• rambo_pl [...] 04.12.08, 16:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • prskchx Re: Biblia 05.12.08, 17:23
      Najwyższy czas żeby przyszedł i rozsądził.....
      • best.mix Re: Biblia 05.12.08, 20:04
        "Dopóki nie miałem internetu to nawet nie przypuszczałem, że na świecie żyje tylu idiotów". St. Lem.
        Na marginesie: komu "bożia" dała, temu nie prędko odbierze!
        Napewno - nie dar mąrości.
      • tok33 Re: Biblia 31.12.08, 12:59
        prskchx napisał:

        > Najwyższy czas żeby przyszedł i rozsądził.....
        Tak ,zeby WAS katolikow rozliczył bo moralnie godziwy, to katolicyzm nie był,
        nie jest i nigdy nie będzie-;)

        Niegodziwe są wszystikie dogmaty, objawienia, cuda i prawdy wiary, święci,
        relikwie, odpuszczenie grzechów, zlot Matek Boskich i cała reszta.
    • m.mm54 Re: Biblia 07.12.08, 14:05
      Warto jednak zwrócić uwagę na słowa św. Piotra ostrzegającego przed
      czytaniem Pism na własną zgubę na skutek opacznego tłumaczenia.
      Można opacznie tłumaczyć Pismo Święte, dlatego dla uniknięcia tego
      konieczne jest, aby czytać i interpretować Pismo Święte w jedności z
      jego autorami - Duchem Świętym i Kościołem
      Napisalam tu watek o sfałszowanej Biblii przez swiadkow jehowy i nie
      ma juz tego mojego postu
      Gdzie on jest?
      • kolter_one Re: Biblia 07.12.08, 19:29
        m.mm54 napisała:

        > Warto jednak zwrócić uwagę na słowa św. Piotra ostrzegającego przed
        > czytaniem Pism na własną zgubę na skutek opacznego tłumaczenia.
        > Można opacznie tłumaczyć Pismo Święte, dlatego dla uniknięcia tego
        > konieczne jest, aby czytać i interpretować Pismo Święte w jedności z
        > jego autorami - Duchem Świętym i Kościołem
        > Napisalam tu watek o sfałszowanej Biblii przez swiadkow jehowy i nie
        > ma juz tego mojego postu
        > Gdzie on jest?

        Głupio piszesz to i wycinają takie kmioty kościelne.
      • caroli_ne_86 Re: Biblia 13.12.08, 12:39
        m.
        > konieczne jest, aby czytać i interpretować Pismo Święte w jedności z
        > jego autorami - Duchem Świętym i Kościołem

        Jezus i apostołowie zawsze odwoływali sie do ostatecznego autorytetu jakim dla
        nich była ..Biblia
        Często mozna w spotkać z wyrażeniem "jest napisane"
        dla przykładu w Mat. 11:10; Łuk 19:46; Jan 6:45 czy w Dziejach Ap 23:5; Rz
        15:3 itd).

        A Jego dysputy z ..szatanem?-Mat. 4:4-10)- też odwowywał sie do ..Biblii.

        Kośćiół chyba bardziej trzyma sie Tradycji i nauczania ..papieskiego niż ..
        Pisma Świętego?
        Pozdrawiam
        • bezszczelny.chan Re: Biblia 14.12.08, 10:24
          caroli_ne_86 napisała:

          > Kośćiół chyba bardziej trzyma sie Tradycji i nauczania ..papieskiego niż ..
          > Pisma Świętego?


          To nieporozumienie.


          apologetyka.katolik.net.pl/content/view/151/63/

          c. Czytanie Biblii według Tradycji Kościoła

          Drugi List Piotra poświęcony jest w bardzo dużej części problemowi, kto
          autorytatywnie ma określać sens Pisma św. Problem ten stał się niezmiernie ważny
          już w pierwotnym Kościele, skoro "znaleźli się fałszywi prorocy wśród ludu" (2 P
          2, 1). Piotr poleca, aby wśród licznych sprzecznych nauk i bałamutnych twierdzeń
          opartych na pokrętnym tłumaczeniu Pisma przypomnieć sobie, jakie było nauczanie
          podawane przez posłanych przez Jezusa pasterzy Kościoła: "pobudzam wasz zdrowy
          rozsądek, abyście przypomnieli sobie [...] przykazania Pana i Zbawiciela, podane
          przez waszych apostołów" (2 P 3, 1-2).

          Interesujące jest, że zanim jeszcze Piotr odwołał się do darów rozeznawania i
          rozpoznawania przypomniał o innym wielkim darze Bożym: o zdrowym rozsądku.
          Apostołowie wiele na ten temat mówili w obliczu fanatyzmu, rozgorączkowania i
          nadużywania pseudoduchowych sposobów rozumienia Słowa. "Zdrowy rozsądek" (2 P 3,
          1), "duch trzeźwego myślenia" (2 Tm 1, 7), "zdolność rozumu", którą obdarzył nas
          Syn Boży (1 J 5, 20) czy nie są to elementy biblijnego nauczania nieco dziś
          zapomniane?

          O ile prywatne czytanie Pisma służy pokrzepieniu serca i pomaga w duchowym
          karmieniu się, to na pewno nie służy do wyciągania doktrynalnych wniosków na
          własną rękę i późniejszego podpierania ich wyrwanymi z kontekstu cytatami.
          Apostoł Piotr z całym naciskiem podkreśla:

          "to przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest do
          prywatnego wyjaśnienia" (2 P 1, 20).

          Posługę wyjaśniania sensu trudniejszych miejsc w Biblii sprawuje Kościół poprzez
          tych, którzy pełnią urząd nazwany w Piśmie episkopoi i presbyteroi. Episkopoi
          znaczy po grecku "nadzorujący". Stąd pochodzi polskie słowo "biskup",
          oznaczające pasterza, który nadzoruje prawidłowość głoszonej nauki i porządku
          kościelnego. Presbyteroi oznacza "starsi" w znaczeniu przewodniczenia wspólnotom
          kościelnym. Stąd "prezbiterzy", czyli "księża" (kapłani Kościoła).

          Urząd nadzorowania nauczania Ewangelii był sprawowany przez całą historię
          Kościoła. Najbardziej warto uczyć się rozumienia Biblii od tych, których ze
          względu na szczególne światło Ducha Świętego nazwano Doktorami i Ojcami
          Kościoła. Spośród wielkich biskupów i prezbiterów starożytności wyróżniono grono
          takich, którzy pokazują nam, jak właściwie rozumieć Biblię. Tacy ludzie, jak św.
          Augustyn, św. Hieronim, św. Bazyli czy św. Jan Chryzostom tworzą najbardziej
          czcigodną część Tradycji Kościoła. Tradycja zaś to sposób rozumienia Pisma św. w
          Kościele. Przeciwstawianie Tradycji Pismu św. jest nieporozumieniem.

          "Posłuszny nakazom Chrystusa: "Badajcie Pisma" oraz "Szukajcie, a znajdziecie"
          wypełniam swoją powinność, bym przypadkiem nie usłyszał: "Jesteście w błędzie
          nie znając Pisma ani mocy Bożej". Jeśli bowiem, jak mówi Apostoł Paweł, Chrystus
          jest mocą Bożą i mądrością Bożą, to ten, kto nie zna Pisma, nie zna mocy Boga
          ani Jego miłości: nieznajomość Pisma jest nieznajomością Chrystusa".

          To są słowa św. Hieronima, jednego z największych Ojców Kościoła z IV w., z jego
          komentarza do Księgi Izajasza. Na takich intuicjach wzrastał Kościół, ludzi tak
          właśnie myślących uznawano za wielkich Doktorów i Ojców. A oto inna sławna
          wypowiedź Hieronima:

          "Czytaj często święte Pisma. Powiem więcej: niech twe dłonie nigdy nie odkładają
          świętego tekstu. Ucz się tego, czego masz nauczać".

          Ten wielki myśliciel był znany z niezmiernie trafnych i ogromnie zwięzłych
          aforyzmów, jak na przykład taki: "Kochaj Pismo św., a kochać cię będzie mądrość".

          To nastawienie nigdy nie znikło z wiary i pobożności katolickiej. Zwołany w
          latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku Sobór Watykański II autorytatywnie
          stwierdza, nie pozostawiając cienia wątpliwości:

          "Kościół [...] zawsze uważał i uważa Pisma Boże zgodnie z Tradycją świętą, za
          najwyższe prawidło swej wiary" (Dei Verbum, 21).

          Uważna lektura powyższej wypowiedzi nasunie zapewne ważne pytanie: dlaczego
          Sobór dodał, że Biblia staje się najwyższym prawidłem wiary "wraz z Tradycją
          świętą"? Czy nie następuje tu pomieszanie objawionej nauki Bożej z
          najróżniejszymi zwyczajami pobożnymi, a może nawet z religijnym folklorem? Czy
          nie będzie to oznaczać na przykład, że tradycja jesiennego pielgrzymowania do
          diecezjalnego sanktuarium stanie się równie ważna jak tradycja nauczania o
          czterech Ewangeliach?

          Otóż trzeba zwrócić uwagę na to, że nie o każdą "tradycję" tu chodzi, ale o
          "Tradycję świętą". Mowa tu więc nie o ludowych zwyczajach, folklorze
          świątecznym, objawieniach prywatnych, pielgrzymkach, sanktuariach i nauczaniach
          pojedynczych, choćby najświętszych autorów. Wszystko to są różne "tradycje".
          Kiedy natomiast mówimy o tym, że "Pisma Boże zgodnie z Tradycją świętą są
          najwyższym prawidłem naszej wiary", to mamy na myśli tylko i wyłącznie Tradycję,
          która jest sposobem rozumienia biblijnego objawienia, Tradycję, która pozwala
          nam zrozumieć poszczególne fragmenty Pisma, szczególnie te trudniejsze.

          Dlatego katolik pyta się: Jak rozumiano dany tekst biblijny w historii Kościoła
          począwszy od pierwszych wieków? Jak tłumaczyli go Ojcowie Kościoła w III i IV
          wieku? Jak interpretuje go nauczanie biskupów i papieży ostatnich stuleci?
          Dlatego właśnie, zdaniem katolików, autorytet Biblii natchnionej przez Ducha
          Świętego wymaga połączenia z autorytetem wierzącego Kościoła wszystkich czasów,
          bo przecież w Kościele działa ten sam Duch Pański. To właśnie nazywamy czytaniem
          "Pisma Bożego zgodnie z Tradycją świętą". Nie należy tego mylić z wieloma
          "tradycjami" (piszemy to małą literą, w odróżnieniu od Tradycji rozumienia
          Biblii). Owe tradycje to zwyczaje pobożnościowe, często ludowe, które powstają i
          zanikają, jednych inspirują, a innym się nie podobają, ale w każdym razie nie
          stanowią centrum naszej wiary.

          Teraz przykład dla nieprzekonanych, którzy wciąż mniemają, że Pismo św. samo się
          wystarczająco jasno wytłumaczy do tego stopnia, że żadne odwoływanie się do
          tradycji nie jest potrzebne. Znany chrześcijański publicysta amerykański,
          ewangeliczny protestant doktor James C. Dobson w wydanej w 1996 roku książce
          Miłość musi być twarda (Love Must Be Tough) pisze:

          "Jestem pewien, że nie ma żadnego sposobu, aby jakakolwiek grupa chrześcijan
          wybrana losowo kiedykolwiek doszła do jednomyślności w sprawie rozwodu i
          ponownego małżeństwa. Więcej nawet. Nie wierzę, aby cały autobus amerykańskich
          teologów ewangelicznych mógł być jednomyślny w sprawie rozwodu i ponownego
          małżeństwa, nawet gdyby podróżowali po Stanach Zjednoczonych przez całe lato!"

          Czy Dobson pisze o jakimś nieistotnym, marginalnym aspekcie wiary, który może
          być rozumiany tak, albo inaczej, bo nie ma to większego wpływu na nasze życie z
          Jezusem? Otóż czytamy w Biblii, że sprawa ta nie jest błaha: "Kto oddala żonę
          swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej" (Mk 10, 11). A skoro
          jednocześnie "cudzołożnicy nie odziedziczą królestwa Bożego" (1 Kor 6, 9-10),
          oznacza to, że zdaniem wybitnego ewangelicznego publicysty "nie ma żadnego
          sposobu", aby pewnego typu chrześcijanie, i to nazywający siebie
          "ewangelicznymi" poinformowali człowieka mającego taki problem małżeński, że
          jego droga życiowa nie prowadzi do królestwa Bożego! Nie pomoże mu też nawet
          cały autobus teologów, opierających się na "Biblii, samej Biblii i tylko Biblii".
          • kolter_one Re: Biblia 20.12.08, 23:56
            bezszczelny.chan napisał:

            > caroli_ne_86 napisała:
            >
            > > Kośćiół chyba bardziej trzyma sie Tradycji i nauczania ..papieskiego niż
            > ..
            > > Pisma Świętego?
            >
            >
            > To nieporozumienie.

            2 P 1,20
            Żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji .

            Biblijni prorocy nie analizowali tendencji widocznych na scenie światowej, by
            potem snuć uczone przypuszczenia oparte na własnej interpretacji tych wydarzeń.
            Nie wypowiadali też mglistych przepowiedni dających się dopasować do
            jakiegokolwiek przyszłego wydarzenia.
            • bezszczelny.chan Re: Biblia 21.12.08, 09:37
              kolter_one napisał:

              > 2 P 1,20
              > Żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji .

              Pierwsze slysze takie tlumaczenie , ktory to przeklad ?
              Przeciez to zdanie, w tym przypadku porusza zupelnie inny temat niz ten sam
              fragment przetlumaczony ponizej i roznica jest nad wyraz latwo widoczna.:
              "20 To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla
              prywatnego wyjaśnienia*. (Biblia Tysiaclecia)


              "(20) Przede wszystkim pamiętajcie, że nie można dowolnie wyjaśniać żadnej
              wypowiedzi proroka w Piśmie." (Biblia Poznanska)

              "(20) Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega
              dowolnemu wykładowi."(Biblia Warszawska)



              • kolter_one Re: Biblia 21.12.08, 10:17
                bezszczelny.chan napisał:

                > Pierwsze slysze takie tlumaczenie , ktory to przeklad ?
                > Przeciez to zdanie, w tym przypadku porusza zupelnie inny temat niz ten sam
                > fragment przetlumaczony ponizej i roznica jest nad wyraz latwo widoczna.:

                Dla kogo i kto ma niby prawo do tłumaczenia w taki czy inny sposób biblii ,czy
                Kościół który już w IV zapomniał po co powstał ?
                • bezszczelny.chan Re: Biblia 21.12.08, 11:34
                  Chodzilo mi o rzetelnosc w przekladzie z jezykow oryginalnych , nie o prawo do
                  tlumaczenia.Dlatego pytalem co to za przeklad , gdyz pierwszy raz spotkalem sie
                  z takim tlumaczeniem .
                  • bezszczelny.chan Re: Biblia 21.12.08, 11:39
                    Zeby nie bylo ,ze sie powtarzam , po prostu wydawalo mi sie , ze sie za
                    pierwszym razem nie wyslalo :)
                    • kolter_one Re: Biblia 21.12.08, 12:12
                      bezszczelny.chan napisał:

                      > Zeby nie bylo ,ze sie powtarzam , po prostu wydawalo mi sie , ze sie za
                      > pierwszym razem nie wyslalo :)

                      Ja zaś myślałem żeś maruda ::)))
                    • jerz-ykk Re: Biblia 21.12.08, 13:11
                      Bezczelny!Dla mnie Biblia to jeszcze jedna książka w stylu S-f i to
                      pośledniejszego gatunku.
                      Próbuje tylko zrozumić katolicki fenomen, podpieracie się czymś, czego nie
                      znacie i zmieniacie tak, jak Wam wygodnie.
                      Byłem kiedyś katolikiem i to wystarczy, zerwałem z bzdurami, mitami i
                      prymitywizmem.
                  • kolter_one Re: Biblia 21.12.08, 12:11
                    bezszczelny.chan napisał:

                    > Chodzilo mi o rzetelnosc w przekladzie z jezykow oryginalnych , nie o prawo do
                    > tlumaczenia.Dlatego pytalem co to za przeklad , gdyz pierwszy raz spotkalem sie
                    > z takim tlumaczeniem

                    Przekład nowego świata.
                    Gdyż przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś
                    osobistej interpretacji.
                    • bezszczelny.chan Re: Biblia 21.12.08, 19:48
                      kolter_one napisał:

                      Przekład nowego świata.
                      > Gdyż przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie
                      wypływa z jakiejś
                      > osobistej interpretacji.


                      No wlasnie , jak widzimy sens tego samego fragmentu jest odmienny w
                      tym tlumaczeniu, od praktycznie wszystkich innych .W tym wypadku
                      jest mowa jakoby o zrodle pochodzenia wszelkiego proroctwa Pisma ,
                      podczas gdy inne przeklady wyrazaja tu po prostu negatywny stosunek
                      do prywatnej interpretacji owych.
                      To zasadnicza roznica zmieniajaca w ogole wymowe i sens zdania.
                • bezszczelny.chan Re: Biblia 21.12.08, 11:37
                  Chodzilo mi o rzetelnosc przekladu z jezykow oryginalnych , dlatego zapytalem ,
                  ktory to przeklad , gdyz nie spotkalem sie dotychczas z takim tlumaczeniem .
              • kolter_one Re: Biblia 21.12.08, 10:17
                Miało być w IV wieku.
              • kolter_one Re: Biblia 21.12.08, 10:21
                2 P 1,20 (BW)
                Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu
                wykładowi.

                Wyrażnie widać ze chodzi o proroctwa a nie o zrozumienia pisma jako takiego.
                • bezszczelny.chan Re: Biblia 21.12.08, 11:31
                  Wyraznie widac, ze chodzi o wszelkie proroctwo Pisma i brak dowolnosci w jego
                  wykladzie .
                  • kolter_one Re: Biblia 21.12.08, 12:10
                    bezszczelny.chan napisał:

                    > Wyraznie widac, ze chodzi o wszelkie proroctwo Pisma i brak dowolnosci w jego
                    > wykladzie .

                    To kto może robić taką wykładnię , kler który wywyższa swoją tradycje ponad
                    pismo święte ?
                    • jerz-ykk Re: Biblia 21.12.08, 13:13
                      Co jest dla mnie zadziwiajace ,Ty kolter tez to znasz napewno ,ze skutecznie
                      księża wpoili swoim owieczkom wstręt do Biblii, że dziś każdy, kto zna nawet
                      najbardziej wyświechtane cytaty jest zaraz Świadkiem.
                      • kolter_one Re: Biblia 22.12.08, 18:54
                        jerz-ykk napisał:

                        > Co jest dla mnie zadziwiajace ,Ty kolter tez to znasz napewno ,ze skutecznie
                        > księża wpoili swoim owieczkom wstręt do Biblii, że dziś każdy, kto zna nawet
                        > najbardziej wyświechtane cytaty jest zaraz Świadkiem.

                        Przecież widzisz ile to razy mnie nazwano tu Jehowitą ! choć zabij nie byłem
                        nim , nie jestem i nie zamierzam być .
                    • bezszczelny.chan Re: Biblia 21.12.08, 19:36
                      Ty to napisales .
                      Poza tym "Kościół [...] zawsze uważał i uważa Pisma Boże zgodnie z
                      Tradycją świętą, za
                      najwyższe prawidło swej wiary" (Dei Verbum, 21).

                      " Tradycja zaś to sposób rozumienia Pisma św. w
                      Kościele. Przeciwstawianie Tradycji Pismu św. jest nieporozumieniem.
                      Kiedy natomiast mówimy o tym, że "Pisma Boże zgodnie z Tradycją
                      świętą są
                      najwyższym prawidłem naszej wiary", to mamy na myśli tylko i
                      wyłącznie Tradycję,
                      która jest sposobem rozumienia biblijnego objawienia, Tradycję,
                      która pozwala
                      nam zrozumieć poszczególne fragmenty Pisma, szczególnie te
                      trudniejsze.
                      Dlatego katolik pyta się: Jak rozumiano dany tekst biblijny w
                      historii Kościoła
                      począwszy od pierwszych wieków? Jak tłumaczyli go Ojcowie Kościoła w
                      III i IV
                      wieku? Jak interpretuje go nauczanie biskupów i papieży ostatnich
                      stuleci?
                      Dlatego właśnie, zdaniem katolików, autorytet Biblii natchnionej
                      przez Ducha
                      Świętego wymaga połączenia z autorytetem wierzącego Kościoła
                      wszystkich czasów,
                      bo przecież w Kościele działa ten sam Duch Pański. To właśnie
                      nazywamy czytaniem
                      "Pisma Bożego zgodnie z Tradycją świętą".
                      • bezszczelny.chan Re: Biblia 21.12.08, 19:38
                        To byla odpowiedz na post koltera :

                        To kto może robić taką wykładnię , kler który wywyższa swoją
                        tradycje ponad
                        pismo święte ?
                        • kolter_one Re: Biblia 22.12.08, 19:00
                          bezszczelny.chan napisał:

                          > To byla odpowiedz na post koltera :
                          >
                          > To kto może robić taką wykładnię , kler który wywyższa swoją
                          > tradycje ponad
                          > pismo święte ?

                          No kto skoro kler bzdeci i w debilny sposób uzasadnia swoje kłamstwa ?
                      • kolter_one Re: Biblia 22.12.08, 18:57
                        bezszczelny.chan napisał:

                        > Ty to napisales .
                        > Poza tym "Kościół [...] zawsze uważał i uważa Pisma Boże zgodnie z
                        > Tradycją świętą, za
                        > najwyższe prawidło swej wiary" (Dei Verbum, 21).
                        >

                        Typowe dla was katolików pustosłowie które nic nie wyjaśnia !!, skoro katolicka
                        tradycja opiera się na biblii to proszę o rzetelne biblijne wyjaśnienie kultu
                        obrazów , świętych ,Marii, naukę o duszy nieśmiertelnej , trójcy .
                  • jerz-ykk Lekcja religii dla katolików ze znajomości Biblii 21.12.08, 12:55
                    której nie znają zupełnie.
                    Podpowiedź: Biblia to nie jest książka kucharska ani harlequin.

                    WYWIAD Z PANEM BOGIEM

                    XY: Zastanawiamy się często, po czym rozpoznać fałszywych nauczycieli religijnych.
                    To dla nas ważne, bo jest mnóstwo religii i Kościołów, które roszczą sobie
                    pretensje do reprezentowania Ciebie.
                    Jak się w tym połapać?

                    PAN BÓG: "...Strzeżcie się uczonych w piśmie, ktorzy z podobaniem chodzą w
                    powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w
                    synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadaja oni domy wdów i dla pozoru
                    długo się modlą. Ci tym surowszy dostaną wyrok..."
                    /Łk20,46-47.
                    • jerz-ykk Re: Lekcja religii dla katolików ze znajomości Bi 21.12.08, 13:06
                      XY: W Polsce nie brakuje ludzi noszących długie czarne stroje, kochających przywileje i wykorzystujących naiwnych.
                      Każą np. nazywać Ojcem Świętym swojego najważniejszefo szefa.
                      A i on nie ma nic przeciwko takiemu tytułowi.
                      Ale nam sie wydaje, że to Ciebie powinno sie nazywać w ten sposób.
                      O ile dobrze pamiętamy, to zapewniłeś sobie nawet taką wyłączność.

                      PAN BÓG: Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. 10 Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. (Mt23)

                      XY: No i masz babo placek! Taki miły, pobożny starszy pan w bieli, a okazuje się, że to bluźnierca i uzurpator.
                      Żrby polscy katolicy się o tym dowiedzieli, to byłby dopiero dym!
                      Zapewne wiesz także, Panie, że papież wyrzucił z twojego dekalogu drugie przykazanie, a dziewiąte i dzisiąte rozbił na dwa, żeby zgadzała się ilość...

                      PAN BÓG: "Ktokolwiek zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby
                      tak ludzi, ten bedzie najmniejszy w Krolestwie Niebieskim (Mt 5.19). Biada
                      tym co zamieniają prawo w piołun, a sprawiedliwość rzucają na ziemię (Am
                      5.7)".

                      No tak, tego się obawialiśmy...
                      W dodatku kler wymyslił sobie prawa i żąda, aby je wypełniać.
                      Niektóre są sprzeczne z naturą i zdrowym rozsądkiem, chocby obowiązkowy celibat czy zakaz antykoncepcji i sztucznego zapłodnienia.

                      PAN BÓG: "W czasach ostatecznych niektÓrzy odpadną od wiary i przystaną do nauk demonów. Stanie się to przez klamców, którzy zabraniaja ludziom wchodzic w zwiazki małżenskie (2 Tm 4.1-3).
                      Mowią ale sami nie czynią, wiażą ciężary
                      wielkie i nie do uniesienia i kladą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem
                      ruszyć ich nie chcą (Mt 23)".

                      XY:Nie chcą"? Przecież mają takie pobożne miny, nawet modulują specjalnie głos, gdy przemawiają "do ludu", zachowują się na pierwszy rzut oka poprawnie....

                      PAN BÓG: Wszystkie swoje uczynkispełniają się w tym celu, aby się ludziom podobać (Mt23)

                      XY:A co się stanie z religijnymi instytucjami, które lekceważą twoje zasady?

                      PAN BÓG: Jezeli sól utraci swoj smak, czymże ją posolic? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi (Mt 5.13)".

                      xy:Kościół zachęca, aby się modlić za pośrednictwem świętych, szczególnie Marii, matki Jezusa.

                      PAN BÓG: "Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik miedzy Bogiem a ludźmi, człowiek Jezus Chrystus (1 Tm 2.5).
                      I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano
                      ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni
                      (Dz 4.12)".

                      XY: Co sądzić o wielkich imprezach religijnych: pielgrzymkach, kongresach, zjazdach pobożnych, uroczystych nabożeństwach itp.
                      Podobno to wszystko ku Twojej czci.

                      PAN BÓG: "Waszych swiat nienawidzi moja dusza, staly mi sie ciezarem, zmeczylem sie
                      znoszac je (Iz 1.14). Usuncie ode mnie wrzask waszych piesni (Am 5.23). Gdy
                      się modlicie nie badzcie jak obludnicy. Oni lubia w domach modlitwy i
                      miejscach publicznych wystawac i modlic sie, zeby sie ludziom pokazac.
                      Wierzcie mi, mowie prawde: otrzymali juz swoja nagrode. Ty gdy chcesz sie
                      modlic, wejdz do twojego pokoju, zamknij sie i modl sie do Twojego Ojca
                      Niebieskiego (Mt 6. 5-6)".
                      • caroli_ne_86 Re: Lekcja religii dla katolików ze znajomości Bi 27.12.08, 14:51
                        Dziekuje Jerzyyku, ja nie jestem katoliczką ale z przjemnością przeczytałam Twój
                        tekst:)
                        • jerz-ykk Re: Lekcja religii dla katolików ze znajomości Bi 16.01.09, 15:12
                          Wiem ,ze moherem nie jesteś!!!poz
        • kolter_one Re: Biblia 20.12.08, 23:51
          caroli_ne_86 napisała:
          > Kośćiół chyba bardziej trzyma sie Tradycji i nauczania ..papieskiego niż ..
          > Pisma Świętego?

          Nie chyba ,ale na pewno.
          • caroli_ne_86 Re: Biblia 27.12.08, 14:48
            Ech niczego nie jestem ..pewna,dziś,wciąż mam jakieś ..wątpliwości.
            Pozdr:)
            • karbat Re: Biblia 28.12.08, 16:12
              Zydzi sie smieja ,maja ubaw po pachy podrzuciwszy gojom texty
              o swoich dziejach obrzezanych i ich historii.
              Gdyby go dzis obrzezanego Jezusa spytano o katolicyzm ,
              kosciol ,komunie , itd. biedak by nawet nie wiedzial co to jest .
              • kolter_one Re: Biblia 28.12.08, 18:07
                karbat napisał:

                > Zydzi sie smieja ,maja ubaw po pachy podrzuciwszy gojom texty
                > o swoich dziejach obrzezanych i ich historii.
                > Gdyby go dzis obrzezanego Jezusa spytano o katolicyzm ,
                > kosciol ,komunie , itd. biedak by nawet nie wiedzial co to jest .

                No bo i skąd ma wiedzieć ? skoro poganin pogardzany przez żydów założył Krk ::)))
                • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.01.09, 19:49
                  Dlaczego prawo moralne nie zostało dodane do Dekalogu?
                  Dlaczego jest aż X Przykazań Bożych kiedy i tak jak ja to rozumiem wszystkie
                  można podciagnąć pod dwa najważniejsze?(Mt.22:37-40).
                  Pozdr:))
                  • kolter_one Re: Biblia 04.01.09, 20:01
                    caroli_ne_86 napisała:

                    > Dlaczego prawo moralne nie zostało dodane do Dekalogu?

                    To czym według ciebie jest dekalog jak nie prawem moralnym ?

                    > Dlaczego jest aż X Przykazań Bożych kiedy i tak jak ja to rozumiem wszystkie
                    > można podciagnąć pod dwa najważniejsze?(Mt.22:37-40).
                    > Pozdr:))

                    Praw to jest więcej ale ,,dziesięć słów " to fundament,
                    pierwsze 4 przykazania są dla Boga , 6 kolejnych dla człowieka , Jezus
                    prawdopodobnie w ten sposób podkreślił ze są najważniejsze ?
                    • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.01.09, 20:09
                      Nie. Jezus podkreślał ,ze najważniejsza jest miłośc do Boga i do człowieka
                      Az tym prawem to wszystko mi sie pomyli Myslalam o ceremonialnym z powodu
                      grzechu .Ono nie obowiązuje od chwili kiedy ukrzyżowano Jezusa tak?
                      • kolter_one Re: Biblia 04.01.09, 20:12
                        caroli_ne_86 napisała:

                        > Nie. Jezus podkreślał ,ze najważniejsza jest miłośc do Boga i do człowieka

                        No tak wynika z dekalogu najpierw Bóg i jego potrzeby a potem człowiek i jego
                        obowiązki .

                        > Az tym prawem to wszystko mi sie pomyli Myslalam o ceremonialnym z powodu
                        > grzechu .Ono nie obowiązuje od chwili kiedy ukrzyżowano Jezusa tak?

                        Chyba o to ci chodzi ?
                        Hb 10,10-13
                        Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na
                        zawsze. (11) Wprawdzie każdy kapłan staje codziennie do wykonywania swej służby,
                        wiele razy te same składając ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić
                        grzechów. (12) Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy,
                        zasiadł po prawicy Boga, (13) oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się
                        podnóżkiem nóg Jego
                        • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.01.09, 20:26
                          No tak Przykazania Boze to sa inacej wymogi Boga .Ale po co ich jest aż tyle
                          jak właściwie na dwoch opiera się całe Prawo ?

                          Tak o to mi chodziło:)
                          Paweł mówił , aby nie składać darów - Żydzi tak robili podczas sabatu -bo Jezus
                          juz to Prawo wypełnił:)
                          Dzkb
                          • kolter_one Re: Biblia 04.01.09, 20:31
                            caroli_ne_86 napisała:

                            > No tak Przykazania Boze to sa inacej wymogi Boga .Ale po co ich jest aż tyle
                            > jak właściwie na dwoch opiera się całe Prawo ?

                            Nie na dwóch , Jezus po prostu podzielił dekalog na dwie części , podkreślając
                            że ta pierwsza część jest ważniejsza od drugiej i tyle !
                            • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.01.09, 20:38
                              Ja o tym wiem ,no Ale podkreślał ,ze najważniejsza jest miłość do Boga i
                              blizniego i tu o tym pisze (Mt.22:37-40)
                              To wystarczy wiernym , to wlasnie ta miłośc sprawi ,że będa posłuszni wobec Prawa.
                              Inne wtedy sa niepotrzebne ,czyż nie?
                              • kolter_one Re: Biblia 04.01.09, 20:48
                                caroli_ne_86 napisała:

                                > Ja o tym wiem ,no Ale podkreślał ,ze najważniejsza jest miłość do Boga i
                                > blizniego i tu o tym pisze (Mt.22:37-40)
                                > To wystarczy wiernym , to wlasnie ta miłośc sprawi ,że będa posłuszni wobec Pr
                                > awa.
                                > Inne wtedy sa niepotrzebne ,czyż nie?

                                Oj marudzisz ::((((, on mówił do Żydów !!!!!, a im nie musiał całego dekalogu
                                wymieniać co do przykazania ,skrócił to a oni i tak rozumieli co miał na myśli.
                                • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.01.09, 20:55
                                  Ale ja o tym ,że inne są zbedne chyba??
                                  Dobrze ,już nie marudzę bo nie chce być przyczyną Twojego pojścia się ..napić:(((
                                  pl.youtube.com/watch?v=I-NUX01XZG8&feature=related
                                  • kolter_one Re: Biblia 04.01.09, 20:59
                                    caroli_ne_86 napisała:

                                    > Ale ja o tym ,że inne są zbedne chyba??

                                    Nie, skoro było ich dziesięć i nadal obowiazują chrześcijan to widać nie jest
                                    tak jak piszesz.

                                    > Dobrze ,już nie marudzę bo nie chce być przyczyną Twojego pojścia się ..napić:(
                                    > ((

                                    Qurde marudż bo jak raz nie żre już prochów i napić się należy ::)))
                                    • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.01.09, 21:05
                                      Nie pijesz i nie kłamiesz,prawda??

                                      Co miał na mysli Apostoł Paweł kiedy mówił ,ze wszyscy zyjemy ( czy jakos tak) w
                                      ..łasce?
                                      • kolter_one Re: Biblia 04.01.09, 21:14
                                        caroli_ne_86 napisała:

                                        > Nie pijesz i nie kłamiesz,prawda??

                                        Ni pije jak nie mam czegoś co lubię pić ::)), nie kłamie tobie bo i po co ?

                                        > Co miał na mysli Apostoł Paweł kiedy mówił ,ze wszyscy zyjemy ( czy jakos tak)
                                        > w
                                        > ..łasce?

                                        Rz 6,14
                                        Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani
                                        Prawu, lecz łasce.

                                        Oto ci chodzi ?
                                        • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.01.09, 21:18
                                          > Ni pije jak nie mam czegoś co lubię pić ::))

                                          Mam cały zestaw różnych ..soczków i miodek dwojniak:)
                                          O co mi chodzi to powiem pozniej, swoja droga masz cierpliwość:)

                                          Czym jest prawo a czym łaska??
                                          • kolter_one Re: Biblia 04.01.09, 21:22
                                            caroli_ne_86 napisała:
                                            >
                                            > Mam cały zestaw różnych ..soczków i miodek dwojniak:)

                                            Nie, bo po tym chory chodzę dwa tygodnie :((

                                            > O co mi chodzi to powiem pozniej, swoja droga masz cierpliwość:)

                                            Oj mam jej sporo .

                                            >
                                            > Czym jest prawo a czym łaska??

                                            Prawo to np dekalog , łaska to to ze np Jezus umarł za ludzi .
                                            • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.01.09, 21:40
                                              No i juz wiem ,ze chyba piłeś:(((
                                              Prawo ( wola Boża) jakby pokazuje nam ..grzech i jednocześnie przestrzega przed nim a łaska wybawia nas od każdego grzechu jest mocą ktora pozwala nam tę wolę Boga spełnić.

                                              Chciałam Cie tylko zatrzymać ,zebys nie udał sie ne ..jednego:((
                                              Ale juz nie marudzę:)
                                              Dzk
                                              pa
                                            • caroli_ne_86 Re: Biblia 06.01.09, 14:22
                                              Jeśli masz na półce Pismo Święte, Święty Koran (tłumaczenie i oryginał)
                                              Mahabharatę oraz kilka innych Świętych Pism i w każdej z ksiąg pisze, że jest
                                              Słowem Bożym lub zbiorem słów od Boga pochodzącym to nasuwa sie pytanie , która
                                              część ludzkiej populacji została oszukana, a która poznała Boga... prawdziwego??
                                              • caroli_ne_86 Re: Biblia 08.01.09, 19:36
                                                No i...cisza:((
                                                W kwestii wiarygodności Biblii jako źródła czystego Słowa Bożego
                                                pozwolę sobie na zacytowanie nie ktorych przypisów/... Biblii.

                                                Przypisy:

                                                str. 411 28,13 Dodane za kilku rkp.
                                                str. 562 36,17 Wiersz różnie tłumaczony
                                                str. 563 36,27 Tłum. Przypuszczalne
                                                str. 563 36,28 Tu niektórzy umieszczają wiersz 31
                                                str. 563 36,33 Wiersz różnie poprawiany....
                                                str. 563 37,13 Wiersz różnie poprawiany.
                                                str. 650 88,2 Tekst poprawiony
                                                str. 651 88,6 Tekst niepewny; tłumaczenie przypuszczalne
                                                str. 1003 21,18 Tekst skażony
                                                str. 1225 8,1-11 Urywek ten, na pewno natchniony i kanoniczny,
                                                początkowo nie należał do Ewangelii św. Jana, gdyż brak go w
                                                najstarszych rkp. Styl zaś jego i temat wskazywałby na św Łukasza.

                                                żródło:
                                                Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu-wydawnictwo Pallottinum,
                                                Poznań - Warszawa 1989.

                                                W samej Biblii można przeczytać, że o ile kiedyś była Słowem Bożym,
                                                to póżniej ludzie je starannie poprzekręcali.
                                                • kolter_one Re: Biblia 08.01.09, 19:56
                                                  caroli_ne_86 napisała:

                                                  > W samej Biblii można przeczytać, że o ile kiedyś była Słowem Bożym,
                                                  > to póżniej ludzie je starannie poprzekręcali.

                                                  Jest kilka ewidentnych przekłamań widać to w NT a szczególnie w udowadnianiu na
                                                  siłę bóstwa Jezusa.
                                                  • caroli_ne_86 Re: Biblia 09.01.09, 20:16
                                                    Ja znam tylko fragmenty ale już to zauważyłam:)
                                                    Dziekuje Kolterku
                                                    Pozdr:))
                                                    pl.youtube.com/watch?v=ph6DHoN-H6M&feature=related
              • caroli_ne_86 Re: Biblia 02.01.09, 21:32
                karbat napisał:

                > Zydzi sie smieja ,maja ubaw po pachy podrzuciwszy gojom texty
                > o swoich dziejach obrzezanych i ich historii.

                Bo dla Zydów normą postepowania , zbiorem wszelkich ustaw ,praw i podstawą ich ..etyki jest ..Talmud.
                Jest dla nich jakby lustrem ich duszy ..żydowkiej:)

                > Gdyby go dzis obrzezanego Jezusa spytano o katolicyzm ,
                > kosciol ,komunie , itd. biedak by nawet nie wiedzial co to jest .


                Wytłumaczyłabym ..Jezusowi:)
                Pozdr:)
                • karbat Re: Biblia 08.01.09, 06:02
                  caroli_ne_86 napisała:
                  > karbat napisał:
                  > > Zydzi sie smieja ,maja ubaw po pachy podrzuciwszy gojom texty
                  > > o swoich dziejach obrzezanych i ich historii.

                  > Bo dla Zydów normą postepowania , zbiorem wszelkich ustaw ,praw i
                  >podstawą ich ..etyki jest ..Talmud.
                  > Jest dla nich jakby lustrem ich duszy ..żydowkiej:)

                  My wyznawcy wiary judeo - chrzecijanskiej - odlamu katolikow ,
                  odbijamy sie w lustrzanej duszy starozytnych Zydow ich prawd ,
                  objawien .
                  Tylko ,ze to nasze lustro jest takie jakies krzywe ,
                  jak w gabinecie smiechu .Wychodzi kopia , karykatura .





    • caroli_ne_86 Re: Biblia 10.01.09, 14:47
      Czy Biblia popiera niewolnictwo?
      Kpł 25:44-46
      "Kiedy będziecie potrzebowali niewolników i niewolnic, to będziecie ich kupowali
      od narodów, które są naokoło was. Także będziecie kupowali dzieci przychodniów
      osiadłych wśród was, przychodniów i potomków ich, urodzonych w waszym kraju. Ci
      będą waszą własnością. Zostawicie ich w dziedzictwie waszym synom, aby ich
      posiadali na własność, na zawsze. Będziecie ich uważać za niewolników. Ale z
      braćmi Izraelitami nie będziecie się obchodzili srogo."
      • kolter_one Re: Biblia 16.01.09, 15:10
        caroli_ne_86 napisała:

        > Czy Biblia popiera niewolnictwo?

        Biblia czyli NT czy ST ? bo to różnica !
        • jerz-ykk Re: Biblia 16.01.09, 15:40
          chyba chodzi o ST bo to chyba z niego cytat?juz nie pamietam ,dawno nie czytalem
          • kolter_one Re: Biblia 16.01.09, 16:25
            jerz-ykk napisał:

            > chyba chodzi o ST bo to chyba z niego cytat?juz nie pamietam ,dawno nie czytale
            > m

            Ta, Chrześcijanie nie mieli wpływu na to czy niewolnictwo istniało , katolicy
            zaś nie mieli ochoty pozbywać się darmowej siły roboczej.
            • caroli_ne_86 Re: Biblia 16.01.09, 17:46
              Kolterku Ten werset mówi o niewolnictwie tzn Biblia go nie potępia , jakby to
              było coś normalnego ,a nie powinno być.
              Zresztą może nie powinnam się dziwić bo jeszcze nie tak dawno w kraju który
              dziś uważa się za strażnika demokracji na całym świecie, niewolnictwo kwitło w
              najlepsze. Zresztą do dziś są tam tacy (na przykład KKK) którym marzy się powrót
              do tych czasów.
              Pozdr:))
              ps .juz na tych forach nie ma się gdzie ukryć:((
              • karbat Re: Biblia 16.01.09, 17:57
                e tam ,Hameryka . W Polsce dla posiadaczy hektarow , nie tak dawno
                temu , zniesiono staropolski obyczaj pierwszwej nocy .
                Ksiadz chrzcil narodzone po tej akcji dziedzica dzieciaki w
                majestacie swej laski panskiej :o .
                Obluda i zalganie z obrzydzeniem .

                • caroli_ne_86 Re: Biblia 16.01.09, 18:25
                  Coś takiego:)!!Nie słyszałam o tym .Nie tak dawno to znaczy kiedy??
                  Wracajac do niewolnictwa to nie wiem czy w Biblii jest jakieś pouczenie dla
                  samych niewolników, że jeśli mogą odzyskać wolność to mają z tej okazji..
                  skorzystać??
                  Pozdr:))
                  • karbat Re: Biblia 16.01.09, 21:37
                    caroli_ne_86 napisała:

                    > Coś takiego:)!!Nie słyszałam o tym .Nie tak dawno to znaczy kiedy??

                    Prawo pierwszej nocy ( prawo pana feudalnego do spędzenia pierwszej
                    nocy ze świeżo poślubioną żoną każdego ze swych poddanych i
                    zdeflorowania jej.

                    W Europie dość powszechny do XVI w., a gdzieniegdzie nawet dłużej.
                    Praktykowano go również w Polsce.
                    Lata 1770 ( wzmianka w Polsce) z punktu wielowiekowej tradycji
                    kosciola katolikow to niedawno .

                    W Pismie Swietym zapis " mozesz miec niewolnika nie ze kraju
                    swego " ( Nie Zyda ) jesz cudowny . Kosciol katolikow odszedl ,nie
                    trzyma sie tresci Pisma Swietego :o.
                    Pieciosksiag ?( nie pamietam ) podyktowanego przez samego Boga .
                    • caroli_ne_86 Re: Biblia 25.03.09, 19:49
                      karbat napisał: >
                      >Pieciosksiag ?


                      Jest w nim część prawd ,ktore zawiera również NT :)
                      Pozdrawiam:)
                  • kolter_one Re: Biblia 16.01.09, 21:51
                    caroli_ne_86 napisała:

                    > Wracajac do niewolnictwa to nie wiem czy w Biblii jest jakieś pouczenie dla
                    > samych niewolników, że jeśli mogą odzyskać wolność to mają z tej okazji..
                    > skorzystać??
                    > Pozdr:))

                    Na pewno Krk nie cieszył się kiedy im chłopów pańszczyżnianych zabierano .
                    • caroli_ne_86 Re: Biblia 17.01.09, 11:45
                      kolter_one napisa
                      > Na pewno Krk nie cieszył się kiedy im chłopów pańszczyżnianych zabierano .

                      Oj , Boski:)Ja o chrześcijanach a Ty jak zawsze o KrK
                      pl.youtube.com/watch?v=s4ole_bRTdw&feature=related____
                      • kolter_one Re: Biblia 17.01.09, 21:13
                        caroli_ne_86 napisała:

                        > kolter_one napisa
                        > > Na pewno Krk nie cieszył się kiedy im chłopów pańszczyżnianych zabierano
                        > .
                        >
                        > Oj , Boski:)Ja o chrześcijanach a Ty jak zawsze o KrK

                        Fakt nazwanie katolików chrześcijanami , ubliża imieniu milionów ich ofiar ::(((((
                        • caroli_ne_86 Re: Biblia 18.01.09, 22:40
                          Oj kolterku ,oczywiście wykorzystałeś szybko moje ..potkniecie:)
                          Pozdr:))
                          • kolter_one Re: Biblia 19.01.09, 15:06
                            caroli_ne_86 napisała:

                            > Oj kolterku ,oczywiście wykorzystałeś szybko moje ..potkniecie:)
                            > Pozdr:))

                            To nie potkniecie!! to ogromny afront dla setek milionów ofiar katolicyzmu ::((((
              • kolter_one Re: Biblia 16.01.09, 21:49
                caroli_ne_86 napisała:

                > Kolterku Ten werset mówi o niewolnictwie tzn Biblia go nie potępia , jakby to
                > było coś normalnego ,a nie powinno być.

                Ten werset jest ze ST Żydzi nie mieli obowiązku kochać i szanować swoich wrogów
                , dlatego miłe ich duszom było ich gnębienie !

                > Zresztą może nie powinnam się dziwić bo jeszcze nie tak dawno w kraju który
                > dziś uważa się za strażnika demokracji na całym świecie, niewolnictwo kwitło w
                > najlepsze.

                Dodaj ze ten kraj jest ponoć od wieków ,,chrześcijański!

                Zresztą do dziś są tam tacy (na przykład KKK) którym marzy się powró
                > t
                > do tych czasów.
                > Pozdr:))
                > ps .juz na tych forach nie ma się gdzie ukryć:((

                U mnie na stryszku jest taka duża skrzynia .
                • caroli_ne_86 Re: Biblia 17.01.09, 11:37
                  Czy są w ST wskazówki dla niewolników gdyby chcieli odzyskać wolność to w jaki
                  sposób maja z tego skorzystać?

                  ps zamknąłbyś mnie w ciemnej skrzyni? no nie i pewnie wrzucił do rzeki?:(((((
                  • kolter_one Re: Biblia 17.01.09, 21:12
                    caroli_ne_86 napisała:

                    > Czy są w ST wskazówki dla niewolników gdyby chcieli odzyskać wolność to w jak
                    > i
                    > sposób maja z tego skorzystać?

                    Bóg wyzwolił Izraelitów z niewoli ,
                    Wj6,5-7
                    Ja także usłyszałem jęk Izraelitów, których Egipcjanie obciążyli robotami, i
                    wspomniałem na moje przymierze. (6) Przeto powiedz synom izraelskim: Ja jestem
                    Pan! Uwolnię was od jarzma egipskiego i wybawię was z niewoli, i wyswobodzę was
                    wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary. (7) I wezmę sobie was za mój lud, i
                    będę wam Bogiem, i przekonacie się, że Ja, Pan, Bóg wasz, uwolniłem was spod
                    jarzma egipskiego.


                    Poza tym coś tam pisze o szacunku dla niewolników i takie tam ;
                    Wj 21 ,26-27
                    Jeśliby ktoś uderzył niewolnika lub niewolnicę w oko i spowodował jego utratę,
                    winien za oko obdarzyć ich wolnością. (27) Również gdyby wybił ząb niewolnikowi
                    swemu lub niewolnicy, winien za ząb uczynić ich wolnymi.

                    > ps zamknąłbyś mnie w ciemnej skrzyni? no nie i pewnie wrzucił do rzeki?:(((((

                    No co ty !, szkoda skrzyni ::))))
                    >
                    > ps zamknąłbyś mnie w ciemnej skrzyni? no nie i pewnie wrzucił do rzeki?:(((((
                    • caroli_ne_86 Re: Biblia 18.01.09, 14:11
                      kolter_one napisał:
                      > Poza tym coś tam pisze o szacunku dla niewolników i takie tam ;
                      > Wj 21 ,26-27
                      > Jeśliby ktoś uderzył niewolnika lub niewolnicę w oko i spowodował jego utratę,
                      > winien za oko obdarzyć ich wolnością. (27) Również gdyby wybił ząb niewolnikowi
                      > swemu lub niewolnicy, winien za ząb uczynić ich wolnymi.

                      Dziękuję:)
                      Co było przed zyciem na ziemi?


                      > No co ty !, szkoda skrzyni ::))))

                      Chyba pójdę się wypłakać w ciszy - tam gdzie chodziłam z Tatą ,gdzie piekna
                      wierzba a latem stuka w nią dzięcioł:(((((
                      pl.youtube.com/watch?v=JjD4eWEUgMM
                      • caroli_ne_86 Re: Biblia 19.01.09, 19:50
                        Co było przed życiem na ziemi?
                        Nie odpowiedziałeś ani nikt Inny.Zastanawiam sie czy Inni nie znają Biblii czy
                        poprostu nie chą odpowiadać- bo i nie muszą,prawda?

                        "A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży
                        unosił się nad powierzchnią wód."
                        • kolter_one Re: Biblia 19.01.09, 20:04
                          caroli_ne_86 napisała:

                          > Co było przed życiem na ziemi?
                          > Nie odpowiedziałeś ani nikt Inny.Zastanawiam sie czy Inni nie znają Biblii czy
                          > poprostu nie chą odpowiadać- bo i nie muszą,prawda?

                          Nie wiem czy muszą albo czy nie chcą, ale jakie to ma znaczenie ??
                          • caroli_ne_86 Re: Biblia 20.01.09, 12:22
                            kolter_one napisał:
                            > Nie wiem czy muszą albo czy nie chcą, ale jakie to ma znaczenie ??

                            Masz rację Nie jest to ważne
                            Pozdrawiam
                          • tok33 Re: Biblia 21.01.09, 13:50
                            Ostatnio czytałem o tym ,ze prawdziwa Biblia jest ukryta w Watykanie.Ta,którą
                            wszyscy czytacie teraz jest wersją wielokrotnie poprawianą i przez to nie jest
                            prawdziwa.Jednak co do kościoła i nie tylko bo to dotyczy wszystkich innych
                            tzw.wiar,to wszystkie przestaną istnieć.Tak,tak i to już wkrótce.Ten Papież jest
                            ostatnim.To ten papież właśnie ma czarne korzenie.Na Świecie będzie jedna
                            religia dla wszystkich.-:)
                            Co wy na te rewelacje?
                            Pozdr.
                            • kolter_one Re: Biblia 21.01.09, 17:47
                              tok33 napisał:

                              > Ostatnio czytałem o tym ,ze prawdziwa Biblia jest ukryta w Watykanie.

                              Biblia jak Biblia ,ale kodeks watykański tam jest !!na jego podstawie
                              zredagowali swoje pismo choćby ŚJ .
                              • caroli_ne_86 Re: Biblia 21.01.09, 21:57
                                Coś takiego!
                                Kolterku czy Ty powaznie piszesz??
                                • kolter_one Re: Biblia 21.01.09, 22:27
                                  caroli_ne_86 napisała:

                                  > Coś takiego!
                                  > Kolterku czy Ty powaznie piszesz??

                                  ????
                            • caroli_ne_86 Re: Biblia 21.01.09, 21:58
                              Co ja na to??
                              Ano chciałabym sie zapoznać z ta ..prawdziwą:)
                              Pozdr:))
                        • eviva7 Re: Biblia 19.01.09, 20:09
                          Przed życiem na Ziemi żyliśmy w Niebie jako istoty duhowe,bo tam jest nasza
                          ojczyzna(Fil.3.20).
                          • kolter_one Re: Biblia 19.01.09, 20:13
                            eviva7 napisała:

                            > Przed życiem na Ziemi żyliśmy w Niebie jako istoty duhowe,bo tam jest nasza
                            > ojczyzna(Fil.3.20).

                            Aha dlatego bóg użył ,,prochu ziemi" żeby dać nam ciało ?
                          • caroli_ne_86 Re: Biblia 19.01.09, 20:18
                            To oznacza tylko jedno: bylismy wszyscy Aniołkami:)
                            I jesteśmy nadal ,prawda??
                            Pozdr:)))
                            • kolter_one Re: Biblia 19.01.09, 20:23
                              caroli_ne_86 napisała:

                              > To oznacza tylko jedno: bylismy wszyscy Aniołkami:)
                              > I jesteśmy nadal ,prawda??
                              > Pozdr:)))

                              Ta , łon tyż ::)))
                              i140.photobucket.com/albums/r16/resonancedj/ratzinger.jpg
                              • caroli_ne_86 Re: Biblia 19.01.09, 20:52
                                Oczywiście ,ze tak:)
                          • tok33 Re: Biblia 21.01.09, 13:49
                            Chyba nie piszesz o katolikach bo to nie sa chrześcijanie-:)
                        • eviva7 Re: Biblia 19.01.09, 20:12
                          caroli_ne_86 napisała:

                          > Co było przed życiem na ziemi?
                          > Nie odpowiedziałeś ani nikt Inny.Zastanawiam sie czy Inni nie znają Biblii czy
                          > poprostu nie chą odpowiadać- bo i nie muszą,prawda?
                          >
                          > "A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży
                          > unosił się nad powierzchnią wód."
                          -----------------
                          Przed życiem na Ziemi żyliśmy w Niebie jako istoty duchowe,bo tam jest nasza
                          ojczyzna(Fil.3.20).
                          • karbat Re: Biblia 19.01.09, 20:26
                            eviva7 napisała:

                            > Przed życiem na Ziemi żyliśmy w Niebie jako istoty duchowe,bo tam
                            jest nasza ojczyzna(Fil.3.20).

                            zgadza sie , zylismy w kosmosie w postaci atomow i molekul i tam
                            wracamy w takiej samej postaci
                            Pogrzebiesz czlowieka ,spalisz - wraca do obiegu natury nic w
                            przyrodzie nie ginie .
                            Duchy w niebie ,kosmosie - wyobrazenia na miare wyobrazni .
                            Gdzie nie ma racjonalnego wytlumaczenia pojawiaja sie cuda ,duchy ,
                            laska Boska itd .
                            To ,ze homo sapiens zajmuje szczegolne miejsce w kosmosie ( w
                            swiecie tysiecy miliardow planet ) jest trosze arogancka opinia ,
                            niczym nie uzasadniona .

    • caroli_ne_86 Re: Biblia 20.01.09, 15:26
      Kolterku ,pomocy!!
      Odpowiedzialam pod watkiem na 'spoleczenstwie'dot chrztu w taki sposob:

      "Na podstawie Pisma Świętego aby być ochrzczony należy wyznać swoją wiarę,
      uwierzyć w Jezusa.(Dz Ap. 8,37).
      W niektorych prekładach katolickich ten właśnie werset jest opuszczony - po
      wersecie 36 następuje od razu werset 38."

      Zostałam uznana za świadka Jehowy:)
      Co jest?Czy ja sie mylę ,czy Pismo Swiete własnie tak mówi ,czy ja to zle rozumiem??
      Pozdr:))
      • kolter_one Re: Biblia 20.01.09, 16:36
        caroli_ne_86 napisała:

        > Kolterku ,pomocy!!
        > Odpowiedzialam pod watkiem na 'spoleczenstwie'dot chrztu w taki sposob:
        >
        > "Na podstawie Pisma Świętego aby być ochrzczony należy wyznać swoją wiarę,
        > uwierzyć w Jezusa.(Dz Ap. 8,37).
        > W niektorych prekładach katolickich ten właśnie werset jest opuszczony - po
        > wersecie 36 następuje od razu werset 38."

        Ten werset w Biblii Śj też nie występuje !!

        >
        > Zostałam uznana za świadka Jehowy:)
        > Co jest?Czy ja sie mylę ,czy Pismo Swiete własnie tak mówi ,czy ja to zle rozum
        > iem??
        > Pozdr:))

        Tak przedstawiają ten werset tylko protestanci !
        Dobrze rozumiesz! tam pasuje ten werset Dz 2,37-38
        A gdy to usłyszeli, poczuli się ugodzeni w serce i rzekli do Piotra oraz
        pozostałych apostołów: „Mężowie, bracia, cóż mamy czynić?” 38 Piotr powiedział
        do nich: „Okażcie skruchę i niech każdy z was da się ochrzcić w imię Jezusa
        Chrystusa ku przebaczeniu waszych grzechów, a otrzymacie wspaniałomyślny dar
        ducha świętego.
        • caroli_ne_86 Re: Biblia 20.01.09, 16:43
          Ja czytałam wyrywkowo kilka przekładów:)
          Tego werestu nie znm chyba ,albo juz nie pamietam ale dziękuje:)
          Prosiłam tą forumowiczke ,zeby mi wytłumaczyła bo moze zle rozumiem ale ..cisza
          Tylko napisala ,ze wita SJ.
          Ja świadek Jehowy?,nic o tym nie wiem>
          Nie rozumiem ,ech....
          • tok33 Re: Biblia 21.01.09, 13:00
            Dawno temu mówiłem Ci malutka ,zebys nie brała pod uwagę wpisów katolickich;)
            skrzeczą agresją, zawiscią, sobiepaństem i brakiem podstawowych zasad moralnych.
            W społeczeństwie i w rodzinie.Pozdr.
          • kolter_one Re: Biblia 21.01.09, 17:39
            caroli_ne_86 napisała:

            > Ja czytałam wyrywkowo kilka przekładów:)
            > Tego werestu nie znm chyba ,albo juz nie pamietam ale dziękuje:)
            > Prosiłam tą forumowiczke ,zeby mi wytłumaczyła bo moze zle rozumiem ale ..cisz
            > a
            > Tylko napisala ,ze wita SJ.
            > Ja świadek Jehowy?,nic o tym nie wiem>
            > Nie rozumiem ,ech....
            >

            Ta forumowiczka (echo) to typowy tłuk parafialny znam ja z tego że ostatnio
            wyśmiałem ją i jej prymat Piotrowy ::)))
            • caroli_ne_86 Re: Biblia 21.01.09, 21:59
              Oj Boski ,Ty znasz wszystkich :)???
              • kolter_one Re: Biblia 21.01.09, 22:27
                caroli_ne_86 napisała:

                > Oj Boski ,Ty znasz wszystkich :)???

                No pewno, skoro znam nazwy miliardów gwiazd ::)))))

                Iz 40 ,26
                Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? - Ten, który w
                szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i
                olbrzymiej siły nikt się nie uchyli.
                • caroli_ne_86 Re: Biblia 21.01.09, 23:19
                  Taaak i napewno wiesz, ktora z nich to ..Kasjopeja:)
                  Pa
                  • kolter_one Re: Biblia 22.01.09, 17:41
                    caroli_ne_86 napisała:

                    > Taaak i napewno wiesz, ktora z nich to ..Kasjopeja:)
                    > P

                    Skoro napisali ze znam je wszystkie ::)))
                    • caroli_ne_86 Re: Biblia 24.01.09, 00:52
                      kolter_one napisał:

                      > Skoro napisali ze znam je wszystkie ::)))
                      Zapomniałam ,że masz ogromne ..doświadczenie:)
                      Kolterku , kiedys pisałeś o wersecie w ktorym przestawiono ..przecinek i dlatego całość ma inny sens.
                      Czy to chodziło o ten werset??:
                      "Mówię Ci, że dziś będziesz ze Mną w raju."
                      I " Mówię Ci dziś , że będziesz ze Mną w raju"
                      Pozdr:))
                      • kolter_one Re: Biblia 24.01.09, 21:20
                        caroli_ne_86 napisała:

                        > kolter_one napisał:
                        >
                        > > Skoro napisali ze znam je wszystkie ::)))
                        > Zapomniałam ,że masz ogromne ..doświadczenie:)
                        > Kolterku , kiedys pisałeś o wersecie w ktorym przestawiono ..przecinek i dlateg
                        > o całość ma inny sens.
                        > Czy to chodziło o ten werset??:
                        > "Mówię Ci, że dziś będziesz ze Mną w raju."
                        > I " Mówię Ci dziś , że będziesz ze Mną w raju"
                        > Pozdr:))

                        I " Mówię Ci dziś , że będziesz ze Mną w raju"
                        • caroli_ne_86 Re: Biblia 24.01.09, 23:38
                          Wiem kolterku ale dziękuję;)
                          Pozdr:))
        • caroli_ne_86 Re: Biblia 25.01.09, 23:54
          Za pomoc jeszcze raz dziękuję,kolterku:)
          Boski :)
          Masz wielkie serduszko
          Ciepłe myśli przesyłam to niewiele ale wszystko co mogę.
          Pa
          pl.youtube.com/watch?v=kchbloIYLfc
          • kolter_one Re: Biblia 26.01.09, 20:14
            caroli_ne_86 napisała:

            > Za pomoc jeszcze raz dziękuję,kolterku:)
            > Boski :)
            > Masz wielkie serduszko
            > Ciepłe myśli przesyłam to niewiele ale wszystko co mogę.
            > Pa

            Aż mi głupio ::))))
            • pele999 Re: Biblia 27.01.09, 03:51
              kolter_one napisał:
              > Aż mi głupio ::))))


              To zrozumiale , skoro swiadomie dziewczyne w blad wprowadzasz :)
              Moze przyznaj ,ze to ŚJ przestawili w tlumaczeniu przecinek zeby
              czasem ow fragment nie zaprzeczal ich zwodniczym naukom .
              Wyrazenie Jezusa co oczywiste brzmialo "Zaprawde powiadam
              ci ,dzis ..."
              i Biblia jest pelna takich wlasnie zwrotow .
              To co zrobili ŚJ formulujac to zdanie w sposob" zaprawde powiadam ci
              dzis , ..." zakrawa na kpine :).Nigdy wczesniej ow zwrot nie byl tak
              tlumaczony , co wiecej nie znajdziesz ani jednego przykladu
              potwierdzajacego taka teze .
              Pomijajac juz ewidentne przyklady tego czesto uzywanego zwrotu w
              innych miejscach(zawsze w zgodzie z normalnymi tlumaczeniami nigdy w
              tej wymyslonej formie), wystarczy do tego podejsc na
              logike .Przetlumaczony w sposob bezmyslny (a raczej rozmyslny )przez
              ŚJ staje sie po prostu jakims wygibasem jezykowym ,ale jak widac
              potrzeba bylo XX wiekow zeby taka bzdure zaserwowac ::)))
              • kolter_one Re: Biblia 27.01.09, 18:14
                pele999 napisał:
                > To zrozumiale , skoro swiadomie dziewczyne w blad wprowadzasz :)

                To ciekawe .

                > Moze przyznaj ,ze to ŚJ przestawili w tlumaczeniu przecinek zeby
                > czasem ow fragment nie zaprzeczal ich zwodniczym naukom .

                Oni przetłumaczyli to tak jak powinno być po prostu !

                > Wyrazenie Jezusa co oczywiste brzmialo "Zaprawde powiadam
                > ci ,dzis ..."
                > i Biblia jest pelna takich wlasnie zwrotow .

                Ta i zapewne Jezus tego samego dnia był w owym raju z owym złoczyńcą, i wcale
                nie był tak jak mówi katolicka modlitwa w piekłach ?

                > To co zrobili ŚJ formulujac to zdanie w sposob" zaprawde powiadam ci
                > dzis , ..." zakrawa na kpine :).

                Na kpinę udowodnij że było inaczej ?

                Nigdy wczesniej ow zwrot nie byl tak
                > tlumaczony , co wiecej nie znajdziesz ani jednego przykladu
                > potwierdzajacego taka teze .

                Bo tłumaczą ten tekst w 100 % poplecznicy tezy o duszy nieśmiertelnej !stąd brak
                poprawnego tłumaczenia.

                > Pomijajac juz ewidentne przyklady tego czesto uzywanego zwrotu w
                > innych miejscach(zawsze w zgodzie z normalnymi tlumaczeniami nigdy w
                > tej wymyslonej formie), wystarczy do tego podejsc na
                > logike .

                No właśnie logika każe wierzyć ,że jezeli taki fakt w ogóle miał miejsce to jak
                mówi biblia Jezus poszedł do nieba dopiero w 40 dni po zmartwychwstaniu
                ,wcześniej był nieboszczykiem przez trzy dni,oraz kręcił się jako duch .

                Przetlumaczony w sposob bezmyslny (a raczej rozmyslny )przez
                > ŚJ staje sie po prostu jakims wygibasem jezykowym ,ale jak widac
                > potrzeba bylo XX wiekow zeby taka bzdure zaserwowac ::)))

                Jednak wasza duchowa ciemnota nie zna granic ::))
                Znajdż mi w Biblii naukę o duszy nieśmiertelnej , potem poszukaj w niej to co
                zapisano na temat Jezusa od dnia śmierci do dnia zmartwychwstania ::))))

                Zresztą poza swoimi pobożnymi życzeniami nic nie udowodniłeś , choćby wersetem z
                biblii.
                • jerz-ykk Re: Biblia 27.01.09, 19:00
                  O czym Tu pisać Ktory katolik zna biblię??Bo ja takich madrych katolikow nie
                  znam!!!!
                • caroli_ne_86 Re: Biblia 28.01.09, 14:42
                  1Krl 17:22 , Mojż 35, 16-18,Łuk 16, 19-31,Obj 6, 9-11
                  Czy Nowy Testament ma przecinki??
                  Pozdr:))
                  • kolter_one Re: Biblia 28.01.09, 21:31
                    caroli_ne_86 napisała:

                    > 1Krl 17:22 , Mojż 35, 16-18,Łuk 16, 19-31,Obj 6, 9-11
                    > Czy Nowy Testament ma przecinki??
                    > Pozdr:))

                    Nie ma ?

                    Łuk 16,23
                    Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i
                    Łazarza na jego łonie.
                    • najlepszy.4cyrus Re: Biblia 02.02.09, 16:24
                      kolter_one napisała

                      >
                      > Nie ma ?
                      Zdjecia rekopisu nowego testamentu widziałeś?Gdzie tam sa przecinki???Zanim zaczniesz rzucać jehowickimi madrościami poszukaj sobie znawco
                      chaa chaa chaaa
                      • kolter_one Re: Biblia 02.02.09, 18:10
                        najlepszy.4cyrus napisał:

                        > kolter_one napisała
                        >
                        > >
                        > > Nie ma ?
                        > Zdjecia rekopisu nowego testamentu widziałeś?Gdzie tam sa przecinki???Zanim za
                        > czniesz rzucać jehowickimi madrościami poszukaj sobie znawco
                        > chaa chaa chaaa

                        Zrywaj się prymitywie !
                      • tok33 Re: Biblia 04.02.09, 13:50
                        wy..j wypierdku mamuta!!!-:)
                        • kolter_one Re: Biblia 04.02.09, 13:52
                          tok33 napisał:

                          > wy..j wypierdku mamuta!!!-:)

                          Napisz mu po prostu wypier.dalaj chamie.
                          • tok33 Re: Biblia 04.02.09, 13:58
                            wytna i cham nie przeczyta a tak zawsze jest nadzieja!-:)
                            Nie wycianają tylko ''opornikowej' chamstwa ale to trzeba być moherem-:)!!
                            • najlepszy.4cyrus Re: Biblia 06.02.09, 14:09
                              Chociaż miło czasem pogawędzić z żywym umysłem, to jednak większą
                              frajdę sprawiają mi odpowiedzi tępaków takich jak kolter_one a
                              teraz jeszcze tok33!
                              chaa chaaa
                              Wyobrażam sobie np. takiego koltera, jak ze swoją smutną buźką
                              buldoga, w wielkim zatroskaniu i zafrasowaniu, tłumaczy się, że to
                              nie on albo utyskuje jak przekupka
                              chaa chaa chaa
                              • kolter_one Re: Biblia 06.02.09, 18:44
                                najlepszy.4cyrus napisał:

                                > Chociaż miło czasem pogawędzić z żywym umysłem, to jednak większą
                                > frajdę sprawiają mi odpowiedzi tępaków takich jak kolter_one a
                                > teraz jeszcze tok33!
                                > chaa chaaa
                                > Wyobrażam sobie np. takiego koltera, jak ze swoją smutną buźką
                                > buldoga, w wielkim zatroskaniu i zafrasowaniu, tłumaczy się, że to
                                > nie on albo utyskuje jak przekupka
                                > chaa chaa chaa

                                Dziś Piątek pójdż do baru dla gejów daj się poderwać jakiemuś byczkowi
                                ,przetrzepie "ci odbytnicę to pewno ci ulży ::)))
              • tok33 Re: Biblia 30.01.09, 17:13
                Oooooooo...... cie pele999 Fiu, fiu fiu, fiu-:)

                Kościół Katolicki naucza, iż jego dogmaty są nieomylne i niepodważalne, gdyż zostały one ustalone i zaakceptowane w obrębie ludu Bożego na podstawie Pisma Świętego na przestrzeni wielu wieków.
                Dlatego też katolik, który czytając Pismo Święte znajduje w nim nauczania sprzeczne z nauką Kościoła, powinien odrzucić własne rozumienie Biblii (jakkolwiek logiczne i jednoznaczne mogłoby się ono wydawać) pozostając przy tradycyjnej nauce Kościoła, wierząc, że jego osobiste pojmowanie Słowa Bożego musi być w danym przypadku błędne, gdyż zostało ono odrzucone przez ogół Kościoła, który jest nosicielem światłości i prawdy.
                Katolicyzm zabrania swoim wyznawcom kwestionowania ustalonych wcześniej doktryn i nauczania, nawet jeżeli wydają się one całkowicie sprzeczne z nauczaniem zawartym w Piśmie Świętym, gdyż, według katolicyzmu, Słowo Boże może być właściwie interpretowane jedynie przez upoważnionych do tego ludzi - zgromadzenia biskupów i teologów.
                Własne rozumienie Biblii jest niczym wobec ustaleń soborów i wielowiekowej tradycji
              • najlepszy.4cyrus Re: Biblia 02.02.09, 16:25
                On chce z niej zrobic swiadka jehowy Moze juz nim zostala?
                przyznaj sie nam caroline?
                pozdr
                chaa chaa chaaa
                • kolter_one Re: Biblia 02.02.09, 18:11
                  najlepszy.4cyrus napisał:

                  > On chce z niej zrobic swiadka jehowy Moze juz nim zostala?
                  > przyznaj sie nam caroline?
                  > pozdr
                  > chaa chaa chaaa

                  Jak wyżej !!
                • caroli_ne_86 Re: Biblia 03.02.09, 14:46
                  najlepszy.4cyrus napisał:

                  > On chce z niej zrobic swiadka jehowy Moze juz nim zostala?
                  > przyznaj sie nam caroline?
                  > pozdr
                  > chaa chaa chaaa

                  Życzę dobrej zabawy- najlepsza jest czyimś kosztem, jak zauważyłam - łatwa i satysfakcjonująca.
                  Bądz pozdrowiony .
                  • kolter_one Re: Biblia 03.02.09, 14:49
                    caroli_ne_86 napisała:
                    > Życzę dobrej zabawy- najlepsza jest czyimś kosztem, jak zauważyłam - łatwa i sa
                    > tysfakcjonująca.
                    > Bądz pozdrowiony .

                    To debil po co się czymś takim denerwujesz?
                  • tok33 Re: Biblia 04.02.09, 13:23
                    Malutka Co Ty się denerwujesz jakimś wypierdkiem?-:)
                    Pozdr!!
                  • najlepszy.4cyrus Re: Biblia 06.02.09, 14:08
                    nie pekaj Caroline .Lubie Cie .
                    pozdro
                    chaa chaa chaa
    • obserw2 Re: Biblia 25.01.09, 17:10
      to to Krk dokonał zmian w Dekalogu.
      II przykazanie wyrzucił,
      IV przykazanie zmienił,
      a przykazanie X rozdzielił na dwa przykazania, aby mu się zgadzała numeracja.

      Dz. Ap. 5,29.
      • pele999 Re: Biblia 27.01.09, 03:56
        > to to Krk dokonał zmian w Dekalogu.
        > II przykazanie wyrzucił,
        > IV przykazanie zmienił,
        > a przykazanie X rozdzielił na dwa przykazania, aby mu się zgadzała
        numeracja.


        Moze do Biblii zajrzyj , np Tysiaclecia i zastanow sie najpierw trzy
        razy zanim taka bzdure palniesz .
        • kolter_one Re: Biblia 27.01.09, 18:16
          pele999 napisał:
          >
          > Moze do Biblii zajrzyj , np Tysiaclecia i zastanow sie najpierw trzy
          > razy zanim taka bzdure palniesz .

          W Biblii to faktycznie , dobrze przedstawiono dekalog gorzej z katechizmem ,
          choć ostatnio już zaczęli wprowadzać ta prawdziwą wersję ::))))nie okrojona o
          drugie przykazanie.
        • tok33 pele999;-:) 30.01.09, 16:44
          Najbardziej znana spośród tzw. Ewangelii Dzieciństwa jest Protoewangelia Jakuba,
          która powstała około roku 150 n.e.
          Opisuje ona między innymi cudowne narodziny Marii, a potem życie Marii, jako
          dziewicy usługującej w świątyni.
          Ale chyba dla kościoła katolickiego najważniejsze jest odkrycie nienaruszalności
          hymnu Marii, nieutraconego pomimo urodzenia Jezusa.
          Owa dziewiczość w trakcie porodu stanowi dla kościoła katolickiego element
          prawdy wiary.
          A oto ważny dla kościoła fragment tekstu:

          I (położna) rzekła:
          - Salome, Salome, mam ci do opowiedzenia cud niezwykły: dziewica porodziła, do
          czego z natury jest niezdolna.
          I rzekła Salome:
          - Na boga żywego, jeśli nie włożę palca mojego i nie zbadam jej przyrodzenia,
          nie uwierzę, że dziewica porodziła. I włożyła Salome palec w jej przyrodzenie. I
          wydała okrzyk i rzekła:
          - Biada mi bezbożnej i niewiernej, bom kusiła Boga żywego. Oto ręka moja, palona
          ogniem, odpada ode mnie.
          I padła Salome na kolana przed Panem modląc się...
          (protoew. Jak. XIX, 3 - XX, 3).

          Nareszcie jest jasne, czemu zawszedziewictwo jest tak ważne dla kk i dlaczego
          słuchacze RM zawsze o nim wspominają na powitanie.
          • tok33 Re: pele999;-:) 04.02.09, 13:56
            Pele999 .Jesteś tu tylko od święta?Po mszy niedzielnej?-:)
            • tok33 Re: pele999;-:) 04.02.09, 14:15
              tak jak i'opornikowa4, po to by odreagować stres, po tym gdy na tacy znowu było
              dużo mniej?-;)
        • dr_kidler66 Re: Biblia 07.02.09, 08:25
          pele999 napisał:

          > > to to Krk dokonał zmian w Dekalogu.
          > > II przykazanie wyrzucił,
          > > IV przykazanie zmienił,
          > > a przykazanie X rozdzielił na dwa przykazania, aby mu się zgadzała
          > numeracja.
          >
          >
          > Moze do Biblii zajrzyj , np Tysiaclecia i zastanow sie najpierw trzy
          > razy zanim taka bzdure palniesz .

          W Biblii to jest ,ale w katechizmie już nie bardzo.
          • obserw2 Jaka jest różnica między katolikiem, 07.02.09, 15:28
            świadkiem Jechowy, a ateistą?
            Ci pierwsi nie czytali Biblii, ci drudzy ją czytali, a ci trzeci ją czytali i
            zrozumieli
            • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 07.02.09, 15:34
              obserw2 napisał:

              > świadkiem Jechowy, a ateistą?
              > Ci pierwsi nie czytali Biblii, ci drudzy ją czytali, a ci trzeci ją czytali i
              > zrozumieli

              Wiesz ja trochę znam Biblię ,ale przy moim koledze Śj po prostu jestem jak
              traktorzysta z kołchozu::(((
              • obserw2 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 07.02.09, 15:39
                To masz dobrego nauczyciela
                :))
                • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 07.02.09, 16:06
                  obserw2 napisał:

                  > To masz dobrego nauczyciela
                  > :))

                  No nie bardzo oni prośbę o wyjaśnienia czasem traktują jak wyrażenie zgody na
                  tzw ;studium osobiste , co mi ja raz nie pasi ::)))
                  • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 09.02.09, 21:12
                    Moi znajomi sj unikaja odpowiedzi na moje pytania:)
                    Dlatego juz nie pytam:)

                    Jefte.
                    Była ofiara czy nie ??
                    Bo pisze o złożonych ślubach Czy to chodziło o wieczne dziewictwo Jefte?
                    Bo chyba nie o śmierć ktora jest zakazana??(Mojż. 12:31))
                    Ale to wyrażenie "całopalną"kojarzy mi sie ze śmiercią:((
                    Pozdr:))
                    • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 10.02.09, 16:52
                      caroli_ne_86 napisała:

                      > Moi znajomi sj unikaja odpowiedzi na moje pytania:)
                      > Dlatego juz nie pytam:)

                      Widać to matoły są !


                      > Jefte.
                      > Była ofiara czy nie ??

                      Jego Córka czy on ?

                      > Bo pisze o złożonych ślubach Czy to chodziło o wieczne dziewictwo Jefte?

                      Córki zapewne
                      Sdz 11,37-38
                      Nadto rzekła do swego ojca: Pozwól mi uczynić tylko to jedno: puść mnie na dwa
                      miesiące, a ja udam się na góry z towarzyszkami moimi, aby opłakać moje
                      dziewictwo. (38) Idź! - rzekł do niej. I pozwolił jej oddalić się na dwa
                      miesiące. Poszła więc ona i towarzyszki jej i na górach opłakiwała swoje dziewictwo.

                      > Bo chyba nie o śmierć ktora jest zakazana??(Mojż. 12:31))
                      > Ale to wyrażenie "całopalną"kojarzy mi sie ze śmiercią:((
                      > Pozdr:))

                      Chodzi o to ze ona ślubowała wieczne dziewictwo , a problem jest taki ze w ten
                      sposób przerywała linie rodową Jefte
                      ,a pamiętasz jak bardzo bały się tego córki Lota ::)))
                      • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 10.02.09, 19:15
                        Pamiętm cos tam o corkach Lota:)

                        Oczywiście chodzi o jego córke:)

                        Ja nie rozumiem tego okreslenia" całopalna'To chyba chodziło o ofiarę ze zwierząt?I tu nie rozumiem , przecież ojciec na swej drodzie spotkał swoją córke jako pierwsza a nie zwierzę?
                        Wyraznie jest napisane KOGO spotkasz a nie CO spotkasz po wyjsciu z domu /
                        Dlatego był bardzo smutny jak zobaczył swoją córke?

                        Pamiętasz jak Bog podniósł ręke kiedy chodziło o Abrahama??Natomiast nie podniósł reki - nigdzie tego nie znalazłam -jesli chodzi o jej ojca.?
                        Pozdr:))
                        • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.02.09, 11:44
                          Wiemy ,ze żydzi w wojnie przeciw Madianitom pozabijali męzczyzn i kobiety a
                          dziewice pozostawili przy zyciu. Dlaczego?
                          • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.02.09, 18:09
                            caroli_ne_86 napisała:

                            > Wiemy ,ze żydzi w wojnie przeciw Madianitom pozabijali męzczyzn i kobiety a
                            > dziewice pozostawili przy zyciu. Dlaczego?
                          • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.02.09, 18:09
                            caroli_ne_86 napisała:

                            > Wiemy ,ze żydzi w wojnie przeciw Madianitom pozabijali męzczyzn i kobiety a
                            > dziewice pozostawili przy zyciu. Dlaczego?

                            Musze poczytać ?
                            • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.02.09, 21:08
                              kolter_one napisał:

                              > caroli_ne_86 napisała:
                              >
                              > > Wiemy ,ze żydzi w wojnie przeciw Madianitom pozabijali męzczyzn i kobiety
                              > a
                              > > dziewice pozostawili przy zyciu. Dlaczego?
                              >
                              > Musze poczytać ?


                              Może chodziło o ich własne 'uciechy' z tymi kobietami??
                              Bo wiadomo ,ze kiedys dziewice były cenione a teraz ?
                              Kiedy czytam różne komentatarze n/t dziwictwa w dzisiejszych czasach to myśle ,ze spalono by wszystkie dziewice na stosie , jak czarownice:)
                              • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.02.09, 19:10
                                caroli_ne_86 napisała:
                                > Może chodziło o ich własne 'uciechy' z tymi kobietami??
                                > Bo wiadomo ,ze kiedys dziewice były cenione a teraz ?
                                > Kiedy czytam różne komentatarze n/t dziwictwa w dzisiejszych czasach to myśle
                                > ,ze spalono by wszystkie dziewice na stosie , jak czarownice:)
                                >

                                Poczytam to odpiszę .
                                • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.02.09, 22:41
                                  kolter_one napisał:

                                  > caroli_ne_86 napisała:
                                  > > Może chodziło o ich własne 'uciechy' z tymi kobietami??
                                  > > Bo wiadomo ,ze kiedys dziewice były cenione a teraz ?
                                  > > Kiedy czytam różne komentatarze n/t dziwictwa w dzisiejszych czasach to m
                                  > yśle
                                  > > ,ze spalono by wszystkie dziewice na stosie , jak czarownice:)
                                  > >
                                  >
                                  > Poczytam to odpiszę .

                                  Cierpliwa jestem a poza tym wyjeżdzam jutro( na krótko) zobaczyć jak tam jest za ..Wielkim Murem :)
                                  ..dziekuję- chyba zapomiałam Ci podziekować?
                                  .. i przytulam , ciepluto ,Walentynkowo:)
                                  pa
                                  www.youtube.com/watch?v=6O-ADSgI5BQ
                                  • tok33 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 19.02.09, 10:10
                                    Gdzie Cie tam poniosło malutka?-:)
                                    Z pieskiem czy bez?bo Chińczycy każdego psiaka na ruszt rzucają przed tym
                                    obdzierając ze skóry reszta w komplecie: ogon, łapy, pysk.;-;)
                                    Jadłodajnie chińskie oferują psie kotlety ale nie tylko-odrąbane głowy kóz,
                                    świńskie uszy, świńskie ryje, penisy owinięte wokół szaszłykowego patyka-:)
                                    • c86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 20.02.09, 13:47
                                      Witaj:)Jaki związek ma moj piesekz ..Biblią?:)
                                      Piesek został pod opieka dwoch kolegów:)
                                      Nie wiem co jedzą Chńczycy ale ja jadłam posiłki w restauracji ktore ma kuchnię
                                      francuską:)
                                      Pozr:))
                                      ps. nie moge sie zalogować pod moim nickiem :(((
                                      Ktoś złozył skarge na mnie do administracji czy co?? chyba mam jakiegoś bana?
                          • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 16.02.09, 07:54
                            caroli_ne_86 napisała:

                            > Wiemy ,ze żydzi w wojnie przeciw Madianitom pozabijali męzczyzn i kobiety a
                            > dziewice pozostawili przy zyciu. Dlaczego?

                            Tutaj chodzi o to że Kobiety Midianickie sprowadzały do ,,nierządu" Izraelitów
                            ,więc wszystkie nie cnotliwe były zagrożeniem dla ich wiary oraz kultu Jahwe?Jehowy.
                            • tok33 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 19.02.09, 10:14
                              jaki los spotykał te rozdziwiczone dziewice?-:)?-:)
                              • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 19.02.09, 10:29
                                tok33 napisał:

                                > jaki los spotykał te rozdziwiczone dziewice?-:)?-:)

                                Mojżesz kazał zabijać ich kobiety oraz ich samych bo namawiały/li do rozpusty
                                Izraelitów , dziewice w stanie nie naruszonym już chyba nie były tak perfidne ::))
                                • pocoo Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 20.02.09, 21:49
                                  kolter_one napisał:
                                  >
                                  > Mojżesz kazał zabijać ich kobiety oraz ich samych bo namawiały/li do rozpusty
                                  > Izraelitów ,

                                  Toż to bandytyzm.
                                  Izraelici , cholerny Naród Wybrany przez Wszechwiedzącego Boga dali się skusić
                                  rozpustnikom? Patrzajcie no ludziska kogo sobie Jahwe wybrał.Nie było lepszego
                                  narodu? To mordowanie wyszło od zazdrosnego impotenta.Dlaczego się zasłaniał Bogiem?
                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 21.02.09, 20:18
                                    pocoo napisała:

                                    > Toż to bandytyzm.
                                    > Izraelici , cholerny Naród Wybrany przez Wszechwiedzącego Boga dali się skusić
                                    > rozpustnikom? Patrzajcie no ludziska kogo sobie Jahwe wybrał.Nie było lepszego
                                    > narodu? To mordowanie wyszło od zazdrosnego impotenta.Dlaczego się zasłaniał Bo
                                    > giem?

                                    No nie do końca tak jest w tym wypadku !!
                                • tok33 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 25.02.09, 10:18
                                  Dobra , to wiem ale co z tymi, ktore już rozdziewiczyli?Też szły pod topór?
                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 25.02.09, 18:23
                                    tok33 napisał:

                                    > Dobra , to wiem ale co z tymi, ktore już rozdziewiczyli?Też szły pod topór?

                                    No co ty , takie szły na targach niewolników jak złoto ::)))
                                    • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 25.02.09, 19:10
                                      kolter_one napisał:

                                      > tok33 napisał:
                                      >
                                      > > Dobra , to wiem ale co z tymi, ktore już rozdziewiczyli?Też szły pod topó
                                      > r?
                                      >
                                      > No co ty , takie szły na targach niewolników jak złoto ::)))
                                      Piekne czasy ,niewolnicze:)
                                      • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 26.02.09, 09:24
                                        caroli_ne_86 napisała:
                                        > Piekne czasy ,niewolnicze:)

                                        Ano piękne , popatrz jakim dobrym panem był Petroniusz.
                                        • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 28.02.09, 10:53
                                          Prawdziwy Rycerz z Niego był:)
                                          Walczył dobrym słowem ,nie mieczem:)
                                          Pozdr:))
                                          • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 28.02.09, 22:25
                                            caroli_ne_86 napisała:

                                            > Prawdziwy Rycerz z Niego był:)
                                            > Walczył dobrym słowem ,nie mieczem:)

                                            Petroniusz ? on był znany z gadki a nie z fechtunku !
                                            • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 01.03.09, 12:42
                                              "Rycerz słowa" to mialam własnie na myśli ,kolterku :)
                                              www.youtube.com/watch?v=iRwVxi7Y6qc&feature=related
                                              • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 02.03.09, 21:12
                                                Kiedyś w czasach pogańskich istniał kult bogini dziewic Dziewanny.
                                                I tam gdzie były jej świątynie zbierały sie w nich dziwice i ślubowały dziewictwo, na zawsze:)
                                                Podobał mi sie bardzo zwyczaj ,właściwie tradycja z białym welonem ,kiedy to skazańcowi rzucała dziewica na głowe welon i w ten sposób darowano mu życie.Szkoda ,że juz tego nie ma ,ja bym uwolniła wszystkich skazańców:)
                                                Kiedy zanikł tez zwyczaj?Kiedy powstało chrześcijaństwo ??
                                                Pozdr:))
                                                • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 03.03.09, 19:40
                                                  o ranyy ;)
                                                  Ktos napisał post o godz 18:01 i nie ma go:((
                                                  Szukam już poł godziny i nie mogę znaleźć:(((
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.03.09, 07:54
                                                    caroli_ne_86 napisała:

                                                    > o ranyy ;)
                                                    > Ktos napisał post o godz 18:01 i nie ma go:((
                                                    > Szukam już poł godziny i nie mogę znaleźć:(((

                                                    Okulary założyłaś ?
                                                  • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.03.09, 18:27
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > caroli_ne_86 napisała:
                                                    >
                                                    > > o ranyy ;)
                                                    > > Ktos napisał post o godz 18:01 i nie ma go:((
                                                    > > Szukam już poł godziny i nie mogę znaleźć:(((
                                                    >
                                                    > Okulary założyłaś ?

                                                    Zamist żartować mógłbys mi pomoc odszukać bo nie moge odpowiedzieć:(((
                                                • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.03.09, 07:53
                                                  caroli_ne_86 napisała:
                                                  > zkoda ,że juz tego nie ma ,ja bym uwolniła wszystkich skazańców:)

                                                  Zastanów się czy morderców tez ?

                                                  > Kiedy zanikł tez zwyczaj?Kiedy powstało chrześcijaństwo ??

                                                  Nie wiem , jakoś mnie to nigdy nie interesowało .
                                                  • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.03.09, 18:32
                                                    kolter_one napisał:
                                                    > Zastanów się czy morderców tez ?

                                                    Wiesz ,ze sa tez niesłuszne wyroki?
                                                    A poza tym każdemu dałabym szansę ....

                                                    > Nie wiem , jakoś mnie to nigdy nie interesowało .
                                                    Trudno
                                                    Pozdrawiam
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.03.09, 19:31
                                                    caroli_ne_86 napisała:
                                                    > Wiesz ,ze sa tez niesłuszne wyroki?

                                                    Jeden na dziesięć tysięcy ?

                                                    > A poza tym każdemu dałabym szansę

                                                    Na powrót do zbrodni ?
                                                  • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 09.03.09, 17:39
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > caroli_ne_86 napisała:
                                                    > > Wiesz ,ze sa tez niesłuszne wyroki?
                                                    >
                                                    > Jeden na dziesięć tysięcy ?
                                                    >
                                                    > > A poza tym każdemu dałabym szansę
                                                    >
                                                    > Na powrót do zbrodni ?
                                                    Na powrót do normalnego życia.??
                                                    Jak rozumiesz słowa: " Ktokolwiek by zabił Kaina siedmiokrotną pomstę
                                                    poniesie.." (4,15) ..z Księgi Rodzaju??
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 10.03.09, 09:00
                                                    caroli_ne_86 napisała:
                                                    > Na powrót do normalnego życia.??

                                                    Normalnego ? czy do zbrodni !

                                                    > Jak rozumiesz słowa: " Ktokolwiek by zabił Kaina siedmiokrotną pomstę
                                                    > poniesie.." (4,15) ..z Księgi Rodzaju??

                                                    Nie bardzo rozumiem ,ale zapewne chodzi tu o to że do boga należy pomsta !
                                                    Wj 20,13
                                                    Nie będziesz zabijał.
                                                  • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 11.03.09, 10:49
                                                    Istnieje przecież system resocjalizacji- trzeba dać tym ludziom szansę,
                                                    podpowiedzieć gdzie się pogubili i jak powrócić do społeczeństwa.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 11.03.09, 11:01
                                                    caroli_ne_86 napisała:

                                                    > Istnieje przecież system resocjalizacji- trzeba dać tym ludziom szansę,
                                                    > podpowiedzieć gdzie się pogubili i jak powrócić do społeczeństwa.
                                                    > Pozdrawiam

                                                    Jakieś 40 % z nich to patologia nie zdolna do resocjalizacji .
                                                  • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 11.03.09, 11:06
                                                    No tak ,zapomniałam Ty najlepiej wszystko wiesz Kolterku
                                                    pa
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 11.03.09, 20:02
                                                    caroli_ne_86 napisała:

                                                    > No tak ,zapomniałam Ty najlepiej wszystko wiesz Kolterku
                                                    > pa

                                                    Mów mi od dziś alfa i omega :))
                                                  • best.mix Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.04.09, 19:05
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > caroli_ne_86 napisała:
                                                    >
                                                    > > No tak ,zapomniałam Ty najlepiej wszystko wiesz Kolterku
                                                    > > pa
                                                    >
                                                    > Mów mi od dziś alfa i omega :))

                                                    Doprawdy, żenujące i jeszcze ten zwrot - "alfa i omega".
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.04.09, 20:36
                                                    best.mix napisał
                                                    > Doprawdy, żenujące i jeszcze ten zwrot - "alfa i omega".

                                                    Zazdrosny czy co ?
                                                  • pocoo Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.04.09, 22:01
                                                    kolter_one napisał:

                                                    > best.mix napisał
                                                    > > Doprawdy, żenujące i jeszcze ten zwrot - "alfa i omega".
                                                    >
                                                    > Zazdrosny czy co ?

                                                    Kolter , za dużo sobie pozwalasz.To ja jestem "alfą i omegą".Jak było na
                                                    początku , tak będzie i na końcu.Amen.
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.04.09, 18:11
                                                    pocoo napisała:
                                                    >
                                                    > Kolter , za dużo sobie pozwalasz.To ja jestem "alfą i omegą".Jak było na
                                                    > początku , tak będzie i na końcu.Amen.

                                                    Jednak ja tobie tego nie wypominam jak ten cały ,,best.mix" mi !
                                                  • pocoo Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.04.09, 19:22
                                                    kolter_one napisał:
                                                    >
                                                    > Jednak ja tobie tego nie wypominam jak ten cały ,,best.mix" mi !

                                                    No cóż.Powinieneś mieć w nosie małą zazdrość małego człowieka.
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.04.09, 19:24
                                                    pocoo napisała:
                                                    > No cóż.Powinieneś mieć w nosie małą zazdrość małego człowieka.

                                                    Qurde , mam za mały kinolek !
                                                  • best.mix Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.04.09, 19:42
                                                    pocoo napisała:

                                                    > kolter_one napisał:
                                                    > >
                                                    > > Jednak ja tobie tego nie wypominam jak ten cały ,,best.mix" mi !
                                                    >
                                                    > No cóż.Powinieneś mieć w nosie małą zazdrość małego człowieka.

                                                    Widzę, że moją uwagę, ktoś potraktował jako przejaw zazdrości z mojej strony. Błędne rozumowanie i głupie, nie tylko w tej kwestii. Jeśli
                                                    ktoś uważa się za "alfę i omegę" to jego sprawa. Ale "początkiem i końcem", niestety nie jest! I nie widzi więcej, niż czubek własnego
                                                    nosa. Pozdr.;)
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.04.09, 19:57
                                                    best.mix napisał:

                                                    >
                                                    > Widzę, że moją uwagę, ktoś potraktował jako przejaw zazdrości z mojej strony.

                                                    Nie rób jaj ja tak do tego nie podchodzę ::))

                                                    >Błędne rozumowanie i głupie, nie tylko w tej kwestii.

                                                    W jakich też jest błedne i głupie ?

                                                    Jeśli
                                                    > ktoś uważa się za "alfę i omegę" to jego sprawa.

                                                    Ty nie widzisz że po tym co napisałem był taki to usmiech :)) ?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=81450191&a=92553618
                                                    To dowód na to że żartuje po prostu !!

                                                    Ale "początkiem i końcem", nie
                                                    > stety nie jest! I nie widzi więcej, niż czubek własnego
                                                    > nosa. Pozdr.;)

                                                    No widzisz do tego w tobie widać nudę i brak poczucia humoru ::(((
                                                  • pocoo Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.04.09, 21:40
                                                    best.mix napisał:
                                                    >
                                                    > Widzę, że moją uwagę, ktoś potraktował jako przejaw zazdrości z mojej strony. B
                                                    > łędne rozumowanie i głupie, nie tylko w tej kwestii. Jeśli
                                                    > ktoś uważa się za "alfę i omegę" to jego sprawa. Ale "początkiem i końcem", nie
                                                    > stety nie jest! I nie widzi więcej, niż czubek własnego
                                                    > nosa. Pozdr.;)
                                                    >
                                                    Mam cholerne szczęście , ze Ciebie nie znam osobiście.Ty mnie też nie znasz więc
                                                    nie wiesz czy jestem , początkiem , końcem czy może jednym i drugim.Mimo
                                                    usilnych starań czubka nosa nie widzę(chyba że w lustrze).Wybacz jeżeli Ciebie
                                                    zawiodłam ale jeżeli chcę być alfą i omegą to sobie będę.
                                                  • pocoo Re: Jaka jest różnica między ... 13.04.09, 21:43
                                                    Proszę best.mix tylko nie zarzucaj mi nieuctwa lub niezrozumienia
                                                    tematu.Doskonale wiem o co chodzi.
                                              • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.03.09, 07:52
                                                caroli_ne_86 napisała:

                                                > "Rycerz słowa" to mialam własnie na myśli ,kolterku :)

                                                Aha czyli on był po prostu pyskaty ?
                                                • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.03.09, 18:42
                                                  kolter_one napisał:

                                                  > caroli_ne_86 napisała:
                                                  >
                                                  > > "Rycerz słowa" to mialam własnie na myśli ,kolterku :)
                                                  >
                                                  > Aha czyli on był po prostu pyskaty ?

                                                  Przestań ,był bardzo bystrym człowiekiem i wielu mu zazdrościło jego
                                                  inteligencji a przede wszystkim znajomości piekna ,sztuki:)
                                                  • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.03.09, 19:33
                                                    caroli_ne_86 napisała:
                                                    >
                                                    > Przestań ,był bardzo bystrym człowiekiem i wielu mu zazdrościło jego
                                                    > inteligencji a przede wszystkim znajomości piekna ,sztuki:)

                                                    Najbardziej to Henio Sienkiewicz ::)))
                                                • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 18.03.09, 19:18
                                                  kolter_one napisał:

                                                  > caroli_ne_86 napisała:
                                                  >
                                                  > > "Rycerz słowa" to mialam własnie na myśli ,kolterku :)
                                                  >
                                                  > Aha czyli on był po prostu pyskaty ?

                                                  No napewno nie aż takim gadułą był jakim jest ..Boski( alfa i omega)
                                                  Pozdr:))
                            • c86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 20.02.09, 13:49
                              Dziękuje Kolterku za odpowiedz
                              Nie chce mi sie pisac bo straciłam chyba mój nick:((((((
                              Pozdrawiam
                        • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.02.09, 18:06
                          caroli_ne_86 napisała:3
                          > Ja nie rozumiem tego okreslenia" całopalna'To chyba chodziło o ofiarę ze zwier
                          > ząt?

                          Raczej na pewno !!

                          I tu nie rozumiem , przecież ojciec na swej drodzie spotkał swoją córke jak
                          > o pierwsza a nie zwierzę?
                          > Wyraznie jest napisane KOGO spotkasz a nie CO spotkasz po wyjsciu z domu /
                          > Dlatego był bardzo smutny jak zobaczył swoją córke?

                          Prawo Mojżeszowe zabraniało ofiar z ludzi ,więc ona musiała zostać ofiarowana
                          bogu jednak było to nie spalenie ,ale dziewictwo co w jego wypadku z powodu
                          posiadania tylko jednego dziecka koniec rodu !!
                          • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 12.02.09, 20:50
                            Zabraniało ofiar?No co Ty 'krolu złoty"??:)

                            To jak to sie ma do rzezi niewiniatek,?
                            A Dawid ktory wydał ludzi na śmierć i wtedy dopiero Bóg zdjął przekleństwo z
                            jego ludu? A rzeź kapłanow Baala i ..proroków?
                            To dlaczego Jefte stanął dumnie przed obliczem Mojżesza a św. Paweł z Tarsu
                            nawet chwałił Go wszem i wobec za masakre na żydach?
                            Itd....
                            Czyż nie było tak ,ze każde ludobójstwo było z rozkazu Jahwe????

                            Pozdr:))

                            www.youtube.com/watch?v=hud7-B1MpAc&feature=related
                            • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.02.09, 19:13
                              caroli_ne_86 napisała:


                              > Zabraniało ofiar?No co Ty 'krolu złoty"??:)
                              >
                              > To jak to sie ma do rzezi niewiniatek,?

                              Czy ofiary były palone na stosach ?

                              > A Dawid ktory wydał ludzi na śmierć i wtedy dopiero Bóg zdjął przekleństwo z
                              > jego ludu? A rzeź kapłanow Baala i ..proroków?

                              Czy palono ich na stosach ?

                              > To dlaczego Jefte stanął dumnie przed obliczem Mojżesza a św. Paweł z Tarsu
                              > nawet chwałił Go wszem i wobec za masakre na żydach?
                              > Itd....
                              > Czyż nie było tak ,ze każde ludobójstwo było z rozkazu Jahwe????

                              Ale nie kazał im palić ludzi na stosach jak to robiła inkwizycja !!
                              • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 13.02.09, 22:08
                                Czy to ważne kolterku w jaki sposób ginęli? Ważne ,ze czyny przez wiarę były
                                najbardziej okrutne bo prowadziły do mordów ludobjstwa:((((((((
                                Przypominiało mi się coś .Czytałam ,ze ,że słowa ktore wypowiedział Jezus o o
                                miłowaniu bliźniego swego jak siebie samego ,znacznie wcześniej bo o klkaset
                                lat wypowiedział chiński filozof Mo-Cy jak również żyd Hillel ktory był
                                autorytetem moralnym w szkołach żydowskich
                                Pozdr:)))
                                • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 14.02.09, 21:14
                                  caroli_ne_86 napisała:

                                  > Czy to ważne kolterku w jaki sposób ginęli? Ważne ,ze czyny przez wiarę były
                                  > najbardziej okrutne bo prowadziły do mordów ludobjstwa:((((((((

                                  Zaczynaliśmy od ofiar całopalnych ,więc odniosłem się do tego !!

                                  > Przypominiało mi się coś .Czytałam ,ze ,że słowa ktore wypowiedział Jezus o o
                                  > miłowaniu bliźniego swego jak siebie samego ,znacznie wcześniej bo o klkaset
                                  > lat wypowiedział chiński filozof Mo-Cy jak również żyd Hillel ktory był
                                  > autorytetem moralnym w szkołach żydowskich
                                  > Pozdr:)))

                                  Kilkaset lat przed Jezusem ? to wiedz że ST prawdopodobnie zaczął pisać Mojżesz
                                  1,5 tyś lat przed Jezusem ,więc nic nie stało na przeszkodzie żeby ten Chińczyk
                                  znał je z tego żródła ::)))
                                  • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 22.03.09, 18:36
                                    Czym naprawdę zgrzeszył Saul, król?Czy za odprawianie całopaleń , czy za podział
                                    łupów a może za rozkaż ktory wydał ,zeby zgładzić kapłanów??
                                    Pozdrawiam:)
                                    • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 23.03.09, 10:59
                                      caroli_ne_86 napisała:

                                      > Czym naprawdę zgrzeszył Saul, król?Czy za odprawianie całopaleń , czy za podzia
                                      > ł
                                      > łupów a może za rozkaż ktory wydał ,zeby zgładzić kapłanów??
                                      > Pozdrawiam:)

                                      Saul miał czekać 7 dni ,ale nie czekał i sam złożył ofiary ; Pójdziesz przede
                                      mną do Gilgal, a ja później przyjdę do ciebie, aby złożyć całopalenia i ofiary
                                      biesiadne. Czekaj na mnie przez siedem dni, aż przyjdę do ciebie, aby cię
                                      pouczyć, co masz czynić 1 Sam 10,8.
                                      Za to został ,,odtrącony ";

                                      1 Sam 13,7-14
                                      Siedem dni czekał, stosownie do terminu podanego przez Samuela. Samuel nie
                                      przychodził jednak do Gilgal, dlatego odchodził lud od Saula. (9) Wtedy Saul
                                      rzekł: Przygotujcie mi całopalenie i ofiarę biesiadną. I złożył całopalenie.
                                      (10) Zaledwie skończył składać całopalenie, przybył właśnie Samuel. Saul wyszedł
                                      naprzeciw niego, aby go pozdrowić. (11) Rzekł Samuel: Cóż uczyniłeś?
                                      Odpowiedział Saul: Ponieważ widziałem, że lud ode mnie odchodzi, a ty nie
                                      przybywasz w oznaczonym czasie, gdy tymczasem Filistyni gromadzą się w Mikmas,
                                      (12) wtedy sobie powiedziałem: Filistyni zstąpią do mnie do Gilgal, a ja nie
                                      zjednałem sobie Pana! Przezwyciężyłem się więc i złożyłem całopalenie. (13) I
                                      rzekł Samuel do Saula: Popełniłeś błąd. Gdybyś zachował przykazanie Pana, Boga
                                      twego, które ci nałożył, niechybnie umocniłby Pan twoje panowanie nad Izraelem
                                      na wieki. (14) A teraz panowanie twoje nie ostoi się. Pan wyszukał sobie
                                      człowieka według swego serca: ustanowił go Pan wodzem swego ludu, nie zachowałeś
                                      bowiem tego, co ci Pan polecił.
                                      • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 23.03.09, 21:18
                                        Dziekuję;)

                                        Ja już nie wiem , ktora wersja jest prawdziwa bo w dwoch wersetach sa dwie inne; czy ta ,ze Noe wszedł na pokład arki 7 dni przed potopem czy ta w ktorej pisze ,ze w dniu potopu?
                                        No i jeszcze jedno dot ST. W falach potopu rzekomo zginęli wszyscy to dlaczego Izraelici potem walczyli z olbrzymami , drugi Goliat ,może tłumacze popełnili bląd??
                                        Pozdr:)))
                                        • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 23.03.09, 21:34
                                          caroli_ne_86 napisała:

                                          > Dziekuję;)
                                          >
                                          > Ja już nie wiem , ktora wersja jest prawdziwa bo w dwoch wersetach sa dwie inne
                                          > ; czy ta ,ze Noe wszedł na pokład arki 7 dni przed potopem czy ta w ktorej pisz
                                          > e ,ze w dniu potopu?

                                          Zdaje się ze chodzi o te siedem dni przed .

                                          > No i jeszcze jedno dot ST. W falach potopu rzekomo zginęli wszyscy to dlaczego
                                          > Izraelici potem walczyli z olbrzymami , drugi Goliat ,może tłumacze popełnili
                                          > bląd??

                                          Goliat był olbrzymem ale i dziś w śród o wiele mniej ,,doskonałych " ludzi tacy
                                          się zdarzają ::))
                                          > No i jeszcze jedno dot ST. W falach potopu rzekomo zginęli wszyscy to dlaczego
                                          > Izraelici potem walczyli z olbrzymami , drugi Goliat ,może tłumacze popełnili
                                          > bląd??
                                          > Pozdr:)))
                                          • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 23.03.09, 21:41
                                            No ale olbrzymów ponoć tez pochłonęly wody potopu?
                                            • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 23.03.09, 21:45
                                              caroli_ne_86 napisała:

                                              > No ale olbrzymów ponoć tez pochłonęly wody potopu?

                                              To byli Nefilimowie czyli dzieci aniołów i kobiet ziemskich.ale mało to mutantów
                                              na świecie bywa ?
                                              www.smog.pl/wideo/2765/najwyzszy_czlowiek_swiata/
                                              • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 23.03.09, 22:05
                                                Dziekuję
                                                :(((((((
                                                • kolter_one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 23.03.09, 22:06
                                                  caroli_ne_86 napisała:

                                                  > Dziekuję
                                                  > :(((((((

                                                  Co znowu ?
                                                • fankoltera Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 01.08.09, 17:19
                                                  Gdzie Ty jesteś dziewczę drogie?-:)
                                                  • kolter-one Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 06.08.09, 18:39
                                                    fankoltera napisał:

                                                    > Gdzie Ty jesteś dziewczę drogie?-:)

                                                    Nie ma jej ,ale my jej wątek podnosimy non top :)
            • caroli_ne_86 Re: Jaka jest różnica między katolikiem, 09.02.09, 21:15
              I są tacy jak ja co czytają i cżęsto ( może jedyna jestem) nie rozumieją:)
              Pozdr:)))
    • 123-45m Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 27.01.09, 19:19
      Groźby zawarte w przemowie Pana i Boga Izraela do króla Tyru, którą prorok Ezechiel spisał ok. 580 r. prz. Chr., są znamienne dla końcowego okresu panowania bogów. Był to okres zniszczenia Jerozolimy przez Babilończyków. co nastąpiło zresztą za zgodą Pana i Boga Izraela oraz babilońskiego króla Nabuchodonozora. Zniszczył on i Jerozolimę, i Tyr . Tak okupiono występek króla Tyru .
      Odtąd bogowie nie mieli już na Bliskim Wschodzie nic do powiedzenia. Władze przejęli królowie i najwyżsi wojskowi. Nie ma żadnych świadectw z późniejszego okresu, mówiących o istnieniu „zastępów Pana". Zniknął jego „obłok" i „cheruby " . Tak było aż do dziś . Jeżeli przyjmiemy, że koniec ostatniej prehistorycznej epoki bogów przypada na VI w . prz. Chr., to nasuwa się pytanie, kiedy nastało ich panowanie.
      Według żydowskiej rachuby czasu stworzenie świata nastąpiło w 3760 r. prz. Chr . To wiec, co czytamy w Starym Testamencie o Adamie i Ewie,
      0 boskich synach zadających się z córami rodzaju ludzkiego , o potopie
      i budowie Wieży Babel , zdarzyło się zapewne po 3760 r , prz. Chr .
      W kalendarzu Majów data zerowa , a więc dzień , w którym zaczął się „czas", to 11 sierpnia 3114 r. prz. Chr. Datę tę ustalili Majowie w okresie największego rozkwitu swojej kultury w latach 300 - 900 po Chr . Zagadką pozostaje, dlaczego Majowie uznali za początek rachuby czasu rok 3114 .
      W Egipcie tak zwany okres przeddynastyczny z przetrwałymi częściowo do naszych czasów zabytkami architektonicznymi skończył się ok. 3200 r. prz. Chr. założeniem I dynastii.
      W Mezopotamii architektura kultury Uruk pozostawiła po sobie równie interesujące budowle. Nie ma jednak nic potężniejszego od piramid wzniesionych w Egipcie ok. 2600 r. prz. Chr. technika brązu.
      Również ok. 1500 r. prz. Chr. Ariowie przybywają z północy do doliny Indusu , gdzie istniała wówczas kultura stojąca na zadziwiająco wysokim poziomie. Świat bogów Ariów był podobny do świata bogów starożytnych Greków. Czczono boga nieba Wąrunę. W Indiach doszło do walk. Opisano je w starszych księgach Rigwedy. Znajdują się tam również opisy walk powietrznych prowadzonych przy użyciu statków zwanych wimana , indyjskiego odpowiednika sterowców , których napęd stanowiły dieruby.
      Około 1250 r. prz. Chr. Bóg Jahwe atakuje z powietrza Egipcjan, próbujących dogonić Izraelitów wychodzących z Egiptu.
      Około 800 r. prz. Chr. w Andach Peruwiańskich na wysokości ponad 1000 m npm. powstaje dosłownie z niczego nieznana dotąd kultura Chavin de Huantar. Jej pozostałości dowodzą istnienia ogromnej wiedzy dotyczącej metod budowy i działania cherubów, jakimi posługiwali się bogowie Eurazji do sprawowania władzy.
      Powyższe przykłady świadczą o tym, że lata 3000-600 prz. Chr. są pełne zagadek. Na całym świecie ni stąd, ni zowąd powstają nowe kultury , jakby spadły z nieba. W relacjach na temat tych kultur bezustannie pojawiają się wskazówki, że nowi władcy znali się na obróbce brązu i zapewniali sobie monopol w tej dziedzinie. Znamienne dla tych kultur jest także to, że nowi bogowie występowali z inicjatywą tworzenia , rysunków znaków pisma oraz słów i utrwalania ich na przykład na wilgotnych glinianych płytkach. Rodzaje pisma powstałe w ten sposób wyglądały wprawdzie inaczej w Chinach czy Indiach niż w kraju Sumerów, w Egipcie czy na Krecie. Powodem było prawdopodobnie to, że „krzewiciele nowej kultury przybywający z nieba" byli w tak wielkiej mniejszości, że ich oddziaływanie było skuteczne tylko wtedy, gdy łączyli swoją wiedzę z wiedzą miejscową i religią pierwotną. Dochodziło do tego, że czysto techniczne rysunki z Chavin de Huantar ozdabiano , co stanowiło ustępstwo wobec pierwotnych mieszkańców tego rejonu , symbolami pumy i węża, które były pierwotnymi atrybutami miejscowej religii. Podobne przykłady można znaleźć w okresie chrystianizacji Niemiec. Misjonarze akceptowali nierzadko dawne zwyczaje i święta pogańskie, dzięki czemu ludność miejscowa łatwiej przyjmowała nową wiarę.
      I Tam , gdzie w czasach prehistorii przybywali krzewiciele nowej kultury, od razu pojawiały się nowinki w rolnictwie , na przykład nowe gatunki zbóż albo systemy irygacyjne. Powstawały ośrodki miejskie ....Zatem nasuwa się pytanie czy opisane zdarzenia w Biblii są prawdą czy fikcją , ja uważam że to jest spisana legenda przekazywana sobie w czasach już Biblijnych , a wydarzenia które się stały niezależnie od siebie w różnych rejonach świata w tym samym czasie dowodzą że to są fakty prawdziwe uwcześni Bogowie to po prostu dzisiejsi , Wodzowie narodów prezydenci premierzy czy wybitni naukowcy którzy w tamtych ciemnych czasach posiadali wiedzę techniczną czym górowali nad ciemnym ludem , a nawet byli uznawani za bogów , czyli ludzi niezwykłych ale tak samo śmiertelnych jak każdy z nich .
      • kolter_one Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 28.01.09, 21:29
        123-45m napisała:

        Czekasz na odpowiedż ? to skróć ten tekst o 80 % ::))))
      • najlepszy.4cyrus Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 06.02.09, 14:22
        Biblia pełna jest tak wielu moralnie sprzecznych przesłań, że każde
        pokolenie może znaleźć święte usprawiedliwienie dla niemal każdego
        podejmowanego działania - od kazirodztwa, niewolnictwa i masowych
        mordów do czynów najbardziej szlachetnych, pełnych miłości, odwagi i
        poświęcenia własnej osoby." Carl Sagan , Carl zauważył też inną
        prawidłowość, która można odnieść do religii: " Jeśli oszukiwano nas
        przez wystarczająco długi czas, to mamy tendencję do odrzucania
        jakichkolwiek dowodów na występowanie tego oszustwa."
        • 3nd Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 20.03.09, 22:22
          Według mnie Biblia jest książką złożoną z historii Hebrajczyków(Żydów) ,
          z przekazań religijnych , moralnych i folkrolystycznych.
          • caroli_ne_86 Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 22.03.09, 18:52
            Dla mnie jest trudna do ..zrozumienia,są tam słowa nad którymi często
            zastanawiam sie czy sa metaforą czy też prawdziwym znaczeniem?:((
            Nie mniej jednak chcę Ją poznać:)
            Pozdrawiam:)
            • s.os55 Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 02.04.09, 14:33
              Z tego co tu widzę to kolter_one jest postacią flagową tego forum i
              to Jego wypowiedzi nadają mu charakter.Zna dobrze Biblię,nikt tu
              chyba go w tym nie zagnie-:)))
              • kolter_one Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 02.04.09, 14:46
                s.os55 napisał:

                > Z tego co tu widzę to kolter_one jest postacią flagową tego forum i
                > to Jego wypowiedzi nadają mu charakter.Zna dobrze Biblię,nikt tu
                > chyba go w tym nie zagnie-:)))

                Możesz mi pisać Mistrzu ::));
                • s.os55 Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 02.04.09, 15:14
                  Tak poza tym to Ci nie zazdroszczę Ja bym nie miał siły..
                  Pozdrawiam niezłomnego.
                  • kolter_one Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 02.04.09, 15:19
                    s.os55 napisał:

                    > Tak poza tym to Ci nie zazdroszczę Ja bym nie miał siły..

                    Ja tym ładuję się (religią)jak KERS w bolidzie F 1 im więcej zakrętów tym więcej
                    energii zbieram ::)).

                    > Pozdrawiam niezłomnego.

                    Miało być Mistrzu ::(((
                    • best.mix Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 12.04.09, 19:01
                      kolter_one napisał:

                      > s.os55 napisał:
                      >
                      > > Tak poza tym to Ci nie zazdroszczę Ja bym nie miał siły..
                      >
                      > Ja tym ładuję się (religią)jak KERS w bolidzie F 1 im więcej zakrętów tym więce
                      > j
                      > energii zbieram ::)).
                      >
                      > > Pozdrawiam niezłomnego.
                      >
                      > Miało być Mistrzu ::(((

                      Kotler, coż za tupet i brak pokory? Mistrzem pragniesz, aby cię nazywano! A co na ten temat mówi Pismo święte?
                      • kolter_one Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 12.04.09, 20:36
                        best.mix napisał:

                        >
                        > Kotler, coż za tupet i brak pokory?

                        Pytasz czy co ?

                        Mistrzem pragniesz, aby cię nazywano!

                        Uwierz że nazywają :))

                        A co
                        > na ten temat mówi Pismo święte?

                        Poczytaj to się dowiesz!
                      • jerz-ykk Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 16.04.09, 14:29
                        best.mix .Kolter ma biblie opanowana jak mało kto a ty best jak nie wiesz nic w
                        temacie biblii to może lepiej odmów 3 zdrowaśki, albo nakarm bezpańskiego psa,
                        lub kota!!!!
                      • jerz-ykk Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 07.05.09, 13:11
                        best.mix ,w oczy kole ,ze kolter_one ,ateista zna doskonale biblię??!!!!Znam wielu dorosłych katolików którzy nigdy nie przeczytali Biblii ,ani Nowego Testamentu,większość katolików w Polsce to powolni wyznawcy doktryn i dogmatów - żadnej wiedzy teoretycznej, wiedzy o tym w co wierzą. Biblię czytało może 10%. Krótko mówiąc wychodzi z tego dom wariatów. Zmanipulowanych ludzi, zyjących w świecie klerykalnych dogmatów i nie wolno im wypowiedzieć słowa skargiDogmaty te, są tak mocno zakorzenione w dzisiejszym nauczaniu Kościoła katolickiego, że traktuje się je jako stały, nienaruszalny element wiary!!!Pozdr!!!
                        • kolter_one Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 08.05.09, 21:01
                          jerz-ykk napisał:
                          !Znam
                          > wielu dorosłych katolików którzy nigdy nie przeczytali Biblii ,ani Nowego Testa
                          > mentu,większość katolików w Polsce to powolni wyznawcy doktryn i dogmatów - żad
                          > nej wiedzy teoretycznej, wiedzy o tym w co wierzą. Biblię czytało może 10%.

                          Dla katolika biblia to inne księga niż pismo święte ::))
                          • pocoo Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 08.05.09, 21:12
                            kolter_one napisał:
                            >
                            > Dla katolika biblia to inne księga niż pismo święte ::))

                            Po co czytać Biblię jak taka jakaś niezrozumiała a i taka jakaś gruba.
                            Co trzeba,ksiądz na kazaniu powie.W kościele kolter nie byłeś,czy co?
                            • kolter_one Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 11.05.09, 14:31
                              pocoo napisała:
                              > Po co czytać Biblię jak taka jakaś niezrozumiała a i taka jakaś gruba.

                              Fakt !!

                              > Co trzeba,ksiądz na kazaniu powie.

                              Fakt .

                              W kościele kolter nie byłeś,czy co?

                              No , ze 20 kilka lat już ::)))
                              • jerz-ykk Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 24.05.09, 18:37
                                mowcie co chcecie ale ja ze smutkiem przyjmuję wykreślenie zapisu o
                                wartościach chrześcijańskich z mediów!!!:)
                                Ten zapis przetrwał nawet najgorsze rządy SLD, nawet te gdy
                                prezydentem i premierem byli członkowie tej partii, a teraz
                                Platforma go likwiduje - tak poseł PiS Jan Dziedziczak komentuje
                                przegłosowaną w sejmie ustawę medialną.
                                Kolejny krok ku normalności, szkoda, że tak wolno kroczymy!!!Pozdr!!!
                    • s.os55 Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 28.04.09, 13:46
                      kolter_one
                      >
                      > Ja tym ładuję się (religią)jak KERS w bolidzie F 1

                      Szkoda czasu Dla katolikow klamstwo jest łatwiejsze i bardziej pociąga
                      >

                      Czytałes o n beatyfikacji jezuity José de Anchieta w 1980 roku? który twierdził: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Podczas beatyfikacji masowego mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego
                      Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze czyż nie Mistrzu?;))))
                      • kolter_one Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 28.04.09, 16:12
                        s.os55 napisał:
                        > Czytałes o n beatyfikacji jezuity José de Anchieta w 1980 roku? który twierdził
                        > : "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Podczas beatyfikacji masowego
                        > mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla
                        > całej generacji misjonarzy i siebie samego
                        > Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze czyż nie Mistrzu?;
                        > ))))

                        Katoliccy święci to albo chore psychicznie anorektyczki ,albo mordercy , lub
                        przynajmniej ci ci takowych pochwalali , normalnych ludzi tam raczej nie
                        uświadczysz!!
                        • pocoo Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 28.04.09, 22:01
                          kolter_one napisał:
                          >
                          > Katoliccy święci to albo chore psychicznie anorektyczki ,albo mordercy , lub
                          > przynajmniej ci ci takowych pochwalali , normalnych ludzi tam raczej nie
                          > uświadczysz!!

                          Za 200 lat (jak to jest ich zwyczajem)na ołtarze wyniosą Hitlera (obecnie tłucze
                          się po piekle)jako tego ,który wymierzył karę "mordercom Jezusa".Nikt się nie
                          będzie zastanawiał nad tym jaka była wola Boga Ojca.
                          • kolter_one Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 29.04.09, 16:17
                            pocoo napisała:

                            > Za 200 lat (jak to jest ich zwyczajem)na ołtarze wyniosą Hitlera (obecnie tłucz
                            > e
                            > się po piekle)jako tego ,który wymierzył karę "mordercom Jezusa".Nikt się nie
                            > będzie zastanawiał nad tym jaka była wola Boga Ojca.

                            To wcale nie jest nierealne ::(((
                        • s.os55 Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 29.05.09, 17:00
                          Oficjalna działalność kościoła to przykrywka, pozwalająca na bezkarną działalność agenturalną. Z resztą niektóre czynności służbowe (spowiedź) są wykorzystywane do zbierania informacji - watykan ma jeden z najlepszych wywiadów. A msze służą do manipulowania najsłabszymi jednostkami w społeczeństwie, co pozwala w demokratycznym państwie uzyskać wpływy na politykę i państwo, a w dalszej perspektywie na przeniknięcie do jego struktur (na podobieństwo mafii)i zapewnienie sobie bezpieczeństwa - państwo staje się totalitaryzmem katolickim
                          • enrque [...] 30.05.09, 08:49
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • jerz-ykk Re: Biblia. Czy to prawda czy Fikcja ,,, ! 30.05.09, 17:27
                            Wiadomo, że religia, to przede wszystkim wybór ludzi prostych, bez wiedzy i
                            wykształcenia, za których myśli wikary, albo proboszcz i sowicie siebie za to
                            wynagradza.
    • kwestion Re:Serce kontra Biblia 13.04.09, 02:27

      "Ostatnio przeprowadzałem wywiad z 26 letnią szwedzką studentką na
      temat jej poglądów na życie. Zapytałem ją, czy wierzy w Boga, czy
      wyznaje jakąś religię.
      "Nie, przecież to śmieszne" - odpowiedziała.
      "Więc skąd wiesz, co jest dobre, a co złe?" zapytałem.
      "Moje serce mi mówi" - brzmiała odpowiedź.

      Taka riposta wskazuje właśnie na główną przyczynę podziału Ameryki i
      na powody, że istnieje podział między Ameryką i dużą częścią Europy.
      Większość ludzi odwołuje się do serca - wrażliwego na to, co widzą
      oczy - aby zadecydować, co dobre, a co złe. Mniejszość używa do tego
      rozumu i Biblii.

      Wystarczy sięgnąć po jakikolwiek sporny temat i przeciwstawne metody
      ustalania dobra i zła staną się oczywiste.

      Oto trzy przykłady.

      Małżeństwa ludzi tej samej płci: serce przemawia za nimi. Musimy
      mieć serce z kamienia, aby nie być poruszonymi, gdy widzimy wiele
      kochających się par tej samej płci, które chcą przyjąć na siebie
      zobowiązanie wspólnego życia w małżeństwie. Oczy widzą te pary;
      serce skłania się do zmiany definicji małżeństwa.

      Prawa zwierząt: serce opowiada się po ich stronie. Rzadko można
      znaleźć osobę, której serce nie reaguje na widok zwierzęcia
      poddawanego medycznym eksperymentom. Oczy widzą urocze zwierzątko;
      serce zrównuje życie zwierzęcia i człowieka.

      Aborcja: jak możesz patrzeć na przygnębioną osiemnastolatkę, która
      miała seks bez zastosowania środków antykoncepcyjnych i nie wzruszuć
      się!? Tylko ktoś bez serca będzie w stanie powiedzieć jej, że nie
      powinna mieć aborcji i powinna urodzić dziecko.

      Oczy i serce stanowią - w połączeniu - niezwykle potężną siłę. Może
      ona ustąpić - gdy ustalamy zasady postępowania - jedynie przed
      rozumem i systemem wartości, które są silniejsze niż duet serca i
      oka.

      Z upadkiem wartości judeochrześcijańskich, serce kształtowane przez
      to, co widzi oko, stało się źródłem moralnych decyzji ludzkich. To
      właśnie staje się potencjalnie śmiertelnym zagrożeniem dla naszej
      cywilizacji. Bowiem kierowanie się sercem może być piękne, ale nigdy
      nie może być ani intelektualnie ani moralnie wnikliwe. Jest więc
      przerażające, gdy setki milionów ludzi nie widzą żadnego problemu w
      tym, że ich serce jest źródłem wyznawanych przez nich wartości. Ich
      serca wiedzą lepiej niż tysiące lat nagromadzonej wiedzy, lepiej niż
      religie ukształtowane przez najznakomitszych myślicieli naszej
      cywilizacji (i - dla wierzących - przez Boga); lepiej niż Księga,
      która kierowała naszym społeczeństwem. To nadawanie najwyższej rangi
      czyjemuś sercu wykracza daleko poza zwykłe zarozumialstwo; staje się
      samoubóstwieniem.

      Jedna z pierwszych rzeczy, których uczymy się w judaizmie i
      chrześcijaństwie jest przekonanie, że właśnie oczy i serce są
      zazwyczaj fatalnymi przewodnikami w drodze do dobra i
      świętości. "(...) żebyście nie podążali za waszymi sercami i waszymi
      oczami, które was zwodzą" (Bemidbar/ Księga Liczb
      15:39); "Najzdradliwsze jest serce nade wszystko i
      najprzewrotniejsze" (Księga Jeremiasza 17:9)

      Ludzie popierający małżeństwa tej samej płci widzą kochającą się
      parę gejów i nie interesuje ich wpływ zmiany definicji małżeństwa i
      rodziny na dzieci, których akurat nie widzą. A ponieważ wierzą
      swojemu sercu, bibilijne ideały miłości kobiety i mężczyzny,
      małżeństwa i rodziny - nie mają dla nich znaczenia.

      Serca ludzi popierających prawa zwierząt są głęboko poruszone
      widokiem zwierząt, na których przeprowadza się doświadczenia, a nie
      milionami ludzi, których nie widzą, a którzy będa musieli cierpieć i
      umrzeć, jeżeli zaprzestanie się tych eksperymentów.

      Podobnie, serca ludzi, którzy popieraja PETA (Etyczne Traktowanie
      Zwierząt), są tak poruszone nieszczęściem zabijanych kurcząt, że
      organizacja ta prowadzi kampanię zatytułowaną "Holokaust na twoim
      talerzu", która zrównuje nasze zabijanie kurcząt z nazistowskim
      mordowaniem Żydów.

      Od 25 lat zadaję amerykańskim maturzystom pytanie, czy ratowaliby
      swojego psa, czy nieznanego im człowieka, gdyby obydwaj tonęli.

      Prawie zawsze większość głosuje przeciwko ratowaniu człowieka.
      Dlaczego?
      Ponieważ, mówią bez wahań: kochają swojego psa, a nie nieznajomą
      osobę.
      Całe pokolenie zostało wychowane bez odwołań do jakiegokolwiek
      systemu moralnego przewyższającego odczuwanie ich serc. Nie wiedzą i
      nie obchodziłoby ich, gdyby wiedzieli, że Biblia naucza, iż istoty
      ludzkie, a nie zwierzęta, są stworzone na obraz Boga.

      Także ci, którzy nie mogą w żadnej sytuacji uznać aborcji za
      niemoralną, są poruszeni tym, co widzą, czyli opuszczoną kobietą,
      która chce aborcji, a nie płodem, którego zobaczyć nie mogą. Dlatego
      właśnie grupy zwolenników aborcji tak silnie przeciwstawiają się
      pokazywaniu zdjęć płodów poddanych aborcji; obrazy te mogą tak
      bardzo poruszyć oko i serce widzów, że ich osąd moralności wielu
      aborcji mógłby być inny.

      Nie można zaprzeczyć, że wielu ludzi korzystało z rozumu i z Biblii
      w drodze, która wiodła do zła. I niektórzy z tych ludzi naprawdę
      pozbawieni byli serca. Jednak żadne z wielkich okrucieństw XX wieku -
      gułag, Auschwitz, Kambodża, Północna Korea, maoistowska "rewolucja
      kulturalna" - nie dokonane było przez ludzi, którzy zaczerpnęli
      swoje wartości z Biblii. I największe zło XXI wieku - mimo, że
      oparte na religii - także nie ma swoich źródeł w Biblii.

      W tym samym czasie kombinacja rozumu, wartości judeochrześcijańskich
      i serca, wykreowała poprzez stulecia wyjątkowy sukces, znany jako
      Ameryka. Wystarczy pokolenie, aby odwoływanie się do serca
      zniszczyło to - z takim trudem wypracowane - osiągnięcie".



      • kolter_one Re:Serce kontra Biblia 13.04.09, 18:12
        kwestion napisała:

        Ty myślisz ze ktoś tu ma tyle zdrowia żeby tak długi post czytać ?
        • tok33 Re:Serce kontra Biblia 17.04.09, 15:19
          I czasu-:)
    • kasia-26 Re: Biblia 17.04.09, 14:40
      Jest pewne, ze Pan Jezus Chrystus nigdy nie zadalby pytania
      zwiazanego z sabatem w sensie wznowienia jego ponownego
      obchodzenia.Pan Jezus sam jest Panem sabatu i koncem prawa zgodnie
      z listem do RZYM 10:4'Gdyz Chrystus jest koncem Prawa, aby ,kazdy,kto
      wierzy, osiagnal prawosc 'Wszyscy chrescijanie bardzo dobrze wiedza
      tj katolicy i inni , ze wszelkie krwawe ofiary za grzechy nie
      obowiazuja chrzescian ,gdyz skonczyla sie ich moc z chwila
      smierci Pana Jezusa.Malo ,wiecej powiem ,skladanie takich ofiar
      byloby pogwalceniem nowego przymierza , gdyz to Pan Jezus jest
      Ofiara zlozona za grzechy calego swiata.Kazdy kto slkadalby dalej
      ofiary zwierzece, nie mialby szacunku do ofiry Chrystusa.Tak samo
      jest z sabatem, gdyz Pan Jezus zamyka cale prawo swoja
      smiercia.Ponadto Galatow 2:16 mowi wyraznie ,"i ktorzy wiemy ,ze
      czlowiek zostaje uznany za prawego nie dzieki uczynkom prawa,lecz
      tylko na podstawie wiary w Chrystusa Jezua, wlasnie my uwierzylismy
      w Chrystusa aby zostac uznanymi za prawych dzieki wierze w Chrystusa
      ,a nie dzieki uczynkom prawa,poniewaz zadne cialo nie zostanie
      uznane za prawe dzieki uczynkom prawa."
      -
      kaska
      • tok33 Re: Biblia 17.04.09, 15:42
        Co za pewność-:)
        To ja ci napisze ,ze jest tez pewne ,ze Chrystus nie stworzył kościoła
        Chrystus był prawowiernym, obrzezanym Żydem, wioskowym kaznodzieją wędrownym,
        którego nie chciała słuchać nawet własna rodzina obawiająca się, że rozum mu się
        pomieszał.
        Próbował zreformować religię swych przodków.
        Stworzył niewielką sektę żydowskich heretyków, składającą się z ludzi gnuśnych,
        nietęgiego umysłu i małej wiary (patrz scena w Wieczerniku).
        Za swą wywrotową działalność zagrażającą spokojowi publicznemu w rzymskiej
        zapadłej prowincji został oskarżony i skazany na śmierć.
        Wyrok został wykonany i na tym kończy się rola Chrystusa i historia jego klęski.
        Dzieje malutkiej sekty odszczepieńców religijnych, jakich w owych czasach nie
        brakowało, pokryłaby mgła zapomnienia i nigdy by nie powstał kościół katolicki,
        gdyby nie Paweł.
        Ten wybitny przywódca religijny mimo iż nie znał Chrystusa zdołał zdominować
        jego uczniów opowiadając im o rzekomym ukazaniu się mu Chrystusa, mimo iż
        naoczni świadkowie niczego takiego nie potwierdzili.
        W ciągłych sporach z uczniami Chrystusa, a w szczególności z ulubionym jego
        uczniem - Piotrem - zbudował swój autorytet, podporządkował sobie wszystkich
        członków sekty i zainicjował działalność misyjną, która została uwieńczona
        założeniem kościoła katolickiego.
        Mimo iż na miejscu - w Izraelu - nowy kościół nigdy nie zyskał żadnego poparcia,
        został na ostrzach mieczów poniesiony w świat i drogą podbojów, a czasem poprzez
        eksterminację całych plemion, "nawracał" coraz to nowe ludy.
    • s.os55 Imię Jahwe ,Jehowa czy żadne? 11.05.09, 14:40
      Jak to jest z tym imieniem bo chyba uchowy Izrael jasno wyłożył,że Stwórca
      Wszechświata"Ten ,przez którego wszystko się staje"-Jahwe-Jehowa,nie zmienia
      swego Imienia
      Co do röznych form Imienia Bozego to forma Jahwe jest wprawdzie bardziej w
      naszej kulturze rozpowszechniona, to Jehowa(h) znowu w krajach anglosaskich.
      Jest znane ze szczegölnie wlasnie nic tak innego jak imiona, te same imiona ze
      wzgledu na jezyk, geografie czy kulture rözniä sie nawzajem od siebie


      Więc Jahwe czy Jehowa.?

      Wielu uczonych opowiada się za formą Jahwe ,ale nie są oni pewni poprawności
      wymowy ani w tej sprawie zgodni...
      Z drugiej strony Jehowa jest formą najszerzej znaną i od dawien dawna używana w
      języku polskim.
      Na ogół jednak uważa się oba te imiona za poprawne.

      [Nikt nie może z całą pewnością powiedzieć jak je pierwotnie wymawiano w języku
      hebrajskim...
      Ale wiemy i znamy znaczenie jak się je powinno wymawiać dziś].
      • m.mm54 Re: Imię Jahwe ,Jehowa czy żadne? 12.05.09, 12:12
        Chrześcijanie nie używają na odzień imienia Jahwe, ponieważ czczą Boga jako Ojca
        i Syna, i Ducha Świętego (Mt 28, 19), czyli Trójcę Świętą, tak jak objawił nam
        to Nowe Imię nasz Pan Jezus Chrystus. Określenie "Jehowa" jest błędną wersją
        imienia Jahwe. Tej nie poprawnej formy używają nie tylko świadkowie Jehowy, ale
        również bardzo często cały szereg wyznań których korzenie prowadzą do z ich
        poprzedników czyli Badaczy Pisma Świętego.

        Katechizm katolicki naucza m/n w art 206 "Objawiając swoje tajemnicze imię JAHWE
        (JHWH), "Ja Jestem Tym, Który Jest", "Ja Jestem Tym, Który Jestem" lub "Ja
        Jestem, Który Jestem", Bóg mówi, kim jest i jakim imieniem należy Go wzywać. To
        imię Boże jest tajemnicze, tak jak Bóg jest tajemnicą. Jest ono imieniem
        objawionym, a zarazem w pewnej mierze uchyleniem się od ujawnienia imienia, i
        właśnie przez to wyraża ono najlepiej swe sakrum. Kim jest Bóg, który
        nieskończenie przekracza to wszystko co możemy zrozumieć lub powiedzieć o Nim,
        jest On "Bogiem ukrytym" (Iz 45, 15). Jego imię jest niewymowne. Sdz 13, 18, a
        zarazem jest On Bogiem, który staje się bliski ludziom."

        Zastanawiam się dlaczego świadkowie zarzucają nam iż modlimy się "do figur",
        czcimy Jezusa, Maryję, świętych. Czy w swej przewrotności oni sami nie oddają
        czci Bogu, lecz skupiają ją na oddawaniu czci Organizacji, oraz ich
        nauczycielach zza Atlantyku. Wszak podobno wszystko czego naucza CK pochodzi
        prosto od Jehowy. Czy zatem są nieomylni? Sadzać po ich owocach chyba nie.
        Dowodzi to zarazem że nauki Strażnicy to totalne artefakty. Bo jeśli by tak nie
        było, należało by powiedzieć że to nie świadkowie się mylili tylko mylił się sam
        Bóg - Jehowa.
        • kolter_one Re: Imię Jahwe ,Jehowa czy żadne? 12.05.09, 12:36
          m.mm54 napisała:

          > Chrześcijanie nie używają na odzień imienia Jahwe, ponieważ czczą Boga jako Ojc
          > a
          > i Syna, i Ducha Świętego (Mt 28, 19), czyli Trójcę Świętą, tak jak objawił nam
          > to Nowe Imię nasz Pan Jezus Chrystus.

          Gdzie objawił Jezus wam to imię ::)))))

          Określenie "Jehowa" jest błędną wersją
          > imienia Jahwe.

          Ta a to ciekawe bo nawet twój były papież wojtyła w swoim poemacie użył tego
          imienia ,,Jehowy ".To karol tez błądził ?

          Tej nie poprawnej formy używają nie tylko świadkowie Jehowy, ale
          > również bardzo często cały szereg wyznań których korzenie prowadzą do z ich
          > poprzedników czyli Badaczy Pisma Święteg

          Oraz przez wieki używali jej katoliccy !!

          Ks. dr Józef Kruszyński, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego,
          podaje w przypisie do swego przekładu Księgi Wyjścia 3:14 na temat imienia
          Bożego: ,,Temu wyrazowi dano te same samogłoski, które posiada imię Boże
          Adonaj,stąd dokładna wymowa posiada brzmienie ,,Jehowa". Na początku 19 w. uczeni
          wprowadzili wymowę Jahwe, której się stale trzymamy” (Pięcioksiąg Mojżeszowy,
          Lublin 1937).

          > Katechizm katolicki naucza m/n w art 206 "Objawiając swoje tajemnicze imię JAHW
          > E
          > (JHWH), "Ja Jestem Tym, Który Jest", "Ja Jestem Tym, Który Jestem" lub "Ja
          > Jestem, Który Jestem", Bóg mówi, kim jest i jakim imieniem należy Go wzywać. To
          > imię Boże jest tajemnicze, tak jak Bóg jest tajemnicą. Jest ono imieniem
          > objawionym, a zarazem w pewnej mierze uchyleniem się od ujawnienia imienia, i
          > właśnie przez to wyraża ono najlepiej swe sakrum. Kim jest Bóg, który
          > nieskończenie przekracza to wszystko co możemy zrozumieć lub powiedzieć o Nim,
          > jest On "Bogiem ukrytym" (Iz 45, 15). Jego imię jest niewymowne. Sdz 13, 18, a
          > zarazem jest On Bogiem, który staje się bliski ludziom."

          Ten katechizm zapewne nie podaje że przez wieki w ogóle katoliccy w swoich
          oficjalnych pismach nie używali imienia Bożego ??

          > Zastanawiam się dlaczego świadkowie zarzucają nam iż modlimy się "do figur",
          > czcimy Jezusa, Maryję, świętych.

          No to się już nie dziw ::))))))

          rumburak.friko.pl/BIBLIA/dogmaty/drugie_przykazanie.php

          Czy w swej przewrotności oni sami nie oddają
          > czci Bogu, lecz skupiają ją na oddawaniu czci Organizacji, oraz ich
          > nauczycielach zza Atlantyku.

          Znasz ich modlitwy z tekstem z którego wynika ze modlą się do Broklynu ::))))

          >Wszak podobno wszystko czego naucza CK pochodzi
          > prosto od Jehowy.
          Czy zatem są nieomylni?

          Nie ino wasi papieże są nieomylni ::)))

          Sadzać po ich owocach chyba nie.
          > Dowodzi to zarazem że nauki Strażnicy to totalne artefakty. Bo jeśli by tak nie
          > było, należało by powiedzieć że to nie świadkowie się mylili tylko mylił się sa
          > m
          > Bóg - Jehowa.

          Ta a to ciekawe no padaj mi z Biblii cytat który pochwala modły do lub przed
          bohomazem !!!!!
          • m.mm54 Re: Imię Jahwe ,Jehowa czy żadne? 15.05.09, 14:41
            Najpierw miej odwage i spröbuj podjäc pröbe wyjasnienia tego co potrzebne aby
            dalej pasowalo w twojä ukladanke
            Bo Jehowa to rodzaj żeński, o czym swiadczy końcówka a, która wskazuje na ten
            rodzaj w języku polskim. Tak więc Jehowa musiałaby być kobietą, a słowo BÓG
            jest rodzaju męskiego w języku polskim, więc te dwa znaczenia się wzajemnie
            wykluczają.

            Ponieważ dla ŚJ najważniejszą jest nauka o imieniu Jehowy nie zapomniano i do
            niej dostosować swej Biblii. W tym celu ŚJ odważyli się wstawić w NT w 237
            miejscach imię Jehowa za występujące tam określenie `Pan' lub `Bóg'. Często są
            to miejsca, które nasz Kościół odnosi do Chrystusa (np. Rz 10:13).

            Wasze modły do obrazków Wam śj nie przeszkadzają? z ciebie to jest stary
            nudziarz. NUDZISZ,jak STARA PANNA.Praszczaj, arrivederci, goodbye
            • m.mm54 Re: Imię Jahwe ,Jehowa czy żadne? 15.05.09, 14:42
              ŚJ `poprawili' też ST. Nie wiadomo przez kogo upoważnieni dodali do ogólnie znanych 6828 miejsc występowania imienia Jahwe, dodatkowo 141 ale w formie Jehowa (`Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata' s.1642). Zmieniono też w całości Biblii imię Jahwe na Jehowa. W ten sposób wyrugowano formę `Pan Bóg' twierdząc, że to określenie obce jest Biblii. ŚJ podali, że liczba 141 to miejsca (np. Ps 44, Dn 9:3, 7, 9, 15), gdzie rzekomo żydowscy soferim usunęli imię Boga, a oni je `przywracają' (j/w. s.1642-3). Ciekawe, że ŚJ nie podają skąd wiedzą, że Żydzi usunęli w tych miejscach imię Jahwe. Pomysły ŚJ nie znajdują potwierdzenia w ani jednym skrawku papirusa (dot. miejsc zmienionych),
              • kolter_one Re: Imię Jahwe ,Jehowa czy żadne? 16.05.09, 20:38
                m.mm54 napisała:

                > ŚJ `poprawili' też ST. Nie wiadomo przez kogo upoważnieni dodali do ogólnie zna
                > nych 6828 miejsc występowania imienia Jahwe, dodatkowo 141 ale w formie Jehowa
                > (`Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata' s.1642). Zmieniono też w całości Bi
                > blii imię Jahwe na Jehowa. W ten sposób wyrugowano formę `Pan Bóg' twierdząc, ż
                > e to określenie obce jest Biblii. ŚJ podali, że liczba 141 to miejsca (np. Ps 4
                > 4, Dn 9:3, 7, 9, 15), gdzie rzekomo żydowscy soferim usunęli imię Boga, a oni j
                > e `przywracają' (j/w. s.1642-3). Ciekawe, że ŚJ nie podają skąd wiedzą, że Żydz
                > i usunęli w tych miejscach imię Jahwe. Pomysły ŚJ nie znajdują potwierdzenia w
                > ani jednym skrawku papirusa (dot. miejsc zmienionych),

                O co ty walczysz ? nie rozumiesz ze Śj po prostu po wiekach przywrócili imię
                Boże do obiegu ,wbrew Żydowskim faryzeuszom , kościelnej katolickiej cenzurze ,
                po prostu zastosowali sie do słów Jezusa ;(..)niech się święci imię Twoje!(Mat
                6,9)wy jednak szukacie klasycznie kija do dupy ,a nie tego co zapisano w waszej
                ponoć świętej księdze !!
            • kolter_one Re: Imię Jahwe ,Jehowa czy żadne? 16.05.09, 20:33
              m.mm54 napisała:

              > Najpierw miej odwage i spröbuj podjäc pröbe wyjasnienia tego co potrzebne aby
              > dalej pasowalo w twojä ukladanke
              > Bo Jehowa to rodzaj żeński, o czym swiadczy końcówka a, która wskazuje na ten
              > rodzaj w języku polskim.

              Ta a to ciekawe ,to widać Jehowa to baba ::)))).

              Tak więc Jehowa musiałaby być kobietą, a słowo BÓG
              > jest rodzaju męskiego w języku polskim, więc te dwa znaczenia się wzajemnie
              > wykluczają.

              No tak dlatego wasz karol z domu wojtyła pisał o babie o imieniu Jehowa ::))

              www.jehowa.info/wojtyla/index2.htm
              > Ponieważ dla ŚJ najważniejszą jest nauka o imieniu Jehowy nie zapomniano i do
              > niej dostosować swej Biblii. W tym celu ŚJ odważyli się wstawić w NT w 237
              > miejscach imię Jehowa za występujące tam określenie `Pan' lub `Bóg'.

              No ale ty zapewne wiesz ze w oryginałach pisanych przez Żydowskich uczniów
              Jezusa występuje tam tylko Pan czy też Bóg, nawet wtedy kiedy cytowali za
              prorokami ST !!Zresztą w przeciwieństwie do katolików chamy mieli,, czelność
              "przypomnieć ze Bóg ma w ogóle imię o czym statystyczny katolik nie wie .

              Często są
              > to miejsca, które nasz Kościół odnosi do Chrystusa (np. Rz 10:13).

              Dobrze ze piszesz ze wasz kościół bo to wiele wyjaśnia !!
              Bo gdybyś znała Biblie to wiedziałabyś ze to są słowa z księgi Joela 3,5 ;
              Każdy jednak, który wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony, bo na górze Syjon
              [i w Jeruzalem] będzie wybawienie, jak przepowiedział Pan, i wśród ocalałych
              będą ci, których wezwał Pan.

              > Wasze modły do obrazków Wam śj nie przeszkadzają?
              Wasz czyli czyje ?Widziałaś kiedyś jak Śj modli się do obrazka ::))))))))))))

              z ciebie to jest stary
              > nudziarz. NUDZISZ,jak STARA PANNA.Praszczaj, arrivederci, goodbye

              Masz rację hostia msza to okropna nuda.
    • kolter_one Heh ::)))) 12.05.09, 14:07
      Przeskoczyliśmy 900 , gdyby nie każąca ręka cenzora byłoby z 1000 ::(((
      • karbat Re: Biblia 12.05.09, 14:39

        Ksiega obrzezanych ,starozytnych Zydow ,spisana przed tysiacami
        lat , wzbudza u wspolczesnych chrzescijan potezne emocje .
        Zydzi moga byc dumni ze swego dziela :)!.

        • kolter_one Re: Biblia 12.05.09, 15:25
          karbat napisał:

          >
          > Ksiega obrzezanych ,starozytnych Zydow ,spisana przed tysiacami
          > lat , wzbudza u wspolczesnych chrzescijan potezne emocje .
          > Zydzi moga byc dumni ze swego dziela :)!.
          >

          Współcześni Żydzi tak samo maja głęboko w dupie jak nauki , jak i za czasów
          Jezusa ,albo jak katoliccy co najmniej !!
          • pocoo Re: Biblia 12.05.09, 15:34
            kolter_one napisał:

            >
            > Współcześni Żydzi tak samo maja głęboko w dupie jak nauki , jak i za czasów
            > Jezusa ,albo jak katoliccy co najmniej !!

            To logiczne,skoro ważna jest tylko Tora ,a na mesjasza czekają.
            Życzę im aby się doczekali.Będzie wesoło.
          • karbat Re: Biblia 12.05.09, 16:08
            Ksiega obrzezanych ,starozytnych Zydow , spisana przed tysiacami
            lat , wzbudza u wspolczesnych chrzescijan potezne emocje .
            Mam na mysli oczywiscie Stary jak i Nowy Testament .

            wspoczesni Zydzi moga byc dumni z swego dziela swych praprzodkow .







            • m.mm54 Re: Biblie czytajc a nie Strażnicę 15.05.09, 15:03
              gdyby Świadkowie J. zamiast studiować Strażnice, Przebudźcie się i inne publikacje Towarzystwa "Strażnica", studiowali PISMO ŚWIĘTE, to nie ośmieszaliby się wyznaczaniem kolejnych dat końca świata. Przecież Jezus Chrystus wyraźnie powiedział:

              > > > "Ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec".
              Ew. Marka 13,32.

              Ale żeby to wiedzieć trzeba czytać PISMO ŚWIĘTE.
              • m.mm54 Re: Biblie czytajc a nie Strażnicę 16.05.09, 11:08
                Zastanawiające jest to, że proroctwa, przepowiednie proroków Bozych wypełniaja
                się w stu procentach.
                Czy ktoś zna jedno proroctwo czy przepowiednię w wykonaniu proroków demonicznego
                Brooklyna, które się wypełniło?
                • kolter_one Re: Biblie czytajc a nie Strażnicę 16.05.09, 20:57
                  m.mm54 napisała:

                  > Zastanawiające jest to, że proroctwa, przepowiednie proroków Bozych wypełniaja
                  > się w stu procentach.
                  > Czy ktoś zna jedno proroctwo czy przepowiednię w wykonaniu proroków demoniczneg
                  > o
                  > Brooklyna, które się wypełniło?

                  Ta ,średnio co 100 lat Krk wieścił koniec świata i co ?
              • kolter_one Re: Biblie czytajc a nie Strażnicę 16.05.09, 20:56
                m.mm54 napisała:

                > gdyby Świadkowie J. zamiast studiować Strażnice, Przebudźcie się i inne publika
                > cje Towarzystwa "Strażnica", studiowali PISMO ŚWIĘTE, to nie ośmieszaliby się w
                > yznaczaniem kolejnych dat końca świata. Przecież Jezus Chrystus wyraźnie powied
                > ział:

                Gdybyś ty zrozumiał choć z 10 % Biblie , a naprawdę wierzyłabyś w tego swojego
                boga to nie byłabyś katoliczką.

                > Ale żeby to wiedzieć trzeba czytać PISMO ŚWIĘTE.

                To zacznij je czytać !!
      • obserw2 Re: Heh ::)))) 14.05.09, 12:45
        kolter_one napisał:

        > Przeskoczyliśmy 900 , gdyby nie każąca ręka cenzora byłoby z 1000 ::(((

        Ciął cenzor nawet pod tym watkiem?Przeciez tu same kulturane towarzystwo pisze!
        • kolter_one Re: Heh ::)))) 14.05.09, 17:11
          obserw2 napisał:

          > kolter_one napisał:
          >
          > > Przeskoczyliśmy 900 , gdyby nie każąca ręka cenzora byłoby z 1000 ::(((
          >
          > Ciął cenzor nawet pod tym watkiem?Przeciez tu same kulturane towarzystwo pisze!

          Widać ze na kulturze się nie znają ::((
          • karbat Re: Heh ::)))) 15.05.09, 15:19
            .mm54 napisała:

            > Przecież Jezus Chrystus wyraźnie powiedział:
            >
            > > > > "Ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie: ani aniołowie w nieb
            > ie, ani Syn, tylko Ojciec".
            > Ew. Marka 13,32.

            > Ale żeby to wiedzieć trzeba czytać PISMO ŚWIĘTE.

            katoliczko , to cudowne , doskonale ,
            Trojca swieta - Bog w trzech postaciach ,
            BOG mial tajemnice przed samym soba .

            • karbat Re: Heh ::)))) 15.05.09, 15:38
              m.mm54 napisała:

              > (JHWH), "Ja Jestem Tym, Który Jest", "Ja Jestem Tym, Który Jestem"
              >lub "Ja Jestem, Który Jestem", Bóg mówi, kim jest i jakim imieniem
              >należy Go wzywać. To imię Boże jest tajemnicze, tak jak Bóg jest
              >tajemnicą.

              >Kim jest Bóg, który nieskończenie przekracza to wszystko co możemy
              >zrozumieć lub powiedzieć o Nim, jest On "Bogiem ukrytym" (Iz 45,
              >15). Jego imię jest niewymowne. Sdz 13, 18, a zarazem jest On
              >Bogiem, który staje się bliski ludziom."

              piszesz ... bog jest tajemnica ... ,
              ..przekracza wszystko co mozemy zrozumiec ... .

              Slowem , Bog Wszechmocny jest NIE do ogarniecia ludzkim ROZUMEM .
              Skoro tak jest , czy nie byloby UCZCIWIEJ , aby kazdy ksiadz , ty ,
              kazdy uczciwy czlowiek , zamknal swoj dziob na temat swego Boga ,
              a nie wymyslal pie....

              Przyznaj sama , po katolicku , uczciwie ,
              ty i ksiadz , za przeproszeniem , mowicie ,opowidacie cos o Bogu ,
              czyli o czyms czego nie ograniacie swym ludzkim rozumem .
              Czyli po prostu spekulujecie , fantazjujecie i nic wiecej :o.







              • m.mm54 Re: Heh ::)))) 16.05.09, 11:17
                Wy swiadkowie przepowiadaliście koniec świata na rok 1975!Pudło z kolejną datą
                tylko swiadczy o braku daru proroctwa w waszej sekcie. A bo niby skąd ma byc,
                jeżeli z Ducha sw.który jest osobą dajacą dary do kościoła zywego a nie martwego
                jak wasza sekta uczynili jakiś prąd elektrycny.
                Wasza sekta jest przeciwna prawdzie Bozej i dlatego Bóg nigdy się do Was nie
                przyzna.
                • kolter_one Re: Heh ::)))) 16.05.09, 21:00
                  m.mm54 napisała:

                  > Wy swiadkowie przepowiadaliście koniec świata na rok 1975!Pudło z kolejną datą
                  > tylko swiadczy o braku daru proroctwa w waszej sekcie. A bo niby skąd ma byc,
                  > jeżeli z Ducha sw.który jest osobą dajacą dary do kościoła zywego a nie martweg
                  > o
                  > jak wasza sekta uczynili jakiś prąd elektrycny.
                  > Wasza sekta jest przeciwna prawdzie Bozej i dlatego Bóg nigdy się do Was nie
                  > przyzna.

                  Ta , zapewne te tabuny pedofilii którzy dzięki jankowi z wadowic uszli wymiarowi
                  sprawiedliwości będą w niebie jankowi śpiewać psalmy !!
                  • nehsa Re: Heh ::)))) 17.05.09, 18:13
                    kolter_one napisał: m.mm54 napisała:
                    " Wy swiadkowie przepowiadaliście koniec świata na rok 1975!Pudło z
                    kolejną datą tylko swiadczy o braku daru proroctwa w waszej sekcie.
                    A bo niby skąd ma byc, jeżeli z Ducha sw.który jest osobą dajacą
                    dary do kościoła zywego a nie martwego jak wasza sekta uczynili
                    jakiś prąd elektrycny.
                    Wasza sekta jest przeciwna prawdzie Bozej i dlatego Bóg nigdy się do
                    Was nie przyzna."
                    nehsa jeszcze dodatkowo "zapytowuje":
                    Prosiłem w poprzednim poście, o poinformowanie, co należy rozumieć
                    przez, "drzewo"?
                    A teraz jeszce proszę o informację, czym jest prawda Boża?
                    Na marginesie wspominam, że jestem człowiekiem areligijnym.
                    Z góry uprzejmie dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam!
                    • kolter_one [...] 19.05.09, 13:49
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • nehsa mistrzu kolterze-bez nerwów. 02.06.09, 16:54
                        mistrzu! (admin skasował twoj wpis. spoko)
                        Przeczytałem twoją odpowiedź , odnośnie mojego zapytania - co należy
                        rozumieć przez, "drzewo"? Odpowiedziałeś: "Jezus". Dziękuję za
                        odpowiedź.
                        Ale jest to odpowiedź błędna.
                        Dwóch ludzi o takim samym imieniu, Jezus, z których wymieniony w
                        Ew.św.Mateusza, jak wynika to z jego rodowodu, miał być
                        Izraelczykiem i 41-ym potomkiem Abrahama, a drugi z nich, miał być
                        Izraelczykiem, który, jak wynika to z jego rodowodu w Ew.św.Łukasza
                        miał być żydem(bo został obrzezany), i miał być 56-ym potomkiem
                        Abrahama - nigdy na naszej planecie nie było.
                        Tak mówią nawet słowa Biblii, gdyby pominąć, że istnienie
                        Jezusa wykluczają słowa nieskończenie racjonalnej Nauki OJCA
                        WSZYSTKICH LUDZI.
                        Jak sobie przypominasz, zdążyłem zauważyć, że zakres twojej wiedzy,
                        zasługuje na szacunek. I dałem temu wyraz, ale wiele rzeczy uszło
                        twojej uwadze. Pozdrawiam
                        • enrque [...] 02.06.09, 17:02
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • enrque [...] 03.06.09, 08:56
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • jerz-ykk Re: Heh ::)))) 21.05.09, 16:12
                      Elementarne nauki chrześcijaństwa nie są oparte na Biblii, lecz na starożytnych
                      mitach głównie greckich, egipskich i babilońskich. Ani doktryna o Trójcy
                      (trzech osobach w jednym Bogu), ani o wrodzonej nieśmiertelności duszy ludzkiej
                      i wiecznych mękach w piekle lub czyśćcu oraz wiele innych dogmatów nie mają nic
                      wspólnego z Pismem Świętym.Pozdr!!!!!
                      • enrque [...] 21.05.09, 16:26
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • obserw2 Re: Heh ::)))) 18.05.09, 11:25
              Obłuda katolicyzmu i jego wiernych jest zastraszajaca!!-Kościół "pastwi się" nawet na już nie żyjących!!!Stefan VI zwołał w 897 roku na polecenie Lamberta ze Spoleto, synod rzymski, zwany `trupim'.
              Oskarżonym był papież Formozus. Ponieważ oskarżony papież od dziewięciu miesięcy nie żył, odgrzebano jego zwłoki, ubrano w szaty pontyfikalne, posadzono na tronie i sadzono przez trzy dni. Uznano go winnym przekroczenia praw kościelnych. Formozus, bowiem, podobnie jak papież Marynus I, i sam sądzący go Stefan VI, zamienił swoje biskupstwo na Rzym, a ponadto był ekskomunikowany przez Jana VIII.
              Pontyfikat Formozusa uznano za nielegalny, a udzielone przez niego święcenia i przywileje za nieważne. Trupowi Formozusa odrąbano trzy palce prawej ręki, którymi namaścił na cesarza króla Arnulfa, zdarto z niego szaty pontyfikalne i wrzucono do zbiorowej mogiły z biedakami.
              To jednak jeszcze nie wystarczyło Stefanowi VI. Po kilku dniach ponownie odkopano szczątki Formozusa, poćwiartowano je, wleczono ulicami miasta, aż wreszcie wrzucono do Tybru.

              ps
              Dla kościoła nie ma rzeczy niemożliwych!
              Nie dość że jego biedna dusza była palona ogniami piekielnymi to jeszcze kościół zajął się ukaraniem zwłok.
          • obserw2 Re: Heh ::)))) 18.05.09, 11:23
            kolter_one napisał:

            > obserw2 napisał:
            >
            > > kolter_one napisał:
            > >
            > > > Przeskoczyliśmy 900 , gdyby nie każąca ręka cenzora byłoby z 1000 :
            > :(((
            > >
            > > Ciął cenzor nawet pod tym watkiem?Przeciez tu same kulturane towarzystwo
            > pisze!
            >
            > Widać ze na kulturze się nie znają ::((


            Dobrze ,że ten dewo.t enrque plagiator tu sie nie przywlókł.
            • enrque [...] 18.05.09, 17:41
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 12-3.r Re: Biblia 03.06.09, 14:16
      ja nie wiem dlaczego ludzie sa ślepo zapatrzeni w "Biblię"Jacys tam kaplani i
      pustelnicy to spisywali i te ich 'dziela' są ułomne i ograniczone do wiedzy
      ,ktora byla dla nich dostępna w ich czasach
      • pocoo Re: Biblia 03.06.09, 21:44
        12-3.r napisała:

        > ja nie wiem dlaczego ludzie sa ślepo zapatrzeni w "Biblię"Jacys tam kaplani i
        > pustelnicy to spisywali i te ich 'dziela' są ułomne i ograniczone do wiedzy
        > ,ktora byla dla nich dostępna w ich czasach

        Co wiedzieli lub wymyślili ,to pisali.Aby ludzie wierzyli w tę ich pisaninę to
        podpierali się wymyślonym przez siebie Duchem Świętym.
        Aby się nie ośmieszać ,że wierzą w absurdy, to mają swoich "świętych" lub
        "duchów proroctwa",którzy im to na "nasze czasy" odpowiednio tłumaczą.Jak
        chcą,niech wierzą.
        • karbat Re: Biblia 05.06.09, 22:28
          pocoo napisała:

          > 12-3.r napisała:
          > ja nie wiem dlaczego ludzie sa ślepo zapatrzeni w "Biblię"Jacys
          >tam kaplani i pustelnicy to spisywali i te ich 'dziela' są ułomne i
          >ograniczone do wiedzy,ktora byla dla nich dostępna w ich czasach

          > Co wiedzieli lub wymyślili ,to pisali.Aby ludzie wierzyli w tę ich
          >pisaninę to podpierali się wymyślonym przez siebie Duchem Świętym.
          >Aby się nie ośmieszać ,że wierzą w absurdy, to mają
          >swoich "świętych" lub "duchów proroctwa",którzy im to na "nasze
          czasy" odpowiednio tłumaczą.Jak chcą,niech wierzą.


          Zgoda w 100 % tach

          starozytni b.liczni tworcy Pisma Swietego pisali o swoich
          WIERZENIACH swej WIERZE , bazujac na swej starozytnej mysli i
          wiedzy , wyobrazniach , podsluchynych legend innych kultur .
          A ,ze mieli taki a nie inny zadsob swych wyobrazen - WIERZEN ,
          wiedzy nie robil bym im z tego zarzutu .

          Dla starozytnych ziemia byla plaska , pozniej kazano jej krazyc
          wokol slonca itd .
          W to tez wierzono swiecie , nawet ludzi palono ,ktorzy smieli myslec
          inaczej .

          ale dzis wierzyc w idee grzechu pierworodnego ( gadka Ewy z wezem )
          w trzech magow ,w rodzenie wiecznych dziewic , w ozywianie dotykiem
          rozpadajacych sie trupow itd ., zakrawa na umyslowy masochizm .
          • pocoo Re: Biblia 06.06.09, 07:39
            karbat napisał:


            > ale dzis wierzyc w idee grzechu pierworodnego ( gadka Ewy z wezem )
            > w trzech magow ,w rodzenie wiecznych dziewic , w ozywianie dotykiem
            > rozpadajacych sie trupow itd ., zakrawa na umyslowy masochizm .

            Tak,ale większość ludzi chce wierzyć , że życie nie kończy się na ziemi tak
            "trywialnie" i wymyślili jakieś zbawienia i reinkarnacje.
            Do wyboru ,do koloru.
            I dobrze , niech wierzą,jeżeli to jest tylko i wyłącznie ich prywatna
            sprawa.Zmuszanie innych do wiary w mniejsze lub większe bzdury i traktowanie jak
            bezmózgich durniów jest przestępstwem.
            • nehsa Re: Biblia 06.06.09, 12:16
              pocoo m.in. napisała: "Tak,ale większość ludzi chce wierzyć , że
              życie nie kończy się na ziemi tak "trywialnie" i wymyślili jakieś
              zbawienia i reinkarnacje."
              odp. nehsy:
              W moich wątkach podałem racjonalne, niemożliwe do zaprzeczenia
              dowody zależności mowy człowieka, inaczej, zależności zdolności do
              mówienia, od Stwórcy. Zwróciłęm także Waszą uwagę na oczywisty fakt,
              że sens ludzkiej mowy jest dokładnie w stu procentach niematerialny.
              Przecież dźwięk, nie tworzy z materią w żadnym stanie skupienia
              struktur współnych. Jest to dowód, że mówimy dzięki pracy
              niezależnego od "ducha-duszy", który od Stwórcy pochodzi.
              I każdy z nas jest nim-człowiekiem, istotą
              nieśmiertelną. Ciało, to nasze, materialne, w przeciwieństwie do
              naszego nieśmiertelnego ducha-duszy
              , śmiertelne narzędzie.

              • pocoo Re: Biblia 06.06.09, 13:42
                nehsa napisał:

                Ciało, to nasze, materialne, w przeciwieństwie do
                > naszego nieśmiertelnego ducha-duszy
                , śmiertelne narzędzie.
                >
                Ci ulubieńcy Boga,którzy mówili że z nim rozmawiali kłamią.Bóg się zwykle
                wyręczał swoim Duchem Świętym,który zapładniał lub mieszał ludziom w głowach.
                Dlaczego najprostsze ,najbardziej zakręcasz? Czy Ty jesteś guru jakiejś
                sekty.Czy należysz do Kościoła o którym rzadko się słyszy?
                Czy piszesz aby podnieść swoje ego ,dlatego że niewielu chce rozumieć to co
                piszesz (takie zagmatwane)?
                • nehsa Re: Biblia 06.06.09, 17:43
                  poco napisała:"Ci ulubieńcy Boga,którzy mówili że z nim rozmawiali
                  kłamią.Bóg się zwykle
                  wyręczał swoim Duchem Świętym,który zapładniał lub mieszał ludziom w
                  głowach.
                  Dlaczego najprostsze ,najbardziej zakręcasz? Czy Ty jesteś guru
                  jakiejś sekty.Czy należysz do Kościoła o którym rzadko się słyszy?
                  Czy piszesz aby podnieść swoje ego ,dlatego że niewielu chce
                  rozumieć to co piszesz (takie zagmatwane)? "
                  odp. nehsy:
                  W tych moich, przyznaję nie najlepiej skleconych wątkach, staram się
                  jak mogę, przekazać moje myśli najprościej. Juz z dziesięć razy
                  podałem cytat z Nauki Ojca, który brzmi: "Ojciec mój aż dotąd
                  pracuje, i ja pracuję."
                  . Z tej prostej jak cepy informacji
                  wynika, że jest tylko dwie istoty boskie, to znaczy Ojciec
                  Wszystkich Ludzi, i Syn Ojca.
                  Przed ponad dwoma tysiącami lat, wyraz ,"bóg", był wyrazem
                  pospolitym, którym określano wszelkiego rodzaju bałwany, także
                  ludzi, także bydlęta, także rośliny itp. Toteż Syn(Bóg) , nie
                  określał swojego Ojca - Bogiem.

                  Zastrzeżonym wobec Naszego Ojca mianem, jest słowo - Ojciec.
                  I chociaż jest ten zakaz obecny w Ewangelii św. Mateusza 23/9 od
                  wieków, to jest powszechnie pogardzanym zakazem.
                  Skoro istotami boskimi, są tylko Ojciec i Syn Ojca, to nie było,
                  nie ma, i nie będzie żadnego ducha świętego.

                  Nie zna takiego stwora, Nauka Wszechmogącego Ojca. Ale i ten fakt
                  jest w pwszechnej pogardzie.

                  "poco"!
                  Ja, dlatego piszę te moje wątki, aby wam uświadomić, że wykluczona
                  jest jakakolwiek bezkarność pogardy słowami Nauki Ojca. Podaję tego
                  dowody, racjonalne, niezaprzeczalne. Solidarność, jest obowiązujacym
                  każdego człowieka wzorcem postępowania, omówiłem ten wzorzec, nie
                  tylko w moich wątkach. Z przestrzegania tego wzorca postępowania,
                  jesteśmy na bieżąco, jako wszyscy ludzie, rozliczani - i to już tu
                  na tym świecie. Indywidualnie będziemy rozliczeni z naszych dokonań
                  w Dniu Sądnym. Ale to wy sami utrudniacie sobie rozumienie Nauki
                  Ojca, poprzez lekceważenie zawartych w Niej słów.
                  Przecież pisze wyraźnie i wiele razy - Nauka Ojca, jest zawarta w
                  słowach mówionych przez Syna Ojca, a Jej świadectwa pisane, to tylko
                  te, które sporządzili uczniowie Syna Ojca.
                  Lekceważycie i tę informację, dlatego każda dysputa wydłuża się jak
                  tasiemiec uzbrojony w przewodzie pokarmowym chorego człowieka, a jej
                  efekty są "żówniane".
                  "Poco"!
                  Skoro w Nauce Ojca, [b]masz np. napisane - Ew.św.Jana 5/30 , że
                  każdy popełniony przez nas czyn, tak sprawiedliwy, jak i
                  niesprawiedliwy jest sądzony przez Syna Ojca, a racjonalne dowody
                  potwierdzaja ten fakt, to po jaką cholerę ja mam być guru, albo
                  rzadkokościelnym burakiem?
                  Zwracam ci uwagę na fakt, że spowiedź święta - sakrament w kk, jest
                  dowodem skrajnej pogardy słowami Nauki Ojca. Jest to dowód
                  religijnego zwyrodnienia spowiedników, i skrajnego upodlenia
                  człowieka, i samoupodlenia się człowieka. No i co z tego, że ja o
                  tym piszę? Tą straszliwą podłością zarastają ludzie, dlatego w
                  Polsce solidarność, jest pustosłowiem. Nikt jej nie rozumie.
                  Powszechne jest, niedowartościowanie Nauki Ojca.
                  Kto gardzi Nauką Ojca, wzgardzonym będzie. I tak się dzieje. A
                  wszystko przemawia za tym, że dziać się będzie jeszcze gorzej.
                  Pozdrawiam!


        • 12-3.r Re: Biblia 16.06.09, 17:32
          Niech sobie wierza w co chca tylko niech nie narzucaja wszystkim
          swoich"prawd"uśmiałem z tego cyrku o Madonnie gdy go tylko zobaczyłam jakiś
          czas temu w telewizji a teraz o nim czytam

          Taki Brudzyński z Pis-u pisze tak: "Koncert przypada na dzień bardzo ważny dla
          nas, katolików. Śpiewamy pieśni maryjne do Matki Bożej, pielgrzymi po trudach
          drogi wchodzą do Częstochowy. To też rocznica cudu nad Wisłą, czas uroczystości
          patriotycznych (...)" (Gazeta.pl)

          Przecież to nie jest kraj tylko dla katolikow!!
          z drugiej strony jest to smutne, że w tym kraju jest tylu idiotów
          • enrque Re: Biblia 17.06.09, 08:18
            12-3.r napisała:

            > Niech sobie wierza w co chca tylko niech nie narzucaja wszystkim
            > swoich"prawd"

            Kto ci gościu o numerze obozowym "12-3." (czyżbyś był swądkiemjehowy i miał nadzorcę?) "narzuca swoje prawdy"??? Zabrania ci ktoś brać dopalacze, pić piwo, uczestniczyć w paradach czy wierzyć w "pala-fallusa"???

            > Przecież to nie jest kraj tylko dla katolikow!!
            > z drugiej strony jest to smutne, że w tym kraju jest tylu idiotów

            Tak z tym się muszę zgodzić - mieszkają w tym kraju różni dziwni ludzie, którzy wierzą i nie wierzą w różne rzeczy. Również pogrążam się z tobą w smutku, że "w tym kraju jest tylu idiotów" - niestety nadreprezentatywność ich występuje na tym forum :((((
            • 12-3.r Re: Biblia 17.06.09, 14:01
              To co ty masz do powiedzenia na tym forum nie liczy sie Jestes pionkiem
              ,broniacym kosciola a co za tym idzie broniacym tez ksieży ktorzy gwalca dzieci!!
              rlandzki kosciol upadł Upadek jest bolesny i upokarzający. Polski Kosciol tez
              upadnie to tylko kwestia czasu Dziesiątki tysięcy dzieci w ciągu ostatnich
              kilkudziesięciu lat było gwałconych i demoralizowanych przez duchownych.

              To masz cytat bo zaden katolik go nie zna
              Mat. 18:6

              Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla
              niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza.
          • nehsa Re: Biblia 18.06.09, 08:52
            12-3.r napisała:
            Niech sobie wierza w co chca tylko niech nie narzucaja wszystkim
            swoich"prawd"uśmiałem z tego cyrku o Madonnie gdy go tylko
            zobaczyłam jakiś czas temu w telewizji a teraz o nim czytam
            Taki Brudzyński z Pis-u pisze tak: "Koncert przypada na dzień bardzo
            ważny dla nas, katolików. Śpiewamy pieśni maryjne do Matki Bożej,
            pielgrzymi po trudach drogi wchodzą do Częstochowy. To też rocznica
            cudu nad Wisłą, czas uroczystości patriotycznych (...)" (Gazeta.pl)
            Przecież to nie jest kraj tylko dla katolikow!!
            z drugiej strony jest to smutne, że w tym kraju jest tylu idiotów"
            odp nehsy:
            przeciez widzisz po ksywce, że facet jest niedomyty.
    • kolter_one Re: mistrzu kolterze-bez nerwów. 04.06.09, 16:41
      nehsa napisał:
      > Zauważ jednak, że ja w moim listku do koltera, podaje konkrety.
      > Jak chce, to odpowie.

      Ja ci odpisałem ale choć ani słowem nie obraziłem ciebie lub kogo innego ,to
      jednak ktoś ten post wykasował :)))
      • nehsa Re: mistrzu kolterze-bez nerwów. 04.06.09, 20:57
        kolter_one napisał: "Ja ci odpisałem ale choć ani słowem nie
        obraziłem ciebie lub kogo innego ,to jednak ktoś ten post
        wykasował :)))"
        Odp nehsy:
        Ja sie na nikogo nie obrażam. Jak się wchodzi na Forum, podejmuje
        się ryzyko, że i świnia na smyczy się trafi. Boli człowieka wówczas,
        kiedy okazuje się że nia ma racji. Niestety, nie mam pojęcia co
        napisałeś. Ale skoro ktoś skasował twój wpis, to...???
        Pozdrawiam
        • kolter_one Re: mistrzu kolterze-bez nerwów. 05.06.09, 20:10
          nehsa napisał:
          > Ja sie na nikogo nie obrażam.

          To mnie cieszy !

          Jak się wchodzi na Forum, podejmuje
          > się ryzyko, że i świnia na smyczy się trafi.

          fakt zawsze jakieś bydle sie znajdzie .

          > Boli człowieka wówczas,
          > kiedy okazuje się że nia ma racji. Niestety, nie mam pojęcia co
          > napisałeś. Ale skoro ktoś skasował twój wpis, to...???

          Qurde pamiętam ze coś pisałem o Jezusach opisanych w ewangeliach,oraz listach
          apostolskich ?

          > Pozdrawiam

          Też pozdrawiam ::))
          • nehsa Re: O "Jezusach" 05.06.09, 21:04
            kolter_one m.in. napisał: "Qurde pamiętam ze coś pisałem o Jezusach
            opisanych w ewangeliach,oraz listach apostolskich ?"
            Odp. nehsy:
            Z twego wpisu wynika, że przyznajesz mi rację. (Być może, to nazbyt
            wielkie oczekiwanie). Czyli, że żadnego Jezusa na tym ziemskim
            padole nie było. Tak właśnie mówią słowa Nauki Ojca Wszystkich
            Ludzi
            , i tak mówią świadectwa ówczesnych żydowskich
            nauczonych w piśmie, którzy preparowali pierwszą wersję Czterech
            Ewangelii. Pozdrawiam.

            • kolter_one Re: O "Jezusach" 05.06.09, 21:14
              nehsa napisał:

              > Z twego wpisu wynika, że przyznajesz mi rację.

              Nigdy nic takiego nie napisałem !!

              (Być może, to nazbyt
              > wielkie oczekiwanie).

              Za wielkie !!

              Czyli, że żadnego Jezusa na tym ziemskim
              > padole nie było.

              Biblia wymienia ich co najmniej dwóch , nie licząc tych z np ; apokryfu Mądrości
              Syracha autor tego dziełka to niejaki Jezus,oraz do tego dochodzi Jozue którego
              to właściwe imię brzmi ;Jehoszua !!oprócz Jezusa Chrystusa oczywiście !
              Łuk 3,29
               syna Jezusa.

              Kol 4,11
               i Jezus zwany Justusem — ci należą do obrzezanych. Tylko oni są moimi
              współpracownikami dla królestwa Bożego i właśnie oni stali się dla mnie
              krzepiącą pomocą.

              Tak właśnie mówią słowa Nauki Ojca Wszystkich
              > Ludzi
              , i tak mówią świadectwa ówczesnych żydowskich
              > nauczonych w piśmie, którzy preparowali pierwszą wersję Czterech
              > Ewangelii. Pozdrawiam.

              Nie skomentuje tego !
              • nehsa Re: O "Jezusach" 06.06.09, 07:06
                kolter_one m.in. napisał:
                "Nie skomentuje tego!"
                Odp.nehsy
                Kolterze!
                Podziwiam uporządkowanie twoich archiwiów. Darzę szacunkiem twoją
                konsekwencję. Ale przy wszystkich twoich zaletach i moich wadach
                , racz zaryzykować, i rozważyć ewentualność, której
                występowania, jak dotąd nie dopuszczasz. A mianowicie, że Nauka
                Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi jest nieskończenie racjonalna.
                A skoro tak, to jest weryfikowalna ludzkim rozumem.
                Skoro w Ew.św. Jana 5/17 czytamy:
                "Ojciec mój aż dotąd pracuje, i ja pracuję."

                Pytanie, sprawdzajace wiarygodność tekstu, brzmi:
                A my ludzie nie pracujemy?
                Jest oczywistym, że nie.
                A ile jest Istot, które pracują?
                Pracują dwie Istoty, Dwie Osoby.
                Kim są te Osoby?
                Pracują Ojciec Syna, i Syn Ojca.
                We wszstkich moich wątkach wyjaśniłem, że pracę od współpracy
                różni brak współodpowiedzialności.
                Czy, którykolwiek z wymienionych w Biblii Jezusów pracował?
                Żaden z wymienionych w Biblii Jezusów nie pracował.
                Każdy
                z wymienionych w Biblii Jezusów współpracował.
                Zatem Szanowny Kolterze, racz przyjąć do wiadomości, że w czasie,
                kiedy na Ziemi był materialnie obecny Syn(Bóg)Światłość(być
                może był obecny, co najwyżej tydzień), to w tym czasie, żadnego
                izraelskiego żyda lub "nieżyda" imieniem Jezus syna "zawsze dziewicy
                Maryi"- nie było. Wymienieni w Ewangeliach Jezusi, są postaciami
                fikcyjnymi.

                Ew.św. Jana 8/24
                "...bo jeźli nie uwierzycie, żem ja jest, pomrzecie w grzechach
                waszych."

                To powiedzcie mi Szanowni Rodacy, na jakim poziomie inelektualnym
                znajduję się katolicki kler? Dokąd ci ludzie prowadzą naród? Kim są
                rządzący, którzy akceptują "końkordat"? Co to za intelekt Benek XVI
                (człowiek posługujący się ośmioma językami), autor "Jezusa z
                Nazaretu"-summy teologicznej obecnego papieża?
                Pozdrawiam!
                • karbat Re: O "Jezusach" 06.06.09, 14:00
                  nehsa napisał:

                  > A ile jest Istot, które pracują?
                  > Pracują dwie Istoty, Dwie Osoby.
                  > Kim są te Osoby?
                  > Pracują Ojciec Syna, i Syn Ojca.

                  Czesto piszesz ,ze Jezus nie byl ,nie mogl byc Bogiem ,ani synem
                  Bozym ,ok . Piszesz ,ze byl czlowiekiem , dodajac ,ze nie jet wazne
                  czy istnial czy tez nie , w porzadku .

                  Tylko po kiego diabla wkladasz slowa czlowieka Jezusa , mitu ,
                  w usta twojego SYNA OJCA. ??
                  Nauki Twojego OJCA SYNA naprawde musza by zaczerpniete ze slow
                  czlowieka Jezusa ? , ktore zaslyszeli ( dodajac swa fantazje )
                  i spisali tzw . anonimowi ewangelisci .

                  Nie wiemy kim byli ewangelisci ( Jezusa nigdy nie widzieli, to
                  wiemy ), wiec nadano im przypadkowe imiona ;
                  Marek ,Lukasz ,Mateusz , Jan .

                  • nehsa Re: O "Jezusach" 06.06.09, 18:08
                    Odpowiedź na post "Karbata"!
                    Imię Ofiary, sprawcy zbrodni, i motywy zbrodni Bogobójstwa, zostały
                    podane w przypowieści zatytułowanej, "O dzierżawcach winnicy",
                    znajdującej się w Ewangeliach św. Mateusza 21/33-46, św. Łukasza
                    20/9-18 i św. Marka 12/1-12 , z której odkłamany tekst przytaczam.
                    1."Gospodarz nasadził winnicę, i ogrodził ją płotem, i wykopał
                    prasę, i zbudował wieżę, i najął ją winiarzom, i odjechał precz."
                    2."I posłał, gdy tego był czas, sługę do winiarzy, aby od winiarzy
                    odebrał pożytki onej winnicy."
                    3."Lecz oni pojmawszy go, ubili, i odesłali próżnego."
                    4."I zasię posłał drugiego, którego też ukamienowawszy, głowę mu
                    zranili, i odesłali obelżonego."
                    5."I zasię posłał inszego sługę; ale i tego zabili, i wiele innych,
                    z których jedne ubili, a drugie pozabijali."
                    6."A mając jednegoż swego miłego Syna, posłał na ostatek do nich i
                    tego, mówiąc: Wżdyć się będą wstydzili Syna mego."
                    7."Ale oni winiarze rzekli między sobą:
                    Tenci jest dziedzic; pójdźcie, zabijmy go,
                    a będzie nasze dziedzictwo."
                    8."I wziąwszy go zabili, a wyrzucili precz z winnicy."
                    9."Cóż tedy uczyni Gospodarz onej winnicy?
                    Da winnice innym."
                    10."Izaliście nie czytali tego Pisma:
                    Kamień, który odrzucili budujący, ten się stał, głową węgielną?"
                    11."Od Panać się to stało, i jest dziwne w oczach naszych."
                    12."Starali się tedy, jakoby go pojmać, ale się ludu bali; bo
                    poznali, iż przeciwko nim ono podobieństwo powiedział. I
                    zaniechawszy go odeszli."

                    Przypowieść przetrwała w stanie, pozwalającym bez kłopotów, na
                    jej zrozumienie.

                    Ofiarą zbrodni, jest Jedyny Syn Jedynego OJCA.
                    Sprawcami zbrodni, są przedstawiciele ówczesnych żydowskich
                    elit, którzy w Nauce OJCA, określani są, jako "nauczeni w Piśmie".
                    Motywem ich zbrodni, było zawłaszczenie dziedzictwa Syna
                    Wszechmogącego Ojca, czyli zawłaszczenie miana Syna Wszechmogącego
                    Ojca, przy tym zmarginalizowanie imienia, jak i zawłaszczenie miana
                    Nauczyciela.
                    Wskazówka o tym, gdzie, w jakich treściach poszukiwać Imienia Ofiary
                    zbrodni Bogobójstwa, znajduje się w słowach przywołanych przez Syna
                    Ojca z Psalmu 118/22
                    "Kamień, który odrzucili budujący, ten się stał, głową węgielną."

                    Jest zasadnym, aby śladów odrzucenia tego "kamienia węgielnego" ,
                    poszukiwać w treściach nauki judaizmu, czyli nauki żydów,
                    pochodzących z najwcześniejszego okresu
                    , zatem w pierwszym
                    rozdziale Genesis
                    . Przecież chodzi o "kamień węgielny".
                    Większość sprzeczności w pierwszym rozdziale Genesis, wynika z
                    nieuzasadnionego przeciwstawiania sobie wyrazów; "światłość"
                    i "ciemność".
                    W języku polskim wyrazem przeciwstawnym, ciemności, jest wyraz,
                    jasność.
                    Przecież nie mówi się, ciemno - światło, tylko mówi się, ciemno -
                    jasno.
                    Fakt, błędnego przeciwstawiania sobie tych wyrazów, jest dowodem
                    dążenia zakłamujących Genesis, do nadania wyrazowi, "światłość" ,
                    znaczenia przymiotnikowego.
                    Zastanawia również fakt, że w pierwszym rozdziale Genesis odmówiono
                    pierwszeństwa słowom Boga, a przyznano je, słowom ludzkim, które
                    rozpoczynają ten rozdział. Dlatego warto przeanalizować w nim treść
                    zapisów. W tej analizie, zwracam uwagę tylko na najważniejsze
                    różnice.
                    O dokonaniach Boga
                    w PIERWSZYM DNIU STWORZENIA, czytamy:
                    Genesis 1/3-5
                    3."I rzekł Bóg:Niech będzie światłość; i stała się światłość."
                    4."I widział Bóg światłość, że była dobra; i uczynił Bóg rozdział
                    między światłością i między ciemnością."
                    5."I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą; i stał się
                    wieczór, i stał się zaranek, dzień pierwszy."

                    Należy zapamiętać, że "światłość" , się stała, i nie pochodzi od
                    żadnego źródła światła.

                    O dokonaniach Boga
                    w CZWARTYM DNIU STWORZENIA czytamy:
                    Genesis 1/14-19
                    14."I rzekł Bóg: Niech będą światła na rozpostarciu niebieskim, ku
                    rozdzieleniu dnia od nocy, a niech będą na znaki, i pewne czasy, i
                    dni, i lata."
                    15."I niech będą za światła na rozpostarciu nieba, aby świeciły nad
                    ziemią; i stało się tak."
                    16."I uczynił Bóg dwa światła wielkie; światło większe, aby rządziło
                    dzień, a światło mniejsze, aby rządziło noc, i gwiazdy."
                    17."I postawił je Bóg na rozpostarciu nieba, aby świeciły nad
                    ziemią."
                    18."I żeby rządziły dzień i noc, i czyniły rozdział między
                    światłością, i między cimnością, i widział Bóg, że to było dobre."
                    19."I stał się wieczór, i stał się zaranek, dzień czwarty
                    ."
                    Podkreślona treść, jest łgarstwem, dopisanym w celu zakłamania
                    Imienia ŚWIATŁOŚĆ.

                    Źródła światła zostały stworzone dopiero w Czwartym Dniu Stworzenia.
                    I to źródła światła czyniły rozdział pomiędzy dniem i nocą, o czym
                    zrozumiale mówi treść wersetu 16-go.
                    Słowo, "ŚWIATŁOŚĆ" , nie pochodzi od źródeł światła, co
                    prosiłem zapamiętać.
                    Zatem kłamstwo w wersecie 18-ym, Wszechmogącemu Ojcu przypisali ci,
                    którzy zakłamywali w Genesis Imię Jego Jedynego Syna.
                    Powróćmy do tekstu, który rozpczyna Genesis, i jest świadectwem słów
                    ludzkich.
                    Genesis 1/1-2
                    1."Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię."
                    2."A ziemia była niekształtna i próżna, i ciemność była nad
                    przepaścią, a Duch Boży unaszał się nad wodami."

                    Wyżej przytoczony tekst jest w całości kłamstwem.
                    O dokonaniach Boga w Pierwszym Dniu Stworzenia tekst już
                    przytoczyłem.
                    Wynika z niego, że na początku Bóg rzekł: "Niech będzie światłość".
                    Natomiast, "niebo", o czym zrozumiale napisano, Bóg stworzył dopiero
                    w DRUGIM DNIU STWORZENIA,
                    Genesis 1/6-8
                    6."Potem rzekł Bóg:
                    Niech będzie rozpostarcie, w pośrodku wód, a niech dzieli wody od
                    wód."
                    7.I uczynił Bóg rozpostarcie; uczynił też rozdział między wodami,
                    które są pod rozpostarciem; i między wodami, które są nad
                    rozpostarciem; i stało się tak."
                    8."I nazwał Bóg rozpostarcie niebem.
                    I stał się wieczór, i stał się zaranek, dzień wtóry."

                    Zatem, "niebo", zostało stworzone, "potem", a nie "na początku".

                    O dokonaniach Boga
                    w TRZECIM DNIU STWORZENIA czytamy:
                    Genesis 1/9-10
                    9."Niech się zbiorą wody, które są pod niebem, na jedno miejsce, a
                    niech się okaże miejsce suche; i stało się tak."
                    10."I nazwał Bóg suche miejsce ziemią,..."

                    Ziemia została stworzona dopiero w Trzecim Dniu Stworzenia, a
                    więc również nie "na początku".

                    Ówcześni żydowscy, "nauczeni w Pismie", którzy przed 2000 lat
                    zakłamywali Słowo-Imię Pańskie, dążąc do nadania Imieniu Pana
                    znaczenia przymiotnikowego, musieli spreparować taki tekst, który
                    zawierałby, wyraz nadający się do przeciwstawienia go, Imieniu
                    Światłość.
                    W tym celu, dopisali treść w Genesis 1/1-2 w której
                    użyli wyrazu, "ciemność".
                    Imieniem Jedynego Syna Jedynego Ojca, jest Słowo, "ŚWIATŁOŚĆ".
                    Wiedza wynikajaca ze znajomości Imienia Syna Ojca, ma bezcenne
                    znaczenie, ponieważ umożliwia sensowne formułowanie próśb o mądrość
                    (jej apogeum jest miłość), do Wszechmogącego Ojca, i pozwala mieć
                    nadzieję, a nawet pewność, że zostaną wysłuchane.
                    Ewangelia św. Jana 16/23
                    "...powiadam wam: O cokolwiekbyście prosili OJCA w imieniu mojem, da
                    wam."

                    Z woli Wszechmogącego OJCA możemy otrzymać dosłownie wszystko, o co
                    będziemy prosili. Nawet wówczas, gdy nie zasługujemy, bodaj na
                    wysłuchanie.
                    Spełnienie naszych próśb z woli Ojca następuje poprzez Samoofiarę
                    Syna - Światłości, dzięki której rodzimy się ludźmi, a potem stajemy
                    się ludźmi coraz bardziej światłymi, zatem również mniej naiwnymi.
                    To Samoofiara Syna Ojca decyduje o naszej mądrości, a ta, o naszej
                    zdolności wykorzystywania z pożytkiem dla bliźnich naszej wiedzy,
                    dzięki czemu możemy zrealizować nasze prośby, i nasze błagania
                    ,
                    dlatego znajomość Imienia Syna Wszechmogącego Ojca ma dla każdego
                    człowieka bezcenne znaczenie.
                    • pocoo Re: Nehsa 06.06.09, 19:47
                      Ja rozumiem o czym piszesz.Tobie wydaje się , że wiesz co jest prawdziwe a co
                      sfałszowane.Nigdy nie będziesz wiedział na pewno.Z Biblii wiemy o Ojcu i Synu.Są
                      to przekazy innych ludzi,ale tylko ludzi.Ludzie wierzą,ale komu,czemu? Każda
                      religia,każdy Kościół chrześcijański ma monopol na prawdę.Różnią się te "prawdy"
                      bardzo znacznie.Kto ma rację? Zawsze usłyszysz "tylko ja , tylko my".Ale kto?We
                      wszystkich religiach świata jest dużo odłamów,tylko dlatego , że jeden chce być
                      mądrzejszy od drugiego.Ja mam to szczęśliwie za sobą.
                      • karbat Re: Nehsa 06.06.09, 19:59
                        nehsa napisał:

                        > A ile jest Istot, które pracują?
                        > Pracują dwie Istoty, Dwie Osoby.
                        > Kim są te Osoby?
                        > Pracują Ojciec Syna, i Syn Ojca.

                        Czesto piszesz ,ze Jezus nie byl ,nie mogl byc Bogiem ,ani synem
                        Bozym ,ok . Piszesz ,ze byl czlowiekiem , dodajac ,ze nie jet wazne
                        czy istnial czy tez nie , w porzadku .

                        Tylko czemu wkladasz slowa czlowieka Jezusa , mitu , w usta twojego
                        SYNA OJCA ?? ,
                        Czy te proste Nauki - OJCA SYNA , MUSZA by zaczerpniete ze slow
                        czlowieka Jezusa ? .

                        ustosunuj sie chociaz raz do tej sprzecznosci , a nie wklejaj
                        kolometrowych textow ,staropzydowskich przypowiesci ,ktorych nikt
                        nie czyta .

                        • nehsa Re: Nehsa 06.06.09, 22:54
                          karbat napisał:
                          "co nehsa napisał:
                          "A ile jest Istot, które pracują?
                          Pracują dwie Istoty, Dwie Osoby.
                          Kim są te Osoby?
                          Pracują Ojciec Syna, i Syn Ojca. "
                          i dalej tekst karbata:
                          Czesto piszesz ,ze Jezus nie byl ,nie mogl byc Bogiem ,ani synem
                          Bozym ,ok . Piszesz ,ze byl czlowiekiem , dodajac ,ze nie jet wazne
                          czy istnial czy tez nie , w porzadku .
                          Tylko czemu wkladasz slowa czlowieka Jezusa , mitu , w usta twojego
                          SYNA OJCA ?? ,
                          Czy te proste Nauki - OJCA SYNA , MUSZA by zaczerpniete ze slow
                          czlowieka Jezusa ? .
                          ustosunuj sie chociaz raz do tej sprzecznosci , a nie wklejaj
                          kolometrowych textow ,staropzydowskich przypowiesci ,ktorych nikt
                          nie czyta."
                          odp nehsy:
                          karbat!
                          Skoro Nauka Naszego Ojca nie zna osoby żadnego Jezusa, bo takich
                          Jezusów, jak wymienieni w Ewangeliach, to na tym świecie nigdy nie
                          było, oznacza to, że żaden z obecnych w Ewangelii Jezusów, nigdy nie
                          otworzył gęby, i nie wypowiedział chociażby jednego słowa.
                          Te teksty, które według naiwnych ludzi, miał rzekomo wypowiadać
                          jeden z Jezusów, poprostu zostały przypisane Jezusowi przez
                          ówczesnych żydowskich "nauczonych w piśmie", którzy preparowali
                          Cztery Ewangelie.
                          Karbat!
                          Po to przytoczyłem teksty z Nauki Ojca, oraz z Genezis, aby tobie
                          i "tobiepodobnym" uświadomić, że chcąc zawłaszczyć "dziedzictwo"
                          Syna Ojca
                          , ówcześni "żydowscy nauczeni w piśmie", musieli
                          znaleźć kandydata na Jego miejsce.
                          Kandydat fikcyjny, wymyślony przez Judasza Iszkariotę, był
                          idealnym sukcesorem.
                          Świadczy o tym fakt, że ponad miliard
                          chrześcijańskich naiwniaków, a być może także i ty, w osobie żyda
                          Jezusa widzi "Syna Bożego", Boga. A niejako przy okazji, katolicki
                          kler w osobie Maryi, widzi matkę kościoła.
                          Istny cyrk z popisowym numerem - teologiczna iluzja.
                          Powiadamiasz mnie również, że moich tekstów nikt nie czyta.
                          Szanowny karbacie!
                          Ja, jestem zobowiązany do przekazania tego, co wiem, i za to będę
                          potępiony lub nagrodzony. Ale niech to będzie moją sprawą.
                          Dopóki będę widział, że moja robota ma sens, będę ją wykonywał.
                          A to, czy ktoś czyta moje posty, czy też nie czyta, może mnie i
                          martwi, ale napewno ja, nie poniosę za to odpowiedzialności.

                          • karbat Re: Nehsa 07.06.09, 10:50
                            nehsa napisał:

                            > "A ile jest Istot, które pracują?
                            > Pracują dwie Istoty, Dwie Osoby.
                            > Kim są te Osoby?
                            > Pracują Ojciec Syna, i Syn Ojca. "

                            karbat:
                            > Czesto piszesz ,ze Jezus nie byl ,nie mogl byc Bogiem ,ani synem
                            > Bozym ,ok . Piszesz ,ze byl czlowiekiem , dodajac ,ze nie jest
                            >wazne czy istnial czy tez nie ,- w porzadku .

                            Tylko czemu wkladasz slowa czlowieka Jezusa , mitu , w usta twojego
                            SYNA OJCA ?? ,
                            Czy te proste Nauki - OJCA SYNA , MUSZA by zaczerpniete ze slow
                            Jezusa ? , czy tez podrobionych textow Zydow "nauczonych w
                            pismie " , jak piszesz .
                            Przytaczasz liczne cytaty na poparcie nauki OJCA SYNA , wlasnie z
                            tych podrobionych textow ;).
                            Ciesze sie , ze jestes w stnie dokladnie stwierdzic , ktore texty ,
                            ktore cytujesz z PISMA SWIETEGO katolikow sa podrobione , a ktore
                            nie .
                            Podrobione sa te ,ktore ci nie odpowiadaja ,twemu OJCU SYNA ,
                            a nie zafalszowane ,ktore ci odpowiadaja :o.
                            ------------

                            > karbat!
                            > Skoro Nauka Naszego Ojca nie zna osoby żadnego Jezusa, bo takich
                            >Jezusów, jak wymienieni w Ewangeliach, to na tym świecie nigdy nie
                            >było, oznacza to, że żaden z obecnych w Ewangelii Jezusów, nigdy
                            >nie otworzył gęby, i nie wypowiedział chociażby jednego słowa .Te
                            >teksty, które według naiwnych ludzi, miał rzekomo wypowiadać
                            >jeden z Jezusów, poprostu zostały przypisane Jezusowi przez
                            >ówczesnych żydowskich "nauczonych w piśmie", którzy preparowali
                            >Cztery Ewangelie.

                            rozumiem ;) , oczywiscie te texty ,ktore ty podajesz z czterech
                            ewangelii , przez "nauczonych w pismie " ,nie sa podrobione .
                            Jeszcze raz , co Jezus powiedzial ,jak piszesz "otwierajac gebe "
                            nie wiemy dokladnie i nigdy nie bedziemy wiedziec , bo dysponujamy
                            tylko materialami z drugiej , trzeciej reki , spisanymi dlugo po
                            smierci Jezusa . ( Jan ca70 -80 lat po spektakularnych
                            wydarzeniach )
                            -----------------
                            • nehsa Re: Nehsa 07.06.09, 19:30
                              "W cierpliwości posiadajcie życie wasze." - mówia słowa
                              nieskończenie racjonalnej Nauki Ojca Wszystkich Ludzi.
                              karbat napisał:
                              "Czesto piszesz ,ze Jezus nie byl ,nie mogl byc Bogiem ,ani synem
                              Bozym ,ok . Piszesz ,ze byl czlowiekiem , dodajac ,ze nie jest
                              wazne czy istnial czy tez nie ,- w porzadku."
                              odp. nehsy:
                              Piszę to po raz n-ty. Nauka Wszechmogącego Ojca, nie zna żadnego
                              izraelskiego żyda Jezusa. Ale Jezus, jest w Ewangeliach
                              wymieniony-zauważasz.
                              Z faktu obecności Jezusa w Ewangeliach, którego to Jezusa, nie
                              zna Nauka Ojca
                              , wynika oczywisty wniosek, który brzmi:
                              Świadectwa pisane Nauki Ojca, które sporządzili obrani przez Syna
                              Ojca uczniowie, również nie wspominały nawet jednym słowem o
                              Jezusie
                              . Bo uczniowie Syna Ojca sporządzili wiarygodne
                              świadectwa Nauki Ojca, o czym w Ew.św. Jana 17/20
                              .
                              A skoro Nauka Ojca, izraelskiego żyda Jezusa nie zna, to i w ich,
                              uczniów świadectwach, Jezusa nie było
                              .
                              Ale on Jezus jest w Ewangeliach wymieniony.
                              Dlaczego on jest tam wymieniony?
                              Ano dlatego on jest tam wymieniony, że Ewangelie napisali dla
                              naiwnych ówcześni żydowscy nauczeni w Piśmie. I, przypisali
                              je uczniom Syna Ojca, aby dopisane kłamstwa uwiarygodnić.
                              Na ten haczyk złapało się tysiące i miliony, nieraz bardzo dobrze
                              wykształconych ludzi. Cały katolicki kler, nie tylko on.
                              Nie tylko Ty, "karbacie".
                              Do wiarygodnych świadectw pisanych Nauki Ojca, które sporządzili
                              uczniowie Syna Ojca, ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie,
                              dopisali sterte bredni o Jezusie, i sterte różnych innych bredni,
                              aby przekonać naiwnych, że wiodącą nauką - potężnym drzewem, jest
                              nauka żydów-judaizm
                              , a Nauka Wszechmogącego Ojca, to nawet
                              nie konar
                              , na tym wspaniałym drzewie judaizmu, ale zaledwie
                              gałązka.
                              Szanowny karbacie!
                              O tym, że tak się stało, co powtarzam w wielu postach, mówią obecne
                              w Czterech Ewangelijach kłamstwa, które do świadectw uczniów Syna
                              Ojca dopisali ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie.
                              Pozdrawiam!
                      • nehsa Re: Nehsa 06.06.09, 22:01
                        pocoo napisała:
                        "Ja rozumiem o czym piszesz.Tobie wydaje się , że wiesz co jest
                        prawdziwe a co sfałszowane.Nigdy nie będziesz wiedział na pewno.Z
                        Biblii wiemy o Ojcu i Synu.Są to przekazy innych ludzi,ale tylko
                        ludzi.Ludzie wierzą,ale komu,czemu? Każda religia,każdy Kościół
                        chrześcijański ma monopol na prawdę.Różnią się te "prawdy" bardzo
                        znacznie.Kto ma rację? Zawsze usłyszysz "tylko ja , tylko my".Ale
                        kto?We wszystkich religiach świata jest dużo odłamów,tylko dlatego ,
                        że jeden chce być mądrzejszy od drugiego.Ja mam to szczęśliwie za
                        sobą."
                        odp.nehsy:
                        Po to, aby móc rozróżnić w Biblii pomiędzy świadectwami ludzkiej
                        nauki, i świadectwami Nauki Ojca, zostały nam podane sprawdziany
                        sprawiedliwości, tym samym, wiarygodności wszystkich świadectw.
                        Każdy z nas ma prawo, a nawet obowiązek, zająć się ich
                        przetestowaniem. Przecież wszyscy, bez żadnego wyjatku jesteśmy
                        istotami nieśmiertelnymi, a w życiu doczesnym "walczymy" o godność,
                        czyli prawo do zapłaty za to, co pożytecznego uczynimy na tym
                        świecie. Zapłatą za nasze, pożyteczne bliźnim czyny, będzie
                        zmartwychwstanie. Ja nie nakłaniam cię do zaakceptowania
                        jakiejkolwiek religii. Nauka Ojca, jest areligijna.
                        Pozdrawiam!
                        • pocoo Re: Nehsa 07.06.09, 07:05
                          nehsa napisał:
                          > Po to, aby móc rozróżnić w Biblii pomiędzy świadectwami ludzkiej
                          > nauki, i świadectwami Nauki Ojca, zostały nam podane sprawdziany
                          > sprawiedliwości, tym samym, wiarygodności wszystkich świadectw.

                          Sprawdzian sprawiedliwości,cóż to takiego jest?
                          Albo Biblię przyjmujesz albo odrzucasz a nie wybierasz co chcesz mając jakiś
                          miernik stworzony przez innego człowieka.Trochę mi to przypomina Katolików ,lub
                          Mormonów którzy stworzyli swoją biblię na podstawie( napisanych przez Boga)
                          złotych tablic.Każda religia mówi prawdę.Swoją prawdę.Ty też.Żadna "siła
                          wyższa"(jak zwał tak zwał) nie ma z tymi wymysłami ludzkimi nic
                          wspólnego.Podpieranie się "boską siłą" jest jak chwalenie się znajomościami z
                          "odpowiednimi ludźmi",fotkami z premierem lub papieżem itd.
                          "Pan wie ,kto tę rękę ściskał"?
                          "Bóg kazał mi tak powiedzieć,słuchajcie...".
                          • nehsa Re: Nehsa 07.06.09, 08:23
                            pocoo m.in.napisała:
                            "Sprawdzian sprawiedliwości,cóż to takiego jest?"
                            Odp nehsy:
                            Ja, już o tym pisałem , ale co nieco powtórzę.
                            Przestrzeganie wiedzy zawartej w Nauce Ojca, wyklucza międzyludzkie
                            podziały, o czym w Ew.św.Mateusza 12/30 i św.Łukasza 11/23, i
                            owocuje pokojem, co oczywiste, skoro obowiązujacym wzorcem
                            postępowania jest solidarność-Ew.św. Łukasza 17/7-10.
                            Zatem, jeżeli w Biblii czytamy, że Bóg kogoś wybrał, to wiadomo, że
                            jest to kłamstwo. A, jak czytamy, że Bóg kogoś tam czymś materialnym
                            obdarował, to wiadomo, że jest to również kłamstwo. Bo takie
                            działania skutkowały by dzieleniem ludzi na wybranych, i
                            wzgardzonych, na obdarowanych i pominiętych.
                            "poco"! ja napisałem zgodnie ze słowami Nauki Ojca, że Jego Nauka
                            jest nieskończenie racjonalna. Zatem w tej Nauce nie mogą znajdować
                            sie wzajemnie sprzeczne, czyli wykluczające się treści.
                            Tylko człowiek skrajnie naiwny, może nie dostrzegać w Biblii
                            niepoliczalnej ilości wzajemnie wykluczających się treści, i nie
                            reagować na tę stertę bredni. A Ty, m.in. piszesz, co przytaczam
                            poniżej.
                            i dalej "poco"napisała:
                            "Albo Biblię przyjmujesz albo odrzucasz a nie wybierasz co chcesz
                            mając jakiś miernik stworzony przez innego człowieka."
                            dopowiedź nehsy:
                            Mierniki sprawiedliwości podał Syn(Bóg) w Nauce OjcaBoga), a nie ja.
                            Do poszukiwania w stercie biblijnych mitów, i bredni, świadectw
                            Nauki Naszego Ojca zobowiązują każdego człowieka słowa przypowieści
                            w podobieństwie zatytułowanej "O pszenicy i kąkolu" obecnej w
                            Ewangelii św. Mateusza 13/24-30 i 13/36-43.
                            "ziarna pszenicy" - oznaczają słowa mówione przez Nauczyciela,
                            którym był Syn Ojca.
                            "kąkol"- oznacza kłamstwa dodane do świadectw słów Nauczyciela,
                            które to świadectwa, wiarygodnie spisali obrani(a nie wybrani)
                            przez Pana i Nauczyciela, Jego uczniowie. Pozdrawiam
                            • pocoo Re: Nehsa 07.06.09, 08:57
                              nehsa napisał:


                              > Tylko człowiek skrajnie naiwny, może nie dostrzegać w Biblii
                              > niepoliczalnej ilości wzajemnie wykluczających się treści, i nie
                              > reagować na tę stertę bredni.

                              Ponieważ nie jestem "skrajnie naiwna" więc odrzucam Biblię w całości.
                              Cytujesz Nowy Testament w którym jest też mnóstwo sprzeczności lub jak wolisz,
                              trochę innej prawdy.Im częściej otwieram Biblię tym bardziej przekonuję siebie
                              ,że mam "świętą" rację.
                              • nehsa Re: Nehsa 07.06.09, 10:45
                                pocoo napisała:
                                "nehsa napisał:
                                Tylko człowiek skrajnie naiwny, może nie dostrzegać w Biblii
                                niepoliczalnej ilości wzajemnie wykluczających się treści, i nie
                                reagować na tę stertę bredni.
                                Ponieważ nie jestem "skrajnie naiwna" więc odrzucam Biblię w całości.
                                Cytujesz Nowy Testament w którym jest też mnóstwo sprzeczności lub
                                jak wolisz, trochę innej prawdy.Im częściej otwieram Biblię tym
                                bardziej przekonuję siebie ,że mam "świętą" rację."
                                odp nehsy:
                                "poco"! Napewno zauważyłaś, że ja nie poszukuję naiwnych. Spokojnie
                                sobie gawędzimy, zajmując się "egzystencjalną problematyką".
                                Nie namawiam ani Ciebie, ani kogokolwiek, do zapisania się gdzieś tam
                                do jakiegoś kościoła, czy bractwa, czy sekty. I przekonuję ludzi,
                                aby szanowali swój czas, i siebie. Dlatego tak, jak potrafię
                                przekonuję ich do zainteresowania się Nauką Ojca Wszystkich Ludzi.
                                Kochaną Nauką, która nie oczekuje od żadnego człowieka
                                niczego więcej, poza wzajemną życzliwością-solidarnością, która
                                owocuje pokojem. Nauką, która oznajmia, że nie należy się wysilać
                                ponad nasze skromne siły. "Miłosierdzia chcę, a nie ofiary" -
                                wzywa w Nauce Ojca, Syn Ojca, co znacza, że Nasz Ojciec nie wymaga
                                od nas poświęcenia, wystarczy miłosierdzie
                                . W wątku -"Wartości-
                                bez nich żyć się nie da.", pisałem, że jest tylko trzy wzorce
                                postępowania: obowiązujący-solidarność, dowodzący naszej
                                cierpliwości
                                -miłosierdzie, oraz miłość, której dowodzimy
                                poświęceniem się
                                , a więc naszą współofiarą, bądź naszą ofiarą.
                                Abyśmy się stali ludźmi godnymi zapłaty, posiadającymi godność
                                , wystarczy czynić miłosierdzie.
                                Godność, co jest oczywiste, nie jest wartością przyrodzoną
                                człowiekowi.
                                Ziemia, jest rajem. Roztropne korzystanie z jej bogactw zapewnia
                                każdemu spokojne i dostatnie życie. Pod warunkiem, że zostanie
                                zahamowana nieodpowiedzialna kopulacja człekokształtnych samic i
                                samców, którzy nie dostrzegają, że nasza planeta nie jest
                                rozciągliwa jak kondom. Pozdrawiam.
                                Ps.
                                Znajomość Nauki Ojca wyposaża człowieka w bezcenną wiedzę, ponieważ
                                dowodujemy sie z Niej, jak mamy postępować by uniknąć sądu, i
                                zmartwychwstać?

                                • pocoo Re: Nehsa 07.06.09, 19:38
                                  nehsa napisał:


                                  > Znajomość Nauki Ojca wyposaża człowieka w bezcenną wiedzę, ponieważ
                                  > dowodujemy sie z Niej, jak mamy postępować by uniknąć sądu, i
                                  > zmartwychwstać?


                                  Cóż znaczy "bezcenna wiedza"? W jaki sposób przekazał tę wiedzę Ojciec ludziom?
                                  Dlaczego coś jest z nakazu dobre a coś złe?Jeżeli będę żyła tak jak nakazują mi
                                  inni to czeka mnie nagroda?
                                  I to ma być miłość? Nic za darmo a zawsze coś za coś.To handel.
                                  • nehsa Re: Nehsa 08.06.09, 07:53
                                    pocoo napisała:
                                    "nehsa napisał:
                                    Znajomość Nauki Ojca wyposaża człowieka w bezcenną wiedzę, ponieważ
                                    dowodujemy sie z Niej, jak mamy postępować by uniknąć sądu, i
                                    zmartwychwstać?

                                    Cóż znaczy "bezcenna wiedza"?
                                    odp nehsy:
                                    Jedynie w Nauce Ojca znajduje się dostatecznie sprawiedliwy
                                    wzorzec postępowania(solidarność), oraz dwa pozostałe sprawiedliwe
                                    wzorce postepowania(miłosierdzie, i miłość). Jedynie w Nauce Ojca
                                    znajduje się wiedza, dzięki której możemy trafnie zdefiniować
                                    wszystkie fundamentalne wartości.
                                    i dalej tekst z postu "pocoo":
                                    "W jaki sposób przekazał tę wiedzę Ojciec ludziom?"
                                    odp. nehsy:
                                    Ew.św. Jana 12/46 i 7/16
                                    46. "Ja Światłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy w
                                    mię, w ciemnościach nie został."
                                    16. "Nauka moja, nie jestci moja, ale tego, który mię posłał."

                                    Poniżej, wymieniam wersety w Ewangeliach, będące świadectwem słów
                                    Nauczyciela-Syna Wszechmogącego Ojca, zawierające wiadomści o
                                    sposobie Jego przyjścia na świat.
                                    "Wyszedłem od Ojca" - o czym w Ewangelii św. Jana 16/27.
                                    "Wyszedłem od OJCA, który mię posłal" - o czym w Ewangelii
                                    św. Jana 17/8.
                                    "Ojciec mię posłał" - o czym w Ewangelii św. Jana 4/34, 5/23-
                                    24, 5/30, 5/36-38, 6/29, 6/39-40, 6/44, 6/57, 7/16, 7/29, 7/33,
                                    8/16, 8/18, 8/26, 8/29, 8/42, 9/4, 10/36-38, 11/42, 12/44-45, 12/49,
                                    13/20, 14/24, 15/21, 16/5, 17/3, 17/18, 17/21, 17/23, 17/25.
                                    "Wyszedłem od OJCA i przyszedłem na świat" - o czym w
                                    Ewangelii św. Jana 8/42.
                                    W całej Nauce Wszechmogącego Ojca, i Jej świadectwach, Nauczyciel -
                                    Syn Ojca, nawet jednym słowem nie wspomina o swoich narodzinach,
                                    albo też urodzinach z niewiasty."
                                    i dalej z postu "Pocoo":"
                                    Dlaczego coś jest z nakazu dobre a coś złe?Jeżeli będę żyła tak jak
                                    nakazują mi inni to czeka mnie nagroda?
                                    I to ma być miłość? Nic za darmo a zawsze coś za coś.To handel."
                                    odp nehsy:
                                    Ja, i na te pytania już odpowiedziałem, ale powtórzę w taki sposób:
                                    Gdzie znajduję się nasza wolna i nieprzymuszona wola?
                                    Nasz wolna i nieprzymuszona wola, według naszego przekonania,
                                    znajduje się w myślach. Dowodem funkcjonowania naszej wolnej i
                                    nieprzymuszonej woli, jest nieograniczoność mysli, procesu myślenia.
                                    W myślach, możemy sobie robić, wyprawiać ze wszystkim i wszystkimi,
                                    co tylko chcemy. W myślach przebiegaja procesy decyzyjne.
                                    Ciało nasze, materialne i śmiertelne, jest narzędziem naszej woli
                                    , którą posiadamy w następstwie ofiarowania nam niematerialnego,
                                    nieśmiertelnego ducha-duszy.
                                    "pocoo", nikt Ci niczego nie nakazał i nie nakazuję. Rób, co sobie
                                    chcesz. Przypominam Ci uprzejmie, w myślach możesz robić wszystko,
                                    i do tego bezkarnie, bo słowa Nauki Naszego Ojca mówią:
                                    "Z ust twoich sądzę cię..."(już i to wyjaśniałem)
                                    Aby nas nie narażać na, nazwijmy je, nieprzyjemności, w Nauce Ojca
                                    podano nam trzy wzorce postepowania. Powtarzam: wzorce postępowania,
                                    a nie zakazy i nakazy, którymi jest naszpikowany Dekalog Mojżesza.
                                    Zakazy i nakazy, są dla niewolnych. W Nauce Naszego Ojca, mamy
                                    wzorce postępowania. Możemy z nich, jak zechcemy, skorzystać.
                                    Ale my, często nie chcemy, dlatego podejmujemy w naszej niczym
                                    nieograniczonej woli nieroztropne, ryzykowne, a nawet zbrodnicze
                                    decyzje. Aby te nasze, suwerenne decyzje zrealizować, posługujemy
                                    się naszym ciałem. I tu zaczynaja się "słynne schody". "Dajemy
                                    ciała", bo zapominamy, że wolną i nieprzymuszoną wolę to my mamy w
                                    myślach-"Decyduję, więc jestem"- a wówczas, kiedy do realizacji
                                    naszych decyzji posługujemy się ciałem, ponosimy natychmiastową
                                    odpowiedzialność, za każdy nasz czyn, sprzeczny z Nauką Ojca.
                                    Pocoo"!
                                    W moich wątkach, udowodniłem, że każdy człowiek jest wyposażony
                                    przez Stwórcę w pierwiastek duchowy-ducha-duszę. Podałem te dowody.
                                    Jeszcze nie wszystkie. Bezsprzeczny fakt wyposażenia nas w
                                    nieśmiertelnego ducha-duszę, jest dowodem miłości Syna Ojca wobec
                                    nas ludzi. Otrzymaliśmy to za friko, bezinteresownie. I dodatkowo,
                                    bezinteresownie wyposażono nasz rodzaj homo sapiens w Naukę Ojca,
                                    abyśmy wiedzieli "Pocoo" - po co ten dar otrzymaliśmy.
                                    Pozdrawiam!






                        • pocoo Re: Nehsa 07.06.09, 07:09
                          nehsa napisał:

                          Nauka Ojca, jest areligijna.
                          >
                          Wiem,bo kieruję się własnym "kodeksem" i mierzi mnie postępowanie tych
                          wszystkich (po swojemu) religijnych.
                    • neh-sa Re: chore dewagacje nehsy... 23.10.09, 23:57
                      Twierdzenie języka nehsy iż imię ofiary, sprawcy zbrodni, i motywy zbrodni bogobójstwa, zostały
                      podane w przypowieści zatytułowanej, "O dzierżawcach winnicy",
                      znajdującej się w Ewangeliach św. Mateusza 21/33-46, św. Łukasza
                      20/9-18 i św. Marka 12/1-12 jest bezzasadne i nieprawidłowe.
                      Światłość - to nie jest imię ofiary zbrodni bogobójstwa.


                      nehso bajerancie nigdzie "światłość" nie była i nie jest imieniem własnym ofiary sprawcy zbrodni bogobójstwa , stosowne wyjaśnienie złożyłem tutaj forum.gazeta.pl/forum/w,721,95101893,101542540,Re_do_nehsy_mistyfikatora_.html


                      oraz tutaj forum.gazeta.pl/forum/w,721,95101893,101542729,Re_do_nehsy_mistyfikatora_.html?s=1

                      1./ Naukę Ojca(Boga)-Wolności, oznajmiał ludziom Syn(Bóg)-
                      Światłość. Nikt inny - ok.

                      2./ Nie przestrzeganie lecz nabywanie,pogłębianie wiedzy i nie trzech wzorców postępowania lecz wielu zasad ,praw ,wzorców (norm)
                      oznajmionych w Nauce Ojca Wszystkich Ludzi wyklucza jakiekolwiek
                      międzyludzkie podziały. O czym w Ew.św.Mateusza 12/30 i św.
                      Łukasza 11/23. O czym także w Ew.św.Jana 7/16-18.
                      Zatem nie wyeliminowanie z Ewangelii treści lecz wprowadzanie w czyn, których
                      przestrzeganie skutkuje nie dzieleniem ludzi lecz jednoczeniem, jest jednym z wielu obowiązków każdego
                      człowieka.

                      3./ V Mojżeszowe 18/20-22
                      20. "Wszakże prorok, któryby sobie hardzie począł, mówiąc słowo w
                      imieniu mojem, któregom mu mówić nie rozkazał i któryby mówił w imię
                      bogów obcych, niech umrze prorok takowy."
                      21. "A jeślibyś rzekł w sercu swem:
                      Jakoż rozeznamy to słowo, którego nie mówił Pan?"
                      22. "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się
                      to, ani wypełniło, onoć to jest słowo, którego nie mówił Pan; z
                      hardości to mówił prorok on, nie bójże się go."

                      Tłumaczenie-wykładnia Mojżesza, jest prosta jak chłopskie cepy które oznaczają wyjątkowo prostą i oczywistą zasadę działania- wers 22.


                      Sprawdzianem racjonalności Nauki Jedynego Ojca, którą oznajmiał Syn
                      Ojca, jest dziejąca się rzeczywistość.
                      Zatem, albo dzieje się tak, jak mówił Nauczyciel - Syn Ojca, albo
                      dzieje się wbrew temu, co mówił Nauczyciel, wbrew rzeczywistości, co
                      jest jednoznacznym nie sygnałem lecz świadectwem , a Świadectwa Nauki Ojca są prawdziwe mimo tego ,że spisywali je
                      niedoskonali ludzie .
                      (Na przykład, narodziny i dzieje
                      Jezusa z Nazaretu zwanego Chrystusem, dzieje Marii - matki Jezusa)
                      4./ Treści Nauki Ojca Wszystkich Ludzi są weryfikowalne
                      rozumem, dorobkiem ludzkiej, racjonalnej nauki.

                      A to, że Nauczyciel(Bóg), którym był Syn Ojca, czynił cuda,
                      potwierdzają dwie grupy niezależnych od siebie, a nawet wrogich
                      sobie świadków, którymi byli ówcześni żydowscy uczeni w
                      piśmie , oraz
                      obrani przez Syna Ojca Uczniowie=autorzy pierwszej wersji Czterech Ewangelii.
                      Zgodnie ze słowami Nauki Ojca, wyznaczeni przez Ojca ludzie cuda czynili,działo się tak aż do śmierci ostatniego z ewangelistów - Jana.

                      "Przeczże i sami przez się nie sądzicie, co jest
                      sprawiedliwego?" - wzywa w Nauce Ojca(Boga) Nauczyciel(Bóg) .

                      Dlatego też, nie wolno tolerować obecności oczywistych bredni
                      i kłamstw w świadectwach Nauki Naszego Ojca.
                      Ludzie, są istotami śmiertelnymi. Zmartwychwstanie jest darem niezależnym od uczynków człowieka.
                      Bóg nigdy nie był i nie jest nikomu cokolwiek winny tak więc twierdzenie ,że zapłatą za czynione
                      bliźnim dobro jest zmartwychwstanie , jest kłamstwem. Zmartwychwstanie pamiętaj nehso jest darem od Boga i nie zależy ono od uczynków człowieka Aby mieć nadzieję na zmartwychwstanie wpierw należy wypracować dobre imię u Boga.
                      Zapamiętaj nehso "23 Albowiem zapłata za grzech jest śmierć; ale dar z łaski Bożej jest żywot wieczny, w Chrystusie Jezusie, Panu naszym "Rz 6:23

                      I spostrzeżenie, które jest oczywiste, a wynika ze słów:
                      "Ja Światłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we
                      mnie, w ciemnościach nie został." Ew.św.Jana 12/46.

                      Wyrazy, "w ciemnościach", oznaczają: pozostawanie w
                      niewiedzy albo życie w świecie wypaczonych wartości, upadku moralnego i fałszywych praktyk nie tylko religijnych.Przykładów nie ma potrzeby podawać.Wyrazy, "w ciemnościach" nie są pogardliwym określenie człowieka ,oznaczające : głupi, tępy.

                      Nauka Naszego Ojca, to wiedza, której przestrzeganie skutkuje
                      pokojem .
                      Dlatego nie akceptują Jej kapłani, i dlatego nie akceptują Jej
                      politycy.
                      Sprawiedliwość, jest wartością niemiłą, a nawet wrogą, tak
                      kapłanom, jak i politykom.


                      Uniwersalna Nauka Jedynego Ojca(Ew.św.Mateusza 23/9), zawiera
                      nieskończenie racjonalną wiedzę, której przestrzeganie wyklucza
                      jakiekolwiek międzyludzkie podziały(Ew.Ew.św.Mateusza 12/30 i
                      św.Łukasza 11/23), dlatego skutkuje pokojem(Ew.św.Jana 14/27).
                      Jest oczywistym, że jest Ona nauką areligijną.
                      Jej świadectwa zostały zakłamane. Tymi zakłamanymi świadectwami,
                      są twoje areligijne dewagacje nehso.

                      Rozmiary twojej ciemnoty,nehso, są rozległe. Takich ciemniaków, jak
                      ty, świat jest pełen.Daleko patrzeć nie trzeba...
                      • enrque111 Re: chore dewagacje nehsy... 24.10.09, 12:57
                        nehas/neh-sa napisał:

                        > Twierdzenie języka nehsy iż imię ofiary, sprawcy zbrodni, i motywy zbrodni bog
                        > obójstwa, zostały
                        > podane w przypowieści zatytułowanej,
                        itd.
                        itp.

                        Uspokój się ! Nie polemizuj sam ze sobą ! Co prawda, jako neh-sa jesteś bardziej logiczny, niż jako nehsa, ale to jest chore, opętańcze i ze wszech miar szkodliwe dla twojego zdrowia !!!
                      • nehsa Re: dewagacje obłudnika neh-sy... 26.10.09, 21:08
                        obłudniku i złodzieju neh-so!
                        i ty parobku Judasza, enrque111!

                        Niestety nie mam czasu.
                        • enrque111 Re: dewagacje obłudnika nehsy... 28.10.09, 08:09
                          nehsa napisał:

                          > obłudniku i złodzieju neh-so!
                          > i ty parobku Judasza, enrque111!
                          >
                          > Niestety nie mam czasu.

                          Opamiętaj się niewolniku szatana i sługo jego parobka Judasza nehso/neh-so, gdyż popadasz w coraz większy obłęd !!!
                          Nie dziwię się, że nie masz czasu polemizować ze mną, skromną owcą Pańskiej Owczarni, ale ze swoim alter ego - neh-są (?)...........może jest to już światełko w tunelu, które należy traktować jako początek twojego opamiętania ???
                        • pocoo Re: dewagacje obłudnika neh-sy... 02.11.09, 07:34
                          nehsa napisał:

                          > obłudniku i złodzieju neh-so!
                          > i ty parobku Judasza, enrque111!
                          >
                          >Czy to są słowa Światłości? A może samego Ojca?
                          Zaczynasz mnie przekonywać?
                          Jestem bardziej "za" niż "przeciw".
    • s.os55 Re: Biblia 08.06.09, 13:34
      Z tej całej Bibli to jest cos co podoba sie nawet mnie.Jest tam pewien motyw
      miłosny w "Pieśni nad pieśniami"To chyba jedyny fragment biblii gdzie nie ma
      wzmianki o sprawach religijnych,ani tez o Bogu
      Spotkałem sie z taka interpretacja ,ze miłość w tym fragmencie to miłość Boga
      do Oblubienicy ktora jest Izrael.Nastepna to Chrystus i KosciółKtos moze zna
      inne interpretacje tego poematu?
      • nehsa Re: Biblia 08.06.09, 17:47
        s.os55 napisał:
        "Z tej całej Bibli to jest cos co podoba sie nawet mnie.Jest tam
        pewien motyw miłosny w "Pieśni nad pieśniami"To chyba jedyny
        fragment biblii gdzie nie ma wzmianki o sprawach religijnych,ani tez
        o Bogu Spotkałem sie z taka interpretacja ,ze miłość w tym
        fragmencie to miłość Boga do Oblubienicy ktora jest Izrael.Nastepna
        to Chrystus i KosciółKtos moze zna inne interpretacje tego poematu?"
        Odp. nehsy:
        A ja uważam, że pierwotnie, był to hymn Izajasza, pisało go ludzkie
        serce, na cześć Imienia Wszechmogącego Ojca, które to Imię
        brzmi - WOLNOŚĆ!
        Pozdrawiam!
        • enrque Re: Biblia 09.06.09, 08:42
          nehsa napisał:

          > A ja uważam, że pierwotnie, był to hymn Izajasza, pisało go ludzkie
          > serce, na cześć Imienia Wszechmogącego Ojca, które to Imię
          > brzmi - WOLNOŚĆ!
          > Pozdrawiam!

          Czyżbyś był zwolennikiem "Libertasu"??? Poza tym co na to twój "mistrz" - kotlet, wszak on wszem i wobec głosi, że "Imię Wszechmogącego brzmi Jehowa" :))))
          • kolter_one Re: Biblia 09.06.09, 09:07
            enrque napisał: >
            Poza tym co na to twój "mistrz" - kotle
            > t, wszak on wszem i wobec głosi, że "Imię Wszechmogącego brzmi Jehowa" :
            > ))))

            Bo dowiedziałem się tak od najbardziej znanego w obecnym świecie czciciela tego
            imienia karola z wadowic ::)))
            • karbat Re: Biblia 09.06.09, 10:14
              Bog -

              ON zostal zeslany przez Boga Ojca aby uratowac swiat przed zlem i
              ciemnoscia .
              ON urodzil sie w grocie skalnej , obok stali pasterze ze
              zwierzetami .
              ON ,zanim umarl , spozywal ostatnia wieczerze ze swoimi
              12 zwolennikami .
              On jest przedstawiany w ikonografii z poswiata sloneczna wokol
              glowy .
              JEGO wyznawcy - wierzacy w pieklo i niebo , w sad
              ostateczny ,zmartwychwstanie zmarlych , zstapienie Zbawiciela -
              ostatecznego zwyciezcy nad zlem .
              Niedziela - dniem swietym ,dla JEGO wyznawcow .
              Zanurzenia w wodzie-chrzest , wazna czesc wiry - JEGO wyznawcow .
              Rytualy z chlebem ,winem i woda ,niedzownymi symbolami ICH wiary .
              Najwieksze wielkie JEGO swieto , swieto jego czcicieli -
              25 grudnia .

              Na imie MU bylo ..... MITRAS .
              JEGO wyznawcy - czciciele MITRASA .

              (cos sie nie zgadza ? )



              • nehsa Re: Biblia 09.06.09, 10:48
                karbat napisał:
                "Bog -
                ON zostal zeslany przez Boga Ojca aby uratowac swiat przed zlem i
                ciemnoscia .
                ON urodzil sie w grocie skalnej , obok stali pasterze ze
                zwierzetami .
                ON ,zanim umarl , spozywal ostatnia wieczerze ze swoimi
                12 zwolennikami .
                On jest przedstawiany w ikonografii z poswiata sloneczna wokol
                glowy .
                JEGO wyznawcy - wierzacy w pieklo i niebo , w sad
                ostateczny ,zmartwychwstanie zmarlych , zstapienie Zbawiciela -
                ostatecznego zwyciezcy nad zlem .
                Niedziela - dniem swietym ,dla JEGO wyznawcow .
                Zanurzenia w wodzie-chrzest , wazna czesc wiry - JEGO wyznawcow .
                Rytualy z chlebem ,winem i woda ,niedzownymi symbolami ICH wiary .
                Najwieksze wielkie JEGO swieto , swieto jego czcicieli -
                25 grudnia .
                Na imie MU bylo ..... MITRAS .
                JEGO wyznawcy - czciciele MITRASA .
                (cos sie nie zgadza ? ) "
                odp. nehsy:
                Jeżeli jeden z obecnych w Ewangeliach Jezusów, ma być tym Mitrasem,
                a ponad wszelką wątpliwość, żadnego z wymienionych w Ewangeliach
                Jezusów na naszej planecie nie było, to w zasadzie wszystko się
                nie zgadza.

                Pozdrawiam!
            • nehsa Re: Biblia 09.06.09, 11:29
              kolter_one napisał:
              "enrque napisał: Poza tym co na to twój "mistrz" - kotlet, wszak on
              wszem i wobec głosi, że "Imię Wszechmogącego brzmi Jehowa
              " :))))
              "odpowiedź kotlera:
              Bo dowiedziałem się tak od najbardziej znanego w obecnym świecie
              czciciela tego imienia karola z wadowic ::)))"
              "trzy grosze" nehsy:
              Karola Wojtyłe, uważam za godnego szacunku człowieka. Dla nas
              Polaków sporo uczynił. W swoim czasie byłem jeszcze bardziej naiwny
              niż On.
              Katolicka pogarda Nauką Ojca, skutkuje nieprawdopodobną naiwnością
              polskich katolików, którzy np. w Rzymie, są pośmiewiskiem handlarzy
              dewocjonaliami. Jan Paweł II nie zrozumiał Nauki Ojca.
              A dowodem tego jest, chociażby posługiwanie się mianem-Ojciec, przez
              człowieka, starego kawalera. Aby było weselej, z dodatkiem,"święty".
              Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na fakt, że Polak Nr 1, idol
              katolickiego narodu nazywał się - Wojtyła. Pochodzenie nazwiska od
              woja, który podał tyły. Nasz Rodak nie był tchórzem, należy więc
              zastanowić sie przed czym się cofnął?
              A Polak nr 2, Wałęsa, biedny człek, któremu wszyscy jesteśmy winni
              szacunek, ale który w klapie nosił "widokówkę" z Maryją - "matką
              Kościoła". Pewnie jest przekonany, że to Maryja mu pomaga.
              Dziwnym "zbiegiem okoliczności", Wojtyła pochodził z galicyjskiego
              miasteczka -Wadowice, którego nazwa jest gwarową zbitką wyrazów:
              "wade wicie". Urodził się w domu, którego właścicielami byli
              polscy żydzi o nazwisku - Bałamut, Bałamuty, Bałamutowie.
              A tak zwaną posługę kapłąńską rozpoczął w miejscowości - Niegowić,
              czyli,"nie jego wić-wiadomość".
              Karol Wojtyła w wieku 9 lat stracił matkę. Na fakt jego choroby
              sierocej zwracali uwagę hagiografowie. Stąd chyba za czasów Jego
              pontyfikatu apogeum kultu maryjnego, kultu bożka, i znane słowa
              papieskiego zawierzenia Maryi, "Totus tuus".
              Ewangelia św. Mateusza 12/36
              "Ale powiadam wam, iż z każdego słowa prożnego, któreby mówili
              ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny."

              Ale w to ostrzeżenie mało kto wierzy, a jeszcze mniej ludzi go
              przestrzega, czego jestem niestety przykładem.
              Pozdrawiam!
              Ps.
              W niedzielę obserwowałem wyczyny kościelnych oratorów na
              budowie "Świątyni Opaczności", która jak ulał pasuje do poziomu
              rozumienia Nauki Ojca Wszystkich Ludzi.

            • enrque Re: Biblia 09.06.09, 12:36
              kolter_one napisał:

              > enrque napisał: >
              > Poza tym co na to twój "mistrz" - kotle
              > > t, wszak on wszem i wobec głosi, że "Imię Wszechmogącego brzmi [b]Jehowa[
              > /b]" :
              > > ))))
              >
              > Bo dowiedziałem się tak od najbardziej znanego w obecnym świecie czciciela tego
              > imienia karola z wadowic ::)))


              Cieszę się, że darzysz taką estymą tego zacnego człowieka !!! Jestem więc przekonany, że i inne jego nauki przyjmujesz z największym zrozumieniem :))) Tak, pochwalę ciebie - wybrałeś za wzór do naśladowania wspaniały autorytet !!!
              • kolter_one Re: Biblia 10.06.09, 20:13
                enrque napisał:
                > Cieszę się, że darzysz taką estymą tego zacnego człowieka !!! Jestem więc przek
                > onany, że i inne jego nauki przyjmujesz z największym zrozumieniem :))) Tak, po
                > chwalę ciebie - wybrałeś za wzór do naśladowania wspaniały autorytet !!!

                Uznaje tak samo zresztą jak wielu ludzi ze karol z domu wojtyła był znanym w
                świecie obrońcą pedofilii i on jest winny temu ze setki tysięcy dzieci zostało
                zgwałconych przez podległy mu zboczony kler katolicki !! więc wybacz ze taka
                szmata moralna nie jest dla mnie wzorem ::)))
          • nehsa Re: Biblia 09.06.09, 10:37
            enrque napisał:
            że"nehsa napisał:
            A ja uważam, że pierwotnie, był to hymn Izajasza, pisało go ludzkie
            serce, na cześć Imienia Wszechmogącego Ojca, które to Imię
            brzmi - WOLNOŚĆ!
            Pozdrawiam!"
            Czyżbyś był zwolennikiem "Libertasu"??? Poza tym co na to
            twój "mistrz" - kotlet, wszak on wszem i wobec głosi, że "Imię
            Wszechmogącego brzmi Jehowa" :> ))))"
            odp nehsy:
            "kotler" nie jest moim mistrzem. Już to wyjaśniałem. Kotler chciał,
            aby w trakcie dyskusji, któś w ten sposób do niego się zwracał.
            Dlaczego tanim kosztem, nie zrobić "kotlerowi" przyjemności, której
            oczekuje. Tym bardziej,że świadectwa w Ew.św. Mateusza 23/7-8, są
            kłamstwem.
            Imię Wszechmogącego Ojca brzmi ponad wszelką wątpliwość, co
            zresztą bez trudu można udowodnić - WOLNOŚĆ!

            A nie, jak głoszą "tyłolodzy", "Miłość".
            Pozdrawiam!
            Ps.
            Przecież sam widzisz, że ja nie jestem naganiaczem, nakłaniaczem,
            najmitą, czy parobkiem.
            Aby stać się zwolennikiem takiego "Libertasa",
            trzeba być niekiepskim kawałkiem kutasa.(na czapeczce)

            • kolter_one Re: Biblia 09.06.09, 10:52
              nehsa napisał:
              > "kotler" nie jest moim mistrzem. Już to wyjaśniałem. Kotler chciał,
              > aby w trakcie dyskusji, któś w ten sposób do niego się zwracał.

              To był żart !!

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=81450191&a=93600228&wv.x=2
              • nehsa Re: Biblia 09.06.09, 11:33
                kolter_one napisał:

                "nehsa napisał:
                "kotler" nie jest moim mistrzem. Już to wyjaśniałem. Kotler chciał,
                aby w trakcie dyskusji, któś w ten sposób do niego się zwracał.
                To był żart !!"
                odp nehsy:
                Raz zażartował w poście adresowanym do mnie-karbat. Odpowiedziałem
                żartem, czego nie zrozumiał. Zatem tylko melduję: Mistrzu!
                Zaskoczyłem! Pozdr
            • enrque Re: Biblia 09.06.09, 12:41
              nehsa napisał:

              > Dlaczego tanim kosztem, nie zrobić "kotlerowi" przyjemności, której
              > oczekuje.

              Jako osoba uduchowiona nie powinieneś nic czynić "tanim kosztem" - to prowadzi do relatywizmu i grzechu !!!
              Robienie zaś "przyjemności" osobnikowi tak zdeprawowanemu i zakłamanemu, jak kotlet zakrawa wręcz na kpinę.

              > Imię Wszechmogącego Ojca brzmi ponad wszelką wątpliwość, co
              > zresztą bez trudu można udowodnić - WOLNOŚĆ!


              Proszę bardzo - udowodnij.

              • nehsa Re: Biblia 09.06.09, 17:59
                enrque napisał:
                "że nehsa napisał:
                Imię Wszechmogącego Ojca brzmi ponad wszelką wątpliwość, co
                zresztą bez trudu można udowodnić - WOLNOŚĆ!

                i dalej enrque napisał:
                "Proszę bardzo - udowodnij."
                odp nehsy:
                Do wyeksponowania dowodu, można posłużyć się świadectwami słów Nauki
                Ojca Wszystkich Ludzi, poczynając od świadectw w Ew.św.Jana. Można
                to jednak także uczynić krócej, posługując się odkłamanymi
                świadectwami Nauki Ojca, obecnymi w Ewangelii św. Łukasza 6/26
                "Biada wam, gdyby dobrze o was nie mówili wszyscy
                ludzie;
                bo tak czynili fałszywym prorokom przodkowie ich."

                Są to świadectwa słów Syna Ojca, skierowane do Jego Uczniów.
                A skoro przestrzeganie Nauki Ojca wyklucza międzyludzkie podziały, o
                czym mówią słowa: Ew.Ew.św. Mateusza 12/30 i św. Łukasza 11/23
                "Kto nie jest ze mną, przeciwko mnie jest, a kto nie jedna ze
                mną, dzieli."
                - to oczywistym staje się pytanie:
                Do jakiej wartości dążenie jest wspólne wszystkim ludziom, a tym
                samym, do jakiej wartości dążenie nie dzieli ludzi?

                Trafna odpowiedź, na to pytanie brzmi:
                Jedyną wartością, do której dążenie jest wspólne Wszystkim
                Ludziom, jest WOLNOŚĆ! I to WOLNOŚĆ, jest Imieniem Naszego Ojca,
                Ojca WSzystkich Ludzi.

                Pozdrawiam!

                • enrque Re: Biblia 09.06.09, 22:13
                  nehsa napisał:

                  Można
                  > to jednak także uczynić krócej, posługując się odkłamanymi
                  > świadectwami Nauki Ojca, obecnymi w Ewangelii św. Łukasza 6/26
                  > "Biada wam, gdyby dobrze o was nie mówili wszyscy
                  > ludzie;
                  > bo tak czynili fałszywym prorokom przodkowie ich."


                  Nie jest to żadna "Nauka Ojca", tylko syna jak sam o tym wspominasz.

                  > A skoro przestrzeganie Nauki Ojca wyklucza międzyludzkie podziały, o
                  > czym mówią słowa: Ew.Ew.św. Mateusza 12/30 i św. Łukasza 11/23
                  > [b]"Kto nie jest ze mną, przeciwko mnie jest, a kto nie jedna ze
                  > mną, dzieli."

                  Znowu cytujesz "nauki syna" :))) Z tego cytatu w żaden sposób nie można "wykluczyć międzyludzkich podziałów" - wręcz przeciwnie ! Jeśli ktoś nie jest z Chrystusem - "dzieli", czyli "stwarz międzyludzkie podziały"!!!

                  > Do jakiej wartości dążenie jest wspólne wszystkim ludziom, a tym
                  > samym, do jakiej wartości dążenie nie dzieli ludzi?


                  Bełkotliwie starasz się coś przekazać, czego jak sądzę sam nie rozumiesz.

                  > Jedyną wartością, do której dążenie jest wspólne Wszystkim
                  > Ludziom, jest WOLNOŚĆ! I to WOLNOŚĆ, jest Imieniem Naszego Ojca,
                  > Ojca WSzystkich Ludzi.


                  Nie zgodzę się z tobą. "Wolność" jest pojęciem względnym. Co dla jednego jest "wolnością" - dla kogoś innego może być "niewolą" i odwrotnie. Poza tym "wolność" może być "od czegoś" albo "wolność do czegoś". Jest to ze wszech miar pojęcie filozoficzne i osobiście zgadzam się ze stwierdzeniem, że "wolność jest to uświadomiona konieczność".
                  • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 06:43
                    enrque napisał:
                    "Nie jest to żadna "Nauka Ojca", tylko syna jak sam o tym
                    wspominasz."
                    odp. nehsy:
                    We wszystkich wpisach podkreślam, że Syn Ojca, oznajmiał Naukę Ojca.
                    A słowa w Ew.św.Jana 7/16, nie pozostawiają co do tego faktu cienia
                    wątpliwości.
                    i dalej z postu enrque:
                    "Znowu cytujesz "nauki syna" :))) Z tego cytatu w żaden sposób nie
                    można "wykluczyć międzyludzkich podziałów" - wręcz przeciwnie !
                    Jeśli ktoś nie jest z Chrystusem - "dzieli", czyli "stwarz
                    międzyludzkie podziały"!!!"
                    odp nehsy:
                    1. Uprzejmię proszę podaj cytat, chociaż jeden z moich wątków
                    i listów, gdzie znajduja się słowa - "nauka syna".
                    2. Podaj jeden przykład, że przestrzeganie Nauki Ojca, którą
                    ludziom oznajmiał Syn Ojca, skutkuje podziałem ludzi.
                    3. Przez słowo-przydomek, "Chrystus", ja rozumię, "Posłanego"
                    przez Ojca. W jednym z postów podałem identyfikatory wszystkich
                    wersetów w Czterech Ewangeliach mówiące o fakcie posłania.
                    O czym więc piszesz?
                    i dalej z postu enrque:
                    "Bełkotliwie starasz się coś przekazać, czego jak sądzę sam nie
                    rozumiesz."
                    prośba nehsy:
                    Staram się, aby moje listy wnosiły coś sensownego do dyskusji.
                    Nie zawsze mi sie udaje. Ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś
                    błysnął formą, i korygował mój bełkot. Będę wdzieczny.
                    i dalej z postu enrque:
                    "cytat z nehsy: Jedyną wartością, do której dążenie jest wspólne
                    Wszystkim Ludziom, jest WOLNOŚĆ! I to WOLNOŚĆ, jest Imieniem
                    Naszego Ojca, Ojca WSzystkich Ludzi.
                    "
                    i koment enrque:
                    "Nie zgodzę się z tobą. "Wolność" jest pojęciem względnym. Co dla
                    jednego jest " wolnością" - dla kogoś innego może być "niewolą" i
                    odwrotnie. Poza tym "wolność " może być "od czegoś" albo "wolność do
                    czegoś". Jest to ze wszech miar pojęcie filozoficzne i osobiście
                    zgadzam się ze stwierdzeniem, że "wolność jest to uświadomiona
                    konieczność"."
                    i odp nehsy:
                    Ja podałem definicje Imienia Ojca Wszystkich Ludzi.
                    WOLNOŚĆ, jest to zdolność do absolutnej samoofiary. Ta definicja
                    wynika ze słów Nauki Ojca. Absolutnej, czyli niczym i przez nikogo
                    nie ograniczonej.
                    Ściągnięta przez ciebie definicja, jest poplonem, bo musi być
                    uświadomiona. "Szkoda gadać", na jej temat.
                    Enrque!
                    Syn Ojca po to nam oznajmił Naukę Ojca, abyśmy, między innymi, mogli
                    racjonalnie zdefiniować wszystkie fundamentalne wartości.
                    W tym, Wolność!
                    Te definicje, wartości fundamentalnych są wieczne.
                    Wolność-Imię Ojca, Światłość- Imię Syna Ojca, miłość, prawda,
                    miłosierdzie, solidarność, dobro, sprawiedliwość, godność.
                    Dzieki ich znajomości, można racjonalnie zdefiniować
                    niesprawiedliwość, grzech, zło.
                    Ty "jesteś przejęty" tym, co oznajmia wiedza ludzka, a ja tym, co
                    oznajmia świecka, areligijna Nauka Naszego Ojca. A dokładniej,
                    ponadreligijna i ponadpolityczna.
                    Pozdrawiam!
                    Ps.
                    Nie insynuuj mi bredni, których nie pisałem.



                    • enrque Re: Biblia 10.06.09, 09:22
                      nehsa napisał:

                      > We wszystkich wpisach podkreślam, że Syn Ojca, oznajmiał Naukę Ojca.
                      > A słowa w Ew.św.Jana 7/16, nie pozostawiają co do tego faktu cienia
                      > wątpliwości.

                      Owszem, gdyż jak napisane jest w tej samej Ewangelii: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" więc równie dobrze możemy mówić, że Jezus także "oznajmiał Naukę Syna".

                      > 1. Uprzejmię proszę podaj cytat, chociaż jeden z moich wątków
                      > i listów, gdzie znajduja się słowa - "nauka syna".

                      Właśnie, świadomie to pomijasz !

                      > 2. Podaj jeden przykład, że przestrzeganie Nauki Ojca, którą
                      > ludziom oznajmiał Syn Ojca, skutkuje podziałem ludzi.

                      Tego jest tak dużo, że nie sposób wszystkiego wymienić, ale proszę:
                      - "Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła." Bardzo ostra dyskusja i podziały w rodzinach wynikają z tej nauki, jedni chcą kary smierci inni nie.
                      - "Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa" - to nie wymaga chyba komentarza....podziały z tym związane są aż nazbyt widoczne.
                      - "Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz!" - nie sądzisz chyba, że ta nauka nie stwarza podziałów?

                      > 3. Przez słowo-przydomek, "Chrystus", ja rozumię, "Posłanego"
                      > przez Ojca. W jednym z postów podałem identyfikatory wszystkich
                      > wersetów w Czterech Ewangeliach mówiące o fakcie posłania.
                      > O czym więc piszesz?

                      Napisałem bardzo wyraźnie i po polsku: "Jeśli ktoś nie jest z Chrystusem - dzieli, czyli "stwarza międzyludzkie podziały". Nie rozwodziłem się tu nad etymologią słowa "Chrystus". Była to zaś (może nie pamiętasz swoich wcześniejszych wywodów?) moja odpowiedź na twoje stwierdzenie, że "przestrzeganie Nauki Ojca wyklucza międzyludzkie podziały". O tym więc napisałem ! Podziały owe chyba tylko dla ciebie są niewidoczne. Starczy policzyć ilość sekt odwołujących się do nauk głoszonych przez Chrystusa a zwalczających się nawzajem :)))

                      > Staram się, aby moje listy wnosiły coś sensownego do dyskusji.
                      > Nie zawsze mi sie udaje. Ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś
                      > błysnął formą, i korygował mój bełkot. Będę wdzieczny.

                      Miło, że tak pokornie przyznajesz się do błędu ale wybacz, nawet największy erudyta nie jest w stanie "skorygować" twego zdania: "Do jakiej wartości dążenie jest wspólne wszystkim ludziom, a tym samym, do jakiej wartości dążenie nie dzieli ludzi?" :)))

                      > Ja podałem definicje Imienia Ojca Wszystkich Ludzi.
                      > WOLNOŚĆ, jest to zdolność do absolutnej samoofiary.

                      Jest to twoja osobista "definicja". Takie "imię" może nosić również wielu ludzi. "Absolutną samoofiarę" można również ponieść w więzieniu nie będąc "wolnym". "Samoofiara" jest czynnością, wynikającą z osobistych przekonań i emocji, zatem nie musi wiązać się z "wolnością".

                      > Ty "jesteś przejęty" tym, co oznajmia wiedza ludzka, a ja tym, co
                      > oznajmia świecka, areligijna Nauka Naszego Ojca. A dokładniej,
                      > ponadreligijna i ponadpolityczna.

                      Znowu plączesz sacrum z profanum. Typowe to jest dla osób poszukujących "prawdy absolutnej" i mniemających, że ją właśnie odkryli :)))
                      • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 18:34
                        enrque napisał:
                        że "nehsa napisał:
                        We wszystkich wpisach podkreślam, że Syn Ojca, oznajmiał Naukę Ojca.
                        A słowa w Ew.św.Jana 7/16, nie pozostawiają co do tego faktu cienia
                        wątpliwości. "
                        i koment enrque:
                        Owszem, gdyż jak napisane jest w tej samej Ewangelii: "Ja i Ojciec
                        jedno jesteśmy" więc równie dobrze możemy mówić, że Jezus
                        także "oznajmiał Naukę Syna".
                        odp. nehsy:
                        Niestety, nie rozumiesz słów, "Ja i Ojciec jedno jesteśmy",
                        a na tym Forum już tłumaczyłem ich znaczenie.
                        Nauka Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi nie zna żadnego z
                        wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów. Nie zrozumiał Nauki
                        Ojca Karol Wojtyła-Jan Paweł II, i nie rozumie Nauki Ojca Benedykt
                        XVI, autor "Jezusa z Nazaretu". Jezus z Nazaretu jest postacią
                        fikcyjną, co słowami Nauki Ojca, a nie swoimi wypocinami,
                        udowodniłem we wszystkich wątkach(czterech) na tym Forum.
                        i dalej z postu enrque:
                        "cytat z nehsy kierowany do enrque: 1. Uprzejmię proszę podaj cytat,
                        chociaż jeden z moich wątków i listów, gdzie znajduja się słowa -
                        "nauka syna". "
                        i koment enrque:
                        "Właśnie, świadomie to pomijasz ! "
                        odp nehsy:
                        Przecież to kolejne pomówienie. I to bezasadne.
                        i dalej z postu enrque:
                        "cytat z nehsy, prośby kierowanej do enrque:
                        2. Podaj jeden przykład, że przestrzeganie Nauki Ojca, którą
                        ludziom oznajmiał Syn Ojca, skutkuje podziałem ludzi. "
                        i koment enrque:
                        "Tego jest tak dużo, że nie sposób wszystkiego wymienić, ale proszę:
                        - "Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich
                        członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła." Bardzo
                        ostra dyskusja i podziały w rodzinach wynikają z tej nauki, jedni
                        chcą kary smierci inni nie.
                        - "Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża
                        ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się
                        cudzołóstwa" - to nie wymaga chyba komentarza....podziały z tym
                        związane są aż nazbyt widoczne.
                        - "Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i
                        płaszcz!" - nie sądzisz chyba, że ta nauka nie stwarza podziałów? "
                        odp nehsy:
                        Przytoczyłeś trzy wersety. Dwa pierwsze, prostacko zakłamane, trzeci
                        tylko troszeczkę. Wersety te, nie są wzorcami postępowania,
                        tylko radami-propozycjami postępowania ludzi, którzy znaleźli się w
                        ściśle określonej sytuacji. Z ich treści, wyciągnąłeś błędne
                        wnioski. Weź, spokojnie przemyśl, czy rada, którą człowiek słyszy,
                        bądź czyta, może stanowić powód do podziału jakiegokolwiek
                        społeczeństwa? Z jakiej okazji?
                        i dalej z postu enrque:
                        "cytat z nehsy-wiadomość do enrque: 3. Przez słowo-
                        przydomek, "Chrystus", ja rozumię, "Posłanego" przez Ojca. W jednym
                        z postów podałem identyfikatory wszystkich wersetów w Czterech
                        Ewangeliach mówiące o fakcie posłania.
                        O czym więc piszesz? "
                        i koment enrque:
                        "Napisałem bardzo wyraźnie i po polsku: "Jeśli ktoś nie jest z
                        Chrystusem - dzieli, czyli "stwarza międzyludzkie podziały". Nie
                        rozwodziłem się tu nad etymologią słowa "Chrystus". Była to zaś
                        (może nie pamiętasz swoich wcześniejszych wywodów?) moja odpowiedź
                        na twoje stwierdzenie, że "przestrzeganie Nauki Ojca wyklucza
                        międzyludzkie podziały". O tym więc napisałem ! Podziały owe chyba
                        tylko dla ciebie są niewidoczne. Starczy policzyć ilość sekt
                        odwołujących się do nauk głoszonych przez Chrystusa a zwalczających
                        się nawzajem :))) "
                        odp nehsy:
                        Ze wszystkich moich wątków na Forum, tych lepiej i gorzej
                        prowadzonych wynika, że "posłanym", czyli Chrystusem, był Jedyny Syn
                        Ojca, którego to Syna Imię, brzmi: Światłość! Takie Imię podał
                        Nauczyciel, i taki zapis przetrwał nawet w Ewangeliach. Ale ja dalej
                        nie wiem, Kto według Ciebie jest Chrystusem?
                        O ile nie jestem w błędzie, to Ty przyjmujesz Biblię a może i Cztery
                        Ewangelie, jako "święte i nienaruszalne tabu". A przecież jest w
                        Nich niepoliczalna ilość kłamstw i bredni, nie zasługujących swą
                        głupotą nawet na miano kłamstwa. Nauka Wszechmogącego Ojca upoważnia
                        ludzi do demaskowania kłamstw, i korygowania treści Jej świadectw. I
                        ja to czynię.
                        i dalej z postu enrque:
                        "cytat z nehsy wiadomość kierowana do enrque:
                        Staram się, aby moje listy wnosiły coś sensownego do dyskusji.
                        Nie zawsze mi sie udaje. Ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś
                        błysnął formą, i korygował mój bełkot. Będę wdzięczny. "
                        i koment enrque:
                        Miło, że tak pokornie przyznajesz się do błędu ale wybacz, nawet
                        największy erudyta nie jest w stanie "skorygować" twego zdania: "Do
                        jakiej wartości dążenie jest wspólne wszystkim ludziom, a tym samym,
                        do jakiej wartości dążenie nie dzieli ludzi?" :)))
                        odp nehsy:
                        To jest zdanie pytające. Tak-masz rację. Nikt nie może go
                        skorygować, ponieważ jego treść, jest sensowna.
                        i dalej z postu enrque:
                        "cytat z nehsy: Ja podałem definicje Imienia Ojca Wszystkich Ludzi.
                        WOLNOŚĆ, jest to zdolność do absolutnej samoofiary. "
                        i koment enrque:
                        Jest to twoja osobista "definicja". Takie "imię" może nosić również
                        wielu ludzi. "Absolutną samoofiarę" można również ponieść w
                        więzieniu nie będąc "wolnym". "Samoofiara" jest czynnością,
                        wynikającą z osobistych przekonań i emocji, zatem nie musi wiązać
                        się z "wolnością".
                        odp nehsy:
                        W moich czterech wątkach na Forum, podałem różnicę pomiędzy pracą, a
                        współpracą. I różnicę pomiędzy samoofiarą, a ofiarą i
                        współofiarą
                        . Ale powtórzę, bo jej nie dostrzegasz.
                        Samoofiara, jest dowodem pracy, czyli działania Jedynego Ojca,
                        bądź Syna Ojca.

                        Ofiara, bądź współofiara, są dowodem współpracy, czyli działania,
                        postępowania ludzi.

                        Samoofiara, nie skutkuje żadną, ale to żadną korzyścią dla Ojca,
                        bądź Syna Ojca.

                        Ofiara, bądź współofiara, skutkuje zawsze korzyścią dla ludzkiego
                        społeczeństwa, bo jest dowodem współpracy.

                        i dalej z postu enrque:
                        "cytat z nehsy kierowany do enrque: Ty "jesteś przejęty" tym, co
                        oznajmia wiedza ludzka, a ja tym, co oznajmia świecka, areligijna
                        Nauka Naszego Ojca. A dokładniej, ponadreligijna i
                        ponadpolityczna."
                        i koment enrque:
                        "Znowu plączesz sacrum z profanum. Typowe to jest dla osób
                        poszukujących "prawdy absolutnej" i mniemających, że ją właśnie
                        odkryli :)))"
                        odp nehsy:
                        Trafną definicję prawdy podałem w tym wątku. I nikt jej z
                        elity intelektualnej nie obali.
                        Pozdrawiam!
                        • enrque Re: Biblia 11.06.09, 13:33
                          nehsa napisał:

                          > Niestety, nie rozumiesz słów, "Ja i Ojciec jedno jesteśmy",
                          > a na tym Forum już tłumaczyłem ich znaczenie.
                          > Nauka Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi nie zna żadnego z
                          > wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów.

                          Oczywistym jest, że "Nauka Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi nie zna żadnego z wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów", gdyż ta "nauka" jest jedynie twoją interpretacją. Szkoda, że nie doliczyłeś się w Biblii jeszcze kilku "Janów Chrzcicieli", Piotrów Apostołów, czy kilkunastu Marii :)))

                          Nie zrozumiał Nauki
                          > Ojca Karol Wojtyła-Jan Paweł II, i nie rozumie Nauki Ojca Benedykt
                          > XVI, autor "Jezusa z Nazaretu".

                          Tak, tak... bo nie zapytali ciebie - ty jak sądzę chętnie byś ich oświecił :)))

                          Jezus z Nazaretu jest postacią
                          > fikcyjną

                          Tak, jak: Mieszko I, Mahomet, Herodot, Homer, i większość historycznych postaci starożytności !!!

                          co słowami Nauki Ojca, a nie swoimi wypocinami,
                          > udowodniłem we wszystkich wątkach(czterech) na tym Forum.

                          Skoro, jak twierdziłeś "nauki ojca" przekazywane były przez syna to jakim sposobem mogło nie być tego ostatniego???

                          > Przecież to kolejne pomówienie. I to bezasadne.

                          Skoro twierdzę, że "świadomie pomijasz nauki syna" to nie jest to żadne "pomówienie" tylko fakt. Sam przecieś twierdzisz, że "nie ma nauk syna".

                          > Przytoczyłeś trzy wersety. Dwa pierwsze, prostacko zakłamane, trzeci
                          > tylko troszeczkę.

                          Zacytowałem, bez przeinaczeń - możesz sam sprawdzić (chyba, że ty korzystasz z zafałszowanego pisma swądkówjehowy?).

                          Wersety te, nie są wzorcami postępowania,
                          > tylko radami-propozycjami postępowania ludzi, którzy znaleźli się w
                          > ściśle określonej sytuacji.

                          Czym zatem różnią się "wzorce postępowania" od "rad-propozycji"?...i jak się one mają do "nauk ojca"???

                          czy rada, którą człowiek słyszy,
                          > bądź czyta, może stanowić powód do podziału jakiegokolwiek
                          > społeczeństwa? Z jakiej okazji?

                          Owszem, jeśli komuś udzielisz złej rady (w jego mniemaniu) i ten ktoś wskutek tego poniesie stratę - uzna cię zapewne za wroga i doprowadzi do "podziału społeczeństwa"!!!

                          > Ze wszystkich moich wątków na Forum, tych lepiej i gorzej
                          > prowadzonych wynika, że "posłanym", czyli Chrystusem, był Jedyny Syn
                          > Ojca, którego to Syna Imię, brzmi: Światłość!

                          "Nie wie lewica co czyni prawica" - można to w całej rozciągłości odnieść do ciebie. Napisałeś wcześniej, że: "Jezus z Nazaretu jest postacią fikcyjną". Czyżbyś za "syna" uważał kogoś innego??? W swoich wywodach lepszy jesteś od krawata !!!

                          Chrystusem, był Jedyny Syn
                          > Ojca, którego to Syna Imię, brzmi: Światłość! Takie Imię podał
                          > Nauczyciel, i taki zapis przetrwał nawet w Ewangeliach

                          "Nauczycielem" zapewne nie był żaden z porachowanych przez ciebie Jezusów, gdyż jak twierdzisz "to postać fikcyjna"? Kim zatem był ów "syn" a kim "nauczyciel"???

                          Ale ja dalej
                          > nie wiem, Kto według Ciebie jest Chrystusem?

                          Skoro jestem katolikiem (i jestem z tego dumny!) to jasne jest, że Jezusa (opisanego w Ewangeliach) uważam za Chrystusa !!!

                          > Ewangelie, jako "święte i nienaruszalne tabu". A przecież jest w
                          > Nich niepoliczalna ilość kłamstw i bredni, nie zasługujących swą
                          > głupotą nawet na miano kłamstwa.

                          Bardzo chętnie dowiem się od ciebie o tych "kłamstwach" :)))

                          Nauka Wszechmogącego Ojca upoważnia
                          > ludzi do demaskowania kłamstw, i korygowania treści Jej świadectw. I
                          > ja to czynię.

                          Czyń to zatem !

                          "Do
                          > jakiej wartości dążenie jest wspólne wszystkim ludziom, a tym samym,
                          > do jakiej wartości dążenie nie dzieli ludzi?" :)))
                          > odp nehsy:
                          > To jest zdanie pytające. Tak-masz rację. Nikt nie może go
                          > skorygować, ponieważ jego treść, jest sensowna.

                          Cieszę się, że nawet ty nie potrafisz doszukać się w tym zdaniu sensu (umknęło ci jedynie słówko "nie" przed "jest sensowna") :)))

                          > Samoofiara, jest dowodem pracy, czyli działania Jedynego Ojca,
                          > bądź Syna Ojca.


                          Czyli nikt inny nie jest zdolny twoim zdaniem do "samoofiary"?

                          > Ofiara, bądź współofiara, są dowodem współpracy, czyli działania,
                          > postępowania ludzi.


                          Czyli ani "ofiara" ani "współofiara" nie może być udziałem "Jedynego Ojca bądź Syna Ojca"??

                          > Samoofiara, nie skutkuje żadną, ale to żadną korzyścią dla Ojca,
                          > bądź Syna Ojca.


                          Czyli uważasz, że jest ona (ta samoofiara) "dla Ojca bądź Syna Ojca" niekorzystna ?

                          > Ofiara, bądź współofiara, skutkuje zawsze korzyścią dla ludzkiego
                          > społeczeństwa, bo jest dowodem współpracy.


                          Czyli składanie "ofiary, bądź współofiary" przez człowieka (np. samogłodzenie się, okaleczanie, poświęcanie zdrowia a nawet życia swojego, czy swoich dzieci) dla "jakiegoś boga" jest "dowodem współpracy" z kim???

                          > Trafną definicję prawdy podałem w tym wątku. I nikt jej z
                          > elity intelektualnej nie obali.

                          Jakoś się do tej twojej "definicji prawdy" nie dokopałem :)))
                          • nehsa Re: Biblia 11.06.09, 16:02
                            enrque napisał:
                            odp. nehsy:
                            enrque!
                            Szanuję Twój wysiłek, włożony przez Ciebie w napisanie posta.
                            Długiego. Poza tym, cenię każdego "adwersarza", kimkolwiek by on nie
                            był. Istotne w naszj publicznej minidebacie jest to, abyśmy co
                            najmniej obydwaj odnosili korzyści. Zatem uprzejmię Ci proponuję,
                            sprawdźmy jeszcze raz wartość sensowność tekstu, który kierowałem do
                            Ciebie w poście z dnia 10.06 z godziny 18.34.
                            "odp nehsy:
                            W moich czterech wątkach na Forum, podałem różnicę pomiędzy pracą, a
                            współpracą. I różnicę pomiędzy samoofiarą, a ofiarą i
                            współofiarą. Ale powtórzę, bo jej nie dostrzegasz.
                            Samoofiara, jest dowodem pracy, czyli działania Jedynego Ojca,
                            bądź Syna Ojca.
                            Ofiara, bądź współofiara, są dowodem współpracy, czyli działania,
                            postępowania ludzi.
                            Samoofiara, nie skutkuje żadną, ale to żadną korzyścią dla Ojca,
                            bądź Syna Ojca.
                            Ofiara, bądź współofiara, skutkuje zawsze korzyścią dla ludzkiego
                            społeczeństwa, bo jest dowodem współpracy. "(koniec cytatu z nehsy)
                            i dalej, sprawdzian tekstu nehsy:
                            Zastanawiałem się, co robi Nasz Ojciec.
                            W Ew. św. Jana 5/17 znalazłem odpowiedź"
                            "Ojciec mój aż dotąd pracuje, i ja pracuję."

                            Ja, nehsa, dawno temu pomyślałem sobie - to nic nowego, ja cienki
                            frajer też pracuję.
                            Ale po dwóch latach(serio) intensywnego wysiłku umysłowego zdołałem
                            postawić naiwne pytanie:
                            A co ja robię, skoro ja też pracuję?
                            I po długim wysiłku mego intelektu, trafnie odpowiedziałem.
                            Jak ja nehsa pracuję, to ja zawsze współpracuję.
                            No to dla pewności się - się zapytałem:
                            To w końcu ja pracuję, czy ja tylko zawsze współpracuję?
                            I znowu po wysiłku....uzyskałem odpowiedź:
                            Nigdy nie pracowałeś, zawsze współpracowałeś, co jest "Enrque"
                            oczywistym, czyli niemożliwym do zaprzeczenia faktem. Z czego
                            wniosek, że pracują tylko Ojciec, i tylko Syn Ojca. A my, zawsze
                            współpracujemy.

                            Zaintrygował mnie ten fakt, i zdołałem postawić pytanie:
                            Jaka jest różnica pomiędzy pracą, a współpracą?
                            Różnicę pomiedzy pracą, a współpracą, stanowi
                            współodpowiedzialność
                            .
                            Ojciec, nie współodpowiada za swoją pracę przed Synem, a Syn nie
                            współodpowiada za swoją pracę przed Ojcem. Są istotami boskimi, Ich
                            praca jest "bezusterkowa".
                            My, ludzie współodpowiadamy za wyniki naszej współpracy
                            wzajemnie przed sobą, nawet gdy tego nie dostrzegamy, czy też nie
                            chcemy współodpowiadać. I ten oczywisty fakt, skłania do postawienia
                            następnego pytania:
                            Czego dowodem jest fakt współodpowiedzialności za współpracę?
                            Moim zdaniem, fakt współodpowiedzialności za współpracę, jest
                            oczywistym dowodem zobowiązania nas do niej, do współpracy.
                            A fakt zobowiązania, jest oczywistym dowodem zależności
                            naszego bycia człowiekiem od Stwórcy.Solidarność, to powinność.

                            Pozostaje mi jeszcze odpowiedzieć na pytanie:
                            Na czym polega praca Jedynego Ojca? (Ew.św. Mateusza 23/9)
                            Z wielu wersetów Nauki Ojca można wyczytać, że praca Ojca polega na
                            samoofierze Ojca, wobec Syna Ojca.
                            A na czym polega praca Syna Ojca?
                            Praca Syna Ojca, o czym mówią zrozumiale słowa Nauki Ojca, polega na
                            samoofierze Syna Ojca, Naszego Stwórcy, wobec nas, ludzi.
                            Enrque!
                            Dlatego Syn Ojca w Nauce Ojca mówi: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy", bo
                            pracujemy tak samo.
                            A co różni samoofiarę od ofiary i współofiary?
                            Samoofiarę, od ofiary i współofiary rózni brak korzyści.
                            Ojciec, ze swej samoofiary wobec swego Syna, nie odnosi
                            żadnych korzyści. Jest Ona bezinteresowna.
                            Syn Ojca, Nasz Stwórca, ze swej samoofiary wobec nas, ludzi
                            nie odnosi także żadnych korzyści. Jest Ona bezinteresowna.
                            A ludzie to odnoszą korzyść? (zapiszczałem wkurzony)
                            Każde ludzkie działanie jest współpracą, co jest oczywiste, zatem,
                            nawet gdy człowiek poświęca swoje życie dla innych ludzi, to
                            pozostali odnoszą korzyść
                            . To też jest oczywiste.
                            Enrque!
                            To dodatkowo postawmy pytanko:
                            Czy dwaj wymienieni w Ewangeliach izraelscy żydzi imieniem Jezus,
                            pracowali, czy współpracowali?

                            Oczywista odpowiedź brzmi: Obaj współpracowali.
                            To oczywisty wniosek, brzmi:
                            Żaden z obecnych w Ewangeliach Jezusów nie był Synem
                            Wszechmogącego Ojca.

                            Co tym samym oznacza, że Ty, i miliard katolików, jesteście od
                            wieków robieni w tak zwanego ciula. Najdelikatniej sprawę ujmując
                            .
                            A czy to możliwe, aby Syn Ojca zapomniał o "duchu świętym", skoro
                            go nie wymienił jako pracującego?

                            Nie, to niemożliwe. Zatem Enrque, Nauka Ojca nie zna osoby tak
                            zwanego "ducha św." Obecne w Ewangeliach pogróżki, dobitnie o tym
                            świadczą.
                            I na zakończenie. Tego postu. W świadectwach Nauki Ojca, masz
                            napisane, " jak wół na malowanych wrotach", że zostaną te świadectwa
                            zakłamane, a sensownym działaniem jest, aby je odkłamać. I między
                            innymi ja, staram się temu podołać. Pozdrawiam!
                            Ps.
                            I pisz tu człeku krutkje posty. To nie do Ciebie.

                            • enrque Re: Biblia 12.06.09, 09:53
                              nehsa napisał:

                              > Szanuję Twój wysiłek, włożony przez Ciebie w napisanie posta.

                              I vice versa.

                              > Samoofiara, jest dowodem pracy, czyli działania Jedynego Ojca,
                              > bądź Syna Ojca.

                              Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, które brzmiało: „Czyli nikt inny nie jest zdolny twoim zdaniem do "samoofiary"?

                              > Ofiara, bądź współofiara, są dowodem współpracy, czyli działania,
                              > postępowania ludzi.

                              Także i w tym przypadku nie raczyłeś odpowiedzieć na pytanie: „Czyli ani "ofiara" ani "współofiara" nie może być udziałem "Jedynego Ojca bądź Syna Ojca"??

                              > Samoofiara, nie skutkuje żadną, ale to żadną korzyścią dla Ojca,
                              > bądź Syna Ojca.

                              Identycznie, co do pytania: „Czyli uważasz, że jest ona (ta samoofiara) "dla Ojca bądź Syna Ojca" niekorzystna ?

                              > Ofiara, bądź współofiara, skutkuje zawsze korzyścią dla ludzkiego
                              > społeczeństwa, bo jest dowodem współpracy. "

                              Podobnie zachowałeś się i do kolejnego, mego pytania: „Czyli składanie "ofiary, bądź współofiary" przez człowieka (np. samogłodzenie się, okaleczanie, poświęcanie zdrowia a nawet życia swojego, czy swoich dzieci) dla "jakiegoś boga" jest "dowodem współpracy" z kim???

                              > A co ja robię, skoro ja też pracuję?
                              > I po długim wysiłku mego intelektu, trafnie odpowiedziałem.
                              > Jak ja nehsa pracuję, to ja zawsze współpracuję.

                              Być może w twoim wypadku tak jest istotnie. Niemniej jednak, ogromna rzesz ludzi „nie współpracuje” !!! Jak określisz działanie człowieka, który np. rzuca się na pomoc tonącemu, którego nigdy wcześniej nie spotkał?... a człowiek, który podejmuje pracę np. kolekcjonując kamienie, znaczki, czy cokolwiek innego?...a osobnik, który samotnie wspina się na jakąś skałę, ryzykując życie? Podobnych „działań” mogę wymienić znacznie więcej, które przeczą twemu twierdzeniu :))

                              > Z czego
                              > wniosek, że pracują tylko Ojciec, i tylko Syn Ojca. A my, zawsze
                              > współpracujemy.


                              Jak wyżej wykazałem twój wniosek jest błedny.

                              > Ojciec, nie współodpowiada za swoją pracę przed Synem, a Syn nie
                              > współodpowiada za swoją pracę przed Ojcem.

                              Zazwyczaj identycznie jest na naszym „ziemskim padole” :))) Nawet w prawodawstwie każdego kraju (nie licząc niektórych totalitarnych) nie ma odpowiedzialności zbiorowej. „Syn nie odpowiada za czyny ojca, a ojciec za czyny syna” (chyba, że ów syn jest niepełnoletni albo pracują, będąc w spółce).

                              > My, ludzie współodpowiadamy za wyniki naszej współpracy
                              > wzajemnie przed sobą, nawet gdy tego nie dostrzegamy, czy też nie
                              > chcemy współodpowiadać.

                              Tylko pod warunkiem, że „współpracujemy” (i to tylko w ściśle określonych przypadkach).

                              > Moim zdaniem, fakt współodpowiedzialności za współpracę, jest
                              > oczywistym dowodem zobowiązania nas do niej, do współpracy.

                              Znowu się mylisz – jest odwrotnie. To właśnie z faktu „współpracy” wynika „współodpowiedzialność”. Zobowiązani jesteśmy (prawnie lub moralnie) do współodpowiedzialności, gdy podejmujemy „współpracę”.

                              > A fakt zobowiązania, jest oczywistym dowodem zależności
                              > naszego bycia człowiekiem od Stwórcy.Solidarność, to powinność.
                              >


                              W tej kwestii się zgadzam :))) „Zobowiązanie” jest formą „zależności” (nie koniecznie od Stwórcy).

                              > Z wielu wersetów Nauki Ojca można wyczytać, że praca Ojca polega na
                              > samoofierze Ojca, wobec Syna Ojca.

                              W jaki sposób Ojciec „ofiarował się” wobec Syna ?

                              > Praca Syna Ojca, o czym mówią zrozumiale słowa Nauki Ojca, polega na
                              > samoofierze Syna Ojca, Naszego Stwórcy, wobec nas, ludzi.

                              Takie jest również nauczanie Kościoła.

                              > Dlatego Syn Ojca w Nauce Ojca mówi: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy", bo
                              > pracujemy tak samo.

                              Kolejny raz wyciągasz błędne wnioski. Nigdy, nikt nie powie „pracując tak samo”, jak ktoś inny, że jest z tym drugim „jednością”.

                              > Samoofiarę, od ofiary i współofiary rózni brak korzyści.

                              Czyli zakładasz, że „samoofiara” jest bezzasadna????

                              > Ojciec, ze swej samoofiary wobec swego Syna, nie odnosi
                              > żadnych korzyści. Jest Ona bezinteresowna.

                              Przypomnij (chyba mi to umknęło) jaka jest „samoofiara” Ojca wobec Syna ?

                              > Syn Ojca, Nasz Stwórca, ze swej samoofiary wobec nas, ludzi
                              > nie odnosi także żadnych korzyści. Jest Ona bezinteresowna.

                              Gdzie wyczytałeś, że „Syn jest naszym stwórcą” a nie Ojciec ? Jeśli (zakładając że) tak jest, to jego „samoofiara” nie może być „bezinteresowna” !!!

                              > A ludzie to odnoszą korzyść? (zapiszczałem wkurzony)
                              > Każde ludzkie działanie jest współpracą, co jest oczywiste

                              Powinieneś „piszczeć” dalej, gdyż udowodniłem ci wyżej, że nie każde „ludzkie działanie jest współpracą”.

                              > Czy dwaj wymienieni w Ewangeliach izraelscy żydzi imieniem Jezus,
                              > pracowali, czy współpracowali?


                              Ten twój wywód o „dwóch Jezusach” również chyba mi umknął :)))) Ale przyznam – jesteś stokroć lepszy od kotleta i krawata razem wziętych !!!

                              > Żaden z obecnych w Ewangeliach Jezusów nie był Synem
                              > Wszechmogącego Ojca.


                              Kim zatem byli ?

                              > Co tym samym oznacza, że Ty, i miliard katolików, jesteście od
                              > wieków robieni w tak zwanego ciula. Najdelikatniej sprawę ujmując
                              >
                              .

                              Zaintrygowałeś mnie :)))))

                              > A czy to możliwe, aby Syn Ojca zapomniał o "duchu świętym", skoro
                              > go nie wymienił jako pracującego?


                              „Duch święty” może „współpracował”???

                              > Nie, to niemożliwe. Zatem Enrque, Nauka Ojca nie zna osoby tak
                              > zwanego "ducha św." Obecne w Ewangeliach pogróżki, dobitnie o tym
                              > świadczą.

                              Dlaczego niby „pogróżki w Ewangeliach” miałyby „dobitnie świadczyć”, że Duch święty nie istnieje???

                              > I na zakończenie. Tego postu. W świadectwach Nauki Ojca, masz
                              > napisane, " jak wół na malowanych wrotach", że zostaną te świadectwa
                              > zakłamane, a sensownym działaniem jest, aby je odkłamać. I między
                              > innymi ja, staram się temu podołać. Pozdrawiam!

                              A nie przyszło ci do głowy, że może ktoś uznać twoją interpretację Pisma za „zakłamywanie świadectw” ? Pozdrawiam.
                              • nehsa Re: Biblia 12.06.09, 11:23
                                enrque m.in. napisał:
                                "Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, które brzmiało: „Czyli nikt
                                inny nie jest zdolny twoim zdaniem do "samoofiary"? "
                                odp nehsy:
                                Odpowiedziałem. Nie doczytałeś.
                                i dalej enrque napisał:
                                Także i w tym przypadku nie raczyłeś odpowiedzieć na pytanie:
                                „Czyli ani "ofiara" ani "współofiara" nie może być
                                udziałem "Jedynego Ojca bądź Syna Ojca"??
                                odp nehsy:
                                Odpowiedziałem. Nie doczytałeś.
                                i dalej enrque napisał:
                                Identycznie, co do pytania: „Czyli uważasz, że jest ona (ta
                                samoofiara) "dla Ojca bądź Syna Ojca" niekorzystna ?
                                odp nehsy:
                                Odpowiedziałem, a nie doczytałeś. Jest, bezinteresowna. I
                                oczywiście, że tak Ojcu, jak i Synowi Ojca, nie przynosi korzyści.
                                Jeżeli jest inaczej, napisz, jaką korzyść Oni odnoszą?
                                i dalej enrque napisał:
                                "cytat z nehsy: Ofiara, bądź współofiara, skutkuje zawsze korzyścią
                                dla ludzkiego społeczeństwa, bo jest dowodem współpracy. "
                                i koment do tego cytatu enrque:
                                "Podobnie zachowałeś się i do kolejnego, mego pytania: „Czyli
                                składanie "ofiary, bądź współofiary" przez człowieka (np.
                                samogłodzenie się, okaleczanie, poświęcanie zdrowia a nawet życia
                                swojego, czy swoich dzieci) dla "jakiegoś boga" jest "dowodem
                                współpracy" z kim???"
                                i odp nehsy"
                                "Enrque"!
                                W powszechnym rozumieniu, ludziska myślą sobie tak: jak ja coś tam
                                robię, to ja pracuję. A jak nas dwóch albo i wiecej robi to my
                                pracujemy też, a jak my pracujemy, ale chętnie, bo na
                                przykład pijemy se trzecią półlitrówkę we trzech, albo wspólnie
                                budujemy dom, to dopiero wtedy możemy mówić o współpracy.
                                Ale, jak się napieprzamy bejsbolami, to my nie współpracujemy.
                                Szanowny Enrque!
                                Każde, powtarzam, każde postępowanie człowieka zawsze jest
                                dowodem współpracy człowieka z ludźmi
                                . Nawet gdyby wzajemnie o
                                sobie nie wiedzieli, że są na tej naszej Ziemi. A to, jaka jest
                                jakość tej współpracy, to odrębna sprawa - złej, bądź dobrej
                                współpracy. Bądź łaskaw przyjąć ten fakt do wiadomości. A skoro
                                dostrzeżesz, ten fakt, to będziesz musiał uznać, że w następstwie
                                ofiary, bądź współofiary człowieka, korzyść odnosi pozostała część
                                społeczeństwa.
                                Bądź łaskaw także dostrzedz, że ten człowiek, który poświęca się dla
                                pozostałych również odnosi korzyść, którą jest zapłata w postaci
                                zmartwychwstania, o czym zapomniałeś, a ja, celowo nie wspomniałem.
                                Mam do Ciebie prośbę. Uzgodnijmy definitywnie, czy zgodni jesteśmy,
                                co do faktów, że Ojciec i Syn Ojca pracują, a my , ludzie
                                współpracujemy?
                                Jeżeli to uzgodnimy, spokojnie zajmiemy się resztą zgłoszonych przez
                                Ciebie wątpliwości.
                                Przecież widzisz, że mnie zależy na utwierdzeniu samego siebie w
                                nabytej wiedzy. Pozdrawiam!


                                • enrque Re: Biblia 12.06.09, 17:27
                                  nehsa napisał:

                                  > enrque m.in. napisał:
                                  > "Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, które brzmiało: „Czyli nikt
                                  > inny nie jest zdolny twoim zdaniem do "samoofiary"? "
                                  > odp nehsy:
                                  > Odpowiedziałem. Nie doczytałeś.

                                  Nie uważam, że zdanie: "Samoofiara, jest dowodem pracy, czyli działania Jedynego Ojca, bądź Syna Ojca." jest "odpowiedzią" na zadane przeze mnie pytanie :)))

                                  > Także i w tym przypadku nie raczyłeś odpowiedzieć na pytanie:
                                  > „Czyli ani "ofiara" ani "współofiara" nie może być
                                  > udziałem "Jedynego Ojca bądź Syna Ojca"??
                                  > odp nehsy:
                                  > Odpowiedziałem. Nie doczytałeś.

                                  Ponownie kłamiesz (jeśli nie wiesz, czy nie chcesz odpowiedzieć - po prostu to przyznaj), gdyż twego zdania: "Ofiara, bądź współofiara, są dowodem współpracy, czyli działania, postępowania ludzi." nie jest "odpowiedzią" na moje pytanie :)))

                                  > Identycznie, co do pytania: „Czyli uważasz, że jest ona (ta
                                  > samoofiara) "dla Ojca bądź Syna Ojca" niekorzystna ?
                                  > odp nehsy:
                                  > Odpowiedziałem, a nie doczytałeś. Jest, bezinteresowna. I
                                  > oczywiście, że tak Ojcu, jak i Synowi Ojca, nie przynosi korzyści.
                                  > Jeżeli jest inaczej, napisz, jaką korzyść Oni odnoszą?

                                  Moje pytanie brzmiało: "Czy samoofiara jest dla Ojca lub Syna niekorzystna ?" a nie "czy nie przynosi korzyści ?". Jeśli jesteś choć odrobinę rozgarnięty, to powinieneś tą subtelną różnicę zauważyć :)))

                                  > Każde, powtarzam, każde postępowanie człowieka zawsze jest
                                  > dowodem współpracy człowieka z ludźmi
                                  . Nawet gdyby wzajemnie o
                                  > sobie nie wiedzieli, że są na tej naszej Ziemi.

                                  Kolejny raz nie odnosisz się do mego przykładu, który przeczy twojej teorii !!! Napisałem : "Jak określisz działanie człowieka, który np. rzuca się na pomoc tonącemu, którego nigdy wcześniej nie spotkał?... a człowiek, który podejmuje pracę np. kolekcjonując kamienie, znaczki, czy cokolwiek innego?...a osobnik, który samotnie wspina się na jakąś skałę, ryzykując życie?".
                                  Co w takich przypadkach "jest dowodem współpracy"???

                                  > jakość tej współpracy, to odrębna sprawa - złej, bądź dobrej
                                  > współpracy. Bądź łaskaw przyjąć ten fakt do wiadomości. A skoro
                                  > dostrzeżesz, ten fakt, to będziesz musiał uznać, że w następstwie
                                  > ofiary, bądź współofiary człowieka, korzyść odnosi pozostała część
                                  > społeczeństwa.

                                  Zanim przejdziemy do "jakości współpracy" musimy uzgodnić terminologię, którą starasz się lekce sobie ważyć :)))

                                  > Bądź łaskaw także dostrzedz, że ten człowiek, który poświęca się dla
                                  > pozostałych również odnosi korzyść, którą jest zapłata w postaci
                                  > zmartwychwstania, o czym zapomniałeś, a ja, celowo nie wspomniałem.

                                  A, jeśli "ten człowiek, który poświęca się dla pozostałych" (np. za przeproszeniem krawat, kotlet albo inny) nie wierzy w "zmartwychwstanie" ? Jaką on "poświęcając się" (głowę dam, że wymienieni przeze mnie osobnicy dla nikogo by się nie poświęcili, ale dla naszych rozważań przyjmijmy, że tak) odniesie "korzyść" ???

                                  > Uzgodnijmy definitywnie, czy zgodni jesteśmy,
                                  > co do faktów, że Ojciec i Syn Ojca pracują, a my , ludzie
                                  > współpracujemy?

                                  Dopóki nie odpowiesz na moje pytania - nie jestem w stanie tego "uzgodnić". Podałem ci konkretne przykłady, że ludzie również "pracują" !

                                  > Jeżeli to uzgodnimy, spokojnie zajmiemy się resztą zgłoszonych przez
                                  > Ciebie wątpliwości.

                                  Ja tu nie posiadam "wątpliwości" - interesuje mnie jedynie twój tok rozumowania. Pozdrawiam :)))
                                  • nehsa Re: Biblia 12.06.09, 23:27
                                    enrque! odpowiadam na twoje pytania:

                                    enrque m.in. napisał:
                                    "Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, które brzmiało: „Czyli nikt
                                    inny nie jest zdolny twoim zdaniem do "samoofiary"? "
                                    odp nehsy:
                                    Nikt, oprócz Ojca, i Syna Ojca.
                                    I dodaję jeszcze raz wyjaśnienie. Brak korzyści, odróżnia samoofiarę
                                    od ofiary i współofiary.
                                    Zatem na twoje pytanie: „Czyli uważasz, że jest ona (ta
                                    samoofiara) "dla Ojca bądź Syna Ojca" niekorzystna ?
                                    Odpowiadam: Tak, samoofiara, będąca dowodem poświęcenia się Ojca
                                    wobec swego Syna, jest z punktu widzenia człowieka, ludzi,
                                    niekorzystna. Ale ja, samoofiary Wszechmogącego Ojca wobec Syna
                                    Ojca, nie mam prawa oceniać. Podtrzymuję moje spostrzeżenie, że
                                    Ojciec, ze swej samoofiary wobec swego Syna, nie odnosi żadnej
                                    korzyści. I mam stuprocentową rację.
                                    I twoje pytanie:
                                    Także i w tym przypadku nie raczyłeś odpowiedzieć na pytanie:
                                    „Czyli ani "ofiara" ani "współofiara" nie może być
                                    udziałem "Jedynego Ojca bądź Syna Ojca"??
                                    Praca Ojca, i praca Syna Ojca, polega na samoofierze. Ofiara i
                                    współofiara, są w stosunku do samoofiary niższą jakością, są
                                    jakością współpracy, współistnienia, które jest zależne od pracy
                                    Ojca, i pracy Syna Ojca. Dlatego ofiara, i współofiara nie są, i nie
                                    mogą być udziałem, ani Ojca, ani Syna Ojca.
                                    Poprostu nie ten poziom. Na tym niższym poziomie, współpracują
                                    słudzy.
                                    I kolejne twoje pytania:
                                    "Jak określisz działanie człowieka, który np. rzuca się na pomoc
                                    tonącemu, którego nigdy wcześniej nie spotkał?
                                    odp. nehsy: jego działanie jest decyzją poświęcenia zdrowia,
                                    czasu, czyli jest ofiarą, która jako bezinteresowna, jest dowodem
                                    miłości bliźniego.
                                    ... a człowiek, który podejmuje pracę np. kolekcjonując kamienie,
                                    znaczki, czy cokolwiek innego?
                                    odp.nehsy:
                                    podejmując tego rodzaju współpracę kolekcjonerską, jeżeli są to
                                    kamienie szlachetne, daje zarobić górnikowi, szlifierzowi,
                                    złotnikowi. Zbierając znaczki, daje zarobić ludziom różnych zawodów.
                                    A kolekcjonując kamienie z gór i pól, co najmniej uczy się, gdzie
                                    wystepują. Zatem postępuje solidarnie.
                                    ...a osobnik, który samotnie wspina się na jakąś skałę, ryzykując
                                    życie?
                                    odp. nehsy:
                                    Usprawnia swoje ciało, aby wydajniej współpracowało z bliźnimi,
                                    zatem solidarniej.
                                    i twoje pytanie:
                                    Co w takich przypadkach "jest dowodem współpracy"???
                                    i moja nehsy odpowiedź:
                                    Każde, powtarzam, każde postępowanie człowieka zawsze jest dowodem
                                    współpracy człowieka z ludźmi. Nawet gdyby wzajemnie o sobie nie
                                    wiedzieli, że są na tej naszej Ziemi. I wyjaśniam dodatkowo. W
                                    przekonaniu nieomal powszechnym, współpraca następuję wówczas, kiedy
                                    ludzie jej chcą z jakiegoś tam powodu. A , jak napieprzają się
                                    bejsbolami, to już o żadnej współpracy mowy być nie może.
                                    Niestety, rozumują błędnie. Każde postępowanie człowieka, jest
                                    dowodem współpracy, która może być sprawiedliwą, bądź
                                    niesprawiedliwą, ale zawsze będzie współpracą.
                                    i kolejne twoje pytanie:
                                    A, jeśli "ten człowiek, który poświęca się dla pozostałych" nie
                                    wierzy w "zmartwychwstanie" ?
                                    Jaką on "poświęcając się" odniesie "korzyść" ???
                                    odp. nehsy:
                                    Enrque! Są ludzie, którzy nigdy nie słyszeli, ani o Nauce Ojca, ani
                                    o Ojcu, ani o wzorcach postepowania obecnych w Nauce Ojca. Na
                                    przykład, Indianie w Puszczy Amazońskiej, czy na Borneo.
                                    W Ew.ś. Łukasza 12/47-48 czytamy słowa podobieństwa:
                                    "Ten zasię sługa, któryby znał wolę pana swego, a nie był gotowym,
                                    ani czynił według woli jego, wielce będzie karany;"
                                    "Ale który nie znał, a czynił rzeczy godne karania, mniej plag
                                    odniesie; a od każdego, komu wiele dano, wiele się od niego upominać
                                    będą; a komu wiele powierzono, więcej będą chcieć od niego."

                                    Dlatego i ja, nie reaguję na twoje zarzuty, że ponownie kłamię.
                                    i dalej napisałeś:
                                    Dopóki nie odpowiesz na moje pytania - nie jestem w stanie
                                    tego "uzgodnić". Podałem ci konkretne przykłady, że ludzie
                                    również "pracują" !
                                    Ja tu nie posiadam "wątpliwości" - interesuje mnie jedynie twój tok
                                    rozumowania.
                                    odp. nehsy:
                                    A ja uważam, na podstawie słów Nauki Ojca, i obserwacji, że ludzie
                                    nie pracowali, nie pracują, i nie będą nigdy pracować.
                                    Pozdrawiam
                                    • enrque Re: Biblia 13.06.09, 12:32
                                      nehsa napisał:

                                      > „Czyli nikt
                                      > inny nie jest zdolny twoim zdaniem do "samoofiary"? "
                                      > odp nehsy:
                                      > Nikt, oprócz Ojca, i Syna Ojca.

                                      Zatem, gdy ktoś obcy rzuca się na ratunek tonącemu i ratując go – ginie, to twoim zdaniem nie jest „samoofiara”?

                                      > Brak korzyści, odróżnia samoofiarę
                                      > od ofiary i współofiary.

                                      Czyli, pomagając komuś anonimowo, ponosząc często uszczerbek na zdrowiu, lub życiu (nie oczekując niczego w zamian) człowiek nie ponosi samoofiary??

                                      > Tak, samoofiara, będąca dowodem poświęcenia się Ojca
                                      > wobec swego Syna, jest z punktu widzenia człowieka, ludzi,
                                      > niekorzystna.

                                      W jaki sposób Ojciec „poświęca się wobec swego Syna”?
                                      Dlaczego ta samoofiara jest „z punktu widzenia ludzi niekorzystna”? Z czyjego zatem „punktu widzenia jest korzystna”?? Ojca czy Syna???

                                      > Ojciec, ze swej samoofiary wobec swego Syna, nie odnosi żadnej
                                      > korzyści. I mam stuprocentową rację.

                                      Skąd o tym wiesz? Dlaczego więc to czyni ??

                                      > Praca Ojca, i praca Syna Ojca, polega na samoofierze. Ofiara i
                                      > współofiara, są w stosunku do samoofiary niższą jakością

                                      Dlaczego „niższą jakością”? Czy uważasz, że Ojciec z Synem nie „współpracują”? Każdy „pracuje” na własną rękę, dla siebie??

                                      > jakością współpracy, współistnienia, które jest zależne od pracy
                                      > Ojca, i pracy Syna Ojca. Dlatego ofiara, i współofiara nie są, i nie
                                      > mogą być udziałem, ani Ojca, ani Syna Ojca.

                                      Jeżeli zatem praca Ojca i Syna nie jest „współpracą”, tylko „samoofiarą”, to czemu ma służyć – jest więc bezsensowna, gdyż wykonywanie jakiejkolwiek czynności bez celu i czyjejkolwiek korzyści jest bezzasadne, bezcelowe i ze wszech miar nie potrzebne !!!

                                      > "Jak określisz działanie człowieka, który np. rzuca się na pomoc
                                      > tonącemu, którego nigdy wcześniej nie spotkał?
                                      > odp. nehsy: jego działanie jest decyzją poświęcenia zdrowia,
                                      > czasu, czyli jest ofiarą, która jako bezinteresowna, jest dowodem
                                      > miłości bliźniego.

                                      A, widzisz – jest więc „samoofiarą” !

                                      > ... a człowiek, który podejmuje pracę np. kolekcjonując kamienie,
                                      > znaczki, czy cokolwiek innego?
                                      > odp.nehsy:
                                      > podejmując tego rodzaju współpracę kolekcjonerską, jeżeli są to
                                      > kamienie szlachetne, daje zarobić górnikowi, szlifierzowi,
                                      > złotnikowi. Zbierając znaczki, daje zarobić ludziom różnych zawodów.
                                      > A kolekcjonując kamienie z gór i pól, co najmniej uczy się, gdzie
                                      > wystepują. Zatem postępuje solidarnie.

                                      Teraz, z kolei mącisz. Jeżeli np. zbieram jakieś rośliny, owady czy kamienie z pól – z kim niby „postępuję solidarnie”??? Wykonuję w ten sposób „pracę” sam dla siebie, ponoszę więc wg. Twojej terminologii „samoofiarę” !!!

                                      > ...a osobnik, który samotnie wspina się na jakąś skałę, ryzykując
                                      > życie?
                                      > odp. nehsy:
                                      > Usprawnia swoje ciało, aby wydajniej współpracowało z bliźnimi,
                                      > zatem solidarniej.

                                      Ponownie naginasz fakty :))) On tego nie robi aby „usprawniać swoje ciało, aby wydajniej współpracowało z bliźnimi”, gdyż jeśliby tego chciał, mógłby znaleźć znacznie prostsze, łatwiejsze i tańsze sposoby !!!

                                      > Każde, powtarzam, każde postępowanie człowieka zawsze jest dowodem
                                      > współpracy człowieka z ludźmi. Nawet gdyby wzajemnie o sobie nie
                                      > wiedzieli, że są na tej naszej Ziemi.

                                      Wykazałem ci już, że jesteś w błędzie :))))

                                      > Każde postępowanie człowieka, jest
                                      > dowodem współpracy, która może być sprawiedliwą, bądź
                                      > niesprawiedliwą, ale zawsze będzie współpracą.

                                      Powtarzasz ciągle te same, fałszywe wnioski. Wędkarz, łowiący rybę aby ją zjeść pracuje samotnie, alpinista wspinający się na skałę, czy grotołaz, myśliwy czy kolekcjoner motyli z nikim nie współpracują a „wykonują pracę” !!!

                                      > Enrque! Są ludzie, którzy nigdy nie słyszeli, ani o Nauce Ojca, ani
                                      > o Ojcu, ani o wzorcach postepowania obecnych w Nauce Ojca. Na
                                      > przykład, Indianie w Puszczy Amazońskiej, czy na Borneo.
                                      > W Ew.ś. Łukasza 12/47-48 czytamy słowa podobieństwa:
                                      > "Ten zasię sługa, któryby znał wolę pana swego, a nie był gotowym,
                                      > ani czynił według woli jego, wielce będzie karany;"
                                      > "Ale który nie znał, a czynił rzeczy godne karania, mniej plag
                                      > odniesie; a od każdego, komu wiele dano, wiele się od niego upominać
                                      > będą; a komu wiele powierzono, więcej będą chcieć od niego."

                                      > Dlatego i ja, nie reaguję na twoje zarzuty, że ponownie kłamię.

                                      Nie jest to odpowiedź na moje pytanie, które brzmiało: A, jeśli "ten człowiek, który poświęca się dla pozostałych" i nie wierzy w "zmartwychwstanie" ? Jaką on "poświęcając się" odniesie "korzyść" ???

                                      > A ja uważam, na podstawie słów Nauki Ojca, i obserwacji, że ludzie
                                      > nie pracowali, nie pracują, i nie będą nigdy pracować.

                                      Masz prawo „uważać” a nawet wierzyć w najbardziej absurdalne rzeczy, które przyjdą ci do głowy :))))
                                      Tylko, że znajdziesz niewielu (jak każdy domorosły sekciarz) wiernych do przyjmowania tego, jako „prawdy” :)))))
                                      • nehsa Re: Biblia 13.06.09, 15:19
                                        do enrque:
                                        W trakcie wymiany listów na wątku "Biblia", zdołałeś mi m.in.
                                        zarzucić, że mącę, że kłamię, że jestem domorosły sekciarz.
                                        Ja tobie niczego nie zarzucałem.
                                        Na zakończenie wymiany listów, chciałbym cię uspokoić. Ja na
                                        ciebie się nie gniewam.

                                        Nie jesteś Janem Pawłem II, i nie jesteś Benedyktem XVI, tylko
                                        jesteś enrque.

                                        Żaden z wymienionych papieży, nie rozumiał, i nie rozumie
                                        Nauki Wszechmogącego Ojca. I nie zrozumieli, o czym mówią słowa w
                                        Ew.św. Jana 5/17. To skąd ty, "enrque", masz o tym wiedzieć?
                                        Żaden z wymienionych papieży, nie dostrzegł istotnej różnicy
                                        pomiędzy pracą, a współpracą. I żaden z wymienionych papieży nie
                                        dostrzegł istotnej różnicy pomiędzy samoofiarą , ofiarą i
                                        współofiara. To skąd ty, "enrque" masz o tym wiedzieć?
                                        Żaden z wymienionych papieży nie dostrzegł słów w Ew.św.Łukasza 17/7-
                                        10 mówiących o tym, czym jest solidarność. To skąd ty enrque masz
                                        o tym wiedzieć?

                                        enrque!
                                        Ani oni obaj nie wiedzieli, ani ty, ani nikt na tym forum nie wie,
                                        jaka jest różnica pomiedzy grzechem a złem?
                                        Wyjaśniłem to, w oparciu o słowa Nauki Ojca, ale nie przyjmujecie do
                                        wiadomości, że tak jest, jak piszę. A piszę tak, bo tak jest.
                                        Podałem tu, na tym Forum racjonalne dowody wykorzystywania przez
                                        ludzi nieśmiertelnego ducha-duszy, a zatem dowody nieśmiertelności
                                        każdego człowieka. Cisza zapadła. Kontrdowodów brak.
                                        enrque!
                                        Nie przejmuj się. Nie wszystko musisz rozumieć. Ja, też wielu rzeczy
                                        nie rozumię. Na przykład, stopnia twego "nierozumienia".
                                        Z twoich postów wynika, że ty, tego co ja piszę, nie zrozumiesz.
                                        Zatem nie ma sensu, abym ja odpowiadał na twoje pytania. Nie mam
                                        takiego obowiązku. Nauczanie, "enrque", jest czynieniem
                                        miłosierdzia, ale ty nawet o tym nie wiesz. Żegna cię nehsa.
                                        Ps.
                                        Czytałem twoje wątki, niektóre.
                                        Polecam ci studia nad tekstem:
                                        "A czemuż widzisz źdźbło w oku brata twego, a belki, która jest w
                                        oku twojem, nie baczysz?"
                                        "Albo jakoż rzeczesz bratu twemu: Dopuść, iż wyjmę źdźbło z oka
                                        twego, a oto belka jest w oku twojem."
                                        "Obłudniku! wyjmij pierwej belkę z oka twego, tedy przejrzysz, abyć
                                        wyjął źdźbło z oka brata twego."

                                        • enrque Re: Biblia 14.06.09, 13:26
                                          nehsa napisał:

                                          > zarzucić, że mącę, że kłamię, że jestem domorosły sekciarz.

                                          Owszem, zarzuciłem ci, że "mącisz"....gdyż inaczej nie można nazwać zaciemniania prawdy a właśnie do tego sprowadzały się twoje wywody. Tak, zarzuciłem ci, że "kłamiesz"...ale jak można inaczej nazwać wówienie nieprawdy?....a ty właśnie to czyniłeś. "Domorosły sekciarz", właśnie taki, jak ty nie przyjmuje do wiadomoąci stanowiska ani argumentów innych i mniema, że on sam posiadł "prawdę", choćby była ona nie wiem jak absurdalna. A właśnie twoje opowieści i "przemyślenia" o tym świadczą.

                                          > Żaden z wymienionych papieży, nie dostrzegł istotnej różnicy
                                          > pomiędzy pracą, a współpracą. I żaden z wymienionych papieży nie
                                          > dostrzegł istotnej różnicy pomiędzy samoofiarą , ofiarą i
                                          > współofiara.

                                          Czyżbyś przeczytał wszystkie ich publikacje, listy i encykliki ???

                                          > Żaden z wymienionych papieży nie dostrzegł słów w Ew.św.Łukasza 17/7-
                                          > 10 mówiących o tym, czym jest solidarnoś

                                          Z tego co wypisujesz wnioskuję, że ty sam nie zrozumiałeś tych słów a także jestem przekonany, że obca ci jest również znajomość słowa "solidarność" :))))

                                          > Ani oni obaj nie wiedzieli, ani ty, ani nikt na tym forum nie wie,
                                          > jaka jest różnica pomiedzy grzechem a złem?

                                          Sądzę, że ty również tego nie wiesz :))) Pewnie taka, jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym ?

                                          > Ani oni obaj nie wiedzieli, ani ty, ani nikt na tym forum nie wie,
                                          > jaka jest różnica pomiedzy grzechem a złem?
                                          > Wyjaśniłem to, w oparciu o słowa Nauki Ojca, ale nie przyjmujecie do
                                          > wiadomości, że tak jest, jak piszę. A piszę tak, bo tak jest.

                                          Każdy coś pisząc, uważa że "pisze tak, bo tak jest" - inaczej nie pisałby, albo świadomie kłamał.

                                          > Nie przejmuj się.

                                          Jestem od tego daleko, pogodny ze mnie człowiek :)))

                                          > Z twoich postów wynika, że ty, tego co ja piszę, nie zrozumiesz.

                                          Masz rację, gdyż zauważam w tym brak logiki.

                                          > Zatem nie ma sensu, abym ja odpowiadał na twoje pytania. Nie mam
                                          > takiego obowiązku.

                                          Oczywiście, że "nie masz obowięzku"... a nie chcesz odpowiadać, gdyż twoje odpowiedzi, albo musiałyby być kłamliwe, albo zaprzeczyłyby twoim "poglądom" i wyciąganym przez ciebie wnioskom :))))

                                          > Nauczanie, "enrque", jest czynieniem
                                          > miłosierdzia, ale ty nawet o tym nie wiesz.

                                          Toteż, widzisz ja okazuję się "miłosierny" a ty nie :))))
                                          • nehsa Re: Biblia 14.06.09, 15:09
                                            enrque napisał:
                                            "Toteż, widzisz ja okazuję się "miłosierny" a ty nie"
                                            odp nehsy:
                                            Dzieki za list. I niech tak zostanie. Ale, gdybyś racjonalnym
                                            dowodem "przewrócił", któreś z moich twierdzeń, powiadom mnie.
                                            Tylko nie powtarzaj się, bo to nie były racjonalne argumenty. Na
                                            racjonalne zareaguje na kolanach. Pozdrawiam!
                                            • enrque Re: Biblia 15.06.09, 08:48
                                              nehsa napisał:

                                              > Dzieki za list. I niech tak zostanie. Ale, gdybyś racjonalnym
                                              > dowodem "przewrócił", któreś z moich twierdzeń, powiadom mnie.
                                              > Tylko nie powtarzaj się, bo to nie były racjonalne argumenty. Na
                                              > racjonalne zareaguje na kolanach. Pozdrawiam!

                                              Widocznie były to "racjonalne argumenty" skoro nie potrafiłeś na nie odpowiedzieć :))))
                                          • kolter_one Re: Biblia 14.06.09, 20:16
                                            enrque napisał:
                                            Domorosły sekciarz", właśnie taki, jak ty nie przyjmuje do wiadom
                                            > oąci stanowiska ani argumentów innych i mniema, że on sam posiadł "prawdę", cho
                                            > ćby była ona nie wiem jak absurdalna. A właśnie twoje opowieści i "przemyślenia
                                            > " o tym świadczą.

                                            Ale celnie opisałeś swoją osobę trollu ::)))))))))))))))
                                            • enrque Re: Biblia 15.06.09, 08:51
                                              kolter_one napisał:

                                              > Ale celnie opisałeś swoją osobę trollu ::)))))))))))))))

                                              Cieszę się, że ci się podoba to co piszę :)))) Wyciągasz jeszcze tylko mylne wnioski....ale to przejdzie :))))
                • pocoo Re: Biblia 09.06.09, 23:21
                  nehsa napisał:

                  > Jedyną wartością, do której dążenie jest wspólne Wszystkim
                  > Ludziom, jest WOLNOŚĆ! I to WOLNOŚĆ, jest Imieniem Naszego Ojca,
                  > Ojca WSzystkich Ludzi.


                  Ileż to razy słyszałam cytowany z Biblii tekst przez duchownych różnych wyznań
                  chrześcijańskich;
                  Poznacie prawdę ,a prawda was wyswobodzi.
                  Dlaczego zatem każdy podaje inną "prawdę"?
                  Mam wolną wolę tak jak wszyscy ludzie bez względu na religię czy kolor
                  skóry.Dlaczego ja czuję się wolna ,a ludzi wierzących cały czas się przekonuje
                  że są wolni? Oni tego nie czują.
                  • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 07:12
                    pocoo napisała:
                    "nehsa napisał:
                    Jedyną wartością, do której dążenie jest wspólne Wszystkim
                    Ludziom, jest WOLNOŚĆ! I to WOLNOŚĆ, jest Imieniem Naszego Ojca,
                    Ojca WSzystkich Ludzi.

                    i koment pocoo:
                    Ileż to razy słyszałam cytowany z Biblii tekst przez duchownych
                    różnych wyznań chrześcijańskich;
                    Poznacie prawdę ,a prawda was wyswobodzi.
                    Dlaczego zatem każdy podaje inną "prawdę"?
                    Mam wolną wolę tak jak wszyscy ludzie bez względu na religię czy
                    kolor skóry.Dlaczego ja czuję się wolna ,a ludzi wierzących cały
                    czas się przekonuje że są wolni? Oni tego nie czują."
                    odp nehsy:
                    W poście do enrque napisałem m.in. prawie to samo.
                    Ludzka nauka dlatego dysponuje około dwustu definicjami prawdy, bo
                    jej przedstawiciele niedowartościowali Nauki Ojca. Zamiast odsiewać
                    z obecnych w Biblii "plew"-kłamstw i bredni, "ziarna pszenicy",
                    czyli słowa Nauki Ojca, zaczęli budować drugą Wieżę Babel z
                    ilastych, niewypalonych cegieł=wartości. (Każdy ch... na swój strój,
                    relatywiści.) A naiwni, z rozdziawionymi japami słuchają elit, nie
                    patrząc, że ta nowobudowana wieża na łeb im się wali.
                    Rzeczywistość, twarda rzeczywistość, jest sprawdzianem jakości Nauki
                    Wszechmogącego Ojca, i albo tak się dzieje, jak mówią to słowa Nauki
                    Ojca, albo tak się dzieje, jak mówią to wypociny ludzkie.
                    Podałem w moich postach definicję prawdy, znajdującą oparcie w Nauce
                    Ojca.
                    Prawda, jest wyrazem-słowem-określeniem oceniającym pracę, zatem
                    odnoszącym się do pracy Ojca, i pracy Syna Ojca.
                    Prawda, jest wartością pracy stanowiącą o życiu.
                    Wiecznej Pracy Ojca, stanowiacej o wiecznym życiu Syna Ojca.
                    I pracy Syna Ojca, stanowiacej o wiecznym życiu ludzi.
                    Zmartwychwstanie, nie jest tożsame z życiem wiecznym.
                    A propo czucia się wolnym.
                    Wolnym, jest ten, kto jest godny zapłaty w postaci zmartwychwstania.
                    A godnym zapłaty jest ten, kto na tę zapłatę zasłuży. Pozdrawiam.

                    • pocoo Re: Biblia 10.06.09, 07:30
                      nehsa napisał:
                      > Wolnym, jest ten, kto jest godny zapłaty w postaci zmartwychwstania.

                      Czuję się wolna .Jeżeli ktoś jest godny ZAPŁATY, to za coś.O jakiej wolności Ty
                      piszesz?

                      > A godnym zapłaty jest ten, kto na tę zapłatę zasłuży.
                      >
                      To wg mojej oceny jest niewolą.Napisałeś ZASŁUŻYĆ na zapłatę.
                      • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 10:18
                        pocoo napisała: "nehsa napisał: Wolnym, jest ten, kto jest godny
                        zapłaty w postaci zmartwychwstania."
                        koment pocoo:"Czuję się wolna."
                        odp. nehsy:Co wcale nie świadczy, że jesteś wolna.
                        i dalej koment pocoo:"Jeżeli ktoś jest godny ZAPŁATY, to za
                        coś."
                        odp. nehsy: Oczywiście tak.
                        i dalej koment pocoo:"O jakiej wolności Ty
                        piszesz?"
                        odp. nehsy: Jest tylko jedna Wolność-Ojciec Wszystkich Ludzi.
                        i dalej z postu pocoo cytat z nehsy: "A godnym zapłaty jest
                        ten, kto na tę zapłatę zasłuży. To wg mojej oceny jest niewolą.
                        Napisałeś ZASŁUŻYĆ na zapłatę.
                        i odp. nehsy:
                        "Pocoo"! W naiwnym przekonaniu miliardów chrześcijan, Ojciec
                        Wszystkich Ludzi i Syn Ojca, czyli Pan Wszystkich Ludzi, Duosobowa
                        Istota, od Których wszyscy z ateistami włącznie, jest zależne nasze
                        człowieczeństwo, to Dwaj Naiwniacy. A przecież ja w swoich postach i
                        wątkach przedstawiam Wam racjonbalne dowody, że jest wręcz odwrotnie.
                        To my, ludzie jesteśmy elitą naiwniaków.
                        My, w naszym życiu doczesnym możemy, (ale nie musimy), postępować
                        tak, aby zasłużyć swoim postępowaniem na zapłatę. Dopiero wtedy w
                        naszym życiu doczesnym nabywamy godności.
                        W wątku "Wartości, bez nich żyć się nie da.", podałem definicje
                        solidarności, miłosierdzia i miłości.
                        Solidarność, jest naszą powinnością-obowiązkiem. Zatem za
                        wywiązywanie się z ofiarowanego nam zobowiązania do życzliwej
                        międzyludzkiej współpracy-zapłata nam się nie należy. Postępowaniem
                        solidarnym dowodzimy naszym bliźnim, że jesteśmy ludźmi.
                        Miłosierdzie, czyny miłosierne, są dowodem naszej cierpliwości
                        wobec bliźnich
                        . I, co oczywiste, są jakością międzyludzkiej
                        współpracy na poziomie nieskończenie wyższym, niż solidarność, niż
                        postępowanie solidarne, dlatego za czyny miłosierne należy nam się
                        zapłata, jesteśmy jej godni.
                        "Miłosierdzia chcę, a nie ofiary..." ,wzywa w Nauce Ojca Syn.
                        Miłosierdzie, jest czynem wystarczająco sprawiedliwym, uprawniajacym
                        człowieka czyniącego je, do zapłaty.
                        Miłość, tak niefrasobliwie nazwałem trzeci wzorzec
                        postepowania człowieka. Bo przecież ludzie nie darzą się miłością,
                        tylko mogą jej dowodzić czynami. Zatem koryguję swe wypowiedzi.
                        Miłości, możemy dowodzić ofiarą i współofiarą, czyli
                        bezinteresownym poświęceniem wartości, których jesteśmy wyłącznymi
                        właścicielami.

                        Jest to trzeci i ostatni wzorzec postępowania oznajmiony nam w Nauce
                        Ojca przez Syna Ojca. Doskonały wzorzec postepowania. Jeżeli
                        tak postępujemy, jesteśmu godni zapłaty, i w postaci
                        zmartwychwstania, tę zapłatę otrzymamy.
                        To jak zdefiniować godność człowieka?
                        Godność człowieka, nie jest wartością przyrodzoną. Jest to bzdura.
                        Zgodnie z Nauką Ojca Wszystkich Ludzi, godność, jest
                        wartością wynikającą z różnicy pomiędzy jakością postępowania, do
                        której zostaliśmy z mocy stworzenia nas ludźmi zobowiązani, a
                        jakością postępowania, które tę jakość przewyższa. Pozdrawiam!


                        • pocoo Re: Nehsa 10.06.09, 10:42
                          Zostawia na boku Twój tok myślenia.
                          Ofiara,poświęcenie,służenie- to są cechy wolności?
                          Jeżeli podporządkujesz się Woli Ojca otrzymasz nagrodę(zmartwychwstanie)?
                          Podporządkowanie nazywasz wolnością?
                          Wolna wola-pusty frazes.Jeżeli chcę dostąpić zmartwychwstania to muszę wypełniać
                          Wolę Ojca.Jeżeli chcę otrzymać nagrodę to nie mam wyboru.
                          Wolność, to zrzucenie jarzma bez względu na to jakie ono jest.
                          • nehsa Re: Nehsa 10.06.09, 19:00
                            pocoo napisała:
                            "Zostawia na boku Twój tok myślenia.
                            Ofiara,poświęcenie,służenie- to są cechy wolności?
                            Jeżeli podporządkujesz się Woli Ojca otrzymasz nagrodę
                            (zmartwychwstanie)?
                            Podporządkowanie nazywasz wolnością?
                            Wolna wola-pusty frazes.Jeżeli chcę dostąpić zmartwychwstania to
                            muszę wypełniać
                            Wolę Ojca.Jeżeli chcę otrzymać nagrodę to nie mam wyboru.
                            Wolność, to zrzucenie jarzma bez względu na to jakie ono jest. "
                            odp nehsy:
                            Z Twojego postu przytaczam zdania, i m.in. uprzejmie proszę
                            odpowiedz, na moje prośby.
                            Wówczas postaram się pisać bardziej zrozumiale.
                            1. "Zostawia na boku Twój tok myślenia."
                            i moja prośba: Kto, albo co, zostawia ten mój tok myślenia?
                            Gdzie ja o tym napisałem?
                            2. "Ofiara, poświęcenie, służenie - to są cechy wolności?"
                            i moja prośba: Podaj mi post, w którym ja to napisałem?
                            3. "Jeżeli podporządkujesz się Woli Ojca otrzymasz nagrodę
                            (zmartwychwstanie)?
                            i moja prośba: Podaj mi, gdzie ja to napisałem?
                            4. "Podporządkowanie nazywasz wolnością?"
                            i moja prośba: Podaj mi, gdzie ja to napisałem?
                            5. "Wolna wola pusty frazes."
                            odp nehsy: Dzięki wolnej woli masz prawo wyboru jakości
                            postępowania, także akceptacji lub sprzeciwu wobec postępowania
                            bliźniego. A Ty piszesz -"pusty frazes".
                            6. "Jeżeli chcę dostąpić zmartwychwstania to muszę wypełniać
                            Wolę Ojca."
                            odp nehsy:
                            Pocoo! Wolę Ojca może wypełniać tylko Syn Ojca. A Ty, ja, i parę
                            miliardów ludzi otrzymaliśmy Naukę Ojca, i jak chcemy, to korzystamy
                            z wiedzy podanej w Tej Nauce. A jak nie chcemy, to korzystamy z
                            dorobku naukowego na przykład Dawkinsa. Bez łaski bobaski.
                            7. "Jeżeli chcę otrzymać nagrodę to nie mam wyboru."
                            odp nehsy:
                            Masz wybór. Przecież wyraźnie o tym napisałem. Możesz czynić
                            miłosierdzie, dowodząc cierpliwości wobec bliźnich, albo możesz
                            czynić ofiary, bądź współofiary, wówczas to, będziesz dowodzić
                            swojej miłości do bliźnich.
                            8. "Wolność, to zrzucenie jarzma bez względu na to jakie ono
                            jest. "
                            odp nehsy:
                            Pocoo! Ja na tym Forum zauważyłem obecność wielu prelegentów, którzy
                            prezentują tak zwane własne zdanie.
                            Twoje zdanie, któremu nadałem dla porządku nr 8 , jest godne wodza
                            rewolucji.
                            Ale skoro może cisnąć cię, "jarzmo bez względu na to jakie ono
                            jest"
                            , to ja mam do Ciebie toporne pytanie:
                            Wychowujesz trojaczki, i nagle znajdujesz się w nieprzewidzianej
                            sytuacji gdy musisz jedno z dzieci nieść na barkach, a dwoje
                            pozostałych na rękach, i tak musisz z nimi przebrnąć kilkaset
                            metrów - co zrobisz z tym "wrednym " jarzmem? Pozdrawiam!
                            • pocoo Re: Nehsa 10.06.09, 19:41
                              Pisałeś o wolności i używałeś słów przytoczonych przeze mnie.Ja rzeczywiście
                              robię rewolucję swoim i tylko (absolutnie )swoim sposobem myślenia. Być może nie
                              wszystko do mnie dociera z Twoich długich postów tak ,jakbyś sobie tego życzył.
                              Nie targam żadnego jarzma.Robię to , co uważam za słuszne.Mam szczęście , bo
                              wiem kim jestem i jaka jestem.Nikt mi nie śmie podpowiadać jak mam żyć i co
                              robić.Nawet obiad gotuję wtedy , kiedy mam na to ochotę.Czuję się wolna.Nie boję
                              się nikogo.
                              • nehsa Re: Nehsa 10.06.09, 20:42
                                pocoo napisała:" Pisałeś o wolności i używałeś słów przytoczonych
                                przeze mnie.Ja rzeczywiście robię rewolucję swoim i tylko
                                (absolutnie )swoim sposobem myślenia. Być może nie wszystko do mnie
                                dociera z Twoich długich postów tak ,jakbyś sobie tego życzył."
                                Odp nehsy:
                                Owszem, używałem tych słów, ale nie w takim kontekście.
                                A propo moich długich postów. Ja Was wszystkich traktuje poważnie.
                                Czytam uważnie Wasze listy. I staram się jak mogę, odpowiedzieć na
                                zgłaszane przez Was wątpliwości, bez wzgledu na to jaka jest ich
                                forma. Pozdrawiam
                                • kolter_one Re: Nehsa 10.06.09, 20:44
                                  nehsa napisał:
                                  > A propo moich długich postów.

                                  W 90% to mnie zniechęca do odpisywania !!
                                  • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 20:58
                                    kolter_one napisał: "nehsa napisał: A propo moich długich postów.>
                                    W 90% to mnie zniechęca do odpisywania !!"
                                    Odp nehsy:
                                    A mnie, ta konieczność zniechęca do pisania.
                                    Biblia to nie mój wątek. Sporo tu napisałem, ale niewiele osiągnąłem-
                                    mi się zdaje. Nie rozumię, dlaczego pomimo podania racjonalnych
                                    argumentów znajdujących oparcie w świadectwach Nauki Ojca, tak
                                    trudno ludziom jest się rozstać z Jezusem, Maryją, i biblijnymi
                                    mitami i bredniami, które nic wspólnego z Nauka Ojca nie mają.
                                    Pozdrawiam!
                                    • karbat Re: Biblia 10.06.09, 21:12
                                      nehsa napisał:

                                      >Biblia to nie mój wątek. Sporo tu napisałem, ale niewiele
                                      >osiągnąłem- mi się zdaje.
                                      >Nie rozumię, dlaczego pomimo podania racjonalnych
                                      >argumentów znajdujących oparcie w świadectwach Nauki Ojca, tak
                                      >trudno ludziom jest się rozstać z Jezusem, Maryją, i biblijnymi>
                                      >mitami i bredniami, które nic wspólnego z Nauka Ojca nie mają.

                                      Wspolczuje cie , otworz swoj watek na forum " obrzezani " -
                                      wowczas znajdziesz wiecej zrozumienia ;) .

                                      postac Jezusa , mozna poznac poprzez Jakuba i Judasza , jego braci .
                                      Slowa braci Jezusa Sa na koncu NT , kosciol ich nie popularyzuje ,
                                      ze wzgledu na kontrowersyjne dla niego , zawrate tresci w ich
                                      slowach . Powolujac sie na slowa ,listy , braci Jezusa ... Jezus
                                      stracilby ny boskosci :( .

                                      • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 21:25
                                        karbat napisał:
                                        "Wspolczuje cie , otworz swoj watek na forum " obrzezani " -
                                        wowczas znajdziesz wiecej zrozumienia ;) ."
                                        odp. nehsy:
                                        Nauka Ojca, jest dla wszystkich ludzi. I powtórzę - dlatego jest
                                        uniwersalna, że Jej przestrzeganie przynosi pożytek wszystkim
                                        ludziom.
                                        Natomiast, jak chodzi o wymienionych w Ewangeliach dwóch Jezusów
                                        , to są oni postaciami fikcyjnymi, których zrodziło kłamstwo
                                        Judasza Iszkarioty
                                        . I jest to fakt, nie do zaprzeczenia.
                                        Pozdrawiam


                                        • pocoo Re: Biblia 10.06.09, 21:39
                                          nehsa napisał:

                                          > Nauka Ojca, jest dla wszystkich ludzi. I powtórzę - dlatego jest
                                          > uniwersalna, że Jej przestrzeganie przynosi pożytek wszystkim
                                          > ludziom.

                                          Jest dla wszystkich ludzi? Dlaczego zatem na forum tylko Ty ją znasz?
                                          Skąd czerpiesz wiedzę?
                                          • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 21:54
                                            pocoo napisała: "Jest dla wszystkich ludzi? Dlaczego zatem na forum
                                            tylko Ty ją znasz? Skąd czerpiesz wiedzę?"
                                            odp nehsy:
                                            "Pocoo"!
                                            Twoje pytanie świadczy o Twojej prostolinijności. W przeciwiństwie
                                            do mnie, jesteś przyzwoitym Człowiekiem.
                                            Ja, "coś tam, coś tam wiem". Ale gdybym dysponował tak obszerną
                                            wiedzą, jak na przykład "Kolter", ale nie tylko On, bo i inni
                                            (pseuda na literę "S", ale nie pamiętam), już dawno napisałbym coś
                                            sensownego. Skoro nie napisałem, oznacza to, że nie dorosłem do tego
                                            zadania.

                                            • pocoo Re: Biblia 10.06.09, 22:26
                                              nehsa napisał:

                                              już dawno napisałbym coś
                                              > sensownego. Skoro nie napisałem, oznacza to, że nie dorosłem do tego
                                              > zadania.
                                              >
                                              Dziękuję.
                                              • nehsa Re: Biblia 11.06.09, 07:01
                                                pocoo napisała:
                                                "nehsa napisał: już dawno napisałbym coś sensownego. Skoro nie
                                                napisałem, oznacza to, że nie dorosłem do tego zadania.> Dziękuję."
                                                dopowiedź na Twoje pytanie do mnie,"Skąd czerpiesz wiedzę?"
                                                Dokładnie z tego samego źródełka, skąd wszyscy, czyli od Syna Ojca,
                                                którego to Syna Imię brzmi-Światłość. W Jego Imię, zgodnie ze
                                                słowami Nauki Ojca proszę, abym tu, na Forum nie dał ciała, i nie
                                                wypisywał bredni. Bo przestroga obecna w Ewangeliach św. Mateusza
                                                18/6, św. Marka 9/42 i św. Łukasza 17/1-2, może dotyczyć każdego z
                                                nas.
                                                Dlatego Wasze krytyczne, kpiarskie, czasem kolące uwagi,
                                                przyjmuję z szacunkiem. Gorzej, gdy one są bezpodstawne.
                                                Na wstępie, dałem się jako cienias sprowokować. Całe
                                                szczęście, że długo to nie trwało. Ale ja uważam, "że Forum jest
                                                Forum", jak wchodzisz uważaj gościu, żeby cię wykołowali w "trzy
                                                karty", i "w lusterko". Wlazłeś z własnej nieprzymuszonej woli, nie
                                                podoba się Forum, spadaj.
                                                "Ale mowa wasza niech będzie: Tak, tak; nie, nie; a co więcej
                                                nadto jest, grzechem jest." Ew. św. Mateusza 5/37

                                                Usterkujecie, słusznie, moje przydługie posty. Ale, z uporem trwacie
                                                przy swoim. Na przykład, bezzasadnie "pchając do jednego wora",
                                                grzech i zło. Uparcie, podtrzymujecie żywot diabłów, szatanów, jak
                                                byście byli egzorcystami.
                                                W przytoczonych wyżej słowach, sokrygowałewm tekst wersetu.
                                                Bo grzech jest czynem niematerialnym, bo sens mowy jest
                                                niematerialny, i jest jednym z dowodów, że mówimy dzięki
                                                wykorzysywaniu pracy Syna Ojca. Jesteśmy ludźmi, dzięki pracy,
                                                ofiarowanej nam przez Niego cząsteczki z Jego
                                                Światłości=ducha=duszy.
                                                "Duchci jest, który ożywia, ciało nic nie pomaga..." Ew.św.Jana
                                                6/63.
                                                Pozdrawiam

                                                • pocoo Re: Biblia 11.06.09, 07:57
                                                  nehsa napisał:

                                                  Ale ja uważam, "że Forum jest
                                                  > Forum", jak wchodzisz uważaj gościu, żeby cię wykołowali w "trzy
                                                  > karty", i "w lusterko". Wlazłeś z własnej nieprzymuszonej woli, nie
                                                  > podoba się Forum, spadaj.

                                                  Byłam zaskoczona tym o czym pisałeś.Zainteresowało mnie to.Chciałam abyś mi
                                                  wytłumaczył niektóre kwestie.Jeżeli wyglądało to na kpinę-przepraszam.
                                                  Widzę , że nie odrzucasz Biblii w całości, tylko Stary Testament.
                                                  Czytając wielokrotnie Nowy Testament ,nie doszłam do takich wniosków jak
                                                  Twoje.Na pewno ktoś Ci wytłumaczył "po swojemu".To tłumaczenie jest w miarę
                                                  logiczne.
                                                  Ja odrzuciłam "prawdy biblijne" w całości.
                                                  • nehsa Re: Biblia 11.06.09, 10:32
                                                    pocoo napisała:
                                                    "Widzę , że nie odrzucasz Biblii w całości, tylko Stary Testament."
                                                    odp nehsy:
                                                    Ja nie odrzucam niczego. Jestem wszystkożerny. Ino nie wszystko
                                                    trawię. Czego nie mogę strawić, wydalam. A co mogę strawić,
                                                    przyswajam. Jeszcze raz, aby rozwiać Twoje wątpliwości, oświadczam,
                                                    nie było takiego wypadku, abym prosząc o przysłowiowy gram
                                                    rozsądku=Światłości, nie otrzymał Go z nawiązką.
                                                    Ew.św.Jana 16/23
                                                    "Powiadam wam. O cokolwiekbyście prosili Ojca w imieniu mojem, da
                                                    wam."

                                                    Nikt z ludzi, nigdy mi niczego nie tłumaczył, nie wymieniał ze mna
                                                    poglądów, nie ukierunkowywał, nie podpowiadał, nie doradzał itp.
                                                    Najbardziej konstruktywną pomocą okazaną mi przez ludzi, była i
                                                    jest krytyka, i nauczyłem się ją cenić.

                                                    Dlatego z rozpaczą obserwuje m.in. upolitycznienie mediów.
                                                    Pozdrawiam! I, ide na procesję.

                                    • kolter_one Re: Biblia 10.06.09, 21:21
                                      nehsa napisał:

                                      Nie rozumię, dlaczego pomimo podania racjonalnych
                                      > argumentów znajdujących oparcie w świadectwach Nauki Ojca, tak
                                      > trudno ludziom jest się rozstać z Jezusem, Maryją, i biblijnymi
                                      > mitami i bredniami, które nic wspólnego z Nauka Ojca nie mają.
                                      > Pozdrawiam!

                                      Zdecydowanie nie potrafię udzielic ci na to pytanie odpowiedzi ::(((
        • s.os55 Re: Biblia 19.06.09, 13:12
          nehsa napisał:
          >A ja uważam, że pierwotnie, był to hymn Izajasza, pisało go ludzkie
          serce



          Nie ważne.Podoba mi sie .pozdrawiam
          • kolter-one Re: Biblia 26.06.09, 20:33
            Znów nóż cenzora zadziałał ?
            • pocoo Re: Biblia 26.06.09, 20:38
              kolter-one napisał:

              > Znów nóż cenzora zadziałał ?

              To raczej maczeta lub topór.Po cięciach na wielu wątkach aż pisać mi się
              odechciewa.
    • kolter_one Re: Biblia 10.06.09, 21:23
      Qurde noga , nawet nie zauważyłem ze przeskoczyliśmy w tym wątku 1000 postów ,
      jest okazja żeby otworzyć szampana ::)))))))))
      • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 21:29
        kolter_one napisał:
        "Qurde noga , nawet nie zauważyłem ze przeskoczyliśmy w tym wątku
        1000 postów, jest okazja żeby otworzyć szampana ::)))))))))"
        nehsa:
        Zdrowia życzę!



        • kolter_one Re: Biblia 10.06.09, 21:37
          nehsa napisał:

          > Zdrowia życzę!

          Nie mi , ino Carolince ::))
          • nehsa Re: Biblia 10.06.09, 21:40
            OK-w końcu to drugie tysiącliście!
            • kolter_one Re: Biblia 10.06.09, 21:53
              nehsa napisał:

              > OK-w końcu to drugie tysiącliście!

              Drugie ?
              • nehsa Re: Biblia 11.06.09, 07:04
                kolter_one napisał: "nehsa napisał: OK-w końcu to drugie
                tysiącliście! Drugie ?"
                odp. nehsy:
                Masz rację. Ale tak se myślałem; Ku uczczeniu pierwszego, i
                rozpoczęciu drugiego. Post nr 1001, napisałem ja. Pozdr
      • pocoo Re: Biblia 10.06.09, 21:41
        kolter_one napisał:

        > Qurde noga , nawet nie zauważyłem ze przeskoczyliśmy w tym wątku 1000 postów ,
        > jest okazja żeby otworzyć szampana ::)))))))))

        Kto stawia? Każdy sobie sam?
        • kolter_one Re: Biblia 10.06.09, 22:00
          pocoo napisała:
          > Kto stawia? Każdy sobie sam?

          Jest inna możliwość ?
        • karbat Re: Biblia 10.06.09, 22:06
          nehsa napisał:

          >Biblia to nie mój wątek. Sporo tu napisałem, ale niewiele
          >osiągnąłem- mi się zdaje.
          >Nie rozumię, dlaczego pomimo podania racjonalnych
          >argumentów znajdujących oparcie w świadectwach Nauki Ojca, tak
          >trudno ludziom jest się rozstać z Jezusem, Maryją, i biblijnymi>
          >mitami i bredniami, które nic wspólnego z Nauka Ojca nie mają.

          w pewnym sensie sobie juz odpowiedziales na swoje pytanie ;
          "pycha i glupota wrogami ludzkowsci " ;) .

          tylko ty znasz prawde ,Ta jedyna ,
          malo tego TY znasz jedyna ,prawdziwa, poprawna , -definicje prawdy ,
          jak twierdzisz .

          w swym watku, poslugujesz sie wspolczesna definicja totalitaryzmu w
          odniesieniu do plemennych struktur starozytnych Zydow ( politolodzy
          tytani tej nauki , ich definicje ) ,dla ciebie to miernoty .

          Piszesz o prostej jak konstrukcja cepa ,uniwersalnej nauce twego
          Ojca Boga , znamy ja ( ta PRAWDE ) ,jak piszesz od dwoch osob
          (braci Jezusa ).
          Jeden brat - Zyd , pisze prawde , zapodaje ja nam - serwujesz
          dziesiatki cytatow , a drugi brat Zyd
          ja sfalszowal dla ludzkosci -katolikow .... teoria SPISKOWA
          brzydkich Zydow ;) ,

          Dajesz popalic nesha ,miom zdaniem , w kazdym z ww przypadkow ,-
          niezle musze przyznac .
          czyzby kierowla toba tez "pycha i glupota - wrogiem ludzkosci " ;)

          jestes kontrowersyjny i b. dobrze
          • nehsa Re: Biblia 11.06.09, 08:12
            karbat napisał:
            "tylko ty znasz prawde ,Ta jedyna , malo tego TY znasz
            jedyna ,prawdziwa, poprawna,-definicje prawdy, jak twierdzisz."
            odp nehsy:
            Zastanawiałem się przez lata, co ma oznaczać wyraz-prawda?
            Doszedłem do wniosku, że Syn Ojca użył go jako określenia
            oceniającego pracę Ojca.
            Ew.św. Jana 17/14 "Jam im dał słowo Twoje..."
            Ew.św.Jana 17/17 "Poświęćże je w prawdzie Twojej,; słowo Twoje jest
            prawdą."
            Ew.św.Jana 14/6 "Jamci jest ta droga, i prawda..."
            Ew.św.Jana 15/9 "Jako mie umiłował Ojciec, tak i ja umiłowałem
            was..."

            i dalej z postu karbata:
            "w swym watku, poslugujesz sie wspolczesna definicja totalitaryzmu w
            odniesieniu do plemennych struktur starozytnych Zydow
            ( politolodzy tytani tej nauki, ich definicje ) ,dla ciebie to
            miernoty."
            odp nehsy:
            Nauka judaizmu, której wyznawcami są żydzi, jest ponad wszelką
            wątpliwość prawzorem ideologii uzurpacji. To jest fakt oczywisty,
            dlatego jest prawzorcem totalitaryzmów. Judaizm i jego wyznawcy
            zostali dobitnie w Nauce Ojca potępieni.
            Ja w moich wątkach przedstawiłem racjonalne dowody, że słowa w
            Ew.św.Jana 5/30, nie są czczą gadaniną.

            Tak się dzieje. Każde uczynione przez nas dobro, jest nagradzane, bo
            jest nagrodą. A każde przez nas uczynione zło, jest karane, bo jest
            karą.
            A kto nas nagradza i karze?
            Ew.św.Jana 5/30 "Nie mogęć ja sam od siebie nic czynić...."
            Racjonalna, trafna odpowiedź brzmi: My sami.
            Jest zastanawiające, w imię czyich interesów, współczesna żydowska
            społeczność powstrzymuję się przed zdemaskowaniem żydowskich
            zbrodniarzy winnych zbrodni Bogobójstwa?
            W moim przekonaniu, ta wiedza, którą ja, prowincjusz, także
            intelektualny, przekazuję na Forum, powinna być, jak najszybciej
            wykorzystana przez wszystkich, ale przede wszystkim przez żydów.
            Mało tego, uważam, że tak będzie. Wykorzystanie tej wiedzy, jest w
            ich interesie.
            A, co do Jezusów, czy też Jezusa.
            "Karbat"! Nie było takiego żyda, nie było takiego Izraelczyka.
            A odnośnie teorii spiskowej żydów.
            1./ Według słów Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi, o
            czym jednoznacznie piszę w swoich wątkach, najbardziej humanitarną-
            sprawiedliwą religią jest religia judaizmu. Bo jej celem, jest
            prymat wyznawcy-człowieka
            .
            Co nie oznacza, że jest sprawiedliwą.
            2./ Według słów Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi, o
            czym również piszę w moich wątkach, katolicyzm jest religią-nauką
            upodlenia człowieka
            , bo jego wyznawcy zamiast czcić Syna Ojca
            (Ew.św.Jana 5/23), i Ojca Wszystkich Ludzi, czczą jako Boga
            fikcyjną postać Jezusa
            , nie wiedząc nawet dobrze którego, z
            której Ewangelii.
            A celem katolickiej religii, jest prymat "Społecznej Nauki
            Kościoła", czyli prymat rzeczy.

            Jest to religia pogardy Nauką Wszechmogącego Ojca, i człowiekiem,
            dlatego katolicy, są pogardzani. Kto gardzi Nauką Ojca, wzgardzonym
            będzie. Dlatego w "katolickiem krajó goryszewskich", katolicka
            partyja, od katolickiego społeczeństwa, dostaje z buta.
            Pozdrawiam!
            Ps.
            No jak ja mam pisać krutkje posty? Jak?

            • karbat Re: Biblia 11.06.09, 11:33
              nehsa napisał:

              co twojego tewgo pojecia prawdy ,no kommment , wytlumacz swe
              przemyslenia najtezszym wsp. mozgom filozofii ;) .
              Wielokrotnie ci to juz proponowalem .

              >dowody, że słowa w Ew.św.Jana 5/30, nie są czczą gadaniną.
              >Tak się dzieje. Każde uczynione przez nas dobro, jest nagradzane,
              >bo jest nagrodą. A każde przez nas uczynione zło, jest karane, bo
              jest karą.

              zaskakujace sa twe wnioski wyciagane na podstawie TEOLOGICZNEGO ble
              ble ble ble ble
              przedstawiasz idealizujesz swiat w dwoch barwach czarnej i bialej ,
              TAK NIE JEST ! Bozia o ile istnieje , tez nie jest osoba z waga ,
              odmierzajaca skrupulatnie ludzkie dobro ,zlo.
              Baranki Bosze i TY tez ! , - NIE wiemy co jest uniwesralnym dobrem
              a co zlem wynikajacym z naszego , ludzkiego dzialania .

              A jesli ono , DOBRO istnieje , nie potrafimy tego uniwersalnego
              dobra dostrzec , NIE ma SZANS !!, dysponujac wyposazonym przez twego
              BOGA , ulomnym rozumem ,zmyslami ! .

              Zauwaz ,wybrales dzis DOBRO ,- kierujac sie sercem , wiara w twa
              Bozie , stanem wspolczesnej wiedzy itd . ... jutro okazuje sie to
              dobro ZLEM ! ( to prawie prawidlowosc ;)) .
              Kazda AkCJA powoduje REAKCJE ... jej skutkow nie jestesmy w
              NAJMNIEJSZYM stopniu przewidziec , dzis jestesmy slepcami we
              wszechszwiecie ( mniejszymi niz wczoraj , niemniej slepcami ,i tak
              pozostanie ) .
              Powolywanie sie na jakichkolwiek Bogow tej sytuacji w zaden sposob
              nie zmieni ,nie polepszy .

              > czym również piszę w moich wątkach, katolicyzm jest religią-nauką
              > upodlenia człowieka[/b], bo jego wyznawcy zamiast czcić Syna Ojca
              > (Ew.św.Jana 5/23), i Ojca Wszystkich Ludzi, czczą jako Boga
              > fikcyjną postać Jezusa , nie wiedząc nawet dobrze którego, z
              > której Ewangelii.

              nie jest to dla mnie najmniejszym problemem , byle czciciele swych
              Bogow robili to za wlasne pieniadza ( sami oplacali swych
              czarownikow ) i przestzegali prawa ," rozdzialu kosciola od
              panstwa ".
              Kazdy ma jakies hobby , tylko niech sobie sam je finansuje .
              ---
              aha , twe wywody niejakiego Jana ewangelisty ,
              przypominaja mi troszke Nitschego na jego - Jana ew., wywody .
              O ile Nitsche olal ewangelie pozostalych ewangelistow , sprowadzajac
              je do mitow , legend i basni ,to,
              "Nad Janem " ,odbiegajacym jezykiem , forma a nawet trescia od
              pozostalych zatrzymal sie ,dluzej komentujac go w sposob ..... to
              zle okreslenie, .... ale podobnym twojemu , widze wspolne
              elementy .
              Nitsche Boga - Jana , przekladal , widzial go w ludzkim rozumie ,
              sercu , ludzkiej witalnosci , wspolpracy itd , cos w tym stylu ,
              czytalem to juz b .dawno temu .

              • nehsa Re: Biblia 11.06.09, 14:12
                karbat napisał:
                "co do twojego tewgo pojecia prawdy ,no kommment , wytlumacz swe
                przemyslenia najtezszym wsp. mozgom filozofii ;) .
                Wielokrotnie ci to juz proponowalem ."
                odp nehsy:
                To co mam zrobić, napisać prośbę, żeby się ustosunkowali?
                W Wikipedii figuruje definicja solidarności o treści:
                Solidarność, jest to wspólnota działania podyktowana wspólnotą
                interesów. I taka też jest solidarność mafijna.
                Solidarność wg. Nauki Ojca, to wzajemnie życzliwa, w tym
                służebna i równoprawna współpraca wszystkich ze wszystkimi.
                Ale nie potrafię tego wpisać do Wikipedii. Niedawno mi dzieci kupiły
                kompa.
                z postu karbata cytat z nehsy nehsy:
                "dowody, że słowa w Ew.św.Jana 5/30, nie są czczą gadaniną.
                Tak się dzieje. Każde uczynione przez nas dobro, jest nagradzane,
                bo jest nagrodą. A każde przez nas uczynione zło, jest karane, bo
                jest karą. "
                i koment karbata:
                zaskakujace sa twe wnioski wyciagane na podstawie TEOLOGICZNEGO ble
                ble ble ble ble
                przedstawiasz idealizujesz swiat w dwoch barwach czarnej i bialej ,
                TAK NIE JEST ! Bozia o ile istnieje , tez nie jest osoba z waga ,
                odmierzajaca skrupulatnie ludzkie dobro ,zlo.
                Baranki Bosze i TY tez ! , - NIE wiemy co jest uniwesralnym dobrem
                a co zlem wynikajacym z naszego , ludzkiego dzialania .
                A jesli ono , DOBRO istnieje , nie potrafimy tego uniwersalnego
                dobra dostrzec , NIE ma SZANS !!, dysponujac wyposazonym przez twego
                BOGA , ulomnym rozumem ,zmyslami ! .
                Zauwaz ,wybrales dzis DOBRO ,- kierujac sie sercem , wiara w twa
                Bozie , stanem wspolczesnej wiedzy itd . ... jutro okazuje sie to
                dobro ZLEM ! ( to prawie prawidlowosc ;)) .
                Kazda AkCJA powoduje REAKCJE ... jej skutkow nie jestesmy w
                NAJMNIEJSZYM stopniu przewidziec , dzis jestesmy slepcami we
                wszechszwiecie ( mniejszymi niz wczoraj , niemniej slepcami ,i tak
                pozostanie ) .
                Powolywanie sie na jakichkolwiek Bogow tej sytuacji w zaden sposob
                nie zmieni ,nie polepszy .
                odp nehsy:
                Ograniczam list do minimum, aby nie wydłużać.
                Z oczywistego faktu zobowiązania każdego człowieka do solidarności
                wynika również i ten wniosek, że GODNOŚĆ, nie jest wartością
                człowiekowi przyrodzoną.
                Aby stać się godnym zapłaty, trzeba na tę zapłatę zasłużyć, mówią
                zrozumiale słowa Nauki Ojca.
                Ewangelia św.Łukasza 17/10
                "Także i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam rozkazano, mówcie:
                Słudzy niepożyteczni jesteśmy, bo cośmy byli powinni uczynić,
                uczyniliśmy".

                Solidarność, jest naszą powinnością-obowiązkiem.
                Bycie solidarnym, jest dowodem naszej użyteczności w
                społeczeństwie.
                Aby stać się sługą pożytecznym, tym samym godnym zapłaty,
                człowiek musi od siebie wymagać więcej, niż tylko solidarności,
                niż tylko życzliwości
                wobec bliźnich.
                Ew.Ew. św.Mateusza 5/46-47, podobnie św. Łukasza 6/32-34
                "Albowiem jeżli miłujecie te, którzy was miłują,
                jakąż zapłatę macie?"
                "A jeżlibyście tylko braci waszych pozdrawiali,
                cóż osobliwego czynicie?"
                Ewangelia św.Łukasza 6/35
                "Owszem miłujcie nieprzyjacioły wasze, i czyńcie im dobrze,..."
                Wskazówkę o tym, czym jest "dobro", zawierają m.in. słowa:
                Ewangelia św. Mateusza 12/34
                "Rodzaju jaszczurczy!
                Jakoż możecie mówić dobre rzeczy, będąc złymi,
                gdyż z obfitości serca usta mówią."

                Przymiotnik,"obfity"(różne formy), występuje w siedmiu wersetach
                Czterech Ewangelii.
                Z kontekstów w których występuje wynika, że aby nasze postępowanie
                dowodziło obfitości naszego serca, to musi swoją jakością
                przewyższać tę jakość naszego postępowania, do której czynienia
                zostaliśmy zobowiązani, czyli musi mieć jakość wyższą, niż
                solidarność.
                Zatem, dobro , to czyny miłosierne dowodzące naszej
                ciepliwości, i czyny ofiarne i współofiarne dowodzące naszej miłości.
                Znajomość różnic, pomiędzy trzema wzorcami postępowania, obecnymi w
                Nauce OJCA jest ważna, ponieważ pozwala człowiekowi na zorientowanie
                się, jak ma postępować, aby za to co robi, stać się godnym zapłaty,
                czyli, aby zyskać godność.
                Godność, nie jest wartością przyrodzoną, co podkreślam, a co
                dobitnie wynika m.in.ze słów:
                Ewangelii św. Łukasza 17/10
                "Także i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam rozkazano, mówcie:
                Słudzy niepożyteczni jesteśmy, bo cośmy byli powinni uczynić,
                uczyniliśmy."

                Wyraz,"pożytek", ma w Nauce OJCA ściśle określone znaczenie, o czym
                mówią m.in. słowa:
                Ewangelia św. Jana 12/24
                "...Jeźliby nasienie wpadłszy do ziemi nie obumarło, ono samo
                zostaje; lecz jeżliby obumarło, wielki pożytek przynosi."
                "nasienie", to cząstka Światłości, którą Stwórca=Syn
                Ojca, obdarza nas w następstwie samoofiary.
                Pożytek, to wartość dodatkowa, którą możemy swoim
                postępowaniem uzyskać, jeżeli przewyższa ono jakością solidarne
                postępowanie, do którego z mocy stworzenia zostaliśmy zobowiązani.
                Jeśli nasza współpraca przynosi pożytek bliźnim, to wówczas
                stajemy się godnymi za nią zapłaty, tym samym, stajemy się ludźmi
                godnymi, nabywamy godności.
                GODNOŚĆ, jest wartością wynikającą z różnicy pomiędzy
                jakością postępowania, do której zostaliśmy z mocy stworzenia
                zobowiązani, a jakością postępowania, które tę jakość przewyższa.
                Karbat!
                Ja, z Nietzschego niczego nie czytałem. Podziwiam Cię. I nie mogę
                zrozumieć, dlaczego taki facet, jak Ty, nie widzi, że przy głoszonym
                przeze mnie założeniu, że Nauka Naszego Ojca jest nieskończenie
                racjonalna, nie mam szans na pieprzenie, "trzy po trzy". Albo tak
                się dzieje, jak ja piszę, interpretując słowa Nauki Ojca, albo nie.
                Wtedy możesz mi wskazać-nehsa pieprzysz "trzy po trzy". I ja się
                będę gimnastykował. Z braku argumentów, może palnę pierwsze w moim
                życiu "kazanie intelektualnego dołu", bo "Na górze", to już było.
                Dla urozmaicenia - Ukłony! Ide na randke. bo nie ma żony.


                • karbat Re: Biblia 12.06.09, 10:35
                  nesha , na podstawie swych wlasnych gruntownych przemyslen oparles
                  cala swa "teorie " o Ojcu Bogu i Bogu Synu na pojeciach - pracy ,
                  wspolpracy .
                  Praca - wspolpraca ... tzn. oparles swe odkrycia na semantyce ...
                  i NIC wiecej . (semantyka – dział językoznawstwa zajmujący się
                  znaczeniem słów, zwrotów, zdań i tekstów ).

                  A z twych wypowiedzi-wpisoe wynika najczystsza erystyka
                  i NIC wiecej .

                  nesha , nie jest z toba , az tak zle ;)
                  Pod niektorymi twoimi spostrzezeniami , w b. malutkiej czesci
                  ( ale istotnymi ) ,podpisuje sie z calym przekonaniem ;) .pzdr.
                  • nehsa Re: Biblia 12.06.09, 11:47
                    karbat napisał:
                    > "nesha , na podstawie swych wlasnych gruntownych przemyslen
                    oparles > cala swa "teorie " o Ojcu Bogu i Bogu Synu na pojeciach -
                    pracy , > wspolpracy .
                    > Praca - wspolpraca ... tzn. oparles swe odkrycia na semantyce ...
                    > i NIC wiecej . (semantyka – dział językoznawstwa zajmujący się
                    > znaczeniem słów, zwrotów, zdań i tekstów ).
                    > > A z twych wypowiedzi-wpisoe wynika najczystsza erystyka
                    > i NIC wiecej .
                    > > nesha , nie jest z toba , az tak zle ;)
                    > Pod niektorymi twoimi spostrzezeniami , w b. malutkiej czesci
                    > ( ale istotnymi ) ,podpisuje sie z calym przekonaniem ;) .pzdr.
                    i odpowiedź nehsy:(skromnisia)
                    Napisałeś m.in.: "oparles > cala swa "teorie " o Ojcu Bogu i Bogu
                    Synu na pojeciach - pracy , > wspolpracy."
                    Karbacie Drogi!
                    Racz zauważyć, że fragment mojej wiedzy, którą chcę sie z Wami
                    wszystkimi podzielić, jest oparty na dostrzeżeniu przeze mnie,
                    "RÓŻNICY", pomiędzy pracą, a współpracą.
                    Jestem kiepsko wykształconym człowiekiem. Ale ja kocham się uczyć,
                    byle czego nawet, i nie rozumię znaczenia wyrazu, nuda.
                    A na marginesie. O semantyce. Słowo, wyraz, jak się dowiadujemy,
                    składa sie z wartości racjonalno-emocjonalnej. Nic głupszego nie
                    słyszałem. Według Nauki Ojca, słowo-składa się z wartości
                    emocjonalno-fonetycznej. Bo im bardziej miłujemy bliźnich, tym
                    racjonalniej z nimi się komunikujemy. Rozum, jest wartością pochodną
                    miłości.
                    A czyjej miłości? Miłości Światłości!
                    Pozdrawiam!
                    Ps.
                    Zrozumienie tej różnicy, to duży problem.
                    Chyba wypada mi współczuć.
                    • karbat Re: Biblia 12.06.09, 12:06
                      nehsa napisał:
                      > Karbacie Drogi!
                      > Racz zauważyć, że fragment mojej wiedzy, którą chcę sie z Wami
                      > wszystkimi podzielić, jest oparty na dostrzeżeniu przeze mnie,
                      > "RÓŻNICY", pomiędzy pracą, a współpracą.

                      drogi nesho ; dostrzegasz roznice miedzy praca i wspolpraca , no i
                      super ..., ale wnioski jakie z tego wyciagasz sa ...,hm ,
                      niepokojace .

                      > A na marginesie. O semantyce. Słowo, wyraz, jak się dowiadujemy,
                      > składa sie z wartości racjonalno-emocjonalnej. Nic głupszego nie
                      > słyszałem. Według Nauki Ojca, słowo-składa się z wartości
                      > emocjonalno-fonetycznej. Bo im bardziej miłujemy bliźnich, tym
                      > racjonalniej z nimi się komunikujemy.

                      wartosc emocjonlno-fonetyczna w slowie - kondensator , asfalt ,...
                      moze bys zaczal pisac na ten temat doktorat ;) .

                      >Rozum, jest wartością pochodną miłości.

                      przypuszaczam ,ze wiem co masz na mysli ,tak bywa , np w okresie
                      mlodzienczym , w ktorym hormony panuja nad rozumem -rozsadkiem :)

                      Wyobrazasz sobie ten ROZUM wynikajacy z MILOSCI , na przykladzie
                      naukowca pracujacego nad wytrzymaloscia matrialow lub
                      nad reakcjami elektro-chemicznymi w procesie elektrolitycznej
                      rafinacji miedzi ;).
                      • nehsa Re: Biblia 12.06.09, 13:33
                        karbat napisał:
                        "drogi nesho ; dostrzegasz roznice miedzy praca i wspolpraca , no i
                        super ..., ale wnioski jakie z tego wyciagasz sa ...,hm ,
                        niepokojace."
                        odp nehsy:
                        "Karbat!"
                        Ja, jestem istota towarzyska, co widać po mojej obecności na Forum,
                        ale za bezpośrednim towarzystwem nie przepadam.
                        Z tego, co piszecie w postach, wynika, że jesteście umysłami
                        nieprawdopodobnie zniewolonymi. Ja powtarzam w moich listach, Nauka
                        Ojca WSzystkich Ludzi, jest nieskończenie racjonalna. Nie mogę pisać
                        pierdoł, bo dziesiątki ludzi wyśle mnie w try miga na drzewo.
                        A TY mi piszesz, że moje wnioski, są niepokjące. Ano są, dla
                        kapłanów wszystkich religii-przede wszystkim. Dla elit w państwach
                        wyzaniowych, w tym, dla elit w Izraelu. Długo by wymieniać.
                        i dalej z postu karbata:"cytat z nehsy:
                        A na marginesie. O semantyce. Słowo, wyraz, jak się dowiadujemy,
                        > > składa sie z wartości racjonalno-emocjonalnej. Nic głupszego nie
                        > > słyszałem. Według Nauki Ojca, słowo-składa się z wartości
                        > > emocjonalno-fonetycznej. Bo im bardziej miłujemy bliźnich, tym
                        > > racjonalniej z nimi się komunikujemy.
                        koment karbata:
                        "wartosc emocjonlno-fonetyczna w slowie - kondensator , asfalt ,...
                        > moze bys zaczal pisac na ten temat doktorat ;). "
                        odp nehsy:
                        Karbat!
                        Ta kwestionowana przez Ciebie obecność wartości emocjonalnej w
                        słowch kondensator, czy asfalt, jest obecna tak wyraziście, jak
                        słońce na bezchmurnym niebie. W szczególności dla ludzi na wsi,
                        którzy taplają się od pokoleń na drogach i dróżkach, tylko z nazwy.
                        Na dźwiek słów-asfalt bedom nam kłaść. Promienieją ich
                        oblicza. Żeby posłużyć się do wytłumaczenia, tylko tak topornym
                        przykładem.
                        i dalej z postu karbata:
                        "cytat z nehsy:Rozum, jest wartością pochodną miłości."
                        i koment karbata:
                        "przypuszaczam ,ze wiem co masz na mysli ,tak bywa , np w okresie
                        > mlodzienczym , w ktorym hormony panuja nad rozumem -rozsadkiem :)"
                        odp nehsy:
                        Dziesiątki wersetów w Nauce Ojca mówią, że przyczyną naszego
                        stworzenia jest miłość. A dowody miłości Stwórcy, są racjonalne, i
                        nie do zaprzeczenia. Jesteśmy ludźmi dzięki samoofierze Stwórcy.
                        Podałem te dowody w moich wątkach, i w odpowiedzi słyszę, lecz się
                        nehsa, wnioski twoje są niepokojące, i stertę argumentów, typu, nie,
                        bo nie. I nikt z was nie potrafi przedłożyć sensownych kontrdowodów.
                        A zapisy w Biblii traktujecie tak, jak przedstawiciele plemion
                        afrykańskich, których edukują z zapałem "ku Bożej chwale", polscy
                        misjonarze głoszący naukę Judasza Iszkarioty.
                        "Tako jezd napisano, i tako musi się zostać, bo jezd to pisma
                        świentego postać."
                        O kuźwa!
                        A według ciebie, o co mnie pytasz słowami, "Wyobrazasz sobie ten
                        ROZUM wynikajacy z MILOSCI , na przykladzie naukowca pracujacego nad
                        wytrzymaloscia matrialow lub nad reakcjami elektro-chemicznymi w
                        procesie elektrolitycznej rafinacji miedzi ;)." - to ten naukowiec
                        według ciebie karbat, nie współpracuje z przyczyn emocjonalnych?
                        Ten naukowiec, jeżeli nim jest, będzie bezinteresownie,
                        nieraz przez całe swoje życie poświęcał swój czas i zdrowie harując
                        za nędzne grosze z miłości do bliźnich, do rodaków, do rodziny, dla
                        chwały, chociażby tylko swojej dziedziny wiedzy, a inną jest sprawą,
                        czy on o tym myśli, i czy wogóle pomyśli. Szkoda, że o polskich
                        naukowcach, takimi jak ty kategoriami, myśli także to
                        kreaturalne "pajstwo". Pozdrawiam!


                        • karbat Re: Biblia 12.06.09, 16:05
                          nesha jestes orginalem , jestes kontrowersyjny i b. DOBRZE .
                          Masz wlsne przemyslenia ,idee - to ZAWSZE lepiej niz , nie miec
                          zadnych wlasnych przemyslen , ideii . RESPEKT .
                          Znaczy sie myslisz , -wiec ZYJESZ ( a nieomylnych ludzi nie ma )
                          Poza tym :
                          Masz poczucie humoru , niektorymi swoimi wpisami wzbudzasz moj
                          szczera wesolosc :) .
                          Masz tez swoje spostrzezenia z ktorymi sie w zupelnosci zgadam ,
                          jest ich niewiele , ale SA !.

                          Nie irytuj sie nesha , misjonuj sobie dalej , propaguj swa wiare ...
                          moge ci jedno zdradzic , ludzie maja dosc na codzien roznych
                          falszywych prorokow w sutannach w polityce itd .
                          Twoja wiara pojdzie w diably , chociaz niektore twoje
                          spostrzezenia ,sa moim skromnym zdaniem , b. celne , sluszne
                          i zbawienne ;) pzdr .
                          • nehsa Re: Biblia 12.06.09, 21:37
                            karbat m.in. napisał:
                            "nesha jestes orginalem , jestes kontrowersyjny i b. DOBRZE .
                            Masz wlsne przemyslenia ,idee - to ZAWSZE lepiej niz , nie miec
                            zadnych wlasnych przemyslen , ideii . RESPEKT .
                            Znaczy sie myslisz , -wiec ZYJESZ."
                            odp nehsy:
                            Karbat!
                            Jesteś kolejną osobą, która mi chce wmówić, że ja mam własne
                            przemyślenia, idee etc. "Mówię, więc żyję.". Maksyma Kanta, jest nie
                            do udowodnienia.
                            Ja mam, co najwyżej własne spostrzeżenia. Poprostu patrzę ślepiami
                            na świat, i, jak wyczytam coś w świadectwach Nauki Ojca, to od razu
                            próbuję sformułować w miarę sensowne pytanie, aby sprawdzić, czy
                            dzieje się tak, jak mówi to Nauka Naszego Ojca. I w tym stawianu
                            pytań jestem upierdliwy, bo jestem drobiazgowy.
                            Nie spodziewaj się po mnie irytacji. Irytuję sie ten, kto chce coś
                            osiągnąć,załatwić przede wszystkim dla siebie. Moje przejawy
                            niezadowolenia, wywołuje gorycz, z powodu naiwności, ciemnoty
                            polskiego społeczeństwa, a przede wszystkim katastrofalnej naiwności
                            polskich elit. Najświeższy przykład: "Patrioty", dla polskiego
                            idioty.
                            Patrioty, który nie dostrzega, że Nauka Wszechmogącego
                            Ojca, jest ponadpolitycznym i ponadreligijnym wzorcem międzyludzkiej
                            współpracy. Kto gardzi Nauką Ojca, jest pogardzany przez innych.
                            Dzisiaj usłyszałem z ust exkapelana "Solidarności", że jakaś
                            piosenkarka, bodajże o ksywce "Madonna", zagrozi katolickiej "matce
                            boskiej", i jej godności. "Ojcze Nasz" zmiłuj się nad Nami",
                            westchnąłem najszczerzej. Rozmiary katolickiej głupoty, są
                            zapowiedzią najgorszych czasów, które dopiero przed nami. Żegnam!
                            • enrque Re: Biblia 12.06.09, 22:14
                              nehsa napisał:

                              > I w tym stawianu
                              > pytań jestem upierdliwy, bo jestem drobiazgowy.

                              Ale, już w odpowiedziach na stawiane tobie pytania "drobiazgowy" nie jesteś :)))) Albo pomijasz je milczeniem, albo twierdzisz, że "już odpowiedziałeś" dlbo "odpowiadasz pomimo" - w zadnym wypadku wprost.
                              • karbat Re: Biblia 13.06.09, 21:49
                                nehsa napisał:

                                > Poprostu patrzę ślepiami na świat, i, jak wyczytam coś w
                                >świadectwach Nauki Ojca, to od razu próbuję sformułować w miarę
                                >sensowne pytanie, aby sprawdzić, czy dzieje sie tak ,jak mowi to
                                nauka Ojca .

                                niestety ,ale ty nie wiesz jaka jest nauka Ojca . Wiesz tylko to co
                                mysleli i tworzyli LUDZIE uksztaltowani, wyrosli w kulturze
                                judaizmu .Wybiersz sobie fragmenty ,ktore tobie najbardziej
                                odpowiadaja , budujesz sobie wlasny obraz ,model na wlasny uzytek .
                                Bog milczy , a religie tworza ludzie i to wiemy z pewnoscia .

                                nesha ,( Antonio Machado )

                                w mojej samotnosci
                                wyraznie rzeczy widzialem
                                ktore nie sa prawdziwe
                                ---------

                                Spotyka sie dwoch poboznych Zydow . Jeden mowi ;
                                Bog ROZMAWIA kazdego wieczoru z naszym Rabbim , skad ty to wiesz ?
                                pyta ten drugi .
                                Rabbi sam nam o tym mowil , A jesli on klamie ? ,
                                Jak moze on klamac , jesli Bog w kazdy piatek z nim rozmawia ? " .

                                b. latwo mozna zauwazac jak sie ta karuzela kreci w kolo ?



                                • nehsa Re: Biblia 13.06.09, 22:27
                                  karbat! w odpowiedzi na twoje zastrzeżenia, ślę część pierwszą:
                                  W czyich słowach jest zawarta Nauka WSZECHMOGĄCEGO OJCA
                                  WSZYSTKICH LUDZI?

                                  W sporządzonych przez Uczniów wiarygodnych świadectwach słów
                                  Nauczyciela, wielokrotnie jest dobitnie wyartykułowane, że Nauka
                                  Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi(Boga) jest zawarta jedynie w
                                  tych słowach, które mówił Syn (Bóg) ŚWIATŁOŚĆ.
                                  Czytamy o tym w wersetach, które brzmią:
                                  Ew. Ew. św. Mateusza 24/35, św. Marka 13/31 i św. Łukasza 21/33
                                  „Niebo i ziemia przeminą,
                                  ale słowa moje nie przeminą.”
                                  Ewangelia św. Jana 5/24
                                  „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam:
                                  Kto słowa mego słucha i wierzy onemu, który mię posłał, ma żywot
                                  wieczny,
                                  i nie przyjdzie na sąd,
                                  ale przeszedł z śmierci do żywota.”
                                  Ewangelia św. Jana 8/51
                                  „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam:
                                  Jeźli kto słowa me zachowywać będzie, śmierci nie ogląda na wieki.”
                                  Uwaga kłamstwa:
                                  „zaprawdę”, skoro Nauczyciel mówi o sobie, „...Jamci jest ta droga,
                                  i prawda,” to nie posługiwał się spójnikiem, „zaprawdę”.
                                  Ewangelia św. Mateusza 7/24 i 26 i Ewangelia św. Łukasza 6/47
                                  24 .„Wszelkiego tedy, który słucha tych słów moich i czyni je,
                                  przypodobam mężowi mądremu, który zbudował dom swój na opoce.”
                                  26.„A wszelki, który słucha tych słów moich, a nie czyni ich,
                                  przypodobany będzie mężowi głupiemu, który zbudował dom swój na
                                  piasku;”
                                  47.„Każdy, który przychodzi do mnie, a słucha słów moich, i czyni
                                  je, pokaże wam, komu jest podobnym.”
                                  Ewangelia św. Jan 15/10
                                  „Jeźli przykazania moje zachowacie,
                                  trwać będziecie w miłości mojej,
                                  jakom i ja zachował przykazania Ojca mego i trwam w miłości jego.”
                                  Ewangelia św. Jana 15/12
                                  „Toć jest przykazanie moje, abyście się spółecznie miłowali, jakom i
                                  ja was umiłował."
                                  Użyte przez Nauczyciela (Boga) w przytoczonych wyżej tekstach
                                  zaimki
                                  dzierżawne, „moje”, „mego”, „me”, „moich”, „moich”, „moich”, „moje”,
                                  „moje”, dobitnie podkreślają fakt, że Nauka Ojca (Boga) znajduje się
                                  jedynie w tych słowach, które On, Syn (Bóg) mówił.

                                  Taki sam wniosek wynika z treści znajdujących się w Ewangelii św.
                                  Jana 5/25, 5/47, 6/63, 8/47, 14/10, 14/23-24, 15/20, 17/8, oraz 7/16.
                                  Zatem „Wiarygodne Świadectwa Nauki Ojca (Boga)” stanowią w Biblii
                                  mikroskopijną cząsteczkę treści, a w Czterech Ewangeliach zaledwie
                                  skromną Ich część.

                                  Ten oczywisty fakt stanowi dowód, że do "Wiarygodnych Świadectw
                                  Nauki Ojca (Boga)", które sporządzili obrani przez Syna (Boga)
                                  Uczniowie, tak kapłani religii judaizmu, jak i kapłani religii
                                  chrześcijańskich, dodawali i dodają, obce Nauce Ojca (Boga) treści.
                                  Bez trudu można im to udowodnić. Wystarczy porównać wydania Biblii z
                                  różnych okresów czasu.
                                  Słowa, którymi Syn OJCA, ostrzegał ludzi przed kłamstwami
                                  dodawanymi do wiarygodnych świadectw Nauki Wszechmogącego OJCA,
                                  znajdują się w Ewangelii św. Mateusza 13/24-30 i 13/36-43 w
                                  przypowieści w podobieństwie, noszącej wymowny tytuł, "O pszenicy i
                                  kąkolu".

                                  Proces zakłamywania, według słów w/w. przypowieści, został
                                  zapoczątkowany przez żydowskich kapłanów Kaifasza i Annasza -
                                  autorów pierwszej wersji Czterech Ewangelii, którzy kupili i
                                  wykorzystali do spreparowania Ewangelii, kłamstwo Judasza
                                  Iszkarioty.
                                  Wiarygodne świadectwa słów Nauczyciela zrozumiale mówią, że Syn(Bóg)
                                  OJCA(Boga) oznajmił nam kompletną wiedzę, o czym czytamy w tekście:
                                  Ewangelia św. Jana 15/15
                                  „Już was dalej nie będę zwał sługami;
                                  bo sługa nie wie, co czyni pan jego;
                                  leczem was nazwał przyjaciółmi, bo wszystko, comkolwiek słyszał od
                                  Ojca mego, oznajmiłem wam."
                                  Uwaga kłamstwa:
                                  Skoro Nauczyciel mówi, „wszystko”, po cóż miał dodawać, „comkolwiek
                                  słyszał”. Nierozdzielny z Wszechmogącym Ojcem (Bogiem) Syn (Bóg),
                                  widzi Ojca (Boga), i widzi co robi Ojciec (Bóg), Który jest DUCHEM,
                                  mówią zrozumiale słowa w Ewangelii św. Jana 4/24, 5/19, 6/46, 8/38 i
                                  3/11.
                                  Dlatego zasadnym jest wniosek, że świadectwa Nauki Wszechmogącego
                                  OJCA WSZYSTKICH LUDZI znajdują się prawie w całości, tylko w
                                  Czterech Ewangeliach.
                                  Zaledwie kilka zdań, poza nimi.
                                  Teksty przytaczam z Biblii "gdańskiej", bo jest najmniej zakłamana.

                                  • nehsa Re: Biblia 13.06.09, 22:32
                                    Karbat! Prosze część drugą.
                                    Jakie cechy wyróżniają Naukę JEDYNEGO OJCA, od reszty treści w
                                    Biblii?

                                    Przed ponad 2000 lat, Syn (Bóg) oznajmiał Naukę Ojca (Boga) w
                                    podobieństwach, czyli określeniach rzeczywistości i opisach
                                    rzeczywistości, zawierających także drugi, głębszy sens, który
                                    odzwierciedlał treść Nauki Ojca(Boga).
                                    Obrani przez Nauczyciela Uczniowie, przyczynę nauczania w
                                    podobieństwach podają w słowach, które brzmią:
                                    Ewangelia św. Marka 4/33
                                    „I przez wiele takich podobieństw mówił do nich słowo, tak jako
                                    słuchać mogli.”
                                    Zatem Nauczyciel, dlatego nauczał w podobieństwach, aby ówcześnie
                                    żyjący mogli łatwiej przyswoić sobie treść przekazywanej im Nauki
                                    Ojca.
                                    Podobieństwa, to zwięzłe i obrazowe opisy rzeczywistości, które
                                    słuchacze łatwo zapamiętywali, i mogli przekazywać innym, chociaż
                                    nie zawsze rozumieli wszystkie, podane im w podobieństwach treści, o
                                    czym mówią słowa Nauczyciela w świadectwach Ewangelii św. Mateusza
                                    10/26, Ewangelii św. Marka 4/22 i Ewangelii św. Łukasza 8/17 i 12/2.
                                    Należy jednak dostrzec, że w Czterech Ewangeliach, poza
                                    podobieństwami skonstruowanymi z opisów rzeczywistości realnie
                                    dziejącej się, znajdują się podobieństwa spreparowane z opisów
                                    nierzeczywistych, nierealnych, co dowodzi, że są to kłamstwa, np.:
                                    „O połknięciu przez rybę proroka Jonasza”;, czy „O przemienieniu na
                                    górze”.
                                    Pan i Nauczyciel z Księgi proroka Jonasza przywołal inny tekst.
                                    Treści Nauki Ojca, które oznajmiał Syn OJCA, ponadto były; zwięzłe,
                                    co wynika ze słów w
                                    Ewangelii św. Mateusza 6/7
                                    "A modląc się nie bądźcie wielomówni...",
                                    jednoznaczne, co wynika ze słów w
                                    Ewangelii św. Mateusza 5/37
                                    "Ale mowa wasza niech będzie: Tak, tak; nie, nie...",
                                    oczywiste, co wynika z treści
                                    Ewangelii św. Łukasza 12/29
                                    "Wy tedy nie pytajcie się, cobyście jeść, albo cobyście pić mieli,
                                    ani wysoko latajcie myślami waszemi.",
                                    dlatego nadużywam przymiotnika, oczywisty.
                                    Co to znaczy, że słowa-treści Nauki JEDYNEGO OJCA, są oczywiste?
                                    Zamiast "mojej wykładni", posłużę się słowami nauki Mojżesza, który,
                                    co sam mówi, nie był żydem.
                                    V Mojżeszowe 18/20-22
                                    20. "Wszakże prorok, któryby sobie hardzie począł, mówiąc słowo w
                                    imieniu mojem, któregom mu mówić nie rozkazał i któryby mówił w imię
                                    bogów obcych, niech umrze prorok takowy."
                                    21. "A jeślibyś rzekł w sercu swem:
                                    Jakoż rozeznamy to słowo, którego nie mówił Pan?"
                                    22. "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się
                                    to, ani wypełniło, onoć to jest słowo, którego nie mówił Pan; z
                                    hardości to mówił prorok on, nie bójże się go."
                                    Tłumaczenie-wykładnia Mojżesza, jest prosta jak chłopskie cepy.
                                    Sprawdzianem racjonalności Nauki OJCA WSZYSTKICH LUDZI, którą
                                    oznajmiał Syn OJCA, jest dziejąca się rzeczywistość.
                                    Zatem, albo dzieje się tak, jak mówił Nauczyciel - Syn
                                    WSZECHMOGĄCEGO OJCA, albo dzieje się wbrew temu, co mówił
                                    Nauczyciel, wbrew rzeczywistości, co jest jednoznacznym sygnałem, że
                                    są to kłamstwa dopisane przez ludzi do świadectw Nauki OJCA-Boga.
                                    (Na przykład, te idiotyzmy o narodzinach żyda Jezusa w Betlejem z
                                    Maryi zawsze dziewicy.)
                                    Z tego faktu wynika m.in. wniosek:
                                    Nauki WSZECHMOGĄCEGO OJCA-Boga, nie da się zakłamać, chociaż, co
                                    jest nagminne, można tolerować i rozpowszechniać dopisane do Jej
                                    świadectw kłamstwa, co robią i z czego żyją kapłani.

                                    Które słowa Nauki JEDYNEGO OJCA potwierdzają trafność mojego
                                    wniosku?

                                    Ewangelie św.Mateusza 24/35, św.Marka 13/31 i św.Łukasza 21/33
                                    "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą."
                                    Wynika z nich, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówił Syn
                                    OJCA-Nauczyciel.
                                    Kompletne, o czym jednoznacznie mówią świadectwa słów
                                    Nauczyciela w
                                    Ewangelii św. Jana 15/15
                                    "Już was dalej nie będę zwał sługami; bo sługa nie wie, co czyni Pan
                                    jego; leczem was nazwał przyjaciółmi, bo wszystko od Ojca mego,
                                    oznajmiłem wam.".
                                    Zatem, zachwycanie się Dekalogiem, jest dowodem nierozumienia Nauki
                                    JEDYNEGO OJCA.
                                    Uniwersalne, co wynika z oznajmionych nam wzorców postępowania, oraz
                                    słów w
                                    Ewangelii św. Łukasza 6/26
                                    "Biada wam, gdyby dobrze o was nie mówili wszyscy ludzie; bo tak
                                    czynili fałszywym prorokom przodkowie ich."
                                    Nieskończenie racjonalne, o czym dobitnie mówią słowa Nauczyciela,
                                    których świadectwa brzmią:
                                    Ewangelia św. Jana 8/46
                                    „Któż mię z was obwini z grzechu? ...”
                                    A do sługi żydowskiego kapłana Annasza, który to sługa,
                                    niezadowolony z odpowiedzi jakiej Nauczyciel(Bóg) udzielił
                                    Annaszowi, uderzył Jedynego Syna Jedynego Ojca w twarz, rzekł:
                                    Ewangelia św. Jana 18/23
                                    „Jeźlim źle rzekł, daj świadectwo o złem, a jeźli dobrze, przeczże
                                    mię bijesz ?”
                                    Skoro nikt nie mógł, i nie może zarzucić Nauczycielowi grzechu, ani
                                    zła, to oczywistym jest wniosek, że oznajmiona przez Niego Nauka
                                    Ojca zawierała wiedzę nieskończenie racjonalną, i taką samą cechę,
                                    muszą posiadać świadectwa słów mówionych przez Syna OJCA.
                                    O tym, że w świadectwach pisanych Nauki Ojca ludziom nie wolno
                                    tolerować obecności kłamstw, mówią słowa Nauczyciela, których
                                    świadectwa brzmią:
                                    Ewangelia św. Łukasza 12/57
                                    „Przeczże i sami przez się nie sądzicie, co jest sprawiedliwego.”
                                    Treść wezwania jest jednoznaczna.
                                    Rozpowszechnianie zakłamanych Czterech Ewangelii i zakłamanej
                                    Biblii, jako Nauki Wszechmogącego OJCA , którą oznajmiał Syn (Bóg),
                                    jest równoznaczne z oskarżeniem tak Nauczyciela, jak i
                                    Wszechmogącego Ojca, o wszystkie znajdujące się w Niej kłamstwa,
                                    czyli o grzech.
                                    To głupie oskarżenie o grzech, które przeciwko Wszechmogącemu OJCU
                                    WSZYSTKICH LUDZI wnoszą przede wszystkim kapłani(biskupi), jest
                                    następstwem bezkrytycyzmu wobec Czterech Ewangelii i Biblii, i nie
                                    pozostaje bezkarne.
                                    Wiem o tym, i pamiętam o tym.
                                    • karbat Re: Biblia 13.06.09, 23:01
                                      powtorze ; niestety ,ale ty nie wiesz jaka jest nauka Ojca . Wiesz
                                      tylko to co ;
                                      mysleli i tworzyli LUDZIE uksztaltowani, wyrosli w kulturze
                                      judaizmu ..
                                      Bog milczy , a religie tworza ludzie i to wiemy z pewnoscia .

                                      Piszesz ,ze uczniowie wybrani przez Ojca nauczani przez Syna Boga
                                      NIE BYLI ZYDAMI !!? . Wierzyli w Jahwe ,byli obrzezani ... to kim
                                      byli - marsjanami ?!!. Piszesz ,jak nauka Ojca to udawadnia ?!
                                      Gdzie ? . Wyjasnij to , udowodnij to .
                                      Ciekawe ,ze cytujesz na okraglo nieznanych autorow , ( nie wiemy kim
                                      byli ) , poslugiwali sie doskonala greka ,fakt . A tego , ze ktorys
                                      z nich nie byl Zydem NIE mozna wykluczyc.
                                      Faktem jest ,ze wyrosli , w kulturze judaizmu ,ktora nie byla im
                                      obca .

                                      TY, Twoj Ojciec odcina sie od Zydow , ale cytujesz non stop
                                      tzw .ewangelistow , czerpiacych z korzeni , zrodla zydowskiego ,
                                      przykro mi to sie kupy ani doopy nie trzyma ,nesha .
                                      Kto stworzyl twego Boga , gdzie on wyrastal ?!.
                                      • karbat Re: Biblia 13.06.09, 23:55
                                        nehsa napisał:

                                        > A według ciebie, o co mnie pytasz słowami, "Wyobrazasz sobie ten
                                        > ROZUM wynikajacy z MILOSCI , na przykladzie naukowca pracujacego
                                        nad
                                        > wytrzymaloscia matrialow lub nad reakcjami elektro-chemicznymi w
                                        > procesie elektrolitycznej rafinacji miedzi ;)."
                                        - to ten naukowiec
                                        > według ciebie karbat, nie współpracuje z przyczyn emocjonalnych?
                                        > Ten naukowiec, jeżeli nim jest, będzie bezinteresownie,
                                        > nieraz przez całe swoje życie poświęcał swój czas i zdrowie
                                        >harując za nędzne grosze z miłości do bliźnich, do rodaków, do
                                        >rodziny, dla chwały, chociażby tylko swojej dziedziny wiedzy, a
                                        >inną jest sprawą, czy on o tym myśli, i czy wogóle pomyśli. Szkoda,
                                        >że o polskich naukowcach, takimi jak ty kategoriami, myśli także to
                                        > kreaturalne "pajstwo". Pozdrawiam!

                                        przyznaje ci racje w tym wypadku ... to uogolnienie kupuje .
                                        (ciency naukowcy w kraju haruja bo sa ciency tzn nie wytrzymuj
                                        konkurencji i nic wiecej ).
                                        Dodam z wlasnych spostrzezen , ze naukowiec , ktory pracuje
                                        " emocjonalnie " i ma jakies mniemanie o sobie ( jest dobry )
                                        wypieprza z kraju by zarobic na zycie , bo ma rodzine ,ktora
                                        trzeba nakarmic ! .Nie jest egoista . Dalej zajmuje sie swa
                                        pasja , a zyc tez trzeba . " Emocje" godzi z godnym profitem .





                                      • mirek-73 Re: Biblia 13.06.09, 23:55
                                        nesha

                                        Proces zakłamywania, według słów w/w. przypowieści, został
                                        zapoczątkowany przez żydowskich kapłanów Kaifasza i Annasza -
                                        autorów pierwszej wersji Czterech Ewangelii, którzy kupili i
                                        wykorzystali do spreparowania Ewangelii, kłamstwo Judasza
                                        Iszkarioty.


                                        Też uważam,że Biblia i Nowy Testament zostały świadomie sfałszowane,bo świadczy o tym ich treść.Skąd wiesz,że ci żydowscy kapłani byli autorami ewangelii?
                                        • nehsa Re: Biblia 14.06.09, 06:54
                                          mirek-73 napisał:

                                          > "nesha
                                          > > Proces zakłamywania, według słów w/w. przypowieści, został
                                          > zapoczątkowany przez żydowskich kapłanów Kaifasza i Annasza -
                                          > autorów pierwszej wersji Czterech Ewangelii, którzy kupili i
                                          > wykorzystali do spreparowania Ewangelii, kłamstwo Judasza
                                          > Iszkarioty.

                                          >
                                          > Też uważam,że Biblia i Nowy Testament zostały świadomie
                                          sfałszowane,bo świadczy o tym ich treść.Skąd wiesz,że ci żydowscy
                                          kapłani byli autorami ewangelii?"
                                          odp. nehsy:
                                          Wybacz, że nie odpowiadam na twój post, ale wyczerpujacą odpowiedź
                                          przesłałem w dwóch poprzednich duzych postach. Proszę, zerknij tam.
                                      • nehsa Re: Biblia 14.06.09, 06:41
                                        karbat napisał:
                                        "Piszesz ,ze uczniowie wybrani przez Ojca nauczani przez Syna Boga
                                        > NIE BYLI ZYDAMI !!? . Wierzyli w Jahwe ,byli obrzezani ... to kim
                                        > byli - marsjanami ?!!. Piszesz ,jak nauka Ojca to udawadnia ?!
                                        > Gdzie ? . Wyjasnij to , udowodnij to . "
                                        Odp nehsy:
                                        Karbat! Wytmuszasz na mnie posty-kobyły. A pytasz o dziecinnie
                                        proste rzeczy. Ale nich ci bedzie. Z tym, że ponownie moja odpowiedź
                                        przekroczy 8000 znaków, i bedzie w dwóch postach.
                                        Cześć pierwsza.
                                        W przekonaniu konsekwentnie od pokoleń ogłupianych milionów ludzi,
                                        Uczniami Syna OJCA byli żydzi, a jednym z nich, był nawet Judasz
                                        Iszkariota. Przeczą temu mniemaniu słowa Nauki OJCA.
                                        Ewangelia św. Jana 13/33
                                        "Synaczkowie! jeszcze maluczko jestem z wami;
                                        będziecie mię szukać, ale ja jakom rzekł żydom:
                                        Gdzie ja idę wy, wy przyjść nie możecie;
                                        tak i wam teraz powiadam."

                                        Gdyby chociaż jeden z obranych Uczniów był żydem, to Nauczyciel, nie
                                        odniósłby się w przytoczonym tekście do wszystkich żydów.
                                        Ewangelia św. Jana 15/20-24
                                        20."Wspomnijcie na słowo, którem ja wam powiedział:
                                        Nie jest sługa większy nad Pana swego.
                                        Jeżlić mię prześladowali, i was prześladować będą;"
                                        21."Aleć wam to wszystko czynić będą
                                        dla Imienia mego, iż nie znają onego, który mię posłał."
                                        22."Bym był nie przyszedł, a nie mówił im, nie mieliby grzechu,;
                                        lecz teraz nie mają wymówki z grzechu swego."
                                        23."Kto mnie nienawidzi, i Ojca mego nienawidzi."
                                        24."Bym był tych uczynków nie czynił między nimi, których żaden
                                        inszy nie czynił, grzechuby nie mieli; lecz teraz i widzieli i
                                        nienawidzieli i mnie i Ojca mego."

                                        Zarzut nienawiści do Wszechmogącego OJCA i do Syna OJCA, jest
                                        kierowany wobec wszystkich żydów, a więc żaden z Uczniów Nauczyciela
                                        nie mógł być i nie był żydem.
                                        O stopniu nienawiści żywionym przez ówczesnych reprezentantów
                                        żydowskiej społeczności
                                        do Syna (Boga), najdobitniej mówią słowa
                                        samych żydów w Ewangelii św. Mateusza 27/15-18, 27/20-24,
                                        Ewangelii św. Marka 15/3, 15/6-15, oraz w Ewangelii św. Łukasza
                                        23/10 i 23/13-25, gdzie czytamy, że woleli oni od Syna (Boga),
                                        przyjąć do swojej społeczności łotra Barabasza.
                                        Ewangelia św.Jana 10/26
                                        "Ale wy nie wierzycie; bo nie jesteście z owiec moich, jakom wam
                                        powiedział."

                                        Zatem nikt z Uczniów nie pochodził z żydowskiej społeczności o czym
                                        dobitnie mówią, i te słowa:
                                        Ewangelia św. Jana 15/16
                                        "Nie wyście mnie obrali, alem ja was obrał; i postanowiłem, abyście
                                        wyszli i przynieśli owoc, a owocby wasz aby trwał, i o
                                        cokolwiekbyście prosili Ojca w imieniu mojem, żeby wam dał."
                                        Ewangelia św. Jana 17/20
                                        "A nie tylko za tymi proszę, lecz i za onymi, którzy przez słowo ich
                                        uwierzą w mię."

                                        Obrani przez Syna OJCA Uczniowie, przynieśli owoc, bo mową i pismem,
                                        wiarygodnie rozpowszechniali słowa Syna OJCA, Swojego Nauczyciela,
                                        czyli wiarygodnie głosili Naukę Wszechmogącego OJCA WSZYSTKICH
                                        LUDZI, i to nie ONI zakłamywali Imię Syna - ŚWIATŁOŚĆ!
                                        Ewangelia św. Mateusza 23/15
                                        „Biada wam nauczeni w Piśmie i Faryzeuszowie obłudni!iż obchodzicie
                                        morze i ziemię, abyście uczynili jednego nowego Żyda;
                                        a gdy się stanie, czynicie go synem zatracenia, dwakroć więcej
                                        niżeliście sami.”

                                        Nikt nie rodzi się żydem, mówią zrozumiale słowa Nauki Ojca , zatem
                                        nie było, nie ma, i nie będzie Narodu Żydowskiego, tylko był i
                                        będzie Naród Izraelski.
                                        Podług słów Nauki Ojca, żydem jest człowiek przekonany przez
                                        żydowskich „nauczonych w Piśmie” o należnym mu wśród bliźnich
                                        prymacie, który nie czci Jedynego Syna Jedynego Ojca, a zatem nie
                                        czci i Ojca (o czym w Ew. św. Jana 5/23), i gardzi sprawiedliwymi
                                        wzorcami etycznymi oznajmionymi w Nauce Ojca Wszystkich Ludzi, a tym
                                        samym gardzi bliźnimi.
                                        Człowieka, żydem czynią żydowscy „nauczeni w Piśmie”, mówią słowa
                                        Czterech Ewangelii napisanych w ich pierwszej wersji przez
                                        ówczesnych żydów. I taki sam wniosek wynika z treści nauki judaizmu
                                        w Genesis XVII/1-14, a więc obecność Mniejszości Żydowskiej w Polsce
                                        dowodzi tak żydowskiej dominacji, jak i rzadko spotykanej wobec
                                        żydów służalczości.
                                        Określenie w przytoczonych słowach z Ewangelii św. Mateusza 23/15
                                        wszystkich żydów, „synami zatracenia”, jest oczywistym dowodem
                                        kategorycznego potępienia wszystkich wyznawców nauki judaizmu,
                                        dlatego też żaden żyd nie mógł być, i nie był Uczniem obranym przez
                                        Syna (Boga).
                                        Twierdzenie przez kapłanów najróżniejszych religii, że żydzi byli
                                        Uczniami Syna (Boga), jest sprzeczne z wyżej przytoczonymi słowami
                                        Nauki Ojca , zatem jest kłamstwem. Natomiast twierdzenie, że to
                                        ówcześni żydzi napisali Cztery Ewangelie, co potwierdzają także
                                        wyznawcy judaizmu, jest w pełni uzasadnione przede wszystkim
                                        obecnymi w Ewangeliach kłamstwami, świadomie dodanymi
                                        do „Wiarygodnych Świadectw Nauki Ojca ”. Stąd w Nauce Ojca
                                        ostrzeżenia, przede wszystkim przed obłudą ówczesnych żydowskich
                                        elit.


                                        • nehsa Re: Biblia 14.06.09, 06:46
                                          Odpowiedź na post karbata-cześć druga:
                                          Czy w Nauce Wszechmogącego Ojca Nauczyciel(Bóg) potępiał
                                          faryzeuszy, bądź saduceuszy?

                                          Niezaprzeczalny fakt kategorycznego potępienia w Nauce Ojca
                                          wszystkich żydów, tym samym eliminuje potrzebę odrębnego potępiania
                                          ich sekt, czy odłamów, dlatego Syn (Bóg) ŚWIATŁOŚĆ nigdy nie
                                          wymieniał, ani faryzeuszy, ani saduceuszy, ponieważ nie było takiej
                                          potrzeby. Przecież wszyscy oni, znajdowali się pod rządami tego
                                          samego prawa.
                                          Występowanie w tekstach Ewangelii, jako rzekomo potępionych przez
                                          Nauczyciela (Boga) tylko, „nauczonych w Piśmie”, w innych
                                          tekstach, „nauczonych
                                          w Piśmie”, i, „faryzeuszy”, a w jeszcze innych tekstach, „nauczonych
                                          w Piśmie”, „faryzeuszy”, i „saduceuszy”, jest oczywistym dowodem
                                          dopisywania do faktycznie potępionych, „nauczonych w Piśmie”,
                                          dodatkowo faryzeuszy i saduceuszy.
                                          Zabiegi te, ówcześnie piszący Cztery Ewangelie żydzi czynili po to,
                                          aby móc przerzucić odpowiedzialność za zbrodnie Bogobójstwa, przede
                                          wszystkim na faryzeuszy, dlatego w Ewangeliach eksponowali ich
                                          obecność.
                                          Jeżeli w Czterech Ewangeliach czytamy m.in. ostrzeżenia, które
                                          brzmią:
                                          [i]Ewangelia św. Łukasza 12/1
                                          „Naprzód strzeżcie się kwasu Faryzejskiego, który jest obłuda.”
                                          A w Ewangelii św. Mateusza 16/6 i 16/12
                                          6. „Patrzcie, a strzeżcie się kwasu Faryzeuszów i Saduceuszów.”
                                          12. „Tedy zrozumieli, że nie mówił, aby się strzegli kwasu chleba,
                                          ale nauki Faryzeuszów i Saduceuszów."{/i]
                                          - to jest oczywistym, że w przytoczonych wyżej słowach jest mowa o
                                          obłudzie przede wszystkim ówczesnych żydowskich „nauczonych w
                                          piśmie”, a nie tylko faryzeuszy, czy saduceuszy.
                                          A skoro Nauczyciel (Bóg) przypodobał ludzką obłudę do „kwasu”, to
                                          jest oczywistym, że nie przypodobał do „kwasu”, „królestwa Bożego”.
                                          Zatem znajdujące się w Ewangelii św. Mateusza 13/33-34 i w
                                          Ewangelii św. Łukasza 13/21 podobieństwa, sugerujące
                                          przypodobanie, „królestwa Bożego”, do „kwasu”, są świadomie
                                          dopisanymi przez ówczesnych żydów kłamstwami w celu zneutralizowania
                                          negatywnego znaczenia wyrazu, „kwas”, który oznacza obłudę, przede
                                          wszystkim ówczesnych żydowskich „nauczonych w Piśmie”.
                                          W których słowach obrani przez Nauczyciela (Boga) Uczniowie
                                          dobitnie zaprzeczają, aby którykolwiek z nich był żydem?

                                          Słowa Uczniów, którymi przeczą, aby którykolwiek z Nich był żydem,
                                          znajdują się w zapowiedziach - narracjach, i ze zrozumiałych
                                          względów, czyli ucieczki Ucznia św. Jana, przetrwały w Jego
                                          Ewangelii, w której brzmią:
                                          2/18 – „Tedy odpowiedzieli Żydowie ...”
                                          2/20 – „Rzekli tedy Żydowie”
                                          5/10 – „Tedy rzekli Żydowie onemu uzdrowionemu”
                                          5/15 – „A odszedłszy on człowiek powiedział Żydom...”
                                          Ewangelia św. Jana 5/18
                                          „Dlatego tem więcej szukali Żydowie, jakoby go zabili, nie tylko iż
                                          gwałcił sabat,
                                          ale że i Ojca swego powiadał być Bogiem, czyniąc się równym Bogu.”
                                          6/41 – „I szemrali Żydowie o nim, iż rzekł:”
                                          7/11 – „A Żydowie szukali go w święto i mówili...”
                                          10/49 – „Tedy się znowu stało rozerwanie między Żydami dla tych
                                          słów.”

                                          Uwaga kłamstwa:
                                          Jest oczywistym, że wszystkie wyrazy odnoszące się do wyznawców
                                          judaizmu, czyli żydów, powinny być pisane z małej litery.
                                          Gdyby Uczeń Nauczyciela (Boga) św. Jan, lub którykolwiek z Uczniów
                                          byli żydami, to przytoczone wyżej zapowiedzi nie odnosiłyby się do
                                          wszystkich żydów.
                                          Autorami pierwszej wersji Czterech Ewangelii byli niezaprzeczalnie
                                          ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie , czego dowodzą przede wszystkim
                                          obecne w Ewangeliach ich własne kłamstwa.
                                          Spreparowali oni Cztery Ewangelie poprzez „zgorszenie” „Wiarygodnych
                                          Świadectw Nauki Ojca (Boga)”, do których dodali kłamstwo Judasza
                                          Iszkarioty,
                                          a następnie, w celu oddalenia od siebie zarzutu obłudy, przypisali
                                          autorstwo Ewangelii Uczniom, obranym przez Nauczyciela (Boga).
                                          Pozdrawiam.
                                          Ps.
                                          Karbat, zmuszasz mnie do postów-kobył.
                                          • karbat Re: Biblia 15.06.09, 09:43

                                            z gory zaklada sie istnienie Boga ,
                                            aby mozna pozniej dowodzic , egzystencje tegoz Boga .
                                            • enrque Re: Biblia 15.06.09, 12:57
                                              karbat napisał:

                                              >
                                              > z gory zaklada sie istnienie Boga ,
                                              > aby mozna pozniej dowodzic , egzystencje tegoz Boga .

                                              Czyżbyś krawat ciągle mylił "wiarę" z "nauką"...a już zacząłem o tobie zmieniać zdanie - tymczasem znowu kotlet się wysforował na prowadzenie :(
                                              • kolter_one Re: Biblia 15.06.09, 15:13
                                                enrque napisał:

                                                > karbat napisał:
                                                >
                                                > >
                                                > > z gory zaklada sie istnienie Boga ,
                                                > > aby mozna pozniej dowodzic , egzystencje tegoz Boga .
                                                >
                                                > Czyżbyś krawat ciągle mylił "wiarę" z "nauką"...a już zacząłem o tobie zmieniać
                                                > zdanie - tymczasem znowu kotlet się wysforował na prowadzenie :(

                                                Mam Karbat nadzieję ze nie dasz się więcej temu idiocie nazywać krawatem ?
                                                • nehsa Re: Biblia 15.06.09, 15:43
                                                  kolter_one napisał:
                                                  Dawno, żem sie tak nie uśmiał. sęk ju.
                                                  • kolter_one Re: Biblia 15.06.09, 15:47
                                                    nehsa napisał:

                                                    > kolter_one napisał:
                                                    > Dawno, żem sie tak nie uśmiał. sęk ju.

                                                    Sie śmiej ::)))
                                                • enrque Re: Biblia 15.06.09, 17:04
                                                  kolter_one napisał:

                                                  > Mam Karbat nadzieję ze nie dasz się więcej temu idiocie nazywać krawatem ?

                                                  Czyżby idiota doradzał coś drugiemu idiocie ???
                                                  • kolter_one Re: Biblia 15.06.09, 17:05
                                                    enrque napisał:

                                                    > kolter_one napisał:
                                                    >
                                                    > > Mam Karbat nadzieję ze nie dasz się więcej temu idiocie nazywać krawatem
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > Czyżby idiota doradzał coś drugiemu idiocie ???

                                                    Leki wziąłeś ?
                                                  • karbat Re: Biblia 15.06.09, 17:28
                                                    z gory zaklada sie istnienie Boga ,
                                                    aby mozna pozniej dowodzic , egzystencji tegoz Boga .

                                                    Duch nie moze determinowac wszechswita ( ziemi ,zycia , ludzi itd ).
                                                    Materia i Duch sa NIE do POGODZENIA , jak woda i olej , ktore nie
                                                    potrafia sie ze soba mieszac .

                                                    jedyny wklad do dyskusji to bedzie pare epitetow , wyzwisk od
                                                    idiotow - katolikow i innych wierzacych i NIC wiecej .


                                                  • nehsa Re: Biblia 15.06.09, 22:11
                                                    z gory zaklada sie istnienie Boga , aby mozna pozniej dowodzic ,
                                                    egzystencji tegoz Boga . Duch nie moze determinowac wszechswita (
                                                    ziemi ,zycia , ludzi itd ).
                                                    > Materia i Duch sa NIE do POGODZENIA , jak woda i olej , ktore nie
                                                    > potrafia sie ze soba mieszac .
                                                    > jedyny wklad do dyskusji to bedzie pare epitetow , wyzwisk od
                                                    > idiotow - katolikow i innych wierzacych i NIC wiecej .
                                                    i odp nehsy:
                                                    Wystarczy przeglądnąć, co napisałem, i spokojnie się z Tobą nie
                                                    zgodzić. Z automatycznych sygnałów "adminów" sygnalizujacych mi
                                                    przekroczenie w postach ośmiu tysiecy słów, otrytzmałem pięć. Zatem
                                                    5x8000=40000, nie licząc dziesiątek postów. To jak to sie ma do
                                                    Twojego podsumowania. Pozdrawiam.
                                                    >
                                                  • karbat Re: Biblia 16.06.09, 10:07
                                                    nehsa napisał:

                                                    > Wystarczy przeglądnąć, co napisałem, i spokojnie się z Tobą nie
                                                    > zgodzić. Z automatycznych sygnałów "adminów" sygnalizujacych mi
                                                    > przekroczenie w postach ośmiu tysiecy słów, otrytzmałem pięć.
                                                    Zatem 5x8000=40000, nie licząc dziesiątek postów. To jak to sie ma
                                                    do Twojego podsumowania. Pozdrawiam.

                                                    twoj duch jest zdany na karmienie go ,przez ciebie , atomami 02 ,
                                                    bez przetwarzania tlenu w twoim mozgu , ginie on ,umiera
                                                    bezpowrotnie . Czyzby ten twoj duch byl tylko pasozytem :o.

                                                  • karbat Re: Biblia 16.06.09, 10:15
                                                    z gory zaklada sie istnienie Boga ,
                                                    aby mozna pozniej dowodzic , egzystencji tegoz Boga .

                                                    Duch nie moze determinowac wszechswaita . Materia i Duch sa NIE do
                                                    POGODZENIA , jak woda i olej , ktore nie potrafia sie ze soba
                                                    mieszac .

                                                    Skonczona DOSKONALOSC , nie moze tworzyc niedoskonalosci.
                                                    Byloby to z jej strony NIEDOSKONALOSCIA .



                                                  • jerz-ykk Re: Biblia 17.10.09, 12:30
                                                    dyskusja z takimkatolikiem jak enrque jest bezensowna bo jesli wytkniesz mu
                                                    jego głupotę, chamstwo ,ignorancje i nieuctwo to zaraz z miejsca chwyta się
                                                    metod przewrotnych i kłamliwych ad personam. Musi dopiec komuś,jak to katolik w
                                                    swoim mizernym, bezdusznym i małostkowym wydani.
                                                    Nie jest to czlowiek błyskotliy ani kulturalny. I ani nie jest mi go żal.
                                                  • enrque111 Re: Biblia 18.10.09, 14:20
                                                    jerz-ykk napisał:

                                                    > dyskusja z takimkatolikiem jak enrque jest bezensowna bo jesli wytkniesz mu
                                                    > jego głupotę, chamstwo ,ignorancje i nieuctwo to zaraz z miejsca chwyta się
                                                    > metod przewrotnych i kłamliwych ad personam. Musi dopiec komuś,jak to katolik
                                                    > w
                                                    > swoim mizernym, bezdusznym i małostkowym wydani.
                                                    > Nie jest to czlowiek błyskotliy ani kulturalny. I ani nie jest mi go żal.

                                                    Jak do tej pory, nieszczęsny jerzyku nie zauważyłem abyś był na tym forum jakimś błyskotliwym dyskutantem, może coś przegapiłem więc podaj link do strony, gdzie wykazujesz się elokwencją, rzeczową argumentacją, błyskotliwym porównaniem, czy logiczną obroną własnych twierdzeń, które (stwierdzam to z całą odpowiedzialnością) są jedynie pomówieniami.
                                                    Powiedz np. w którym miejscu "wykazałeś moją głupotę", a może "kłamstwo, ignorancję i nieuctwo" - chętnie o tym poczytam ???
                                                    Obawiam się jednak, że poza powyższymi kłamstwami nic od ciebie nie uzyskam, tak jak od innych prymitywnych antykatoli na tym forum :)))
                                                  • caroli.ne.86 Re: Biblia 02.11.09, 20:49
                                                    jerz-ykk napisał:
                                                    >dyskusja z takimkatolikiem jak enrque jest bezensowna


                                                    Ech ,Jerzyku-dyskutować można z każdym bo rozmowa uczy i ..inspiruje,nawet jeśli czasem drażni:) - wystarczy tylko rozmawiać językiem dialogu a nie językiem wzajemnych oskarżeń, bo .. scenariusz "wojenny" z reguły do niczego dobrego nie prowadzi,nieprawdaż??
                                                    A poza tym – pora się uśmiechnąć:))))))

                                                    Pozdrawiam i życzę ciekawych, inspirujących rozmów w tej wirtualnej przestrzeni>

                                                    Pa
                                                    www.youtube.com/watch?v=kchbloIYLfc&feature=related
                                                  • jerz-ykk Re: Biblia 09.11.09, 15:51
                                                    Nie da sie iskierko.Nie z takim czlowiekiem To beton,nic do niego nie dociera
                                                    Pozdr!!!
                                                  • enrque111 [...] 09.11.09, 21:30
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • karbat Re: Biblia 17.06.09, 09:28
      Z gory zaklada sie istnienie Boga ,
      aby mozna pozniej dowodzic , egzystencji tegoz Boga .

      Duch nie moze determinowac wszechswaita . Materia i Duch sa NIE do
      POGODZENIA , jak woda i olej , ktore nie potrafia sie ze soba
      mieszac .

      Skonczona DOSKONALOSC, nie moze tworzyc niedoskonalosci.
      Byloby to z jej strony NIEDOSKONALOSCIA.

      Bog kaleczy , podwaza , elementarna zasade rownosci .
      On stwarza zroznicowane istoty - zezwala na rodzenie sie
      kalekich , chorych dzieci .
    • nehsa Re: Biblia 18.06.09, 08:59
      kolter_one napisał:
      > enrque napisał:
      > może po wielu trudach uda ci się dołączyć do "o
      > > wczarni Pańskiej" :)))
      > > Dzięki ,ale nie mam ochoty na kontakt z waszym baranem ::)))
      i dopowiedź nehsy:
      Tak też mówia słowa Nauki Wszechmogacego Ojca -Ew.św.Jana 5/23
      .

    • jol.a33 Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń,ale 21.08.09, 14:13
      sa ludzie co twierdza ze byli homoseksualistami
      Jeżeli ktoś uważa ze tak było nich wskaże werset mówiący o tym bo ja takiego nie znam.Obaj byli przyjaciółmi a le nie byli homoseksualistami
      Co by nie mowic o homoseksualizmie jest to forma zboczenia-W Liście do Rzymian 1:27., jest wyraźnie powiedziane, że homoseksualizm jest zboczeniem.

      'podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę.' - List do Rzym. 1:27.
      • kolter-one Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 21.08.09, 14:28
        jol.a33 napisała:

        >
        > 'podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali
        > jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc n
        > a sobie samych należną za ich zboczenie karę.' - List do Rzym. 1:27.

        Oj Jolu nie skracaj tej wypowiedzi :)):Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali
        Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i
        zaćmione zostało bezrozumne ich serce. (22) Podając się za mądrych stali się
        głupimi. (23) I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy
        śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. (24) Dlatego
        wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali
        się bezczeszczenia własnych ciał. (25) Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i
        stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest
        błogosławiony na wieki. Amen. (26) Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych
        namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na
        przeciwne naturze. (27) Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne
        współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami
        uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.
        (28) A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał
        ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie
        godzi(Dz 1,21-28)

        Więc uważaj bo jak nadal będziesz klepać paciorki do bohomazów w kościele to i
        ciebie ta kara może spotkać i zaczniesz dobierać się do jakiejś zakonnicy :))z
        wzajemnością .
        • jol.a33 Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 26.08.09, 15:45
          Ty sie nie baw w proroka , o mnie nie martw sie , raczej martw sie o siebie
          Bo masz powodzenie na forum u kobiet i co to moze byc to sam wiesz Ja nie flirtuję.

          Nie ten werset chyba wybrałam ale chcialam wiedziec co na tym forum myslicie o
          Jonatanie i Dawidzie Byli homoseksualistami??

          • kolter-one Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 26.08.09, 16:50
            jol.a33 napisała:

            > Ty sie nie baw w proroka ,

            Ja sie nie bawię ja nim jestem Jolu :))

            o mnie nie martw sie , raczej martw sie o siebie

            O mnie się nie martw ja sobie radę dam wejdę na lipkę pokażę c.. i 50 zł mam :))))

            > Bo masz powodzenie na forum u kobiet i co to moze byc to sam wiesz Ja nie
            flirtuję.

            Ty tylko nas tu filtrujesz?

            > Nie ten werset chyba wybrałam ale chcialam wiedziec co na tym forum myslicie o
            > Jonatanie i Dawidzie Byli homoseksualistami??

            Nie wiem kim byli i mnie to nie obchodzi ,bo to nie moja dupa i nie mój problem !!
            • jol.a33 Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 28.10.09, 16:10
              lepiej idzie ci obrona sj
          • pocoo Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 26.08.09, 21:16
            jol.a33 napisała:

            > Ty sie nie baw w proroka , o mnie nie martw sie , raczej martw sie o siebie
            > Bo masz powodzenie na forum u kobiet i co to moze byc to sam wiesz

            A co?A co? Ciekawa jestem dlaczego to jest powód do zmartwień?
            Ja z Kolterem czasami świńtuszę( może nie wolno?)ale go nie podrywam.Nie mam
            pojęcia co Kolter robi z innymi kobietami.Jego sprawa.Często robi podpuchy.Masz
            rację , nie daj się.
            Musisz się jeszcze sporo nauczyć.
            • enrque111 [...] 27.08.09, 15:30
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • caroli.ne.86 Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 10.10.09, 23:32
        jol.a33 napisała:

        > sa ludzie co twierdza ze byli homoseksualistami

        Jolu ,jeśli nawet byli to chyba byli ludźmi takimi, jakimi ich stworzył Bóg?

        > Co by nie mowic o homoseksualizmie jest to forma zboczenia.

        Wiem o tym ,ze homoseksualiści burzą jakby - szczególnie w Polsce- model erotycznego związku Ale nauka zaprzecza temu ,że ta orientacja seksualna jest zboczeniem ,chorobą.
        Światowa Organizacja Zdrowia mówi ,ze jest to psychoseksualna orientacja Homoseksualizm nie jest zboczeniem ..nie jest chorobą ,ktora należy leczyć..Kiedy podejmowano próby leczenia to nawet tzw, szokowe terapie awersyjne nie dawały żadnych zadawalających efektów.


        Poza tym ,czy czy należy burzyć wszystko to co jest niezgodne z naszą wizją świata?
        Pozdrawiam
        • nehsa Re: homoseksualizm jest deiwiacją. 11.10.09, 09:38
          Nauka Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi, także homoseksualistów,
          jest jednoznaczna.
          Homoseksualne zachowania dowodzą degeneracji intelektualnej, i są
          zboczeniem.
          • caroli.ne.86 Re: homoseksualizm nie jest dewiacją... 11.10.09, 10:49
            Ludzie często tak piszą ,szczegolnie w Polsce bo kieruja sie swoimi poglądami a nie wiedzą - to sa stereotypy.. a stereotypy dot. nie tylko homoseksualistów ale tez innych grup społecznych i są dla nich ..krzywdzące:(((((((
            Pozdrawiam
            • nehsa Re: homoseksualizm jest dewiacją... 11.10.09, 11:03
              caroli.ne.86 napisała:
              "Ludzie często tak piszą ,szczegolnie w Polsce bo kieruja sie swoimi
              poglądami a nie wiedzą - to sa stereotypy..."

              i odp. nehsy:
              Twój wątek ma tytuł, "Biblia".
              Myślałem, że zapytasz:
              A które to słowa w Nauce Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi
              zrozumiale powiadamiają, że homoseksualizm jest dowodem patologii?


              Ja na tym Forum, wypociny swojego mózgowia mogę eksponować jedynie
              przez nieuwagę, albo złośliwość.

              W tym wypadku, i w przeważającej ilości postów, moje zdanie znajduje
              oparcie w Nauce Jedynego Ojca.
              Pozdrawiam.
              • caroli.ne.86 Re: homoseksualizm nie jest jest dewiacją... 11.10.09, 11:17
                Niektórzy chcieliby ,zeby ich subiektywizm decydował o losie Innych Ludzi ....
                Nie zgadzam się z Twoim stanowiskiem ale kazdy ma prawo do swoich opinii i wolności do wyrażania tychże opinii w związku z tym proponuję;zostańmy przy swoich zdaniach i postarajmy sie je uszanować :)
                Miłej niedzieli
                • nehsa Re: homoseksualizm jest dewiacją... 11.10.09, 11:28
                  caroli.ne.86 napisała:
                  "Niektórzy chcieliby ,zeby ich subiektywizm decydował o losie Innych
                  Ludzi ....
                  Nie zgadzam się z Twoim stanowiskiem ale kazdy ma prawo do swoich
                  opinii i wolności do wyrażania tychże opinii w związku z tym
                  proponuję;zostańmy przy swoich zdaniach i postarajmy sie je
                  uszanować :)
                  Miłej niedzieli "

                  i odp. nehsy:
                  Ja, nie ośmielam się w tej kwestii
                  prezentować tak zwanego swojego zdania.
                  Tym bardziej łatwo mi pozostać przy zdaniu zaczerpniętym z
                  nieskończenie racjonalnej Nauki Naszego Ojca.
                  Życzę również niedzieli, która nie dzieli!
                  • caroli_ne_86 Re: homoseksualizm jest dewiacją... 10.01.10, 16:32
                    nehsa napisał:
                    > Tym bardziej łatwo mi pozostać przy zdaniu zaczerpniętym z
                    > nieskończenie racjonalnej Nauki Naszego Ojca.

                    Nawiązując jeszcze do ..tego co jest zawarte w Biblii nt"odmieńców"
                    Znam wersety, min. ten:

                    A czyż nie wiecie, że nieprawi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznych z naturą, ani mężczyźni kładący się z mężczyznami(1 Kor 6,9)

                    Słyszałam również wypowiedz księdza,ktory dał niechlubny przykład, jak gardzić Ludzmi o psychoseksualnej orientacji jaką jest ..homoseksualizm .
                    Powtórze zatem pytanie,ktore zadałam niżej, co do zasadności wiary której najważniejszym przykazaniem jest :

                    “kochaj bliźniego swego jak siebie samego”

                    Czyż to nie absurdalne?

                    Osoby wierzące,religijne mówią,ze zostaliśmy stworzeni przez Boga,no to również homoseksualiści ,prawda? a wiec miłość dwojga osób tej samej płci jest stworzoną przez Boga.
                    Chyba taka była ... Jego wola?

                    I kolejne pytanie:Czy wybór własnej drogi życia z osobą drugą,która również świadome dokonała tego wyboru jest złem?
                    Czy wolno nam ingerować w świadomy wybór dwojgu dorosłych Ludzi
                    w ICH życie,póki nie jest zagrożona nasza godność i wolność?

                    Nie jestem osoba religijna,
                    nie mam jakby wewnetrznejpotrzeby'przynależności do żadnej religii,ktore są silnym zrytualizowanym wyznacznikiem ..moralności.
                    Również nie mam autorytetów-szukam dróg...własnych

                    Bywam niekiedy na tym forum,już nie tak często jak kiedyś,nie czytam wszystkich postów,chyba dlatego nie wiem skąd czerpiesz wiedzę n/t
                    "racjonalnej Nauki Naszego Ojca"
                    Natomiast czytając niektóre komentarze myślę ,ze wszystkie nieporozumienia wynikają chyba z różnic w interpretacji.

                    Biblię, w wolnych chwilach czytam z chęci poznania Ksiegi.
                    To wieloaspektowe,literackie dzieło dla wielu Ludzi jest albo tez było kierunkowskazem ..życia.
                    Chrześcijanie uważaja ją za Słowo Boże wierzą ,ze treść Biblii jest natchniona przez Boga i moim skromnym zdaniem należy to ...uszanować.

                    ...i właściwie to tyle
                    Pozdrawiam ciepło, u mnie śnieżek prószy:)Wszystko jest białe i puszyste :)


                    www.youtube.com/watch?v=xLJyQRM1Kkk
                    • pele999 Re: homoseksualizm jest dewiacją... 11.01.10, 09:11
                      Carolinko 86 , milosc blizniego , o ktorej przypomnialas , wyraza
                      sie najpelniej w trosce o zbawienie wieczne blizniego .Ta troska
                      jest najglebszym przejawem milosci blizniego .W tym wypadku nie jest
                      niczym nagannym , a co wiecej jest czyms zgola chwalebnym upominanie
                      grzesznych , jest to nawet uczynek wymieniony na pierwszym miejscu
                      jesli chodzi o uczynki miłosierne wzgledem duszy ,ktore określił
                      Kościół w katechizmie .
                      Nie zaklada to oczywiscie w zaden sposob pogardy dla ludzi o takiej
                      orientacji , dlatego przyklad ksiedza , o ktorym wspomnialas ,
                      jezeli faktycznie z pogarda wyrazal sie o tych ludziach , nie jest
                      bynajmniej niczym chwalebnym i na pochwale nie zasluguje , a wrecz
                      przeciwnie .
                      • caroli_ne_86 Re: homoseksualizm jest dewiacją... 06.02.10, 17:28
                        Dziękuję Pele999:))))
                        Trudno mi jest to wszystko zrozumieć bo jeśli na początku było SŁOWO-BÓG to od Niego wszystko pochodzi a więc i ..homosexualiści, nieprawdaż? to dlaczego Kościół walczy, potępia,wznieca niechęć do "kochających inaczej",takim zachowaniem daje niechlubny przykład,bo ci ludzie,jak każdy człowiek,równiez maja prawo do ..szacunku A może tu chodzi tez o to ,ze homosexualizm uniemożliwia prokreacje?

                        Tak przy okazji zapytam Ciebie Pele ,dlaczego wierni Kościoła Katolickiego klekają przed Papieżem? przecież Papież jest ..człowiekiem a taka chwała należy się tylko ..Bogu .

                        "Bogu samemu złóź pokłon!" (Apok. 22:8-9 )
                        To słowa Świętego Anioła,który był Boga ..przedstawicielem i nie był godny chwały,ktora należy sie tylko Bogu

                        Również Apostołowie nie przyjmowali pokłonów.
                        "Wstań,ja jestem tylko człowiekiem"(Dz. Ap. 10:26) To są słowa Apostoła Piotra,który wypowiedział je w chwili,kiedy Korneliusz złożył mu pokłon,padając do jego nóg.

                        Pozdrawiam:)
        • enrque111 Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 11.10.09, 11:01
          caroli.ne.86 napisała:

          > Światowa Organizacja Zdrowia mówi ,ze jest to psychoseksualna orientacja Homos
          > eksualizm nie jest zboczeniem ..nie jest chorobą ,ktora należy leczyć..Kiedy po
          > dejmowano próby leczenia to nawet tzw, szokowe terapie awersyjne nie dawały żad
          > nych zadawalających efektów.

          Homoseksualizm to jest zboczenie, które znane było ludzkości od wieków. Dewiację tę w 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA) wykreśliło z międzynarodowej listy zaburzeń psychicznych DSM poprzez głosowanie nieznaczną przewagą kilku głosów, co dało asumpt dla Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) do wykreślenia homoseksualizmu z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. W ten sam, "demokratyczny" sposób być może wkrótce pedofilia zostanie uznana za coś normalnego, gdy jakieś towarzystwo kilkoma głosami to przegłosuje :))))
          Dominująca wśród ludzi niechęć do dewiantów jest w pełni uzasadniona. Osoby, które ją odczuwają mają do homoseksualistów wstręt fizyczny, czyli rodzaj obrzydzenia wpisany naturalnie, jako fizjologiczny mechanizm obronny organizmu służący zachowaniu gatunku. Jeśli u sodomitów, czy innych zboczeńców takie fizjologiczne mechanizmy nie działają, to jest to bardzo silny argument, za tym, iż homoseksualizm jest dewiacją.
          Wcześniej, tzn. przed końcem XX w. zanim lewactwo i inne tałatajstwo nie zdążyło jeszcze sprostytuować nauki, nikomu do głowy nie przyszło aby naukowe prawdy ustalać przez głosowanie, jak to miało miejsce w wypadku wykreślenia homoseksualizmu przez Światową Organizację Zdrowia z listy chorób.
          • caroli_ne_86 Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 08.01.10, 21:03
            enrque111 napisał: > Wcześniej, tzn. przed końcem XX w. zanim
            >lewactwo i inne tałatajstwo


            " Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę." (Rdz 1, 26 - 27)

            Jeśli taka była wola Boga,że'odmieńcy' zostali w ten sposób przez Niego ukształtowani to chyba Bóg miał w tym jakiś cel?

            Nie rozumiem zasadności wiary bo biorąc pod uwagę najważniejsze przykazanie,przykazanie miłości:
            "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego"
            jednocześnie promowane są antyspołeczne .....uprzedzenia- potępia się mniejszości seksualne,ingeruje w Ich ...życie:(
            • obserw2 Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 16.01.10, 13:29
              Kościołowi katolickiemu zawsze zależało na jak największej liczbie pokornych, utrzymujących go owieczek

              A cóż to za owieczki, które nie chcą się mnożyć i wolą spółkować jedynie dla swej rozkoszy całkowicie ignorując fakt, że homosexualizm uniemożliwia im prokreacje? ;-)

              najwygodniej jest walczyć z tym wszystkim co mogłoby zagrozić naszej bezpiecznej i dostatniej egzystencji)alczyć, oburzać się i piętnować oczywiście tylko oficjalnie, bo każdy wie, że przecież i wśród księży zdarzają się "kochający inaczej", ale jeśli zbawienie Wam miłe lepiej tego nie dostrzegać i głośno o tym nie mówić:))

              Homofobia jest dziwną i niezrozumiałą dewiacją, która dotyka zwykle ludzi głęboko, ślepo wierzących wyposażonych przy tym w niezbyt lotne umysły.

              Z pozdrowieniami dla wszystkich których razi obłuda, zakłamanie i dwulicowość
              • caroli_ne_86 Re: Jonatana z Dawidem łączyła prawdziwa przyjaźń 06.02.10, 18:54
                No tak ,Jerzyku,najłatwiej jest potepiać wszystko to co nie pasuje do naszej wizji ....świata:(
                Pozdrawiam:)
    • caroli.ne.86 Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 27.08.09, 22:30
      O co chodziło autorowi tej części NT- 144 tys.których widział św.Jan ?(Obj7:4)
      Co oznacza ta liczba i jak należy ją rozumieć :symbolicznie czy może dosłownie?
      Czy tych 144tys wybranych to ta sama grupa ludzi co "wielka rzesza" wierzących a tym samym zbawionych?
      Bo według NT nie ma ludzi ..wybranych
      A może ,żeby zrozumieć należy tą część NT skonfrontować z całością Bibli?
      Czy ktoś z Was posiadł klucz do ..Apokalipsy??:)
      • kolter-one Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 27.08.09, 23:04
        caroli.ne.86 napisała:

        > O co chodziło autorowi tej części NT- 144 tys.których widział św.Jan ?(Obj7:4)
        > Co oznacza ta liczba i jak należy ją rozumieć :symbolicznie czy może dosłownie
        > ?

        To znaczy ze do nieba pójdzie grupa tych najbardziej oddanych .

        > Czy tych 144tys wybranych to ta sama grupa ludzi co "wielka rzesza" wierzącyc
        > h a tym samym zbawionych?

        Raczej nie bo wielka rzesz to ci których nie można policzyć a 144 tys długo bo
        długo ale policzy można .

        > Bo według NT nie ma ludzi ..wybranych

        Są pierwsze i drugie owce.

        > A może ,żeby zrozumieć należy tą część NT skonfrontować z całością Bibli?

        No akurat to tak należy robić :))

        > Czy ktoś z Was posiadł klucz do ..Apokalipsy??:)

        Ja go miałem ale mi gdzieś się zapodział :)
        • caroli.ne.86 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 27.08.09, 23:21
          Oj chyba cos nie tak Kolterku ( nie ma wybranych ) ale ..juz innym razem ..jesli będzie:)
          Dzieki
          pa,pa:)
          petite.fleur.wrzuta.pl/audio/8qxyHLobKXh/01_swiat
          • kolter-one Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 27.08.09, 23:33
            caroli.ne.86 napisała:

            > Oj chyba cos nie tak Kolterku ( nie ma wybranych ) ale ..juz innym razem ..jes
            > li będzie:)
            > Dzieki
            > pa,pa:)

            Są wybrani !!np tylko dwunastu apostołów może zasiadać na tronach a przecież
            inni tez nieźle oberwali dla swojego Jezusa.; Jezus zaś rzekł do nich:
            Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym
            tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu
            tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela.(Mat 19,28)

            No a gdzie tron dla Pawła ,Marka , Łukasza ??
            • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 28.08.09, 10:51
              kolter-one napisał:

              > Są wybrani !!np tylko dwunastu apostołów może zasiadać na tronach a przecież
              > inni tez nieźle oberwali dla swojego Jezusa.; Jezus zaś rzekł do nich:
              > Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym
              > tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu
              > tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela.(Mat 19,28)
              >
              > No a gdzie tron dla Pawła ,Marka , Łukasza ??

              Czyli sądzisz matole, że są to trony "jednoosobowe".....a może wiesz również z czego zbudowane i na czym stojące ????
              • kolter-one Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 28.08.09, 18:04
                enrque111 napisał:

                > Czyli sądzisz matole, że są to trony "jednoosobowe".....a może wiesz również z
                > czego zbudowane i na czym stojące ????

                Przeczytaj raz jeszcze a potem ze 144tyś a i tak nie zrozumiesz .
                • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 29.08.09, 12:09
                  kolter-one napisał:

                  > > Czyli sądzisz matole, że są to trony "jednoosobowe".....a może wiesz równ
                  > ież z
                  > > czego zbudowane i na czym stojące ????
                  >
                  > Przeczytaj raz jeszcze a potem ze 144tyś a i tak nie zrozumiesz .

                  Widzę głąbie, że po raz kolejny pytanie okazało się przerastać twoje zdolności rozumowania :)))
                  • kolter-one Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 29.08.09, 14:11
                    enrque111 napisał:
                    > Widzę głąbie, że po raz kolejny pytanie okazało się przerastać twoje zdolności
                    > rozumowania :)))


                    Sam to napisałeś czy potrzebowałeś wzorca :)))
                    • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 30.08.09, 19:05
                      kolter-one napisał:

                      > Sam to napisałeś czy potrzebowałeś wzorca :)))

                      Żeby wyśmiać twoją głupotę i indolencję, nie potrzebuję (w przeciwieństwie do ciebie) pomocy innych :))))
                      • yoki-oki Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 02.09.09, 06:47
                        enrque111 napisał:

                        Żeby wyśmiać twoją głupotę i indolencję, nie potrzebuję (w przeciwieństwie do c
                        > iebie) pomocy innych :))))

                        Nie potrzebujesz nic , żadnej strony z dowcipami ? dziwne.
                        • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 03.09.09, 10:00
                          yoki-oki napisał:

                          > Nie potrzebujesz nic , żadnej strony z dowcipami ? dziwne.

                          Jak w wojsku - młody zawsze zdziwiony :)))
                  • he-he-he-1 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 29.08.09, 19:07
                    enrque111 napisał
                    > Widzę głąbie, że po raz kolejny pytanie okazało się przerastać twoje zdolności
                    > rozumowania :)))

                    Widzę głąbie ,ze przesiąkniety jesteś polskim katolicyzmem ktory z zachodnim nie ma nic wspolnego a ktory to zrobił z Papieża Nadjezusa - niesamowite!
                    Kult czlowieka rywalizuje w jakimś sensie z kultem Boga
                    Ale nie krępuj się dalej popisywać swoim subiektywnym miernikiem "entelektu",czuj się "entelektualistą"a my wszyscy będziemy podziwiać Twoj "entelekt"
                    :)))))
                    • pocoo Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 30.08.09, 07:25
                      he-he-he-1 napisał:
                      > Ale nie krępuj się dalej popisywać swoim subiektywnym miernikiem "entelektu",cz
                      > uj się "entelektualistą"a my wszyscy będziemy podziwiać Twoj "entelekt"
                      > :)))))
                      >
                      Nie wszyscy.Ja w przeważającej większości lekceważę to co "geniusz"enrque jak
                      mantrę powtarza w koło.Nie interesuje mnie dyskusja enrque - kolter.Czy ktoś im
                      za to płaci? Czy to jakiś rodzaj ewangelizacji , jeden "za" ,drugi "przeciw"?
                      Wolno im na forum bezkarnie wyprawiać "takie" kretynizmy? Wszystko zgodne z
                      regulaminem , tylko jakim i czyjego autorstwa?
                    • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 30.08.09, 19:09
                      he-he-he-1 napisał:

                      > Widzę głąbie ,ze przesiąkniety jesteś polskim katolicyzmem ktory z zachodnim ni
                      > e ma nic wspolnego a ktory to zrobił z Papieża Nadjezusa - niesamowite!
                      > Kult czlowieka rywalizuje w jakimś sensie z kultem Boga
                      > Ale nie krępuj się dalej popisywać swoim subiektywnym miernikiem "entelektu",cz
                      > uj się "entelektualistą"a my wszyscy będziemy podziwiać Twoj "entelekt"
                      > :)))))

                      Czy ty jesteś kolejnym forumowym kretynem??? Obrodziło latoś !!!
                      Może powiesz głupku, czym się różni polski katolicyzm od zachodniego???
                      Podaj również niemoto jakiś przykład "papieża-nadjezusa" ???
                      Chętnie "popodziwiam" twoje wypociny :)))))
                      • yoki-oki Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 02.09.09, 06:50
                        enrque111 napisał:

                        > Może powiesz głupku, czym się różni polski katolicyzm od zachodniego???

                        Zaściankowością ?

                        > Podaj również niemoto jakiś przykład "papieża-nadjezusa" ???

                        Innocenty III ?
                        • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 03.09.09, 10:02
                          yoki-oki napisał:

                          > > Może powiesz głupku, czym się różni polski katolicyzm od zachodniego???
                          >
                          > Zaściankowością ?

                          Co to jest "zaściankowość" ???

                          > > Podaj również niemoto jakiś przykład "papieża-nadjezusa" ???
                          >
                          > Innocenty III ?

                          Czyżby ów papież uważał się za Jezusowego "szefa" ????
                          • yoki-oki Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 07:26
                            enrque111 napisał:

                            > Co to jest "zaściankowość" ???

                            Nie wiesz co reprezentujesz tu sobą ?

                            > Czyżby ów papież uważał się za Jezusowego "szefa" ????

                            Takim to akurat czuje każdy ksiądz zamykając Jezuska w(tabernakulum)pudełku na
                            noc :)
                            • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 12:02
                              yoki-oki napisał:

                              > > Co to jest "zaściankowość" ???
                              >
                              > Nie wiesz co reprezentujesz tu sobą ?

                              Myślę, że zaraz mi to wyjaśnisz :)))))))

                              > > Czyżby ów papież uważał się za Jezusowego "szefa" ????
                              >
                              > Takim to akurat czuje każdy ksiądz zamykając Jezuska w(tabernakulum)pudełku na
                              > noc :)

                              Aha......a gdzie powinien Go trzymać ???????
                              • kolter-one Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 12:55
                                enrque111 napisał:

                                > Myślę, że zaraz mi to wyjaśnisz :))))))

                                Ty sam to wyjaśniasz non stop.

                                > Aha......a gdzie powinien Go trzymać ???????

                                W kiblu ?
                                • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 14:44
                                  kolter-one napisał:

                                  > > Myślę, że zaraz mi to wyjaśnisz :))))))
                                  >
                                  > Ty sam to wyjaśniasz non stop.

                                  Cieszę się, że się na coś wam, nieborakom umysłowym przydaję :)))

                                  > > Aha......a gdzie powinien Go trzymać ???????
                                  >
                                  > W kiblu ?

                                  To tam, gdzie swadkijehowy trzymają "jehovah" ???
                                  • kolter-one Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 15:08
                                    enrque111 napisał:

                                    > Cieszę się, że się na coś wam, nieborakom umysłowym przydaję :)))

                                    No to skiknij po browara chłopcze :))
                                    • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 05.09.09, 08:06
                                      kolter-one napisał:

                                      > > Cieszę się, że się na coś wam, nieborakom umysłowym przydaję :)))
                                      >
                                      > No to skiknij po browara chłopcze :))

                                      To raczej ty, cham i prymityw powinieneś "skikać", gdyż zawdzięczasz mi obcowanie z wyższą kulturą :))))
                            • karbat Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 12:32
                              yoki-oki napisał:

                              > Takim to akurat czuje każdy ksiądz zamykając Jezuska w
                              (tabernakulum)pudełku na noc :)

                              Bog jest wszedzie, a najlepiej jest mu w zamykanej na klucz
                              skrzyneczce .Ksiadz go tam zamyka w postaci wafelka zwanego Hostia
                              ( dosl.tlum. ofiara bydleca ) .
                              Ksiadz go tam wsadzil , schowal , to tam musi byc na 100% . Zamyka
                              go tam , aby noca Bog nie uciekl ,albo jakis glodny go nie zjadl .
                              • kolter-one Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 12:57
                                karbat napisał:

                                > Bog jest wszedzie, a najlepiej jest mu w zamykanej na klucz
                                > skrzyneczce .Ksiadz go tam zamyka w postaci wafelka zwanego Hostia
                                > ( dosl.tlum. ofiara bydleca ) .
                                > Ksiadz go tam wsadzil , schowal , to tam musi byc na 100% . Zamyka
                                > go tam , aby noca Bog nie uciekl ,albo jakis glodny go nie zjadl .

                                Samego żywego boga w małej skrzynce o niskiej zawartości tlenu ? przecież to
                                nieludzkie z ich strony :)
                                • karbat Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 13:09
                                  z cala pewnoscia mozna stwierdzic ,ze ksiadz katolicki dysponuje
                                  boska moca . To WIELKI szaman .

                                  Wprawdzie Bog jest WSZEDZIE , ale tylko ksiadz katolicki , jako
                                  jedyny na swiecie , potrafi Boga zmaterializowac w jednym
                                  miejscu ,pod postacia wafelka ( hostii-ofiary zwierzecej ) .
                                  Malo tego , potrafi go skoncentowanego pod postacia wody i maki
                                  zamknac na klucz w malej skrzynecze.

                                  Wprawdzie szamani na wyspach Hula Gula tez robia rozne cuda ,
                                  ale do ksiedza katolikow sie nie umywaja .
                              • enrque111 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 04.09.09, 14:42
                                karbat napisał:

                                > Bog jest wszedzie, a najlepiej jest mu w zamykanej na klucz
                                > skrzyneczce .Ksiadz go tam zamyka w postaci wafelka zwanego Hostia
                                > ( dosl.tlum. ofiara bydleca ) .
                                > Ksiadz go tam wsadzil , schowal , to tam musi byc na 100% . Zamyka
                                > go tam , aby noca Bog nie uciekl ,albo jakis glodny go nie zjadl .

                                Oj krawacie...znowu się naćpałeś??? Pisałem ci wielokrotnie, że przy twojej kondycji psychicznej jest to bardzo niebezpieczne :((((
                      • he-he-he-1 Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 09.09.09, 15:13
                        enrque111 napisał
                        > Czy ty jesteś kolejnym forumowym kretynem??? Obrodziło latoś !!!
                        > Może powiesz głupku, czym się różni polski katolicyzm od zachodniego???

                        No ,no ,nasz księzulo znów zabłysnął,\?? he he he
                        Widać u Ciebie tragiczne spustoszenia w mózgu uczynila przedwczesna inicjacja religijna ,na pewno przymusowa.

                        Widzisz ciemniaku to co jest egzotycznym anachronizmem dla katolikow zachodniej Europy - jak ksenofobia czy nacjonalizm- dla polskich katolikow jest główna cechą
                        a dodatkowe zdziwienie wywołują u zachodnich księzy datki zbierane na tace w polskich kosciolach!nie rozliczanie sie z tych pieniedzy przed wiernymi to dla zachodnich księży na przykład w Autralii jest niezrozumiałe i godne politowania! Trudno jest im uwierzyc ,ze to jest prawda
                        • enrque111 [...] 10.09.09, 11:27
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • jerz-ykk Re: Apokalipsa św. Jana - "144 tys. wybranych" 17.10.09, 12:29
                          W forumowej'wojnie'należy wziąć pod uwagę i to, że sytuacja
                          katolików jest dosyć beznadziejna, nie mają "armat' w postaci argumentow tylko
                          bluzgi an personam a te nie pozostawiają co do istoty
                          katolicyzmu i jego przyszłości najmniejszych złudzeń.
    • konrad-3 Re: Biblia 05.09.09, 13:26
      watek o Biblii ale powiem ci ,ze Tora jest ciekawsza zauważ jedną sprawę... wg wielu ludzi Biblia jest prawdziwa, lecz inne księgi z tego okresu są nic nie warte Przeczytaj co Izraelczycy napisali w ówczesnym czasie. Ciekawe jak zareagujesz, czytając złe słowa o Marii, czy Józefie.
      • pocoo Re: Biblia 05.09.09, 14:59
        konrad-3 napisał:
        > wielu ludzi Biblia jest prawdziwa, lecz inne księgi z tego okresu są nic nie w
        > arte

        Tak uważają wszyscy chrześcijanie.

        Przeczytaj co Izraelczycy napisali w ówczesnym czasie. Ciekawe jak zareagu
        > jesz, czytając złe słowa o Marii, czy Józefie.


        A kogo to obchodzi?Konstantyn Wielki stworzył religię wg własnego
        widzimisię.Zwoje , które nie pasowały do jego koncepcji kazał spalić.
        Całe szczęście , że wówczas wszystkich zwojów nie odnaleziono.
        Przynajmniej pozostałe świadczą o tym , że ludzie pisali to , co im "ślina na
        język przyniosła".
        • konrad-3 Re: Biblia 06.09.09, 10:31
          pocoo napisała:
          > A kogo to obchodzi?

          Ciebie obchodzi w przeciwnym razie nie odpowiadalabys na moj post ktory skierowalem do osoby piszacej ten watek

          Zachecam Ciebie do poczytania Tory .
      • enrque111 Re: Biblia 06.09.09, 16:04
        konrad-3 napisał:

        > watek o Biblii ale powiem ci ,ze Tora jest ciekawsza

        Jest ciekawsza dla kogo ??? A, co powiesz o koranie ???

        > Przeczytaj co Izraelczycy napisali w ówczesnym czasie. Ciekawe jak zareagu
        > jesz, czytając złe słowa o Marii, czy Józefie.

        Co napisali ??? A dlaczego, poza tym żydzi mieliby pisać coś dobrego o Marii i Józefie ???
        • karbat Re: Biblia 09.09.09, 15:59
          he-he-he-1 napisał:

          >> Widać u Ciebie tragiczne spustoszenia w mózgu uczynila
          przedwczesna inicjacja religijna ,na pewno przymusowa.

          > Widzisz ciemniaku to co jest egzotycznym anachronizmem dla
          katolikow zachodniej Europy - jak ksenofobia czy nacjonalizm- dla
          polskich katolikow jest główna cechą a dodatkowe zdziwienie wywołują
          u zachodnich księzy datki zbierane na tace w polskich kosciolach!nie
          rozliczanie sie z tych pieniedzy przed wiernymi to dla zachodnich
          księży na przykład w Autralii jest niezrozumiałe i godne politowania!
          > Trudno jest im uwierzyc ,ze to jest prawda

          Tylko nie probuj tlumaczyc na zachodzie modlitw do Wojtyly .
          Nie probuj tam tlumaczyc roli radia Maryja i jego zalozyciela ojca
          przekreta - cwaniaka .
          Nie probuj wyjasniac miliardowych dotacji z budzetu dla koscila
          katolikow .
          Nie probuj im wyjasniec o tym jak kosciol sie sam zlustrowal itd
          itp .
          Nigdy tego by nie pojeli ,zrozumieli .


          • enrque111 [...] 10.09.09, 11:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • karbat Re: Biblia 10.09.09, 12:50
              enrque111 napisał:
              > karbat napisał:
              >
              >>Tylko nie probuj tlumaczyc na zachodzie modlitw do Wojtyly .
              >>Nie probuj tam tlumaczyc roli radia Maryja i jego zalozyciela ojca
              przekreta - cwaniaka .
              >>Nie probuj wyjasniac miliardowych dotacji z budzetu dla koscila
              katolikow w pOlsce .
              >>Nie probuj im wyjasniec o tym jak kosciol sie sam zlustrowal itd

              >>Nigdy tego by nie pojeli ,zrozumieli .

              >Co, próbowałeś tłumaczyć coś na zachodzie ??? Nie zrozumieli ??? A
              >znasz ty biedaku jakiś język ?

              tam wola isc na mecz , nic im nie trzeba tlumaczyc , nie sa
              dziecmi .
              Maja tam gdzies ,obietnice ,zaklecia,straszenie, wielebnych
              szamanow .
              • enrque111 [...] 11.09.09, 08:47
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • jerz-ykk Re: Biblia 12.09.09, 15:39
            Kolteri i Karbat
            Chce Wam sie tracić tu czas na tego trolla enrque111 ktory z kazdym postem kolejnym sprawia wrażenie coraz bardziej chorego czlwieka -chorego z nienawiści ?
            Dziwi mnie jedno: ,ze jego plugawe posty akceptuja moderatorzy- daja mu tym przyzwolenie na bywanie na ich forach a netykieta i inne ich regulaminu są dla kogo?
        • konrad-3 Re: Biblia 10.11.09, 19:11
          enrque111 napisał:


          >
          > > watek o Biblii ale powiem ci ,ze Tora jest ciekawsza
          >
          > Jest ciekawsza dla kogo ???

          dla mnie .
          >
          > > Przeczytaj co Izraelczycy napisali w ówczesnym czasie. Ciekawe jak zareag
          > u
          > > jesz, czytając złe słowa o Marii, czy Józefie.
          >
          > Co napisali ???

          Poczytaj sobie a nie czekasz na gotowca


          A dlaczego, poza tym żydzi mieliby pisać coś dobrego o Marii i
          > Józefie ???
          wlasnie ,odpowiedz sobie jesli potrafisz] dlaczego?
          • enrque111 Re: Biblia 28.11.09, 08:50
            konrad-3 napisał:

            > > > watek o Biblii ale powiem ci ,ze Tora jest ciekawsza
            > >
            > > Jest ciekawsza dla kogo ???
            >
            > dla mnie .

            De gustibus non est disputandum. Dla innych ciekawsze są Ewangelie, a jeszcze inni wolą Psalmy ............. wszystko to stanowi Biblię.

            > > > Przeczytaj co Izraelczycy napisali w ówczesnym czasie. Ciekawe jak
            > zareag
            > > u
            > > > jesz, czytając złe słowa o Marii, czy Józefie.
            > >
            > > Co napisali ???
            >
            > Poczytaj sobie a nie czekasz na gotowca

            Skoro rzucasz insynuacje, to powinieneś poprzeć je faktem. Ja również mogę napisać np. "Ciekawe jak zareagujesz czytając złe słowa o żydach" :))

            > A dlaczego, poza tym żydzi mieliby pisać coś dobrego o Marii i
            > > Józefie ???
            > wlasnie ,odpowiedz sobie jesli potrafisz] dlaczego?

            Ponieważ byli przewrotni i kłamliwi ?
            • kolter-mr Re: Biblia 13.02.14, 17:16
              enrque111 napisał:

              > konrad-3 napisał:

              > > A dlaczego, poza tym żydzi mieliby pisać coś dobrego o Marii i Józefie ???
              > > wlasnie ,odpowiedz sobie jesli potrafisz] dlaczego?
              >
              > Ponieważ byli przewrotni i kłamliwi ?

              Żydzi niczego dobrego nie zaznali z powodu imion obojga wymienionych .
    • farookhar [...] 11.10.09, 01:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • caroli.ne.86 została usunięta moja odpowiedz do farookhara... 11.10.09, 12:14
        jak rowniez post farookhara ktory był odpowiedzią ma treść wątku startowego
        Nie dziwię się ,ze moja odpowiedz do Nehsy został usunięta bo była o Jesieni ,pięknej porze roku ,nie zwiazana z tematem wątku :)
        Myślałam ,że każdy ma prawo w tym kraju do wyrażania swoich opinii ....
        Jestem przeciwna usuwaniu postów ,wątków ale jesli juz moderatorzy trzymaja sie Netykiety i Regulaminu forum to dziwie sie czemu nie stosuja tego zawsze pomimo ze jest wiele postów sprzecznych z Regulaminem?
        Pozdrawiam
    • 3misio Re: Biblia 26.10.09, 12:36
      Swiadkowie Jehowy przestrzegają dwóch najważniejszych przykazań jakie podał
      Jezus Chrystus, gdy był tu na ziemi- Mateusz 22:37-39-Miłość do Boga i
      blizniego. Są to najważniejsze przykazania w skład których wchodzi reszta
      przykazań podane w Prawie Mojżeszowym, kiedyś było ich 10, ale gdy wzorujemy się
      na tych dwóch to nie będziemy naszemu bliżniemu wyrządzać szkody ani robić nic
      co by mu się nie podobało. Tak samo będzie z wiara w Boga i nie robienie czegoś
      co jest sprzeczne z Jego wola i zasadami, które zawarł w swoim Słowie-Biblii.
      Tamte przykazania zawisły na palu razem z Jezusem, dlatego się ich nie używa.
      Ewangelia Mateusza 28:19,20 mówi o czynieniu uczniów tak jak to robił Jezus i
      Jego uczniowie. My jako Świadkowie Jehowy, gdy głosimy dobra nowinę nie robimy
      tego według naszego widzimisię...jest taki werset który mówi o tym,żę kto doda
      coś do Słowa Boga lub odejmie-takiego czeka śmierć nie nadzieja życia na
      ziemi.Jesteś w stanie zgłębić Pismo Święte, ale nie możesz robić tego sama, bo
      bardzo ciężko jest samej poznać słowa Boga.Zachęcam Cię do studiowania, wtedy
      poznasz wszystkie odpowiedzi, które Cię nurtują.Jeśli będziesz miala jeszcze
      jakieś pytana to pisz :))
      • nehsa Re:Biblia, nie jest Nauka Boga. 26.10.09, 21:03
        3misio napisała:
        Jak prawie wszystkim wiadomo, ja nie poszukuje wyzanawców.
        Zmierzam do odkłamania świadectw Nauki Wszechmogacego Ojca, i
        dlatego demaskuje dodane do tych świadectw kłamstwa.
        Przeczytałem twqój post, i kilka uwag.
        1./Przy uzasadnionym założeniu, że Nauka Ojca-Boga jest
        nieskończenie racjonalna, bo Jej przestrzeganie skutkuje życiem
        wiecznym, należy przypisać także Jej słowom wiecznotrwałe znaczenie.

        2./Skoro w Nauce Ojca, Nauczyciel dobitnie oznajmia, że jest
        Panem, to nie mógł być autorem słów podanych w Ew.św.Mateusza 22/37.
        A skoro w Nauce powiedział: "Chwały od ludzi nie przyjmuję."
        Ew.św.Jana 5/40, to nie mógł wymagać miłości od ludzi.

        Tekst w Ew.św.Mateusza 22/37-39 jest w całości kłamstwem.

        Wyobraź sobie, że słowa:"Będziesz miłował bliźniego twego, jako
        samego siebie." - weźmie na serio pedofil.
        A przecież słowa Nauki Ojca-Boga, są uniwersalne, nieskończenie
        racjonalne. Zatem, i to przykazanie to bzdura przypisana Synowi-Bogu.
        Ty, ale nie tylko Ty, nie rozumiesz, że jedynym depozytariuszem
        miłości jest Ojciec-Bóg.
      • jol.a33 Re: Biblia 28.10.09, 16:13
        3misio napisała:

        > Swiadkowie Jehowy przestrzegają dwóch najważniejszych przykazań


        Świadkowie Jehowy to fałszywi prorocy przepowiedziani w Bibli
        -------------------------------------------------------------------

        Jezus powiedział że przed jego drugim przyjściem, w czasach końca, pojawią się pewni ludzie, fałszywi prorocy którzy będą mówili że Jezus już przyszedł.
        Nie będą mogli go jednak udowodnić to będą mówili, że przyszedł ale jest niewidzialny bo jest na pustyni albo przebywa w ukryciu.
        Jezus ostrzega nie wierzcie im.

        Mat 24:23-26) Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie. (24) Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych. (25) Oto przepowiedziałem wam. (26) Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni - nie wychodźcie; oto jest w kryjówce - nie wierzcie.

        Świadkowie Jehowy mówią chodź z nami bo Jezusa zapowiedziane drugie przyjście już nastąpiło.
        Mówią że Jezus przyszedł w 1914 roku ale niemożemy go widzieć bo jest ukryty w niebie, nie mogą go udowodnić
        Jesus ostrzega dalej:

        Luk 17:23 bw (23) I będą mówić do was: Oto tam, oto tu. Nie chodźcie, ani się tam nie udawajcie.

        Jezus zapowiada że przyjdzie jak błyskawica a więc w sposób dobrze widoczny dla wszystkich tak że nie będzie żadnych wątpliwości.

        Mat 24:27 bt (27) Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.
        • enrque111 Re: Biblia 28.10.09, 18:26
          jol.a33 napisała:

          > Świadkowie Jehowy to fałszywi prorocy przepowiedziani w Bibli

          Tak, masz całkowitą rację. Dodam jeszcze, że sekta ta powstała z inspiracji szatana, oraz za pieniądze masonów.
          Ogłupieni wierni, cwaniaków z Brooklynu wygadują takie brednie, że najwięksi kretyni-ateiści na tym forum, mogą uchodzić w zestawieniu z nimi za ludzi rozsądnych :)))
          • yoki-oki Re: Biblia 30.10.09, 11:03
            enrque111 napisał:

            > Tak, masz całkowitą rację. Dodam jeszcze, że sekta ta powstała z inspiracji sza
            > tana, oraz za pieniądze masonów.

            No co ty ! w czasach kiedy Konstantyn z inspiracji szatana zakładał KK nie było
            jeszcze masonów :)
            • enrque111 Re: Biblia 02.11.09, 09:11
              yoki-oki napisał:

              > > Tak, masz całkowitą rację. Dodam jeszcze, że sekta ta powstała z inspirac
              > ji sza
              > > tana, oraz za pieniądze masonów.
              >
              > No co ty ! w czasach kiedy Konstantyn z inspiracji szatana zakładał KK nie było
              > jeszcze masonów :)

              Czyżby z tego nadużywania niedozwolonych środków zacząłeś mylić swądkówjehowy z Kościołem, a Chrystusa z Konstantynem..........biedaku, współczuję ci - odstaw jak najszybciej wszelkie używki (z kawą włącznie), gdyż niedługo zaczniesz myśleć, że sam jesteś jakimś Konstantynem :)))
          • abu-se Re: Biblia 10.01.10, 18:44
            enrque111 napisał:
            > jol.a33 napisała:
            >
            > > Świadkowie Jehowy to fałszywi prorocy przepowiedziani w Bibli
            >
            > Tak, masz całkowitą rację. Dodam jeszcze, że sekta ta powstała z inspiracji sza
            > tana, oraz za pieniądze masonów.


            Rothschildowie, masoni i inni " kreatorzy ludzkiej świadomości" chętnie obdarowywali datkami powstające w XIX wieku różne odłamy protestantyzmu w tym :adwentystów ,mormonów ,ewangelików,baptystów,kwarków,menonitów. W ich rękach znajduje się cały majątek kościoła katolickiego. Współtworzyli i finansowali ruch na rzecz jedności Kościoła ( ekumenizm) , na rzecz ewolucjonizmu biologicznego i społecznego, ruchu na rzecz ekologii i globalizacji.

            W przeciwieństwie do innych Świadkowie Jehowy ogłupić się nie dali.
        • yoki-oki Re: Biblia 30.10.09, 11:02
          jol.a33 napisała:


          > Świadkowie Jehowy to fałszywi prorocy przepowiedziani w Bibli

          Od kiedy brewiarz to biblia :)
      • caroli.ne.86 Re: Biblia 01.11.09, 21:01
        3misio napisała: >
        i.Jesteś w stanie zgłębić Pismo Święte, ale nie możesz robić tego sama, bo
        > bardzo ciężko jest samej poznać słowa Boga.Zachęcam Cię do studiowania, wtedy
        > poznasz wszystkie odpowiedzi, które Cię nurtują.

        Obawiam się ,ze nie dam rady,jest niezrozumiała dla mnie- wiele jest fragmentów ,które sobie przeczą..
        Dla przykładu podam dwa wersety ktore podawałam już kilka razy i nikt mi nie odpowiedział:

        1.Bóg kusi ludzi
        Rdz 22:1 Po tych wydarzeniach Bóg poddał Abrahama pewnej próbie. Powiedział do niego: Abrahamie! A on odpowiedział: Jestem, Panie!
        Jr 20:7 Uwiodłeś mnie, Panie, a ja dałem się uwieść, siłę mi swą okazałeś i mnie przemogłeś. Stałem się pośmiewiskiem dla wszystkich na dzień każdy, i opowiadają o mnie rzeczy niestworzone.

        2 Bog nie kusi zadnego czlowieka
        Jk 1:13 Kto zaś doznaje pokusy, niech nie twierdzi, że jest kuszony przez Boga. Bóg bowiem ani sam nie podlega pokusie, ani też nie kusi nikogo

        Albo jeszcze ,z tego co pamiętam w Księdze Rodzaju 7:2 Bog mówi żeby Noe wziął po dwa nieczyste zwierzęta i po siedem czystych natomiast z KR 7:9 dowiadujemy sie ,ze weszły do arki zkażdego rodzaju po dwa zwierzeta- czyste i nieczyste.


        > Jeśli będziesz miala jeszcze
        > jakieś pytana to pisz :))

        Dziękuję bardzo:)
        Ale od pewnego czasu Biblia wróciła na półkę - po prostu nie mam
        czasu bo ostatnia sesja na studiach, pisanie pracy ,następnie jej obrona ..no i jeszcze inne sprawy ale może kiedyś wrócę do jej studiowania:)

        Dziękuję raz jeszcze:)życzę ciekawych tematów na forum i dyskusji w spokojnej, miłej atmosferze:))))
        Dobranoc
        petite.fleur.wrzuta.pl/audio/3al89twmEzh/smerfne_hity_8_-_serce_pik_pik_pik
        • konrad-3 Re: Biblia 10.11.09, 19:16
          Sprzeczności (zarówno bezpośrednich jak i pośrednich) w Biblii jest
          bez liku (nie wiem ile, bo nie liczyłem, ale może ktoś to policzył
          dokładnie)jeden przeczy drugiemu ,pomimo tego, jak tu niektórzy pisza,ze jest
          napisana pod natchnieniem bożym to dlaczego nie mógł napisać swojego słowa w
          taki sposób, by nie zaprzeczać samemu sobie?
          • he-he-he-1 Re: Biblia 14.11.09, 16:06
            Ja przeczytałem czesc ST i NT i wiem ze jest tam ogrom bledow , konfliktow, sprzecznosci .


            Wersety Mateusz 17;12-13 Jan 5;37 , 5;31 , 1;21 a znich nie wiadomo kto mowi prawde ,czy Jan Chrzciciel czy Jezus!
            Z 21-20 Ksiegi Kronik wynika ,ze keidy zmarł Jehoram miał lat 40 ale juz w wersetach 22, 1-2 jest napisane ,ze Achezjasz kiedy doszedł do wladzy miał miał 42 lata i wniosek nauwa sie taki ,ze syn był starszy od ojca!!
            Z NT II Samuel 10;18 i dla porownania I Kronika 19;18 "i pytanie czy to był Szofaka czy Szobach i ilu było jezdzicow a ile piechoty - 7000 40000 czy moze 700?

            Nie chce mi sie wymieniać innych ale kto zna dobrze te swieta ksiegę to doskonale wie ile w niej sprzecznosci ile absurdów!
            • caroli_ne_86 Re: Biblia 27.11.09, 16:26
              No tak ,jeśli chodzi o sprzeczne wersety to również podawałam kilka i prosiłam o wyjaśnienie ,nie tylko na tym forum ale do dziś nikt mi nie ..odpowiedział
              Wracając jeszcze do myśli Jezusa ,jegosłów to kiedy zapoznawałam się z poglądami człowieka który zajmował się wczesnym chrześcijaństwem, filozof Bauer,dowiedziałam się,ze podczas pisania Ewangelii korzystano z filozofii ..żydowskiej, która dominowała, na co również zwrócili uwagę prawowierni .. chrześcijanie.
              Pozdrawiam
              • kolter-one Re: Biblia 27.11.09, 18:05
                caroli_ne_86 napisała:

                > No tak ,jeśli chodzi o sprzeczne wersety to również podawałam kilka i prosiłam
                > o wyjaśnienie ,nie tylko na tym forum ale do dziś nikt mi nie ..odpowiedział

                Mnie też pytałaś ?
                • caroli_ne_86 Re: Biblia 27.11.09, 18:22
                  Pytanie skierowałam do ..wszystkich i to pod tym wątkiem, gdzieś tam jest, na pewno:)
                  • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.12.09, 20:06

                    Prosze bardzo Kolterku:, część ze wspomnianym ..wersetów:

                    1. Bog nie kusi żadnego człowieka
                    Jk 1:13 Kto zaś doznaje pokusy, niech nie twierdzi, że jest kuszony przez Boga. Bóg bowiem ani sam nie podlega pokusie, ani też nie kusi nikogo.

                    1.Bóg kusi ludzi
                    Rdz 22:1 Po tych wydarzeniach Bóg poddał Abrahama pewnej próbie. Powiedział do niego: Abrahamie! A on odpowiedział: Jestem, Panie!


                    ___
                    1. Bog jest potezny
                    Jr 32:27 Ja jestem Panem i Bogiem wszelkiego stworzenia, Nic nie jest dla Mnie niemożliwe.

                    2. Bog nie jest potezny
                    Sdz 1:19 A Pan był z Judą; objął on w posiadanie góry, lecz nie wypędził mieszkańców dolin, gdyż ci mieli żelazne wozy.
                    • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.12.09, 20:19
                      I kolejne:

                      1.Bog jest tworca Zlego
                      Lm 3:38 Czy nie z ust Najwyższego pochodzi i zło, i dobro?
                      Iz 45:7 To Ja stworzyłem światłość, ale i ciemności, to Ja zsyłam dobrobyt, ale i nieszczęścia, to Ja, Pan, Ja robię to wszystko.

                      2.Bog nie jest tworca Zlego
                      1Kor 14:33 Bóg bowiem nie jest Bogiem nieładu, lecz pokoju. Tak jak to jest we wszystkich zgromadzeniach świętych,
                      Jk 1:13 Kto zaś doznaje pokusy, niech nie twierdzi, że jest kuszony przez Boga. Bóg bowiem ani sam nie podlega pokusie, ani też nie kusi nikogo.
                      • kolter-one Re: Biblia 04.12.09, 21:05
                        caroli_ne_86 napisała:

                        > Lm 3:38 Czy nie z ust Najwyższego pochodzi i zło, i dobro?

                        ludzie sami ściągają na siebie cierpienia. Izraelici odwracali się od boga,
                        więc opuścił On ich, wydając w ręce wrogów. Nie mieli podstaw do uskarżania się
                        na to, co ich spotkało.

                        Iz 45:7 To Ja stworzyłem światłość, ale i ciemności, to Ja zsyłam dobrobyt, ale
                        > i nieszczęścia, to Ja, Pan, Ja robię to wszystko.

                        Można to wytłumaczyć tak ;Ja tworzę światłość i stwarzam ciemność, Ja
                        przygotowuję zarówno zbawienie dla swych wygnanych sług, jak
                        i nieszczęście dla Babilonu, Ja, Pan, czynię to wszystko”

                        1Kor 14:33 Bóg bowiem nie jest Bogiem nieładu, lecz pokoju. Tak jak to jest we
                        > wszystkich zgromadzeniach świętych,

                        Tu raczej mowa o tym ze wśród jego wyznawców nie ma zamieszania choćby z różnymi
                        interpretacjami biblii :)).

                        > Jk 1:13 Kto zaś doznaje pokusy, niech nie twierdzi, że jest kuszony przez Boga.
                        > Bóg bowiem ani sam nie podlega pokusie, ani też nie kusi nikogo.

                        No i ?
                      • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.12.09, 21:06
                        Ojejciu ,nie powinnam wyżej dodawać Jk 1;13-gdzie jest moderator ,niech wytnie:)


                        Następne:

                        1.Bog nigdy nie jest zmeczony i nigdy nie odpoczywa
                        Iz 40:28 Czy ty jeszcze nawet tego nie wiesz? Czy nie nauczyłeś się jeszcze niczego? Pan jest Bogiem odwiecznym. nic Go nie męczy ani nie nuży, a Jego mądrość jest nie do zbadania.

                        2..Bog jest zmeczony i odpoczywa
                        Wj 31:17 To będzie znak wiekuisty między Mną a Izraelitami, bo w sześciu dniach Pan stworzył niebo i ziemię, a w siódmym dniu odpoczął i wytchnął.

                        Tyle na dziś.
                        Odpocznij sobie Kolterku ,weekend jest
                        Dzieki,Pa
                        • kolter-one Re: Biblia 05.12.09, 10:27
                          caroli_ne_86 napisała:

                          > 1.Bog nigdy nie jest zmeczony i nigdy nie odpoczywa

                          > 2..Bog jest zmeczony i odpoczywa

                          No to masz następną sprzeczność :))), widać ci natchnieni nie dogadali się
                          pomiędzy sobą :)))
                          • caroli_ne_86 Re: Biblia 09.02.10, 17:20
                            No tak ,podobnych sprzeczności jest wiele ale moze innym razem
                            Dziś jeszcze grzecznie zapytam o .....Trójcę Świętą
                            Ponieważ nie chce ponownie zaśmiecać innego wątku ,przeniosę to co tam...napisałam:

                            Kolterku, nie znalazłam w Biblii słowa Trójca ale może pojęcie Trójcy bierze się z tego,że można czesto spotkać sie z tym ,że Syn jest Bogiem,Ojciec jest Bogiem i Duch Święty tez jest Bogiem No i zaznaczone jest jednocześnie,ze jest jeden Bóg.
                            Jana 20:28
                            Jezus jest synem Bożym ale jest i Bogiem bo dla przykładu ,czy Jezus zaprzeczał kiedy Jan nazywał Go Bogiem??Jan (20,28)
                            Natomiast wersety:Hebr 13,8,-Mat 28,18;Jan5,23; Filip. 2,10-11 Objaw. 1,8,Jan10,30.33.38Izaj. 9,5-6; Jan 17,5, mówią o cechach boskich Jezusa, prawda?
                            List do Kolosan też mówi o jego boskości(Kol 1,19; 2,9)
                            Ap 5,3-4; 1 Kor 3,16- tu jest o tym,ze Bogiem jest Duch Święty.

                            Jeśli znajdziesz czas i zechcesz odpowiedzieć,bede sie cieszyła,jak zawsze:)
                            Pozdrawiam:)
                            • kolter-f1 Re: Biblia 09.02.10, 20:36
                              caroli_ne_86 napisała:

                              > Kolterku, nie znalazłam w Biblii słowa Trójca ale może pojęcie Trójcy b
                              > ierze się z tego,że można czesto spotkać sie z tym ,że Syn jest Bogiem,Ojciec j
                              > est Bogiem i Duch Święty tez jest Bogiem No i zaznaczone jest jednocześnie,ze j
                              > est jeden Bóg.

                              Temat przerobiony

                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,106887741,107034821,Re_Koscioly_protestanckie.html?wv.x=2
                              • caroli_ne_86 Re: Biblia 11.02.10, 21:23
                                Hoi:)
                                Pięknie dziękuję...boski...:))))
                                img36.imageshack.us/img36/996/785buziak.gif
                                Innym razem wróce do tego tematu i jeszcze paru innych związanych z
                                ...Biblią.

                                Widzę ,ze masz powodzenie u płci ..pięknej ,żeby jeszcze wiedziały z jak przystojnym mężczyzną 'rozmawiają' to myślę ,ze szybko zaprosiłyby Cię do ....no może do ....samby?
                                :)
                                www.youtube.com/watch?v=ulcXYjb4eBU
                                W podziękowaniu przesyłam.....test..,może zapoznasz sie z nim?
                                może jakaś"sekta" ma Cię już w swoich ..szponach a Ty nawet
                                nie wiesz o ..tym?
                                archidiecezja.lodz.pl/~ozorkow/sub5/art/jak_rozpoznac_sekte.htm
                                :)
                                Tymczasem ..pa ,do ..kiedyś...:))
                                Może następnym razem będę tu już razem z pięknie rozkwitającą ..wiosną...?:)?:)

                                Welterusten:)
                                www.youtube.com/watch?v=nJOm1njWb9Q
                                • kolter-f1 Re: Biblia 11.02.10, 21:36
                                  caroli_ne_86 napisała:

                                  > Hoi:)
                                  > Pięknie dziękuję...boski...:))))

                                  Nie ma za co :))

                                  > Widzę ,ze masz powodzenie u płci ..pięknej ,żeby jeszcze wiedziały z jak przyst
                                  > ojnym mężczyzną 'rozmawiają' to myślę ,ze szybko zaprosiłyby Cię do ....no moż
                                  > e do ....samby?

                                  Qurde nie potrafię tego wywijać :(

                                  > W podziękowaniu przesyłam.....test..,może zapoznasz sie z nim?
                                  > może jakaś"sekta" ma Cię już w swoich ..szponach a Ty nawet
                                  > nie wiesz o ..tym?

                                  Nie może mnie mieć w szponach bo z domu nie wychodzę :))))))

                                  Tymczasem ..pa ,do ..kiedyś...:))
                                  > Może następnym razem będę tu już razem z pięknie rozkwitającą ..wiosną...
                                  > ?:)
                                  ?:)

                                  Ty znowu znikasz a mnie na maila posty z pytaniami na twój temat przychodzą co
                                  mam im pisać :)))??
                                  • caroli_ne_86 Re: Biblia 11.02.10, 21:48

                                    > Ty znowu znikasz a mnie na maila posty z pytaniami na twój temat przychodzą co mam im pisać :)))??

                                    Wiem,ze żartujesz:) jakby co to ...pozdrawiam:)
                                    pa
                                    www.youtube.com/watch?v=U3RYrPMxkzA
                                    • kolter-f1 Re: Biblia 11.02.10, 22:00
                                      caroli_ne_86 napisała:

                                      Wiem,ze żartujesz:) jakby co to ...pozdrawiam:)
                                      > pa

                                      Nie , napisałem prawdę !! ale nie ujawnię kto i co !!no chyba ze mi pozwoli to
                                      wtedy tak .
                    • kolter-one Re: Biblia 04.12.09, 20:47
                      caroli_ne_86 napisała:

                      > 1. Bog nie kusi żadnego człowieka
                      1.Bóg kusi ludzi

                      Bóg Abrahama nie kusił a poddał probie a to co innego.

                      > 1. Bog jest potezny
                      > 2. Bog nie jest potezny

                      Nie wiem czemu Juda wkurzył boga ?
                      • caroli_ne_86 Re: Biblia 04.12.09, 21:04
                        kolter-one napisał:

                        > > 1. Bog nie kusi żadnego człowieka
                        > 1.Bóg kusi ludzi

                        > Bóg Abrahama nie kusił a poddał probie a to co innego.

                        No nie wiem ..

                        > > 1. Bog jest potezny
                        > > 2. Bog nie jest potezny
                        >
                        > Nie wiem czemu Juda wkurzył boga ?

                        Tylko tyle?zaraz się ..wkurzę ,ja:))
                        Dzieki:)
                        • kolter-one Re: Biblia 05.12.09, 10:25
                          caroli_ne_86 napisała:

                          > Tylko tyle?zaraz się ..wkurzę ,ja:))
                          > Dzieki:)
                          >

                          No to już wiesz ze Biblia pisana pod natchnieniem samego boga jest omylna :))ale
                          mamy nadzieję w tym ze choć papież jest nieomylny :)
                          • caroli_ne_86 Re: Biblia 21.12.09, 22:38
                            kolter-one napisał:
                            > No to już wiesz ze Biblia pisana pod natchnieniem samego boga jest omylna :))al e mamy nadzieję w tym ze choć papież jest nieomylny :)

                            Odstawiłam Biblię bo musiałam skupić sie na badaniach i pisaniu pracy ale już mam to za sobą,ewentualnie tylko jakieś poprawkii moge stanąć do obrony:))))

                            Kiedys spotkałam się tez z opinią ,ze Biblię nie pisali apostołowie tylko bracia Jezusa i jest jako "Księga " a jej oryginał jest ukryty w skarbcu w ..Watykanie:)

                            Życzę ci tych trzech dni, spokoju, wyciszenia. .odpoczynku - Sylwestra szalonego przy dźwiękach jakie najbardziej lubisz:)
                            I bardzo udanego Nowego 2010 Roku w każdej sferze życia :-)
                            Ja wyjeżdzam do mojego rodzinnego kraju:)

                            Buziaczki dla Meleńkiej ..Damy:)))

                            Baj ,baj do ..kiedyś:)))

                            www.youtube.com/watch?v=rvuO2EvCTAE&feature=related
                            • caroli_ne_86 Re: Biblia 21.12.09, 22:46
                              Oczywiście życzenia Radosnych Świąt również dla wszystkich forumowiczów i Administracji:)))
                              Pozdrawiam
                              www.youtube.com/watch?v=jyM7Lc1CEC0
                            • kolter-one Re: Biblia 22.12.09, 19:53
                              caroli_ne_86 napisała:

                              > Odstawiłam Biblię bo musiałam skupić sie na badaniach i pisaniu pracy ale już m
                              > am to za sobą,ewentualnie tylko jakieś poprawkii moge stanąć do obrony:))))

                              Dobrze że w biblii nie szukałaś inspiracji :))

                              Kiedys spotkałam się tez z opinią ,ze Biblię nie pisali apostołowie tylko braci
                              > a Jezusa i jest jako "Księga " a jej oryginał jest ukryty w skarbcu w
                              ..Watykanie:)

                              Po co szukać w skarbcach watykanu ? W biblii od wieków jest list Jakuba ,
                              rodzonego brata Jezusa .O innych mi nie wiadomo ?

                              > Życzę ci tych trzech dni, spokoju, wyciszenia. .odpoczynku -

                              Dzięki :))

                              Sylwestra szaloneg
                              > o przy dźwiękach jakie najbardziej lubisz:)

                              No co ty przy tym :))Fear
                              Facture



                              > I bardzo udanego Nowego 2010 Roku w każdej sferze życia :-)

                              Wzajemnie :))

                              > Ja wyjeżdzam do mojego rodzinnego kraju:)

                              Kiedyś wrócisz z tej Niderlandii .

                              > Buziaczki dla Meleńkiej ..Damy:)))

                              Juz zrobione !!

                              > Baj ,baj do ..kiedyś:)))

                              Miejmy nadzieję .
                              • caroli_ne_86 Re: Biblia 08.01.10, 21:18
                                kolter-one napisał:

                                > Juz zrobione !!

                                Dzięki,przytulam - w swojej własnej wersji,delikatnie:)

                                Dawno Jej nie widziałam, zmieniła się?

                                > Miejmy nadzieję .


                                Jestem już ale tylko na ..chwilkę:)
                                Juz zmykam.
                                ...baj..
                          • pocoo Re: Biblia 22.12.09, 12:22
                            kolter-one napisał:

                            al
                            > e
                            > mamy nadzieję w tym ze choć papież jest nieomylny :)

                            I ja.
                            • kolter-one Re: Biblia 22.12.09, 19:54
                              pocoo napisała:

                              > kolter-one napisał:
                              >
                              > al e
                              > > mamy nadzieję w tym ze choć papież jest nieomylny :)

                              > I ja.

                              Co wtedy ?
    • co.tam.panie [...] 04.12.09, 23:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • glorian33 Re: Biblia 09.02.10, 20:11
      caroli_ne_86
      Nie tylko zamienili szabat dzień święty,na pierwszy dzień tygodnia ( Rdz.2,3),
      ale również kontynują pogańskie zwyczaje, czyli wigilie o genealogii stypy
      pogańskiej,25 grudnia dzień wszystkich pogańskich bożków,malowane jaja o
      genealogii celtycko-pogańskiej etc.Obrzydliwości dla Wszechmogącego Boga. Izrael
      za pogańskie zwyczaje szedł do niewoli lub ginął.Biblie nie tylko czyta się, ale
      analizuje każde słowo w wielu aspektach i szerokiej perspektywie z pomocą Ducha
      Świętego.Więcej na blogu.
      • caroli_ne_86 Re: Biblia 11.02.10, 21:38
        Dziękuję,glorian33 ..:))
        Blog..odwiedze ,kiedyś ,może wiosną?

        Pozdrawiam
        www.youtube.com/watch?v=wX8gCZou1kg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka