mrzorba Lepiej aby Boga nie bylo! 02.02.08, 20:08 Zycie ludzkie ma tylko sens jak nie ma Boga. Jesli jest Bog i zycie pozagrobowe, to zycie na tym lez padole nie ma sensu. Wierzacy powinni wiec masowo popelniac samobojstwa aby byc najszybciej z Bogiem zamiast sie meczyc w obecnym zyciu... I jeszcze jedno: jesli jest Bog, to jestesmy tylko bezwolnymi marionetkami w jego rekach, co wynika z boskich atrybutow wszechwiedzy i wszechmocy (wolna wola czlowieka nie jest mozliwa w obliczu boskiej wszechmocy i wszechwiedzy)... :( Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Dla porządnego człowieka, to wszystko jedno. 03.02.08, 00:37 Jeśli Bóg istnieje, to nagrodzi go za dobre uczynki. Jesli nie, no to trudno, ale też nic nie straci- przynajmniej pozostanie w życzliwej pamięci żyjących, a sam poczucia straty mieć nie będzie (wraz ze śmiercią skończy się jego świadomość). Niestety, ale większość ludzi powstrzymuje od zbrodni strach przed karą (boską lub ziemską), a nie wewnętrzy imperatyw moralny. W świetle tego faktu lepiej, żeby Bóg istniał (a przynajmniej, żeby ludzie w niego wierzyli!). A jak jest naprawdę, to wszyscy się dowiemy, ale nie będziemy mogli o tym opowiedzieć. I to jest właśnie najzabawniejsze w tym wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
robertfr Re: Jest Bog, nie ma nieba. 02.02.08, 22:01 Wedlug mnie, bog jest wymyslem czlowieka.Mamiac,straszac,obiecujac cos, co nie istnieje,spora grupa "kaplanow" steruje umyslami "wiernych"i dobrze z tego zyje,nie robiac nic pozytecznego dla spoleczenstwa (np.kosciol katolicki w Polsce).Wierzacym w boga,nawet jesli w duchu powatpiewaja w niego ,latwiej jest zyc,pokonywac trudnosci,choroby,w koncu umierac.Zycie bez boga nie jest zyciem bez sensu !Sami nadajemy gleboki sens swojemu istnieniu.A tych,ktorzy sa zbyt leniwi by sprobowac zrozumiec rzeczywistosc "kaplani"rozmaitych wiar zaganiaja do kosciolow ,przy okazji niezle obierajac z dobr doczesnych.Nie bog ,a czlowiek ustanowil wszelkie prawa i reguly moralne i w imie poszanowania i dobra drugiego czlowieka ,powinnismy tych regul przestrzegac.Tym bardziej,ze dni kazdego z nas sa na tej Ziemi okreslone.Przez Czas i w pewnym stopniu przez nas samych.Reszta jest tajemnica... Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Nikt nie uwierzyłby w to. 03.02.08, 00:08 Wierzący nie uwierzyliby, że to Bóg, a niewierzący nie uwierzyliby, że to bóg. > Wyobraźmy sobie sytuację, że ludziom objawiai się Bóg. W taki > sposób, ze każdy go może zobaczyć, pokazują go w telewizji, > przeprowadzają wywiady. Historia zna już takie przypadki i wiekszość zawsze reagowała tak, jak napisałem powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
acc4 Nie ma Boga, na szczęście jest kodeks karny 03.02.08, 00:38 Jest kodeks karny i tego się trzymajmy, jak komuś jest jeszcze potrzebny Bóg i prawa moralne, to proszę bardzo. Chociaż, przypominam, w imię Boga i z jego imieniem na ustach popełniono wiele zbrodni w historii ludzkości, że wspomnę tylko jedną. W czasie krucjaty przeciwko albigensom w południowej Francji opat Arnaud- Amaury, duchowy przywódca krucjaty po zdobyciu miasta Beziers pytany jak odróżnić dobrych katolików od heretyków, żeby tych ostatnich zabić, powiedział: zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich. W uznaniu zasług opat został biskupem Narbonne. Odpowiedz Link Zgłoś
dan101 Re: Jest Bog, nie ma nieba. 03.02.08, 01:42 ok. z tego co pamietam, w apokalipsie, pisze ze przyjdzie wielu takichniby "bogow-prorokow". i jesli taka istota podajaca sie za "boga" tu przyszla, to wielu w nia uwierzy//jednak prawdziwi Chrzescijanie, znajac Pismo Swiete, beda wiedzieli o tym, ze pewnego dnia, przyjdzie prawdziwy Bog(Syn)-Jezus Chrystus, ktory wyczysci swiat z takich ludzi, demonow etc. podajacych sie za Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
fackir a nie odwrotnie? 03.02.08, 11:47 nie w każdej religii samobójstwo to grzech. ludzie popełniają samobójstwo bo maja dosyć lub są do tego zmuszeni. po cichu liczą na kolejną szansę. odbieranie życia stało by sie jeszcze większym przestępstwem. zresztą sam ze sobą popadasz w konflikt Odpowiedz Link Zgłoś
ss85 Nie ma boga 03.02.08, 12:14 Bóg powstał w czasach początków ludzkości jako wytłumaczenie zjawisk wówczas niezrozumiałych, które jego (czy ich - wielu bożków) aktywnością tłumaczono. Ot i cała tajemnica wiary... Nie kwestionuję istnienia jakiejś siły wyższej ponad nami, ale nie jest ona ani osobowa, ani, zapewne, nawet świadoma swego istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Re: Jest Bog, nie ma nieba. 03.02.08, 17:06 Dlaczego tylu ludzi Boga personifikuje?--Moze Bog jest rodzaju zenskiego?-Wierze w Boga,ale nie widze Go brodaczem siedzacym na chmurce.Koscioly,dogmaty i inne zasady"religijne"zostaly wymyslone, w roznych celach przez roznych ludzi...Bedac smarkaczem spytalem ksiedza prowadzacego rekolekcje o to, kim jest Bog.- Ten odparl;- "Bog jest wszelka miloscia,ktora nosisz w twym sercu"... Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: Jest Bog, nie ma nieba. 06.02.08, 09:18 rijselman12.0 napisał: **Dlaczego tylu ludzi Boga personifikuje?** Bo bóg w większości religii to jest osoba, czasem nawet trzy naraz. **--Moze Bog jest rodzaju zenskiego?-** Bóg rodzaju żeńskiego to bogini. **Wierze w Boga,ale nie widze Go brodaczem siedzacym na chmurce.** Byłoby i łatwiej, i prościej, i jaśniej, gdybyś napisał kim/czym go widzisz, zamiast wymieniać kim/czym go nie widzisz. **Koscioly,dogmaty i inne zasady"religijne"zostaly wymyslone, w roznych celach przez roznych ludzi...** Tu nie mam pytań. **Bedac smarkaczem spytale ksiedza prowadzacego rekolekcje o to, kim jest Bog.- Ten odparl;- "Bog jest wszelka miloscia,ktora nosisz w twym sercu"...** I co? To już wszystko? Ten katecheta to jakiś guru? Ta "wszelka miłość w Twoim sercu" to jest ten bóg, w którego wierzysz? Nie da się tego sprawdzić? I proszę Cię, zanim podejmiesz próbę odpowiedzi zastanów się czy masz coś do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rccc Re: Jest Bog, nie ma nieba. 03.02.08, 17:50 braat1 napisał: > Wyobraźmy sobie sytuację, że ludziom objawiai się Bóg. W taki > sposób, ze każdy go może zobaczyć, pokazują go w telewizji, > przeprowadzają wywiady. Nikt (chyba) nie uwierzylby, ze to Bog. Odpowiedz Link Zgłoś
jakas_kobietka Re: Jest Bog, nie ma nieba. 04.02.08, 17:27 ja tam wierzę akurat w coś takiego, jak opisałeś, tylko bez Boga, czyt. świat jest, rodzisz sę, życesz, umierasz, nie ma cię. nie ma w tym jakiegoś głębszego sensu, oprócz tego reprodukcyjnego. wg. mnie nie ma życia pozagrobowego, kończysz życie - kończysz SIEBIE, nie ma cię, bum, znikasz. i mi się wydaje, że to dostateczny powód, żeby NIE popełniać samobójstwa. kiedyś miałam okazję się zabić - wisiał taki zerwany kabel pod napięciem. ale nie chwyciłam go, wiesz czemu? bo nie wierzę w niebo/piekło. jakbym wierzyła, to pewnie tak, chciałabym się zabić, zobaczyć to miejsce. a tak? moje życie skończy się wraz z moją śmiercią i nie będzie już nic poza nim. więc po co miałabym się zabijać? aż mnie mrozi na myśl, że moje życie może się kiedyś tak po prostu skończyć... a tyle jeszcze przede mną! ale gdyby Bóg się pojawił, to nie zdziwiłoby mnie to, co by powiedział (no, oprócz tego, że jest Bogiem i to on stworzył świat, bo to woooow). zdziwiłoby mnie samo jego istnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
llora Re: Jest Bog, nie ma nieba. 05.02.08, 21:48 Dla mnie to nie miałoby znaczenia, bo jestem niewierząca. A przy tym bardziej cenie wartości moralne, niż wielu znanych mi 'wierzących"(np. z rodziny), którzy często mówią: "Nie, nie zrobię tego, bo będę sie paliła w piekle" Wiara jest dla ludzi słabych,którzy nie mają tyle siły, samozaparcia, odwagi i samodzielności, by postępować wg. własnych zasad moralnych Odpowiedz Link Zgłoś
grenzik Re: Jest Bog, nie ma nieba. 18.02.08, 02:04 ja bym Boga nie utożsamiał z normami moralnymi przede wszystkim :> więc pytanie wydaje mi się słabe mistrzu Odpowiedz Link Zgłoś