Dodaj do ulubionych

Prąd na uwięzi

28.05.12, 14:40

Na wysokości kilkunastu kilometów wieje wiatr o prędkości kilkuset kilometrów - tam wykorzystać odpowiednią, latającą konstrukcję, najlepiej pilotowaną przez np. troje ludzi - co 2 tygodni cykliczna zmiana obsługi !!!
Obserwuj wątek
    • mm Re: Prąd na uwięzi 28.05.12, 15:58
      masz rację, gdyby pilotowała parka, mogłoby im się znudzić, trójkącik to co innego
    • asteroida2 Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 09:52
      Tyle że na takiej wysokości jest małe ciśnienie powietrza, więc energia wiatru też będzie mniejsza. No i problem jest z kablem, który będzie musiał mieć kilkanaście kilometrów.

      Ale ogólnie pomysł latających elektrowni jest bardzo obiecujący. Nie zajmują miejsca na ziemi, nie hałasują i produkują prąd bardziej stabilnie, niż naziemne turbiny. Czyli mają wszystkie zalety energii wiatrowej i żadnych jej wad. Może poza taką, że zajmują przestrzeń powietrzną.
      • kornel-1 Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 12:03
        asteroida2 napisał:
        > Ale ogólnie pomysł latających elektrowni jest bardzo obiecujący. Nie zajmują mi
        > ejsca na ziemi,


        Oczywiście, z tym się zgodzić nie mogę. Strefa ochronna na ziemi (czytaj: bez domów) musi mieć promień równy co najmniej długości sznurka.

        Kornel
        • stefan4 Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 12:33
          kornel-1:
          > Strefa ochronna na ziemi (czytaj: bez domów) musi mieć promień równy co
          > najmniej długości sznurka.

          Na wypadek, że się ten sznurek urwie?
          • kornel-1 Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 13:14
            W zasadzie elektrownie jądrowe są bezpieczne i ludzie mogliby mieszkać za płotem.
            W zasadzie kominy elektrociepłowni nie powinny stanowić zagrożenia, ale nie buduje się domów u ich podnóża.

            Elektrownie na sznurku mogą mieć odpowiednie zabezpieczenia, ale czasem coś może się popsuć (choć lina wytrzyma).

            k.
            • asteroida2 Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 14:02
              > Elektrownie na sznurku mogą mieć odpowiednie zabezpieczenia, ale czasem coś
              > może się popsuć (choć lina wytrzyma).

              OK. W pobliżu terenów zamieszkałych to może być rzeczywiście niebezpieczne.
              Ale na terenach rolniczych nie stanowiłoby już takiego ryzyka.

              Można też takie liny mocować do dna morza, nawet jeśli jest głębokie.
              Jest to o wiele prostsze niż budowa wiatraka na morzu i w przeciwieństwie do wiatraków można zastosować niemalże wszędzie, gdzie tylko jest morze i wiatr.
              • nazimno Czy liny o takiej wytrzymalosci 29.05.12, 14:09
                na zerwanie i jednoczesnie odpornosci na korozje morska sa dostepne?

                A gdzie mozna je kupic "z metra"?

                • asteroida2 Re: Czy liny o takiej wytrzymalosci 29.05.12, 15:00
                  > na zerwanie i jednoczesnie odpornosci na korozje morska sa dostepne?

                  Nie muszą spełniać tych warunków jednocześnie. Jeśli latającą elektrownie zamontujesz do bojki na powierzchni, to masz dwie różne liny. Lina biegnąca od dna morza do bojki na powierzchni musi być odporna na warunki morskie i wytrzymała, ale nie musi być lekka, więc nie jest trudno to zapewnić. Lina biegnąca od bojki do latającej elektrowni musi być wytrzymała i lekka, ale nie musi być odporna na korozję, bo nie ma kontaktu z wodą (poza najniższą partią, którą można osłonić).
                  • nazimno Jesli to takie proste. to... 29.05.12, 15:17
                    zacznij to produkowac "na metry" lub kilometry.

                    Prawda jest taka, ze to sa na razie czyste mrzonki.

                    W zasadzie - jedynym znanym dzisiaj materialem - bylyby wlokna weglowe.

                    NIKT jednak nie wie, jak one sie zachowuja pod dlugotrwalym dzialaniem
                    promieniowania UV z widma slonecznego.
                    • asteroida2 Re: Jesli to takie proste. to... 29.05.12, 15:31
                      > Prawda jest taka, ze to sa na razie czyste mrzonki.

                      Wszystko, co jeszcze nie istnieje, to są "czyste mrzonki". A cała nauka służy właśnie do tego, żeby odróżniać które z tych mrzonek można zrealizować i jak to zrobić.

                      > W zasadzie - jedynym znanym dzisiaj materialem - bylyby wlokna weglowe.

                      Tak ci się wydaje, bo posługujesz się intuicją, zamiast nauką.
                      Wytrzymałość specyficzna, czyli iloraz wytrzymałości na rozciąganie przez gęstość, dla lin stalowych wynosi ponad 700 (kN*m/kg).
                      en.wikipedia.org/wiki/Specific_strength
                      Oznacza to, że stalowa lina o długości jednego kilometra waży tylko 1/70 tego, co na tej linie może utrzymać. Lina, która utrzyma elektrownię w jednym miejscu, nie musi ważyć więcej niż kilka procent wagi całej elektrowni.

                      > NIKT jednak nie wie, jak one sie zachowuja pod dlugotrwalym dzialaniem
                      > promieniowania UV z widma slonecznego.

                      Chcesz powiedzieć, że nikt nigdy nie wystawiał włókien węglowych na światło słoneczne na dłużej?
                      • nazimno Chodzi o dziesiatki tysiecy godzin. 29.05.12, 15:38
                        Szukalem takich publikacji.
                        Jesli nawet sa - nie sa jawne.
                        Z oczywistych wzgledow.
                        • asteroida2 Re: Chodzi o dziesiatki tysiecy godzin. 29.05.12, 16:01
                          Chyba coś słabo szukałeś. Takie publikacje są i z oczywistych względów są jawne.
                          Być może nie ma takich po polsku, ale wielu rzeczy nie ma po polsku.
                          Wpisałem na wyszukiwarki "UV effect on carbon fiber tensile strength" i wyskoczyła mi cała masa różnych prac:

                          www.springerlink.com/content/v22186321480328j/
                          jcm.sagepub.com/content/36/24/2713.abstract
                          sem-proceedings.com/06s/sem.org-2006-SEM-Ann-Conf-s71p04-Effect-Mechanical-Loading-Environmental-Degradation-Carbon-Fiber.pdf
                          Jest czasopismo "Experimental Mechanics" poświęcone takim tematom i pewnie są tysiące specjalistów, których można się o takie rzeczy wypytać.
                          • nazimno Niekoniecznie, niekoniecznie. 29.05.12, 16:34
                            W tych publikacjach opisywane sa skutki degradacji glownie materialow "towarzyszacych"
                            wloknom weglowym (laminaty epoksydowe / inne polimery). Bo chodzi o kompozyty.

                            Poniewaz na razie nie zajmuje sie produkcja lin dla elektrowni "latajacych",
                            wiec temat ten traktuje tylko czysto rozrywkowo.

                            Co zreszta powinienes zauwazyc juz na poczatku.







          • smutas Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 16:33
            Na wypadek, że stacja spadnie, cały czas pozostając na sznurku?
      • majka_monacka Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 16:12
        asteroida2 napisał:

        > Tyle że na takiej wysokości jest małe ciśnienie powietrza, więc energia wiatru
        > też będzie mniejsza. No i problem jest z kablem, który będzie musiał mieć kilka
        > naście kilometrów.
        >
        > Ale ogólnie pomysł latających elektrowni jest bardzo obiecujący. Nie zajmują mi
        > ejsca na ziemi, nie hałasują i produkują prąd bardziej stabilnie, niż naziemne
        > turbiny. Czyli mają wszystkie zalety energii wiatrowej i żadnych jej wad. .....

        I nie zabijają ptaków. A że jakiś samolot zaplącze się w kabel, to mniejsza z tym...
        • smutas Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 16:38
          No wlasnie :-) Budowa takich elektrowni operujacych na wys. nastu km, bedzie rajem dla lotnikow. Szczegolnie, ze OP mowi o wiatrach wiejacych z predkosciami kilkuset km/h. Toz zas oznacza, ze mowi o jetstreamach radosnie wykorzystywanych przez wszystkie linie lotnicze :-)
          • asteroida2 Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 17:00
            No cóż, nikt nie powiedział, że przestrzeń powietrzna jest niezbywalną własnością linii lotniczych i mogą sobie tam robić, co im się podoba.
            Pojawią się nowe uregulowania i podziały, będą rozpisane koncesje i przetargi na dzierżawę poszczególnych obszarów przestrzeni powietrznej, a linie lotnicze będą musiały wpłacić do państwowej kasy więcej niż firmy energetyczne, jeśli będą chciały dalej z nich korzystać.
            • nazimno Taaaakkkkkkk....kkkk.kk...kkkkk.kkkk 29.05.12, 17:16
              RAJ DLA URZEDASOW - MARZENIE KAZDEJ PARTII...

              Nawet ptaki beda musialy oddawac swoje jajka do Izby Skarbowej jako akcyze.
              Dobrze, ze nie jestem ptakiem, a tym bardziej samiczka.
              I Ty tez sie z tego ciesz, asteroido2.
            • smutas Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 17:48
              No cóż, nikt nie powiedział, że przestrzeń powietrzna jest niezbywalną własnością linii lotniczych i mogą sobie tam robić, co im się podoba.

              Nie napisalem, ze przestrzen powietrzna jest wlasnoscia linii lotniczych. Jest zarzadzana / regulowana przez ICAO. Lotnicy nie moga robic co im sie podoba bo istnieja konkretne regulacje dotyczace co wolno a co nie. Nie trzeba tez tworzyc nowych praw bo te juz dzialajace daja sobie dobrze rade.

              Taka elektrownia podpada wlasnie pod prawo regulujace ruch statkow powietrznych. W tym wypadku regulacje dotyczace UMV o masie wiekszej niz 32kg. Lokalne przepisy, podobne do FAA, sa pod tym wzgledem b precyzyjne.

              Czy istnieje mozliwosc zmiany tych regulacji? Pewnie tak, ale latwo nie bedzie. To raczej podobne do omawianego projekty beda musialy sie dostosowac. Na pewno nie bedzie wolno stawiac takich wiatrakow w przestreniach powietrznych klasy B, C, D.
    • nazimno Zejdz na Ziemie, zamiast fantazjowac. 29.05.12, 10:02

      www.heise.de/newsticker/meldung/Sommer-Sonne-Oekostrom-1585193.html?view=zoom;zoom=1
      • speedy13 Re: Zejdz na Ziemie, zamiast fantazjowac. 29.05.12, 11:47
        A co będzie jeśli
        www.123rf.com/photo_1850938_a-typical-swiss-house-covered-with-snow-in-the-alps.html
      • nazimno To proste. 29.05.12, 12:19
        Z moich wlasnych obserwacji wynika, ze w takich polozonych na pustkowiu
        domkach jest rowniez maly sprawny agregat spalinowy, ktory produkuje
        energie elektryczna w sytuacjach koniecznych.

        Obojetnie, co powiesz, instalacja fotowoltaiczna posiada rowniez blok
        akumulatorow na okreslona liczbe godzin zasilania w zaleznosci od obciazenia
        + falownik 230VAC/50Hz.

        Nawet najwiekszy idiota nie bedzie wtedy wlaczac zadnych obciazen poza
        oswietleniem.

        Wiec nie baw sie w przekomarzanie starszakow z przedszkola, bo to smieszne.

        A ile w Polsce mamy instalacji fotowoltaicznych?
        Jaka jest ich moc dyspozycyjna?
        Ile z nich posiada sprzezenie z siecia publiczna?

        ...
        ...
        ...




        • asteroida2 Re: To proste. 29.05.12, 13:00
          > Nawet najwiekszy idiota nie bedzie wtedy wlaczac zadnych obciazen poza
          > oswietleniem.

          Rzecz w tym, że ludzie chcą móc oglądać telewizję, używać pralki i zmywarki, a czasem żelazka i czajnika elektrycznego, nie przejmując się tym, że akurat jest zima i napadało dużo śniegu.
          Jeśli są podłączeni do elektrowni węglowej, mogą to robić.
          Dopóki alternatywne źródła energii im tego nie zapewnią, po prostu nie będą konkurencyjne. Doczepienie do nich plakietki: "tylko idiota korzysta z czegoś poza oświetleniem", naprawdę nie jest rozwiązaniem.
          • nazimno Mnie chodzilo o sytuacje awaryjne. 29.05.12, 13:07
            Moduly fotowoltaiczne moga zasilac taki domek z LATWOSCIA.

            Sa rowniez takie wykonania, ktore ulatwiaja usuniecie sniegu z modulow
            ale sa rowniez i takie, ktore ZAPOBIEGAJA osadzania sie sniegu.

            Nie robie tu reklamy, nie podam linkow, bo sie przyczepicie.

            Chodzi o wywolanie MYSLENIA u ludzi.
            Samodzielnego myslenia.
            Sterowanie mysleniem poprzez manipulacje - byloby zalosne.





          • nazimno Odpowiedz na moje 3 pytania... 29.05.12, 13:09
            ... bedziesz wielka, asteroido2, a moze nawet jeszcze wieksza.
            • asteroida2 Re: Odpowiedz na moje 3 pytania... 29.05.12, 13:28
              > A ile w Polsce mamy instalacji fotowoltaicznych?
              > Jaka jest ich moc dyspozycyjna?
              > Ile z nich posiada sprzezenie z siecia publiczna?

              Przemysłowych instalacji fotowoltaicznych mamy w Polsce około 2 MW:
              gramwzielone.pl/energia-sloneczna/1056/lista-instalacji-fotowoltaicznych-w-polsce
              Jesteśmy więc w tej dziedzinie sto lat za murzynami, bo nawet Ukraina ma 140 MW.
              A rekordziści Niemcy mają 25 GW.
              pl.wikipedia.org/wiki/Energetyka_s%C5%82oneczna
              Ale to niekoniecznie jest tragedia. Ogniwa fotowoltaiczne z roku na rok tanieją i jeśli ten trend się utrzyma, do końca tej dekady mogą być najtańszym istniejącym źródłem energii. Wtedy będzie się opłacało inwestować w nie miliardy. Niestety to jest klasyczny dylemat więźnia - żeby ogniwa taniały, ktoś musi je kupować. A racjonalne jest wstrzymanie się z kupowaniem, póki nie stanieją.
              Nieracjonalne natomiast jest inwestowanie teraz w budowę innych elektrowni (jak jądrowe), jeśli będą gotowe dopiero za kilkanaście lat - wtedy, kiedy przestaną być już opłacalne.
              • nazimno I za to wlasnie zdanie (cytat ponizej) pochwala ! 29.05.12, 13:32
                """
                Nieracjonalne natomiast jest inwestowanie teraz w budowę innych elektrowni (jak jądrowe), jeśli będą gotowe dopiero za kilkanaście lat - wtedy, kiedy przestaną być już opłacalne.
                """

                Budowanie w cyklu kilkunastoletnim el. jadrowej jest poronionym ABSURDEM.
                Chocby z powodow technologicznych, systemow kontroli i sterowania, zmian relacji ekonomicznych...

                TO ABSURD.
                MASZ RACJE.
                ZGODA.

    • nazimno Dlaczego usunieto post??? 29.05.12, 12:50
      Mowiacy o sumarycznej mocy zainstalowanych modulow fotowoltaicznych w Niemczech,
      oraz porownujacy to z Polska?

      CENZURA, cholerna, smierdzaca CENZURA.


      • asteroida2 Re: Dlaczego usunieto post??? 29.05.12, 12:51
        Usunięto, ponieważ zabronione jest wstawianie postów składających się wyłącznie z linka, jak również postów napisanych w obcych językach.
        • nazimno No to teraz juz wiem. Buhaha. 29.05.12, 12:52
          No jasne, ze "obce" jest w tym kraju zabronione.

          TAK JAK KIEDYS.
          • fidziaczek Re: No to teraz juz wiem. Buhaha. 29.05.12, 13:21
            To jest polskie forum i to chyba normalne że nalezy pisac po polsku?
            Zaraz mogę powklejac coś po chińsku - miałoby to sens?
            A jeśli po chińsku nie ma to i w żadnym innym języku, bo na polskim forum powinno być po Polsku po to by wszyscy Polacy mogli przeczytać.
            Jak ktoś chce w obcym języku niech sobie idzie na inne forum

            o tym mówisz?
            polish.ruvr.ru/2012_05_28/76230934
            "Budowa dodatkowych potrzebnych sieci elektrycznych do 2022 roku będzie kosztowała 50 mld euro” – pisze on w artykule, opublikowanym 27 maja w gazecie Bild am Sonntag. Zdaniem Zeila, w rezultacie ceny energii elektrycznej mogą wzrosnąć o 70 %."

            p.s. Rosjanie grzecznie tłumaczą na Polski jak chcą coś dla Polaków napisać
            • nazimno Sa to oczywiste bzdury. 29.05.12, 13:26
              jeden tylko bawarski bank (zagrozony plajta) dostal za friko 200 mld €uro.

              Wiec zurnalisci (coz za zrodlo, "Bild") jak zwykle pozbawienie sa kontaktu z rzeczywistoscia.
              I strasza tylko.


        • nazimno Droga asteroido. 29.05.12, 12:54
          Na wielu forach tej gazety mozna czytac pomyje.

          ALE ICH NIE USUWACIE.
          Bo nie sa OBCE tylko SWOJE.
          buhaha.
          • asteroida2 Re: Droga asteroido. 29.05.12, 13:02
            Drogi Nazimno,

            Nie moderuję innych forów tej gazety, a jedynie forum "Nauka".
            Więc swoją krytykę musisz kierować gdzie indziej.
        • nazimno A tu (zabroniony??) link do... 29.05.12, 13:23
          informacji o rzeczywistych instalacjach:

          Licza sie podane dane liczbowe, wiec "obcy jezyk zakazany" nie powinien byc tu przeszkoda.

          www.umwelt.niedersachsen.de/themen/energie/erneuerbare_energien/solarenergie/gefoerderte_projekte/7566.html
          PS
          Nie mam tyle czasu, aby to tlumaczyc to wszystko na jezyk polski.
          Wiec - niech skorzystaja ci wszyscy, ktorzy to rozumieja.
          • asteroida2 Re: A tu (zabroniony??) link do... 29.05.12, 13:35
            Obcy język nie jest zakazany. Zakazane jest wstawianie postów, które w całości albo prawie w całości są w innym języku. W szczególności wszystkie informacje ważne dla dyskusji powinny być napisane po polsku, żeby każdy mógł brać udział w dyskusji.

            Jeśli podajesz link do jakiejkolwiek strony, to musisz napisać co w tym linku jest i jak to się ma to do całej dyskusji. Nie ma znaczenia, w jakim języku jest to źródło. Dyskusja powinna się toczyć na forum i każdy musi mieć możliwość śledzenia jej bez wchodzenia na inne strony. Linki mogą zawierać źródła informacji, na które się powołujesz, coś co chcesz zobrazować, dodatkowe informacje dla ciekawych itp. I oczywiście mogą być w innych językach, bo wielu informacji po polsku po prostu w sieci nie ma.
    • trino1 Przeprowadzano próby ? 29.05.12, 15:04
      Przeprowadzono jakieś próby ? Pomiary wydajności bez przesyłania energii na ziemię ??

      Pomysł dosyć interesujący.
    • kala.fior Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 17:23
      Doskonały pomysł, ciekawe czy dałoby się to wykorzystać do napędzania tankowców czy innych oceanicznych potworów palących tony ropy.
      • stefan4 Re: Prąd na uwięzi 29.05.12, 17:59
        kala.fior:
        > Doskonały pomysł, ciekawe czy dałoby się to wykorzystać do napędzania
        > tankowców czy innych oceanicznych potworów palących tony ropy.

        Jest wiele prób dodania wielkim statkom oceanicznym napędu żaglowego. Na ogół nie są to klasyczne żagle na maszcie, tylko wysoko nad statkiem lecące latawce, ciągnące statek linami.

        Wiele nudnych problemów technicznych utrudnia zastosowanie takich rozwiązań na szerszę skalę. Być może uda się te problemy stopniowo pousuwać jeden po drugim.

        https://www.pureadvantage.org/blog/case-study/skysail/media/skysails2-560x229.jpg

        - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka