Dodaj do ulubionych

Sw.Bernard

20.08.07, 07:53
Św. Bernard z Clairvaux (1090-1153) z wielkim zaangażowaniem walczył
o
czystość wiary i o jedność Kościoła. Posiadł on niezwykłą umiejętność
łączenia aktywnego życia z głęboką kontemplacją i mistyką. Ubóstwo
zakonne
pomagało mu w kształtowaniu w sobie ubóstwa duchowego - całkowitego
zdania
się na Boga. Oremus 2001
Obserwuj wątek
    • z2006 Re: Sw.Bernard 20.08.07, 08:19
      www.mateusz.pl/czytania/20070820.htm
      "Miłość nie tylko „nie cieszy się z niesprawiedliwości” (1 Kor 13, 6), lecz
      cierpi z jej powodu i czyni wszystko, co możliwe, by bronić i szerzyć
      sprawiedliwość. Jezus przedstawił swoje posłannictwo jako dzieło zbawienia i
      sprawiedliwości przede wszystkim na rzecz ubogich, więźniów, uciśnionych,
      uwalniając ich z niewoli i ślepoty grzechu, a także spod przemocy możnych i
      wyniosłych (Mt 12, 18-20). Przyszedł założyć królestwo miłości i
      sprawiedliwości, otwarte dla wszystkich, bez żadnej różnicy; a jeśli istnieje
      jakieś wyróżnienie, to właśnie pokornych, potrzebujących, uciśnionych. Kościół
      idzie tą samą drogą: „oparty w swoich podstawach na miłości Zbawiciela,
      przyczynia się do tego, by szerzej krzewiła się sprawiedliwość i miłość” na
      całym świecie (KDK 76); i stara się „uczyć wiernych miłości całego Mistycznego
      Ciała Chrystusowego, szczególnie zaś jego członków ubogich, strapionych i tych,
      którzy prześladowanie cierpią dla sprawiedliwości” (KK 23).

      Bez sprawiedliwości nie ma ani miłości, ani prawdziwego życia chrześcijańskiego.
      Św. Jakub karcił surowo wiernych, którzy na zebraniach przeznaczali miejsce
      zaszczytne dla bogatych, zaniedbując ubogich, „Czy Bóg nie wybrał ubogich tego
      świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym,
      którzy Go miłują? Wy zaś odmówiliście ubogiemu poszanowania... Jeżeli kierujecie
      się względem na osobę, popełniacie grzech” (Jk 2, 5-9). Jest to grzech
      niesprawiedliwości, którym nie może się splamić miłość chrześcijańska. „Kto
      ciemięży ubogiego, lży jego Stwórcę”, mówi Księga Przysłów (14, 31). Sobór
      Watykański II podkreślił mocno te zasady i pragnie, aby one przeniknęły „całe
      życie wiernych, także i życie świeckie, pobudzając ich do sprawiedliwości i
      miłości, zwłaszcza wobec cierpiących niedostatek” (KDK 21). Bardzo silnie
      odczuwał to pierwotny Kościół, w którym wierni pod wpływem samorzutnej miłości
      oddawali swoje dobra na wspólny użytek, tak że „nikt z nich nie cierpiał
      niedostatku” (Dz 4, 34). Św. Paweł w liście do Hebrajczyków poleca trwać w tym
      duchu: „Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg
      takimi ofiarami” (13, 16)."

      O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
      Żyć Bogiem, t. III, str. 76

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka