Dodaj do ulubionych

Chcę żyć zgodnie z sobą !

26.04.08, 00:04
Witam!
Przedstawię swoją sytuację. Jestem młodą mamą, mam prawie roczne dziecko. Sympatyzuję z pewnym kościołem protestanckim. Bardzo chciałabym dołączyć do tego kościoła. I jestem pewna w 100%, że tam znajdę to czego wciąż szukałam. Problem tkwi w tym, że moja rodzina oraz ojciec dziecka (i jego rodzina) nie akceptują mojej decyzji. Chcę wychować moje dziecko na protestanta. Czy w Polsce każdy musi być katolikiem i basta? Dlaczego nie ma tolerancji dla innych? Czemu czuję się jakbym waliła głową w mur? Jestem rozdarta psychicznie, czuję się pod presją otoczenia, prawie zmusza się mnie bym ochrzciła dziecko w kościele katolickim. A ja wiem, że tego nie chcę. Bardzo proszę o rady. Pragnę być szczęśliwą mamą i szczęśliwą kobietą.
Obserwuj wątek
    • marajka Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 00:22
      Formalnie należę do KRK, ale nie powiem o sobie "katoliczka". Moje poglądy odzwierciedla luteranizm. Moja rodzina to akceptuje. Chcesz rady? Nie daj się! Przekonaj ich, że przecież nie chcesz przejść na islam, na inną wiarę, a chcesz tylko zmienić wyznanie(to chyba mniejszy szok). Przekonaj, że możesz chodzić do kościoła katolickiego, ale i tak poglądów nie zmienisz. Kogo masz okłamywać i po co?
      Czy ojciec dziecka to twój mąż lub stały partner? Jeśli tak, to niezbyt się sprawdza nie będąc podporą.
      Nie chcesz chrzcić w KRK? To nie rób tego! Inaczej całe życie Ci ustawią. Nie poddawaj się!
      Powodzenia
    • astrotaurus Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 01:06

      maniulka_25 napisała:

      **Chcę wychować moje dziecko na protestanta.**
      **Pragnę być szczęśliwą mamą i szczęśliwą kobietą. **

      Super!
      Dziecko jeszcze nic nie wie o świecie i wy o dziecku niewiele wiecie i już
      toczycie nad nim wojny religijne. Nie myślicie kim może zechce być ono, liczy
      się dla was dobro waszych religii.
      A niechby was wszystkich szlag trafił. :l
      • marajka Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 01:31
        Ale gdyby napisała, że chce by jej dziecko było wegetarianinem, to byłoby ok. Jak ateista wychowuje dziecko w ateizmie, to też ok(a skąd ma wiedzieć, czy dziecko też chce być niewierzące?).
        Autorko wątku, wielu rad nie dostaniesz. Spodziewaj się odpowiedzi ateistów przerażonych "gwałtem" jakiego dokonasz na maleństwie chrzcząc je.
        • astrotaurus Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 01:53

          marajka napisała:

          **Ale gdyby napisała, że chce by jej dziecko było wegetarianinem, to byłoby ok.
          Jak ateista wychowuje dziecko w ateizmie, to też ok(a skąd ma wiedzieć, czy
          dziecko też chce być niewierzące?).**

          Eeee, przekombinowałaś!
          Po pierwsze: zawsze twierdzę, że byle matoły nie powinny mieć prawa do
          "wychowania" dzieci, bo dziecko to nie zabawka.
          Po drugie: nauczyć dziecko wszystkich religii, albo nie uczyć go żadnej to
          zupełnie co innego, niż wpoić mu jedną jedyną jedynie słuszną.
          Czaisz różnicę?
          • marajka Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 12:27
            > Po pierwsze: zawsze twierdzę, że byle matoły nie powinny mieć prawa do
            > "wychowania" dzieci, bo dziecko to nie zabawka.
            Zgadzam się w 100%.
            > Po drugie: nauczyć dziecko wszystkich religii, albo nie uczyć go żadnej to
            > zupełnie co innego, niż wpoić mu jedną jedyną jedynie słuszną.
            > Czaisz różnicę?
            Jak najbardziej rozumiem twój punkt widzenia, jako osoby niewierzącej. A teraz ty zrozum mój punkt widzenia. Mam swoją wiarę w której chcę wychować moje dziecko, jeśli je kiedyś będę miała.
            Nie indoktrynować. Nie wmawiać mu, że inne religie są złe, że inni "pójdą do piekła". Owszem, opowiem mu o innych religiach, żeby było otwarte i tolerancyjne, ale będę mówić, że ja wierzę w Boga chrześcijańskiego, a raczej chrześcijańsko-żydowskiego. Zrozum, że wiara to nie jest jakiś tam pogląd, który nigdy nie jest jedynie słuszny. Ja wierzę, że istnieje tylko mój Bóg,to dla mnie jedyna prawdziwa wiara. Bo na tym polega wiara. Gdybym wszystkie religie uznała za prawdziwe to już nie miałabym wiary.
            Mnie wychowano w katolicyzmie, dorosłam i wybrałam luteranizm. Jest OK, nikt w domu nie robi z tego problemu, nikt nie woła egzorcysty.
            Reasumując: dla ciebie wszystkie religie są tak samo nieprawdziwe ale równe. Dla mnie wszystkie są równe, ale tylko moja jest prawdziwa.
            • astrotaurus Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 13:36

              marajka napisała:

              **Mam swoją wiarę w której chcę wychować moje dziecko, jeśli je kiedyś będę
              miała. Nie indoktrynować. Nie wmawiać mu, że inne religie są złe, że inni "pójdą
              do piekła". Owszem, opowiem mu o innych religiach, żeby było otwarte i
              tolerancyjne, ale będę mówić, że ja wierzę w Boga chrześcijańskiego, a raczej
              chrześcijańsko -żydowskiego. **

              Dobra psu i mucha!
              To co mówisz dowodzi, że masz wątpliwości, a nie wiarę, więc Twoje dziecko ma
              szansę uniknąć prania mózgu.



              **Zrozum, że wiara to nie jest jakiś tam pogląd, który nigdy nie jest jedynie
              słuszny.**

              Zrozum, że wiara to JEST pogląd jedynie słuszny. Ty ciągle mówisz o niewierze i
              wątpliwościach.


              **Ja wierzę, że istnieje tylko mój Bóg,to dla mnie jedyna prawdziwa wiara. Bo na
              tym polega wiara. Gdybym wszystkie religie uznała za prawdziwe to już nie
              miałabym wiary. Mnie wychowano w katolicyzmie, dorosłam i wybrałam luteranizm.
              Jest OK, nikt w domu nie robi z tego problemu, nikt nie woła egzorcysty.**

              Może Ty się w tym łapiesz - ja wątpię. Ale nie chciałbym widzieć jak opowiadasz
              dziecku o różnych religiach, które nie są gorsze, tylko nieprawdziwe. I jak
              opowiadasz, że wierzysz w boga chrześcijańsko - żydowskiego i lekko przyjmujesz
              istnienie jego konkurencji.
              Może byś poćwiczyła na nas takie opowieści? :D


              **Reasumując: dla ciebie wszystkie religie są tak samo nieprawdziwe ale równe.
              Dla mnie wszystkie są równe, ale tylko moja jest prawdziwa.**

              Reasumując masz rację.
              Tyle, że ja mam podstawy do swojego poglądu, a Ty do swojego nie, bo musisz się
              nieźle nagimnastykować, żeby to się zgodziło.

              Chyba że się mylę i olśni mnie jak zaczniesz ćwiczyć te swoje opowieści o tym w
              co wierzysz i jak to pasuje do reszty różnych wiar itp.

              Ale raczej przewiduję, że się okaże, iż, jak większość wierzących, masz swoja
              własna religię , będącą zlepkiem dowolnie wybranych fragmentów czegokolwiek
              osadzonym na bazie zadawnionych lęków. :D
              • marajka Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 14:09
                Wątpliwości zdarzają się, bo ja używam mózgu, a nie przyjmuję bezmyslnie tego co się do mnie mówi. Ale wątpliwości co to tego jaki Bóg jest, a nie czy jest.
                >lekko przyjmujesz
                > istnienie jego konkurencji.
                Nie przyjmuję. Nie wierzę w Allaha ani Światowida. Ale nie uważam, że ten kto wierzy jest gorszy, że jego religia, tradycje są gorsze. Bóg traktuje ludzi jednakowo.
                Ale nie chciałbym widzieć jak opowiadasz
                > dziecku o różnych religiach, które nie są gorsze, tylko nieprawdziwe.
                Uruchom wyobraźnię. Otwieram jakąś książkę lub encyklopedię, sadzam dziecko na kolanach i pokazuję mu gwiazdę Dawida. Mówię, że to symbol judaizmu, którego wyznawcami są Żydzi. Żydzi wierzą w tego Boga co ja, ale nie uznają boskości jego syna. Ja uznaję. Nie, nie są przez to gorsi, ale ale Jezus to Syn Boży i Mesjasz. Oni w to nie wierzą. Zabieram go na Kazimierz, by pokazać synagogi.
                Potem pokazuję mu meczet i mówię: Tu modlą się muzułmanie. Wyznają inne zasady niż my, ich wiara nie jest gorsza niż nasza,ale ja w ich Boga nie wierzę.
                > Zrozum, że wiara to JEST pogląd jedynie słuszny. Ty ciągle mówisz o niewierze i
                > wątpliwościach.
                Wiara nie jest poglądem. Wierzę w Boga i to nie jest zależne ode mnie. Pogląd wyrabia się na podstawie przemyśleń i opinii.
                • astrotaurus Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 14:39

                  marajka napisała:

                  **Mówię, że to symbol judaizmu, którego wyznawcami są Żydzi. Żydzi wierzą w tego
                  Boga co ja, ale nie uznają boskości jego syna.**
                  **Tu modlą się muzułmanie. Wyznają inne zasady niż my, ich wiara nie jest gorsza
                  niż nasza,ale ja w ich Boga nie wierzę.**

                  Owmorduchnę, jak ktoś człowiekowi co wytłumaczy, to zaraz mu sie w głowie
                  rozjaśni! ;
                  Życzę jednak Twojemu teoretycznemu dziecku, żeby umiało zadawać dalsze pytania
                  (takie choćby jakie ja i inni na tym forum zadajemy) i nie zadowoliło się takim
                  ble ble.
                  Jeśli Ci się nie pogorszy to rzeczywiście owo dziecko będzie wolne od zmasowanej
                  indoktrynacji (dobra psu i mucha).
                  Pozwolę sobie jednak obstawać przy poglądzie, że będzie tak wskutek tego, że to
                  co czujesz to jest niewiara, a nie wiara. Gdybyś wierzyła naprawdę, a zwłaszcza
                  w boga bilijnego nie wahałabyś się przed indoktrynacją.


                  **Wiara nie jest poglądem. Wierzę w Boga i to nie jest zależne ode mnie. Pogląd
                  wyrabia się na podstawie przemyśleń i opinii.**

                  Wiara to jest pogląd, wiedza, przekonanie, pewność ino źródła ich są jakby
                  odmienne od źródeł poglądów, wiedzy, przekonań, pewności rozumowych, logicznych,
                  naukowych.
                  • marajka Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 16:49
                    > Życzę jednak Twojemu teoretycznemu dziecku, żeby umiało zadawać dalsze pytania
                    > (takie choćby jakie ja i inni na tym forum zadajemy) i nie zadowoliło się takim
                    > ble ble.
                    Ja też mu tego życzę. Pokazałam tylko, co mogłabym powiedzieć przykładowo, bez głębszego zastanowienia. Mam 20 lat i do dziecka mi nie spieszno.
                    Obstawaj przy swoim poglądzie, ja nie chcę Cię przekonywać do mojego, tylko pokazać mój punkt widzenia.
                    • astrotaurus Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 27.04.08, 02:23
                      marajka napisała:

                      **Obstawaj przy swoim poglądzie, ja nie chcę Cię przekonywać do mojego, tylko
                      pokazać mój punkt widzenia. **

                      Taaa, cóż ja mogę na takie dictum?
                      Może poradzić Ci, żebyś korzystała z jakichś darmowych ogłoszeń, bo forum jednak
                      powinno służyć do czegoś innego.... :l
                • mma_ramotswe Światowit a nie Światowid n/t 26.04.08, 20:49
                  • marajka Re: Światowit a nie Światowid n/t 26.04.08, 21:36
                    Można i tak, i tak. Poprawna forma to i tak Świętowit. Ale w książkach najczęściej występuje Swiatowid.
        • piwi77 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 08:19
          marajka napisała:

          > Jak ateista wychowuje dziecko w ateizmie, to też ok(

          W ateizmie się nie wychowuje. Brak religijnej indoktrynacji w
          wychowaniu nie jest indoktrynowaniem.
          • marajka Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 12:30
            Można wychować w wierze, nie indoktrynując. Czy wychowanie dziecka mówiąc do niego po polsku i ucząc wierszyka "Polak mały" to indoktrynacja? Nie.
            A czy mówenie mu, że Polacy to najlepszy naród na świecie, a Niemcy to świnie, to indoktrynacja? Tak.
            • kolter_hugh Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 19:10
              marajka napisała:

              > Można wychować w wierze, nie indoktrynując. Czy wychowanie dziecka mówiąc do ni
              > ego po polsku i ucząc wierszyka "Polak mały" to indoktrynacja? Nie.
              > A czy mówenie mu, że Polacy to najlepszy naród na świecie, a Niemcy to świnie,
              > to indoktrynacja? Tak.

              Mówiąc o Niemcach świnie mówimy tylko prawdę nic w tym nie ma indoktrynacji ::))))
      • maniulka_25 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 09:36
        Witaj!
        A czemu ma mnie sztag trafić?
        Jestem dobrą mamą, bo chę dać mojemu dziecku wybór. Znajdę przedszkole w którym
        nie będzie religii. A jak nie znajdę, to zapiszę do prywatnego. Jeżeli chodzi o
        podstawówkę, to moje dziecko nie będzie uczęszczać na religię. A jak skończy
        16-18 lat, to może dojrzeje do wyboru. Protestanci nie chrzczą dzieci ! Chrzest
        jest indywidualnym wyborem dorosłego człowieka. Więc formalnie nie "zapisuję"
        dziecka do żadnego kościoła.
        A do szczekających ateistów. Dlaczego chrzcicie swoje dzieci i bierzecie śluby w
        KK ? Czy tak wygląda ateizm ?
        • astrotaurus Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 10:10

          maniulka_25 napisała:

          **Witaj!
          A czemu ma mnie sztag trafić? **

          No przecież napisałem wyraźnie dlaczego!


          **Jestem dobrą mamą, bo chę dać mojemu dziecku wybór.**

          Jak to stwierdzenie ma się do tych wcześniejszych:
          "Chcę wychować moje dziecko na protestanta.
          Pragnę być szczęśliwą mamą i szczęśliwą kobietą." ?
          Nie jest tu celem dobro dziecka, tylko Twoje i Twojej religii.
          Post tytułowy opowiadał o Tobie i Twojej walce religijnej nad głową
          nieświadomego i niewinnego dziecka.


          **A do szczekających ateistów. Dlaczego chrzcicie swoje dzieci i bierzecie śluby
          w KK ? Czy tak wygląda ateizm ? **

          Bo mamy takie prawo.
          Bo obrzędy religijne są wspólnym dorobkiem kulturowym ludzkości (bez względu na
          to co kto w czasie tych obrzędów myśli i czuje).
          Bo płacimy na tutejszy kk górę grosza.
          Dla tradycji.
          Dla rodziny.

          Ateiście nie skwierczy skóra od wody święconej i nawet zjedzenie opłatka z rąk
          czarnego szamana go nie zabija. :D
          • misiekram Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 29.04.08, 01:54
            Można to chyba nawet pokazać, jak dać wybór, nie zmuszając.

            Przez przykład. Na zasadzie "Ja wyznaję XXX, uważam, że YYY"
            Wówczas pozostaje pozytywny obraz wyznania XXX, poparty wizerunkiem dobrego rodzica.
            Ale nie jest to wypychanie na siłę w środek ceremonii, których dziecko nie
            rozumie, bo rozumieć nie ma prawa, ale kształtują one jego przyszłość w pewnym
            sensie.
        • marajka Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 12:32
          Chrzczą dzieci.
          • maniulka_25 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 15:25
            W Kościele Luterańskim (Ewangelickim)chrzci się małe dzieci.
            W Kościele Chrystusowym chrzci się tylko osoby dorosłe.
            • marajka Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 16:45
              Pisałaś "protestanci", więc ja też odpowiedziałam tak ogólnie. No to gdzie problem z chrztem? Dziecko dorośnie i samo się ochrzci lub nie.
    • piwi77 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 08:17
      W zasadzie Twoje pytanie jest skierowane do katolków, dlaczego są
      tak nietolerancyjni, bo są, ale żaden z nich Ci na Twoje pytanie nie
      odpowie. Są zajęci wyłącznie użalaniem się nad sobą i nad
      wyimaginowaną nietolerancją, która podobno ich dotyka. Zagryzają za
      wściekłości palce, że jescze nie ma obowiązku rozpoczynania i
      kończenia dnia ich mszą świętą.
    • niedo-wiarek Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 10:12
      Nie martw się. Wpływy Kościoła katolickiego będą z czasem spadać. Na stosach już palić nie mogą, ekskomuniką mało kto się przejmuje. Gorliwi katolicy najgorsi są dla ateistów - czasem nienawiść aż bucha. Członków pozostałych kościołów chrześcijańskich uważają po prostu za gorszych, za takie zagubione, niedorozwinięte owieczki, które prędzej czy później wrócą do papy papieża.
      Żyj zgodnie z własnym sumieniem i tyle.
    • twoj_aniol_stroz Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 10:25
      Myślę, że tu należałoby się skupić na wypracowaniu jakiegoś
      rozsądnego kompromisu pomiędzy Tobą i tatą dziecka - i tylko i
      wyłącznie pomiędzy Wami i nikim absolutnie więcej. Przede wsyztskim
      tata dziecka jest Twoim mężem, mieszkacie razem, czy tylko jest
      dochodzącym tatą? To bardzo ważne. Dobrze byłoby przedyskutować
      kwestię wiary Twojej i taty dziecka na spokojnie. Nie na zasadzie bo
      ma być tak jak ja chcę (którekolwiek z Was), ale na zasadzie co jest
      dla mnie ważne i dlaczego taka właśnie religia a nie inna. Co
      powoduje, że Ty czujesz się protestantką? Co powoduje, że tata
      dziecka czuje się katolikiem? Taki powrót do podstaw wiary jest
      bardzo ważny, bo w sumie odpowiada na podstawowe pytanie o Waszą
      tożsamość. Myślę, że warto spokojnie porozmawiać, bez oskarżania,
      tupania nogą. Przede wszystkim powinniście się skupić na tym co
      łączy Wasze wyznania, spokojnie przeanalizować różnice i zastanowić
      się nad wyznaczeniem jakiegoś wspólnego obszaru w tym temacie.
      Proponuję też, żebyś zapisała się na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16182
      Wychowanie w wierze - tam znajdziesz ludzi z różnych denominacji
      chrześcijańskich, także mieszane małżeństwa. Oni już wypracowali
      jakiś kompromis, więc może warto, żebyś skorzystała z ich
      doświadczenia :))
    • kolter_hugh Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 11:53
      maniulka_25 napisała:

      > Witam!
      > Przedstawię swoją sytuację. Jestem młodą mamą, mam prawie roczne dziecko. Sympa
      > tyzuję z pewnym kościołem protestanckim. Bardzo chciałabym dołączyć do tego koś
      > cioła. I jestem pewna w 100%, że tam znajdę to czego wciąż szukałam.

      Skoro jesteś pewna to chodż po prostu na ich nabożeństwa decyzje o ewentualnym
      chrzcie zostaw na póżniej !!


      Problem tk
      > wi w tym, że moja rodzina oraz ojciec dziecka (i jego rodzina) nie akceptują mo
      > jej decyzji. Chcę wychować moje dziecko na protestanta. Czy w Polsce każdy musi
      > być katolikiem i basta? Dlaczego nie ma tolerancji dla innych? Czemu czuję się
      > jakbym waliła głową w mur? Jestem rozdarta psychicznie, czuję się pod presją o
      > toczenia,

      Uwierz mi że można odejść od KrK ja mając 11 lat przestałem chodzić na
      katechezy i na msze, ty jesteś pełnoletnia i musisz sama sobie powiedzieć czy
      twoja rodzina jest ważniejsza od Twojej wiary
      Mat 10 ,36-37
      Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. 37 Kto bardziej kocha
      ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub
      córkę niż mnie, nie jest mnie godzien


      prawie zmusza się mnie bym ochrzciła dziecko w kościele katolickim. A
      > ja wiem, że tego nie chcę. Bardzo proszę o rady. Pragnę być szczęśliwą mamą i
      > szczęśliwą kobietą.

      Mnie też chcieli zmusić do chrztu dziecka, ale to moje dziecko !!!twój facet
      powinien wybrać czy kocha was ,czy watykańskie tradycje
    • mma_ramotswe Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 26.04.08, 13:49
      Masz problemy z relacjami w rodzinie, a nie religijne
    • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 09:48
      Maniulka, nie napisałas jakie sa powody,ze ta rodzina nie chce się
      zgodzic. Kosciołów protestanckich jest kilka tysiecy, a pomysły co
      niektorych faktycznie sa dosc szokujace. Znam rodziny
      protestanckie,gdzie np. kobieta całkowicie podporzadkowana jest
      mezczyźnie,znam tez takich protestantow,ktorzy próbuja chodzic po
      wodzie( jedne finał takiego chodzenia skonczył sie tragicznie). Wiec
      nie wiem co jest powodem watpliwosci rodziny, zwłaszcza,ze jak
      piszesz "w 100% jestes pewna ,ze znajdziesz to czego szukasz",a mnie
      się to wydaje kompletnym bezkrytycyzmem. Wchodzac do kazdej
      wpsólnoty (mówie to tez katolikom jak wchodza do konkretnych
      wpsólnot w KK) trzeba miec duzo krytycyzmu i dystansu, bo wszedzie
      sa rózni ludzie i mozna się srodze rozczarowac i poranic (siebie i
      bliskich).
      Nie mam nic przeciwko protestantom,lepiej byc dobrym protestantem
      niz kiepskim katolikiem,ale nie piszesz o powodach watpliwosci
      rodziny...
      Co to konkretnie za kosciół?
      • kolter_hugh Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 10:19
        mala.mi74 napisała:

        > Maniulka, nie napisałas jakie sa powody,ze ta rodzina nie chce się
        > zgodzic

        Każdy swojego chce pilnować

        . Kosciołów protestanckich jest kilka tysiecy, a pomysły co
        > niektorych faktycznie sa dosc szokujace. Znam rodziny
        > protestanckie,gdzie np. kobieta całkowicie podporzadkowana jest
        > mezczyźnie,

        Ja znam takie rodziny katolickie

        znam tez takich protestantow,ktorzy próbuja chodzic po
        > wodzie( jedne finał takiego chodzenia skonczył sie tragicznie)

        Znałem katolika który chciał tramwaj osobiście stojąc na torach zatrzymać::)))

        Wiec
        > nie wiem co jest powodem watpliwosci rodziny, zwłaszcza,ze jak
        > piszesz "w 100% jestes pewna ,ze znajdziesz to czego szukasz",a mnie
        > się to wydaje kompletnym bezkrytycyzmem

        Typowy dla katolików brak tolerancji !!

        Wchodzac do kazdej
        > wpsólnoty (mówie to tez katolikom jak wchodza do konkretnych
        > wpsólnot w KK) trzeba miec duzo krytycyzmu i dystansu, bo wszedzie
        > sa rózni ludzie i mozna się srodze rozczarowac i poranic (siebie i
        > bliskich).

        To pewno odrzuciło ją od KrK !!

        > Nie mam nic przeciwko protestantom,lepiej byc dobrym protestantem
        > niz kiepskim katolikiem,ale nie piszesz o powodach watpliwosci
        > rodziny...

        Dziwne co raz tu chcesz ustawiać pod katem katolicyzmu protestantów !!
        • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 10:59
          Szczerze mówiąc to zabawnie wyglądają te szermierki na definicje i przepychanki
          co kto rozumie przez jakieś pojęcie. Chrześcijanin, protestant, żyd, baba jaga…
          A pojawił się najzwyklejszy w świecie problem – czy można decydować o sobie (i
          swoim dziecku), czy nie można? Dla mnie ten problem nie istnieje, bo gdyby
          ktokolwiek próbował mi nakazać w coś wierzyć albo nie wierzyć, to najpierw
          podjąłbym z nim dyskusję, potem wyśmiał, a gdyby to nie wystarczyło, to dostałby
          ode mnie po głowie. I czułbym, że naprawdę zrobiłem dla ludzkości coś naprawdę
          wielkiego – ukarałem głupotę i zaślepienie choćby w przypadku jednego tylko
          człowieka. Problem dla mnie nie istnieje również o tyle, że religia jest dla
          mnie jedynie ciekawostką kulturową, a nie wyznacznikiem mojego życia. Dla mnie
          religia jest równoznaczna z moralnością. Oczywiście zaraz podniesie się milion
          głosów – a jaka to moralność i kto określa jej ramy? Odpowiadam – moralność jest
          jak dupa – każdy ma własną. Moja wyrosła właśnie z „indoktrynacji”
          chrześcijańskiej. Ale z grubsza wszędzie jej główne filary są niezmienne. Nie
          można zabijać , kraść, a drugiemu człowiekowi przynajmniej nie robić nić złego i
          pozwolić mu żyć, jak chce. To pewnie banalne i naiwne w ocenie wielu spojrzenie
          na świat. Tyle tylko, że to w gruncie rzeczy prosta rzecz – dopuszczać do siebie
          myśl, że ktoś inaczej od nas postrzega życie. Ale, jak wiadomo, proste rzeczy są
          najtrudniejsze poprzez swoją prostotę.
          Nie chce dawać rad młodej mamie, bo niewiele o niej wiem. Ale jeżeli chodzi o
          życie zgodne ze swoim pojmowaniem świata, to niech kieruje się własnym rozumem,
          a nie naciskami. Jeżeli nie jest zbytnio uwikłana w uzależnienia ekonomiczne,
          rodzinne czy jakie tam jeszcze inne, to niech kopnie całe Szanowne Towarzystwo w
          dupę i żyje swoim życiem.
          • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 11:03
            muerte2 hmm..chyba nie jestes taki pewny siebie skoro produkujesz
            nam tu swoj wlasny manifest zyciowy;)
            Autorka posta prosila o rade i pomoc to próbujemy jej pomóc.
            Pomoc od innych uwalcza Twojej godnosci? To chyba wyraz zalęknienia
            przed innymi...
            • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 11:13
              Owszem, siedzę w ukryciu i z niego rażę przeciwnika złośliwymi uwagami ;-) Masz
              rację, poniewczasie zauważyłem, że akurat w poniedziałek rano przesadziłem w
              manifestowaniu własnych poglądów życiowych. Ale tak to jest w przypadku braku
              pewności siebie ;-) przepraszam wszystkich dotkniętych, ale jakoś nagle
              zapałałem świętym oburzeniem na widok tych wszystkich wiekopomnych forumowych
              wynurzeń i mądrości ;-)
              • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 11:17
                Nie sadze aby manifesty kogos dotkneły,ale troche to zaprzeczanie
                samemu sobie "Nikomu nic do mnie ,ale podziele sie z wami swoim
                zyciem".
                Czlowiek to jednak istota stadna;),choc wmawia sie nam ,ze
                powinnismy byc kompletnie niezalezni (co jest utopią swoja droga)
                • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 11:25
                  Raczej - "nic nikomu do mojego sposobu na życie", ale "chętnie podzielę się z
                  wami moimi spostrzeżeniami, a nawet niekiedy swoją irytacją ,że wiecznie wałkuje
                  się te same sprawy i nic z tego nie wynika".
                  Jesteśmy stadni, ale nie wszyscy mamy mieć wszystkie te same stadne odruchy. Po
                  to między innymi dano/wykształcił się nam rozum. Stado - tak, ale raczej stado
                  indywidualności niż stado b...ranów ;-)
                  • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 11:30
                    muerte2 napisał:

                    > Raczej - "nic nikomu do mojego sposobu na życie", ale "chętnie
                    podzielę się z
                    > wami moimi spostrzeżeniami, a nawet niekiedy swoją irytacją ,że
                    wiecznie wałkuj
                    > e
                    > się te same sprawy i nic z tego nie wynika".
                    > Jesteśmy stadni, ale nie wszyscy mamy mieć wszystkie te same
                    stadne odruchy. Po
                    > to między innymi dano/wykształcił się nam rozum. Stado - tak, ale
                    raczej stado
                    > indywidualności niż stado b...ranów ;-)

                    Indywidualnosc ma swoje granice wszak jestesmy zdecydowanie jednym
                    gatunkiem i wiele mamy wspólnych rzeczy. Zwlaszcza,ze nasza
                    indywidualnosc powstaje tez w roznych warunkach ,nikt z nas nie jest
                    sterylny...
                    Chyba lepiej uczyc się wspóldziałac z ludźmi niz ich unikac lub z
                    nimi walczyc.
                    • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 11:41
                      Niech Bóg broni, żebym miał z kimkolwiek walczyć albo odcinać się od innych
                      ludzi! Zauważ tylko, że samo posiadanie rozumu w istotny sposób powoduje różnice
                      między ludźmi. I słusznie zauważyłaś - "uczyć się współdziałać". A to zupełnie
                      co innego niż szantażowanie człowieka, że jeżeli nie będzie uczestniczyć w
                      jakiejś inicjatywie wyznaniowej, to jest gorszy niż bin Laden ;-)
                      • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 11:50
                        muerte2 napisał:

                        > Niech Bóg broni, żebym miał z kimkolwiek walczyć albo odcinać się
                        od innych
                        > ludzi! Zauważ tylko, że samo posiadanie rozumu w istotny sposób
                        powoduje różnic
                        > e
                        > między ludźmi. I słusznie zauważyłaś - "uczyć się współdziałać". A
                        to zupełnie
                        > co innego niż szantażowanie człowieka, że jeżeli nie będzie
                        uczestniczyć w
                        > jakiejś inicjatywie wyznaniowej, to jest gorszy niż bin Laden ;-)

                        niestety z takimi ludźmi tez trzeba się uczyc zyc. Uczyc np. jak im
                        nie ulegac,nie determinowac swoich postaw tym co mówia.
                        A wydaje mi się z Twojego pierwszego posta,ze Ty wcale taki wolny
                        nie jestes skoro na czyjas złosc odpowiedziłbys tez złoscią:np.
                        wysmianiem albo przywaleniem, co tez jest zloscia tylko inną.
                        Czyli wcale taki wolny i niezalezny nie jestes.

                        • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:14
                          Masz rację! Nie jestem wolny i niezależny. Nie jestem tez przesadnie
                          tolerancyjny, bo jeżeli ktoś jest głupi, to mam ochotę mu wybić tę głupotę
                          kijem. Zwłaszcza jeżeli chce mnie tą głupota zarażać albo po raz setny nią
                          epatować otoczenie. Zupełnie jakby nie miał rozumu. A wybijałbym tę głupotę
                          kijem nie ze złości, ale z czystej i bezinteresownej miłości do drugiego
                          człowieka. Może faktycznie przejawem nowoczesności jest totalna tolerancja
                          (przez wielu mylona z głupota), ale z wiekiem coraz trudniej mi być
                          tolerancyjnym na widok głupoty. Przyznaję się bez bicia.
                          • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:22
                            Hmm... no widzisz, czyli wcale nie jestes lepszy od tych ,ktorych
                            krytykujesz.
                            Kazdy ma przeciez powody to swojej agresji i złosci. Ty masz takie,a
                            ci w których bedziesz walił kijem maja inne ,wszak kazdy ma swoja
                            moralnosc, jak sam przyznajesz.
                            A jesli tak, nie bardzo mozesz stwierdzic ,co jest głupota a co nie.
                            Prawo piesci. Niezbyt ciekawa perspektywa zyciowa...
                            • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:46
                              Ej, nie rób ze mnie potwora ;-) Jestem całkiem sympatycznym młodym człowiekiem
                              ;-) A że nie jestem lepszy od innych - masz całkowitą rację! Nigdy nie byłem/nie
                              jestem/nie będę powodowany taką pychą, żeby w ten sposób siebie postrzegać.
                              Nie jestem lepszy od innych, ale też w całej swojej ułomności dostrzegam, że
                              ktoś może chcieć czegoś innego niż ja. I nigdy nie będe mu na siłę układał
                              życia, potrzeb, miłości, wyznania czy czegokolwiek.
                              Wolność wyboru - tylko tego chcę. I z chęcią walnę każdego tą pięścią, kto
                              będzie mnie chciał w tej wolności ograniczać.
                              W tym sensie "prawo pięści" to bardzo ciekawa perspektywa życiowa ;-)
                              • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:51
                                muerte2 napisał:

                                > Ej, nie rób ze mnie potwora ;-) Jestem całkiem sympatycznym młodym
                                człowiekiem
                                > ;-) A że nie jestem lepszy od innych - masz całkowitą rację! Nigdy
                                nie byłem/ni
                                > e
                                > jestem/nie będę powodowany taką pychą, żeby w ten sposób siebie
                                postrzegać.
                                > Nie jestem lepszy od innych, ale też w całej swojej ułomności
                                dostrzegam, że
                                > ktoś może chcieć czegoś innego niż ja. I nigdy nie będe mu na siłę
                                układał
                                > życia, potrzeb, miłości, wyznania czy czegokolwiek.
                                > Wolność wyboru - tylko tego chcę. I z chęcią walnę każdego tą
                                pięścią, kto
                                > będzie mnie chciał w tej wolności ograniczać.
                                > W tym sensie "prawo pięści" to bardzo ciekawa perspektywa
                                życiowa ;-)

                                Chodzi o to ,ze Twoje pragnienie wolnosci jest słuszne,ale słowo
                                wolnosc źle rozumiesz . Skoro się dajesz sprowokowac, na agresje
                                odpowiedasz agresja , determinuejsz swoje postawy postawami innych
                                to znaczy ze ulegasz ludziom.
                                A to nie jest wolnosc tylko niewola.
          • maniulka_25 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:36
            muerte2 napisał:


            > Nie chce dawać rad młodej mamie, bo niewiele o niej wiem. Ale jeżeli chodzi o
            > życie zgodne ze swoim pojmowaniem świata, to niech kieruje się własnym rozumem,
            > a nie naciskami. Jeżeli nie jest zbytnio uwikłana w uzależnienia ekonomiczne,
            > rodzinne czy jakie tam jeszcze inne, to niech kopnie całe Szanowne Towarzystwo
            > w
            > dupę i żyje swoim życiem.

            I TAK ZAMIERZAM WŁAŚNIE ZROBIĆ !!! MÓJ CYRK, MOJE MAŁPY !!!
            DZIĘKUJĘ ZA ZROZUMIENIE I RADĘ.
      • maniulka_25 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:32
        Cześć !
        Odpowiadam na pytanie. W Polsce utarło się, że każdy musi być katolikiem i
        koniec. Nawet ateiści ze strachu (przed rodziną, znajomymi, społeczeństwem)
        chrzczą swoje dzieci i biorą ślub w KK. Kościół z którym sympatyzuję jest
        normalny! Nie jest to żadna sekta, nikt nie chodzi po wodzie. A co do
        podporządkowania się mężczyźnie - to właśnie jest główna idea KK. Byłam na
        kilku ślubach katolickich, pobierali się tam znajomi, kuzyni itp. Ksiądz
        wyraźnie podkreślał rolę kobiety (służyć mężowi i być posłuszną).
        Wracając do mojej sprawy... Nie chcę być i nie czuję się katoliczką. Więc
        dlaczego mam wychowywać dzieci w duchu katolickim? Jeden z ateistów mocno mnie
        skrytykował, nawet w życzył mi, żeby mnie sztag trafił. Polska tolerancja !!!
        Czy jeżeli zamieszkałabym w NY, to powinnam obrzezać synów (tylko dlatego, że
        większość to Żydzi?).
        Moją rodziną przestałam się przejmować. A naciski typu kiedy ślub i chrzest w KK
        ignoruję. Każdy ma prawo decydować, prawda ?
        • kolter_hugh Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:42
          maniulka_25 napisała:

          > Cześć !
          > Odpowiadam na pytanie. W Polsce utarło się, że każdy musi być katolikiem i
          > koniec. Nawet ateiści ze strachu (przed rodziną, znajomymi, społeczeństwem)
          > chrzczą swoje dzieci i biorą ślub w KK.

          Nie wszyscy ja tego nie zrobiłem ::)))

          Kościół z którym sympatyzuję jest
          > normalny! Nie jest to żadna sekta, nikt nie chodzi po wodzie. A co do
          > podporządkowania się mężczyźnie - to właśnie jest główna idea KK. Byłam na
          > kilku ślubach katolickich, pobierali się tam znajomi, kuzyni itp. Ksiądz
          > wyraźnie podkreślał rolę kobiety (służyć mężowi i być posłuszną).

          Dla nich każdy kto nie z nimi to sekta !!!

          > Wracając do mojej sprawy... Nie chcę być i nie czuję się katoliczką. Więc
          > dlaczego mam wychowywać dzieci w duchu katolickim?

          Masz sto % racji :::::)))))))))))))

          Jeden z ateistów mocno mnie
          > skrytykował, nawet w życzył mi, żeby mnie sztag trafił. Polska tolerancja !!!

          To uroda tego forum !!

          > Czy jeżeli zamieszkałabym w NY, to powinnam obrzezać synów (tylko dlatego, że
          > większość to Żydzi?).
          > Moją rodziną przestałam się przejmować. A naciski typu kiedy ślub i chrzest w K
          > K
          > ignoruję. Każdy ma prawo decydować, prawda ?

          Masz rację inkwizycji już niema więc róbta co chceta !!
        • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:48
          Maniulka, zrobisz jak uwazasz.
          Tylko skoro pytasz na forum to ludzie ci odpowiadają,nie dziw sie.
          Szczerze mówiac (abstrachujac od tej konkretnej sprawy) troche boje
          się decyzji podejmowanych w emocjach, zwłaszcza tych negatywnych.
          Zostac kimstam (obojetnie kim) na złosc tym i tamtym to kiepski
          pomysł.
          Wiec jaki to kosciól? ja jestem katolikiem i się tego nie
          wstydze,dlatego pytam o ten Twój kosciól. Czemu nie chcesz podac
          nazwy,nie rozumiem?
          • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 12:58
            Ech, malutka mi...
            Właśnie takie niepełne zrozumienie o co tak naprawdę chodzi wzbudza we mnie owe
            krwiożercze instynkta...
            Przecież młoda mama nie chce zostać kimśtam w złych emocjach, ale - jak pisze -
            poddawana jest naciskom ze strony bliskich i chciałaby jednak sama decydować o
            sobie, a nie robić komuś na złość.
            To jest istota rzeczy, której nie wszyscy potrafią pojąć.
            • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 13:02
              Muerte, ja rozumiem. Tylko ona prosi wyraźnie o rade w pierwszym
              swoim poscie czy wstąpic gdzies-tam. Wiec staram się najpierw
              dowiedziec gdzie konkretnie chce ona wstapic. Staram się nie
              kierowac emocjami (wstąp byle gdzie byle by na złosc Panu X czy Pani
              Y!!!!) tylko staram się dowiedzic szczególy i motywacje decyzji.
              Zdecyduje ona sama ,a jednak prosi o rade. Wiec o co chodzi??
              • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 13:07
                tak swoja droga to współczesnego czlowieka szprycuje się taka
                ideologia pseudo-wolnosci. "Rób nawet najwieksze głupstwa, mozesz
                nawet sam siebie niszczyc,bo to nie jest najwazniejsze !
                Najwazniejsze jest abys robił co innego i inaczej niz inni!"( w
                domysle ci głupsi oczywiscie).
                Nie ulegasz przypadkiem takiej ideologii (takim naciskom ideologii)
                muerte? zZmiast czynic to co sluszne czynisz to co niezalezne i inne
                (nawet jesli to jest prima głupsze)?
                • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 13:18
                  Problemem jest to, że otoczenie bliskich ludzi, z tak naprawdę mało ważnych
                  życiowo powodów, dołuje młodą kobietę. W imię wiary, religii, gniewu bożego,
                  życia pozagrobowego itp. chcą unieszczęśliwić młodą matkę swoją bogobojnością.
                  Kobieta wydaje się być rozsądnym człowiekiem, bo precyzyjnie wskazuje do czego
                  dąży.
                  Mała mi, Twoje zarzuty o szprycowaniu się ideologią pseudowolności są nie do
                  końca trafione. Bo nawet jeżeli masz rację, to jednak pozwólmy ludziom błądzić i
                  nabierać doświadczenia życiowego. Jeżeli młoda mama będzie wkładać dłoń do
                  ognia, to sam jej tę dłoń cofnę. Ale jeżeli chce inną drogą osiągnąć spełnienie
                  życiowe - to dajmy jej szansę. W końcu nikt nie przeżyje jej życia za nią - ona
                  sama musi ponosić konsekwencje swoich wyborów. Na tym polega świadome i
                  odpowiedzialne życie.
                  • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 13:30
                    Oczywiscie ,ze kazdy ponosi sam konsekwencje tego co mówi,robi i
                    pisze. Dlatego tez jak ktos mnie prosi o rade to staram się mu
                    rozsadnie pomóc a nie szprycowac go własnymi zranieniami czy
                    uprzedzeniami.
                    Czesto ludzie,ktorzy duzo mówia o wolnosci budują swoje zycie na
                    zniewoleniach np. na uprzedzeniach,które zgodnie z filozofia sa
                    jednym z typów zniewolen. Dlatego wole jak ktos mówi,ze gdzies chce
                    wstapic bo to jest takie i takie miejsce, nazywa sie tak i tak i
                    robi się z nim to i tamto a nie motywuje swoja decyzję uprzedzeniami
                    do kogos tam.
                    Nie trzeba byc katolikiem co nie znaczy,ze trzeba wstapowac byle
                    gdzie zwłaszcza przy tak duzej dawce emocji i bezkrytycyzmu.
                  • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 13:43
                    merte,a to skad wziełes:
                    W imię wiary, religii, gniewu bożego,
                    > życia pozagrobowego itp. chcą unieszczęśliwić młodą matkę swoją
                    bogobojnością.

                    Autorka posta nic takiego nie napisała, nie napisala nawet dlaczego
                    rodzina nie chce aby ona poszła do tego koscioła. A powody moga byc
                    bardzo ronze,moze zupłenie inne niz napisałes np. moze słyszały cos
                    złego o tym kosciele czy nie wiedza czy to nie jest np. jakas sekta.
                    Powody moga byc rózne ,a Ty wybra łes sobie akurat takie jakie sa
                    zgodne z Twoimi zranieniami i sam sobie ogłosiłes je prawdą. To tez
                    wynika z braku wolnosci, wiesz o tym?
                    • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 14:07
                      Dzięki Bogu nikt mnie nie ranił, nie straszył gniewem bożym za odstępstwo od
                      kościoła itp. Za to, od kiedy pamiętam, mogłem robić niemal wszystko co chciałem
                      (oczywiście stosownie do wieku) i w zasadzie sam decydowałem o sobie. Dlatego
                      właśnie nie mieści mi się w głowie, że np. miałbym wbrew sobie biegać do
                      kościoła, bo inaczej rodzina się mnie wyprze czy będzie naciskać. Absurd!!
                      Nie chce mi się już szermować cytatami, ale autorka nie chce być katolikiem. I
                      to jej cała zbrodnia.
                      Owszem, tam, gdzie chce wstąpić, może to być sekta. A może nie być. Może być
                      tak, a może być zupełnie inaczej. Powtarzam - dajcie ludziom korzystać z wolnej
                      woli!!
                      • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 14:18
                        muerte2 napisał:

                        > Dzięki Bogu nikt mnie nie ranił, nie straszył gniewem bożym za
                        odstępstwo od
                        > kościoła itp. Za to, od kiedy pamiętam, mogłem robić niemal
                        wszystko co chciałe
                        > m
                        > (oczywiście stosownie do wieku) i w zasadzie sam decydowałem o
                        sobie. Dlatego
                        > właśnie nie mieści mi się w głowie, że np. miałbym wbrew sobie
                        biegać do
                        > kościoła, bo inaczej rodzina się mnie wyprze czy będzie naciskać.
                        Absurd!!
                        > Nie chce mi się już szermować cytatami, ale autorka nie chce być
                        katolikiem. I
                        > to jej cała zbrodnia.
                        > Owszem, tam, gdzie chce wstąpić, może to być sekta. A może nie
                        być. Może być
                        > tak, a może być zupełnie inaczej. Powtarzam - dajcie ludziom
                        korzystać z wolnej
                        > woli!!

                        A do kogo ten apel, bo nie kumam?
                        Wydaje mi się jednak ,ze to jest cos innego "nie byc katolikiem"
                        a "wstapic do koscioła X".
                        To tak ja bym nie wyszla za maz dlatego ze kocham meza, chce miec z
                        nim rodzine i uwazam ,ze małzenstwo to fajna sprawa ,ale tylko
                        dlatego ,ze nie lubie ludzi samotnych czy samotnosci. Ta pierwsze
                        decyzja podejmowana jest w wolnosci, ta druga w zniewoleniu
                        (uprzedzeniach do...).
                        Stad chcialabym się dowiedzic szczegolow aby zgodnie z prosba
                        poradzic. Chyba,ze autora watku wcale rad nie chce a przytakniecia?
                        Poza tym co jej zrobia jak nie ochrzci dziecka,nie rozumiem? Moze
                        cos jest nie tak w akceptowaniu siebie wzajemnie w rodzinie w ogóle
                        (nie tylko na tle wyznania).A ta rodzina to faktyczni katolicy czy
                        tacy "niepraktykujacy hipokryci"? Chyba mamy za mało danych...
                        • muerte2 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 14:22
                          Niniejszym podnoszę ręce i poddaję się. Może porozmawiamy teraz o wiośnie? ;-)
                          • mala.mi74 Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 14:49
                            Wobec braku danych i braku autorki watku wyrazam poparcie.
                            Piekna mamy wiosne tego roku!;)
        • beretelwi Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 28.04.08, 14:55
          odczep się od ateistów i weź swoje sprawy we własne ręce. Chcesz być w jakimś
          Kościele to Twoja sprawa. Widocznie tego potrzebujesz. Ja nie.
        • astrotaurus Re: Chcę żyć zgodnie z sobą ! 03.05.08, 11:11

          maniulka_25 napisała:

          **Jeden z ateistów mocno mnie skrytykował, nawet w życzył mi, żeby mnie sztag
          trafił. Polska tolerancja !!!**

          I miał rację w świetle tego co napisałaś. Podziękuj za zwróconą uwagę i przemyśl
          sprawę!
          I nie nawijaj o tolerancji, bo nie ma tolerancji dla nietolerancji.
          A skrajna nietolerancją jest wpychanie dzieci w ciasne ramy religijne.
          Oczywiście, wyjaśniło się już, że tak bardzo literalnie Ciebie to nie dotyczy,
          ale margines skrajnej indoktrynacji jest może nie obszerny, ale nader bolesny.
          O ile dzieci większości polskich katolików czy protestantów jakoś radzą sobie
          (schizofrenicznie, ale jednak) z rolą religii w swoim życiu, nie jest to jednak
          udziałem wszystkich dzieci wierzących rodziców.
          Nie wspominam już nawet o koloniach Amiszów (bo nawet takie coś gdzieś w Polsce
          funkcjonuje), ale sam znam przykład dziecka świadków Jehowy. Chłopak w szkole
          średniej zbiera jedynki, bo odrzuca odpowiedzi na pytania sprzeczne z jego
          wiarą. I to nie tylko z biologii. Nawet na geografii potrafi się obrazić, gdy
          słyszy o złożach minerałów powstałych w czasach, o których biblia nie wspomina.
          Kuriozum? Jasne!
          Ale takie pranie mózgu swoim dzieciom mogą robić bezkarnie ciemne indywidua, jak
          choćby z tutejszych: aeropostale, zuq1, ariel4ever - że wymienię tylko
          najzagorzalszych.

          I mnie jest szkoda każdego dziecka, które od maleńka rodzice w dowolny sposób
          składają na ołtarzu własnej religii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka