          Jedyne czego oczekuje, to aby to przyjąć i Mu zaufać, że On potrafi poprowadzić
          nasze życie do doskonałości, nie naszymi wysiłkami, ale dzięki Jego wielkiej
          mocy. Doświadczyłam tego w swoim życiu i jest to żywe.

          Pozdrawiam
          • vacia Re: Mali i wielcy 24.05.07, 16:41
            kasiap75 napisała:

            nie naszymi wysiłkami, ale dzięki Jego wielkiej
            > mocy. Doświadczyłam tego w swoim życiu i jest to żywe.

            Kasiu
            My tez musimy sie wysilać i toczyć walkę z własnymi grzesznymi skłonnościami
            tak jak walczył ze sobą apostoł Paweł bo nie tylko otrzymujemy pomoc od Boga
            ale sami też sie wysilamy.


            • kasiap75 Re: Mali i wielcy 25.05.07, 09:20
              vacia napisała:

              > My tez musimy sie wysilać i toczyć walkę z własnymi grzesznymi skłonnościami
              > tak jak walczył ze sobą apostoł Paweł bo nie tylko otrzymujemy pomoc od Boga
              > ale sami też sie wysilamy.

              Tak, Vacia:) tylko pierwszą rzeczą, którą zrobić muszę, to wyznanie grzechu i
              oddanie Bogu swojego problemu. Kiedy wyznaję swoją słabość przed Bogiem, to On
              daje mi swoją siłę do przezwyciężenia grzechu, On daje swojego Ducha, aby
              wesprzeć mnie w moich chęciach życia bez grzechu.

              Rz.8,5-13:(5) Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce
              ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha - do tego, czego chce Duch. (6) Dążność
              bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha - do życia i pokoju. (7) A
              to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem
              Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. (8) A ci, którzy żyją według
              ciała, Bogu podobać się nie mogą. (9) Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz
              według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha
              Chrystusowego, ten do Niego nie należy. (10) Jeżeli natomiast Chrystus w was
              mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na [skutki] grzechu duch
              jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia. (11) A jeżeli mieszka w was
              Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa
              <Jezusa> z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą
              mieszkającego w was swego Ducha. (12) Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie
              ciała, byśmy żyć mieli według ciała. (13) Bo jeżeli będziecie żyli według ciała,
              czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała
              - będziecie żyli.
              • vacia Re: Mali i wielcy 25.05.07, 11:46
                kasiap75 napisała:

                Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała
                > - będziecie żyli.

                Pięknie napisałaś Kasiu o tym wyznawaniu najpierw grzechu Bogu i o roli Ducha
                Chrystusowego dla naszego życia
                Miłego dnia życzę :-)
    • kasiap75 Re: Mali i wielcy 25.05.07, 21:15
      vacia napisała:

      > Teraz po zmartwychwstaniu zmieni się pozycja ludzi, ludzie którzy w oczach
      > Boga sa "prawi" i "godni" zostaną przez Boga wywyższeni,

      Ja myślę, że Bóg wywyższy tych, którzy uwierzyli i chodzili w swoim życiu z
      Bogiem. Prawość i godność tych ludzi nie będzie wynikać z ich właściwych
      uczynków, ale uznani za sprawiedliwych zostaną na podstawie swojej wiary w
      Jezusa (Rz.3,21-24). Każdy z nas grzeszy i nigdy nie jest w stanie bezgrzesznym.
      Więc nie o uczynki tu będzie chodzić, ale o wiarę w wystarczającą i ostateczną
      ofiarę Jezusa za nas. To ta ofiara czyni nas świętymi, nasze wysiłki nas nie
      uświęcają. One potwierdzają naszą wiarę, aby nie była pustą gadaniną. "Bez wiary
      zaś nie można podobać się Bogu" (Hbr.11,6)

      Pozdrawiam i życzę miłego weekendu:)
      Kasia
      • vacia Re: Mali i wielcy 26.05.07, 15:29
        kasiap75 napisała:

        > Każdy z nas grzeszy i nigdy nie jest w stanie bezgrzesznym


        Niestety wszyscy grzeszymy lecz nasza wiara pomaga nam nie tylko w zbawieniu
        ale również w pracy nad sobą, uwalnia nas od wielu grzechów.

        Też życzę Ci Kasiu miłego wekeendu, pogoda jest wspaniała :-)
        • rewerq Re: Mali i wielcy 27.05.07, 00:53
          jesli mozna sie wtrącić, to dla mnie wiara jak i uczynki są równie ważne.
          Niczym jest wiara bez uczynków i nieczym uczynki bez wiary.

          A co do zbawienia bogatych (dostepujących zaszczytów na tym świecie) i biednych
          (szarych, zapomnianych przez wszystkich), pewnie znalazłaby sie tez jakas klasa
          średnia, o której Biblia nie wspomina, ale pewnie dlatego, że nie chodzi tu o
          zasobnośc naszych kieszeni, i wcale nie znaczy, że jak ktoś jest bogaty to juz
          jest potepiony. Pewnie wielu biednych podnosi na duchu myśl, że tym bogaczom w
          niebie (a dla ŚJ w raju na ziemi) nie dane bedzie gościć.
          Lecz jest to błędne myslenie, bo nie o zasobność naszych portweli, lecz o
          zasobność i bogactwo naszych serc gra sie rozchodzi.

          mam nadzieję, że zgodzicie sie ze mną?
          pozdrawiam
          • tessa18 Re: Mali i wielcy 27.05.07, 10:13
            Tak ja się zgadzam.
            Ale jest jedno ale....
            Kidyś pewien bogaty człowiek zapytał Jezusa co ma robić aby odziedziczyc życie
            wieczne.Jezus mu odpowiedział ,że powinien przestrzegać przykazań Bożych.Nawet
            wymienił niektóre z nich.Ten człowiek powiedział ,że od młodosci ich przestrzega
            i zapytał Jezusa :co mi jeszcze brakuje?
            Jezus mu odrzekł :"Jesli chcesz być doskonały idż sprzedaj swoje mienie i daj
            biednym a będziesz miał skarb w niebie i chodż bądż moim naśladowcą".
            Mateusza 19:21
            Jednak ten człowiek nie zdobył się na tak wielkie poświęcenie.
            Jednak bogactwo może być przeszkodą do "życia po Bożemu".
            • rewerq Re: Mali i wielcy 29.05.07, 23:19
              no masz racje Tesso, dodałbym nawet za Jezusem, że łatwiej przejść wielbładowi
              przez ucho igielne, niż bogatemu wejśc do Królestwa...

              ale obserwójąc dzisiejszy świat, widząc biednych i bogatych nie widze między
              nimi różnicy jeśli chodzi o wiarę. Bogaty nie potrzebuje Boga, bo wierzy w
              siebie i swoje pieniądze, a biedny nie wierzy w nic, a jeśli już, to raczej
              przeklnie Boga za swoje cierpienie niż sie do Niego zwóci o pomoc.

              Historię, którą przytoczyłaś, sugeruję, że Jezus znał przywiązanie tego
              młodzieńca do bogactwa i dlatego tak do niego powiedział, zobrazował nam taka
              sytuację.

              Wolałbym unikać skojarzeń, że jak ktoś jest bogaty, to jest potepiony.
              Bóg nie zagląda nam w portwele, ale w serca.
          • kasiap75 Re: Mali i wielcy 27.05.07, 21:24
            rewerq napisał:

            > jesli mozna sie wtrącić, to dla mnie wiara jak i uczynki są równie ważne.
            > Niczym jest wiara bez uczynków i nieczym uczynki bez wiary.

            Można to streścić słowami: "Widzisz, że wiara współdziałała z jego (Abrahama)
            uczynkami i przez uczynki stała się doskonała" Jakub.2,22

            > A co do zbawienia bogatych (dostepujących zaszczytów na tym świecie) i biednych
            > (szarych, zapomnianych przez wszystkich), pewnie znalazłaby sie tez jakas klasa
            >
            > średnia, o której Biblia nie wspomina, ale pewnie dlatego, że nie chodzi tu o
            > zasobnośc naszych kieszeni, i wcale nie znaczy, że jak ktoś jest bogaty to juz
            > jest potepiony. Pewnie wielu biednych podnosi na duchu myśl, że tym bogaczom w
            > niebie (a dla ŚJ w raju na ziemi) nie dane bedzie gościć.
            > Lecz jest to błędne myslenie, bo nie o zasobność naszych portweli, lecz o
            > zasobność i bogactwo naszych serc gra sie rozchodzi.
            >
            > mam nadzieję, że zgodzicie sie ze mną?
            > pozdrawiam

            W zupełności się z Tobą, Rewerq, zgadzam
            I też pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka