tibett
14.04.08, 23:55
Mam 20 lat, jednak jak się okazuje - jestem dorosły jedynie na papierze. Otóż moi rodzice postawili mi ultimatum, że albo będę chodził co niedzielę do kościoła, albo wyrzucą mnie z domu. Aktualnie studiuję, a nie mam w planach przeprowadzki w najbliższym czasie, ale to był dla mnie naprawdę szok gdy mi to zakomunikowano (stało się to na skutek oporu, który ostatnio okazywałem wobec uczestnictwa). Nie jestem ateistą, uznaję wartość nauk Jezusa, ale przeszkadza im to, że nie uznaję instytucji kościelnej. Co robić? To nie są żarty! XXI wiek. wolność sumienia? wolna wola? co to takiego? Czy to normalne dla pozornie wolnej wiary, że więzy kościelne są bardziej istotne niż rodzinne?