z2006
20.05.08, 07:15
www.mateusz.pl/czytania/20080520.htm
(Jk 4,1-10)
Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych
żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie
morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic
nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo
się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz.
Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z
Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się
nieprzyjacielem Boga. A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: Zazdrośnie
pożąda On ducha, którego w nas utwierdził? Daje zaś tym większą łaskę: Dlatego
mówi: Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę. Bądźcie więc
poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was.
Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was. Oczyśćcie ręce,
grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni! Uznajcie waszą nędzę, smućcie
się i płaczcie. Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w
przygnębienie. Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was.
_____________
"Człowiek nie został stworzony na to, aby stał się niewolnikiem rzeczy, aby
niewłaściwie przywiązywał się do stworzeń oraz im się poddawał; lecz po to,
aby był ich królem, panem i poprzez to królewskie panowanie poddał i poświęcił
wszystkie stworzenia Bogu. „Czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe — pisze
św. Paweł — wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus Boga” (1 Kor 3,
22–23). Dlatego, uznając „najgłębszą naturę całego stworzenia, jego wartość i
przeznaczenie do chwały Bożej” (KK 36), wierny powinien postępować jak król,
który używa wszystkiego nie pozwalając się więzić żadnemu stworzeniu; powinien
posługiwać się wszystkim, nie stając się niewolnikiem niczego i nikogo. W ten
sposób pomaga stworzeniu osiągnąć jego cel: służbę człowiekowi, aby człowiek
wielbił i czcił Boga. Chrześcijanin, uwolniony i zbawiony przez Chrystusa,
powinien ze swej strony uwalniać i zbawiać braci, a nawet cały wszechświat,
aby doprowadzić każde stworzenie do jego ostatecznego celu. Wierni zostali
powołani, by „dopomagać sobie wzajemnie do bardziej świętego życia, tak aby
świat przepojony został duchem Chrystusowym i w sprawiedliwości, miłości i
pokoju tym skuteczniej cel swój osiągał” (tamże). W wykonywaniu swojego
zawodu, w życiu rodzinnym i społecznym powinni krzewić ducha Ewangelii, aby
uleczyć to, co grzech zepsuł, wpoić w duszę chrześcijańską to, co
niereligijność oderwała od Boga; i to we wszystkich dziedzinach: w świecie
pracy, techniki, kultury, polityki i każdej innej działalności. Osiągną te
zamierzenia „pamiętając o tym, że w każdej sprawie doczesnej kierować się
winni sumieniem chrześcijańskim, bo żadna działalność ludzka, nawet w sprawach
doczesnych, nie może być wyjęta spod władzy Boga” (tamże). Szczególnie
doniosłe zadanie mają rodzice i wychowawcy, oni bowiem mogą przemienić rodzinę
i szkołę w prawdziwe ośrodki życia chrześcijańskiego, gdzie dzieci oraz
wychowanków prowadzi się do Boga przez przykład i nauczanie.
W ten sposób wszyscy wierni współpracują w budowaniu królestwa Chrystusowego i
„jako zbożnie działający wszędzie czciciele Boga, cały świat Jemu poświęcają”
(KK 34)."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 172