kolebeczka
15.09.08, 08:19
Jezus szokował wspołczesny sobie swiat na wiele sposobow i w wielu
obszarach.
Jednym z nich był ten społeczny.
Jezus łamał nie tylko stoły, ale i pogarde wobec tzw. marginesu
społ. Nie tylko brał go w obrone, ale po prostu przebywał z nim,
pozwalał do siebie przychodzic wbrew owczesnym „manierom“.
Skad sie bierze zatem programowa pogarda niektorych wyznan
religijnych wobec innosci?
Dlaczego w przedsionkach stoi tylu ludzi „spoza“?
Czy człowiek jest w stanie postawic drugiemu człowiekowi barierke na
drodze do Boga?
W imie czego wyprzedzamy miłosierdzie boskie i rozdajemy do niego
bilety wstepu?
Co warte jest przebaczenie, gdy nadal gardzimy?