forumowiczekinc Re: Cel pielgrzymek 15.08.08, 19:46 ja wierzę w Boga ale prawdziwego,a wy wszyscy którzy tu piszecie nabijac sie potraficie tylko z katolików nie widząc jacy sami jesteście śmieszni-zabobon goni zabobon,wara we wróżby i horoskopy,noszenie jakiś smiesznych wisiorków ,które mają was chronić,a jak spadnie na was jakaś choroba albo inne nieszczescie to nagle pierwsi lecicie do kościoła,tacy jesteście wspaniali aciekawa jestem czy np.pomyśleliście dzisiaj jak pomóc gruzinom w ich niessczęsciu-pewnie znowu wyśmiejecie caritas,a sami nie dacie ani grosza,bo was interesuje tylko własne szczęscie Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: Cel pielgrzymek 15.08.08, 22:28 wlasnie dlatego, ze interesuje nas los innych osob, na Caritas nie damy ani grosza. Znam mase rodzin, ktorfe nawet w obliczu ciezkiej choroby czy smierci nie wzywaja ksiedza. Swieckie pogrzeby sa zdecydowanie mniej przygnebiajace. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_art Swiete miejsca w religii! 15.08.08, 20:30 Żydzi maja swoja sciane placzu i tam zalatwiaja swoje bolaczki z Bogiem, a chrzescijanie maja pielgrzymki na ktorych tez zalatwiaja , ugaduja swije problemy z Bogiem!. W czym Wyborcza ma problem? www.youtube.com/watch?v=7kzEns2v37w&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
anna_art Re: Swiete miejsca w religii! 15.08.08, 20:38 Moja wspolnota neokatechumenalna tak wyraza swoją milosc do Boga: www.youtube.com/watch?v=Zkai3u9AI0M&feature=related www.youtube.com/watch?v=dGprVA45kAA&feature=related Zycie miloscia Boga mamy caly czas. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Swiete miejsca w religii! 15.08.08, 20:43 anna_art napisała: > Żydzi maja swoja sciane placzu i tam zalatwiaja swoje bolaczki z Bogiem, a > chrzescijanie maja pielgrzymki na ktorych tez zalatwiaja , ugaduja swije > problemy z Bogiem!. W czym Wyborcza ma problem? Czy żydzi mają na tej ścianie święte obrazki ? Odpowiedz Link Zgłoś
lisowski.piotr Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 15.08.08, 23:29 A i tak wszyscy wielcy krytykanci przyjdą dziecko ochrzcić, dziecko przyciągną na siłę do komunii, do bierzmowania będą tłumaczyć "że to wypada" a ślub wezmą bo tak wypada. A co najciekawsze, wszyscy krytykanci to z "pobożnych" domów, ale to te miasto ich zniszczyło itd. itp. a oto taka Polska mentalność via mtv. Czekam na ludzi z własnym zdaniem a nie powtarzającymi te same frazesy. AA przyszło mi do głowy... mam propozycję niech każdy z krytykantów nakaże, podkreślam nakaże, rodzinie aby pochówek jego osoby był taki jak ateisty, bez mszy i bez tego nabożeństwa w kościele, bo po co ? Pozdrawiam sanujących innych, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 15.08.08, 23:39 lisowski.piotr napisał: > A i tak wszyscy wielcy krytykanci przyjdą dziecko ochrzcić, dziecko przyciągną > na siłę do komunii, do bierzmowania będą tłumaczyć "że to wypada" a ślub wezmą > bo tak wypada. A co najciekawsze, wszyscy krytykanci to z "pobożnych" domów, a > le to te miasto ich zniszczyło itd. itp. a oto taka Polska mentalność via mtv. Lisku i tu się mylisz ,ja nie brałem w kościele ślubu nie kropiłem dzieci w Krk nie chowałem osoby sobie bliskiej z księdzem ,więc twoja teoria to czcze życzenia !! Jestem z rodziny katolickiej jednak miałem na tyle siły żeby przeciwstawić się wszelkiemu szantażowi ze strony rodziny !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 15.08.08, 23:47 na szczescie mieszkam w Anglii i w ogole mnie to nie rusza sprawa - pogrzebu. cialo pewnie zostanie spalone, popiol wsypany pod jakies drzewo. jako osoba, ktora nie zajmuje swojej mozgownicy sprawami typu "co by bylo gdyby..." w sprawie zycia po smierci, bo takiego zycia po prostu nie ma, przypuszczam, ze nikt z moeje rodziny nie wpadnie na pomysl zapraszania ksiedza do ceremonialu, bo na szczescie mamy z mezem podobne poglady na te sprawy. Pielgrzymka by mnie interesowala, gdyby na kazdym etapie byla dobra muzyka, jakas dobra restauracja, kulturalne towarzystwo. moze byc hotel, lub ew. kemping na przyzwoitym poziomie. Pielgrzymka moze byc to wyprawa w gory albo do Paryza. Luwr, piekne dziela sztuki, wspaniala architektura, wieczor w operze. Dla mojego ducha taka pielgrzymka to gratka niczego sobie. Podobno sa parafie, ktorfe organizuja pielgrzymki do Las Vegas. No tu akurat pudlo, nie pojechalabym , bo moje potrzeby tzw duchowe sa inne, a hazard mnie nie kreci. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz2983 Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 16.08.08, 11:02 Niestety to racja. Sam tez niedlugo biore slub koscielny, mimo ze, nie chcialem i do niczego, absolutnie do niczego, nie jest mi on potrzebny. Nie mialem jednak sil bronic sie przed namowa mojej narzeczonej i pseldokatolickiej rodziny. Dla nich tylko slub w kosciela sie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 16.08.08, 11:36 lukasz2983 napisał: > Niestety to racja. Sam tez niedlugo biore slub koscielny, mimo ze, nie chcialem > i do niczego, absolutnie do niczego, nie jest mi on potrzebny. Nie mialem jedn > ak sil bronic sie przed namowa mojej narzeczonej i pseldokatolickiej rodziny. D > la nich tylko slub w kosciela sie liczy. Nieźle!!? Jeszcze nie jesteś małżonkiem a już tyle " poświęcenia" Jak Ty dalej dasz radę człowieku? Może zatem jeszcze czas zmienić narzeczoną i jej " pseudokatolicką" jak piszesz rodzinę. Jeszcze nic a już zgrzyt. Daj spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.28 Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 16.08.08, 15:22 infobeauty napisała: Może zatem jeszcze czas zmienić narzeczoną i jej " > pseudokatolicką" jak piszesz rodzinę. Jeszcze nic a już zgrzyt. Daj spokój. Nie przesadzasz??Narzeczona to rzecz ,ze można sobie nią 'rzucić"Albo odkochac sie na zawołanie?? Z nia bierze ślub nie z jej z Rodziną . Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 16.08.08, 15:31 ja.28 napisała: > infobeauty napisała: > Może zatem jeszcze czas zmienić narzeczoną i jej " > > pseudokatolicką" jak piszesz rodzinę. Jeszcze nic a już zgrzyt. Daj spokó > j. > > Nie przesadzasz??Narzeczona to rzecz ,ze można sobie nią 'rzucić"Albo odkochac > sie na zawołanie?? > Z nia bierze ślub nie z jej z Rodziną . Ale z narzeczoną też jest problem jak wynika, bo ma też inne zapatrywania na " te" sprawy. Jak się kogoś kocha to albo się kogoś przyjmuje takim jakim jest i nie użala się nad sobą, albo zmienia się wybrankę. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.28 Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 16.08.08, 15:34 Najwyrzaniej jego milosc jest wieksza od obaw przed ewentualna ewangelizacja Jesli mu to odpowiada to nam nic do tego . Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek a i tak krytykanci... 16.08.08, 16:45 ja.28 napisała: > Najwyrzaniej jego milosc jest wieksza od obaw przed ewentualna ewangelizacja > Jesli mu to odpowiada to nam nic do tego . Oczywiście, że nam nic do tego, tylko w takim razie nie widzę sensu poruszania tego problemu na forum i oceniania rodziny dziewczyny. W końcu ona z tej rodziny "wyszła" i co najmniej po części, jak się wydaje, podziela jej poglądy. Mi to sie nie podoba i tyle. Wypada tylko życzyć szczęścia. No, ale jak największa miłość i zauroczenie osłabną...? Ale to nie mój problem, chociaż jak mówię mi takie podejście do sprawy nie podoba się, ale to jest tylko moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nvt To Przesąd 16.08.08, 07:15 Zaborbony aniżeli cel pielgrzymek. Tak to juz przekracza granice rozsadku religijnye! To po prostu KATOLICKA poprawność. Poczytajcie www.danchimviet.com/blogs Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 10:38 Jeżeli taka pielgrzymka pomoże komuś po prostu stać się lepszym człowiekiem to chyba myślę dobrze?! Cała ta dyskusja to " przelewnie z pustego w próżne" Bo w każdym działaniu są złe i dobre strony, a ten kto w nim nie uczestniczy co właściwie ma do powiedzenia? Wszystko sprowadza się często do szydzenia. A w ty chyba jesteśmy nieźli. Poszydzić można z wszystkiego: z chodzenia na pielgrzymki, z niechodzenia na nie, z posiadania dzieci i z faktu ich nie posiadania, z zamiłowania do sportu i z braku zainteresowania tą dziedziną, z miłości do zwierząt i braku tej miłości. Te przykłady to oczywiście żart!! Pytanie tylko po co? Moim zdaniem każde działanie, które pozwala stać się człowiekowi "lepszym" jest dobre. Lepszym dla siebie i dla innych, mniej agresywnym, złośliwym, brutalnym i.t.p. Bo tylko dzięki takim ludziom jest szansa na przetrwanie tego "świata" jeszcze przez jakiś czas. Muszę dodać, że każde bez wyjątku działanie jeżeli nie powinno przekraczać granic tzw." zdrowego rozsądku. p.s. Dla uzupełnienia. Na pielgrzymki nie chodzę, ale nie widzę powodu aby oceniać kogoś źle z tego powodu, że bierze w nich udział. Odpowiedz Link Zgłoś
oohyr Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 11:11 Ja natomiast napisze tak: przez pare lat chodziłem na pielgrzymki i jak ktoś wczesniej napisał wypiłem duzo piwa i jeszcze wiecej wódki poznałem wielu ciekawych i nieciekawych ludzi i ogólnie było fajnie.Przez ten czas obserwowałem innych i wielu było którzy naprawde wierzyli ze ta pielgrzymka pomaga w ich intencjach i naprawde pomaga im w zyciu.cóż u mnie nigdy sie nie pojawiały intencje ani nigdy nie zauwazyłem jakiejs zmiany na lepsze jedyne powody dla których chodizęłm to fajne towazystwo i ze mozna wypic.Wiec w sumie nie rozumiem oburzenia ze strony zawziętych przeciwników pielgrzymek bo równie dobrze mozna sie przyczepic do kogos kto chodzi na spacery.Widocznie są ludzie którzy coś w tym widzą i im sie podoba a po za tym wszyscy krytykanci ani razu nie byli na pielgrzymce i nie mieli okazji poczyc atmosfery tam panującej i fakt faktem jesli sie w niej nie uczestniczyło i sie spojrzy z boku na to ,to rzeczywiscie wygląda to jak stado maniaków religijnych.I na koniec napisze jeszcze ze nie chodze juz bo mam odrobine szacunku dla ludzi wyznających idee pielgryzmki i chądzących na nią z pobudek religijnych i zrozumiałem ze picie na pielgrzymce to nie najlepszy pomysł bo nie o to w niej chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
polkainaczej Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 11:28 jasne, ja jezdzilam na tzw rajdy studenckie i bylo tez fajnie, ale z gory wiadomo bylo, ze uroki Bieszczad sa drugoplanowe. Byli tacy "wierzacy" i chodzili po gorach, robili zdjecia, a reszta w dzien leczyla kaca a wieczorem byly imprezy. Ale nie mielismy prawa chodzic grupowo po drogach i to w majestacie prawa, nie bylo mediow, nie bylo zadnej wielkiej mistyfikacji wokol naszych rajdow. Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 11:51 polkainaczej napisała: > jasne, ja jezdzilam na tzw rajdy studenckie i bylo tez fajnie, ale z > gory wiadomo bylo, ze uroki Bieszczad sa drugoplanowe. Byli > tacy "wierzacy" i chodzili po gorach, robili zdjecia, a reszta w > dzien leczyla kaca a wieczorem byly imprezy. > Ale nie mielismy prawa chodzic grupowo po drogach i to w majestacie > prawa, nie bylo mediow, nie bylo zadnej wielkiej mistyfikacji wokol > naszych rajdow. No i co z tego wynika? Nie masz chyba żalu, że nie chodziliście w majestacie prawa, że nie było mediów i jak to napisałaś żadnej mistyfikacji wokół waszych rajdów? Co do życia studenckiego to wiadomo nie od dziś, że jest to okres kiedy hormony buzują, człowiekowi wydaje się, ze pozjadał wszystkie rozumy i ma przeważnie wielką chęć " wyszalenia się". W związku z tym popełnia często też wiele głupstw w tym okresie czy to uczestniczy w pielgrzymce, obozie, spotkaniu towarzyskim i.t.p. Potem życie weryfikuje wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
oohyr Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:06 > Ale nie mielismy prawa chodzic grupowo po drogach i to w majestacie > prawa, nie bylo mediow, nie bylo zadnej wielkiej mistyfikacji wokol > naszych rajdow. no cóż to tak samo jakby protestanci czy buddyści pytali czemu w szkole jest religia dotycząca katolicyzmu a nie innego wyznania Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz2983 Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 10:57 Pielgrzymki do taki chodzacy tlum zabawy i rozpusty. Nie mowcie mi, ze ludzie tam sie modla. Moze modli sie 20% czy 30% ale reszta traktuje to jako zabawe czy sposob na spedzenie wakacji. Nie stac ich na wyjazd na prawdziwe wakacje to ida na pielgrzymke. Mlodzi pielgrzymi cala czas pija. W nocy i na postojach rozpusta. Ksieza na pielgrzymki prowadza swoje kobiety w wiadomym celu. Mlodzi ksieza podrywaja i sypiaja z uczestniczkami pielgrzymek. Takim mlodym panna, wychowanym w domach gdzie czci sie ksiedza a nie Boga, w glownie nie trudno ksiedzu zawrocic. Naprawde pielgrzymki to nic innego jak jeszcze jeden biznes w polskim, zgnilym, kosciele. Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 11:31 lukasz2983 napisał: > Pielgrzymki do taki chodzacy tlum zabawy i rozpusty. Nie mowcie mi, ze ludzie t > am sie modla. Moze modli sie 20% czy 30% ale reszta traktuje to jako zabawe czy > sposob na spedzenie wakacji. Nie stac ich na wyjazd na prawdziwe wakacje to id > a na pielgrzymke. Mlodzi pielgrzymi cala czas pija. W nocy i na postojach rozpu > sta. Ksieza na pielgrzymki prowadza swoje kobiety w wiadomym celu. Mlodzi ksiez > a podrywaja i sypiaja z uczestniczkami pielgrzymek. Takim mlodym panna, wychowa > nym w domach gdzie czci sie ksiedza a nie Boga, w glownie nie trudno ksiedzu za > wrocic. Naprawde pielgrzymki to nic innego jak jeszcze jeden biznes w polskim, > zgnilym, kosciele. Rozumiem, że byłeś, widziałeś i piszesz ze swoich doświadczeń... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz2983 Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:01 Mieszkam na trasie takiej pielgrzymi. Pielgrzymi zatrzymuja sie na noc w mojej miejscowosci. Wiem wiec co sie dzieje. Naprzyklad na drugi dzien po pielgrzymce nie kupisz piwa lub wina w miejscowych sklepach. Wszystko wykupione. Odpowiedz Link Zgłoś
oohyr Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:12 > Naprzyklad na drugi dzien po pielgrzymce > nie kupisz piwa lub wina w miejscowych sklepach. Wszystko wykupione. powiem więcej zdarzało sie że pare godzin po przybyciu już brakowało tego w sklepach:d A co do rzeczy jakie si dzieją na pielgrzymce to niektóre sie w głwoie nie mieszczą .I jak mi ktos napisze ze dziwnych incydentów nie zauważył na pielgrzymce to tylko świadczy że albo wiele przeoczył albo nalezy do tych osób ze napełnieni moca pielgrzymki nie dadzą powiedziec złego słowa na nią. Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:18 lukasz2983 napisał: > Mieszkam na trasie takiej pielgrzymi. Pielgrzymi zatrzymuja sie na noc w mojej > miejscowosci. Wiem wiec co sie dzieje. Naprzyklad na drugi dzien po pielgrzymce > nie kupisz piwa lub wina w miejscowych sklepach. Wszystko wykupione. Czy Ty człowieku nie rozumiesz, że na pielgrzymki chodzą różni ludzie i Ci co idą tylko dla zabicia czasu i zabawy pewnie również. Ale nie można generalizować, z tych wypowiedzi na ten temat to przeważnie wynika, że wszyscy, którzy idą tam są oględnie mówiąc..be.A przecież to nie jest prawdą. Są myślę i tacy, którzy kierują się szlachetnymi intencjami. Nie widzę więc powodu aby wrzucać wszystkich do jednego wora. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
oohyr Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:36 dokładnie na pielgrzymke chodzi chyba przekrój całego społeczeństwa.Z czego połowa nie rozumie sensu pielgrzymki. Nawet wśród księzy i kleryków są tacy co idą sie zabawic na pielgrzymce.pozwole sobie przytoczyc pewien nocleg na pielgrzymce na którym to rezydowałem w tym samych domu co klerycy których w środu nocy zastałem w pół trzeźwych no i oczywiscie z pątniczkami w podobnym stanie do których że tak powiem sie dobierali.I co ważniejsze to nie jedyny incydent jaki widziałem z udziałem duchownych.Więc jak widać nawet wśród pasterzy pielgrzymek sa czarne owce. Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:51 oohyr napisał: > dokładnie na pielgrzymke chodzi chyba przekrój całego > społeczeństwa.Z czego połowa nie rozumie sensu pielgrzymki. Nawet > wśród księzy i kleryków są tacy co idą sie zabawic na > pielgrzymce.pozwole sobie przytoczyc pewien nocleg na pielgrzymce na > którym to rezydowałem w tym samych domu co klerycy których w środu > nocy zastałem w pół trzeźwych no i oczywiscie z pątniczkami w > podobnym stanie do których że tak powiem sie dobierali.I co > ważniejsze to nie jedyny incydent jaki widziałem z udziałem > duchownych.Więc jak widać nawet wśród pasterzy pielgrzymek sa czarne > owce. Myślę, że masz rację. Widzenie jednak wszystkiego tylko czarno tylko lub biało to spora przesada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz2983 Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:02 Nie ma sensu bronic pielgrzymek. Kosciol jest zgnily i nie jest w stanie sam sie naprawic. Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:21 lukasz2983 napisał: > Nie ma sensu bronic pielgrzymek. Kosciol jest zgnily i nie jest w stanie sam si > e naprawic. No to musisz wziąć się do pracy. Masz zatem chyba pole do popisu. Zyczę powodzenia. Proszę tylko o mało agresji, złośliwości i brutalności w tych działaniach naprawczych.Nie ma to jak metody pokojowe!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz2983 Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:25 Nie moj to kosciol abym go naprawial. Najchetniej zrzekl bym sie go i wystapil z tego cyrku. Brak mi sil i odwagi. Co do agresji i zlosliwosci to malo kto ma jej wiecej niz katolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:48 lukasz2983 napisał: > Nie moj to kosciol abym go naprawial. Najchetniej zrzekl bym sie go i wystapil > z tego cyrku. Brak mi sil i odwagi. Co do agresji i zlosliwosci to malo kto ma > jej wiecej niz katolicy. Co za problem jak to piszesz z tym "zrzeczeniem " się. Nie chcesz, nie masz potrzeby, nie widzisz sensu, "wnerwia " Cię!!?? Nie ma sprawy, nikt przecież Cię na siłę trzymać nie będzie!!! Czego lub kogo się boisz ? A złośliwości i agresji to nikomu nie brakuje. Często i wierzącym i niewierzącym. I często to nie kwestia wiary tylko osobowości, charakteru, wychowania, hormonów i wielu innych rzeczy. Chyba jesteś jeszcze bardzo młodym człowiekiem nie do końca wiedzącym czego w życiu by chciał. Zyczę powodzenia. I naprawdę zacietrzewienie, agresja i widzenie tylko czarno - białe naprawdę w zyciu nie pomagają. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Cel pielgrzymek 17.08.08, 10:33 infobeauty napisała: > Co za problem jak to piszesz z tym "zrzeczeniem " się. Nie chcesz, nie masz > potrzeby, nie widzisz sensu, "wnerwia " Cię!!?? Nie ma sprawy, nikt przecież Ci > ę > na siłę trzymać nie będzie!!! Oczywiście poza najbliższą rodziną która w swej podłości może wykończyć każdego kto sprzeciwia się żle zrozumianej wierze w domniemanego boga i jego kleru!! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Cel pielgrzymek 17.08.08, 10:30 lukasz2983 napisał: > Nie moj to kosciol abym go naprawial. Najchetniej zrzekl bym sie go i wystapil > z tego cyrku. Brak mi sil i odwagi. Co do agresji i zlosliwosci to malo kto ma > jej wiecej niz katolicy. Ej Lucek pokaż jaja ! ja miałem 11 lat jak rzuciłem ten zabobon, byłem bity miałem kupę kar ale nie poddałem się !! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Cel pielgrzymek 17.08.08, 10:29 infobeauty napisała: > lukasz2983 napisał: > > > Nie ma sensu bronic pielgrzymek. Kosciol jest zgnily i nie jest w stanie > sam si > > e naprawic. > > No to musisz wziąć się do pracy. Masz zatem chyba pole do popisu. Zyczę > powodzenia. Proszę tylko o mało agresji, złośliwości i brutalności w tych > działaniach naprawczych.Nie ma to jak metody pokojowe!!!! Mówisz o kościele i jego obrońcach ?? pl.youtube.com/watch?v=6l_YPhdKEWg Odpowiedz Link Zgłoś
hel14 Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:29 Bo część Polaków już taka jest. Cały świat od dawna wie, że aby coś mieć trzeba pracować i sobie kupić, lub zrobić. Niestety,u nas zadziwiająco dużo jest pasożytów i żebraków. Jesteśmy chyba po Cyganach drugą nacją, którzy ciągle chcieliby żyć na cudzy koszt. Stąd te pielgrzymki, z wiarą, że coś im spadnie z nieba, stąd tylu złodziei i wyłudzaczy zasiłków, kombatantów- którzy wojny nie widzieli a biorą kasę jakby virtuti militari dostali, stąd tylu kombatantów solidarnościowych, "pokrzywdzonych" w stanie wojennym, chociaż w tamtych czasach byli wiernymi członkami PZPR, ORMO czy inaczej współpracowali z jedyną słuszną władzą. Ale to nic dziwnego skoro do władzy doszli tacy ludzie jak Kaczyńscy- żyjący za komuny, jak mało kto (czyli wysoko postawieni działacze partyjni, SBecy i inni kolaboranci) a teraz kreujący się, na siłę, na zasłużonych w walce z ustrojem, który sami budowali. To nic dziwnego skoro tylu zwolenników ma naczelny pasożyt Polski- ojciec dyrektor Rydzyk, bezczelnie grabiący biednych emerytów. Odpowiedz Link Zgłoś
oohyr Re: Cel pielgrzymek 16.08.08, 12:39 a przepraszam bardzo w innych krajach to pielgrzymek nie ma ?? są i to pewnie na wiekszą skale niz w polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re: Ewangelia XX niedziela zwykła 17.08.08, 03:00 www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20080816&id=wi32.txtEwangelia XX niedziela zwykła Jezus podążył w strony Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: "Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha". Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to zbliżyli się do Niego uczniowie i prosili: "Odpraw ją, bo krzyczy za nami". Lecz On odpowiedział: "Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela". A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: "Panie, dopomóż mi". On jednak odparł: "Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom i rzucić psom". A ona odrzekła: "Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów". Wtedy Jezus jej odpowiedział: "O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz". Od tej chwili jej córka została uzdrowiona. Mt 15, 21-28 www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20080816&id=wi33.txt Skruszone mury Dlaczego Jezus każe się prosić, zwleka z wypełnieniem obietnicy? Dlaczego ewangeliczne opisy uzdrowień są wieloetapowe, rozciągnięte w czasie, mają w sobie zapisane elementy swoistego theatrum? Swoista gra słowna z kobietą kananejską, o której wspomina dzisiejsza Liturgia Słowa, choć może po wstępnej, pobieżnej lekturze dziwić, oburzać, to jednak wpisuje się bardzo ściśle w logikę działania Chrystusa. Nie ma nic wspólnego z upokarzaniem, ma na celu jedynie konkretyzację wiary, oczyszczenie motywacji. Rozmowa ma swój bardzo specyficzny kontekst, zarówno geograficzny, jak i religijny - wprowadzają weń czytany fragment z Iz 56, 1.6-7, jak też i urywek pochodzący z obszernego wykładu św. Pawła z Listu do Rzymian na temat nawrócenia Izraela i możliwości zbawienia pogan. Okolice Tyru i Sydonu były terenem pogańskim, gdzie trwał stary, kananejski kult zwierząt. Jego mieszkańcy, zwani Kananejczykami, byli pogardzani przez Żydów - oba światy wydawały się rozdzielone przepaścią nie do przebycia, były odseparowane od siebie wysokim murem pogardy i odrzucenia. Taki status quo trwał wiele setek lat. Stało się jednak coś, co tę przepaść zasypało. Nie były to ani dwustronne rozmowy uczonych w Prawie, ani długotrwałe negocjacje czy wysiłki dyplomatyczne. Była to - o dziwo! - prosta miłość matki. Bezradność przyprowadziła ją do Chrystusa. Pewnie nie znała prorockich zapowiedzi, obce jej były konwenanse Prawa, tak skwapliwie przestrzegane przez wyznawców judaizmu, daleka była od religijnych sporów - to pomogło jej w bardziej czysty, nieskażony sposób dostrzec w Jezusie Bożego Posłańca. Nazywa go Panem, synem Dawida - tym samym wyznaje wiarę w Jego mesjańską godność. Dialog, jaki się rozpoczyna, konkretyzuje tę wiarę. Wytrwałość w proszeniu, głębokie przekonanie, że On może przywrócić zdrowie jej córeczce w konsekwencji prowadzą do uzdrowienia dziewczynki. Dokonuje się podwójny cud! Dzisiejsza Liturgia Słowa to katecheza o Bogu, dla którego nie istnieją żadne granice. My dziś - w sytuacji, gdy informacja obiega cały glob w ułamku sekundy, a Kościół jest obecny na wszystkich kontynentach - nie odczuwamy ich obecności tak radykalnie, jak działo się to w czasach Jezusa i w pierwszych dziesięcioleciach po Jego wstąpieniu do Nieba. Sprawa zbawienia pogan z jednej strony, poczucie swoistego ekskluzywizmu wypełniające po brzegi judaizm z drugiej, wydawały się granicą nie do przebycia. A jednak stało się inaczej. Najczystsza, pokorna miłość, proste wyznanie wiary zaczęły kruszyć twarde mury, zdobywać nowe światy. Na tym polegała pierwsza ewangelizacja - nic nie zmieniło się w jej zasadach aż do dzisiejszych czasów. Tylko miłość jest w stanie zasypać przepaście, zburzyć mury, stać się fundamentem wszelkiego budowania. Ale też miłość potrzebuje czasu. Rodzi się podczas dialogu miłującego z miłowanym, utrwala poprzez wyzwania i próby. Jej owocem jest wierność i prawda, znakiem rozpoznawczym - pokój i ład. Kościół dlatego przekracza granice, ponieważ od wieków głosi taką właśnie miłość. To jest jedyna droga. Nie pozwólmy zatem, by nasza miłość kamieniała, zasklepiała się w ciasnym indywidualizmie. Wszak jej siostrą jest cierpliwość. To nic, że czasem dialog wydaje się bezowocny, prawda tylko wzmaga oskarżenia i potęguje nienawiść w tych, których interes domaga się podwyższania murów i zaciemniania światła Ewangelii. Miłość potrzebuje czasu - jest jak mała kropla wytrwale drążąca skałę. Bóg jest miłosierny i potrafi czekać. Aż do wieczności. Marcin Jasiński Odpowiedz Link Zgłoś
infobeauty Re: Cel pielgrzymek 17.08.08, 11:10 Nic dodać, nic ująć adana2 w swoim wątku " ateizm - co jeszcze oprócz antyreligijnych" ma rację po prostu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka89 Re: Cel pielgrzymek 17.08.08, 19:26 Bardzo surowo oceniasz pielgrzymów! Ciekawa jestem ile osób tu krytykujacych ten rodziaj modlitwy choć raz było na pielgrzymce? To akurat że ludzi idą w inencji to nic złego, przeciez mniędzy innymi w tym celu sie modlimy. U Boga szukamy pocieszenia, ale żaden zdrowy na umysle katolik nie uważa że Bóg zrobi za niego wszystko jesli ten uda sie na pielgrzymke , przeciez to byłby nonsens. Mówi się "módl się jakby wszystko zalezało od Boga, a pracuj tak jakby wszystko zależało od Ciebie". Smutne jest to jak przedmiotowo oceniacie Boga. Ty mi panie Boże to a ja Ci tamto. Tak nie ma. Pielgrzymi przede wsztstkim chwala imię Pana i daja świadectwo swojej wairy. Mam wrażenie ze nieliczne wyjątki (np ciąża na pielgrzymce) zasłoniła Wam prawdziwy jej obraz. A ze intencje sie spełniają swiadczy o wielkiej determinacji zaufaniu i wierze pątnika. Własnie wróciłam z pielgrzymki. I Bogu niech będą dzieki! Amen. I obycie nie trwali całe życie w pętach szeolu. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Cel pielgrzymek 18.08.08, 12:47 biedronka89 napisała: U Boga szukamy pocieszenia, Skoro u Boga szukacie pocieszenia to czemu nie jest to sanktuarium pod wezwaniem imienia Bożego ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Cel pielgrzymek 18.08.08, 12:48 > biedronka89 napisała: Własnie wróciłam z pielgrzymki. I Bogu niech będą dzieki! Amen. I > obycie nie trwali całe życie w pętach szeolu. Oj Biedronko szeol to stan przejściowy , przechlapane będą mieli ci którzy do gehenny trafią ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka89 Re: Cel pielgrzymek 19.08.08, 13:51 kolter po 1 w niektórych miejscach słowa szeol, hades, otchłań i piekło wydają się występować wymiennie :) po 2 "przez Maryje do Jezusa" to powinno wystraczyc. Szukamy pocieszenia u Boga, a Maryję prosimy o wstawiennictwo. Ot cała filozofia. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Cel pielgrzymek 20.08.08, 19:09 biedronka89 napisała: > kolter po 1 w niektórych miejscach słowa szeol, hades, otchłań i > piekło wydają się występować wymiennie :) Szeol oraz hades to miejsce oczekiwania na zmartwychwstanie, otchłań to już zagłada ostateczna np ;ludzie którzy zmarli z wyroku Boga nie wstaną. > po 2 "przez Maryje do Jezusa" to powinno wystraczyc. Szukamy > pocieszenia u Boga, a Maryję prosimy o wstawiennictwo. Ot cała > filozofia. Co powinno wystarczyć ? Biblia jednoznacznie mówi kim jest pośrednik ,nauka o Matce trafiająca do serca syna nie jest w tym wypadku nauka biblijną. Dlaczego ap Jezusa nie są takimi pośrednikami oni byli prawdziwą ,,rodziną" Jezusa ! Odpowiedz Link Zgłoś
alberto4 prezerwatywy 17.08.08, 20:26 Kończąc, warto odnotować jeden ważki szczegół. W Polsce jest ponad 500 sanktuariów na 379 powiatów (grodzkich i ziemskich), czyli ok. 1,4 sanktuarium na powiat. To stąd, że każdy ksiądz, każdy biskup pragnie mieć taką żyłę złota. Główny cel pielgrzymek to oczywiście Częstochowa, którą rocznie odwiedza 4 milionów pielgrzymów z czego 200 tys pieszo. Znacznie mniejszą kasę trzepią Łagiewniki, Kalwaria Zebrzydowska i Licheń. Pielgrzymuje w sumie ok. 7 mln polaków, głównie latem, w sierpniu. Czynią to chętnie, bo to najtańsza turystyka. Jest jeszcze jeden aspekt sprawy, naszym zdaniem - po ludzku - niezwykle ważny. Otóż badania markentingowe Unimilu (największego polskiego producenta prezerwatyw), wykazały, że najwięcej kondomów sprzedaje się w Szczecinie, Gdańsku, Warszawie, Poznaniu, Krakowie i w... Częstochowie. Biorąc pod uwagę, że święta Częstochowa jest najmniejsza, wynik ma imponujący. Ofiarnie budują go (ten wynik) pielgrzymi; bo jeśli nie oni - to kto..? -- fragment ODEZWY -< alberto.pl/polityka.php Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: prezerwatywy 18.08.08, 12:49 infobeauty napisała: > Chyba jakiś księgowy?!!! Może seksuolog ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re:Aby ujrzeć oblicze Bogarodzicy. 19.08.08, 02:39 www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20080819&id=my11.txt Odpowiedz Link Zgłoś
radzimir11 Re: Słowo na niedzielę. 24.08.08, 13:06 O celach pielgrzymek a przy okazji kłopotach teologów z Matką Boską, traktuje rozmowa z prof. Zbigniewem Mikołejko kierującym Zakładem Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, wykładowcą w kilku szkołach wyższych. Przy okazji leniwej niedzieli, po mszy czy nawet przed, zachęcam do czytania. I niewierzących też!:) Wiedzy nigdy dość! Prawda? - głodomory?:)) www.kurierlubelski.pl/module-dzial-printpub-tid-9-pid-59711.html radzimir11 - wciąż i wciąż czegoś głodny Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re: Słowo na niedzielę. 01.09.08, 17:51 Tychik: Nie da się tutaj ustosunkować oczywiście do wszystkiego więc: Cytat : “Dorota Kowalska: Panie Profesorze, przed nami święto Wniebowzięcia, miliony Polaków ruszą do miejsc kultu maryjnego. Pan wybiera się na pielgrzymkę? Prof. Zbigniew Mikołejko: Nie, bo współczesne pielgrzymki nie mają nic wspólnego z pracą nad własną duchowością. Od pewnego czasu obserwuję zjawisko, które nazywam błahym sacrum albo turystyką pielgrzymkową. Więc oto idziemy w gromadzie spotkać się z nowym miraculum, jednak nie do tradycyjnych, lokalnych miejsc kultu maryjnego, ale tam, gdzie czeka nas spektakl. “ I inny cytat: “Każdy kult może być łatwy albo trudny. Dla mnie, a jestem agnostykiem, jest coś pięknego w Zwiastowaniu. Matka Boska nie jest tu kimś biernym, ale niezależną kobietą, która decyduje, czy przyjąć na siebie taką odpowiedzialność, czy nie.” Tychik: Na początku robi Pan wrażenie osoby wierzącej a potem przyznaje się że jest agnostykiem więc tak do końca to nie wiadomo: humanizm.free.ngo.pl/ateizm.htm Niemniej jak widać z tego wywiadu to agnostyk pracuje nad swoją duchowością a jednocześnie odmawia innym prawa do tego samego. Gani Pan dziewczynę która idzie prosić o zdanie matury. Cytat: “Jasne, dawne pielgrzymki też miały coś u Pana Boga załatwić, ale w sytuacji kiedy człowiek był zupełnie bezradny. Stracił nogi, medycyna była bezsilna, a on mógł już tylko liczyć na cud łaski. Dzisiaj, zamiast usiąść nad książką, co nie wymaga łaski, a jedynie wysiłku, od razu biegniemy do Lichenia. dziennikarka Dorota Kowalska : Żeby Matka Boska załatwiła za nas maturę. C: Dokładnie o to chodzi. Kult maryjny wpisuje się obecnie w strukturę psychologiczną ułatwiania sobie życia. Oczywiście, wstawiennictwo Matki Boskiej jest strasznie ważne dla każdej osoby wierzącej, ale ono nie powinno być czymś zamiast. A dzisiaj nie ma tremendum: grozy, walki ze sobą, tajemnicy, cierpienia. Ot, załatwia się nasze doczesne sprawy, tyle że w pewnej masowej strukturze.” Tychik: Czy naprawdę wierzycie w to że ona NIE! uczyła się przed egzaminem ? ! : ) Czy wierni nie podejmują i nie przygotowują się do swoich ziemskich zadań ,a jedynie proszą Boga o załatwienie spraw za nich ? !Czy przytaczani tu wojowie spod Grunwaldu wyszli na pole bitwy bez miecza,tarczy ,oraz odowiedniego,wieloletniego przygotowania,a jedynie pieśnią religijną chcieli wygrać bitwę? Niejednokrotnie przedstawiacie wierzących BARDZO tendencyjnie- tak w tym wywiadzie jak i wątku (pierwszy wpis oraz inne),wręcz staracie się ubliżać kiedy nazywacie NAS prostymi ludzimi ! Nie mam nic przeciwko nauce i moim zdaniem ta z religią wcale się nie wyklucza,a wręcz uzupełnia ale to osobny temat. Uważajcie jednak “mędrcy” bo już zostało objawione prostaczkom, a Ci nie obarczeni nadmiernym filozofowaniem idą do Boga prostymi drogami czyli najszybciej, zresztą tak jak zostało napisane i przykazane ! { Nie dotyczy oczywiście Profesora, a tylko tych mądrali na forum GW} Czy rolnik idąc się pomodlić do kościoła liczy na to że nie będzie musiał siać i orać ,a stolarz że samo mu się zrobi ? Pielgrzymki jak i cała religia skierowane “ku”do Stwórcy jest dla nas właśnie że takim aktem duchowymi,dopełneniem,jakby przysłowiową kropką nad “I” Są też jakimś wykroczeniem poza to co ludzkie,widzialne i sięganiem dalej niż pozwalają na to szkiełko i oko. My się nie cofamy jak i nie odrzucamy realiów tego świata na którym to z woli bożej przyszło nam wszystkim żyć. My chcemy się iść DALEJ ,albo raczej bliżej Boga,od Którego to oczekujemy (też) żeby wzmocnił nas już nie materialnie ,czy według kryteriów tego świata, ale właśnie że DUCHOWO ! Staramy się odnaleźć to czego oficjalnie nie ma,dotknąć zmysłami coś co na pozór nie istnieje, w końcu przebić się przez tą zasłone i nawiązać emocjonalny kontakt z Kimś Kto wydaje się być nieosiągalny. Cytat: Jasna Góra jest passé. Dzisiaj to Licheń jest numerem jeden wśród najbardziej popularnych miejsc kultu maryjnego. A wie pani dlaczego? Bo my potrzebujemy widowiska. T: Samo widowisko to można zobaczyć bliżej domu : ) Cytat: Jest symbolem liberalnego, mocnego państwa i nowej zamożności, T: Polska niestety jeszcze ani mocna,ani zamożna,więc jeśli już pod tym kątem to raczej szukamy harmoni i, spokoju,oraz wielkiej mocy tyle że Ducha Sw.Natomiast od liberalizmu i tego co ze sobą niesie to wierni w przeważającej większości stronią! Cytat: Nie idziemy z krzyżem przez błota, ale maszerujemy w adidasach asfaltem, żeby obejść egzamin albo załatwić go „tam na górze”. T: Można i na klęczkach ,ale czy profesor tutaj już się nas zwyczajnie nie czepia?-(przepraszam za szczerość) Cytat: Jest wiele narodów wybranych, którymi Maryja szczególnie się opiekuje, np. Węgry czy Rosja. Nawet w Polsce jest Królową Podlasia i Podhala. Strasznie ma dużo królowania ta nasza Maryja. T: Maryja jest Królową Nieba i Ziemi Cytat dziennikarki Doroty Kowalskiej : Cześć Matce Boskiej zaczęliśmy oddawać bardzo późno, ale dzisiaj jest u nas popularniejsza od Jezusa Chrystusa. T: No przecież oddajemy cześć Matce i Dzieciątku ! Cytat: Powoli wreszcie rodzi się nacjonalizm. dziennikarka Dorota Kowalska : Przepraszam, ale nie rozumiem, jak narodziny nacjonalizmu mają się do rozwoju kultu maryjnego. C: Wprost proporcjonalnie, bo każdy z narodów chce zawłaszczyć Maryję dla siebie, czyniąc ją swoją patronką, królową. T: Zawłaszczyć ? to co odmawaić prawa innym , przykładowo Węgrom, Watykanowi ? : ))) -niezrozumiałe ; ) Jeszcze raz że: Maryja jest Królową Nieba i Ziemi ! I od razu wielkie działa ,czyli ten nacjonalizm ! Jeśli już coś z tego to patriotyzm ,chyba że i to wydaje się już być dzisiaj politycznie niepoprawne ? : ) C: Kiedy wchodzimy do Częstochowy przez te szczególne bramy, to tak, jakbyśmy wchodzili do łona matki, która nas powtórnie przyjmuje. To są rzeczy, których sobie nie uzmysławiamy. T:Akurat to uzmysławiamy sobie doskonale ! : ) C: I bardzo często Panienka Maryja tak właśnie jest przedstawiana: jako dobra panienka ze dworu, która przytuli i da garnuszek mleka. T: Czego jak czego ale chlopi to się najbardziej obawiali państwa ze dworu którzy to kojarzyli im się z uciskiem,pańszczyzną i jeżeli już to miało jakiś wpływ to na pewno odwrotny!Właśnie że ucieczka OD znienawidzonego dworu do Domu Matki (kościoła) mogła by mieć tu jakiś sens. C: Rozproszony świat chłopski mógł się rozpoznać w większej całości, właśnie pielgrzymując do miejsc maryjnych. Dopiero na Świętej Górze chłopi widzieli, ilu ich jest. Czuli, że są jednością. Ich nacjonalizm oraz poczucie wspólnoty były coraz silniejsze. T: Nacjonalizm u chłopów ?Chyba nawet dobrze nie rozumieli znaczenia tego słowa! Raczej bym to określi jako więzi duchowe z Bogiem ,Maryją,miejscem kultu.A jeśli jakieś między nimi to w imię obrony własnych interesów ,co zresztą było w ich przypadku szczególnie uzasadnione! C: Lud, stawiając te kaplice i kościoły, dekorując figury, pielgrzymując, daje wyraz swojej wielkiej miłości do Matki Boskiej, otacza ją niemal boską czcią. Kościół natomiast mówi o czci wielkiej, ale nie absolutnej. Matka Boska nie powinna być wyżej od Boga. T: To nieprawda !Matka Boska nie ma i nigdy nie miała czci absolutnej ! Cytat: Z kolei Kościół katolicki w 1854 roku zdogmatyzował Niepokalane Poczęcie, a w 1950 roku Wniebowzięcie. I, generalnie, jest z Matką Boską teologiczny kłopot. Poczynając od tego, w jaki sposób można, będąc ziemską kobietą, urodzić wiecznego Boga. T: Kłopot to tu mają agnostycy,ateiści i podobni ,ale nie kościół : ) C: . Nie ma żadnych uzasadnień biblijnych dla kultu maryjnego, dla Bożego rodzicielstwa i dla paru Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re: Słowo na niedzielę.CD 01.09.08, 18:07 T: Kłopot to tu mają agnostycy,ateiści i podobni ,ale nie kościół : ) C: Nie ma żadnych uzasadnień biblijnych dla kultu maryjnego, dla Bożego rodzicielstwa i dla paru jeszcze innych rzeczy. T: Nie jestem teologiem tylko amatorem ale jednak spróbuję Dla kultu samej Maryji to może i nie ,ale nie zapominajmy że jest to Matka z dzieciątkiem i Ona sama wcale tutaj nie jest celem a że tak nazwe pomocą. „Sw Maryjo módl się za nami,wstaw, wyjednaj u Syna PRZEZ! którego to dopiero ........... ” Natomiast co do Bożego rodzicielstwa to” Zwiastowanie Maryi” już jest uzasadniem.(cytuję niżej) Cytat: Więc choć według nauk Kościoła nie przysługuje jej kult boski, to jednak w wierze ludowej Maryja jest traktowana prawie jak czwarta osoba boska. T: Profesor uparcie nam coś wmawia ,więc i ja jeszcze raz po raz który: To nieprawda !Matka Boska nie ma i nigdy nie miała czci absolutnej czy boskiej ! C: Proszę zapytać jakiegokolwiek wierzącego, jak sobie wyobraża Ducha Świętego. Gołąbek? Tchnienie? Czysta abstrakcja! Dorota Kowalska : A Matka Boska, przeciwnie, jest bardzo konkretną osobą, która ma twarz i swoje miejsce na Ziemi. C: Z wyobrażeniem Chrystusa też nie ma problemu, ale z Bogiem już jest. Bo jak on wygląda? Jest starcem z długą, siwą brodą? dziennikarka Dorota Kowalska : Może właśnie dlatego, że Boga trudniej sobie wyobrazić, Jego kult uważany jest przez niektórych teologów za trudny i głęboki, a kult maryjny za płytki, ludowy. Bo cóż my takiego robimy, adorując Matkę Boską? Idziemy na pielgrzymkę, a w Matki Boskiej Zielnej święcimy kwiatuszki. T: W Bibli jest zakazane wyobrażanie sobie Boga Ojca przykład : Cytat z Ks Powt Prawa: 4:9 Unikać bałwochwalstwa! 4:9 Tylko się strzeż bardzo i pilnuj siebie, byś nie zapomniał o tych rzeczach, które widziały twe oczy: by z twego serca nie uszły po wszystkie dni twego życia, ale ucz ich swych synów i wnuków*. 10 W dniu, w którym stanąłeś w obliczu Pana, Boga swego, na Horebie, rzekł Pan do mnie: «Zgromadź Mi naród, niech usłyszą me słowa, aby się nauczyli Mnie bać przez wszystkie dni życia na ziemi i nauczyli tego swoich synów». 11 Wtedy zbliżyliście się i stanęliście pod górą - a góra płonęła ogniem aż do nieba, okryta mrokiem, ciemnością i chmurą. 12 I przemówił do was Pan, Bóg wasz, spośród ognia. Dźwięk słów słyszeliście, ale poza głosem nie dostrzegliście postaci. 13 Oznajmił wam swe przymierze, gdy rozkazał wam pełnić Dziesięć Przykazań* i napisał je na dwóch tablicach kamiennych. 14 W tym czasie rozkazał mi Pan uczyć was praw i nakazów, byście je pełnili w kraju, do którego wchodzicie, by objąć go w posiadanie. 15 Pilnie się wystrzegajcie - skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - 16 abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety, 17 podobiznę jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobiznę jakiegokolwiek ptaka, latającego pod niebem, 18 podobiznę czegokolwiek, co pełza po ziemi, podobiznę ryby, która jest w wodach - pod ziemią. 19 Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem. 20 A was Pan wybrał sobie, wyprowadził was z pieca do topienia żelaza, z Egiptu, abyście się stali Jego ludem, Jego własnością, jak dziś jesteście. 21 Z waszego powodu rozgniewał się na mnie Pan i przysiągł, że nie przejdę Jordanu, nie wejdę do pięknej ziemi, którą wam daje Pan, Bóg wasz, w posiadanie. 22 Ja bowiem umrę w tej ziemi, nie przejdę Jordanu, lecz wy go przejdziecie i posiądziecie tę piękną ziemię. 23 Strzeżcie się, byście nie zapomnieli przymierza Pana, Boga waszego, które zawarł z wami, i nie uczynili sobie wyobrażenia w rzeźbie tego wszystkiego, co wam zabronił Pan, Bóg wasz. 24 Bo Pan, Bóg wasz, jest ogniem trawiącym*. On jest Bogiem zazdrosnym. T: Natomiast Maryja , Jezus oraz święci to już były widzialne dla nas osoby(Bóg też jest osobą-“Ja Jestem”) które żyły wśród “nas”. Bóg zdecydował się nam objawić mamy więc prawo wyobrażać sobie Jego ,Maryję ,oraz innych swiętych.Gdyby żyli w czasach współczesnych to napewno mielibyśmy Jego (ich)zdjęcia.Być może że nawet coś takiego istnieje-Całun turyński . Ale podkreślam tutaj w tym wszystkim nie chodzi o obraz zewnętrzny ,tylko WEWNĘTRZNY ! Cytat z art: Matka Boska nie jest postacią sielankową. Jest naznaczona cierpieniem i śmiercią. To ona podejmuje decyzję o ucieczce do Egiptu, niesie ze sobą trudny los matki Chrystusa, jest świadkiem jego strasznej śmierci. Ale rzeczywiście w nauczaniu przedstawiana jest jako kobieta bezrefleksyjna i uległa. T:w jakim nauczaniu? Warto i to zacytować z Ew Łukasza 1: 26 Zwiastowanie Maryi 26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona*, pełna łaski, Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>». 29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»* 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 38 Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł. Nawiedzenie 39 W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. 40 Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 41 Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. 42 Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. 43 A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? 44 Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. 45 Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Magnificat 46 Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, 47 i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. 48 Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, 49 gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię - 50 a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. 51 On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. 52 Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. 53 Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. 54 Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje - 55 jak przyobiecał naszym ojcom - na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». 56 Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu. T: Jeszcze raz: Oto Ja służe Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re: Słowo na niedzielę.CD 01.09.08, 18:40 T: Jeszcze raz: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł T: To nie jest żadna uległość a tylko rozsądne posłuszeństwo Bogu i pokora(cechy pozytywne) przed Bogiem,w jednoczesnym przekonaniu oraz świadomości o Jego wielkości, mądrości,wszechmocy czy miłości . A Magnificat, Nawiedzenie i Zwiastowaniewias rozwiewają wątpliwości co do “kobiety bezrefleksyjnej” ,czy "uległej". Cytat: W nas samych tkwi pokusa religijności łatwej i słodkiej, która odrzuca wszystko, co związane z cielesnością i cierpieniem. T: Taka pokusa jeśli gdzieś tkwi to w tygodniku powszechnym i wśród ich zwolenników,ale nie w kościele.Kościół i wierni odrzucają ,rozwody ,eutanazje,życie na kocią łapę,chomików i wiele innych prób rozmydlania naszej chrześcijańskiej tożsamości ! Cytat: Ale to my sami wolimy żłóbek, sianko, owieczki i Maryjkę, która z uśmiechem na twarzy powiła syna. T: To radość z narodzin Boga! A nie to co wolimy,bo gdyby tak było to omijalibyśmy Wielkanoc. C: dziennikarka Dorota Kowalska : Jak coś przychodzi łatwo, zazwyczaj nie daje satysfakcji. C: Pewnie, że tak. Ale nasza współczesna kultura, a raczej popkultura, stawia na życie łatwe i proste, a Maryja się w ten nurt doskonale wpisuje. T: Wręcz przeciwnie!Na życie łatwe to stawia “kultura”śmierci Owsiaka z flagowym tarzaniem się w błocie.Miast kult maryjny jak i cała religia są ośmieszane “przedawnione” i rzekomo nie na czasie .. Dzisiaj idąc do Maryi idziemy pod prąd !!! I nie chwaląc siebie oraz braci i siostry w wierze , ale mogą się na to zdobyć tylko jednostki najsilniejsze! i najbardziej odporne psychicznie! a zwłaszcza wśród młodzieży ! ! ! C: Nie mówimy o seksualności i o ciele. Kultura polska od lat nie radzi sobie z cielesnością, niewielu pisarzy czy reżyserów potrafi i chce o niej mówić. Ludzie też nie dyskutują o seksie, a to między innymi za sprawą odcieleśnienia Maryi, która niby ma ciało, ale tak naprawdę go nie ma. T: Szkoda nawet do tego się odnośić bo i tak niewierzący nie zrozumieją.Powiem tylko jeszcze raz ,że nie chodzi o to co zewnętrzne ale wewnętrzne.Tu się rozchodzi o to coś z DUCHA ! a nie ciała !!!!!!! Nie samym chlebem żyjesz czlowieku i nie TYLKO ! ciałem. C: W Polsce przez cały czas bowiem zmaga się kultura wielkiego miasta z kulturą sielską. Mieszkamy w miastach, ale nie chcemy w nich dróg szybkiego ruchu, tylko budujemy domki z ogródkiem. Ta nasza schizofrenia……. T: Taką za przeproszeniem” schizofremnie” to ma cąły cywilizowany świat ,ale żeby dogodzić poprawności politycznej to my i TAK! zwsze musimy być gorsi-prawda ? ; ) C:dziennikarka Dorota Kowalska : Mamy zatem dwie twarze kobiety: bezwstydną Marię Magdalenę i bezcielesną Matkę Boską. T: te określenia są naprawde wyszukane.Maria Magdalena czy choćby potem Sw Paweł błądzili jak my wszyscy.Natomiast co do tej bezcielesności zamiast zwracać uwagę na duchowość to przypomina mi się takie przysłowie: “Głodnemu chleb na myśli” Wielu to naprawde TYLKO cielca potrzeba i to najlepiej takiego rozjuczonego : ) C: Dwie zupełnie irrealne kobiety i nic pośrodku. T: Kobiety realne a irrealne jest tutaj właśnie że przedstawianie Ich w taki sposób. Ale pomijając to jest właśnie taka próba rozmydlenia wiary jak wyżej pisaliśmy ? : ) Nie można pogodzić dwa przeciwstawne i trzeba umieć wybrać swój wzór do naśladowania! Nie da się służyć i pozytywnemu i negatywnemu czyli czemuś pośrodku . Pozdrawiam Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś