Dodaj do ulubionych

Samobójstwo...

10.02.08, 15:52
Czy osoba, która popełniła samobójstwo jest po śmierci za to karana. Jeżeli
tak to jaki rodzaj kary to może być.
Obserwuj wątek
    • lux_occulta Re: Samobójstwo... 10.02.08, 17:15
      cophyright napisała:

      > Czy osoba, która popełniła samobójstwo jest po śmierci za to karana. Jeżeli
      > tak to jaki rodzaj kary to może być.


      POdobno samobójstwo jest grzechem śmiertelnym. Ba, sama próba samobójcza jest
      grzechem śmiertelnym. A jeśli ktoś się targnie na swoje zycie ponoć ma być
      ukarany przezywaniem własnej agonii wciąż i wciąż od nowa przez całą wieczność.
      No cóż... Każdy dostaje to, w co wierzy takie jest moje zdanie. Ja w takie kary
      nie wierzę. Samobójstwo popełniają albo osoby głupie albo bezgranicznie
      nieszczęsliwe. Dlaczego ktoś, kto był za zycia nieszczęsliwy ma jeszcze cierpieć
      po śmierci?
      • pocoo Re: Samobójstwo... 10.02.08, 17:25
        lux_occulta napisała:

        Samobójstwo popełniają albo osoby głupie albo bezgranicznie
        > nieszczęsliwe.
        Znasz się" ekspercie" na tym jak kura na pieprzu.
        • lux_occulta Re: Samobójstwo... 10.02.08, 17:54
          Nie, ja tylko znam ludzi, którzy mają za sobą próby samobójcze. I nie są to
          ludzie szczęsliwi, zadowoleni z życia i tak dalej.
      • cophyright Re: Samobójstwo... 10.02.08, 18:20
        lux_occulta napisała:
        Dlaczego ktoś, kto był za zycia nieszczęsliwy ma jeszcze cierpie
        > ć po śmierci?

        Tego właśnie nie wiem. Krążą historie o osobach, które opuściły ciało siłą woli
        (np. jeden z mistrzów reiki tak zrobił). Dlaczego one nie są potępione, a inni
        którzy się targnęli na życie tak.
        • lux_occulta Re: Samobójstwo... 10.02.08, 18:25
          Hmmm... Może to ma coś wspólnego z przykazaniem "nie zabijaj"? W końcu nie jest
          wyszczególnione, kogo masz nie zabijać. Więc samobójstwo jest tu chyba
          sprzeniewierzeniem się temu przykazaniu. Inna kwestia - czy wierzysz w karę
          piekielną, piekło, diabła i wszystko to, czego uczą Cie od kołoski, żę jest
          prawdą? Jak napisałam - każdy dostaje to, w co wierzy.
      • irma223 Lux Occulta: Wedle której teologii? 10.02.08, 20:22
        lux_occulta napisała:

        > POdobno samobójstwo jest grzechem śmiertelnym. Ba, sama próba
        > samobójcza jest grzechem śmiertelnym. A jeśli ktoś się targnie na
        > swoje zycie ponoć ma być ukarany przezywaniem własnej agonii wciąż
        > i wciąż od nowa przez całą wieczność.

        Wedle której teologii?
        • lux_occulta Re: Lux Occulta: Wedle której teologii? 10.02.08, 20:33
          irma223 napisała:

          > lux_occulta napisała:
          >
          > > POdobno samobójstwo jest grzechem śmiertelnym. Ba, sama próba
          > > samobójcza jest grzechem śmiertelnym. A jeśli ktoś się targnie na
          > > swoje zycie ponoć ma być ukarany przezywaniem własnej agonii wciąż
          > > i wciąż od nowa przez całą wieczność.
          >
          > Wedle której teologii?


          Irma, tak nas ksiądz na religii uczył. (czymś dzieci w podstawówce trzeba było
          postraszyc, no nie?). A jak to tam jest naprawde to ja nie wiem, z resztą mało
          mnie to obchodzi. Nie mam zamiaru się zabijać. Nie mniej żal mi ludzi, którzy
          się zabili i ich rodzin. Tych pierwszych, że mieli jakiś powud by targnąć sie na
          swoje życie a ich rodzin, że musieli przezyc taką tragedię.
          W każdym bądź razie napisałam to, co usłyszałam jeszcze w podstawówce na religii
          a co zakończyły pełne patosu słowa, że "To Bóg darował nam życie i tylko Bóg
          może je odebrać".
          • irma223 Re: Lux Occulta: Wedle której teologii? 11.02.08, 15:31
            lux_occulta napisała:

            > Irma, tak nas ksiądz na religii uczył.

            Czyli według teologii rzymskokatolickiej.

            Otóż - jeśli coś jeszcze pamiętam - tym najbardziej grzesznym
            elementem samobójstwa było odrzucenie nadziei czyli zaufania do
            Ducha Świętego - to właśnie czyniło samobójstwo grzesznym, a nie
            złamanie przykazania "nie zabijaj".

            Ale w ciągu ostatnich kilku lat ponoć coś się w tej kwestii
            zmieniło: pamiętam, że któryś biskup rzymskokatolicki kilka lat temu
            wspominał coś o tym, że bajdziej grzeszne jest niedbanie o zdrowie
            (typu wieloletnie pijaństwo czy narkomania) niż jednorazowy akt
            samobójczy spowodowany nagłą rozpaczą.
            W tym pierwszym przypadku widział ów biskup "samobójczy" tryb życia -
            co zasługuje na potępienie, w tym drugim przypadku zaś - zgoła nic
            grzesznego.
            Czy była to jednorazowa wypowiedź biskupa, czy KK zmienił zasady
            nauki w tym zakresie - tego nie wiem.
            • lux_occulta Re: Lux Occulta: Wedle której teologii? 11.02.08, 18:50
              No cóż... Mam nadzieję, że sie zmieniło.
              • irma223 Re: Lux Occulta: Wedle której teologii? 11.02.08, 19:33
                lux_occulta napisała:

                > No cóż... Mam nadzieję, że sie zmieniło.


                Chyba się zmieniło:

                www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=427
                "Miała być to nie tyle kara, ile sposób odstraszenia innych przed
                popełnieniem takiego czynu.

                Kościół jednak zrezygnował w dzisiejszych czasach z tej praktyki, ze
                względu na rozwój wiedzy psychologicznej. Okazuje się, że większość
                samobójstw jest wynikiem załamań psychicznych. Liczba samobójstw
                wzrasta przeważnie w okresach jakiś kataklizmów, lub kryzysów. Np.:
                w okresach epidemii, dziesiątkującej Europę, wiele osób popełniało
                samobójstwa ze względu na zbliżające się cierpienie, nie
                wytrzymywało psychicznie trudnej sytuacji powszechnego lęku.
                Trudno więc straszyć tych ludzi wiecznym potępieniem, skoro to im
                prawdopodobnie nie pomoże przezwyciężyć swojego załamania. Kościół
                więc zrezygnował z tej metody. W dniu dzisiejszym śmierć samobójcza
                traktowana jest jako wynik załamania psychicznego, czyli choroby."

      • seth.destructor Re: Samobójstwo... 12.02.08, 13:17
        A czemu nie. Logiki nie ma nigdzie...
    • piwi77 Re: Samobójstwo... 10.02.08, 17:26
      cophyright napisała:

      > Czy osoba, która popełniła samobójstwo jest po śmierci za to karana

      Jeżeli po śmierci, to już nie osoba, jak ktoś, kogo nie ma, może być
      karany?
      • cophyright Re: Samobójstwo... 10.02.08, 18:15
        piwi77 napisał: > Jeżeli po śmierci, to już nie osoba, jak ktoś, kogo nie ma,
        może być
        > karany?

        Pozbywasz się ciała, ale nadal jesteś sobą. Czy Bóg wymierza jakieś kary dla
        samobójców? Tylko pozostaje kwestią sporną czy on jest i czy istnieje życie
        pozagorbowe. Czy powinno się karać takie osoby? Z jakiej racji?
    • kolter_hugh Re: Samobójstwo... 11.02.08, 15:10
      cophyright napisała:

      > Czy osoba, która popełniła samobójstwo jest po śmierci za to karana. Jeżeli
      > tak to jaki rodzaj kary to może być.


      Czasem śmierć to wybawienie, więc za co jeszcze karać ??
    • niedo-wiarek Re: Samobójstwo... 11.02.08, 22:47
      Byłby to dowód niebywałego okrucieństwa Boga.

      1. Na świat przychodzi osoba, której nikt nie pytał, czy ma ochotę się na nim znaleźć.
      2. Osoba ta jest na świecie tak nieszczęśliwa, że odbiera sobie życie.
      3. Po śmierci skazana zostaje na wieczne męki.

      Makabra. Fajnie, że Bóg jest tylko mitem ;)
      • kolter_hugh Re: Samobójstwo... 12.02.08, 17:17
        niedo-wiarek napisał:

        (..)3. Po śmierci skazana zostaje na wieczne męki.

        Wskaż mi w biblii ze Bóg tak kara swoje dzieci !!!
    • seth.destructor Re: Samobójstwo... 12.02.08, 13:16
      Nie wiem. i ktokolwiek na ten temat napisze będzie to gdybanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka