zelka_kornelka 02.07.08, 00:58 Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć wygodne:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
astrotaurus Re: Agnostycyzm 02.07.08, 07:23 zelka_kornelka napisała: ** Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć wygodne:)** Aaaaaa ... wygodne.... A gdzie się to takie coś służącego wygodzie zamawia? Można przez Allegro? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:00 Filizofia mówi,ze im cos bardziej wartosciowe tym trudniejsze, wiec nie wiem jaką, wg tego, wartosc ma agnostycyzm... Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Re:A co to znaczy "Filizofia mówi" ?! 02.07.08, 16:58 mala.mi74 napisała: > Filizofia mówi,ze im cos bardziej wartosciowe tym trudniejsze, wiec > nie wiem jaką, wg tego, wartosc ma agnostycyzm... A co to znaczy "Filizofia mówi" ?! "chłopska filizofia" ?! Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:11 zelka_kornelka napisała: > Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć wygodne:) Hmm, niestety, jestem agnostyczkiem, a nie agnostyczką... Ale też mi jest wygodnie. Niekoniecznie z tego właśnie powodu, ale raczej tak ogólnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:30 muerte2 napisał: > zelka_kornelka napisała: > > > Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć wygodne:) > > Hmm, niestety, jestem agnostyczkiem, a nie agnostyczką... Ale też mi jest > wygodnie. Niekoniecznie z tego właśnie powodu, ale raczej tak ogólnie ;-) Wiem! U Ciebie nawet dywan musi byc wygodny- włochaty:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:33 mala.mi74 napisała: > Wiem! U Ciebie nawet dywan musi byc wygodny- włochaty:)))) Nie sądzisz chyba, że będę się narażał na odciski na podeszwach stóp chodząc po twardym dywanie! Co za absurd i brak dbałości o siebie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:36 muerte2 napisał: > mala.mi74 napisała: > > > > Wiem! U Ciebie nawet dywan musi byc wygodny- włochaty:)))) > > Nie sądzisz chyba, że będę się narażał na odciski na podeszwach stóp chodząc po > twardym dywanie! Co za absurd i brak dbałości o siebie! ;-) Ha! Ale kazdy kij ma dwa konce:) Kto go bedzie odkurzał? Ty czy ta od kotletów odsmazanych?;) Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:40 mala.mi74 napisała: > Ha! Ale kazdy kij ma dwa konce:) Kto go bedzie odkurzał? Ty czy ta > od kotletów odsmazanych?;) Raczej ta od kotletów, bo jakoś osobiście nie mam wprawy w manewrowaniu tak złożonymi konstrukcyjnie agregatami jak odkurzacz. Poza tym ja tak bardzo nie brudzę, więc odkurzanie przestaje być istotnym problemem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:45 muerte2 napisał: > mala.mi74 napisała: > > > > Ha! Ale kazdy kij ma dwa konce:) Kto go bedzie odkurzał? Ty czy ta > > od kotletów odsmazanych?;) > > Raczej ta od kotletów, bo jakoś osobiście nie mam wprawy w manewrowaniu tak > złożonymi konstrukcyjnie agregatami jak odkurzacz. Poza tym ja tak bardzo nie > brudzę, więc odkurzanie przestaje być istotnym problemem ;-) Hmm... to albo ta od kotletów ma anielską cierpliwosc albo Ty jestes nieziemsko piękny;) Ciesz sie póki mozesz, bo u innej nie tylko potrafiłbys manewrowac odkurzaczem,ale i poznałbyc rodzaje odkurzaczy,ich budowe, rodzaj i ceny worków do odkurzaczy, skład i budowe dywanów...jednym słowem na wlochaty pewnie bys sie nie zdecydował;) Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:52 mala.mi74 napisała: **Hmm... to albo ta od kotletów ma anielską cierpliwosc albo Ty jestes nieziemsko piękny;) Ciesz sie póki mozesz, bo u innej nie tylko potrafiłbys manewrowac odkurzaczem,ale i poznałbyc rodzaje odkurzaczy,ich budowe, rodzaj i ceny worków do odkurzaczy, skład i budowe dywanów...jednym słowem na wlochaty pewnie bys sie nie zdecydował;) ** A ot, masz eksperyment! Normalny człowiek by powiedział: "muerte2, przychodzę tu dla ciebie, bo mnie rajcujesz niemożebnie... etc..." A TY kombinujesz jak koń pod górę.... :D Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:48 astrotaurus napisał: > > mala.mi74 napisała: > > **Hmm... to albo ta od kotletów ma anielską cierpliwosc albo Ty jestes > nieziemsko piękny;) > Ciesz sie póki mozesz, bo u innej nie tylko potrafiłbys manewrowac > odkurzaczem,ale i poznałbyc rodzaje odkurzaczy,ich budowe, rodzaj i > ceny worków do odkurzaczy, skład i budowe dywanów...jednym słowem na > wlochaty pewnie bys sie nie zdecydował;) ** > > A ot, masz eksperyment! > Normalny człowiek by powiedział: "muerte2, przychodzę tu dla ciebie, bo mnie > rajcujesz niemożebnie... etc..." > A TY kombinujesz jak koń pod górę.... :D To nieprawda, że moja (nie)skromna osoba niemożebnie rajcuje mala.mi! Jam nie godzien całować śladów jej stóp ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:55 mala.mi74 napisała: > Hmm... to albo ta od kotletów ma anielską cierpliwosc albo Ty jestes > nieziemsko piękny;) > Ciesz sie póki mozesz, bo u innej nie tylko potrafiłbys manewrowac > odkurzaczem,ale i poznałbyc rodzaje odkurzaczy,ich budowe, rodzaj i > ceny worków do odkurzaczy, skład i budowe dywanów...jednym słowem na > wlochaty pewnie bys sie nie zdecydował;) Cóż, raczej ja jestem faktycznie nieziemsko piękny, a ta od kotletów to kawał złośliwej hetery ;-) Ale poruszyłaś istotny problem natury związków międzyludzkich... faktycznie, istnieje spory odsetek kobiet, które w mężczyźnie widzą jedynie brutalną siłę fizyczną oraz zmysł techniczny do naprawiania popsutych (przez kobiety!!!) żelazek, lokówek czy gofrownic! Protestuje przeciwko takiemu uprzedmiotawianiu mężczyzn! A włochate dywany są piękne i basta! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:59 Cóż, raczej ja jestem faktycznie nieziemsko piękny, a ta od kotletów to kawał > złośliwej hetery ;-) > Ale poruszyłaś istotny problem natury związków międzyludzkich... faktycznie, > istnieje spory odsetek kobiet, które w mężczyźnie widzą jedynie brutalną siłę > fizyczną oraz zmysł techniczny do naprawiania popsutych (przez kobiety!!!) > żelazek, lokówek czy gofrownic! Protestuje przeciwko takiemu uprzedmiotawianiu > mężczyzn! > A włochate dywany są piękne i basta! ;-) Ha! Kobiety widza w mezczyznach tylko siłe robocza?A kto te od kotletów zagania do smazenia,podawania piwa i odkrzurzania włochatego dywanu??? Solidarnosc babska ponad wszystko!;) Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 10:00 mala.mi74 napisała: > Ha! Kobiety widza w mezczyznach tylko siłe robocza?A kto te od > kotletów zagania do smazenia,podawania piwa i odkrzurzania > włochatego dywanu??? Solidarnosc babska ponad wszystko!;) Zawsze mówiłem, ze kobiety są okropne, a ich babska solidarność jeszcze gorsza ;-) Cóż bowiem złego jest w podaniu piwa mężczyźnie, w sytuacji, gdy kobieta i tak, i tak jest częściej w pobliżu lodówki? A ponadto mężczyzna cierpi pragnienie tak bardzo, że uniemożliwia mu to własnoręczne sięgnięcie po napój? I to ma być chrześcijańskie miłosierdzie?? Wstydźcie się pozorni samarytanie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 10:08 muerte2 napisał: > mala.mi74 napisała: > > > Ha! Kobiety widza w mezczyznach tylko siłe robocza?A kto te od > > kotletów zagania do smazenia,podawania piwa i odkrzurzania > > włochatego dywanu??? Solidarnosc babska ponad wszystko!;) > > Zawsze mówiłem, ze kobiety są okropne, a ich babska solidarność jeszcze gorsza > ;-) ha! Kobiety w grupie sa faktycznie niebezpieczne,zwłaszcza jak maja racje! Cóż bowiem złego jest w podaniu piwa mężczyźnie, w sytuacji, gdy kobieta i > tak, i tak jest częściej w pobliżu lodówki? A ponadto mężczyzna cierpi > pragnienie tak bardzo, że uniemożliwia mu to własnoręczne sięgnięcie po napój? > I > to ma być chrześcijańskie miłosierdzie?? Wstydźcie się pozorni samarytanie! ;-) samarytanie,a nie samarytanki? Czyżbys apelował do gejów? Ciekawe kto tam podaje piwo z lodówki? Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 11:55 mala.mi74 napisała: > ha! Kobiety w grupie sa faktycznie niebezpieczne,zwłaszcza jak maja > racje! Nie sądzę, aby grupa kobiet mogła mieć rację - ze sporym prawdopodobieństwem można chyba przyjąć, że ile kobiet w owej grupie tyle racji... ;-) A że grupa kobiet to zwielokrotnione niebezpieczeństwo to święta prawda! > samarytanie,a nie samarytanki? > Czyżbys apelował do gejów? Ciekawe kto tam podaje piwo z lodówki? Samarytanie to zarówno Samarytanie, jak i Samarytanki! Proszę mnie nie łapać za słówka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 12:34 muerte2 napisał: > mala.mi74 napisała: > > > ha! Kobiety w grupie sa faktycznie niebezpieczne,zwłaszcza jak maja > > racje! > > > Nie sądzę, aby grupa kobiet mogła mieć rację - ze sporym prawdopodobieństwem > można chyba przyjąć, że ile kobiet w owej grupie tyle racji... ;-) A że grupa > kobiet to zwielokrotnione niebezpieczeństwo to święta prawda! Mozna dodac,iz na ilosc racji ma tez u kobiet wpływ przemijajacy czas. Jak kobieta ma lat 10 to uwaza ze ma 15, jak ma 15 to uwaza ze ma 20, jak ma 20 to uwaza ,ze ma 18, jak ma 30 to...nadal uwaza ,ze ma 18, jak ma 40 to uwaza ze ma lat 30 itd. > > > > samarytanie,a nie samarytanki? > > Czyżbys apelował do gejów? Ciekawe kto tam podaje piwo z lodówki? > > Samarytanie to zarówno Samarytanie, jak i Samarytanki! Proszę mnie nie łapać za > słówka ;-) a kto przed chwila stwierdził,ze nie jest agnostyczka a agnostykiem ha? :P Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:14 mala.mi74 napisała: > Mozna dodac,iz na ilosc racji ma tez u kobiet wpływ przemijajacy > czas. Jak kobieta ma lat 10 to uwaza ze ma 15, jak ma 15 to uwaza > ze ma 20, jak ma 20 to uwaza ,ze ma 18, jak ma 30 to...nadal > uwaza ,ze ma 18, jak ma 40 to uwaza ze ma lat 30 itd. Masz rację. Osobiście spotkałem się też z inną teorią - w myśl tej teorii kobieta ma zawsze 18 lat, a resztę w pamięci ;-) > > Samarytanie to zarówno Samarytanie, jak i Samarytanki! Proszę mnie nie łapać za słówka ;-) > a kto przed chwila stwierdził,ze nie jest agnostyczka a agnostykiem > ha? :P Kręcicie, mala.mi, oj kręcicie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:27 lumpior napisał: > pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm Kopiowanie tez jest wygodniejsze niz samodzielne myslenie,a np.wulgarnosc jest wygodniejsza niz kultura,ale czy to znaczy,ze kopiowanie czy wulgarnosc ma wieksza wartosc? Odpowiedz Link Zgłoś
astrotaurus Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:49 mala.mi74 napisała: **Kopiowanie tez jest wygodniejsze niz samodzielne myslenie,a np.wulgarnosc jest wygodniejsza niz kultura,ale czy to znaczy,ze kopiowanie czy wulgarnosc ma wieksza wartosc?** Coś taka pazerna na wartości, zwłaszcza tam, gdzie żadne wartości się kryć nie muszą? Kopiowanie... phi..! A po co wyważać otwarte drzwi, jeśli coś już zostało powiedziane kiedyś i zostało powiedziane dobrze? A wulgarność i kultura...? Kwestia smaku i wartości. ;) Ja tam wolę prawdę popartą pracą mózgową powiedzianą wulgarnie, niż kulturalne beztreściowe bleblanie. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 09:11 O to to. Kreowanie chama na dżentelmena jest dobre w polityce. A i to nie bardzo, bo po jakimś czasie słoma z butów wyjdzie. A ta pseudokultura to zwyczajna manipulacja ignorantów. Odpowiedz Link Zgłoś
zelka_kornelka miło,że żarty sobie robicie;/ 02.07.08, 11:20 Słuchajcie dla każdego z was pojęcie wygody może mieć inne znaczenie.Dla mnie znaczy to,ze skoro wg. mnie istnienia Boga nie da się dowieść(choć zaprzeczyć też nie można) to po co się o nim uczyć.W Agnostycyzmie ważna jest zasada/motto "Czego nie widzę,nie istnieje".Więc uważam,że zamiast tak jak moje koleżanki uczyć się o Bogu poprostu nie chodzę na religie.Ani ja ani moja przyjaciółka ateistka. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: miło,że żarty sobie robicie;/ 02.07.08, 11:24 zelka_kornelka napisała: > Słuchajcie dla każdego z was pojęcie wygody może mieć inne znaczenie.Dla mnie > znaczy to,ze skoro wg. mnie istnienia Boga nie da się dowieść(choć zaprzeczyć > też nie można) to po co się o nim uczyć.W Agnostycyzmie ważna jest zasada/motto > "Czego nie widzę,nie istnieje".Więc uważam,że zamiast tak jak moje koleżanki > uczyć się o Bogu poprostu nie chodzę na religie.Ani ja ani moja przyjaciółka > ateistka. Zelka, jakby ludzie w innych dziedzinach zycia mieli takie podejscie to ludzkosc jeszcze nie zeszła by z drzewa;) ps. a rozum widzisz? bo jesli nie, to moze on nie istnieje?;) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: miło,że żarty sobie robicie;/ 02.07.08, 11:46 " Umysł, który raz sie otworzy na nowe idee, już nigdy nie powróci do poprzednich rozmiarów " Problem w tym, że umysłu nie widać, ale zachowania niektórych zdają sie potwierdzać tę tezę. Umysł sie po prostu nie otworzył. Mój sie otworzył i dlatego piszę te słowa. To, że ludzkość zeszła z drzewa w żadnym razie nie zawdzięczamy religii. Kapłani najchętniej ludzi trzymaliby na drzewach. Niestety ludzie zaczęli się rozwijac, a kapłani zaczeli sobie przypisywać ich rozwój. Nie tyle sobie co swoim modłom do swojego boga. Dzięki temu postęp był możliwy poprzez kapłanów i to Bóg na niego pozwolił. Gdyby nie kapłani i ich modły, to postępu żadnego by nie było. A podobno z wolą Boga trzeba sie pogodzić. Jak widać kapłani nie chcieli, skoro modlili się o postęp ;). Tylko dlaczego sami nic nie mogli wymyślić? ;). Bóg posługiwał sie ateistami! Pozdrawiam. Basia PS. Jezeli jest życie na innej planecie to jak potomkowie Adama i Ewy tam się dostali? ;). Biblia o tym wspomina? Bo kler ostatnio wspominał o tym, że tam mogą być nawet chrześcijanie ;). Ale żyją kilka tysięcy lat czy sie rozmnażają? Odpowiedz Link Zgłoś
zelka_kornelka mala_mi(inni również) 02.07.08, 12:33 > Zelka, jakby ludzie w innych dziedzinach zycia mieli takie podejscie > to ludzkosc jeszcze nie zeszła by z drzewa;) > ps. a rozum widzisz? bo jesli nie, to moze on nie istnieje?;) Mala mi tu chyba toczy się dyskusja na temat religii a nie cywilizacji i rozumu.Moje podejście do motta "Czego nie widzę nie istnieje" dotyczy tylko i wyłącznie religii,żadnych filozofii,filologii czy życia w społeczeństwie.Rozumu nie widać ale on istnieje,a przecież gołym okiem nie widać także serca,mięśni czy nerek ale kiedy "otworzy się" człowieka to można te narządy zobaczyć podobnie jest z rozumem tyle,że w bardziej metaforycznym znaczeniu.Moje poglądy są TYLKO I WYŁĄCZNIE czysto religijne.Jest też agnostycyzm filozoficzny,ale to nie dotyczy mnie.Przyznam szczerze,że nawet nie wiem o co w nim chodzi.Powiem więcej ja agnostyczką jestem od kilku lat,kiedy to nastąpił tragiczny przełom w moim życiu...wtedy zwątpiłam w istnienie Boga ale potem spotkałam przecudowną osobę-agnostyczkę i,że tak powiem to ona zaraziła mnie swoimi poglądami.Dziś już ta osoba nie żyje,tydzień temu zginęła w wypadku samochodowym,jest mi ogromnie przykro,mój autorytet nie żyje!Ale zeszłam z tematu.Chodzi o to,że wy przekładacie pojęcie agnostycyzmu jak i jego praktyki na życie,na społeczeństwo i cywilizacje a dla mnie jest ono jedynie religią i niczym więcej.To jest poprostu kwestia wiary i przekonania.Jedni wierzą w Boga,inni w Allacha a jeszcze inni mają swoich bożków.Są też i tacy,którzy w ogóle nie wierzą, a my wyznawcy agnostycyzmu nie potwierdzamy istnienia Boga ale również mu nie zaprzeczamy.Ideę,że wierzę w to co widzę stosuję tylko w religii.W innych dziedzinach ewidentnie to motto wykluczam. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: mala_mi(inni również) 02.07.08, 12:41 zelka_kornelka napisała: > > > Zelka, jakby ludzie w innych dziedzinach zycia mieli takie podejscie > > to ludzkosc jeszcze nie zeszła by z drzewa;) > > ps. a rozum widzisz? bo jesli nie, to moze on nie istnieje?;) > > Mala mi tu chyba toczy się dyskusja na temat religii a nie cywilizacji i rozumu > .Moje podejście do motta "Czego nie widzę nie istnieje" dotyczy tylko i wyłączn > ie religii,żadnych filozofii,filologii czy życia w społeczeństwie. A dlaczego to robisz wyjatek dla religii? Badź konsekwentna. Rozumu nie wi > dać ale on istnieje,a przecież gołym okiem nie widać także serca,mięśni czy ner > ek ale kiedy "otworzy się" człowieka to można te narządy zobaczyć podobnie jest > z rozumem tyle,że w bardziej metaforycznym znaczeniu. Nie moja droga, jak otworzysz głowe mozesz zobaczyc co najwyzej mózg,a nie rozum ,podobnie nie zobaczysz inteligencji. Moje poglądy są TYLKO I W > YŁĄCZNIE czysto religijne. czyli jestes agnostykiem z konkretnymi pogladami religijnymi? Moze raczej jestes ateistką? Jest też agnostycyzm filozoficzny,ale to nie dotyczy > mnie.Przyznam szczerze,że nawet nie wiem o co w nim chodzi. Rozumiem: jestes agnostyczka ,ale za bardzo nie wiesz o co w agnostycyżmie chodzi;) Powiem więcej ja agn > ostyczką jestem od kilku lat,kiedy to nastąpił tragiczny przełom w moim życiu.. > .wtedy zwątpiłam w istnienie Boga ale potem spotkałam przecudowną osobę-agnosty > czkę i,że tak powiem to ona zaraziła mnie swoimi poglądami.Dziś już ta osoba ni > e żyje,tydzień temu zginęła w wypadku samochodowym,jest mi ogromnie przykro,mój > autorytet nie żyje! Mnie tez.Obawiam sie,ze Twój autorytet juz zmienił zdanie... Ale zeszłam z tematu.Chodzi o to,że wy przekładacie pojęcie > agnostycyzmu jak i jego praktyki na życie,na społeczeństwo i cywilizacje a dla > mnie jest ono jedynie religią i niczym więcej. Nie rozumiem: to agnostycym jest religia i ma jakies praktyki? To jest poprostu kwestia wiary i > przekonania.Jedni wierzą w Boga,inni w Allacha a jeszcze inni mają swoich bożk > ów.Są też i tacy,którzy w ogóle nie wierzą, a my wyznawcy agnostycyzmu nie potw > ierdzamy istnienia Boga ale również mu nie zaprzeczamy.Ideę,że wierzę w to co w > idzę stosuję tylko w religii.W innych dziedzinach ewidentnie to motto wykluczam > . No to bardzo dziwne. Chyba masz w takim razie jakis uraz do Pana Boga,bo tylko w tym temacie masz jakies inne poglady niz w reszcie zycia. Ale masz prawo: przeciez dopiero się uczysz i szukasz. A tak na marginesie: przyszłas tutaj aby sie pochwalic agnostycyzmem, bo jest taki madry czy dlatego ,ze jest taki wygodny (czyli raj dla leniuchów intelektualnych)?? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zelka_kornelka Re: mala_mi(inni również) 02.07.08, 13:01 > A dlaczego to robisz wyjatek dla religii? Badź konsekwentna. Ty już mi nie narzucaj co mam robić. > Nie moja droga, jak otworzysz głowe mozesz zobaczyc co najwyzej > mózg,a nie rozum ,podobnie nie zobaczysz inteligencji. Przecież napisałam,że metaforycznie.Głupia nie jestem i wiem,ze jak się głowę otworzy to mózg co najwyżej widać.Mówiąc otwarcie TO METAFORYCZNE miałam na myśli naukę! > czyli jestes agnostykiem z konkretnymi pogladami religijnymi? > Moze raczej jestes ateistką? Moje poglądy dotyczą jedynie religii ale to nie podlega już twojej ocenia. > Rozumiem: jestes agnostyczka ,ale za bardzo nie wiesz o co w > agnostycyżmie chodzi;) Mnie się natomiast wydaje,że ty nadal nie rozumiesz o co mi chodzi.;] > Mnie tez.Obawiam sie,ze Twój autorytet juz zmienił zdanie... To już przesada,cios poniżej pasa.Jak śmiesz tak bez szacunku wyrażać się o osobie zmarłej.Ja odbieram to jako atak na tę Śp.kobietę. > No to bardzo dziwne. Chyba masz w takim razie jakis uraz do Pana > Boga,bo tylko w tym temacie masz jakies inne poglady niz w reszcie > zycia. > Ale masz prawo: przeciez dopiero się uczysz i szukasz. > A tak na marginesie: przyszłas tutaj aby sie pochwalic > agnostycyzmem, bo jest taki madry czy dlatego ,ze jest taki wygodny > (czyli raj dla leniuchów intelektualnych)?? Dziwne,nie dziwne mnie to nie interesuje.ty masz problem.I nie przyszłam się tu chwalić,a poznać nowych agnostyków. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: mala_mi(inni również) 02.07.08, 13:21 zelka_kornelka napisała: > > A dlaczego to robisz wyjatek dla religii? Badź konsekwentna. > > Ty już mi nie narzucaj co mam robić. Alez nie narzucam, tylko dziwie sie braku konsekwencji. Przeciez religia tyczy sie nie tylko kwetsii scisle duchowych ,ale tez spolecznych, moralnych, filozoficznych itd. wiec nie wiem jak to dzielisz w zyciu.. > > Nie moja droga, jak otworzysz głowe mozesz zobaczyc co najwyzej > > mózg,a nie rozum ,podobnie nie zobaczysz inteligencji. > > Przecież napisałam,że metaforycznie.Głupia nie jestem i wiem,ze jak się głowę > otworzy to mózg co najwyżej widać.Mówiąc otwarcie TO METAFORYCZNE miałam na > myśli naukę! Metaforycznie -to chyba miałas na mysli filozofie? > > > czyli jestes agnostykiem z konkretnymi pogladami religijnymi? > > Moze raczej jestes ateistką? > > Moje poglądy dotyczą jedynie religii ale to nie podlega już twojej ocenia. Oczywiscie ,ze podlega. Ocenie innych podlega wszytsko co do nich mówiesz,piszesz. Jesli nie chcesz aby to było poddawane ocenie pogadaj ze slimakiem albo drzewem. > > > Rozumiem: jestes agnostyczka ,ale za bardzo nie wiesz o co w > > agnostycyżmie chodzi;) > > Mnie się natomiast wydaje,że ty nadal nie rozumiesz o co mi chodzi.;] No nie wiem-przyznaję. Ale ja nie musze. Najgorsze ,ze Ty chyba nie bardzo wiesz... > > > Mnie tez.Obawiam sie,ze Twój autorytet juz zmienił zdanie... > > To już przesada,cios poniżej pasa.Jak śmiesz tak bez szacunku wyrażać się o > osobie zmarłej.Ja odbieram to jako atak na tę Śp.kobietę. Myslę ze ze ona by sie nie pogniewała, chyba bardziej na Ciebie, bo moze wcale by sie teraz z Toba nie zgodziła? > > > No to bardzo dziwne. Chyba masz w takim razie jakis uraz do Pana > > Boga,bo tylko w tym temacie masz jakies inne poglady niz w reszcie > > zycia. > > Ale masz prawo: przeciez dopiero się uczysz i szukasz. > > A tak na marginesie: przyszłas tutaj aby sie pochwalic > > agnostycyzmem, bo jest taki madry czy dlatego ,ze jest taki wygodny > > (czyli raj dla leniuchów intelektualnych)?? > > Dziwne,nie dziwne mnie to nie interesuje.ty masz problem.I nie przyszłam się tu > chwalić,a poznać nowych agnostyków. > Tutaj agnostyków niewielu, raczej spotkasz tu wojujacych ateistów. A Twój pierwszy post sugerowal cos zupłenie innego niz chec poznania kogokolwiek, raczej pochwałe wygody agnostycyzmu. Wygodny to on byc moze chwilowo jest,ale co dalej??? Odpowiedz Link Zgłoś
zelka_kornelka Re: mala.mi 02.07.08, 13:28 No już dobrze, nie ważne! Nie chcę się kłócić, nie po to tu przyszłam.A różne zdania na dany temat to norma.Jeżeli uważasz,że jestem niekonsekwentna to nic dziwnego bo żadna dziewczyna w moim wieku nie jest jeszcze ani konsekwentna ani do końca poważna.Mam też nadzieje,że nie ma tu żadnej dyskryminacji wiekowej? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: mala.mi 02.07.08, 13:31 zelka_kornelka napisała: > No już dobrze, nie ważne! Nie chcę się kłócić, nie po to tu przyszłam.A różne > zdania na dany temat to norma.Jeżeli uważasz,że jestem niekonsekwentna to nic > dziwnego bo żadna dziewczyna w moim wieku nie jest jeszcze ani konsekwentna ani > do końca poważna.Mam też nadzieje,że nie ma tu żadnej dyskryminacji wiekowej? pewnie ,ze nie. A juz napisałam,ze masz prawo szukac i się uczyc, po to jest szkoła. Ale ja po liceum i dwóch szkołach wyzszych musze stwierdzic,ze w kazdym temacie lepiej wiecej niz mniej wiedziec. Wiedza nigdy nie zaszkodzi, takze wiedza religijna, z którą wiara wcale nie musi isc w parze. Pozdr :o) Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:31 mala.mi74 napisała: > lumpior napisał: > > > pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm > > Kopiowanie tez jest wygodniejsze niz samodzielne myslenie,a > np.wulgarnosc jest wygodniejsza niz kultura,ale czy to znaczy,ze > kopiowanie czy wulgarnosc ma wieksza wartosc? Twoje slowa,opinie sa rownowazne:slowom,opinii wiedzmy i jej szklanej kuli.To slowa swirokatola,nawiedzenca,oblakanego moralisty. Atakujesz kazdego,kto nie podziela Twojego pogladu.Jestes Bogiem dla siebie,spowiednikiem innych.Nie dopuszczasz innych pogladow,tylko Twoje to jedyna prawda.Sama pisalas,ze jestes inzynierem i to na forum "Religia",co to kogo obchodzi,chcesz szacunku naukowego,cywil- nego,prawnego?Inzynierem,a piszesz jak ortodoksyjny teolog,wiec kim jestes? Moze to:inzynieria wyznania,czy cos "takiego"istnieje?A moze jako "inzynier"/????dziedzina????/masz wszczepiony modem jednokierun- kowy w dziedzinie wlasnego wyznania i to urzadzenie inzynierskie, techniczne Toba steruje?Nie chcesz sie pogodzic,ze sa "inni",a moze Bog tak chce,tak zdecydowal,moze mnie "skazal"na agnostyka?Opamietaj sie,nie poniewieraj innych,bo poniewierasz SIEBIE i wlasna wiare. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:20 Lumpior,przestan sie wreszcie mazać jak baba,wez sie w garsć i idz sie wpisz jakiego jestes(bez)wyznania,bo potem znowu bedziesz miał jakies pretensje,jesli Cie nikt nie policzy do statystyk forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Agnostycyzm 02.07.08, 15:02 mala.mi74 napisała: > Lumpior,przestan sie wreszcie mazać jak baba,wez sie w garsć i idz > sie wpisz jakiego jestes(bez)wyznania,bo potem znowu bedziesz miał > jakies pretensje,jesli Cie nikt nie policzy do statystyk forum. Mazanie swirokatola to Twoja misja,ja mam swoje miejsce we wspolczes- nym ,cywilizowanym spoleczenstwie,bez dogmatow i manipulacji wyzna- niowo-politycznych.Zadna propaganda,straszenie wyznaniowe tego nie zmieni.Nie zmieni tego ani Rydzyk,ani Miller i nim podobni.Jestem wolnym czlowiekiem,kosmopolita.Nawet o wpisywaniu sie na rozne:listy,fora,watki decyduje sam,jasne!!Moja decyzja jest co wybrac,kiedy np.teatr,stadion,resteuracje czy agencje towarzyska.OK?? Odpowiedz Link Zgłoś
caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 12:34 Może ja nie tak rozumiem ale moim zdaniem agnostyk to osoba która nie wierzy w w żadną religię i w żadnego "Boga" a rozważania o istnieniu takowej pozostawia ..naukowcom.Bo jeśli twierdzi ,ze nie ma wystarczających podstaw ani dla potwierdzenia ani dla zaprzeczenia istnienia Boga to czym sie różni od "wątpiącego katolika":)? Natomiast ateista to osoba która uważa , tak jak chrześcijanin że m o ż n a stwierdzić czy Bóg istnieje czy też nie. Pozdrawiam:) www.youtube.com/watch?v=n1wnOUH2jk8 Odpowiedz Link Zgłoś
caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 12:44 Czy może różni się od 'wątpiącego katolika" tym ,ze nie zastanawia sie nad prawdziwością jednej czy drugiej religii bo wie ,że każda jest fałszywa? pl.youtube.com/watch?v=fd3a189vcVc Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 12:50 caroli_ne_86 napisała: > Czy może różni się od 'wątpiącego katolika" tym ,ze nie zastanawia sie nad > prawdziwością jednej czy drugiej religii bo wie ,że każda jest fałszywa? Jesli cos wie w tym temacie to juz nie jest agnostykiem bo rozumiem,ze agnostyk w tym temacie "wie ze nic nie wie". Jelsi ktos mówi,ze wie to musi miec do tego podstawy. Odpowiedz Link Zgłoś
caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:01 Dlatego prosiłabym o odpowiedz kogoś kto wie dokładnie jak to jest:) Tak sobie myślę jeszcze ,że jeśli tak nie jest jak napisałam wyżej i agnostyk jest osobą która myśli iz kwestia Boga jest nie do roztrzygnięcia lub też uważa ,że kiedyś być może tak sie stanie to moim zdaniem taka postawa jest 'pancerzem ochronnym' tarczą ateisty?? przed jakże często skrajną nietolerancją niektórych z ludzi wierzących wobec ateistów. Są traktowani mniej wrogo niż Ci którzy zdecydowanie odrzucaja religie. Chyba namieszałam?:):) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:27 caroli_ne_86 napisała: > Dlatego prosiłabym o odpowiedz kogoś kto wie dokładnie jak to jest:) > Tak sobie myślę jeszcze ,że jeśli tak nie jest jak napisałam wyżej i agnostyk > jest osobą która myśli iz kwestia Boga jest nie do roztrzygnięcia lub też uważa > ,że kiedyś być może tak sie stanie to moim zdaniem taka postawa jest 'pancerzem > ochronnym' tarczą ateisty?? przed jakże często skrajną nietolerancją > niektórych z ludzi wierzących wobec ateistów. > Są traktowani mniej wrogo niż Ci którzy zdecydowanie odrzucaja religie. > Chyba namieszałam?:):) > Pozdrawiam Hmm...moze raczej to taka postawa konformisty: w razie jakby sie okazalo,ze Bog jednak istnieje to w razie czego Mu powiem: "no przeciez nie zaprzeczałem ze isniałes!";) A gdzies z głebi chyba wynika z lęku przed nieznanym,co by mnie przerosło, co by mnie zmusiło do jakichs zmian czy decyzji- to juz lepiej sie za to nie brac;) ps. nie namieszałas, ja kapuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:16 Ja nie wiem dlatego ..pytam:) Czy tu nie ma agnostyka z krwi i ..kości:):) Dzięki ,ze mnie zrozumiałaś - zaliczasz sie do nielicznych którzy rozumieja takich gamoni jak ja:((( milego ,slonecznego dnia:) pl.youtube.com/watch?v=mzNEgcqWDG4 Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:25 caroli_ne_86 napisała: > Ja nie wiem dlatego ..pytam:) > Czy tu nie ma agnostyka z krwi i ..kości:):) > Dzięki ,ze mnie zrozumiałaś - zaliczasz sie do nielicznych którzy rozumieja > takich gamoni jak ja:((( > milego ,slonecznego dnia:) Hmm...akurat Ty jestes jedna z ostatnich osób na tym forum która chocbym pomyslała zaliczyc do rodzaju gamoniowatych;) Ale to dobra mysl ze stworzeniem nowego rodzajem homo sapiens: homo sapiens gamioni species;) Tez słonca duzo, u nas zar sie leje z nieba... Odpowiedz Link Zgłoś
caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 03.07.08, 19:32 mala.mi74 napisała > Ale to dobra mysl ze stworzeniem nowego rodzajem homo sapiens: > homo sapiens gamioni species;) > Tez słonca duzo, u nas zar sie leje z nieba... Gdyby tak zorganizować na tym forum konkurs na tego gamini sapiens to chyba miałabym duże szanse stanąć na ..podium:)? U mnie dziś pokropił deszczyk, jak ksiądz kropidłem. ..:) "krople optymizmu" przesyłam:) www.youtube.com/watch?v=JuPbqDz-XUs&feature=related -- "Gdybym miłości nie miał, byłbym nikim" Odpowiedz Link Zgłoś
ja.7 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:36 zelka_kornelka napisała: > Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć wygodne:) bardzo wygodne! "Panu Bogu swieczke i diablu ogarek" prawie wszyscy katolicy w Polsce sa agnostykami :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:39 ja.7 napisała: > zelka_kornelka napisała: > > > Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć > wygodne:) > > bardzo wygodne! > "Panu Bogu swieczke i diablu ogarek" > prawie wszyscy katolicy w Polsce sa agnostykami :) E, tam najwygodniej być jednak katolikiem cały tydzień hulasz , w sobotę rozgrzeszenie a od poniedziałku znowu hulasz!! Odpowiedz Link Zgłoś
3.alucard Re: Agnostycyzm 02.07.08, 15:59 ateizm a agnostyzm nie sa tym samym, ale jednak mają troche wspólnego. Ateizm jest całkowitym zanegowaniem Boga i duszy, ścisle jest związany z materializmem. natomiast agnostyzm jest czymś wysrodkowanym - zakłada że nie można udowodnić istnienia Boga ale jednoczsnie nie mozna udowodnić że go nie ma. Jednakże Agnostyz odrzuca taki model Boga jaki jest prezentowany na Ziemi, gdyż nikt z nas nie jest w stanie teraz przekonac sie jaki jest Bóg i czego od nas rzada. Czyli agnostyzm i ateizm wzajemnie sie nie wykluczają. Oba te kierunki negują model Boga uwazanego tutaj na Ziemi za słuszny - czyli przekreśklają wszystki religie i dociekania Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 04.07.08, 08:27 3.alucard napisał: > ateizm a agnostyzm nie sa tym samym, ale jednak mają troche wspólnego. Ateizm > jest całkowitym zanegowaniem Boga i duszy, ścisle jest związany z materializmem > . > natomiast agnostyzm jest czymś wysrodkowanym - zakłada że nie można udowodnić > istnienia Boga ale jednoczsnie nie mozna udowodnić że go nie ma. Jednakże > Agnostyz odrzuca taki model Boga jaki jest prezentowany na Ziemi, gdyż nikt z > nas nie jest w stanie teraz przekonac sie jaki jest Bóg i czego od nas rzada. > > Czyli agnostyzm i ateizm wzajemnie sie nie wykluczają. > Oba te kierunki negują model Boga uwazanego tutaj na Ziemi za słuszny - czyli > przekreśklają wszystki religie i dociekania czyli mamy pewien brak konsekswencji. Skoro dochodzi się do przekonania,ze Bóg "nie jest taki i owaki jak głosza pewne religie" to tym samym uznaje się ,ze posiada On inne cechy. Np. jesli Boga nie mozna poznac to jest to Bóg ukryty- mamy wiec droga dociekan juz jeden przymiot Boga wg agnostyków. Mam wrazenie (z tego co napisałes),ze nie chodzi tu o samego Boga ,ale raczej niechec do religii,a moze i dalej-do przynaleznosci, co by było zgodne z mentalnoscia wspólczesnego człowieka... Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Agnostycyzm 04.07.08, 08:31 mala.mi74 napisała: > 3.alucard napisał: > > > ateizm a agnostyzm nie sa tym samym, ale jednak mają troche > wspólnego. Ateizm > > jest całkowitym zanegowaniem Boga i duszy, ścisle jest związany z > materializmem > > . > > natomiast agnostyzm jest czymś wysrodkowanym - zakłada że nie > można udowodnić > > istnienia Boga ale jednoczsnie nie mozna udowodnić że go nie ma. > Jednakże > > Agnostyz odrzuca taki model Boga jaki jest prezentowany na Ziemi, > gdyż nikt z > > nas nie jest w stanie teraz przekonac sie jaki jest Bóg i czego od > nas rzada. > > > > Czyli agnostyzm i ateizm wzajemnie sie nie wykluczają. > > Oba te kierunki negują model Boga uwazanego tutaj na Ziemi za > słuszny - czyli > > przekreśklają wszystki religie i dociekania > co do ateizmu to tez sie nie zgodze. Ateizm jak najbardziej prowadzi dociekania na temat Boga tzn. próbuje obalic Jego istnienie i obraz (zreszta fałszywy obraz,wiec trudno go nie obalic takze osobie wierzacej). Przykładem moze byc mowa Gagarina,ktory poleciał w kosmos i "Boga nie uwidieł". To jest własnie przykład obalenia obrazu Boga tyle ,ze własnie fałszywego Jego obrazu (jako materialnego kosmity?) Odpowiedz Link Zgłoś
rr.r [...] 04.07.08, 14:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zelka_kornelka rr.r 05.07.08, 22:41 I tak twoim zdaniem zachowuje się katolik? Bo z wypowiedzi na temat agnostycyzmu i ateizmu tak wnioskuję...Szewc w dziurawych butach chodzi;/;/;/ Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 16:35 zelka_kornelka napisała: > I tak twoim zdaniem zachowuje się katolik? Bo z wypowiedzi na temat agnostycyzm > u > i ateizmu tak wnioskuję...Szewc w dziurawych butach chodzi;/;/;/ Kornelka, rr.R nigdy sie nie przyznal kim jest. Czasem mam wrazenie,ze jest to jakis atech-prowokator. takie akcje podszywania sie pod katolikow i robienia im zlej reklamy byly znane w dzialaniach SB cji. Bylam nawet tego swiadkiem jako nastolatka. Trzeba miec glowe na karku aby nie dac sie zmanewrowac w prowokacje nawet te najbardziej cwane. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: rr.r 06.07.08, 16:37 mala.mi74 napisała: > Kornelka, rr.R nigdy sie nie przyznal kim jest. Czasem mam > wrazenie,ze jest to jakis atech-prowokator. takie akcje podszywania > sie pod katolikow i robienia im zlej reklamy byly znane w > dzialaniach SB cji. Bylam nawet tego swiadkiem jako nastolatka. > Trzeba miec glowe na karku aby nie dac sie zmanewrowac w prowokacje > nawet te najbardziej cwane. > Pozdrowienia. Ta teorie spiskowe to domena katolików z PIS-u ::)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_slonko Re: rr.r 06.07.08, 17:23 Hmm ja chyba mam podobnie do Kornelki.Niby jestem agnostyczką ale chyba nie do końca.Też akceptuje agnostycyzm jedynie w religii. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 19:11 madzia_slonko napisała: > Hmm ja chyba mam podobnie do Kornelki.Niby jestem agnostyczką ale chyba nie do > końca.Też akceptuje agnostycyzm jedynie w religii. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 19:12 madzia_slonko napisała: > Hmm ja chyba mam podobnie do Kornelki.Niby jestem agnostyczką ale chyba nie do > końca.Też akceptuje agnostycyzm jedynie w religii. hm..a mozesz szerzej to wyjasnic? Bo jesli ateizm jak i wiara sa dla mnie zrozumiala(bowiem w zyciu byłam juz i jednym i drugim) tak agnostycyzmu nie bardzo rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_slonko Re: rr.r 06.07.08, 19:29 Uważam dokładnie tak samo jak Kornelka ponieważ dla mnie Bóg nie istnieje.Ale przecież nie wiemy czy istnieje naprawdę czy też nie-tego się dowieść nie da(zdaniem agnostyków).To hasło "Czego nie widzę, nie istnieje" jedynie uznaję w religii tak jak żelka. Wspominaliście już o rozumie, którego nie widać a wiemy,że jest. To bardzo dobry przykład i całkowicie zgadzam się z tym co pisała powyżej Kornela. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 20:08 madzia_slonko napisała: > Uważam dokładnie tak samo jak Kornelka ponieważ dla mnie Bóg nie istnieje.Ale > przecież nie wiemy czy istnieje naprawdę czy też nie-tego się dowieść nie > da(zdaniem agnostyków).To hasło "Czego nie widzę, nie istnieje" jedynie uznaję > w > religii tak jak żelka. Wspominaliście już o rozumie, którego nie widać a > wiemy,że jest. To bardzo dobry przykład i całkowicie zgadzam się z tym co pisał > a > powyżej Kornela. Tylko widzisz:ja tego nie rozumiem bo dla mnie to sprzecznosc.Piszesz bowiem: 1. dla mnie Bog nie istnieje 2. nie wiemy czy istnieje naprawde czy nie Dla mnie 1 i 2 pozostaja w sprzecznosci bo albo Bóg nie istnieje (i potrafisz to uargumentowac)albo tego nie wiemy. A jesli nie wiemy to skad wzielo sie to pojecie "Bóg"? I skad wiedza, ze "tego dowiesc nie mozna"? Nie interesuje mnie jakas wiedza ogólna tylko Twoje wlasne przekonanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 20:11 ps. chodzi mi o to,ze jak ktos sie zastanaia nad istnieniem lub nie Boga to: 1. dowodzi czegos, co zaprzecza tezie,ze agnostycyzm niczego nie dowodzi, 2. raczej interesuje się bytem o nazwie "Bóg" co obala ,ze nic o Nim nie wiemy ( bo skoro się nad Nim zastanawiamy, to na jakies podstawie) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_slonko Z ostatniej chwili 07.07.08, 03:52 W takim razie chyba nie jestem agnostyczką.Ja poprostu nie wierzę i tyle!A skąd mi się to wzięło to ja już powiem i za siebie i za żelkę.Ponieważ obie znałyśmy pewną kobietę,która jak napisała kornelka zginęła w wypadku samochodowym i też była agnostyczką.Może takie zafascynowanie tą wolnością.A teraz do konkretów.Pani Anna(nasza wspólna znajoma agnostyczka,rzekomo Śp) okazała się wymysłem jakiejś osoby.Nie było nigdy takiej kobiety i wybacz kornelko ale twój autorytet nigdy nie istniał.Ty jeszcze tego nie wiesz ale taka jest prawda...a ponieważ taka osoba nie istniała to i agnostycyzm powinien w naszych oczach żelka stracić sens...tylko czy napewno?W moim przypadku(nie zależy od tego,że Anna nie istnieje) poprostu dzięki małej.mi zrozumiałam,że agnostycyzm to nie to...nie to czego szukam!po prostu jestem niewierząca i już.A wymyślona postać Anny agnostyczki,autorytetu młodych nastolatek jest dla mnie tylko kolejnym argumentem do "nie bycia" agnostyczką.W tej chwili czuję obrzydzenie do tej fikcyjnej postaci;/ Odpowiedz Link Zgłoś