z2006
14.06.07, 15:58
www.mateusz.pl/czytania/20070614.htm
"Całe życie dzisiejszego patrona, bł. Michała Kozala, było darem dla Boga, dla
innych. Jako wikariusz, katecheta, wychowawca i rektor w seminarium, wreszcie
biskup, troszczył się przede wszystkim o dobro tych, za których był
odpowiedzialny. W jego surowym sposobie bycia, stanowczości i wymaganiach
podopieczni dostrzegali ojcowską miłość i troskę. Gdy wybuchła wojna, biskup
Kozal osobiście udzielał duchowej pomocy rannym, pełnił posługę duszpasterską
w szpitalu, spowiadał, interweniował w sprawach księży zatrzymywanych przez
Gestapo. Gdy sytuacja się pogarszała, w tajemnicy ofiarował Bogu swoje życie
za Kościół i Ojczyznę. Wkrótce dopełnił ofiary – nie chcąc opuścić
aresztowanych księży i kleryków, towarzyszył im aż do Dachau. Spokój i wiara,
z jaką przyjmował cierpienie, udzielały się innym. Bity i maltretowany,
zachorował i zmarł dobity zastrzykiem z trucizny w 1943 roku."
Anna Świerczyńska, „Oremus” czerwiec 2003, s. 67