Sądy IV w reformach

06.12.18, 16:54
Kierujący Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego prof. Majchrowski w połowie października skierował do prezesa TSUE list. Stwierdził w nim, że sędziowie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN nie byli upoważnieni do kierowania do Trybunału pytań prejudycjalnych w sprawach, w których to zrobili, bo sądem dla nich właściwym jest Izba Dyscyplinarna. Powołując się przy tym na przepisy polskiego kodeksu postępowania cywilnego prof. Majchrowski stwierdził, że "zachodzi w tym przypadku nieważność postępowania".

Kilka tygodni później, 7 listopada prof. Majchrowski skierował do prezesa TSUE Koena Lenaertsa kolejny list, w którym przedstawił swoje "stanowisko uzupełniające" - na kilku stronach dowodził, że zarejestrowanie i przejęcie do rozpatrzenia wspomnianych spraw "nastąpiło z oczywistą obrazą przepisów prawa".

TSUE: pismo otrzymaliśmy i ignorujemy

Dwa dni po wysłaniu drugiego z pism prof. Majchrowski otrzymał odpowiedź na pierwsze z nich. Nie od prezesa TSUE Koena Lenaertsa, do którego wprost kierował korespondencję, ale od zastępcy sekretarza Trybunału Sprawiedliwości UE, Marca-Andre Gaudissarta:

"Szanowny Panie Profesorze,

Prezes Trybunału powierzył mi zadanie potwierdzenia wpływu wystosowanego do niego przez Państwa pisma, a także wyjaśnienia, że dopóki do Trybunału nie wpłynie właściwy wniosek sądu odsyłającego o wycofanie odesłania prejudycjalnego, z którym wystąpiono na podstawie art. 267 TSUE, Trybunał jest zobowiązany dalej prowadzić postępowanie w trybie prejudycjalnym aż do czasu jego ukończenia.

Proszę przyjąć wyrazy zapewnienia o moim poważaniu."


http://i64.tinypic.com/idrrcx.jpg


Znamienne szczegóły

Powołany do SN we wrześniu wraz z innymi sędziami Izby Dyscyplinarnej prof. Majchrowski domagał się od TSUE uznania, że to ta izba powinna rozpatrywać sprawy związane z pytaniami, o jakie rozpatrujący je sędziowie zapytali w sierpniu. Kiedy jednak Izba Pracy kierowała do TSUE pierwsze pytania prejudycjalne Izba Dyscyplinarna po prostu nie istniała, a Jan Majchrowski nie tylko nie był sędzią SN ale zaledwie przygotowywał się do przesłuchania przez KRS jako jeden z wielu kandydatów na sędziów.

Nie sposób nie zwrócić też uwagi na to, że pisma prof. Majchrowskiego kierowane były niezupełnie tam gdzie trzeba, bo wprost do prezesa TSUE. Mimo że dotyczyły konkretnych spraw toczących się przed Trybunałem - nie zostały opatrzone sygnaturami, świadczącymi o tym, że ich akurat dotyczą. Nie dotarły więc ani do sędzi sprawozdawcy w żadnej z nich, ani do prowadzącego je rzecznika generalnego TSUE. Utknęły w sekretariacie prezesa Lenaertsa.

I prezes TSUE zlecił poinformowanie polskiego sędziego SN, że jego listy dotarły, oraz wyjaśnienie mu, że niepotrzebnie się trudzi, bo w trwającym przed TSUE postępowaniu jego opinia jest zbędna i nie ma wpływu na nic.

To, że informację tę przekazał nawet nie sekretarz TSUE ale jego zastępca - z całym szacunkiem dla obu - także może mieć znaczenie.





    • wscieklyuklad Re: Sądy IV w reformach 06.12.18, 19:49
      Kadry!

      KRS wybiera sędziów do awansu według własnego klucza: prezes z nominacji Ziobry, jej znajoma, adwokat sędziego.

      https://bi.im-g.pl/im/19/20/17/z24248857V,Sedzia-Daniel-Jurkiewicz--ktorego-kariera-przyspie.jpg

      To na foci to sędzia Daniel Jurkiewicz, którego kariera przyspieszyła po zmianie władzy. Najpierw przeniósł się do sądu rejonowego w Poznaniu, a niedawno został prezesem sądu rejonowego w Wągrowcu (ŁUKASZ CYNALEWSKI).

      Powołana przez Zbigniewa Ziobrę prezes sądu, jej koleżanka z pokoju, małżeństwo sędziów czy znajomy adwokat - to kandydaci na sędziów poznańskiego sądu okręgowego rekomendowani przez nową KRS prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Rada zignorowała opinie środowiska sędziowskiego. Znamy listę rekomendowanych sędziów

      - Zwyciężyli w dużej mierze sędziowie z najsłabszymi wynikami głosowań na zgromadzeniu i często słabymi opiniami, bliscy znajomi członków Krajowej Rady Sądownictwa. Ta pajęczyna wzajemnych powiązań i zależności coraz mocniej oplata KRS - komentuje sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik stowarzyszenia sędziów "Iustitia". I dodaje: - Jeśli awansowani myślą, że przybędzie im autorytetu w sądzie okręgowym, to się głęboko mylą. Awans przed obecną KRS to dziś dla sędziego powód do wstydu.
      Ponad 50 kandydatów na wolne stanowiska w sądzie

      Informację o naborze na 17 wolnych stanowisk sędziowskich w poznańskim sądzie okręgowym opublikował na początku roku minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Swoje kandydatury zgłosiło 50 sędziów i dwóch adwokatów.

      Kandydatów oceniali najpierw starsi stażem sędziowie: analizowali akta spraw, powody uchylenia lub zmiany wyroków, sprawność prowadzenia procesów. Potem opinię wydawały kolegium sądu apelacyjnego i zgromadzenie ogólne sędziów.

      Cały artykuł w GW.
    • wscieklyuklad Re: Sądy IV w reformach 06.12.18, 20:14
      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/47685830_980005542185801_1319883066839138304_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=5f774ad62ac0ad961055a2a9d70098d9&oe=5C973BEC
      • 1zorro-bis Re: Sądy IV w reformach 07.12.18, 09:15
        no coz...takie sady jacy wyborcy PISdzielcow. A tak w ogole to po jaka cholere PISdzielcom sady sa potrzebnE? Jeden kurdupel & ZERO przeciez wystarczy. a jaka oszczednosc....big_grinbig_grinbig_grin
Pełna wersja