aga-43
06.06.08, 14:32
Do czego doprowadza sekciarstwo:(
Przypadkiem wyszło na jaw, co robi sekta ortodoksyjnych żydów. 29-letni
ultraortodoksyjny Żyd Elior Chen – nosi pejsy i chałat – stał na czele
niewielkiej sekty, której siedziba znajdowała się w Jerozolimie. Wmówił swoim
wyznawcom, że w małych dzieciach drzemią złe moce i najlepszym sposobem, żeby
je wygnać, są wymyślne tortury. Szczegółowe instrukcje na ten temat wydawał na
piśmie. Kazał zamykać dzieci w walizce na trzy dni, dźgać nożem.
Pracuję jako adwokat od 40 lat. Podczas całej mojej kariery nigdy nie
słyszałem o czymś takim. To najstraszniejsza zbrodnia tego typu w historii
Izraela – powiedział „Rzeczpospolitej” znany jerozolimski prawnik Uri Huppert.
Oto niektóre z metod „rabina”: bicie młotkiem, dźganie nożem i śrubokrętem,
zmuszanie do jedzenia kału, zamykanie na trzy dni w walizce, biczowanie,
przypalanie dłoni, lodowate prysznice, posypywanie ran sola, wpychanie do ust
mycki i zaklejanie taśmą klejącą, wlewanie dzieciom alkoholu do gardła, dopóki
nie zwymiotowały.
Sprawa zapewne nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby „rabin” nie przeholował.
Obrażenia jednego z dzieci okazały się tak poważne, że zawieziono je do
szpitala. Lekarze natychmiast wezwali policję. To był straszliwy widok. Główka
trzylatka była zmiażdżona, kora mózgowa odsłonięta. Dziecko przeżyło, ale do
końca życia będzie w stanie wegetacji – powiedział inspektor Mickey Rosenfeld,
rzecznik izraelskiej policji.