mochnik 06.11.07, 20:10 Właśnie oglądam na Planete program o obrzędach religijnych voodoo, które funkcjonują mimo oficjalnie wyznawanego katolicyzmu. Dzisiaj akurat o opętaniach. Jak to możliwe że w XXI wieku jeszcze dzieją się takie rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bazyl-84 Re: Voodoo 06.11.07, 20:19 O na Planete to leci o tym nie jeden, ale cała seria filmów o voodoo, religii niewolników z Haiti. Oglądałem od początku wszystkie, bo całkiem interesujące, ale tak swoją drogą dziś to chyba może być tylko tania pożywka dla turystów lub filmów grozy. Ja nie wierzę w te ich magiczne obrzędy. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Voodoo 07.11.07, 11:53 No tak,skoro szatan działa w XXIw. to oczywiście, opętania się zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Voodoo 07.11.07, 12:26 Ale podobno za niekatolików szatan się nie bierze, nie słyszałem o egzorcyzmach nad niewierzącym... Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Voodoo 07.11.07, 12:52 Bo po co ma z nimi walczyć, skoro już są po jego stronie? Odpowiedz Link Zgłoś
dagmama Re: Voodoo 07.11.07, 12:59 kabja, oglądałaś może "Przeczucie" z Sandrą Bullock? Bardzo fajny motyw szatana:-) Ja mam teorię, że jak ktoś wierzył i stracił wiarę, to powstaje pustka, w którą demon może się wedrzeć. Ludzie, którzy żyją bez wiary od początku są raczej bezpieczni:-) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Voodoo 07.11.07, 13:09 Nie mówimy o walce, ale o opetaniu czyli bezczelnym zajęciu czyjegoś ciała przez szatana. Wydawałoby się, że szatanowi powinno być przyjemniej w ciele jakiegoś niewierzącego, a tymczasem on wybiera ciała katolickie. Że już nie wspomnę, że Bóg też bardziej doswiadcza sobie wiernych. Uwzięli się oboje czy co? Myślę, że lepiej trzymać się z daleka i spokojnie sobie niewierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Voodoo 07.11.07, 14:46 Przepraszam - a czym się różni obrzęd voodoo od obrzędów odprawianych w kościele? Albo obrzędów Indian Ameryki Północnej? Z westernow pamiętam np. kadzenie dymem przez szamanów ;-) - w kościele również się kadzi uważając, ze takie działnie ma jakąś moc sprawczą. Popatrzec chłodniejszym okiem na teatralny wymiar koscielnych obrzędów możńa dostrzec niezłe voodoo i niezłe szamaństwo.. nawet ubiory mają podobni szamni i księża... oczywiście bez pióropuszy - tu się zgadzam! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Voodoo 07.11.07, 14:52 muerte2 napisał: > Przepraszam - a czym się różni obrzęd voodoo od obrzędów > odprawianych w kościele? Zdaje się są trochę inne zaklęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Voodoo 07.11.07, 15:19 Nie czepiajmy się szczegółów! ;-) Ważne jest ogólne wrażenie artystyczne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Voodoo 07.11.07, 17:07 muerte2 napisał: > Przepraszam - a czym się różni obrzęd voodoo od obrzędów > odprawianych w kościele? > Albo obrzędów Indian Ameryki Północnej? Z westernow pamiętam np. > kadzenie dymem przez szamanów ;-) - w kościele również się kadzi > uważając, ze takie działnie ma jakąś moc sprawczą. > Popatrzec chłodniejszym okiem na teatralny wymiar koscielnych > obrzędów możńa dostrzec niezłe voodoo i niezłe szamaństwo.. nawet > ubiory mają podobni szamni i księża... oczywiście bez pióropuszy - > tu się zgadzam! ;-) No,jeśli nie widzisz różnicy między obrzędami szamńskimi a Ofiarą Mszy Św... To nie jest temat na jeden post,ale na cały wątek. A kadzenie nie ma żadnej mocy sprawczej! Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Voodoo 08.11.07, 08:13 Owszem, nie widzę różnic! Ofiara Mszy Świętej, to zjawisko natury symbolicznej. Podobnie w przypadku obrządkow szamańskich - tam pewnie też mają pisane wielką literą jakąś Strasznie Ważną Ofiarę. I to, i to wymyślono, aby mocniej oddac swoją wiarę w bóstwo, żeby nadać wyraźniejszy i bardziej widoczny kształt i wagę swoim modłom. Każąc jednocześnie wiernym głęboko przeżywać. Sa tacy, którym do przeżywania wystarczy zapach kadzidła i ci będą twierdzić, ze ich przezycia świadczą niezbicie o obecnosci bóstwa/Boga. A to, niestety myślenie, życzeniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Voodoo 07.11.07, 17:05 No,tak to już jest,że Bóg bardziej doświadcza wierzących. Ale. patrząc z drugiej strony-daje siłę i potrzebną łaskę do znoszenia wszelkich doświadczeń. Bóg nigdy nuie zsyła na nas ciężarów, którym nie moglibyśmy podołać,więc jest sprawiedliwie. Doświadczenia są po to,abyśmy mogli ćwiczyć się w wierze,abyśmy zrozumieli,że nawet,jeśli po ludzku coś jest niezrozumiałe, bolesne itp. dla Boga nie ma sytuacji bez wyjścia. Doświadczenie jest potrzebne po to,abyśmy mieli okazję stanąć w pokorze przed Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Voodoo 08.11.07, 08:23 Dlaczego Bóg doświadcza bardziej wierzących? W czym wierzący są lepsi lub w czym gorsi? Czy to znaczy, że na niewierzących Bóg machnął już ręką? Czy nie do tych Bóg powinien przemawiać mocniej, którzy nie wierzą i którzy błądzą? Czy Jezus chodził do bogatych czy do biednych? Jak wreszcie Bóg patrzy na tych, którzy w niego wierzą i postępują źle – a jak na niewierzących w niego samego, a mimo to kierujących się miłością, choć bez jego imienia na ustach? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Voodoo 08.11.07, 09:06 kabja napisała: > Bóg nigdy nuie zsyła na nas ciężarów, którym > nie moglibyśmy podołać,więc jest sprawiedliwie. To kolejny mit. Cały czas jesteśmy konfrontowani z ciężarami ponad nasze siły, aborcja, bo na kolejne dziecko nas nie stać, podłożenie świni mobującemu w pracy, bo inaczej on wykończy swą ofiarę, praca na czarno z ominięciem podatków, bo rodzinę utrzymac trzeba... I tylko nie twierdź, że wiara coś tu zmienia, chyba jedynie tyle, że łatwiej o usprawiedliwienie z upadku (spowiedź). Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Voodoo 08.11.07, 15:34 Nie, mój drogi, to nie jest mit. Ja też przeżyłam wiele niemiłych rzeczy,ale jakoś sobie z nimi poradziłam. Aborcja to zupełnie inna sprawa-jeśli nie stać Cię na kolejne dziecko, to przeciez nie musisz go mieć, czy ktoś nakazuje nam rozmnażć się bezmyślnie? Jeśli chodzi o pracę, to uczciwość dotyczy wszystkich pracowników, niezleżnie od tego,czy są wierzący,czy nie. Dotyczy to zatem również mobbingującego,prawda? Nie jestem pewnia,czy podkładanie świni coś tu pomoże... Praca na czarno jest też nieuczciwa,niestety... Widzisz,życie zgodne z przykazaniami bywa czasem trudne. Jeśli jednak zdecydowałam się na nie, to nie zabijam, nie kradnę, nie podładam świń i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Voodoo 08.11.07, 15:43 Życiowe ciężary to nie jest kwestia przykazań. Ludzie powszechnie dźwigają ciężary ponad swoje siły, owszem fizycznie ciągną jakoś dalej (choc bywa też inaczej), ale ilu się rozpija, popada w depresję lub ma myśli (lub nawet posuwa się do tego) samobójcze. Czyż nie jest ponad ludzkie siły być np. matką umierającego z głodu dziecka? A mało tego mamy w świecie. Nie kabja, świat nie jest tak uporządkowany jak wielu adwokatów Boga chciałoby go widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Voodoo 09.11.07, 11:18 Świat nie jest tak uporządkowany z powodu grzechu pierworodnego,który zakłócił pierwotną harmonię, to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Voodoo 09.11.07, 11:20 Takie postawienie sprawy zamyka wszelką dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś