Dodaj do ulubionych

Chora(?) miłość

10.07.08, 13:31
Przeważająca większość normalnych ludzi nie obnosi się publicznie ze swą
miłością do partnerki(ra), do potomstwa, czy rodziców. Wyjątek stanowią tylko
homoseksualiści i wierzący. Obie te grupy wyznaniowe uwielbiają obnoszenie się
ze swymi skłonnościami na forum publicznym w różnych marszach, paradach,
procesjach i pielgrzymkach. Z tą różnicą, że "zboczeńcom " nie przeszkadzają
pielgrzymki i procesje, a marsze równości działają na ludzi wierzących jak
przysłowiowa czerwona płachta na byka. Homoseksualiści na swych paradach
propagują miłość międzyludzką, a ludzie wierzący podczas swych wspólnych
modłów wymachują chorągwiami, krzyżykami; śpiewają, wrzeszczą, skomlą ,
pierdzą i błagają o miłosierdzie. Dlaczego tylko te dwa rodzaje miłości
potrzebują tłumu publiczności i współwyznawców?
Obserwuj wątek
    • sigma.33 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 13:32
      Zaznaczam ,ze nie wszyscy wierzac- bo są w tej grupie też MYSLACY wierzący i
      bylaby to dla nich krzywdzaca opinia
      Pozdrawiam
    • ja.7 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 13:35
      sigma.33 napisała:

      Dlaczego tylko te dwa rodzaje miłości
      > potrzebują tłumu publiczności i współwyznawców?

      bo inaczej by zwatpili w swoją miłość
      • sigma.33 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 13:38
        ja.7 napisała:

        > sigma.33 napisała:
        >
        > Dlaczego tylko te dwa rodzaje miłości
        > > potrzebują tłumu publiczności i współwyznawców?
        >
        > bo inaczej by zwatpili w swoją miłość

        I to jest to:)

        Cały kat.kościół sprowadza się do celebracji wzniosłych obrządków, mistyki i nic
        ponad to.
        Forma przerosła treść.
        • ja.7 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 13:45
          sigma.33 napisała:

          > Forma przerosła treść.

          a treść nadal pozostaje zakryta(ukryta)w tajemnej trójcy i jeszcze
          bardziej tajemniczej eucharystii :)
          "tak czyńcie na moją pamiątkę" zostało sprowadzone do "czekania na
          Gogota" a po drodze do finału "hulaj dusza-wszystko ci odpuścimy"
          • prokasia75 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 13:50
            Za dociekanie treści można dostać po łapach. Ja dostałam:(
            • ja.7 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 13:59
              prokasia75 napisała:

              > Za dociekanie treści można dostać po łapach. Ja dostałam:(

              łapki wiele zniosą w chęci dociekania prawdy.gorzej jeśli przychodzi
              chęć palenia na stosie-choćby wirtualnym-lub chęć uciecia rączek :(
              choć złodziejom chętnie bym rączki ucinala.brutalna metoda,ale
              skuteczna!humanitaryzm?a czy kradzież jest humanitarna?
              • prokasia75 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 14:08
                ja.7 napisała:

                > łapki wiele zniosą w chęci dociekania prawdy.gorzej jeśli
                > przychodzi chęć palenia na stosie-choćby wirtualnym-

                ja spłonęłam na lokalnym, najpierw spadając z ambony:)


                • zuq1 Możesz się podzielić tym przeżyciem? 10.07.08, 14:15
                  Hej prokasia, możesz coś więcej na ten temat? Pamiętam, że gdy się
                  świeżo po moim nawróceniu spowiadałem po raz pierwszy od chyba ośmiu
                  lat, to księdzu nie przeszkadzało, że tak długo byłem ateistą. Ale
                  gdy mu powiedziałem, że nawróciłem się na wyjeździe organizowanym
                  przez Ruch Nowego Życia (zdecydowanie ewangeliczny tj.
                  niekatolicki), to ukrył twarz w dłoniach z rozpaczy...
                  • prokasia75 Re: Możesz się podzielić tym przeżyciem? 10.07.08, 14:45
                    Ksiądz w mojej parafii na początku był prorozwojowy. Mieliśmy skromną
                    wspólnotkę. Dodam, że mieszkałam na wsi. Na spotkaniach czytaliśmy biblię,
                    rozważaliśmy różne jej części. Ksiądz był bardzo dumny... Do czasu. Musiały się
                    w końcu pojawić pytania dotyczące różnic Biblia-tradycja. Przypuszczam, że
                    ksiądz trochę się przestraszył, że pod jego dachem zrodziło się coś bardziej
                    protestanckiego, niż katolickiego. Nie umiał tego "naprawić" ani zmienić naszych
                    serc. Skończyło się publiczną "ekskomuniką" z ambony i ogłoszeniem nas sektą.
                    Tak lokalnie to właśnie byliśmy spaleni.
                    • lumpior Re: Możesz się podzielić tym przeżyciem? 10.07.08, 14:52
                      Prokasiu75- O jak mala byla Twoja milosc do ...tego katabasa,to
                      musiala byc kara.Pamietaj nigdy nie korzystaj z posrednikow,oni
                      zawsze musza zarobic,katabas zawsze.Pozdrawiam.
                    • zuq1 Re: Możesz się podzielić tym przeżyciem? 10.07.08, 15:30
                      Dzięki, ja słyszałem o podobnym scenariuszu w jednej z polskich
                      metropolii. Najpierw odnowa w Duchu Świętym a im głębiej w las tj. w
                      Biblię, tym "gorzej" no i też ludzie musieli opuścić KRK. Wczoraj
                      oglądałem film o Lutrze - i 500 lat temu przebudzenie zaczęło się od
                      Słowa Bożego. Dziwne... im bardziej ludzie zajmują się Biblią, tym
                      dalej im do KRK.
                      • ejkuraczek Re: Możesz się podzielić tym przeżyciem? 11.07.08, 10:53
                        zuq1 napisał:

                        > Dzięki, ja słyszałem o podobnym scenariuszu w jednej z polskich
                        > metropolii. Najpierw odnowa w Duchu Świętym a im głębiej w las tj.
                        w
                        > Biblię, tym "gorzej" no i też ludzie musieli opuścić KRK. Wczoraj
                        > oglądałem film o Lutrze - i 500 lat temu przebudzenie zaczęło się
                        od
                        > Słowa Bożego. Dziwne... im bardziej ludzie zajmują się Biblią, tym
                        > dalej im do KRK

                        To ciekawe czym się zjamowały ( i cały czas zajmują się) zakony,
                        księza, i uczeni swieccy teolodzy przez te pierwsze 1500
                        lat...hm...dopiero doczekalismy się Lutra,ktory uznał naturę ludzką
                        za złą, złamał śluby, ktore dał Bogu, pysznie odciał się od
                        wszelkiej zwierzchnosci, podzielił Kosciół, rozpoczął trwajace do
                        dzis wojny religijne, dał początek wielu wuyznaionym
                        proitestanckim,które na pocztaku XX wieku juz tak były skłócone,ze
                        musiały rozpaoczac dialog ekumeniczny ,aby nie doszło do kompletnego
                        rozbicia... i juz mamy pełnie Biblii i miłości chrzescijanskiej,
                        tudzież pokory.
                        Jakie to pieęęękne. A jakie pełne złudzeń!
                        Ze też ,miedzy protestantami jest jeszcze tyle ludzi,którzy nie
                        widzą na czym polega dialog ekumeniczny i powtarzaja mity o
                        nieznajomosci Biblii przez katolików!
                        Wiekszość znanych mi zakonników (a takze kilka osób świeckich) zna
                        na pamieć Nowy Testment,czeęść psalmy czyta wylacznie z hebrajskiego!
                        Każdy powazny protestancki teolog wie,ze KRK inaczej interpretuje
                        Biblie,a nie ,że jej nie zna! Skończcie w tym otumanieniem!
                        Ja tez znam wiele osób,ktore odeszły do protestantów -tyle,ze oni
                        nie znali Biblii i otumianiono ich kilkoma błędnie interpretowanymi
                        fragmentami (czasem fanatycznie -dosłownie interpretowanymi) i
                        dowalono kilka historyjek oderwanych z całości historii.
                        Całe szczęście część z nich wróciła juz do KK mówiąć,że w zborach
                        robiono im pranie mózgu. To dopiero reklama..:)!!!
                        • piwi77 Re: Możesz się podzielić tym przeżyciem? 11.07.08, 10:58
                          ejkuraczek napisała:

                          > i otumianiono ich kilkoma błędnie interpretowanymi
                          > fragmentami (czasem fanatycznie -dosłownie interpretowanymi)

                          Interpretacje bywają różne, ale skąd wiadomo która jest dobra, która
                          nie? Po czym to poznać?
                        • ejkuraczek Luter autorytetem? 11.07.08, 11:13
                          Znana jest "miłość" Lutra do osób innych wyznań zwłaszcza do Zydów.
                          Gratuluję tak wspaniałego autorytetu!
                          tylkobiblia.dekalog.pl/artykuly/lutera.htm
                          • ejkuraczek Luter autorytetem? 11.07.08, 11:29
                            O "miłosci" Lutra do innowierców. Jak widac naleciałości tego
                            nastawienia tkwią w jego następcach głęboko:

                            Początkowo Luter był bardzo tolerancyjny i pokojowo nastawiony do
                            większości ludzi. Twierdził, że "wiara jest wolnym wyborem, którego
                            nie można narzucać", zaś palenie heretyków jest sprzeczne z wolą
                            Ducha Świętego. Jednakże z biegiem czasu zaczął przyzwalać nie tylko
                            na banicję innowierców, ale nawet na karę śmierci w przypadku
                            agresywnego odłamu anabaptystów (1529).
                            Jak prawie wszyscy ludzie tamtej epoki, Luter wierzył w magię,
                            czarownice i ich społeczną szkodliwość. Swoje poglądy opierał na
                            wersecie z Księgi Wyjścia (22,17), który wzywał do zabijania
                            czarownic. 6 maja 1526 wygłosił płomienne kazanie przeciwko
                            czarownicom i ich występkom; wzywał w nim do zabijania czarownic
                            (mówił przy tym wyłącznie o kobietach, nie o czarownikach), tak jak
                            zabija się morderców i rabusiów.
                            (por.wikipedia)

                            • prokasia75 Re: Luter autorytetem? 11.07.08, 11:49
                              ejkuraczek napisała:
                              > Jak widac naleciałości tego
                              > nastawienia tkwią w jego następcach głęboko:

                              Co masz na myśli??

                              Szczerze, nie znam dość dobrze historii Lutra. Smutne jest to, co się czyta. Widać, że można dobrze zacząć, ale źle skończyć. Widać jak bardzo trzeba w sobie strzec Bożego Słowa, być mu wiernym.

                              Jedno wiem, nie należy budować swojej wiary na ludzkich autorytetach. Zawsze trzeba skonfrontować to z Bożym Słowem.
                            • zuq1 nie Luter a Biblia 16.07.08, 14:48
                              No tak, ejkuraczko, ale czego chcesz tym dowieść? Że protestanci
                              są "gorsi"? Wyliczyłaś tutaj jego "grzechy", które też można
                              przypisać katolikom tamtych czasów. To, że Luter został tym, kim
                              został, zawdzięcza dwóm rzeczom:
                              1. wynalazkowi druku, dzięki któremu mógł rozpowszechniać swoje
                              pisma i swoje tłumaczenie Biblii
                              2. uporowi KRK, który pewien swej mocy i władzy chciał go przywieść
                              do posłuszeństwa, zamiast najnormalniej w świecie uznać to, co
                              oczywiste, tj. że nie za pieniądze dostaje się odpust i nie za kasę
                              wychodzi się z czyśćca. No ale papiestwo bardzo potrzebowało kasy,
                              więc... No a dalej Reformacja rozwinęła się sama, Kontrreformacja
                              nie zdołała jej powstrzymać.
                          • kolter_hugh Re: Luter autorytetem? 11.07.08, 22:16
                            ejkuraczek napisała:

                            > Znana jest "miłość" Lutra do osób innych wyznań zwłaszcza do Zydów.
                            > Gratuluję tak wspaniałego autorytetu!

                            Ta ::)))nauczył się tej nienawiści jako katolicki duchowny ::))))
                        • prokasia75 Re: Możesz się podzielić tym przeżyciem? 11.07.08, 11:22
                          ejkuraczek napisała:

                          > Każdy powazny protestancki teolog wie,ze KRK inaczej interpretuje
                          > Biblie,a nie ,że jej nie zna! Skończcie w tym otumanieniem!

                          Nikt nie mówi, że KRK nie zna Biblii. Sęk w tym, że nie ma takiego zwyczaju wśród katolików, aby tą Biblię czytać na co dzień. Niewielu jest takich w stosunku do ogółu przyznających się do katolicyzmu.
                          Nikt tu nikogo nie otumania miła ejkuraczek:)
                          • ejkuraczek Re: Możesz się podzielić tym przeżyciem? 11.07.08, 12:10
                            Czy dialog ekumeniczny jest mozliwy? Tak,ale tylko z tymi, którzy
                            nie utknęli w XVI wieku ze swoimi poglądami na ekumenizm.
                            ekumenizm.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1173351176&dzi=1132145660&katg=
                            • prokasia75 Re: Możesz się podzielić tym przeżyciem? 11.07.08, 13:14
                              ejkuraczek napisała:

                              > Czy dialog ekumeniczny jest mozliwy? Tak,ale tylko z tymi, którzy
                              > nie utknęli w XVI wieku ze swoimi poglądami na ekumenizm.

                              A kto utknął?
        • majaa Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 14:29
          sigma.33 napisała:

          > I to jest to:)
          >
          > Cały kat.kościół sprowadza się do celebracji wzniosłych obrządków,
          mistyki i ni
          > c
          > ponad to.
          > Forma przerosła treść.

          A po co w ogóle zadajesz pytanie, skoro z góry znasz na nie
          odpowiedź? To taka "podchwytliwa" zagadka miała być?
          • piwi77 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 15:50
            Znając odpowiedź, też można zadać pytanie, z ciekawości co sądzą
            inni.
            • majaa Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 16:52
              Zważywszy na inne posty Sigma.33 to nie o ciekawość tu chodzi
              niestety :(
    • largo_m Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 13:35
      Ja nie mogę słuchać tych wyjców na procesjach i wyjeżdżam z miasta, gdy tylko
      kroi się jakaś kat-impreza. Pan Bóg to ma anielską cierpliwość, żeby ich
      słuchać. Nie będę go jednak żałował, sam tego chciał.
      • sigma.33 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 13:36
        largo_m napisał:

        > Ja nie mogę słuchać tych wyjców na procesjach i wyjeżdżam z miasta, gdy tylko
        > kroi się jakaś kat-impreza. Pan Bóg to ma anielską cierpliwość, żeby ich
        > słuchać. Nie będę go jednak żałował, sam tego chciał.

        Może Bóg czyni pokutę słuchając pieśni religijnych?
      • kaprys9 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 21:28
        largo_m napisał:

        > Ja nie mogę słuchać tych wyjców na procesjach i wyjeżdżam z miasta,

        Oprocz tych sa tez inni wyjcy z metalowa muzyka i wierni cierpliwie musza ich
        znosic .
        • kolter_hugh Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 21:41
          kaprys9 napisała:

          > largo_m napisał:
          >
          > > Ja nie mogę słuchać tych wyjców na procesjach i wyjeżdżam z miasta,
          >
          > Oprocz tych sa tez inni wyjcy z metalowa muzyka i wierni cierpliwie musza ich
          > znosic .

          W którym kościcele ????????
          • kaprys9 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 21:51
            Nie w kosciele Na ulicy ,w mieszkaniach po sąsiedzku i w w wielu publicznych
            miejscach
            • lumpior Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 21:56
              kaprys9 napisała:

              > Nie w kosciele Na ulicy ,w mieszkaniach po sąsiedzku i w w wielu
              publicznych
              > miejscach
              Dzwonisz na Policje,do administracji,szukasz pomocy?Takie imprezy w
              miejscach publicznych wymagaja zezwolenia wladz lokalnych,wiesz?
              A imprezy koscielne,nie,wiec dlaczego?
            • kolter_hugh Re: Chora(?) miłość 11.07.08, 22:13
              kaprys9 napisała:

              > Nie w kosciele Na ulicy ,w mieszkaniach po sąsiedzku i w w wielu publicznych
              > miejscach

              Gdzie jest taki super klimat ::))))
              pl.youtube.com/watch?v=EpMuCrbxE8A
              • kaprys9 Re: Chora(?) miłość 13.07.08, 15:58
                kolter_hugh napisał:

                > kaprys9 napisała:
                >
                > > Nie w kosciele Na ulicy ,w mieszkaniach po sąsiedzku i w w wielu publiczn
                > ych
                > > miejscach
                >
                > Gdzie jest taki super klimat ::))))


                Dla Ciebie moze byc super ale wielu ludzi a napewno starszych bardzo to meczy
                • kolter_hugh Re: Chora(?) miłość 14.07.08, 20:21
                  kaprys9 napisała:
                  > Dla Ciebie moze byc super ale wielu ludzi a napewno starszych bardzo to meczy

                  Mnie meczy dzwon kościelny w niedzielę o 6 rano ::((((
    • piwi77 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 15:34
      Nie sprowadzałbym obu parad, homoseksualistów i koscielnych do
      jednego mianownika. Na paradach homoseksualistów ludzie są weseli i
      uśmiechnięci, na katolickich paradach przygnębieni, smutni i zawodzą
      rozpaczliwe piosenki.
      • piwi77 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 15:45
        I czego zupełnie nie mogę zrozumieć, na katoparadach proszą swojego
        pana o długie umieranie (od nagłej a niespodziewanej śmierci
        zachowaj nas panie).
        • zuq1 relikt przeszłości 10.07.08, 16:00
          Zapewne chodzi o to, że nie można wtedy otrzymać ostatniego
          namaszczenia, stąd ideałem była śmierć we własnym łóżku, w rodzinnym
          gronie, z księdzem i olejami świętymi a nie gdzieś w polu od rażenia
          piorunem.
    • caroli_ne_86 Re: Chora(?) miłość 10.07.08, 17:39
      Sigmo ...doprawdy nie wiem czemu służyć mają wątki takiej właśnie treści??
      Parady ,takie czy inne nie przeszkadzają mi ....
      Myślę ,że są sprawy o wiele ważniejsze takie jak : przemoc w rodzinie gwałty na nieletnich ..itd:(((((((
      Homoseksualiści są w mniejszości Najczęściej w okresie dojrzewania orientują się, że inne są ich [jego/jej ] fantazje, marzenia. Słyszą, że są inni, słyszą: "te wstrętne pedały, leczmy ich". Zaczynają mieć poczucie, że są nienormalni, gorsi.
      A my tych, co są INNI , tych co są w mniejszości najchętniej byśmy zadziobali. Najlepiej się czujemy w grupie, która ma jednolite poglądy polityczne, wierzy w tego samego Boga i ma te same preferencje seksualne, bo wtedy mamy poczucie, że jesteśmy tacy jak wszyscy.
      To smutne...:((((((
      Pozdrawiam
      euphoria86.wrzuta.pl/audio/2SKcdAXoUt/lidia_jazgar_slowa_zaklecia
      • kaprys9 Re: Chora(?) miłość 11.07.08, 08:58
        >caroli_ne_86 napisała:

        > Homoseksualiści są w mniejszości Najczęściej w okresie dojrzewania >orientują się, że inne są ich [jego/jej ] fantazje, marzenia.

        Homoseksualizm jest bardzo jasno określony w Biblii jako grzech. Miasta Sodoma i Gomora między innymi za to zostały zniszczone, że tam mężczyźni zapałali żądzą do siebie samych. Było to złe w oczach Bożych, dlatego Bóg przestrzega nas, byśmy tak nie czynili. Takie osoby miały ponosić śmierć.

        W III Mojż. 18,22. czytamy: `Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą, jest to obrzydliwością'

        `Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich' - III Mojż. 20,13.

        W Nowym Testamencie nic nie zmieniło się w tej sprawie, w dalszym ciągu powinniśmy unikać takich grzechów. Pismo Święte mówi, że takie osoby Królestwa Bożego nie odziedziczą - 1 Kor.6,9; Gal.5,19-21: itp.


        Apostoł Paweł uczy nas również, że ciała nasze są członkami Chrystusowymi,czy mam wziąć członki Chrystusowe i uczynić je np.: członkami homoseksualisty? - Przenigdy -1 Kor. 6,15.

        Homoseksualiści czynią to, co jest złe w oczach Bożych. Widząc ich koniec pomóżmy im wskazując Boga, który może ich od tych złych żądz uwolnić, jeśli tylko Go o to poproszą.

        Wszystkim homoseksualistom przesyłam werset z Pisma Świętego `Idź i odtąd już nie grzesz'- Ew. Jana 8,11.
        • kaprys9 Re: Chora(?) miłość 11.07.08, 09:14
          Jednym z prywatnych stowarzyszeń katolickich dynamicznie działających w III RP jest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im Piotra Skargi. SKCh jest polskim oddziałem globalnej organizacji katolickiej TFP stawiającej sobie za cel walkę w obronie rodziny, tradycji i własności. W ramach swojej walki z agresywną propagandą homoseksualną SKCh wydało serie materiałów o szkodliwości homoseksualizmu.
          Materiały te będące tłumaczeniami z amerykańskich prac naukowych rozsyłane były do szkół.
          Po ich lekturze wiele placówek zerwało współprace z organizacjami
          homoseksualnymi. Organizacje homoseksualne wydały wyrok na SKCh
          • lumpior Re: Chora(?) miłość 11.07.08, 09:51
            Kaprys9-Prywatne stowarzyszenie katolickie? Tzn.-SEKTA? No i dzialal-
            nosc w szkolach,jakim prawem? Walka,jakimi sposobami? Szkoda,ze nie
            urodziles sie wczesniej,byl czlowiek,mial metody walki,odnosil
            sukcesy,ale juz go nie ma,nazywal sie A.Hitler.Imponuje Ci,tesknisz?
          • caroli_ne_86 Re: Chora(?) miłość 11.07.08, 20:41
            Kaprys9:)
            Powtórzę to co już pisałam wcześniej .
            Czy dla mniejszości mamy do zaoferowania tylko potępienie oraz niechęć?
            Jesteś osobą wierzącą-Biblia mówi o miłości blizniego - Pan Jezus prosi abyśmy
            troszczyli sie o osoby spychane na margines społeczny.

            Poza tym nie należy sprowadzać homoseksualizmu jedynie do płaszczyzny
            erotycznej.To więz emocjonalna, uczuciowa i psychiczna.
      • rr.r [...] 12.07.08, 16:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • niedo-wiarek Re: Chora(?) miłość 11.07.08, 10:41
      sigma.33 napisała:

      > Dlaczego tylko te dwa rodzaje miłości
      > potrzebują tłumu publiczności i współwyznawców?

      Pewnie sami siebie usiłują przekonać. Geje w większości mają chętkę na zdradę, katolicy może jeszcze większą, tyle że bardziej stłumioną ;)
      • jezus.pl Re: Chora(?) miłość 12.07.08, 15:14
        Homoseksualizm to brud!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • kolter_hugh Re: Chora(?) miłość 12.07.08, 15:54
          jezus.pl napisał:

          > Homoseksualizm to brud!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          W tym brudzie tkwi ze 30 % katolickiego kapłaństwa!!
          • rr.r [...] 12.07.08, 16:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kaprys9 Re: Chora(?) miłość 15.07.08, 23:20
            kolter_hugh napisał:

            > jezus.pl napisał:
            >
            > > Homoseksualizm to brud!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            >
            > W tym brudzie tkwi ze 30 % katolickiego kapłaństwa!!

            Prowadziles jakieś badania??
            • kolter_hugh Re: Chora(?) miłość 16.07.08, 20:33
              kaprys9 napisała:

              > kolter_hugh napisał:
              >
              > > jezus.pl napisał:
              > >
              > > > Homoseksualizm to brud!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              > >
              > > W tym brudzie tkwi ze 30 % katolickiego kapłaństwa!!
              >
              > Prowadziles jakieś badania??

              Ja nie , ale w USA kilka lat temu wyszło im że 30 % jest homoseksualne ale aż
              50 % jest ateistami ::)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka