pele999 27.06.08, 21:48 Istnieje inny świat adonai.pl/swiadectwa/?id=101 Dlaczego został katolikiem? adonai.pl/swiadectwa/?id=102 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolter_hugh [...] 27.06.08, 21:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aprox99 Re: Andre Frossard 28.06.08, 10:12 Hallo,jestam ciekawy jakie narkotyki zazyl ten Frossard?Boga w trojcy jedynej nie mogl doswiadczyc bo to jest wymysl .Takich dwoch jak nas trzech nie ma ani jednego.Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: Andre Frossard 28.06.08, 10:59 mateusz.pl/ksiazki/vm-poch/poch_07.htm " Odpowiedz Link Zgłoś
aprox99 Re: Andre Frossard 28.06.08, 11:56 Ateista ktory wyszedl z przekonaniem ze jest katolikiem? nie mial pojecia o chrzescijanstwie i zaraz zostal katolikiem,czemu nie protestantem?Wszedl do kaplicy przypadkowo,nawet nie wiedzial ze to katolicka.Po prostu mu wali.dlaczego milczal 30 lat niech milczy dalej,to bylo jego osobiste przezycie ktore nikogo innego nie dotyczy,co chce poprzez to udowodnic?I co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
aprox99 Re: Andre Frossard 28.06.08, 12:08 Istnieje Prawda i ta Prawda jest Osobą.Kto mu dal i ile za te brednie?Bog jest duchem i nikt nigdy GO nie widzial,a nie osoba.Jezeli istnieje inny swiat(duchowy) i ostateczna Prawda to nie ma to nic wspolnego z wypaczonymi naukami Jezusa.Czlowiek błądzi cale zycie i szuka prawdy,nie wiedzialem ze kosciol katolicki ją ma,przepraszam!!! Jako ze w polsce jest okolo 93% katolikow to maja oni wylacznosc na prawde?Ale kawał Odpowiedz Link Zgłoś
ewajanson-on-line Re: Andre Frossard Pele się nie napił 28.06.08, 17:38 Ale napić się nieźle musiał ten, kto sugeruje, że przedmiot emanuje moc równą boskiej. cóż, tak jakby ten przedmiot jest gloryfikacją katolicyzmu, więc jakos się musieli uwiarygodnić, nie? A Boga ponoć widzieli Mojżesz i Jan, tylko tak jakby bardziej osobiście, a nie za pośrednictwem emanacji przedmiotu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Andre Frossard Pele się nie napił 28.06.08, 18:51 ewajanson-on-line napisała: > Ale napić się nieźle musiał ten, kto sugeruje, że przedmiot emanuje moc równą > boskiej. cóż, tak jakby ten przedmiot jest gloryfikacją katolicyzmu, więc jakos > się musieli uwiarygodnić, nie? > > A Boga ponoć widzieli Mojżesz i Jan, tylko tak jakby bardziej osobiście, a nie > za pośrednictwem emanacji przedmiotu ;) Dlatego sugeruje że ktoś kto takie farmazony tu sprzedaje musi być napity jak bąk ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewajanson-on-line Re: Andre he he 28.06.08, 19:16 bo to tak śmiesznie ktoś kiedyś powiedział o trudnych filozoficznie i życiowo problemach: "bez pół litra nie ugryziesz". Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh [...] 29.06.08, 18:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 13:34 Hmmm, fajnie. Jednego tylko nie rozumiem: ** "W tym dniu stałem się katolikiem od stóp do głów, katolikiem ponad wszelką wątpliwość - a nie protestantem ani muzułmaninem, ani żydem" - pisze A. Frossard.** - tak jakby protestant wierzył w Sziwę lub Buddę. Kolejny przykład na to, że chrześcijanie-niekatolicy nie mają nawet co marzyć o zbawieniu - wg doktryny katolickiej rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 13:47 zuq1 napisał: > Hmmm, fajnie. Jednego tylko nie rozumiem: > ** "W tym dniu stałem się katolikiem od stóp do głów, katolikiem > ponad wszelką wątpliwość - a nie protestantem ani muzułmaninem, ani > żydem" - pisze A. Frossard.** - tak jakby protestant wierzył w Sziwę > lub Buddę. Kolejny przykład na to, że chrześcijanie-niekatolicy nie > mają nawet co marzyć o zbawieniu - wg doktryny katolickiej rzecz > jasna. zuq chyba faktycznie nie rozumiesz: jesli Frossard pisze ,ze stał się zdecydowanie katolikiem nie wynika z tego,ze wyznawcy innych religii wg katolicyzmu nie beda zbawieni.Jak mógł z takiej tezy powstac taki wniosek? I w dodatku nazywasz go wbrew religii katolickiej rzeczą jasną? Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 14:07 No właśnie nie rozumiem, dlaczego Frossard ustawia protestantów (którzy, rzecz jasna, są sporą grupą różnych kościołów) w jednym rzędzie z muzułmanami i żydami, którzy nie uznają Chrystusa. Sugeruje to po prostu sporą przepaść doktrynalną między protestantami a katolikami, która jest przecież nieporównywalnie mniejsza niż między katolicyzmem a m. i ż. "jesli Frossard pisze ,ze stał się zdecydowanie katolikiem nie wynika z tego,ze wyznawcy innych religii wg katolicyzmu nie beda zbawieni."- a będą? Wg Dz.Ap. nie ma innego imienia pod niebem, niż Chrystusa, przez które ludzi będą zbawieni, poza tym Wielki Nakaz Misyjny mówi o czynieniu uczniów spośród wszystkich narodów. Zresztą Ratzinger, zanim został papieżem, napisał dzieło "Dominus Iesus", gdzie niekatolikom też się dostało po głowie. "Jak mógł z takiej tezy powstac taki wniosek? I w dodatku nazywasz go wbrew religii katolickiej rzeczą jasną?" - patrz jw. Wierzę, że są chrześcijanie wg definicji biblijnej, tj. przez świadomą wiarę w Chrystusa w każdym kościele i nawet poza nimi (choć "indywidualne chrześcijaństwo" okrada każdego takiego "singla" ze społeczności z inymi wierzącymi). NIe widzę jednak uzasadnienia dla tezy, że poza KRK nie ma zbawienia. A niestety mam wrażenie, że wg doktryny KRK sama przynależność do niego ma załatwić temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 14:30 zuq1 napisał: > No właśnie nie rozumiem, dlaczego Frossard ustawia protestantów > (którzy, rzecz jasna, są sporą grupą różnych kościołów) w jednym > rzędzie z muzułmanami i żydami, którzy nie uznają Chrystusa. To chyba jaks Twoja nadinterpretacja. Frossard stwierdza po prostu,ze z ateisty stał się katolikiem a nie wyznawca innej religii,która wierzy w tego samego Boga. > Sugeruje to po prostu sporą przepaść doktrynalną między > protestantami a katolikami, która jest przecież nieporównywalnie > mniejsza niż między katolicyzmem a m. i ż. Mysle jednak ze to Ty sugerujesz.. > "jesli Frossard pisze ,ze stał się zdecydowanie katolikiem nie > wynika z tego,ze wyznawcy innych religii wg katolicyzmu nie beda > zbawieni."- a będą? Wg Dz.Ap. nie ma innego imienia pod niebem, niż > Chrystusa, przez które ludzi będą zbawieni, poza tym Wielki Nakaz > Misyjny mówi o czynieniu uczniów spośród wszystkich narodów. Dokladnie ,ale ten sam Chrystus ustanowił swój Kosciól- swoje Ciało. I tak interpretuje to Kosciol Katolicki, zbawienie jest dzieki istatnniu Koscioła,nigdzie nie pisze jednak,ze tylko i wyłacznie KRK! Wg doktryny katolickiej do koscioła naleza takze prawosławni oraz wszyscy bracia(!!!) odłaczeni, w koncu bracia w Chrystusie,a nawet wszyscy ludzie dobrej woli jesli wierza w obiektywne Dobro i Prawde i nim sie w zyciu kierują ( pisze o nich jako o ludziach ,ktorzy sa blisko Boga ,ale o Nim nie wiedza). Jesli by tak nie było to po co byłby cały dialog ekumeniczny , deklaracje o waznosci chrztu w wielu róznych kosciołach itd.? Zresztą > Ratzinger, zanim został papieżem, napisał dzieło "Dominus Iesus", > gdzie niekatolikom też się dostało po głowie. KRK wierzy ,ze posiada pełnie srodków niezbednych do zbawienia,ale to nie znaczy,ze w innych kosciołach nie ma Chrystusa i zbawienia... > "Jak mógł z takiej tezy powstac taki wniosek? I w dodatku nazywasz > go wbrew religii katolickiej rzeczą jasną?" - patrz jw. Wierzę, że > są chrześcijanie wg definicji biblijnej, tj. przez świadomą wiarę w > Chrystusa w każdym kościele i nawet poza nimi (choć "indywidualne > chrześcijaństwo" okrada każdego takiego "singla" ze społeczności z > inymi wierzącymi). NIe widzę jednak uzasadnienia dla tezy, że poza > KRK nie ma zbawienia. A niestety mam wrażenie, że wg doktryny KRK > sama przynależność do niego ma załatwić temat. Wiesz, boje sie róznych protestantów i wyznawców innych religii,ktorym się błednie wydaje ,ze lepiej rozumieja katolicyzm niz teolodzy katoliccy. To tak jak ja bym tłumaczyła teologowi muzułmanskiemu o czym mówi jego religia nie majac za bardzo o niej pojecia. Tutaj jest dosc dobra rozmowa o zbawieniu,choc tyczy się głównie pewnej ksiazki, potem rozkreca się juz ogólnie o zbawianiu... W drodze nr 4/2008 arykuł "Ateista moze byc zbawiony" mateusz.pl/wdrodze/redakcja/archiwum.htm Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 15:19 Jasne, mala.mi, że ja pewne rzeczy sugeruję i być może nadinterpretuję - ale tak niestety to zdanie brzmi. Czy jego celem była "prowokacja"? Nie wiem, ale dla mnie brzmi prowokacyjnie i mam z tym problem. "I tak interpretuje to Kosciol Katolicki, zbawienie jest dzieki istatnniu Koscioła,nigdzie nie pisze jednak,ze tylko i wyłacznie KRK!" - nie zgodziłbym się tutaj. Zbawienie nie przychodzi przez jakikolwiek kościół, lecz przez wiarę. A ludzie wierzący ten kościół potem tworzą. "Wg doktryny katolickiej do koscioła naleza takze prawosławni oraz wszyscy bracia(!!!) odłaczeni, (...) Jesli by tak nie było to po co byłby cały dialog ekumeniczny , deklaracje o waznosci chrztu w wielu róznych kosciołach itd.?" - nie przeczę, to istotnie postęp i krok w dobrym kierunku. W praktyce niestety bywa z tym różnie. Przykład z życia: znajoma baptystka wychodziła w KRK za katolika. Prowadzący ceremonię ksiądz dosyć się nad nią wytrząsał: "A baptyzm, co to za wiara? Jak wy Boże Narodzenie obchodzić będziecie, jak dzieci wychowacie?" itd. "KRK wierzy ,ze posiada pełnie srodków niezbednych do zbawienia,ale to nie znaczy,ze w innych kosciołach nie ma Chrystusa i zbawienia..." - j.w. "pełnię środków" ma Bóg i dany człowiek - albo uwierzy albo nie. "Wiesz, boje sie róznych protestantów i wyznawców innych religii,ktorym się błednie wydaje ,ze lepiej rozumieja katolicyzm niz teolodzy katoliccy." - no to mnie bać się nie musisz, bo nie posiadam pełnej wiedzy o doktrynie KRK. Wiem jednak tyle, że w wielu kwestiach KRK odbiega od tego, co Biblia jasno formułuje. A linka zaraz sobie przeczytam. Dzięki, mala.mi. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 15:29 zuq1 napisał: > Jasne, mala.mi, że ja pewne rzeczy sugeruję i być może > nadinterpretuję - ale tak niestety to zdanie brzmi. Czy jego celem > była "prowokacja"? Nie wiem, ale dla mnie brzmi prowokacyjnie i mam > z tym problem. Nie obraż się ale mam wrazenie,ze faktycznie to Twój problem. I tylko Twój..:( > "I tak interpretuje to Kosciol Katolicki, zbawienie jest dzieki > istatnniu Koscioła,nigdzie nie pisze jednak,ze tylko i wyłacznie > KRK!" - nie zgodziłbym się tutaj. Zbawienie nie przychodzi przez > jakikolwiek kościół, lecz przez wiarę. A ludzie wierzący ten kościół > potem tworzą. W sumie to to samo,tylko inaczej wyrazone. > "Wg doktryny katolickiej do koscioła naleza takze prawosławni > oraz wszyscy bracia(!!!) odłaczeni, (...) Jesli by tak nie było to > po co byłby cały dialog ekumeniczny , deklaracje o waznosci chrztu w > wielu róznych kosciołach itd.?" - nie przeczę, to istotnie postęp i > krok w dobrym kierunku. W praktyce niestety bywa z tym różnie. > Przykład z życia: znajoma baptystka wychodziła w KRK za katolika. > Prowadzący ceremonię ksiądz dosyć się nad nią wytrząsał: "A baptyzm, > co to za wiara? Jak wy Boże Narodzenie obchodzić będziecie, jak > dzieci wychowacie?" itd. O rany błagam! Piszemy o doktrynie KRK czy o grzesznosci jakiegos tam ksiadza.Którego obawy nie sa tak naprawde bezpodstawne, bo niestety fanatyzm i przemoc w nawracaniu członków rodziny się zdarzają... > "KRK wierzy ,ze posiada pełnie srodków niezbednych do zbawienia,ale > to nie znaczy,ze w innych kosciołach nie ma Chrystusa i > zbawienia..." - j.w. "pełnię środków" ma Bóg i dany człowiek - albo > uwierzy albo nie. Ale do tego Boga dochodzimy pewnymi srodkami jakim jest np. chrzest zgadzasz sie? > "Wiesz, boje sie róznych protestantów i wyznawców innych > religii,ktorym się błednie wydaje ,ze lepiej rozumieja katolicyzm > niz teolodzy katoliccy." - no to mnie bać się nie musisz, bo nie > posiadam pełnej wiedzy o doktrynie KRK. Wiem jednak tyle, że w wielu > kwestiach KRK odbiega od tego, co Biblia jasno formułuje. No to troche sam sobie zparzeczasz,bo skoro niebardzo znasz doktryne KRK to Twój osąd zawierac moze mniej lub wiecej błedów w zaleznosci od tego na ile Twoja wiedza o doktrynie KRK pokrywa sie z rzeczywistoscią. > A linka zaraz sobie przeczytam. Dzięki, mala.mi. Na pewno wiedza łamie wiele barier i nieporozumien, dlatego zachecam so pogłebiania wiedzy doktryny innych religii,sama to zreszta robie. Pozdr > Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 16:55 **"Zbawienie nie przychodzi przez jakikolwiek kościół, lecz przez wiarę. A ludzie wierzący ten kościół potem tworzą." W sumie to to samo,tylko inaczej wyrazone.** - nie, gdyż łatwo popaść w herezję "jedynozbawczości" danego kościoła. Tymczasem zbawia Chrystus a nie ludzie z kościoła. "O rany błagam! Piszemy o doktrynie KRK czy o grzesznosci jakiegos tam ksiadza.Którego obawy nie sa tak naprawde bezpodstawne, bo niestety fanatyzm i przemoc w nawracaniu członków rodziny się zdarzają..." - oj, mala.mi, gdyby księżulo cokolwiek o baptystach wiedział, nie miałby tego problemu. "Ale do tego Boga dochodzimy pewnymi srodkami jakim jest np. chrzest zgadzasz sie?" - nie, chrzest jest potwierdzeniem wiary a nie drogą dojścia do Boga. Niestety właśnie w KRK najpierw chrzci się bobasy, a potem twierdzi o nich, że są "wierzący". "No to troche sam sobie zparzeczasz,bo skoro niebardzo znasz doktryne KRK to Twój osąd zawierac moze mniej lub wiecej błedów w zaleznosci od tego na ile Twoja wiedza o doktrynie KRK pokrywa sie z rzeczywistoscią." - nie, ale napisz mi, że to co wiem o danych doktrynach KRK jest niezgodne z prawdą. KRK chrzci niemowlaki? Chrzci. Czy w NT chrzci się niemowlaki czy ludzi dorosłych PO uwierzeniu? Dorosłych. Dlaczego więc KRK utrzymuje ten szkodliwy zwyczaj mimo stwierdzenia, że nieochrzczone dzieci w razie śmierci i tak zostaną zbawione? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 19:12 zuq1 napisał: > **"Zbawienie nie przychodzi przez jakikolwiek kościół, lecz przez > wiarę. A ludzie wierzący ten kościół potem tworzą." > W sumie to to samo,tylko inaczej wyrazone.** - nie, gdyż łatwo > popaść w herezję "jedynozbawczości" danego kościoła. Tymczasem > zbawia Chrystus a nie ludzie z kościoła. Oj chyba nie przeczytales linku;) Bo tam sa własnie objasnienia co do poszukiwan doktrynalnych w tej kwestii. I jeszcze raz: Chrystus działa w Koscile, w koncu własnie tam zostawił swego Ducha. > "O rany błagam! Piszemy o doktrynie KRK czy o grzesznosci jakiegos > tam ksiadza.Którego obawy nie sa tak naprawde bezpodstawne, bo > niestety fanatyzm i przemoc w nawracaniu członków rodziny się > zdarzają..." - oj, mala.mi, gdyby księżulo cokolwiek o baptystach > wiedział, nie miałby tego problemu. Niestety ten problem jest taki ,ze mamy kilka tysiecy roznych wyznan protestanckich,niektóre dziela się na naszych oczach jak ow anglikanski o ktorym dzis mowa.Sama znam osoby,ktore w narzeczenstwie zameczaly swoich partnerów swiezo odkryta "prawda", pisze w cudzysłowiu, bo niesetety neofici wiecej nie wiedza niz wiedza. Sam moj kumpel ze zboru "zielonych" jak sie ze soba spotykalismy w liceum potrafił cala randke mi wbijac do glowy jacy to katolicy sa straszni. Sam wiesz jak sie to skonczylo...ile mozna sluchac jakim jestes potworem i to na randce;) Ocywiscie w druga strone tez to moze działac,ale chyba katolicy maj mniejsze zapedy w takiej jednak pelnej przemocy ewngelizacji. Moze dlatego,ze tyle lat bedac w Kosciele (ok 15) moze raz-dwa slyszalam cos złego o protestantach czy prawoslawnych i to "na boku" ,a nigdy na kazaniu? > > "Ale do tego Boga dochodzimy pewnymi srodkami jakim jest np. chrzest > zgadzasz sie?" - nie, chrzest jest potwierdzeniem wiary a nie drogą > dojścia do Boga. Niestety właśnie w KRK najpierw chrzci się bobasy, > a potem twierdzi o nich, że są "wierzący". "Kto uwierzy i ochrzci sie bedzie zbawiony" tego wersetu nie ma w Biblii? Na Twoim miejscu dowiedziałabym się co oznacza chrzest, czym jest wg Twojej wlasnej religii, bo ja mam wrazenie,ze troche nie bardzo znasz chrzescijanstwo jako takie, juz bez roznicy na rozbicie na wyznania... > > "No to troche sam sobie zparzeczasz,bo skoro niebardzo znasz > doktryne KRK to Twój osąd zawierac moze mniej lub wiecej błedów w > zaleznosci od tego na ile Twoja wiedza o doktrynie KRK pokrywa sie z > rzeczywistoscią." - nie, ale napisz mi, że to co wiem o danych > doktrynach KRK jest niezgodne z prawdą. KRK chrzci niemowlaki? > Chrzci. Czy w NT chrzci się niemowlaki czy ludzi dorosłych PO > uwierzeniu? Dorosłych. Dlaczego więc KRK utrzymuje ten szkodliwy > zwyczaj mimo stwierdzenia, że nieochrzczone dzieci w razie śmierci i > tak zostaną zbawione? Moze dlatego ,ze wiara jest łaska i nie mozna na nia zasłuzyc i aby Bóg mogł ją dac nie musimy byc dorosli? A dowiadywales sie dlaczego chrzest dorosłych to zwyczaj przyjety dopiero w XIX-XX wieku?? czyzby przez wieki ludzie byli chrzczeni zle? i Bóg na to pozwalal? Ten sam,ktory powiedzial"bede z wami az do skonczenia swiata"? czyzby przez wieki Go nie było?;) Wiesz,naprawde nie chce mi sie wchodzic w spory doktrynalane zwaszcza,ze od razu przybrales postawe ataku,nacisku i braku szacunku ,a w ataku, sloganach ,no i bez konkretnej wiedzy to taka rozmowa dobrze sie nie skonczy... To co moge zaproponowac: -budowac wiare na kontakcie z Bogiem a nie na ataku na innych chrzescijan (bo to trąci kompleksami i zamiast Chrystusowego pokoju rodzi podzialy i wrogosc czesto budowaną na polprawdach) -poznawac religie innych chrzesvcijan i to nie "sloganowo" i "hasłowo" jak czyni sie w sektach ale w otwarciu na wiedze czyli: jak to i tamto rozumie inny chrzescijanin,dlaczego to tak a nie inaczej rozumie i jakie sa tego owoce. Czyli zamiast "Wy chrzcicie niemowleta" dowiedziec sie dlaczego się chrzci,jakie to dla katolikow,anglikanów,luteran(bo oni wszyscy chrzcza w dziecinstwie) podtaswy biblijne, jaka jest tego historia i czy sa jakies zle owoce z chrztu jako takiego, - poznawac religie innych wyznawcow od nich samych ,a nie od ich wrogow czyli judaizmu od Zydow a nie antysemitow, katolicyzmu od katolików a nie antyklerykałow czy zielonoswitkowcow, jesli z innych zródel to tylko obiektywnych i madrych - nie ufac wszytskiemu co niesie podziały, niezgode, spory, niepokoj miedzy ludzmi (nie chodzi mi o wewnetrzny pokój,ale wrogosc) Te rady sa chyba zgodne z Twoja religia? Ja się tym kieruje i od lat nie mam klopotów z tolerancją i zrozumieniem dla innych wyznan jako takich (nie chodzi mi o grzech,ale o doktryny),co nie znaczy ze sie z nimi zgadzam. No to teraz leniuszku-do dzieła!;) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 zwracam honor 01.07.08, 19:26 Nie wiem czemu baptystow tak bardzo utozsamiam z zielonoswitkowcami (moze dlatego,ze ich zbory sasiaduja ze soba w moim miescie;), ale faktycznie batysci zuplenie inaczej rozumieja chrzest i jego skutki niz inni protestanci, stad moje zdziwieni odnosnie tego co napisales o skutkach chrztu (napisalm bardziej jak do zilonoswitkowca). Zwracam honor. A tutaj fajny,krotki arytkul o chrzcie w roznych wyznaniach, chyba tez fajne artykuly sa na stronie www.ekumenizm.pl www.malach.org/article.php?query=rugi&story=chrzest-koscioly-chrzescijanskie Pozdro... Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: zwracam honor 01.07.08, 19:52 Jeszcze o chrzcie -tu akurat jest polemika ze Swiadkami Jehowy,ale tez tlumaczy stanowisko w tej sprawie katolikow. Aha, chrztu dzieci nie unawali w XVI wieku anabaptysci, inni protestanci uznawali.W tej chwili chyba tylko niekore koscioly neoprotestanckie. A tu fragmenty: CHRZEST NIEMOWLĄT 36.3. Najbardziej atakowany przez ŚJ jest chrzest dzieci. Oni też go udzielają, ale dot. to malców, którzy są zdolni nauczać dorosłych i spełnili w/w wymagania (np. Strażnice: Nr 5, 1992 s.27; Nr 15, 1996 s.21 - głosicielki ochrzczone mając po 6 lat). 1) ŚJ udają, że nie wiedzą, że w Kościele chrzci się też dorosłych. W przeszłości, jak i dziś, miliony osób z Afryki, Azji i innych kontynentów, ponieważ nie miało wcześniej styczności z Chrystusem i Jego Kościołem przyjęło pierwszy sakrament nawet w wieku starczym. Powszechnie znane jest udzielanie chrztu przez misjonarzy na krańcach świata, co dot. w pierwszej kolejności dorosłych. 2) Potrzeba chrztu niemowląt, które nie wszystkie dożywają do wieku dorosłego wynika ze słów: "jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego" J 3:5. Dzieci ochrzczone wchodzą do Królestwa: "Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego" Łk 18:17. Nad dziećmi również ciąży grzech Adama (Rz 5:18, 12, 3:23), który gładzi dopiero chrzest (Dz 2:38 por. pkt 36.4.). 3) NT podaje, że Apostołowie chrzcili "cały dom" (Dz 11:14, 16:15, 16:33, 18:8, 1Kor 1:16), więc znajdowały się tam pewnie dzieci. Tt 1:6 mówi o "dzieciach wierzących", wśród pierwszych rodzin chrześcijańskich. Były więc one ochrzczone (por. Dz 2:39). Wydaje się, że i Tymoteusz był ochrzczony jako niemowlę, bo już jego babka i matka wychowywały go w wierze chrześcijańskiej od małego (2Tm 3:14n. por. 1:5). Jeśli dla ŚJ określenie "cały dom" nie oznacza dzieci to powinni też wykluczyć starców, bo nigdzie w NT nie pisze: "chrzcijcie starców". 4) Chrzest był od początku nawiązaniem do obrzezania, którego dokonywano ósmego dnia życia (Flp 3:5), przez które wchodziło dziecko do wspólnoty Ludu Bożego. Jest on dla chrześcijan znakiem podobnym do izraelskiego obrzezania. Kol 2:11n. mówi, że chrzest jest nowym obrzezaniem (duchowym): "otrzymaliście (...) Chrystusowe obrzezanie (...) w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę...". 5) 1Kor 10:1n. mówiąc o "chrzcie" całego Izraela w morzu, ma na uwadzę też dzieci, które towarzyszyły rodzicom. Podobnie było z manną na pustyni, którą jedli wszyscy, także dzieci (J 6:31). Była ona zapowiedzią Chleba Pańskiego (J 6:32-58). Czyż nie powinno się wpierw ochrzcić dzieci, które mogą spożywać Chleb Pański? 6) Bóg nikomu nie ogranicza przystępu do siebie, powołując wielu już w łonie matki (Łk 1:15, Jr 31:34, Sdz 13:5), więc czemu nie można by ich ochrzcić. Jezus "oświeca każdego człowieka gdy na świat przychodzi" (J 1:9). Chrzest jest darem łaski Bożej (Ef 2:5), więc dziecko w momencie jego przyjęcia nie potrzebuje wykazywać się wiarą. Otrzymanie z łaski oznacza bez żadnych uprzednich zasług. 7) Bp K.Romaniuk zauważa, że "Wzmiankę o świętości dzieci, chrześcijańskich małżonków w 1Kor 7:14 uważa się też za aluzję do chrztu dzieci. Polecenie Jezusa: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie" (...) [Mk 10:14], wielu komentatorów rozwija za pomocą przypuszczenia, że chodzi tu o formalne przyzwolenie Jezusa na chrzest nie tylko dorosłych, lecz także dzieci" ("Sakramentologia Biblijna" s.26). 8) Jezus wbrew ŚJ mówi o dzieciach "małych, które wierzą w Niego" (Mt 18:6) i że: "Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę" (Mt 21:16 por. Łk 18:15, Ps 8:3). Bóg zaś posłużył się wobec pasterzy niemowlęciem Jezus jako "znakiem" (Łk 2:12). 9) Określenie nas "dziećmi" wiele mówi (J 21:5), przez co nie widać u Chrystusa uprzedzenia wobec nich (por. Mt 18:2-5, 1Kor 14:20, 1P 2:2). 10) W Iw. chrzczono czasem osoby po jednym wysłuchanym kazaniu, co pod względem znajomości wiary chrześcijańskiej nie stawiało ich wyżej od dzieci (Dz 2:37n., 41, 8:34nn.). Strażnik więzienny zaraz po opowiedzeniu mu o Jezusie przyjął chrzest: "Tej samej godziny wziął ich ze sobą (...) i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym domem" Dz 16:33. Podobnie było z dworzaninem etiopskim, który po jednej rozmowie został ochrzczony (Dz 8:35-38). 1Kor 3:1nn. dorosłych nazywa niemowlętami, gdy mówi o ich wierze. Widać więc, że chrzest przyjęty w wieku dorosłym nie musi być wartościowszym od przyjętego w dzieciństwie. Por. 1Kor 14:20. 11) Większość pierwszych chrześcijan była chrzczona dopiero w wieku dojrzałym, bo w momencie nawrócenia byli oni osobami dorosłymi i pochodzili na dodatek z rodzin żydowskich lub pogańskich. Później zaś chrzcili swe niemowlęta wychowując je w wierze Chrystusowej. My obecnie rodzimy się na ogół w rodzinach chrześcijańskich i w związku z tym jesteśmy w innej sytuacji niż pierwsi neofici. 12) Nigdzie NT nie zakazuje chrztu dzieci, czemu więc taki zakaz wprowadzają ŚJ? Kościół wstrzymuje się od udzielania go tam, gdzie nie ma żadnych gwarancji wychowania w wierze chrześcijańskiej. Nie jest więc prawdą, że każde niemowlę, bez względu na wiarę rodziców, zaraz jest chrzczone. Mt 28:19 mówi aby chrzcić "wszystkie narody", a nie "tylko wszystkich dorosłych z narodów". 13) Orygenes (ur.185) w "Komentarzu Listu do Rzymian" (5:9) pisał: "Kościół przyjął tradycję od Apostołów by także niemowlętom dawać chrzest". Patrz też jego "Homilie o Księdze Kapłańskiej" (8:3) i "Homilie o Ewangelii św.Łukasza" (14:5): "Małe dzieci otrzymują chrzest na odpuszczenie grzechów. Jakich grzechów? Kiedy zgrzeszyły? (...) 'Nikt nie jest czysty od brudu, choćby nawet życie jego trwało tylko jeden dzień'. Ponieważ sakrament chrztu usuwa brud narodzenia, dlatego też i małe dzieci otrzymują chrzest. 'Jeśli się bowiem ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie będzie mógł wejść do królestwa niebieskiego' [J 3:5]". Por. "Prowadzenie rozmów..." s.56. 14) Justyn Męczennik (ur.100) w Apologii (15:6) pisał o współwyznawcach, że "są chrześcijanami od dzieciństwa", a "Akta męczeńskie św.Justyna i innych" ( 163) podają, że przesłuchiwany przez prefekta Pajon na pytania: "Czy Justyn zrobił z was chrześcijan?", "Kto był twoim nauczycielem?" odpowiedział: "Od rodziców naszych przejęliśmy to wspaniałe wyznanie" (4:6). 15) Polikarp (ur.69) przed męczeńską śmiercią ( 155) stwierdził, że "86 lat służy Chrystusowi" ("Męczeństwo św. Polikarpa" 9:3), więc od dziecka; por. Polikrates (IIw.): "który żyje w Panu 75 lat" (Euzebiusz [ur.260] "Historia Kościoła" V:24,7). 16) Synod Kartagiński (ok.252) ganił bp. Fido za to, że nie chrzcił dzieci drugiego, czy trzeciego dnia życia, lecz dopiero po 8 dniach ("List 64" - św.Cyprian). Nie jest więc prawdą to, co sugeruje Strażnica Rok CVII [1986] Nr 19 s.9, że "sobór" ten wprowadził chrzest niemowląt. Myli też ona sobór z synodem. Por. "Prowadzenie rozmów..." s.56, gdzie piszą, że praktykę chrztu niemowląt "zatwierdzono" (wg nas "potwierdzono") na tym "soborze". 17) Ireneusz (ur.130-40) o chrzcie pisał: "Przyszedł bowiem (Chrystus) zbawić wszystkich; wszystkich mówię, którzy przez Niego odradzają się dla Boga, niemowlęta i dzieci, młodzieńców i starszych" Adversus haereses II,22,4. Strażnica Rok XCII [1971] Nr 12 s.6 potwierdza, że za czasów Ireneusza (ur.130-40) "pojawia się ślad chrzczenia niemowląt". 18) Tertulian (ur.155) w "O chrzcie" mówi o istniejącym za jego życia chrzcie niemowląt, choć sam osobiście jest zwolennikiem odkładania go, poza przypadkami naglącej konieczności. Pisze on: "Dlatego jest rzeczą korzystniejszą (...) odkładanie chrztu, szczególnie jednak gdy chodzi o dzieci" (18), "Wówczas bo Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: zwracam honor cd i stanowisko baptystów 01.07.08, 19:54 cd.. 18) Tertulian (ur.155) w "O chrzcie" mówi o istniejącym za jego życia chrzcie niemowląt, choć sam osobiście jest zwolennikiem odkładania go, poza przypadkami naglącej konieczności. Pisze on: "Dlatego jest rzeczą korzystniejszą (...) odkładanie chrztu, szczególnie jednak gdy chodzi o dzieci" (18), "Wówczas bowiem śmiałość śpieszącego na pomoc jest usprawiedliwiona, jeśli zmusza okoliczność znajdującego się w niebezpieczeństwie. Albowiem ten zawiniłby względem człowieka ginącego, jeśli zaniedbałby udzielić tego, co mógł swobodnie" (17). Strażnica Rok CVII [1986] Nr 17 s.25- tabela jednak to przemilcza i sugeruje co innego. 19) Hipolit (ur. przed 170) pouczał: "Chrzcijcie w pierwszym rzędzie dzieci, a wszystkie te, które mogą mówić za siebie, niechaj mówią, za te, które za siebie mówić nie mogą, niechaj mówią rodzice lub ktoś z rodziny" "Tradycja Apostolska" 2:5. 20) W tradycji judaistycznej był zwyczaj stosowany wobec prozelitów, który nakazywał zastosować też obmycie religijne wobec małych dzieci. Warunkowało to wejście dziecka do społeczności żydowskiej. Bóg nakazał nawet aby niemowlęta brały udział w pokucie całego Izraela (Jl 2:16n.). Jeśli rządał aby nic nie rozumiejące dzieci były obecne podczas aktu pokuty, czemu miałby zabraniać później ich chrzcić? 21) Dopiero w XVIw. anabaptyści zakwestionowali chrzest dzieci ale Luter i Kalwin bronili tego apostolskiego zwyczaju. A tu ze strony baptystów-jaki oni to rozumieja: dlajezusa.org.pl/dj/content/view/63/99/Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh [...] 01.07.08, 20:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
poszukiwacz66 Re: zwracam honor- Chrzest 01.07.08, 21:04 Zdaniem Kościoła, skutki chrztu są więc niezwykle ważne: od wyzwolenia z grzechu pierworodnego począwszy, na usynowieniu Bożym kończąc. Kto i kiedy faktycznie może być ochrzczony? Zobaczmy , co na ten temat mówi katechizm oraz inni przedstawiciele Kościoła. Czytamy: Gdy ktoś chciał stać się chrześcijaninem, musiał – od czasów apostolskich – przejść pewną drogę i wtajemniczenie złożone z wielu etapów (...). Zawsze [droga ta] powinna zawierać kilka istotnych elementów: głoszenie słowa, przyjęcie Ewangelii, które pociąga za sobą nawrócenie, wyznanie wiary, chrzest (...) (p. 1229). Sam Kościół przyznaje więc, że początkowo chrztu udzielano wyłącznie osobom odpowiednio przygotowanym. Jak stwierdził historyk kościelny ks. dr Józef Umiński, chrzest niemowląt ,,jako ogólny zwyczaj wszedł w użycie dopiero w III wieku” po Chrystusie (,,Historia Kościoła”, t. I ). Natomiast ks. Wacław Świerzawski pisze: „W pierwszych wiekach chrześcijaństwa, zwłaszcza do czasów edyktu mediolańskiego (313 r.), zanim chrześcijaństwo mogło wyjść z katakumb, chrztu udzielano tylko ludziom dorosłym. Żądano od nich podstawowej decyzji opowiedzenia się za Chrystusem (...). Przygotowanie kandydata do chrztu – a więc nie jego rodziców, nie chrzestnych, ale jego samego – trwało trzy lata. Nauka kończąca się egzaminami połączona była z praktyką pokuty, postu i modlitwy. Katechumen, jeszcze nie będąc ochrzczonym, już miał żyć jak chrześcijanin” (,,Chrzest”, 1983 r.). Jak widać, już z samych katolickich źródeł wynika jednoznacznie, że praktyka chrztu niemowląt nie ma racji bytu. To zaś rodzi kolejne pytanie: jak to się stało, że w Kościele zaczęto chrzcić niemowlęta? Z historii dogmatów Kościoła wiadomo, że doszło do tego nie tylko ze względów praktycznych, mających uprościć i usunąć trudności istniejące przy chrzcie przez zanurzenie, ale przede wszystkim z uwagi na powstałą z biegiem czasu koncepcję grzechu pierworodnego, z którym rzekomo rodzi się każdy człowiek. Kościół naucza bowiem, że grzech ten pociąga za sobą karę oddalenia od oblicza Bożego przez całą wieczność. Gdyby więc niemowlę zmarło nieochrzczone, grozi mu wtrącenie do tzw. otchłani niemowląt (limbus infantium lub limbus puerorum), czyli piekiełka dla dzieci (Benedykt XVI złagodził nieco dziecięce męki). Katechizm głosi: Dzieci, rodząc się z upadłą i skażoną grzechem pierworodnym naturą, również potrzebują nowego narodzenia w chrzcie, aby zostały wyzwolone z mocy ciemności i przeniesione do Królestwa wolności dzieci Bożych, do którego są powołani wszyscy ludzie (...). Gdyby Kościół i rodzice nie dopuszczali dziecka do chrztu zaraz po urodzeniu, pozbawialiby je bezcennej łaski stania się dzieckiem Bożym” (p. 1250). Jak więc napisał kard. P. Gasparri, ,,dzieci należy chrzcić jak najwcześniej: ciężko grzeszą rodzice i inni, do których należy troska o dzieci, jeśli dopuszczają do tego, że dziecko umiera bez chrztu, albo jeżeli bez ważnej przyczyny odkładają chrzest na później" (Katechizm katolicki s. 126). Co więcej, niektórzy teolodzy katoliccy próbują biblijnie uzasadnić praktykę chrztu niemowląt, dokonując manipulacji. Twierdzą, że chrzest taki miał miejsce już w czasach apostolskich, o czym rzekomo ma świadczyć historia nawrócenia stróża więziennego w Filippi, który dał się ochrzcić wraz ze swymi domownikami (Dz 16. 33). Twierdzi się, że skoro ,,został ochrzczony on i jego domownicy", to... ,,prawdopodobnie" zostały ochrzczone i jego dzieci. Jeszcze inni bronią chrztu niemowląt, powołując się na obrzezanie dzieci żydowskich, którego dokonuje się ósmego dnia po urodzeniu. Chrzest ma więc być chrześcijańskim odpowiednikiem obrzezania. Czy tak jednak uczy Biblia? Czy wszystkie te próby uzasadnienia chrztu niemowląt rzeczywiście są z nią zgodne? Przeciwnie! Chociaż powyższe argumenty pozornie wydają się logiczne, chrzest niemowląt nie znajduje żadnego potwierdzenia ani w Biblii, ani w historii pierwotnego chrześcijaństwa, ani też nawet wśród wielu bardziej obiektywnych katolickich teologów. Argumenty Kościoła są więc nie do przyjęcia co najmniej z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że Biblia w ogóle nie uczy o grzechu pierworodnym. Mówi co prawda, że człowiek odziedziczył grzeszną naturę, ale nie grzech pierworodny, który obciążałby go winą po Adamie. Przeciwnie, głosi, że ,,każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu' (Rz 14. 12), oraz że „syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie poniesie kary za winę syna” (Ez 18. 20). Katolicka doktryna potępiająca nieochrzczone dzieci jest więc absolutnie nie do przyjęcia. Tym bardziej że przedstawia ona Boga w fałszywym świetle oraz jest sprzeczna ze słowami Jezusa, który wyraźnie powiedział: Albowiem do takich [nieochrzczonych dzieci] należy Królestwo Niebios (Mt 19. 14). Warto też w tym miejscu dodać, że chrzest sam w sobie nie zbawia, nie zmazuje więc żadnego grzechu i nie dokonuje duchowego odrodzenia człowieka. Jedynym bowiem biblijnym sposobem oczyszczenia z wszelkich grzechów jest ich wyznanie i porzucenie. Biblia mówi: Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia” (Prz 28. 13). A zatem nie chrzest, lecz nawrócenie i głęboka skrucha przed Bogiem mają decydujące znaczenie, co też widzimy na przykładzie złoczyńcy, któremu Chrystus obiecał zbawienie, mimo że ten nie mógł już niczego w swoim życiu ani naprawić, ani też przyjąć chrztu (Łk 23. 43). Według Biblii, decydujące znaczenie ma więc nie tyle chrzest, co skrucha i wiara, że ,,krew Jezusa Chrystusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu (1 J 1. 7). Rzecz jasna tylko wtedy, kiedy „wyznajemy grzechy swoje [a nie Adama]” (1 J 1. 9). Po drugie – chrztu niemowląt nie da się również uzasadnić wspomnianym tekstem z Dziejów Apostolskich. Tekst ten bowiem ani jednym słowem nie wspomina o dzieciach. Z kontekstu zaś wynika jednoznacznie, że ochrzczeni zostali wyłącznie ci, którzy słuchali i przyjęli Dobrą Nowinę, czyli osoby w pełni świadome podjętej decyzji. Czytamy bowiem, że apostoł Paweł i Sylas ,,głosili Słowo Pańskie jemu [stróżowi więziennemu] i wszystkim, którzy byli w jego domu” (Dz 16. 32). A zatem doszukiwanie się podstaw dla chrztu niemowląt w powyższej historii z góry skazane jest na niepowodzenie. Biblijny chrzest bowiem zawsze związany był z osobistym wyznaniem wiara. Jak napisano, „kto uwierzy i ochrzczony zostanie, ten będzie zbawiony” (Mk 16. 16, por. Rz 10. 17). Nie do przyjęcia jest również łączenie chrztu niemowląt z żydowskim obrzezaniem. Obrzezanie było bowiem znakiem przymierza pomiędzy Bogiem a Izraelem, dokonywanym tylko na chłopcach (Rdz 17. 7–13). Chrzest zaś jest nie tyle znakiem przymierza, co symbolem śmierci dla grzechu i zmartwychwstania w Chrystusie do nowego życia (Rz 6. 1–6). Tak więc łączenie chrztu niemowląt z obrzezaniem jest wielkim nieporozumieniem. Jest sprzeczne z nauczaniem i postępowaniem Jezusa, który nie tylko został obrzezany ósmego dnia (Łk 2. 21), ale również został ochrzczony, gdy miał lat około trzydziestu (Łk 3. 21–23). Co więcej, praktyka chrztu niemowląt jest też coraz częściej kwestionowana przez teologów katolickich. Jak pisze ks. M. Maliński, ,ta praktyka stwarza wiele trudności teologicznych. Sensowność chrztu dziecka jest przez wielu teologów kwestionowana. Argumentacja jest wciąż podobna: (...) Ażeby ktoś mógł przyjąć sakrament, musi być w stanie odebrać: zrozumieć rytuał sakramentalny i zaakceptować go aktem swojej woli. Ponieważ w wypadku dziecka jest to niemożliwe, wobec tego nie można mówić o sakramencie chrztu niemowląt' (,,Po co sakramenty?”, 1984 r.). A zatem chrzest niemowląt nie jest chrztem w biblijnym tego słowa znaczeniu. Nie jest nim bowiem ani co do istoty, ani formy. Warto przypomnieć, że chrztu dokonywano zawsze przez całkowite zanurzenie w wodzie, a nie przez pol Odpowiedz Link Zgłoś
poszukiwacz66 Re: zwracam honor-Chrzest 2 01.07.08, 21:08 Nowotestamentowa praktyka chrztu (J 3. 23; Dz 8. 36–39), symboliczne znaczenie chrztu, które nawiązuje do śmierci, pogrzebu i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa (Rz 6. 3–6) oraz dowody historyczne, czyli pozostałe w niektórych starożytnych kościołach baptysteria, w których przez wiele wieków chrzczono przez zanurzenie. Nowy Testament uczy natomiast wyraźnie, czym chrzest jest, kogo i kiedy należy chrzcić oraz w czyim imieniu należy to czynić, podkreślając, aby wierzący „wszystko, cokolwiek czynią w słowie lub uczynku, wszystko czynili w imieniu Pana Jezusa” (Kol 3. 17). W Jego imieniu ma więc być nie tylko głoszona Dobra Nowina o zbawieniu (Łk 24. 47; Dz 4. 12; 10. 43; Mt 1. 21), ale również dokonywany sam chrzest. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że Bóg wielce go wywyższył i obdarzył imieniem [Jehoszua znaczy Jahweh jest zbawieniem], które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa [skr. Jeszua] zginało się wszelkie kolano' (Fil 2. 9–10). Po drugie – ponieważ taka była nauka i praktyka apostolska (Dz 2. 38; 8. 16; 10. 48; 19. 5; 22. 16; Rz 6. 3; 1 Kor 1. 13; 6. 11; Ga 3. 27; Kol 2. 12). Dodajmy, że trynitarna formuła katolickiego chrztu (Mt 28. 19) nie odpowiada symbolicznemu zanurzeniu w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa (Rz 6. 3–6), nie była znana apostołom, którzy głosili chrzest w imię Jezusa (Dz 2. 38) i ponadto wyłamuje się z kontekstu całego fragmentu, w którym Jezus mówił o sobie (Mt 28. 18, 20), podobnie jak w Ewangelii św. Łukasza, gdzie mówi się, że ,,począwszy od Jerozolimy, w imię jego ma być głoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów” (24. 47). Wszystko wskazuje więc na to, że trynitarna formuła jest późniejszym dodatkiem. Z czym też zgadza się wielu katolickich biblistów, uważając, że tekst ten (Mt 28. 19) uległ skażeniu i faktycznie powinien brzmieć tak, jak podaje go historyk Euzebiusz z Cezarei: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody w Imię Moje" (,,Historia kościelna”, s. 96). Podsumowując, można powiedzieć, że wszystkie elementy katolickiej liturgii chrztu niemowląt zbudowane są na kruchym i, niestety, fałszywym fundamencie kościelnej tradycji. A zatem katolicki chrzest niemowląt jest – z punktu widzenia Biblii i prawdziwego chrześcijaństwa – bezużyteczny i szkodliwy. Jest on nieważny. Z niego wynikają też wszystkie inne błędne sakramenty Kościoła, prowadzące do ubezwłasnowolnienia wiernych, i to wyłącznie dla partykularnych interesów Kościoła katolickiego, dla którego – niestety – bardziej liczą się tłumy w świątyniach i pełna taca niż dobro doczesne i wieczne swoich wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: zwracam honor-Chrzest 2 02.07.08, 08:26 Poszukiwacz mam wrazenie,ze tego co SKOPIOWAŁES nawet nie przeczytałes,nie mówiac juz ,ze piszesz ,ze stanowisko Koscioła jest takie,ze w starozytnym Koscile nie chrzczono dzieci, gdy ja podaje Ci stanowisko Koscioła zupłenie sprzeczne z "Twoimi" teoriami-podaje je w watku powyzej,z apologetycznej strony katolickiej. I tu masz zuq przykłąd,ze nauke katolicka lepiej poznawac od samych katolików,a nie od propagadystów,ktorzy nawet nie przeczytali tego co kopiują. Zwłaszcza,ze to co poszukiwacz pisze nie jest zgodne ani z katolicyzmem,ani z prawosławiem ani z tradycyjnym protestantyzmem. Oczywiscie mamy wolnosc wyznania i kazdy moze tworzyc sobie "swoje" prywatne chrzescijanstwo i nawet swoja własną historię ,tworzyc kolejne zbory,ktore nauczaja zuplenie innych i wciaz innych ,oryginalnych rzeczy ale z czego to tak naprawde wynika? Zagadka dla myslacych... Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 wróć do żródła... 02.07.08, 08:46 "I tu masz zuq przykłąd,ze nauke katolicka lepiej poznawac od samych katolików,a nie od propagadystów,ktorzy nawet nie przeczytali tego co kopiują." - no właśnie, przeczytałem i Twoje argumenty ze strony katolickiej i argumenty poszukiwacza, porównuję to z tym, co wiem z Biblii i... to poszukiwacz ma rację. "Zwłaszcza,ze to co poszukiwacz pisze nie jest zgodne ani z katolicyzmem,ani z prawosławiem ani z tradycyjnym protestantyzmem." - a to dobre. Jeśli fakty biblijne nie zgadzają się z doktrynami tych wielkich kościołów, które wymieniłaś to... tym gorzej dla tych kościołów, bo widać odeszły od Biblii, która jest jedynym mianownikiem wszystkich chrześcijańskich wyznań. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: wróć do żródła... 02.07.08, 08:53 zuq1 napisał: > "I tu masz zuq przykłąd,ze nauke katolicka lepiej poznawac od samych > katolików,a nie od propagadystów,ktorzy nawet nie przeczytali tego > co kopiują." - no właśnie, przeczytałem i Twoje argumenty ze strony > katolickiej i argumenty poszukiwacza, porównuję to z tym, co wiem z > Biblii i... to poszukiwacz ma rację. To co napisał poszukiwacz to dewagacje ,a nie zadne dowody. Nie wiem czy czytałes tez tekst ze strony baptystów-bardziej on mnie interesuje niz kopiowana propagadna poszukiwaczy majacych cyferki 66. I tam własnie sa przedstawione takie dewagacje: nie mozna do konca udowodnic... nie mozna do konca stwierdzic ...itd. To ze nie mozna do konca czegos stwierdzic to nie znaczy ,ze cos jest nieprawdą. Przepraeszam,ale ja jestem naukowcem ,a nie ideologiem i patrze pod katem nauki a nie domysłów zwłaszcza jak budowane sa one na uprzedzeniach a nie wiedzy. > "Zwłaszcza,ze to co poszukiwacz pisze nie jest zgodne ani z > katolicyzmem,ani z prawosławiem ani z tradycyjnym protestantyzmem." - > a to dobre. Jeśli fakty biblijne nie zgadzają się z doktrynami tych > wielkich kościołów, które wymieniłaś to... tym gorzej dla tych > kościołów, bo widać odeszły od Biblii, która jest jedynym > mianownikiem wszystkich chrześcijańskich wyznań. jasne, to słysze od wszystkich zborów protestanckich :"To my jestesmy ci bibijni i najbiblijniesi-inni przez wieki sie mylili". I jakos dziwinie te zbory wciaz sie dziela i ze soba kłóca.... Na moich oczach w moim miescie rodzinnym zbór podzielił sie najpierw na tych "bozych" i "mniej bozych", z tych bardziej boznych potem na mniej biblijnych i bardziej biblijnych, a potem z tych bardziej biblijnych na bardziej radykalnych i mniej radykalnych. Wiesz dla mnie to po prostu brak pokory, w poszukiwaniach czysto naukowych takze... Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 02.07.08, 09:08 "Nie wiem czy czytałes tez tekst ze strony baptystów" - nie czytałem, bo link jest zbyt ogólny i są tam dziesiątki artykułów. Możesz skonkretyzować i o który chodzi? **"jasne, to słysze od wszystkich zborów protestanckich :"To my jestesmy ci bibijni i najbiblijniesi-inni przez wieki sie mylili". I jakos dziwinie te zbory wciaz sie dziela i ze soba kłóca...."** - to jest właśnie to, o czym pisałem wcześniej - "jedynozbawczość". Z całym szacunkiem, ale któż to przez JPII ekskomuniką obłożon został? Lefebre czy inszy Francuz jakowyś...? A w którym wieku rządziło trzech papieży naraz? Wyliczać można by długo, ale to specjalność koltera, więc "zanim belkę w oku brata swego..." "Wiesz dla mnie to po prostu brak pokory, w poszukiwaniach czysto naukowych takze..." - zgadzam się. "Bóg pysznych poniża, a pokornym łaskę daje" - pamiętajmy o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 zuq czy Ty to w ogóle czytałes? 02.07.08, 09:11 Zuq,wybacz,ale ja mam wraznie ,ze Ty w ogóle tego nie czytałes co skopiował poszukiwacz. On pisze: "Sam Kościół przyznaje więc, że początkowo chrztu udzielano wyłącznie oso-bom odpowiednio przygotowanym. Jak stwierdził historyk kościelny ks. dr Józef Umiński, chrzest niemowląt ,,jako ogólny zwyczaj wszedł w użycie dopiero w III wieku” po Chrystusie (,,Historia Kościoła”, t. I ). Natomiast ks. Wacław Świerzawski pisze: „W pierwszych wiekach chrześcijaństwa, zwłaszcza do cza-sów edyktu mediolańskiego (313 r.), zanim chrześcijaństwo mogło wyjść z kata-kumb, chrztu udzielano tylko ludziom dorosłym. Żądano od nich podstawowej decyzji opowiedzenia się za Chrystusem (...). Przygotowanie kandydata do chrztu – a więc nie jego rodziców, nie chrzestnych, ale jego samego – trwało trzy lata. Nauka kończąca się egzaminami połączona była z praktyką pokuty, postu i modlitwy. Katechumen, jeszcze nie będąc ochrzczonym, już miał żyć jak chrześcijanin” Raz,ze gdyby kosciól faktycznie tak głosił to nie chrzcił by dzieci, dwa ,ze wprawdzie faktycznie katechumenów do chrztu przygotowywano długo i warunki były bardzo zaostrzone np. katechumen musiał się wykazac nawet niektorymi charyzmatami np. rozeznawaniem duchowym, to zarówno twierdzenie,ze chrzczono tylko osby dorosłe jest niezgodne z prawda ,jak i nie wiem czy zuwazyłes,ze poszukiwacz napisał cos niezgodnego z biblia, bo Biblia mówi o przypadkach natychmiastowego chrztu ,bez przygotowan i o tym napisałam powyzej w poscie: "W Iw. chrzczono czasem osoby po jednym wysłuchanym kazaniu, co pod względem znajomości wiary chrześcijańskiej nie stawiało ich wyżej od dzieci (Dz 2:37n., 41, 8:34nn.). Strażnik więzienny zaraz po opowiedzeniu mu o Jezusie przyjął chrzest: "Tej samej godziny wziął ich ze sobą (...) i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym domem" Dz 16:33. Podobnie było z dworzaninem etiopskim, który po jednej rozmowie został ochrzczony (Dz 8:35-38). Moze wiec darujmy sobie te rozmowe, jesli bedziesz uzywał,ze Biblia cos mówi skoro nie mowi( bo gdzie zabrania chrztu dzieci???),dwa jesli bedziesz [posługoiwał sie Biblie tylko wtedy i w tych fragmentach ,ktore sa Ci wygodne( tak jak zrobiłes to w przypadku postu poszukiwacza,który zgodny z Biblia ,jak udowodniłam powyzej,nie jest) i jesli po prostu nie bedziesz czytał tego co pisze, co jest niestety tez dosc charakterystyczne dla neoprotestantów(chca mówic,ale nie maja zamiaru słuchac) Pozdrawiam i wszytskiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: zuq czy Ty to w ogóle czytałes? 02.07.08, 09:35 www.nonpossumus.pl/biblioteka/jacek_salij/rozmowy/15.php Przytoczę list św. Cypriana, jaki wraz z sześćdziesięcioma sześcioma współbiskupami napisał do biskupa Fidusa: "Co zaś do pytania o dzieci, co do których powiadasz, że nie należy ich chrzcić na drugi lub trzeci dzień po urodzeniu, lecz należy zważać na prawo dawnego obrzezania, i nie sądzisz, żeby przed ósmym dniem po urodzeniu trzeba je było chrzcić i uświęcać - na naszym synodzie wszyscy osądzili rzecz zupełnie inaczej. Nikt nie zgodził się z tym, o czym ty sądziłeś, że należy to czynić. Ale wszyscy orzekliśmy, że żadnemu człowiekowi, który się urodził, nie wolno odmawiać łaski miłosiernego Boga".10 św Augustyn 10 # [«] Contra duas Epist. Pelag., lib. 4,22 (PL 44,625). W tekście cytowany jest List 64 św. Cypriana, napisany w roku ok. 252. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 ja czytam, a Ty? 02.07.08, 10:03 "Raz,ze gdyby kosciól faktycznie tak głosił to nie chrzcił by dzieci" - poszukiwacz powołuje się na dra Umińskiego i prof. Swierzawskiego, więc to raczej Ty udowodnij, że obaj panowie nie napisali tego, co napisali. Poza tym o trzyletnim katechumenacie pisze on w rzeczywistości II i III wieku a nie I wieku - to jest 100- 200 lat różnicy. "Moze wiec darujmy sobie te rozmowe, jesli bedziesz uzywał,ze Biblia cos mówi skoro nie mowi( bo gdzie zabrania chrztu dzieci???)" - nie zabrania ale i nie zaleca. Argumentacja jak u krytykantki07: Skoro Jezus nie potępia homoseksualizmu, to, pardon, małżeństwa jednopłciowe są dopuszczalne. "jesli po prostu nie bedziesz czytał tego co pisze, co jest niestety tez dosc charakterystyczne dla neoprotestantów(chca mówic,ale nie maja zamiaru słuchac)" - po prostu czytam i nie widzę tego, co Ty chcesz widzieć a czego nie ma. I nie uogólniaj proszę ws. "neoprotestantów" - jestem świadomie wierzący od 15 lat, więc żaden "neo" a urodziłem się w rodzinie katolickiej i trochę o KRK przez całe moje życie zdążyłem się o nim dowiedzieć. Ja też pozdrawiam i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: wróć do żródła... 02.07.08, 20:23 mala.mi74 napisała: > To co napisał poszukiwacz to dewagacje ,a nie zadne dowody. Kilkanaście wersetów z biblii to nie dowody ?? no tak za dużo tam słów Pawła za mało Jana Pawła ::))) nie mozna do konca > udowodnic... nie mozna do konca stwierdzic ...itd. No przecież na tym zbudowany jest twój tekst , same niedomówienia i brak zrozumienia prostych wersetów biblijnych !! Przepraeszam,ale ja jestem naukowcem ,a nie ideologiem i patrze pod > katem nauki a nie domysłów zwłaszcza jak budowane sa one na > uprzedzeniach a nie wiedzy. Jesteś solidnie otumaniona watykańską nauką i takie wstawki , możesz pociskać pięciolatkom ::)))) I jakos dziwinie te zbory wciaz sie dziela i ze soba kłóca.... To popatrz jak się kocha rydzo z dziwiszem , albo jankowski z biskupem gocławskim ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: wróć do żródła... 02.07.08, 09:30 apologetyka.katolik.net.pl/content/view/686/63/ Dla protestantów, jak mówią, rozstrzygająca jest zasada sola scriptura - tylko Pismo Problem z doktryną sola scriptura Marcina Lutra polega na tym, że nie ma jej w Biblii. Nie ma jej nawet w Biblii Lutra! Biblia nie naucza zasady sola scriptura. Kiedy prosi się protestanta: „Pokaż mi tekst w Biblii mówiący: tylko Biblia", to nie może go znaleźć. Apostołowie, św. Paweł i św. Piotr, ciągle mówią: „Musicie być posłuszni temu, co do Was piszemy, i temu, co wam przekazaliśmy", dosłownie: „Zachowujcie Tradycję!". Kościół prawosławny, Kościół rzymskokatolicki i do pewnego stopnia anglikański przyjmują to.Jeszcze jedno jest dziwne. Jeśli sola scriptura jest doktryną prawdziwą, to dlaczego Duch Święty nigdy nikomu o niej nie powiedział przez 1500 lat? Nikt nigdy o niej nie słyszał, Apostołowie nigdy nie słyszeli o tej doktrynie! Ojcowie Kościoła, św. Augustyn, nigdy nie słyszeli o doktrynie sola scriptura! To Luter ja wymyślił. Jestem pewien, że jego motywacja była bardzo żarliwa i w pewnym sensie może prawidłowa, chciał oczyścić późnośredniowieczny Kościół ze zeświecczenia, przesądów itd. Luter był jednak radykałem powiedział coś, co nie miało żadnego uzasadnienia w Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 02.07.08, 09:53 "Bo już od dziecka poznawałeś Pismo Święte, dające mądrość do przyjęcia zbawienia przez zaufanie Chrystusowi. Całe to Pismo zostało natchnione przez Boga, więc jest pomocne do nauczania prawdy, do karcenia, korygowania błędów i rozwijania prawego życia, tak by oddany Bogu człowiek był w pełni przygotowany do służenia Mu, zdolny do wykonania każdego dobrego zadania." (2 Tym. 3,15-17). "(Jezus mówi) Przeminie niebo i ziemia, lecz moje słowa nie przeminą." (Mat. 24,35) Hmmm, drogi pele, zgadza się nie ma Biblii słów "sola scriptura", tak samo jak nie ma np. Trójca Święta. Pomimo to: Jezus cytuje Torę, Psalmy i Proroków. Paweł, Piotr i Jan podobnie. Dlaczego mielibyśmy więc uznać, że Biblia jest równie dobra jak każda inna książka teologiczna napisana 500, 1000 czy 1500 lat później? Jeśli KRK zrównuje Biblię z innymi tekstami "Tradycji", to jego problem. Głoście sobie szeroki ekumenizm a la JPII, którego beształ za to sam Ratzinger, zanim został jego następcą, tylko nie uzurpujcie sobie prawa do twierdzenia, że jesteście "jedynozbawczym" kościołem. Raz tak, raz owak, co wiatr zawieje ze świata, tam nastawiacie żagle. Zajmujcie się problemami z cyklu "czy kosmici będą zbawieni?" tak jak przed Lutrem zastanawiano się, ile diabłów mieści się na główce szpilki. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: wróć do żródła... 08.07.08, 16:30 > Hmmm, drogi pele, zgadza się nie ma Biblii słów "sola scriptura", > tak samo jak nie ma np. Trójca Święta. Drogi Zuq1, skoro nie ma w Biblii słów Trójca Św.,a mimo to taka jest nasza wiara,to już samo to skłania do zastanowienia skąd pewnośc,że jest tak ,a nie inaczej. Skoro tak fundamentalna kwestia nie jest bezpośrednio sformułowana w Biblii,zostawiamy tu pole do popisu dla wszelkiej maści odmiennych interpretacji,co możemy zauważyć nie tylko na przykładzie wielu ówczesnych sporów(które wszak były bezpośrednim motorem napędowym formułowania dogmatów),ale także dziś,gdzie przeciwne stanowisko prezentuje wiele grup wyznaniowych.Możemy równie dobrze zapytać ,czy Bóg chciał/chce zostawiać swoje dzieci na pastwe róznorakich sekt,które to zarzekają się,że w danej kwestii(jeśli nie wszystkich) mają rację,na zasadzie argumentu:bo tak,bo mamy ducha itd. Idąc dalej tym tropem możemy zapytać czy Bóg może sobie zaprzeczać?Czy może mieć na jedno zagadnienie całkowicie przeciwstawne stanowiska,jak mają chociażby wyznawcy niektórych religii?I nie mówię tu o bogactwie sensów,którego to w samym Piśmie Św.mamy pod dostatkiem,ale o zaprzeczaniu sobie.Skoro więc w interpretacji Pisma Św. nie może mylić się Bóg,a może człowiek(na co przykładem jest wielość wyznań zaprzeczających w sobie w fundamentalnych kwestiach) to pytanie czy taka właśnie dowolność interpretacji była/jest wolą Boga.(„To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśniania")Analogicznie sprawa się ma z zasadą "sola scriptura",której to jak słusznie zauważyłeś nie możemy znależć w Biblii,jednakże w odróznieniu chociażby od dogmatu Trójcy Świętej,nie jesteśmy w stanie znależc tam jej potwierdzenia ,czy chociażby śladu takowej koncepcji .Bezpośrednim "owocem" zastosowania tej zasady,o której przypomnę nikt nie słyszał przez 1500 lat,są właśnie wspomniane podziały .Moim zdaniem nie są to „dobre owoce” z przypowieści . >Pomimo to: Jezus cytuje Torę, > Psalmy i Proroków. Paweł, Piotr i Jan podobnie. Pomimo co? Słusznie przytoczyłeś fragment > "Bo już od dziecka poznawałeś Pismo Święte, dające mądrość do > przyjęcia zbawienia przez zaufanie Chrystusowi. Całe to Pismo > zostało natchnione przez Boga, więc jest pomocne do nauczania > prawdy, do karcenia, korygowania błędów i rozwijania prawego życia, > tak by oddany Bogu człowiek był w pełni przygotowany do służenia Mu, > zdolny do wykonania każdego dobrego zadania." (2 Tym. 3,15-17). I choć fragment bezpośrednio mówi przecież o ST(NT jeszcze nie powstał), to jednak jest również potwierdzeniem Tradycji,z której to dopiero wskutek głoszenia i spisywania Słowa wyłoni się NT.I nie w tym rzecz,aby licytować się co ważniejsze Tradycja czy Pismo Św.,bowiem taka próba może wynikać tylko z niezrozumienia pojęć.Bez Tradycji,a więc żywego przekazu Słowa nie byłoby Biblii,ni mniej ni więcej. www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-1-2.htm 76 Przekazywanie Ewangelii, zgodnie z nakazem Pana, dokonuje się dwoma sposobami: Ustnie: za pośrednictwem "Apostołów, którzy nauczaniem ustnym, przykładami i instytucjami przekazali to, co otrzymali z ust Chrystusa, z Jego zachowania się i czynów, albo czego nauczyli się od Ducha Świętego"; Pisemnie: "przez tych Apostołów i mężów apostolskich, którzy wspierani natchnieniem tegoż Ducha Świętego, na piśmie utrwalili wieść o zbawieniu 40. ...kontynuowane przez sukcesję apostolską >Dlaczego mielibyśmy > więc uznać, że Biblia jest równie dobra jak każda inna książka > teologiczna napisana 500, 1000 czy 1500 lat później? Rzecz jasna nie powinniśmy ,a nawet nie możemy tego zrobić.Otóż należy chyba sprecyzować nieco w czym rzecz,bo widzę,że zachodzą pewne nieporozumienia. Tak więc: www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-1-2.htm 83 Tradycja apostolska, o której tu mówimy, pochodzi od Apostołów i przekazuje to, co oni otrzymali z nauczania i przykładu Jezusa, oraz to, czego nauczył ich Duch Święty. Pierwsze pokolenie chrześcijan nie miało jeszcze spisanego Nowego Testamentu; sam Nowy Testament poświadcza więc proces żywej Tradycji. Od Tradycji apostolskiej należy odróżnić "tradycje" teologiczne, dyscyplinarne, liturgiczne i pobożnościowe, jakie uformowały się w ciągu wieków w Kościołach lokalnych. Stanowią one szczególne formy, przez które wielka Tradycja wyraża się stosownie do różnych miejsc i różnych czasów. W jej świetle mogą one być podtrzymywane, modyfikowane lub nawet odrzucane pod przewodnictwem Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Jeśli KRK > zrównuje Biblię z innymi tekstami "Tradycji", to jego problem. Tu również problem wynika li tylko z niezrozumienia pojęcia „Tradycji” www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/ko2.html KO 9. Tradycja święta zatem i Pismo święte ściśle się ze sobą łączą i komunikują. Obydwoje bowiem, wypływając z tego samego źródła Bożego, zrastają się jakoś w jedno i zdążają do tego samego celu. Albowiem Pismo św. jest mową Bożą, utrwaloną pod natchnieniem Ducha Świętego na piśmie, a święta Tradycja, słowo Boże, przez Chrystusa Pana i Ducha Świętego powierzone Apostołom, przekazuje w całości ich następcom, by oświeceni Duchem prawdy, wiecznie je w swym nauczaniu zachowywali, wyjaśniali i rozpowszechniali. Stąd to Kościół osiąga pewność swoją co do wszystkich spraw objawionych nie przez samo Pismo święte. Toteż obydwoje należy z równym uczuciem czci i poważania przyjmować i mieć w poszanowaniu. KO 10. Święta Tradycja i Pismo św. stanowią jeden święty depozyt słowa Bożego powierzony Kościołowi. Na nim polegając, cały lud święty zjednoczony ze swymi pasterzami trwa stale w nauce Apostołów, we wspólnocie braterskiej, w łamaniu chleba i w modlitwach (por. Dz 2,42 gr.), tak iż szczególna zaznacza się jednomyślność przełożonych i wiernych w zachowaniu przekazanej wiary, w praktykowaniu jej i wyznawaniu. Zadanie zaś autentycznej interpretacji słowa Bożego, spisanego czy przekazanego przez Tradycję, powierzone zostało samemu tylko żywemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, który autorytatywnie działa w imieniu Jezusa Chrystusa. Urząd ten Nauczycielski nie jest ponad słowem Bożym, lecz jemu służy, nauczając tylko tego, co zostało przekazane. Z rozkazu Bożego i przy pomocy Ducha Świętego słucha on pobożnie słowa Bożego, święcie go strzeże i wiernie wyjaśnia. I wszystko, co podaje do wierzenia jako objawione przez Boga, czerpie z tego jednego depozytu wiary. Jasne więc jest, że Święta Tradycja, Pismo św. i Urząd Nauczycielski Kościoła, wedle najmądrzejszego postanowienia Bożego, tak ściśle ze sobą się łączą i zespalają, że jedno bez pozostałych nie może istnieć, w wszystkie te czynniki razem, każdy na swój sposób, pod natchnieniem jednego Ducha Świętego przyczyniają się skutecznie do zbawienia dusz. Ř Głoście sobie szeroki ekumenizm a la JPII, którego beształ za to sam > Ratzinger, zanim został jego następcą, A gdzież to można znależć takowe rewelacje? Z chęcia bym się z nimi zapoznał . >tylko nie uzurpujcie sobie > prawa do twierdzenia, że jesteście "jedynozbawczym" kościołem. www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/modlitwy/ap_01102000.html „. Jeżeli dokument stwierdza za Soborem Watykańskim II, że «jedyny Kościół Chrystusowy trwa w Kościele katolickim», nie chce przez to uchybić szacunkowi należnemu innym Kościołom i Wspólnotom kościelnym. Z tym przekonaniem łączy się świadomość, że fakt ten nie jest ludzką zasługą, ale znakiem wierności Boga, silniejszego niż ludzkie słabości i grz Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: wróć do żródła... 08.07.08, 16:31 grzechy, które my sami uroczyście wyznaliśmy przed Bogiem i ludźmi na początku Wielkiego Postu. Jak stwierdza dokument, Kościół katolicki ubolewa nad tym, że prawdziwe Kościoły partykularne i Wspólnoty kościelne, posiadające cenne elementy zbawcze, są od niego oddzielone. Dokument jest zatem jeszcze jednym wyrazem tej samej ekumenicznej pasji, z której zrodziła się moja encyklika Ut unum sint. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: wróć do żródła... 08.07.08, 19:36 pele999 napisał: > grzechy, które my sami uroczyście wyznaliśmy przed Bogiem i ludźmi na początku > Wielkiego Postu. Jak stwierdza dokument, Kościół katolicki ubolewa nad tym, że > prawdziwe Kościoły partykularne i Wspólnoty kościelne, posiadające cenne > elementy zbawcze, są od niego oddzielone. > > Dokument jest zatem jeszcze jednym wyrazem tej samej ekumenicznej pasji, z > której zrodziła się moja encyklika Ut unum sint. Czy Krk przyznaję ze to odłączenie jest wynikiem pazerności oraz odstępstwem od nauk biblijnych kleru , która to doprowadził do rozłamu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 16.07.08, 15:25 Na początek przepraszam za długie milczenie – bardzo zajęty byłem. A więc do rzeczy: „Drogi Zuq1, skoro nie ma w Biblii słów Trójca Św.,a mimo to taka jest nasza wiara,to już samo to skłania do zastanowienia skąd pewnośc,że jest tak ,a nie inaczej. (…) Możemy równie dobrze zapytać ,czy Bóg chciał/chce zostawiać swoje dzieci na pastwe róznorakich sekt,które to zarzekają się,że w danej kwestii(jeśli nie wszystkich) mają rację,na zasadzie argumentu:bo tak,bo mamy ducha itd.” – no właśnie, o to chodzi! Na czym chcesz się oprzeć? Zakładamy więc, że Biblia jest jedynym słusznym mianownikiem do formułowania wszelkich prawd wiary, wtedy odpada argument „bo my mamy Ducha”. Bez obrazy, ale KRK argumentuje w podobny sposób: „bo my mamy sukcesję apostolską”. „Analogicznie sprawa się ma z zasadą "sola scriptura",której to jak słusznie zauważyłeś nie możemy znależć w Biblii,jednakże w odróznieniu chociażby od dogmatu Trójcy Świętej,nie jesteśmy w stanie znależc tam jej potwierdzenia ,czy chociażby śladu takowej koncepcji .” – przepraszam, ale na ślady takiej koncepcji już wskazałem. Zauważ proszę, że Jezus wielokrotnie mówi faryzeuszom i uczonym w Piśmie: „Czy nie czytaliście?!” Dlaczego nas nie miałaby obowiązywać ta sama zasada, przy dodaniu rzecz jasna NT? „I choć fragment bezpośrednio mówi przecież o ST(NT jeszcze nie powstał), to jednak jest również potwierdzeniem Tradycji,z której to dopiero wskutek głoszenia i spisywania Słowa wyłoni się NT.I nie w tym rzecz,aby licytować się co ważniejsze Tradycja czy Pismo Św.,bowiem taka próba może wynikać tylko z niezrozumienia pojęć.” – jasne, że w 40 r. n.e. NT nie było a 100 r. n.e. już był – to kwestia czasu. Tylko powiedz mi proszę, gdzie kończy się owa „Tradycja”? Na, załóżmy, Augustynie czy na BXVI AD 2008? Życia by nie starczyło, aby „przetrawić” wszystkie te nauki, które zresztą są jak trzcina na wietrze – raz „bez Kościoła nie ma zbawienia”, raz jest – to akurat chyba mala.mi74 zalinkowała dyskusję teologów katolickich na ten temat. Mam wrażenie, że KRK sam nie wie, w co wierzy. „Dlaczego mielibyśmy więc uznać, że Biblia jest równie dobra jak każda inna książka teologiczna napisana 500, 1000 czy 1500 lat później? Rzecz jasna nie powinniśmy ,a nawet nie możemy tego zrobić.Otóż należy chyba sprecyzować nieco w czym rzecz, bo widzę,że zachodzą pewne nieporozumienia.” - proszę, abyś wyjaśniał te kwestie swoimi słowami a nie linkował artykuły lub cytował katechizm, bo strasznie to rozdyma i uniemożliwia rzeczową dyskusję. Tym bardziej, że rzucając okiem na link stwierdzam, że katechizm i tak w 80% powołuje się na Biblię. „Głoście sobie szeroki ekumenizm a la JPII, którego beształ za to sam Ratzinger, zanim został jego następcą A gdzież to można znależć takowe rewelacje? Z chęcia bym się z nimi zapoznał .” – niestety czytałem o tym ze 2-3 lata temu na papierze, więc nie mogę Ci powiedzieć, gdzie to widziałem. Zresztą pamiętasz chyba „aferę” z 2006 roku, kiedy to BXVI w Niemczech wystąpił cytując bizantyjskiego cesarza i wywołał tym oburzenie muzułmanów? Mówiło się wtedy, że JPII by czegoś takiego nie zrobił. „Dokument jest zatem jeszcze jednym wyrazem tej samej ekumenicznej pasji, z której zrodziła się moja encyklika Ut unum sint.” – MOJA encyklika? JPII zmartwychwstał??? Gdzież mnie grzesznemu, z papieżem samym dyskusje toczyć ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: wróć do żródła... 16.07.08, 22:21 zuq1 napisał: no właśnie, o to chodzi! Na czym chcesz się oprzeć? > Zakładamy więc, że Biblia jest jedynym słusznym mianownikiem do > formułowania wszelkich prawd wiary, wtedy odpada argument „bo my > mamy Ducha”. Jeśli byłoby tak jak piszesz,to w jaki sposób odpadałby argument „bo mamy Ducha”,skoro poszczególne interpretacje mogłyby być całkiem ze sobą sprzeczne,a mimo to każdy zarzekałby sie,że to właśnie jest właściwe rozumienie?Moim zdaniem samozwańcze prawo(bo przecież napisane jest:„To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia.") do formułowania prawd wiary, niezależnie od Urzędu Nauczycielskiego Kościoła,jest właśnie bezpośrednim powodem powstawania tak wielu sekt.Po prostu każdy dla siebie staje się papieżem. Tu link do artykułu,który może Cię zainteresować : BIBLIA A KOŚCIÓŁ wroclaw.biblista.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=65&Itemid=1 >Bez obrazy, ale KRK argumentuje w podobny sposób: „bo > my mamy sukcesję apostolską”. Bez obrazy,ale:" Dlaczego protestanci czekali 1500 lat zanim zaczęli protestować? Kościół katolicki był uznawany w świecie chrześcijańskim jako prawdziwy Kościół Chrystusa przez kolejne 15 wieków.Po tych 1500 latach nikt nie może rzec,nie wprawiając się w prawdziwe zakłopotanie,że Kościół katolicki nie jest Kościołem Chrystusa.Ja mogę przyjąć autentyczność jednego tylko Kościoła,tego,który głosili wszystkim ludziom moi przodkowie,dwunastu apostołów.Oni,tak jak ja, wyszli z synagogi."Israel (Eugenio) Zolli > przepraszam, ale na ślady takiej koncepcji już wskazałem. Zauważ > proszę, że Jezus wielokrotnie mówi faryzeuszom i uczonym w > Piśmie: „Czy nie czytaliście?!” Dlaczego nas nie miałaby obowiązywa > ć > ta sama zasada, przy dodaniu rzecz jasna NT? Ja tych śladów nie dostrzegam,pamiętaj ,że chodzi radykalność stwierdzenia "tylko",które to w przytoczonych przez Ciebie cytatach nie ma żadnego potwierdzenia. – jasne, że w 40 r. n.e. NT nie było a 100 r > . > n.e. już był – to kwestia czasu. Tylko powiedz mi proszę, gdzie > kończy się owa „Tradycja”? Na, załóżmy, Augustynie czy na BXVI AD > 2008? Życia by nie starczyło, aby „przetrawić” wszystkie te nauki, > które zresztą są jak trzcina na wietrze – raz „bez Kościoła nie ma > zbawienia”, raz jest – to akurat chyba mala.mi74 zalinkowała > dyskusję teologów katolickich na ten temat. Mam wrażenie, że KRK sam > nie wie, w co wierzy. Nie wiem kiedy skończy się "Tradycja",tak jak nie wiem kiedy będzie koniec świata,a przecież jedno bezposrednio wiąże się z drugim. Jezus powiedział :«JA JESTEM Z WAMI AŻ DO SKOŃCZENIA ŚWIATA» (POR. MT 28, 20) Jeśli interesuje Cię nauczanie Kościoła, to skoro nie chcesz przebijać sie przez dokumenty soborów czy Katechizm ,proponuję chociażby Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego. Jeśli chodzi o przydatne w temacie żródła w necie, to tu możesz znależć DOKUMENTY SOBORU WATYKAŃSKIEGO II www.archidiecezja.lodz.pl/sobor.html - proszę, abyś wyjaśniał te kwestie swoimi > słowami a nie linkował artykuły lub cytował katechizm, bo strasznie > to rozdyma i uniemożliwia rzeczową dyskusję. Tym bardziej, że > rzucając okiem na link stwierdzam, że katechizm i tak w 80% powołuje > się na Biblię. Przytaczam różne żródła tylko wtedy gdy uznaję,że jest to zwiazane z tematem i wskazane,tu akurat wydało mi się to jak najbardziej trafne. Wobec Twojego pytania o koniec "Tradycji" ,zdaje sie przypuszczać,że nie przeczytałeś jednak w całości mojego postu(w którym to cytuję żródła mówiące o "Tradycji"),bo raczej nie zadałbyś takiego pytania,ale może się mylę. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: wróć do żródła... 16.07.08, 22:33 pele999 napisał: > Kościół katolicki był uznawany w świecie chrześcijańskim jako prawdziwy Kościół > Chrystusa przez kolejne 15 wieków Krk był przez te wieki znany ze skuteczności w eliminowaniu konkurencji ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 17.07.08, 10:33 „Moim zdaniem samozwańcze prawo(bo przecież napisane jest:„To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia.") do formułowania prawd wiary, niezależnie od Urzędu Nauczycielskiego Kościoła,jest właśnie bezpośrednim powodem powstawania tak wielu sekt.Po prostu każdy dla siebie staje się papieżem.” – dobrze, podaj mi więc definicję „sekty”. Co to dla Ciebie oznacza? Dla mnie sekta „chrześcijańska” = Biblia + X, tj. także KRK, bo do Biblii dodaje „Tradycję”, która zupełnie zaciemnia posłannictwo Chrystusa i Jego Ewangelię. „Bez obrazy,ale:" Dlaczego protestanci czekali 1500 lat zanim zaczęli protestować?” – no cóż, wcześniej był np. Hus, ale KRK spalił go na stosie… A poza tym co to za różnica czy protestantyzm pojawił się po 1500 lat czy już po 500? Czemu Chrystus przyszedł 1000 lat po Dawidzie a nie po 200? Czemu Mojżesz wędrował po pustyni 40 lat a nie 5? Pytanie dość bezsensowne. **„przepraszam, ale na ślady takiej koncepcji już wskazałem. Zauważ proszę, że Jezus wielokrotnie mówi faryzeuszom i uczonym w Piśmie: „Czy nie czytaliście?!” Dlaczego nas nie miałaby obowiązywać ta sama zasada, przy dodaniu rzecz jasna NT?” Ja tych śladów nie dostrzegam,pamiętaj ,że chodzi radykalność stwierdzenia "tylko",które to w przytoczonych przez Ciebie cytatach nie ma żadnego potwierdzenia.** - no to Twój problem. I Jezus i apostołowie jedynie czasami powołują się na źródła pozabiblijne, ale dotyczą one tak bagatelnych spraw, że dla doktryny nie mają żadnego znaczenia. Przykład: „jak Jannes i Jambres sprzeciwili się Mojżeszowi…” (2 Tym. 3,8) – czy ST podaje ich imiona? Nie. Czy gdyby w powołanym cytacie było „jak czarownicy egipscy…” to byłby to błąd? Nie. Tymczasem „Tradycja” KRK jest tak wielka, że gdy jakiś katolicki publicysta napisze artykuł, używa 1-2 cytatów z Biblii i to jeszcze niezgodnie z kontekstem. „Nie wiem kiedy skończy się "Tradycja",tak jak nie wiem kiedy będzie koniec świata,a przecież jedno bezposrednio wiąże się z drugim. Jezus powiedział :«JA JESTEM Z WAMI AŻ DO SKOŃCZENIA ŚWIATA» (POR. MT 28, 20)” – gdzie tu związek? To Chrystus jest z nami a nie nasza, ludzka „tradycja”. „Jeśli interesuje Cię nauczanie Kościoła, to skoro nie chcesz przebijać sie przez dokumenty soborów czy Katechizm ,proponuję chociażby Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego.” – dziękuję, nie jestem zainteresowany. Chyba już jasno wyraziłem się w poprzednim wpisie. „… ,zdaje sie przypuszczać,że nie przeczytałeś jednak w całości mojego postu(w którym to cytuję żródła mówiące o "Tradycji"),bo raczej nie zadałbyś takiego pytania,ale może się mylę.” – post przeczytałem cały, ale nie linki z ww. powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: wróć do żródła... 17.07.08, 20:30 > ;. Co to dla > Ciebie oznacza? Dla mnie sekta „chrześcijańska” = Biblia + X, tj. > także KRK, bo do Biblii dodaje „Tradycję”, która zupełnie zaciemnia > > posłannictwo Chrystusa i Jego Ewangelię. Żeby była jasność,to nie KK do Biblii dodaje Tradycje,ale to Biblia bezpośrednio z niej wypływa,innymi słowy najpierw był Kościół ,a dopiero póżniej Biblia w tym ,a nie innym kształcie zatwierdzona właśnie w Kościele.To właśnie w Kościele ,a nie w jakiejś abstrakcyjnej rzeczywistości zostało rozpoznane Pismo Święte,dlatego odrywanie Biblii od Tradycji jest moim zdaniem spowodowane błędnym rozumieniem tego pojęcia.Przy prawidłowym rozumieniu niemożliwym jest oderwanie jednego od drugiego, gdyż między tymi dwoma żródłami istnieje nierozerwalny związek. – no cóż, wcześniej był np. Hus, ale KRK > spalił go na stosie… A poza tym co to za różnica czy protestantyzm > pojawił się po 1500 lat czy już po 500? Czemu Chrystus przyszedł > 1000 lat po Dawidzie a nie po 200? Czemu Mojżesz wędrował po pustyni > 40 lat a nie 5? Pytanie dość bezsensowne. Pytanie o tyle sensowne,że jakoś w ciągu pierwszych wieków nikomu nie przyszło do głowy nazywać Kościołem czegoś co nim nie było,co więcej nikt nie wpadł na pomysł aby móc nazwać cokolwiek innego Kościołem poza właśnie tym Kościołem,o którym wiadomo było ,że jest Kościołem założonym przez Chrystusa. > „Nie wiem kiedy skończy się "Tradycja",tak jak nie wiem kiedy będzie > koniec świata,a przecież jedno bezposrednio wiąże się z drugim. > Jezus powiedział :«JA JESTEM Z WAMI AŻ DO SKOŃCZENIA ŚWIATA» (POR. > MT 28, 20)” – gdzie tu związek? To Chrystus jest z nami a nie nasza > , > ludzka „tradycja”. Jeżeli Chrystus utożsamia się z Kościołem i obiecał,że będzie z nami aż do skończenia świata,to również odnosi się to do Tradycji gdyż:” Pismo św. jest mową Bożą, utrwaloną pod natchnieniem Ducha Świętego na piśmie, a święta Tradycja, słowo Boże, przez Chrystusa Pana i Ducha Świętego powierzone Apostołom, przekazuje w całości ich następcom, by oświeceni Duchem prawdy, wiecznie je w swym nauczaniu zachowywali, wyjaśniali i rozpowszechniali. " www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/ko2.html Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 08:56 Przepraszam ,że sie wetnę do tej interesujacej rozmowy,ale pewnie macie problem z dogadaniem się bowiem inaczej rozumiecie słowo "tradycja". Niestety (przepraszam Zuq) protestantów wprowadza się w błąd wmawiajac im ,ze Tradycja Kościoła to coś: -obok Pisma sw, -jakies zwyczaje ludowe(poganskie, niechrzescijanskie) - cos sprzecznego z Pismem sw. i dlatego należy w tym walczyć. Jest to nieporozumienie: Tradycja w potocznym ozuminiu tego słowa to cały dorobek rozumienia Słowa Bożego,a wiec Biblii przez pokolenia, cała mądrość Koscioła wynikająca z interpretacji Biblii i życia Ewangelia przez pokolenia. Nie moze wiec być interpretacja Biblii sprzeczna z nią samą bo to by było masło maślane. Ta Tradyvja pomaga nam nie bładzic w interpetacji Biblii, mozemy bowiem siegac do doswidczen i mądrosci pokoleń,które juz coś przed nami "przerobiły" co nie znaczy,ze nie poddajemy tego krytyce. Głoszenie Apostołów i ich nastepców to juz była Tradycja i to zarówno to co zawarto w Biblii,jak i przeciez wiele rzeczy i przemówien,które się z niej nie zmiesciły,co nie znaczy,ze sa sprzeczne z Biblią tylko dlatego ,ze się w niej nie znalazły. Jest cos nierozumnego twierdzic,ze skoro czegoś w Biblii nie ma to jest to z Biblią sprzeczne i niechrześcijańskie. Swiadczyło by to o tym,ze wiele mów,przemówień apostołów,ktore nie znalazły się w Biblii były niechrzescijanskie. I ta Święta Tradycja jest mylona często z tradycją czy tradycjami czyli róznymi narodowymi, ludowymi zwyczajami zazwyczaj o zasięgu lokalnym, zmienymi i świadczącymi o jakiejs tożsamości narodowej. To tak bardzo potocznie i skrótowo... Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 09:41 ejkuraczek napisała: > Niestety (przepraszam Zuq) protestantów wprowadza się w błąd > wmawiajac im ,ze Tradycja Kościoła to coś: > -obok Pisma sw, > -jakies zwyczaje ludowe(poganskie, niechrzescijanskie) > - cos sprzecznego z Pismem sw. > i dlatego należy w tym walczyć. Kto wmawia? Kiedy wmawia? Słyszałeś, byłaś na takim kazaniu? Ja, jak pamięcią sięgam, nie przypominam sobie kazania, którego tematem byłaby zachęta do walki teologiczno-dogmatycznej z katolikami. Nawet w rozmowach ze znajomymi taki temat pojawił się tylko raz, a osoby, która podjęła ten temat, nie widuję już na nabożeństwach. Ja będąc jeszcze w KRK i czytając Pismo sama doszłam do tego, że nie cała nauka KRK jest zgodna z Biblią. Nikt mnie nie nakręcał, nie naprowadzał. Bóg jest jednak ponad te wszystkie wywody teologiczne i widząc otwarte serca ludzi działa tak u jednych jak i u drugich:) Widać On patrzy na serce:) Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 09:53 prokasia75 napisała: > ejkuraczek napisała: > > > Niestety (przepraszam Zuq) protestantów wprowadza się w błąd > > wmawiajac im ,ze Tradycja Kościoła to coś: > > -obok Pisma sw, > > -jakies zwyczaje ludowe(poganskie, niechrzescijanskie) > > - cos sprzecznego z Pismem sw. > > i dlatego należy w tym walczyć. > > Kto wmawia? Kiedy wmawia? Słyszałeś, byłaś na takim kazaniu? Oczywiście i słyszałam to na kazaniach u protestantów i w rozmowach prywatnych. Przecież sobie nie usiadłam i nie zmyśliłam bo po co. Ja, jak pamięcią s > ięgam, nie przypominam sobie kazania, którego tematem byłaby zachęta do walki t > eologiczno-dogmatycznej z katolikami. ja słyszałam tylko jedno kazanie(dokładnie pewnego pastora baptysty),ktore NIE zachęcało do niecheci wobec katolików. Byłam nawet tym zdziwiona. Nawet w rozmowach ze znajomymi taki temat > pojawił się tylko raz, a osoby, która podjęła ten temat, nie widuję już na nab > ożeństwach. masz wyjatkowe szczęście albo mało kontaktów. > > Ja będąc jeszcze w KRK i czytając Pismo sama doszłam do tego, że nie cała nauka > KRK jest zgodna z Biblią. Nikt mnie nie nakręcał, nie naprowadzał. To jesteś zdumiewajacym wyjatkiem. Wszyscy "byli-katolicy",ktorzy przeszli do protestntów -zostali przez nich zwerbowani(mnie tez próbowano) -nie znali i nie rozumieli Pisma sw. (czasem pobieżnie kilka fragmentów),byli po prostu niedojrzali duchowo,czasem też osobowościowo > > Bóg jest jednak ponad te wszystkie wywody teologiczne i widząc otwarte serca lu > dzi działa tak u jednych jak i u drugich:) Widać On patrzy na serce:) Pewnie-Bogu te spory nie zaszkodzą. Błędna intepretacja Pisma szkodzi za to ludziom i ich codziennemu życiu-widzę to i u niektórych katolików i u niektórych protestantów.Czasem doprowadza wrecz do jakichs zaburzeń psychicznych. Człowiek źle rozumiejąc Słowo Boże albo innych ludzi szkodzi sam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 10:00 ejkuraczek napisała: > To jesteś zdumiewajacym wyjatkiem. Zapewniam Cię, że nie jestem. Znam wielu, którzy przeszli taką drogę. > Wszyscy "byli-katolicy",ktorzy > przeszli do protestntów > -zostali przez nich zwerbowani(mnie tez próbowano) > -nie znali i nie rozumieli Pisma sw. (czasem pobieżnie kilka > fragmentów),byli po prostu niedojrzali duchowo,czasem też > osobowościowo Dobrze by było, gdybyś pisała "wszyscy ZNANI MI byli-katolicy" > byli po prostu niedojrzali duchowo,czasem też osobowościowo A to już bardzo krzywdząca ocena tych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 10:13 prokasia75 napisała: > ejkuraczek napisała: > > > To jesteś zdumiewajacym wyjatkiem. > > Zapewniam Cię, że nie jestem. Znam wielu, którzy przeszli taką drogę. Być moze w tej chwili stosunek niektórych zborów do katolicyzmu troche się zmienił.Słyszałam ze wobec tego ,ze protestanci na Zachodzie odpływaja do "swiata" i tworza coraz mniej moralne zasady protestanci w Polsce coraz bardziej doceniają trwałość nauki katolików. Jednak jeszcze kilkanaście lat temu jedyne czego doswiadczałam w kontaktach z protestantami to prowokowana agresja,czasem wręcz fanatyczna. Fakty. > > > Wszyscy "byli-katolicy",ktorzy > > przeszli do protestntów > > -zostali przez nich zwerbowani(mnie tez próbowano) > > -nie znali i nie rozumieli Pisma sw. (czasem pobieżnie kilka > > fragmentów),byli po prostu niedojrzali duchowo,czasem też > > osobowościowo > > Dobrze by było, gdybyś pisała "wszyscy ZNANI MI byli-katolicy" Ok, myslałam,ze się domyślisz,ze pisze z własnych doswiadczeń ,nie pisze o jakichś teoriach,tylko o faktach. > > > byli po prostu niedojrzali duchowo,czasem też osobowościowo > > A to już bardzo krzywdząca ocena tych ludzi. Dziwne,ze bronisz ludzi,ktorych nie znasz.Przeciez to moi znajomi,znam ich życie. Pamietam też samą siebie z czasów kiedy chciano mnie zwerbować i mogę to okreslić jednoznacznie: niedojrzałośc duchowa i osobowościowa,ale chyba nie na tyle, aby odebrało mi krytycyzm do tego co pozorne. Zresztą trudno być dojrzałym duchowo tuż po nawróceniu. Wszystko wymaga czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 10:29 Nie musisz przepraszać, ejkuraczko. Niestety dostaliśmy się z pelem w klincz i nie widzę możliwości wyjścia z impasu z nim. Ale może z Tobą rozmawiać się będzie lepiej, chodź i tutaj z prokasią iskry zaczynają się sypać. Ale do rzeczy: "Być moze w tej chwili stosunek niektórych zborów do katolicyzmu troche się zmienił.Słyszałam ze wobec tego ,ze protestanci na Zachodzie odpływaja do "swiata" i tworza coraz mniej moralne zasady protestanci w Polsce coraz bardziej doceniają trwałość nauki katolików." - myślę, że jesteśmy trochę zapatrzeni w stereotypy. Jeśli piszesz o tych liberalnych protestantach, to masz rację w tym sensie, że istotnie to jakieś umierające/umarłe kościoły, które odeszły od zdrowego nauczania... Biblii. Z tego względu chrześcijanie ewangeliczni są co do moralnych kwestii dalece zgodni z KRK - da się to zauważyć na tym forum np. przy dyskusjach nt. aborcji czy homoseksualizmu - tutaj i Ty, i mala.mi i prokasia oraz ja trzymamy jeden front. "Jednak jeszcze kilkanaście lat temu jedyne czego doswiadczałam w kontaktach z protestantami to prowokowana agresja,czasem wręcz fanatyczna. Fakty." - nie znam Twoich doświadczeń, ale nam, ewangelicznym "nóż się w kieszeni" otwiera, kiedy widzimy modły do obrazów NMP, słyszymy śpiewane JPII "Abba, Ojcze" - gdzie ten tytuł przysługuje tylko Bogu Ojcu itd. I czemu się dziwisz? Reszta postu jest dotyczy osobistych doświadczeń, co do których nie mogę zająć stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 10:38 zuq1 napisał: > Nie musisz przepraszać, ejkuraczko. Niestety dostaliśmy się z pelem > w klincz i nie widzę możliwości wyjścia z impasu z nim. Ale może z > Tobą rozmawiać się będzie lepiej, chodź i tutaj z prokasią iskry > zaczynają się sypać. Ale do rzeczy: > "Być moze w tej chwili stosunek niektórych zborów do katolicyzmu > troche się zmienił.Słyszałam ze wobec tego ,ze protestanci na > Zachodzie odpływaja do "swiata" i tworza coraz mniej moralne zasady > protestanci w Polsce coraz bardziej doceniają trwałość nauki > katolików." - myślę, że jesteśmy trochę zapatrzeni w stereotypy. > Jeśli piszesz o tych liberalnych protestantach, to masz rację w tym > sensie, że istotnie to jakieś umierające/umarłe kościoły, które > odeszły od zdrowego nauczania... Biblii. Z tego względu > chrześcijanie ewangeliczni są co do moralnych kwestii dalece zgodni > z KRK - da się to zauważyć na tym forum np. przy dyskusjach nt. > aborcji czy homoseksualizmu - tutaj i Ty, i mala.mi i prokasia oraz > ja trzymamy jeden front. > "Jednak jeszcze kilkanaście lat temu jedyne czego doswiadczałam w > kontaktach z protestantami to prowokowana agresja,czasem wręcz > fanatyczna. Fakty." - nie znam Twoich doświadczeń, ale nam, > ewangelicznym "nóż się w kieszeni" otwiera, kiedy widzimy modły do > obrazów NMP, słyszymy śpiewane JPII "Abba, Ojcze" - gdzie ten tytuł > przysługuje tylko Bogu Ojcu itd. I czemu się dziwisz? > Reszta postu jest dotyczy osobistych doświadczeń, co do których nie > mogę zająć stanowiska. hehehe:))))) "Abba Ojcze" to piesń spiewana BOGU,a nie papiezowi:)))))))))))))) Zaczyna sie tak: "Ty wyzwoliłes nas Panie ,z kajdan i z samych siebie,a Chrystus stajac się bratem nauczył nas wołać do Ciebie: ref. Abba Ojcze!" Co do reszty otwierania się noża w kieszeni: -przemoc nigdy nie idzie w parze z ewangelizacja i sama sobie to często powtarzam,by nie dac się ponieść emocjom,a wrecz powoduje niechęć do tego co mówi rozmówca -niewierzacym nóż w kieszeni sie otwiera na modły jakiekolwiek.Jak myslisz z czego to wynika? Moim zdaniem z niezrozumienia i z braku doświadczenia wiary w ...(tu wstawić co chcesz).Wiary nie da sie przeczytać ,nawet z Biblii, trzeba jej doświadczyć i poznać jej owoce. Chyba w ten sposób wlaśnie powstawała i była zatwierdzana w Kościele Biblia. Bo jak inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 10:59 "hehehe:))))) "Abba Ojcze" to piesń spiewana BOGU,a nie papiezowi:))))))))))))))" - dobra, dobra, jak JPII do Polski przyjeżdżał, to jemu była śpiewana a nie Bogu, oglądałem TV i nie wmawiaj mi, że nie była śpiewana dla "Ojca Świętego". "Co do reszty otwierania się noża w kieszeni: -przemoc nigdy nie idzie w parze z ewangelizacja i sama sobie to często powtarzam,by nie dac się ponieść emocjom,a wrecz powoduje niechęć do tego co mówi rozmówca" - przecież wziąłem to powiedzenie w cudzysłów a oznacza ono stan silnego zdenerwowania a nie chęć szerzenia przemocy. Nie wiem, dlaczego tak wrogą odpowiedź dostałem na mój pokojowy post. Moje nadzieje na sensowną rozmowę okazały się chyba płonne. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:19 zuq1 napisał: > "hehehe:))))) "Abba Ojcze" to piesń spiewana BOGU,a nie > papiezowi:))))))))))))))" - dobra, dobra, jak JPII do Polski > przyjeżdżał, to jemu była śpiewana a nie Bogu, oglądałem TV i nie > wmawiaj mi, że nie była śpiewana dla "Ojca Świętego". ZuQ, to jest własnie ta wmawiana "odgórnie" protestantom zła wola ,o której pisałam. Tekst pieśni jest jednoznaczny,ta pieśń była ułozona w czasie pielgrzymki JPII w 1991r i z nim spiewana jak i inne pieśni, wiem bo byłam wtedy w Częstochowie. I nadal jest śpiewna w kosciołach jak i inne pieśni koscielne. Doprawdy trzeba baaardzo nienawidziec KRK ,ze wymysleć taką bzdure! Teraz to mnie się nóż w kieszeni otwiera. Hasło np. Swiatowych Dni Młodzieży w Kolonii było"Przyszlismy oddac Mu pokłon". Rozumiem,ze to interpretujesz jako pokłon dla Benedykta XVI????? > > "Co do reszty otwierania się noża w kieszeni: > -przemoc nigdy nie idzie w parze z ewangelizacja i sama sobie to > często powtarzam,by nie dac się ponieść emocjom,a wrecz powoduje > niechęć do tego co mówi rozmówca" - przecież wziąłem to powiedzenie > w cudzysłów a oznacza ono stan silnego zdenerwowania a nie chęć > szerzenia przemocy. Nie wiem, dlaczego tak wrogą odpowiedź dostałem > na mój pokojowy post. Moje nadzieje na sensowną rozmowę okazały się > chyba płonne. jaki pokojowy post ZUQ! Zobacz jak wmawiasz katolikom wciąż bzdury,chocby tez o Abba Ojcze spiewaną dla papieza. Sam to wymysliłeś? Też mogę Ci wmówić,że piesni które śpiewacie z pastorem Jezusowi sa adresowane do niego. I to jest pokojowe? Dajmy sobie od razu spokój z rozmową w takim klimacie.Jeszcze do rozmowy z innowiercami nie dorosłeś. Wolę rozmiawiać o faktach niż tym co ktoś knuje bezpodstawnie przeciwko innym. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:00 zuq1 napisał: > słyszymy śpiewane JPII "Abba, Ojcze" Poznałam tę pieśń podczas pielgrzymki do Częstochowy, kiedy w Polsce był JPII. I daję słowo śpiewaliśmy to Bogu, nie papieżowi. Zresztą tekst jest wyraźnie skierowany do Boga. I jeśli ktoś to śpiewa JPII, to rzeczywiście czyste pomylenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:21 prokasia75 napisała: > zuq1 napisał: > > > słyszymy śpiewane JPII "Abba, Ojcze" > > Poznałam tę pieśń podczas pielgrzymki do Częstochowy, kiedy w Polsce był JPII. > I > daję słowo śpiewaliśmy to Bogu, nie papieżowi. Zresztą tekst jest wyraźnie > skierowany do Boga. I jeśli ktoś to śpiewa JPII, to rzeczywiście czyste pomylen > ie. dziekuję prokasia75, trochę się zdenerwowałam. Ale moze ten przykład pokazuje jak można z niczego stworzyć coś przeciwko katolikom ( lub innym) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:28 OK, może z relacji telewizyjnych, gdzie słychać było TYLKO refren, wyciągnąłem złe wnioski, więc się akturat przy tym nie będę upierał. Co do innych kwestii jednak np. oczywiste modlitwy do obrazów itd. nie zaprzeczysz? Ale i tutaj rozmowa zeszła na ślepy tor. No to narazka. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:34 Taaaaa,katolicy tak sie modlą do obrazów jak i śpiewają papieżowi "Abba Ojcze" zuq;) Prokasia75, szłaś wtedy w pieszej pielgrzymce do Częstochowy, bo z wątku o pielgrzymkach tak to chyba sugerujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 pielgrzymka 18.07.08, 11:40 Szłam, jak był papież i rok wcześniej. Bardzo miło i dobrze wspominam całość:) Tam Bóg pierwszy raz mnie dotknął i zaczął moją przemianę. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: pielgrzymka 18.07.08, 11:44 To nie Bóg Cię dotknął. To był szatan, który nakazał Ci bronić swojego Kościoła. Dzięki takim jak Ty on może panować. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: pielgrzymka 18.07.08, 12:13 krytykantka07 napisała: > To nie Bóg Cię dotknął. Dziękuję, proroka mi nie potrzeba. Wiem, kto mnie dotknął, w przeciwieństwie do Ciebie, droga Krytykantko. Jak to się dzieje, że zawsze masz objawienie co do tego, kto i co przeżywa, choć Cię tam nie było? Szatan Ci podpowiada? Bo Duch Boży na pewno nie. > To był szatan, który nakazał Ci bronić > swojego Kościoła. Dzięki takim jak Ty on może panować. Kościół nie jest mój, lecz Chrystusa. Jak widać wciąż tego nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: pielgrzymka 18.07.08, 12:28 Zaprawdę powiadam Ci. Nie dotknął Cie Bóg. Dotknął Cię szatan, bo kazał Ci bronić Kościoła w którym on panuje. Tak działa myślenie grupowe i tego doświadczyłaś w czasie pielgrzymki, bo organizatorzy pielgrzymki mają za zadanie wykorzystać myślenie grupowe i polaryzację tego zjawiaska czyki dążenie do skrajności. To szatan wymyślił myślenie grupowe, a nie Jezus. Jezus w wyniku myślenia grupowego został ukrzyżowany. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: pielgrzymka 18.07.08, 12:47 "Myślenie grupowe..." mhm...widać nigdy nie byłaś na pielgrzymce...ale nie oczekiwałam > To szatan wymyślił myślenie grupowe, a nie Jezus. I jeszcze powiedz, że podpowiadał Jezusowi, gdy Ten przemawiał do tłumów...... Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: pielgrzymka 18.07.08, 13:36 Jezusa porównujesz do samozwańczych i fałszywych proroków? Każde słowo Jezusa było zgodne z Jego postępowaniem. To jak szatan miał mu coś podpowiadać? Jezus nie musiał słowami usprawiedliwiać swoich niecnych postępków, tak jak to robi kler. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: pielgrzymka 18.07.08, 11:45 Super:) Ja także nawróciłam się właśnie na pielgrzymce w 1991r. Potem szłam jeszcze 3 razy ( po 13 dni):)))) Czasami mam jeszcze ochotę choć trochę popielgrzymować, ale chyba już nie ta kondycja;) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: pielgrzymka 18.07.08, 11:52 No to chodź dalej. Szatan będzie Ci wdzięczny. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: pielgrzymka 18.07.08, 11:54 Z pewnością szatan,którego się wypędza "modlitwą i postem" bedzie zachwycony widząc te rzesze ludzi,ktorzy całe dnie modlą się w atmosferze postu i pokuty pielgrzymki;) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: pielgrzymka 18.07.08, 12:30 Oczywiście, że będzie. To jego plan aby jego Kościół trwał wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: pielgrzymka 18.07.08, 19:36 ejkuraczek napisała: > Z pewnością szatan,którego się wypędza "modlitwą i postem" bedzie > zachwycony widząc te rzesze ludzi,ktorzy całe dnie modlą się w > atmosferze postu i pokuty pielgrzymki;) No przecież nie Bóg nakazuje tworzenie bohomazów i ddawanie mu bałwochwalczej czci !! Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:54 Taaaaaa, jak nie pielgrzymujecie do obrazu NMP do kogo/ czego niby? Do Boga czy do Jego matki? Poczytaj lepiej NT i dowiedz się, że "Bóg nie mieszka w świątyniach ludzkimi rękami uczynionych" a wy pielgrzymujecie do tego i innych "świętych" miejsc... Po co właściwie? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:55 Jak to po co? Aby szatan panował dalej w KK. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: wróć do żródła... 18.07.08, 19:37 krytykantka07 napisała: > Jak to po co? Aby szatan panował dalej w KK. Oto słowo prawdy , amen ::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:56 zuq1 napisał: > Taaaaaa, jak nie pielgrzymujecie do obrazu NMP do kogo/ czego niby? > Do Boga czy do Jego matki? Poczytaj lepiej NT i dowiedz się, że "Bóg > nie mieszka w świątyniach ludzkimi rękami uczynionych" a wy > pielgrzymujecie do tego i innych "świętych" miejsc... Po co > właściwie? Nie zapomnij o małym fakcie ,iż Jezus tez pielgrzymował do świątyni i w dodatku upierał się,ze to "Dom Jego Ojca". Co za heretyk z tego Jezusa;) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 12:07 To raczej Ty nie zapomnij, że epoka ST - z całym jego system ofiarniczym i obrzędowością tak naprawdę trwa aż do momentu ukrzyżowania a od niego dopiero zaczyna się epoka Kościoła. Stąd analogia do Jezusa jest bardzo nietrafiona. Błądzisz straszliwie, ejkuraczko. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 12:27 zuq1 napisał: > To raczej Ty nie zapomnij, że epoka ST - z całym jego system > ofiarniczym i obrzędowością tak naprawdę trwa aż do momentu > ukrzyżowania a od niego dopiero zaczyna się epoka Kościoła. Stąd > analogia do Jezusa jest bardzo nietrafiona. Błądzisz straszliwie, > ejkuraczko. Przepraszam,ale co to ma wspolnego z pielgrzymką? Bardzo Ci się dziwie: masz przed nosem dwoje świadków ( i to różnych wyznań),ktorzy piszą ,że nawrócili się na pielgrzymce i Bog ich tam dotknął , masz wzór samego Jezusa,który bedąc sam Bogiem pielgrzymował,a zarzucasz komus błądzenie. Ja tu widzę błądzenie intelektualne,ale nie moje w tym wypadku... Darujmy sobie to przeskawiwanie z Abba Ojcze na pielgrzymki z pielgrzymek na ofiarniczość bo ta rozmowa jest doprawdy bez sensu. Potrafisz zająć się z życiu własną wiarą,a nie czyjąś,ktorej nie rozumiesz? Skąd to wynika,ze musisz się porównywac do innych chrzescijan? Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 13:01 "Przepraszam,ale co to ma wspolnego z pielgrzymką?" - a to, że sama napisałaś o Jezusie i Jego pielgrzymce /-kach do świątyni jerozolimskiej - do tego właśnie nawiązałem. "Bardzo Ci się dziwie: masz przed nosem dwoje świadków ( i to różnych wyznań),ktorzy piszą ,że nawrócili się na pielgrzymce i Bog ich tam dotknął (...)," - tak, tylko że prokasia już na nie nie chadza :-)))) "Potrafisz zająć się z życiu własną wiarą,a nie czyjąś,ktorej nie rozumiesz? Skąd to wynika,ze musisz się porównywac do innych chrzescijan?" - wyobraź sobie, że tak. A Twojej wiary nie rozumiem istotnie, bo jeśli ktoś się prawdziwie nawrócił, powinien opuścić KRK z jego błędnym nauczaniem. Ale to nie ja "zacząłem" - popatrz na początek dyskusji w wątku, gdzie nawiązałem do świadectwa Frossarda, który zrównał w swej płomiennej ekstazie protestantów z muzułmanami i żydami. Tak i Ty oraz pele usiłujecie wykazać, że KRK ma jedynie słuszną doktrynę, choć tak nie jest. KOńczę na dziś. Miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 nawrócenie 18.07.08, 13:13 zuq1 napisał: > A Twojej wiary nie rozumiem > istotnie, bo jeśli ktoś się prawdziwie nawrócił, powinien opuścić > KRK z jego błędnym nauczaniem. Nieee....Może Zuq nie zgodzisz się ze mną, ale nikt nie musi opuścić żednego kościoła instytucjonalnego. Mamy pytać Boga, co zrobić. Ja pytałam i Bóg mi powiedział "odejdź". Pytali różni ludzie w naszej wspólnocie. Niektórym Bóg powiedział "zostań". I ja widzę owoce tego posłuszeństwa. Bóg wie na jakim gruncie może nas najlepiej wykorzystać do bycia Jego świadkiem. Gdyby mój kolega wtedy odszedł, bo wielu odchodziło, to istotnie bardzo dużo osób nie usłyszałoby o Bogu. A tak prowadzi on katolicką wspólnotę ponad stuosobową i tam Bóg działa w sposób nadprzyrodzony. Mam zasadę, kiedy dzielę się ewangelią z kimkolwiek, nigdy nie nawracam "do kościoła" ale "do Jezusa". Różnice dogmatyczne zostawiam Bogu, chyba że ktoś sam pyta. Naprawdę można być prawdziwie nawróconym w każdej denominacji. Wszak Kościół Chrystusa jest jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: nawrócenie 18.07.08, 18:11 Miałem się już dzisiaj nie odzywać, ale dla Ciebie zrobię wyjątek. Otóż w innym miejscu pisałaś, że zostałaś "wyklęta z amobony" (może innego sformułowania użyłaś, ale sens był właśnie taki). Z tego względu nawet jeśli nie chciałaś odejść z KRK, to musiałabyś to to była zrobić. Dla mnie sprawa była prosta - nie mogę pogodzić się z tym co widzę i słyszę, więc przechodzę tam, gdzie jest tak, jak być powinno. "Mam zasadę, kiedy dzielę się ewangelią z kimkolwiek, nigdy nie nawracam "do kościoła" ale "do Jezusa". Różnice dogmatyczne zostawiam Bogu, chyba że ktoś sam pyta." - to zasada, którą i ja wyznaję. Natomiast nie bardzo rozumiem, jak Twój kolega może (jeszcze) działać w ramach KRK i prowadzić 100 osób? Jeszcze nie "spadł z ambony" czy może trafił na bardzo tolerancyjnego księdza? Jak godzi np. naukę o zbawieniu z łaski przez wiarę z całą sakramentologią i uczynkowością w wydaniu KRK? Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 cel pielgrzymek 18.07.08, 12:21 ejkuraczek napisała: > Nie zapomnij o małym fakcie ,iż Jezus tez pielgrzymował do świątyni > i w dodatku upierał się,ze to "Dom Jego Ojca". Co za heretyk z tego > Jezusa;) Jezus pielgrzymował do świątyni Boga, Jego Ojca. A "nasze" pielgrzymki , fakt faktem, za cel mają dotarcie do sanktuarium z cudownym obrazem. To na otwarcie obrazu najbardziej oczekują pielgrzymi u celu swojej drogi w Częstochowie, bo oczekują cudownego dotknięcia. Niestety tu chodzi o obraz. Już nawet nie o Marię jako taką, ale o to że to TU i TEN konkretny obraz:( Fakt, po drodze można doświadczyć wielu wspaniałych rzeczy wynikających z relacji z innymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: cel pielgrzymek 18.07.08, 12:34 Jezus nigdzie nie pielgrzymował. A już na pewno nie do świątyni z cudownym obrazem Boga. Takie pielgrzymowanie i cuda na kiju to wymysł szatana. Niestety, aby pokazać czym różniłby sie świat w którym nie byłoby pielgrzymowania i cudów od takiego w którym jest pielgrzymowanie i cuda- nie da sie sprawdzić. Trzeba byłoby stworzyć dwa równoległe światy. Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: cel pielgrzymek 18.07.08, 12:53 krytykantka07 napisała: > Jezus nigdzie nie pielgrzymował. Wiesz, byłaś tam, słyszałaś...Zaprawdę powiadam Ci...szkoda że nie spisałaś wszystkiego...jedynie słusznego Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: cel pielgrzymek 18.07.08, 12:51 prokasia75 napisała: > ejkuraczek napisała: > > > Nie zapomnij o małym fakcie ,iż Jezus tez pielgrzymował do świątyni > > i w dodatku upierał się,ze to "Dom Jego Ojca". Co za heretyk z tego > > Jezusa;) > > Jezus pielgrzymował do świątyni Boga, Jego Ojca. > A "nasze" pielgrzymki , fakt faktem, za cel mają dotarcie do sanktuarium z cudo > wnym obrazem. To na otwarcie obrazu najbardziej oczekują pielgrzymi u celu swoj > ej drogi w Częstochowie, bo oczekują cudownego dotknięcia. Niestety tu chodzi o > obraz. Już nawet nie o Marię jako taką, ale o to że to TU i TEN konkretny obra > z:( > > Fakt, po drodze można doświadczyć wielu wspaniałych rzeczy wynikających z relac > ji z innymi ludźmi. Byłam tyle razy na pielgrzymce i nie słyszałam aby ktoś pielgrzymował "do obrazu",chyba,ze ktos użył skrótu myślowego. Takich obrazów jest mnóstwo w każdej ksiagarni,wiec pielgrzymowanie do obrazu nie miałoby sensu. Każda świątynia ma charakrer chrystocentryczny,a w jej centrum znajduje sie tabernakulum, nie obrazy. I kazda pielgrzymka kończy się mszą sw,a nie samym nodwiedzeniem szczególnego miejsca. Rzeczywiście niektóre miejsca słynom z róznych nadzwyczajnych objawień się Boga czy świętych czy aniołów (wiem ,wiem ,ze w żywych swiętych protestanci nie wierzą)i takich miejsc w ST i NT jest mnóstwo: Góra Moria, Góra Synaj, Góra Tabor, gdzie ludzie jakoś szczególnie doswiadczyli Boga. I takie miejsca są: ja doswiadczam jakoś bliżej Boga własnie np. na Jasnej Górze. I (wiem ,ze to dla protestantów herezja ,ale to fakt w moim życiu) także doswiadczam obecnosci Matki Bożej. A przeciez tam gdzie Bóg i ci którzy do niego należa tam jest niebo, dlatego takie miejsca sa jakims małym zadatkiem odczucia nieba. Dla mnie pielgrzymka jest takim typem rekolekcji,która wskazuje najlepiej na drogę chrzescijanina w życiu: droga z innymi ludzmi czasem w upale,deszczu, upadkach,zniechęceniu i na końcu radosc dotarcia do celu- nieba. Choc masz rację,ze najwazniejsze przemiany zazwyczaj odbywają się na drodze,a nie w celu (choć tu u mnie bywało różnie,jeden raz prawdziwe nawrócenie przeżyłam nie w drodze,ale własnie u szczytu JG). Takie są moje doswiadczenia, oczywiscie mozna z tym dyskutowac,ale po co dyskutowac z czyims doświadczeniem?Na tej samej zasadzie niewierzący próbuja udowodnic wierzącym ,ze Boga nie ma, na jakiej protestanci próbuja udowodnic katolikom,ze w katolicyźmie jest coś nie tak. Na takiej samej zasadzie krtykantka próbuje nam własnie udowodnic,że to szatana na pielgrzymce odczulismy.Jak z tym dyskutować? Tu sie na da przetłumaczyć skoro moje życie przeciez praktycznie wskazuje na coś innego. Podobnie jest z moim np. doświdczeniem Boga we wczesnym dzieciństwie,jest ono na tyle mocne,ze czasem nie chce mi się bez sensu dyskutować o tym czy chrzcić czy nie małe dzieci. Dla mnie to oczywiste,bo przeżyłam to "na własnej skórze" i znam takich, którzy też to przerobili na własnej skórze. Tyle praktyki,nie umiem niestety mądrze, teologicznie przemawiać. Z tym niech się pele999 pomęczy;) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: wróć do żródła... 18.07.08, 19:38 ejkuraczek napisała: > Nie zapomnij o małym fakcie ,iż Jezus tez pielgrzymował do świątyni > i w dodatku upierał się,ze to "Dom Jego Ojca". Co za heretyk z tego > Jezusa;) Jakoś nie pamiętam żeby w świątyni jerozolimskiej były portrety Marii i świętych a prawowierni żydzi namiętnie czcili bohomazy !! Odpowiedz Link Zgłoś
ja.28 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:56 zuq1 napisał: > Taaaaaa, jak nie pielgrzymujecie do obrazu NMP do kogo/ czego niby? > Do Boga czy do Jego matki? Poczytaj lepiej NT i dowiedz się, że "Bóg > nie mieszka w świątyniach ludzkimi rękami uczynionych" a wy > pielgrzymujecie do tego i innych "świętych" miejsc... Po co > właściwie? Nie znaja Bibli to raz wiec nie wiedza ze nie nalezy sie modlic do bozkow Po drugie po tych pielgrzymkach nabieraj wiary w to ,ze nalezy saczyc jad na ludzi nie wierzacych w Boga Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 11:59 ja.28 napisała: > zuq1 napisał: > > > Taaaaaa, jak nie pielgrzymujecie do obrazu NMP do kogo/ czego niby? > > Do Boga czy do Jego matki? Poczytaj lepiej NT i dowiedz się, że "Bóg > > nie mieszka w świątyniach ludzkimi rękami uczynionych" a wy > > pielgrzymujecie do tego i innych "świętych" miejsc... Po co > > właściwie? > > Nie znaja Bibli to raz wiec nie wiedza ze nie nalezy sie modlic do bozkow > Po drugie po tych pielgrzymkach nabieraj wiary w to ,ze nalezy saczyc jad na > ludzi nie wierzacych w Boga Cały czas widzę,ze na forum to Ty jątrzysz jad przeciwko wierzacym. Co właściwie do nich masz? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: wróć do żródła... 18.07.08, 19:39 ja.28 napisała: > Nie znaja Bibli to raz wiec nie wiedza ze nie nalezy sie modlic do bozkow > Po drugie po tych pielgrzymkach nabieraj wiary w to ,ze nalezy saczyc jad na > ludzi nie wierzacych w Boga pl.youtube.com/watch?v=6l_YPhdKEWg Odpowiedz Link Zgłoś
inter.pl Re: wróć do żródła... 18.07.08, 10:04 Biblia nie jest do czytania, a raczej do tzw. studiowania. Przez dwa tysiące lat chrześcijaństwa były podziały, wojny religijne,różne zdania. Dziś jesteśmy dalej podzieleni, i wcale nie mądrzejsi. Chyba w mądrości Syracha jest zdanie: Nie bierz się za rzeczy zbyt trudne dla Ciebie ( lub zakryte), jakoś tak. I nie znajdziesz odpowiedzi na wiele jej sprzeczności.Ale można też podejść do Biblii w inny sposób, mniejszego zła, lub raczej większej korzyści. I tak należy na nią patrzeć.Podchodzić do niej jak tzw. pies do jeża, czyli z włosem, nie pod włos.Jeśli nie wierzysz, to tym bardziej nie uwierzysz,a jeśli jesteś wierząca, to poproś o wyjaśnienie ludzi, którzy z tego żyją, z głoszenia Słowa Bożego. Bo Biblia ma nam pomagać, w życiu, a nie utrudniać, ma wygładzać, a nie szarpać, a to jest główna korzyść z bycia wierzącym, lepsze, spokojniejsze życie. W zgodzie z tradycją, rodziną, z samym sobą.Zagrzebywanie się w drobiazgach, porównywanie słowa do słowa, tak jest od 2000 lat, i o wiele mądrzejsi zabrnęli w ślepe uliczki, o czym świadczą istniejące podziały. I dzisiaj, kiedy każdego stać na Biblię, może być jeszcze gorzej, a nie o to przecież chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ejkuraczek Re: wróć do żródła... 18.07.08, 10:18 inter.pl napisał: > Biblia nie jest do czytania, a raczej do tzw. studiowania. Przez dwa tysiące la > t > chrześcijaństwa były podziały, wojny religijne,różne zdania. Dziś jesteśmy dale > j > podzieleni, i wcale nie mądrzejsi. Chyba w mądrości Syracha jest zdanie: > Nie bierz się za rzeczy zbyt trudne dla Ciebie ( lub zakryte), jakoś tak. I nie > znajdziesz odpowiedzi na wiele jej sprzeczności.Ale można też podejść do Biblii > w inny sposób, mniejszego zła, lub raczej większej korzyści. I tak należy na ni > ą > patrzeć.Podchodzić do niej jak tzw. pies do jeża, czyli z włosem, nie pod > włos.Jeśli nie wierzysz, to tym bardziej nie uwierzysz,a jeśli jesteś wierząca, > to poproś o wyjaśnienie ludzi, którzy z tego żyją, z głoszenia Słowa Bożego. Bo > Biblia ma nam pomagać, w życiu, a nie utrudniać, ma wygładzać, a nie szarpać, a > to jest główna korzyść z bycia wierzącym, lepsze, spokojniejsze życie. W zgodzi > e > z tradycją, rodziną, z samym sobą.Zagrzebywanie się w drobiazgach, porównywanie > słowa do słowa, tak jest od 2000 lat, i o wiele mądrzejsi zabrnęli w ślepe > uliczki, o czym świadczą istniejące podziały. > I dzisiaj, kiedy każdego stać na Biblię, może być jeszcze gorzej, a nie o to > przecież chodzi. Na pewno to czego potrzeba w interpretacji Biblii to pokora wobec swojej ograniczoności,otwartość i współpraca z innymi ludźmi. Masz rację,ze wielu zwiodło złudzenie,ze potrafią szybko i bezboleśnie zrozumieć to czego wymaga dojrzała miłość, doświadczenie ,czas i łaska. A czasem i cierpienie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kaprys9 Re: wróć do żródła... 18.07.08, 18:19 ejkuraczek napisała: > Na pewno to czego potrzeba w interpretacji Biblii to pokora wobec > swojej ograniczoności,otwartość i współpraca z innymi ludźmi. > Masz rację,ze wielu zwiodło złudzenie,ze potrafią szybko i > bezboleśnie zrozumieć to czego wymaga dojrzała miłość, > doświadczenie ,czas i łaska. A czasem i cierpienie.. Rozumiec nalezy ,ze posiadasz wszystkie wymienione cechy dlatego rozumiesz Pismo Swiete Tylko dlaczego nigdy nie odpowiesz jak zadaja Ci pytania zwiazane z Biblia?? Tak ,tak, tak ,już wiem!!Napewno ich nie zauważyłaś:)Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: wróć do żródła... 02.07.08, 20:16 zuq1 napisał: Jeśli fakty biblijne nie zgadzają się z doktrynami tych > wielkich kościołów, które wymieniłaś to... tym gorzej dla tych > kościołów, bo widać odeszły od Biblii, która jest jedynym > mianownikiem wszystkich chrześcijańskich wyznań. Dokładnie ::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: zwracam honor-Chrzest 2 02.07.08, 20:15 mala.mi74 napisała: > Poszukiwacz mam wrazenie,ze tego co SKOPIOWAŁES nawet nie > przeczytałes Bezczelności to tobie nie brak ::))) sama zrzynasz swój tekst z jakiś katolickich żródeł co ewidentnie widać , bo znam doskonale twój sposób pisania ,a kotś kto potrafi sie wysłowić jednak nie podziela twoich poglądów już takiego daru samodzielnego myślenia nie może posiadać::))) ze stanowisko Koscioła jest > takie,ze w starozytnym Koscile nie chrzczono dzieci, gdy ja podaje > Ci stanowisko Koscioła zupłenie sprzeczne z "Twoimi" teoriami-podaje > je w watku powyzej,z apologetycznej strony katolickiej. > I tu masz zuq przykłąd,ze nauke katolicka lepiej poznawac od samych > katolików,a nie od propagadystów,ktorzy nawet nie przeczytali tego > co kopiują. Zwłaszcza,ze to co poszukiwacz pisze nie jest zgodne ani > z katolicyzmem,ani z prawosławiem ani z tradycyjnym protestantyzmem. O jak ślicznie napisałaś z,, tradycjami "!! czyli czymś co Jezus najbardziej potępiał !! Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: zalecam lekturę Biblii 02.07.08, 08:38 No, mala.mi, trochę mnie zasmuciłaś. Rozumiem, że mamy trochę różnic doktrynalnych, ale: 1. "Kto uwierzy i ochrzci sie bedzie zbawiony" tego wersetu nie ma w Biblii? Na Twoim miejscu dowiedziałabym się co oznacza chrzest, czym jest wg Twojej wlasnej religii, bo ja mam wrazenie,ze troche nie bardzo znasz chrzescijanstwo jako takie, juz bez roznicy na rozbicie na wyznania..." Proszę bardzo: "Potem rzekł do nich: – Idźcie na cały świat i przekazujcie wszystkim Dobrą Nowinę. Ci, którzy uwierzą i dadzą się ochrzcić, zostaną zbawieni, a ci, którzy nie uwierzą, będą potępieni." (Ew. Marka 16,15-16) - czy ja kwestionowałem jego istnienie czy Ty? Jaka jest kolejność - najpierw uwierzenie, potem chrzest a nie na odwrót. 2. "A dowiadywales sie dlaczego chrzest dorosłych to zwyczaj przyjety dopiero w XIX-XX wieku??" - ale piszesz chyba o KRK, bo baptyści chrzcili dorosłych już w XVII wieku. 3. "Wiesz,naprawde nie chce mi sie wchodzic w spory doktrynalane zwaszcza,ze od razu przybrales postawe ataku,nacisku i braku szacunku ,a w ataku, sloganach ,no i bez konkretnej wiedzy to taka rozmowa dobrze sie nie skonczy..." - "od razu przybrales postawe ataku,nacisku i braku szacunku"? - nieprawda. Chciałem się tylko dowiedzieć, czemu Forssard postawił protestantów na jednym poziomie z muzułmanami i żydami a Ty stwierdziłaś, że to nie ma znaczenia i że to mój problem. Więc kto tu kogo nie szanuje? 3. "Ja się tym kieruje i od lat nie mam klopotów z tolerancją i zrozumieniem dla innych wyznan jako takich (nie chodzi mi o grzech,ale o doktryny),co nie znaczy ze sie z nimi zgadzam. No to teraz leniuszku-do dzieła!;)" - dobra, a Ty się weź do czytania Biblii, abyśmy mieli o czym rozmawiać, bo zamieszczone później 21 argumentów na chrzest niemowląt są w większości mocno naciągane, ale moi przedmówcy się już nimi zajęli, więc nie będę się powtarzał. Na razie, mala.mi. Odpowiedz Link Zgłoś
eviva7 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 15:56 zuq1 napisał: > "I tak interpretuje to Kosciol Katolicki, zbawienie jest dzieki > istatnniu Koscioła,nigdzie nie pisze jednak,ze tylko i wyłacznie > KRK!" - nie zgodziłbym się tutaj. Zbawienie nie przychodzi przez > jakikolwiek kościół, lecz przez wiarę. A ludzie wierzący ten kościół potem tworzą... Wiem jednak tyle, że w wielu > kwestiach KRK odbiega od tego, co Biblia jasno formułuje. ----- Zbawienie nie dokonuje się przez obecnośc w Krk i uczestniczenie w jego zbawczych sakramentach,ale przez obecnego w każdym człowieku Chrystusie.KrK sfałszował tą podstawowa prawdę o zbawieniu,którą głosili pierwsi apostołowie;Maria Magdalena,Paweł,Piotr i inni.Wystarczy przeczytac fragment z Biblii Warszawskiej Kol.1.25-28.Pisze tam:"Paweł głosicielem ewangelii Chrystusowej". Kol.1.25...abym w pełni rozgłosił Słowo Boże. Kol.1.26.Tajemnicę,zakrytą od wieków i od pokoleń,a teraz objawioną świętym jego. Kol.1.27.Im to chciał Bóg dac poznac,jak wielkie jest między poganami bogactwo chwały tej tajemnicy,którą jest Chrystus w was,nadzieja chwały. Kol.1.28.Jego to zwiastujemy... W katolickim przekładzie Biblii Tysiąclecia zamiast "Słowo Boże"z dużej litery pisze"słowo Boże" z małej litery i zamiast "Chrystus w was",pisze "Chrystus pośród was". Jak bardzo różni się prawda od tej podawanej przez KK przeczytaj 'To jest Moje Słowo.Alfa i Omega.Ewangelia Jezusa.Objawienie Chrystusowe,które znają już prawdziwi chrześcijanie na całym świecie": www.das-wort.com/polski/s 007pl/s007pl.html#spis Odpowiedz Link Zgłoś
eviva7 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 16:03 Podaję prawidłowy link do :"To jest Moje Słowo.Alfa i Omega.Ewangelia Jezusa..." www.das-wort.com/polski/s007pl/s007pl.html#spis Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 18:48 eviva7 napisała: > zuq1 napisał: > > > "I tak interpretuje to Kosciol Katolicki, zbawienie jest dzieki > > istatnniu Koscioła,nigdzie nie pisze jednak,ze tylko i wyłacznie > > KRK!" - nie zgodziłbym się tutaj. Zbawienie nie przychodzi przez > > jakikolwiek kościół, lecz przez wiarę. A ludzie wierzący ten kościół pote > m > tworzą... > > Wiem jednak tyle, że w wielu > > kwestiach KRK odbiega od tego, co Biblia jasno formułuje. A kolezanka chyba swiezo nawrócona?;) ..jak ktos pisze,ze Slowo Boze jest dla niego jasne to znaczy,ze Boga ma w kieszeni czyli..typowy fanatyk. Wiecej pokory zycze i otwartosci na madrosc innych. ps. przekładow bilijnych w obrebie samego KRK jest wiele ja sama mam 3 ,w tym tłumaczenie z greki. > Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 17:05 zuq1 napisał: > No właśnie nie rozumiem, dlaczego Frossard ustawia protestantów > (którzy, rzecz jasna, są sporą grupą różnych kościołów) w jednym > rzędzie z muzułmanami i żydami, którzy nie uznają Chrystusa. To normalne, bo oni mają kontakt za pomocą samego taty świętego stąd ich wiedza że Jezusa nie uznajecie ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 21:35 > Hmmm, fajnie. Jednego tylko nie rozumiem: > ** "W tym dniu stałem się katolikiem od stóp do głów, katolikiem > ponad wszelką wątpliwość - a nie protestantem ani muzułmaninem, ani > żydem" - pisze A. Frossard.** - tak jakby protestant wierzył w Sziwę > lub Buddę. Kolejny przykład na to, że chrześcijanie-niekatolicy nie > mają nawet co marzyć o zbawieniu - wg doktryny katolickiej rzecz > jasna. Jan Paweł II w encyklice o działalności ekumenicznej Ut unum sint wydanej w 1995 roku potwierdził raz jeszcze soborowe przekonanie, że „Kościoły i odłączone Wspólnoty, choć w naszym przekonaniu podlegają brakom, wcale nie są pozbawione znaczenia i wagi w tajemnicy zbawienia. Duch Chrystusa nie wzbrania się przecież posługiwać nimi jako środkami zbawienia, których moc pochodzi z samej pełni łaski i prawdy, powierzonej Kościołowi katolickiemu”. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: zalecam lekturę Biblii 01.07.08, 21:45 pele999 napisał: powierzonej Kościołowi katolickiemu”. Ciekawe gdzie w biblii jest zapisane że apostołowie przekazywali swoją władzę dziedzicom ??, wraz z darem prorokowania czy też uzdrowiania , o darze ożywiania nie wspomnę ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
pele999 Re: zalecam lekturę Biblii 11.07.08, 08:19 zuq1 napisał: > Hmmm, fajnie. Jednego tylko nie rozumiem: > ** "W tym dniu stałem się katolikiem od stóp do głów, katolikiem > ponad wszelką wątpliwość - a nie protestantem ani muzułmaninem, ani > żydem" - pisze A. Frossard.** - tak jakby protestant wierzył w Sziwę > lub Buddę. Kolejny przykład na to, że chrześcijanie-niekatolicy nie > mają nawet co marzyć o zbawieniu - wg doktryny katolickiej rzecz > jasna. W jednym z postów wspominasz deklarację "DOMINUS IESUS",ale akurat w tym poscie zdajesz się zaprzeczać jakobyś w ogóle ją przeczytał.Bowiem gdybyś to zrobił znalazłbyś ustosunkowanie się do tematu,który tu poruszyłeś i gwarantuję Ci,że opisane tam stanowisko KK różni się zasadniczo od tego co napisałeś.Co więcej ,takie lekkomyślne powoływanie się na doktrynę katolicką w przypadku nieznajomości jej,jest moim zdaniem niewskazane. Jeżeli mimo wszystko zechciałbyś zapoznać się z ową deklaracja,to proszę bardzo link: www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/dominus_iesus.html Odpowiedz Link Zgłoś
ja.7 Re: zalecam lekturę Biblii 11.07.08, 12:15 mnie już nikt nigdy nie przekona do katolicyzmu jakodo wiary opartej na biblii i naukach Jezusa.katolicy,i to bez wyjatku,to uzurpatorzy wszelkich świetosci jakie w biblii zostały uwiecznione.nie piszę tego z pozycji przynależnosci do jakieś innej religii.ani też z pozycji ateisty czy też agnostyka.nie znam wierzacego katolika,który jednocześnie nie byłby hipokrytą.wymagają od innych,siebie zawsze usprawiedliwiając.a potem spowiedź,kilka zdrowasiek,plasterek z mąką na język i wychodzi niby "czysty" sprzed ołtarza.wstyd i poruta.nikt nie jest zobowiązany do zadość uczynienia-chyba że przez sądy cywilne.wstydźcie się katolicy tego co wy bronicie,bo biblia obroni się sama. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Andre Frossard 01.07.08, 17:06 pele999 napisał: > Istnieje inny świat > adonai.pl/swiadectwa/?id=101 > Dlaczego został katolikiem? > adonai.pl/swiadectwa/?id=102 Powtarzam to co wykasowała cenzura i diabli wiedza dlaczego ???? Napiłeś sie ??? Odpowiedz Link Zgłoś