tok33
05.09.08, 17:26
Kiedyś miałem wątpliwa przyjemność być na pielgrzymkowym ślubie i pożniejszym
weselu oczywiscie bezalkoholowym.Publicznośc w kościele to
pielgrzymi.Patrzyłem na ich reakcje podczas komunii,było na co poptrzeć:
błedny rozanielony nieobecny wzrok jak w orgażmie , ręce na
piersiach/swoich/lunatyczny chod, ukoronowaniem były konwulsyjne drgawki
osobnika jak w narkotycznym transie lub padaczce/autentycznie sie
przestraszyłem/.Mogę to zrozumieć, zachowania notowane w każdej religii.Nie
wiadomo jednak ile w tym demonstracji i aktorstwa a ile rzeczywistych
przeżyć,pewnie jedno i drugie . Nie mniej mam pytanie czy ktokolwiek i
kiedykolwiek widział taka ekspresję duchową w wykonaniu ksiedza przy ołtarzu a
szczegołnie w wykonaniu wyższego duchowieństwa?