Nowych dziesięć przykazań

04.06.08, 21:19

1. Nie czyń drugiemu niczego, czego byś nie chciał, by inni uczynili tobie
2. We wszystkich przypadkach staraj się unikać krzywdzenia innych
3. Podchodź do ludzi, ale także wszystkich innych istot, do całego świata z
miłością, uczciwie z wiernością i z szacunkiem
4. Zawsze dostrzegaj zło i żądaj sprawiedliwości, ale zawsze bądź też gotów
wybaczyć zły czyn, gdy ktoś przyznał się i szczerze go żałuje
5. Niech w życiu zawsze towarzyszy ci pasja, radość i zachwyt
6. Zawsze bądź gotów konfrontować swoje przekonania z rzeczywistością i
zmieniać je, nawet te, które są ci najdroższe, jeśli fakty im przeczą
7. Nigdy nie próbuj zamknąć ust innym i nie unikaj inaczej myślących, szanuj
prawo innych do niegodzenia się z tobą ale też wymagaj od innych tego prawa
dla siebie
8. Nie wierz w nic ślepo, zawsze weryfikuj fakty
9. Staraj się najmniej szkodzić swoim działaniem środowisku naturalnemu
10. Żyj pełnią życia - bądź szczęśliwy, bo nasze życie to niebywały los na
loterii, który wygraliśmy a niewielu potencjalnym istnieniom ten cud mógł się
zdarzyć.

Takie przykazania można znaleźć na anglojęzycznych, ateistycznych stronach
internetowych, przytacza 8 pierwszych z nich Dawkins,/ zmieniłam 7/, ja
dopisałam 2 ostatnie - a jakie są Twoje propozycje?
    • krytykantka07 Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 21:35
      Te przykazania mają negatywny wydźwięk i nie są nic warte jeśli nie
      dostrzeżemy czyjejś manipulacji. A tego tak łatwo sie nie dostrzega.
      Ja jeszcze nie słyszałam o takich cudach, żeby ktoś rezygnował ze
      swojego sposobu myślenia i przyjął czyjś sposób myślenia. Ludzie tak
      interpretują fakty, żeby można było je dopasować do wcześniejszej
      ich wiedzy. W końcu sztuka postrzegania to sztuka...Czyżby autorka
      tych przykazań preferowała nieskrępowane gadulstwo? Na sztukę
      przekonywania mi to nie wygląda ;).
      • jtb Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 21:47
        krytykantka07 napisała:
        >Ludzie tak
        > interpretują fakty, żeby można było je dopasować do wcześniejszej
        > ich wiedzy.

        Przyganiał kocioł garnkowi. Ty jesteś najlepszym przykładem
        powyższej sentencji. Niewiele wiesz i piszesz różne głupoty.
        • krytykantka07 Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 22:31
          No to przeczytaj ze zrozumieniem przykazanie: 4, 6, 7 i 8
          • lux_occulta Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 22:39
            A jak ktoś Ci powie, że jest z policji, tylko jesy ubrany na cywila, to najpierw sprawdzisz, czy mówi prawdę czy wpóścisz do domu, bo on tak mówi?
            Jak ktoś Ci powie, że masz mu oddac całą forsę bo inaczej Cię zabije, to zapytasza, czy podać pin do karty kredytowej, czy pójdziesz na policję? Jeżeli ktoś obrazi Cię, ale potem szczerze przyzna się do błędu, to skopiesz go czy przyjmiesz przeprosiny?
            Jak ktoś ma inne poglądy od Twoich, to nazwiesz go idiotą, czy wysłuchasz do końca i ewentualnie przedyskutujesz z nim swoje wątpliwości?
            • lux_occulta Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 22:42
              Zapomniałam o jednym. Jesli okaże się, że jakies Twoje przekonania czy poglądy są błędne, to będziesz twardo upierać się przy swoim jak głupiutkie dziecko czy też zweryfikujesz je raz jeszcze?
              • krytykantka07 Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 22:47
                No to uczymy sie czytać:
                4. Zawsze dostrzegaj zło i żądaj sprawiedliwości, ale zawsze bądź
                też gotów wybaczyć zły czyn, gdy ktoś przyznał się i szczerze go
                żałuje

                Dlaczego mam dostrzegać zło? A nie łatwiej dostrzegać dobro i
                podkreślać go? Mniej energii marnuje sie, żeby podkreślać rzeczy
                dobre niż naprawiać złe. To coś takiego jak widzieć szklankę pełną
                do połowy, a nie do połowy pustą...
                • lux_occulta Re: Nowych dziesięć przykazań 05.06.08, 00:06
                  Dlaczego mam dostrzegać zło? A nie łatwiej dostrzegać dobro i
                  > podkreślać go?

                  Idziesz na łatwizne a poza tym to sie nazywa LENISTWO. Przez to, że podkreślisz dobro zło nie zniknie. Jak jakisz szkodnik zacznie niszczyc Ci część ogrodu, to posadzisz w innym mijescu więcej kwiatów by pokreślić piękno tego, co zostało czy wieźmiesz się do roboty?! Zło nie zniknie dlatego, że przestaniemy je zauważać, a winowajcy powinni ponosić karę za swoje winy. I wybaczm że pozbawię Cię ewentualnych złudzen, ale Bóg za Ciebie tego nie zrobi.

                  Mniej energii marnuje sie, żeby podkreślać rzeczy
                  > dobre niż naprawiać złe.

                  Wiesz, że to jest przyzwolenie na zło? Dobrze, że nie jesteś ministrem sprawiedliwości :/ Ani nie możesz zmienić prawa. MOrdercy czuliby się bezpiecznie. Szkoda, że my nie.

                  To coś takiego jak widzieć szklankę pełną
                  > do połowy, a nie do połowy pustą...

                  No to uczymy sie metafor:
                  Widzenie szklanki albo do połowy pełnej albo od połowy pustej to metafora optymizmu i pesymizmy... JAK SIĘ TO DO CHOLERY MA DO CAŁEJ RESZTY?! Poza tym zejdź z obłoków na ziemię, świat nie składa sie z samego dobra. Zło też istnieje, a udająć, że tak nie jest tylko się okłamujesz.
                  • krytykantka07 Re: Nowych dziesięć przykazań 05.06.08, 18:26
                    lux_occulta napisała:

                    > Idziesz na łatwizne a poza tym to sie nazywa LENISTWO. Przez to,
                    że podkreślisz > dobro zło nie zniknie.

                    Ale sie nie ujawni tak łatwo. Poczytaj " Quo vadis " albo " mały
                    lord ". Wtedy zobaczysz, że to ani łatwizna ani lenistwo ;). To
                    ciężka praca ;)

                    Jak jakisz szkodnik zacznie niszczyc Ci część ogrodu, t> o posadzisz
                    w innym mijescu więcej kwiatów by pokreślić piękno tego, co zostało
                    > czy wieźmiesz się do roboty?! Zło nie zniknie dlatego, że
                    przestaniemy je zauw> ażać, a winowajcy powinni ponosić karę za
                    swoje winy. I wybaczm że pozbawię Cię > ewentualnych złudzen, ale
                    Bóg za Ciebie tego nie zrobi.

                    No a jak odróżnisz zło od dobra? Skąd wiesz, co jest dobre a co złe?
                    Skąd wiesz, kiedy ktoś Tobą manipuluje. Jesteśmy na forum Religia i
                    komentujemy postępowanie katolików. Oni uważają swoje postępowanie
                    jak i postępowanie kleru za dobre, ja uważam za złe. Narzucanie
                    komukolwiek poglądów jest złe. A granie na emocjach jest podłością,
                    bo doprowadza do samosądów. Wtedy nawet prawa ustanawiać nie trzeba.
                    Bo będzie bezprawie.

                    > Wiesz, że to jest przyzwolenie na zło? Dobrze, że nie jesteś
                    ministrem sprawied> liwości :/ Ani nie możesz zmienić prawa.
                    MOrdercy czuliby się bezpiecznie. Szko> da, że my nie.

                    Tiaaaaaaaaaa ja daję przyzwolenie na zło, dlatego, że w każdym
                    człowieku staram się widzieć dobro? A do czego potrzebne Ci jest
                    prawo, skoro ono i tak nie broni tych, których powinno? Wszyscy
                    czują sie bezkarni, których stać na kpiny z prawa.

                    > No to uczymy sie metafor:
                    > Widzenie szklanki albo do połowy pełnej albo od połowy pustej to
                    metafora optym> izmu i pesymizmy... JAK SIĘ TO DO CHOLERY MA DO
                    CAŁEJ RESZTY?!

                    Ano tak: jeśli masz wpływ na innych ludzi to nakazy i zakazy niczego
                    w ich postepowaniu nie zmienią. Zresztą pooglądaj sobie " super
                    nianię " to się dowiesz czego brakowało w każdym domu i dlaczego.

                    Poza tym zejdź z > obłoków na ziemię, świat nie składa sie z samego
                    dobra. Zło też istnieje, a ud> ająć, że tak nie jest tylko się
                    okłamujesz.

                    Czy ja go nie dostrzegam? Doskonale widzę, że zło istnieje, bo w KK
                    zamieszkał szatan. Jeśli ludzie z imieniem Jezusa na ustach są
                    gotowi do największych zbrodni i podłości to jak możesz wymagać od
                    innych, żeby nie znając nauki o miłości bliźniego byli dobrzy? A
                    jeśli są dobrzy to paradoksalnie dlatego, że pogardzają świętoszkami.
                    Czyli dopiero odejście od kleru wyzwala w człowieku dobro.
      • lux_occulta Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 21:56
        krytykantka07 napisała:

        > Te przykazania mają negatywny wydźwięk i nie są nic warte jeśli nie
        > dostrzeżemy czyjejś manipulacji. A tego tak łatwo sie nie dostrzega.
        > Ja jeszcze nie słyszałam o takich cudach, żeby ktoś rezygnował ze
        > swojego sposobu myślenia i przyjął czyjś sposób myślenia. Ludzie tak
        > interpretują fakty, żeby można było je dopasować do wcześniejszej
        > ich wiedzy. W końcu sztuka postrzegania to sztuka...Czyżby autorka
        > tych przykazań preferowała nieskrępowane gadulstwo? Na sztukę
        > przekonywania mi to nie wygląda ;).


        A kto tu kogo przekonuje? Bo ja zauwazyłam tylko pewną propozycję, nawet nic nie jest narzucone (co jest pusem), nikt nikogo do niczego nie zmusza (co jest kolejnym plusem), możesz sobie tak naprawdę wybrać to, co Ci się podoba (co jest następnym plusem) i nie ma w tym żadnej manipulacji dopuki ktoś nie zrobi z tego przykazań religijnych (co jest jeszcze jednym plusem). Jak dla mnie bomba do puki nie padnie tekst w stylu "Musisz tego przestrzegać, bo...".
        • mam_py_tanie1 Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 21:59
          lux_occulta napisała
          >
          >
          > A kto tu kogo przekonuje? Bo ja zauwazyłam tylko pewną propozycję,

          cieszę sie ze to zauważyłas w przeciwieństwie do pozostalych
          • dzik0 Re: Nowych dziesięć przykazań 04.06.08, 22:54
            Po co nam nowe przykazania?W "starych" to wszystko jest.
            • mmujer Po co nam nowe przykazania 04.06.08, 23:24
              Wystarczy jedno, które wszyscy znają: Miłuj bliżniego swego jak
              siebie samego. Uczyć się na nowo innych przykazań, po co?
    • starybaca Re: Nowych dziesięć przykazań 05.06.08, 18:03
      mam_py_tanie1 napisała:


      > 3. Podchodź do ludzi, ale także wszystkich innych istot, do całego świata z
      > miłością, uczciwie z wiernością i z szacunkiem

      Czy to przykazanie zabrania jedzenia mięsa? No bo krówka/świnka to też istota?
      No i ta wierność - jak to niby można podchodzić do wszystkich z wiernością? Wierny to ja mogę byż żonie - ale wszystkim? Co to znaczy?

      > 6. Zawsze bądź gotów konfrontować swoje przekonania z rzeczywistością i
      > zmieniać je, nawet te, które są ci najdroższe, jeśli fakty im przeczą

      A co to są "fakty"? Czy "fakty prasowe" też tu zaliczasz, co?
      W dzisiejszych czasach ciągle ktoś chce nami manipulować, nieustannie
      przedstawiając "fakty". Czy w związku z tym mamy zmieniać przekonania
      codziennie?
      Smutne, że ktoś mógł napisać takie zdanie, naprawdę smutne...


      > 8. Nie wierz w nic ślepo, zawsze weryfikuj fakty

      Jak wyżej.

      > 9. Staraj się najmniej szkodzić swoim działaniem środowisku naturalnemu

      Najlepiej sie więc powieś - wtedy zupełnie przestaniesz szkodzić.

      > 10. Żyj pełnią życia

      To sprzeczne z 9.
Pełna wersja