pw2007
27.02.08, 14:43
Polecam ciekawy artykuł opisujący jak złe duchy boją się obecnego Papieża.
Oryginał:
www.papanews.it/dettaglio_approfondimenti.asp?IdNews=5806#a
Tłumaczenie przekopiowuję z Forum Frondy
„Nienawidzę go, nie mogę go więcej znieść; każdy jego gest, każde jego słowo,
każde jego błogosławieństwo przedstawia sobą egzorcyzm”. Nie trzeba dodawać,
że Szatan nie zamierza się poddawać, Papież przynosi mu trudności, zniewagi i
przeszkody pilnie strzegąc ludzkości przed jego [Szatana] dziełami i pokusami,
w wyniku czego on – Zły, upadły anioł, wieczny potępieniec, głowa duchów
piekielnych czuje że znajduje się w ucisku, zraniony i poniżony przez
Nauczanie Józefa Ratzingera. Wielu współpracowników egzorcystów, składa jasne
świadectwo okrutnych cierpień Diabła na sam dźwięk imienia Benedykt XVI:
krzyku, hałasu ,płaczu z bólu. Przykładowo, parę dni temu, gdy kobieta z
prowincji Salerno była poddawana egzorcyzmowi w kaplicy, Szatan wyniósł się z
niej szybko, o czym czytamy na początku artykułu, jest zrozpaczony, co
zawdzięcza Papieżowi i jego katechezom wymierzonym w Piekło i złe duchy które
je zamieszkują. Co więcej, Zły uważa, iż każdy jego [Papieża] gest, każde jego
słowo, każde jego błogosławieństwo są egzorcyzmem. Z punktu widzenia
teologicznego należy podkreślić że Szatan nienawidzi Papieża jako Wikariusza
Chrystusowego na Ziemi i powszechnego Pasterza Kościoła. Logicznym zdaje się
to, że w przypadku Benedykta XVI jest podobnie, ale stwierdzenie takie byłoby
ograniczeniem. Najpierw jako Profesor, potem jako Arcybiskup, wreszcie jako
Kardynał Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, Joseph Ratzinger nigdy nie ustawał w
podkreślaniu realnego istnienia Diabła i Piekła i to w sposób, pokazujący, że
potępienie za grzechy jest rzeczywistością Kardynał Ratzinger wielokrotnie
także przestrzegał przed odwoływaniem się do okultyzmu: praktyk magicznych,
które ubliżają Bogu, otwierają duszę na świat w którym, jak wierzą, ten który
jest ojcem wszelkiego kłamstwa uwolni ich od wszelkiego zła, podczas gdy
przeciwnie sam jest Złem osobowym. Czasami samo „zwykłe” czytanie kart tarota
(nie mówiąc już o poważnych seansach spirytystycznych, czarnych mszach,
rzucaniu klątw, złorzeczeniu, złego oka [rodzaj zabobonu-klątwy], konsekracji
Diabła [aż nie chcę myśleć co to takiego]) pozwala Szatanowi zapanować nad
duszą i ciałem osoby. By uwolnić się od tego nieprzyjaznego gościa, niezbędnym
jest udać się do egzorcysty. W obecnych czasach egorcyści stają się świadkami
stałych skarg „pięknego” Szatana. Benedykt XVI stał się jego stałym
przekleństwem. Jakkkolwiek jest to autor wszelkiego kłamstwa [Szatan
oczywiście], to tym razem można mu wierzyć: całe Magisterium Papieża jest
wprost wycelowane w zwalczanie Szatana. Jak stwierdził w wywiadzie parę
tygodni temu Biskup Andrea Gemma, Diabeł po wyborze i wstąpieniu na tron
Benedykta XVI zaczął się trząść. Zaledwie kilka tygodni po wyborze J.
Ratzingera podczas egzorcyzmu (a mało który biskup przeprowadza egzorcyzm tak
Bp A. Gemma) Zły rzekli „nowy Papież jest mocniejszy od tego poprzedniego
(JP2) i sprawia nam [diabłom] więcej cierpienia” I wydaje się, że tak się
właśnie dzieje. Najnowszą interwencję w walce z Lucyferem Benedykt XVI powziął
parę dni temu, ostatniej Niedzieli, przeżyć Post – podkreślił na Anioł Polski
– oznacza stawić czoła i zwalczyć całe zło, czyli właśnie Szatana i dźwigać
Krzyż Jezusa. Ale symbolem wojny duchowej wypowiedzianej Szatanowi przez
Kościół Ratzingera są słowa wypowiedziane w zeszłym roku wiernym z rzymskiej
parafii. „Dla tych którzy trwają w grzechu nie wykazując w żaden sposób
skruchy, ich perspektywą jest potępienie wieczne, ponieważ przywiązanie do
grzechu wiedzie do porażki naszej egzystencji. Jest to tragiczna przyszłość
oczekująca tych którzy żyją w grzechu i nie wzywają Boga. Tylko przebaczenie
Boga daje siłę przezwyciężenia grzechu i nie wracania do niego więcej. Jezus
przyszedł po to by głosić że chce nas wszystkich w Niebie, a Piekło, o którym
się mało mówi w naszych czasach, istnieje i jest wieczne dla tych którzy
zamkną się na Jego miłość.. W kościele pod kierunkiem Benedykta XVI, Szatan
jest pokonany. Znając jego pychę, płacze rzewnymi łzami.
Niech żyje Benedykt XVI !!!