Dodaj do ulubionych

Historia krwią zapisana

22.09.08, 22:04
Historia dziwna, wciąż pod katem teologicznym pozostawiająca wiele niedomówień i zagadek. Historia o cudownym początku ale makabrycznym i krwawym zakończeniu pokazująca, jak wiele innych, że również Kościół ma swoje krwawe karty w księdze swojej historii.

Joanna d'Arc. Wszyscy wiedzą, kim była. Przez jednych nazywana Dziewicą Orleańską, przez swoich wrogów okrzyknięta wiedźmą. Ci, którzy widzieli ją na polu walki w towarzystwie rycerza Gilles'a de Rais (który miał miano czarnoksiężnika a nawet wcielonego Diabła) a byli jej nieprzychylni twierdzili nawet, że widzieli jak Joanna uczestniczy w Czarnej Mszy a nawet jej przoduje.
Na początku swojej kariery Joanna uznana była, choć dopiero po kilku "cudach", za wysłanniczkę Boga która ma wyzwolić Francje spod okupacji angielskiej i osadzić na tronie księcia Karola. Po serii zwycięstw na polu walki a zwłaszcza po wyzwoleniu Orleanu JOanna zyskała w oczach wielmożów a także w oczach wrogów szacunek. Budziła lęk tak we wrogach jak w przyjaciołach. Aż do 23 maja 1430 roku.
Tego dnia, po udanej potyczce w drodze do miasta Compiegne została okrążona i schwytana w wiosce Margny zajetej przez Burgundczyków. Joannę wziąl do niewoli Lionel de Wandomme - rycerz Luksemburdzki i sprzedał Anglikom. Ci zaś osadzili ją w więzieniu zaprzedanego Anglikom francuskie biskupa Cauchona. Miał on dopilnować by mówiące do JOanny "niebiańskie głosy raz na zawsze zamilkły". I tak, po niesprawiedliwym, marionetkowym sądzie kleryków skłądających się z byłych lub przyszłych, opłaconych sowicie przez Anglików Joanna została skazana na śmierć za herezję, czarnoksięstwo i konszachty z diabłem.Skazały ją te same osoby, które wsześniej obwoływały ją świętą, wysłaną od Boga. Jednak nie wszyscy duchowni okazali się sprzedajni, skorumpowani i zakłamani. Isambard de La Pierre, mnich i spowiednik który cały czas wspierał JOannę pozostał u jej boku do końca. Gdy wagonii wymawiała imię Jezusa, Isambard wyniusł z pobliskiego kościoła krzyż uzywany w czasie procesji i trzymał przed jej oczam. Joanna odeszła z tego świata w bólu ale patrząc na to, co umiłowała najbardziej - krzyż. Jednakże w oczach Kościoła joanna wciąż nie pozostawała zbawiona. Aż do 9 maja 1920 roku kiedy to wyniesiono ją na ołtarze. Jednakże ta późna rehabilitacja Kościoła jest, co jest moja prywatną opinią, mało znacząca. Wynoszono na ołtarze ludzi odpowiedzialnych za rzezie tak samo, jak prawdziwych świętych. Kościół nie decyduje o świętości człowieka. A jeśli jakiś "święty" którego Kościól czci jest w oczachy Boga, w którego istnienie wielu wierzy, potępiony, to czy kult świętych nie jest w najlepszym wypadku bałwochalstwem?

Ale pora na puentę. Historia byłą, jest i będzie zapisana krwią. Choć wielu zasłąnia się ideami czy religią czas najwyższy z tym skończyć zwłaszcza, że w obliczu historii nawet Kościół nie jest już tak święty jak był na początku. Kościół, kochani, słyną krwią tak samo, jak ręce włądców i polityków, którzy wysłali ludzi na śmier czy to na polu walki czy na szubienicach, stosach czy gilotynach. Przyznano się do błędu... i powielono go. Wiele razy.
Obserwuj wątek
    • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 08:02
      lux_occulta napisała:

      > Historia dziwna, wciąż pod katem teologicznym pozostawiająca wiele niedomówień
      > i zagadek. Historia o cudownym początku ale makabrycznym i krwawym zakończeniu
      > pokazująca, jak wiele innych, że również Kościół ma swoje krwawe karty w księdz
      > e swojej historii.

      Jak to wszystko czytasz , to od razu odchodzi odchodzi ochota na sprzątanie
      kościoła::))))), bo jeszcze spalą na stosie .
    • piwi77 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 08:08
      lux_occulta napisała:

      > Przyznano się do błędu... i powielono go.

      Przyznano się do błędu? Gdzie, kiedy? Raczej zamieciono pod dywan.
    • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:05
      1. Pod - jak to ujęłaś - "kątem teologicznym" historia ta jest mniej niż średnio
      interesująca. Co innego pod kątem prawnym...
      2. Niezbyt jednoznacznie napisałaś o Gilles'u de Rais. Z Twego tekstu można
      odnieść wrażenie, że pod koniec lat 20. XV w. walcząc u boku Joanny miał on
      miano "czarnoksiężnika, a nawet wcielonego Diabła". Takiej opinii Gilles dorobił
      się około 10 lat później - już po śmierci Joanny.
      3. Całkowicie bez sensu piszesz, że "w oczach Kościoła joanna wciąż nie
      pozostawała zbawiona. Aż do 9 maja 1920 roku kiedy to wyniesiono ją na ołtarze".
      Jest to całkowicie bez sensu, gdyż brak "wyniesienia na ołtarze" nie oznacza, że
      osoba, która nie została wyniesiona nie jest zbawiona (zanotuj to sobie wielkimi
      literami). Kościół nikogo nie ogłosił potępionym, więc stwierdzenie o kimś, że
      "w oczach Kościoła nie jest zbawiony" jest kłamstwem lub przejawem ignorancji.
      4. Wyraźnie "zapomniałaś" o rychłym procesie rehabilitacyjnym, który zakończył
      się w 1456 r.
      • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:21
        a z jakich to szczytnych powodow "rychlo rehabilitowano" Joanne w
        1456?
        • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:28
          kolebeczka napisała:

          > a z jakich to szczytnych powodow "rychlo rehabilitowano" Joanne w
          > 1456?

          Z powodów uchybień proceduralnych.
          • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:31
            supaari napisał:
            > Z powodów uchybień proceduralnych.

            dobre, jak zwykle dobre.
            i sprawdzone.
            • kkatoliczka46 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:44
              kolebeczka napisała:
              > dobre, jak zwykle dobre.
              > i sprawdzone.

              jak zwykle masz najmniej do powiedzenia i jak zwykle jesteś pod każdym wątkiem
              .Wszędzie Od rana do nocy To samo co pani krytykantka .

      • piwi77 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:35
        supaari napisał:

        > 4. Wyraźnie "zapomniałaś" o rychłym procesie rehabilitacyjnym,
        > który zakończył się w 1456 r.

        Ciekawe, że jak podają źródła, proces ów odbył się pod naciskiem
        opinii publicznej, nie z inicjatywy kościoła, więc żadna to jego
        zasługa, zaś nazywając sam wyrok skazujący Joannę, bezprawnym,
        nikogo za to bezprawie nie ukarał, co tym bardziej każe wątpić w
        uczciwe intencje kościelnych lawirantów.
        • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:44
          alez piwi?

          to ja cie chlostam, wpada sasiad choroba, wiec odkladam rychlo bacik
          i ty mi nie jestes wdzieczny, ze cie juz nie chlostam?

          sado maso durna maso
          • kkatoliczka46 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:46
            kolebeczka napisała:

            > sado maso durna maso

            TAK Wszyscy durni a Ty najmadrzejsza Wspolczuję.
            • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:02
              kkatoliczka46 napisała:
              >a Ty najmadrzejsza

              a ja sobie wypraszam obelgi dziubku, bo nigdy nie stwierdzilam, ze
              jestem najmadrzejsza. Wresz stwierdzilam (zacytowalam), ze wiem iz
              nic nie wiem i tez sie wsciekl co niektory gbury.
              Smutnas istoto- wiec Ci chetnie powtorze, com dzis malej.mi napisala-
              i do Cie wszak pasuje:
              "Spojrz Ty raz zza wscieklych okularow, odloz rozge, odejdz od
              tablicy i belfrowania, oszczedzaj w "pozdrowieniach"- i stwierdz, ze
              swiat piekny jest i dziwny jest, ale g...a nie warto bronic,
              nawet gdyby z wlasnego zada pochodzilo. "
              Przepraszam z gory wrazliwych.
              • kkatoliczka46 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:06
                To nie sa obelgi To fakty z ktorymi powinnaś sie pogodzić Gdzie nie spojrze
                wszedzie Ty albo krytykantka
                Widać forum to jedyna forma rozrywki dla Ciebie a dla tej drugiej szukanie
                chyba partnera na forach>Wszak juz o tym wszedzie głośno!
                Wspolczuję.
                • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:10
                  kkatoliczka46 napisała:
                  a dla tej drugiej szukanie
                  > chyba partnera na forach>Wszak juz o tym wszedzie głośno!
                  > Wspolczuję.

                  Ta , nic nie słyszałem ::)))
                • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:12
                  kkatoliczka46 napisała:

                  > To nie sa obelgi To fakty z ktorymi powinnaś sie pogodzić Gdzie
                  nie spojrze
                  > wszedzie Ty albo krytykantka
                  > Widać forum to jedyna forma rozrywki dla Ciebie a dla tej drugiej
                  szukanie
                  > chyba partnera na forach>Wszak juz o tym wszedzie głośno!
                  > Wspolczuję.

                  Kochanie- zalosc mnie bierze na ciebie. W zasadzie powinnam toba
                  gardzic, ale mi wiara nie pozwala. Umyj sie, uczesz, znajdziesz swe
                  szczescie, a moze i poklask na forach.
                  Ja juz znalazlam i wara ci od Niego. A kysz! Bo egzorcyzm zastosuje
                • iwona27-0 Re: Historia krwią zapisana 24.09.08, 17:23
                  to sa jak zauwazylam stale nicki na tym forum Jesli maja czas i lubia spadzac go
                  na forach to nikomu to nie powinno przeszkadzać.
          • piwi77 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:47
            Tak się głupio składa, że nie (aż się zarumieniłem), nie dojrzałem
            jeszcze do uciech sado-maso.
            • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:03
              piwi77 napisał:

              > Tak się głupio składa, że nie (aż się zarumieniłem), nie dojrzałem
              > jeszcze do uciech sado-maso.

              i tak trzymac
        • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:54
          piwi77 napisał:

          > supaari napisał:
          >
          > > 4. Wyraźnie "zapomniałaś" o rychłym procesie rehabilitacyjnym,
          > > który zakończył się w 1456 r.
          >
          > Ciekawe, że jak podają źródła, proces ów odbył się pod naciskiem
          > opinii publicznej, nie z inicjatywy kościoła, więc żadna to jego
          > zasługa, zaś nazywając sam wyrok skazujący Joannę, bezprawnym,
          > nikogo za to bezprawie nie ukarał, co tym bardziej każe wątpić w
          > uczciwe intencje kościelnych lawirantów.

          1. Opinią publiczną był "lud Paryża" czy co? Proces odbył się na żądanie Karola
          VII i Jeana Brehala - Generalnego Inkwizytora Francji. "Opinia publiczna" to
          opinia osób wykształconych, w dużej części (zapewne w większości, choć pewności
          nie mam) duchownych. Chyba że za "opinię publiczną" uważasz matkę i braci
          Joanny... Ale to byli zapewne figuranci procesowi. Przy okazji - proces Joanny
          ez nie odbył się "z inicjatywy" Kościoła.
          2. Proces rehabilitacyjny uznał skazanie Joanny za bezprawne, zaś jako proces
          rehabilitacyjny nie rozpatrywał winy sędziów. Podobnie dzisiaj wygrana apelacja
          nie oznacza, że sędziowie pierwszej instancji poniosą karę za niezgodny z prawem
          wyrok..
          • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:57
            supaari napisał:

            > 1. Opinią publiczną był "lud Paryża" czy co? Proces odbył się na żądanie Karola
            > VII i Jeana Brehala - Generalnego Inkwizytora Francji.

            Ano jak zwykle do mordu przyczynił się człowiek watykanu !!
            • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:00
              kolter_hugh1 napisał:

              > supaari napisał:
              >
              > > 1. Opinią publiczną był "lud Paryża" czy co? Proces odbył się na żądanie
              > Karola
              > > VII i Jeana Brehala - Generalnego Inkwizytora Francji.
              >
              > Ano jak zwykle do mordu przyczynił się człowiek watykanu !!

              Jakiego mordu? Jaki "człowiek watykanu"? Kiedy się przyznał? Koltuś, ty nie masz
              pojecia o czym się tu pisze... Nie wyłączając twoich bredni.
              • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:09
                supaari napisał:

                > pojecia o czym się tu pisze... Nie wyłączając twoich bredni.

                Pluń świni w ryj a powie ci ze mów mu supaari !

                supaari napisał:

                Proces odbył się na żądanie Karola
                VII i Jeana Brehala - Generalnego Inkwizytora Francji

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=85013231&wv.x=2&a=85036040
                • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:12
                  kolter_hugh1 napisał:

                  > supaari napisał:
                  >
                  > > pojecia o czym się tu pisze... Nie wyłączając twoich bredni.
                  >
                  > Pluń świni w ryj a powie ci ze mów mu supaari !
                  >
                  > supaari napisał:
                  >
                  > Proces odbył się na żądanie Karola
                  > VII i Jeana Brehala - Generalnego Inkwizytora Francji
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=85013231&wv.x=2&a=85036040

                  Proces rehabilitacyjny. Gdybyś czytał dyskusję, byc może plótłbyś mniejsze
                  brednie...
                  • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:13
                    supaari napisał:
                    >
                    > Proces rehabilitacyjny. Gdybyś czytał dyskusję, byc może plótłbyś mniejsze
                    > brednie...

                    Ja zaś proszę pani odniosłem się do tego kto inspirował do tej zbrodni! czy nie
                    było tam miedzy innymi inkwizytora który podlegał watykanowi ?
                    • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:24
                      kolter_hugh1 napisał:

                      > supaari napisał:
                      > >
                      > > Proces rehabilitacyjny. Gdybyś czytał dyskusję, byc może plótłbyś mniejsz
                      > e
                      > > brednie...
                      >
                      > Ja zaś proszę pani odniosłem się do tego kto inspirował do tej zbrodni! czy nie
                      > było tam miedzy innymi inkwizytora który podlegał watykanowi ?

                      Koltuś, odniosłeś się do mojego wpisu, w którym wymieniłem Karola VII i Brehala
                      pisząc, że "do mordu przyczynił się człowiek watykanu". Na moje pytania
                      zacytowałeś mój wpis z Karolem i Brehalem.
                      To, że ie rozumiesz inkwizycji - wiem od dawna.
                      • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:26
                        supaari napisał:
                        > Koltuś, odniosłeś się do mojego wpisu, w którym wymieniłem Karola VII i Brehala
                        > pisząc, że "do mordu przyczynił się człowiek watykanu". Na moje pytania
                        > zacytowałeś mój wpis z Karolem i Brehalem.
                        > To, że ie rozumiesz inkwizycji - wiem od dawna.

                        Dobrze ze ty ją rozumiesz i pewno marzysz o jej reaktywacji ::))
                        • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:28
                          kolter_hugh1 napisał:

                          > supaari napisał:
                          > > Koltuś, odniosłeś się do mojego wpisu, w którym wymieniłem Karola VII i B
                          > rehala
                          > > pisząc, że "do mordu przyczynił się człowiek watykanu". Na moje pytania
                          > > zacytowałeś mój wpis z Karolem i Brehalem.
                          > > To, że ie rozumiesz inkwizycji - wiem od dawna.
                          >
                          > Dobrze ze ty ją rozumiesz i pewno marzysz o jej reaktywacji ::))
                          >
                          >

                          Tak, ja ją rozumiem, a marzenia pozostawiam ignorantom.
                          • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:31
                            supaari napisał:
                            > Tak, ja ją rozumiem, a marzenia pozostawiam ignorantom.

                            Aha czyli można już ci gratulować stołka inkwizytora ::))))
                            • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:37
                              kolter_hugh1 napisał:

                              > supaari napisał:
                              > > Tak, ja ją rozumiem, a marzenia pozostawiam ignorantom.
                              >
                              > Aha czyli można już ci gratulować stołka inkwizytora ::))))

                              Możesz mi gratulować wielu cech i rzeczy zapewne też, które mam w
                              przeciwieństwie do ciebie. Ze skromności ich nie wymienię. Meble do nich zapewne
                              nie należą.
                              • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:39
                                supaari napisał:
                                >
                                > Możesz mi gratulować wielu cech i rzeczy zapewne też, które mam w
                                > przeciwieństwie do ciebie. Ze skromności ich nie wymienię. Meble do nich zapewn
                                > e
                                > nie należą.
                                >

                                No dobra , dobra jak już będziesz na tej posadzie to pozdrów od nas Torquemade
                                , ale bez zbędnych czułości wystarczy jak go cmokniesz w prawa stopę ::)))))
                                • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:43
                                  kolter_hugh1 napisał:


                                  >
                                  > No dobra , dobra jak już będziesz na tej posadzie to pozdrów od nas Torquemade
                                  > , ale bez zbędnych czułości wystarczy jak go cmokniesz w prawa stopę ::)))))
                                  >

                                  Kolter wierzy w życie pozagrobowe!!! Nie może być! Zaraz wyrecytuje Quicumque z
                                  pamięci!
                                  • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:44
                                    supaari napisał:
                                    > Kolter wierzy w życie pozagrobowe!!! Nie może być! Zaraz wyrecytuje Quicumque z
                                    > pamięci!

                                    Nie , miałem na myśli was razem w waszym katolicki piekle ::)))
                                    • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:49
                                      kolter_hugh1 napisał:

                                      > supaari napisał:
                                      > > Kolter wierzy w życie pozagrobowe!!! Nie może być! Zaraz wyrecytuje Quicu
                                      > mque z
                                      > > pamięci!
                                      >
                                      > Nie , miałem na myśli was razem w waszym katolicki piekle ::)))

                                      Doprawdy? I w owym piekle urzędujący na ziemi inkwizytor pozdrawia zmarłego i
                                      jeszcze całuje go (w piekle; katolickim!) w stopę? Nie ściemniaj! Dawaj
                                      Quicumque! Tylko z przekonaniem i bez zająknięcia!
                                      • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:54
                                        supaari napisał:
                                        >
                                        > Doprawdy? I w owym piekle urzędujący na ziemi inkwizytor pozdrawia zmarłego i
                                        > jeszcze całuje go (w piekle; katolickim!) w stopę? Nie ściemniaj! Dawaj
                                        > Quicumque! Tylko z przekonaniem i bez zająknięcia!

                                        Olewam wasze pogańskie wyznania wiary w w cokolwiek piewcy pisiorków tam
                                        wierzycie ::))
                                        • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:58
                                          kolter_hugh1 napisał:

                                          > supaari napisał:
                                          > >
                                          > > Doprawdy? I w owym piekle urzędujący na ziemi inkwizytor pozdrawia zmarłe
                                          > go i
                                          > > jeszcze całuje go (w piekle; katolickim!) w stopę? Nie ściemniaj! Dawaj
                                          > > Quicumque! Tylko z przekonaniem i bez zająknięcia!
                                          >
                                          > Olewam wasze pogańskie wyznania wiary w w cokolwiek piewcy pisiorków tam
                                          > wierzycie ::))
                                          >

                                          Twa działalność na forum nadaje nowe znaczenie sformułowaniu "olewać coś". Coś
                                          cie uwiera, spać nie daje, spokój odbiera...
                                          • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:00
                                            supaari napisał:
                                            > Twa działalność na forum nadaje nowe znaczenie sformułowaniu "olewać coś". Coś
                                            > cie uwiera, spać nie daje, spokój odbiera

                                            Tobie , nie daje ?
                                            • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:09
                                              kolter_hugh1 napisał:

                                              > supaari napisał:
                                              > > Twa działalność na forum nadaje nowe znaczenie sformułowaniu "olewać coś"
                                              > . Coś
                                              > > cie uwiera, spać nie daje, spokój odbiera
                                              >
                                              > Tobie , nie daje ?

                                              Hehehehe! To nie ja zakładam wątki na tym forum. Szczególnie nie robię tego w
                                              tematach, które olewam. I wypowiadam się tylko w tych sprawach, które uznaję za
                                              ważne (głównie chodzi o prostowanie łgarstw, gdyż prawdę sobie cenię).
                                              • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:15
                                                supaari napisał:
                                                > Hehehehe! To nie ja zakładam wątki na tym forum. Szczególnie nie robię tego w
                                                > tematach, które olewam. I wypowiadam się tylko w tych sprawach, które uznaję za
                                                > ważne (głównie chodzi o prostowanie łgarstw, gdyż prawdę sobie cenię).

                                                Moje zaś panienko (olewanie ) jak raz dotyczyło waszego atanazjańskiego
                                                wyznania bzdury.I o tym napisałem ty zaś klasycznie chcąc obrócić kota pipą
                                                rżniesz głupa .
                                                • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:21
                                                  kolter_hugh1 napisał:

                                                  > supaari napisał:
                                                  > > Hehehehe! To nie ja zakładam wątki na tym forum. Szczególnie nie robię te
                                                  > go w
                                                  > > tematach, które olewam. I wypowiadam się tylko w tych sprawach, które uzn
                                                  > aję za
                                                  > > ważne (głównie chodzi o prostowanie łgarstw, gdyż prawdę sobie cenię).
                                                  >
                                                  > Moje zaś panienko (olewanie ) jak raz dotyczyło waszego atanazjańskiego
                                                  > wyznania bzdury.I o tym napisałem ty zaś klasycznie chcąc obrócić kota pipą
                                                  > rżniesz głupa .

                                                  Nie licz na żadne tete-a-tete! To może być jedynie twoje marzenie. Nie lubuję w
                                                  rżnięciu głupów.
                                                  BTW - niejednokrotnie (z czasów przedliczebnikowych) próbowałeś podważać naukę o
                                                  Trójcy, zatem Quicumque co najwyżej nie znasz, choć trudno uznać, że olewasz.
                                                  • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:24
                                                    supaari napisał:
                                                    >
                                                    > Nie licz na żadne tete-a-tete! To może być jedynie twoje marzenie. Nie lubuję w
                                                    > rżnięciu głupów.

                                                    Nie miej nadziei że będę jak co najmniej 30 % twoich kolegów z firmy ::))

                                                    > BTW - niejednokrotnie (z czasów przedliczebnikowych) próbowałeś podważać naukę
                                                    > o
                                                    > Trójcy, zatem Quicumque co najwyżej nie znasz, choć trudno uznać, że olewasz.

                                                    Ja nie muszę jej podważać bo coś takiego jak trójca w biblii nie istnieje ,a
                                                    wasze wymiociny są dla mnie mało wiążące.
          • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:06
            supaari napisał:
            > 1. Opinią publiczną był "lud Paryża" czy co? Proces odbył się na
            żądanie Karola VII i Jeana Brehala - Generalnego Inkwizytora
            Francji. "Opinia publiczna" to opinia osób wykształconych, w dużej
            części (zapewne w większości, choć pewności nie mam) duchownych.

            "Opinia publiczna to opinia osób wykształconych",
            stad zadnych tajemnic nie ma nawet sredniowiecze.
          • piwi77 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:39
            supaari napisał:

            > "Opinia publiczna" to opinia osób wykształconych, w dużej części
            > (zapewne w większości, choć pewności nie mam) duchownych.

            Jasne, nieduchowni to pył, a nie tam żadna opinia publiczna, bez
            prawa głosu, nieśmiejąca nawet podnieść oczu na boskiego plebana.
            Pięknie supaari, pięknie. Ładnie Was uczą.
            • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:51
              piwi77 napisał:

              > supaari napisał:
              >
              > > "Opinia publiczna" to opinia osób wykształconych, w dużej części
              > > (zapewne w większości, choć pewności nie mam) duchownych.
              >
              > Jasne, nieduchowni to pył, a nie tam żadna opinia publiczna, bez
              > prawa głosu, nieśmiejąca nawet podnieść oczu na boskiego plebana.
              > Pięknie supaari, pięknie. Ładnie Was uczą.

              Opisałem realia średniowieczne. Podałem kto był inspiratorem procesu. Ty zapewne
              byłbyś w stanie nawet pokazać zdjęcia z XV-wiecznej demonstracji pod hasłami
              rewizji wyroku Joanny... Tylko dlaczego tego nie robisz?
              • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:58
                supaari napisał:
                > Opisałem realia średniowieczne.

                Niestety nie. To bardzo uniwersalne zdanie.
                • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:07
                  kolebeczka napisała:

                  > supaari napisał:
                  > > Opisałem realia średniowieczne.
                  >
                  > Niestety nie.

                  Nie opisałem realiów średniowiecznych?

                  > To bardzo uniwersalne zdanie.

                  Daj spokój. Możesz być analfabetą, ale po skończeniu 18 lat zebrać podobnych
                  kolegów i założyć partię, stowarzyszenie albo skrzyknąć motłoch na palenie opon
                  na ulicy. I stajesz się częścią opinii publicznej.
                  • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:10
                    supaari
                    > Daj spokój. Możesz być analfabetą, ale po skończeniu 18 lat zebrać
                    podobnych
                    > kolegów i założyć partię, stowarzyszenie albo skrzyknąć motłoch na
                    palenie opon
                    > na ulicy. I stajesz się częścią opinii publicznej.

                    chyba jedziesz na taczce donikad.
                    Psy maja nosa, a baby przeczucie.
                    • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:13
                      kolebeczka napisała:

                      > supaari
                      > > Daj spokój. Możesz być analfabetą, ale po skończeniu 18 lat zebrać
                      > podobnych
                      > > kolegów i założyć partię, stowarzyszenie albo skrzyknąć motłoch na
                      > palenie opon
                      > > na ulicy. I stajesz się częścią opinii publicznej.
                      >
                      > chyba jedziesz na taczce donikad.
                      > Psy maja nosa, a baby przeczucie.

                      Taaaaa. A taka jedna (???) ma intuicję zamiast logiki. Wiem, znam, kojarzę...
                      • mala.mi74 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:16
                        supaari napisał:

                        > kolebeczka napisała:
                        >
                        > > supaari
                        > > > Daj spokój. Możesz być analfabetą, ale po skończeniu 18 lat
                        zebrać
                        > > podobnych
                        > > > kolegów i założyć partię, stowarzyszenie albo skrzyknąć
                        motłoch na
                        > > palenie opon
                        > > > na ulicy. I stajesz się częścią opinii publicznej.
                        > >
                        > > chyba jedziesz na taczce donikad.
                        > > Psy maja nosa, a baby przeczucie.
                        >
                        > Taaaaa. A taka jedna (???) ma intuicję zamiast logiki. Wiem, znam,
                        kojarzę...

                        Błagam kolebeczka,nie poniżaj kobiet.
                        Mam nadzieje,a nawet wiem,ze oprócz przeczucia,ktore bywa mylne,
                        posiadam głównie ROZUM.
                        Kierowanie się głównie przeczuciami pozostawiam tutejszym
                        fantastom,ktorzy mają np. przeczucia historyczne zamiast rzetelnej
                        wiedzy;)
                        • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:20
                          mala.mi74 napisała:
                          > Błagam kolebeczka,nie poniżaj kobiet.

                          No właśnie czemu za nią nie staniesz ,a wciskasz jej wartości które wymyślają
                          starzy stetryczali kawalerowie ? których to z kolei uwielbia supaari ::)))
                        • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:23
                          mala.mi74 napisała:
                          > Błagam kolebeczka,nie poniżaj kobiet.

                          Alez ja jestem psem, a bywam kobieta. Ale generalnie "kobiet"?- z
                          Toba mialabym budowac jedna plec, ten sam gatunek? Nie- za chiny
                          nie.
                          Zreszta co innego reprezentuje dla mnie kobieta, mala.mi.
                          Niestety nie miescisz sie w mojej wybujalej fantazji w tej kategorii.
                          Jestes wirtualna.
                          Na szczescie.
                  • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:12
                    supaari napisał:
                    > Daj spokój. Możesz być analfabetą, ale po skończeniu 18 lat zebrać podobnych
                    > kolegów i założyć partię, stowarzyszenie albo skrzyknąć motłoch na palenie opon
                    > na ulicy. I stajesz się częścią opinii publicznej.

                    Kiedyś dla zabawy staruszki na stosach palono dziś tylko na szczęście opony ::))))
              • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:59
                supaari napisał:
                Podałem kto był inspiratorem procesu.

                Podałeś jak najbardziej nazwisko sługusa watykanu ::))))
      • piwi77 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:42
        supaari napisał:

        > Kościół nikogo nie ogłosił potępionym, więc stwierdzenie o kimś,
        > że "w oczach Kościoła nie jest zbawiony" jest kłamstwem lub
        > przejawem ignorancji.

        Już, już się tak nie nakręcaj, nie każdy musi znać z detalami co tam
        sobie kościół zbawia, a co nie. Więcej zrozumienia dla drobnych
        nieścisłości, nie zmieniających w niczym sensu całego postu.
        • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:57
          piwi77 napisał:

          > supaari napisał:
          >
          > > Kościół nikogo nie ogłosił potępionym, więc stwierdzenie o kimś,
          > > że "w oczach Kościoła nie jest zbawiony" jest kłamstwem lub
          > > przejawem ignorancji.
          >
          > Już, już się tak nie nakręcaj, nie każdy musi znać z detalami co tam
          > sobie kościół zbawia, a co nie. Więcej zrozumienia dla drobnych
          > nieścisłości, nie zmieniających w niczym sensu całego postu.

          Sam się nie nakręcaj. Wiem, że nie każdy musi, więc go informuję dodając, że
          skoro "nie zna z detalami", a pisze, to przejawia własną ignorancję. Gdyby znał
          detale, a pisał nieprawdę - byłby kłamcą. Jasne?
          • piwi77 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:35
            supaari napisał:

            > to przejawia własną ignorancję. Gdyby znał
            > detale, a pisał nieprawdę - byłby kłamcą. Jasne?

            To lubisz najbardziej, aby odwrócić uwagę głównego tematu, przenieść
            dyskusję na nieistotne szczegóły. Wymyśl coś nowego.
            • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:40
              piwi77 napisał:
              >
              > To lubisz najbardziej, aby odwrócić uwagę głównego tematu, przenieść
              > dyskusję na nieistotne szczegóły. Wymyśl coś nowego.

              Teraz próbuje tego ze mną ::)))
            • supaari Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:56
              piwi77 napisał:

              > supaari napisał:
              >
              > > to przejawia własną ignorancję. Gdyby znał
              > > detale, a pisał nieprawdę - byłby kłamcą. Jasne?
              >
              > To lubisz najbardziej, aby odwrócić uwagę głównego tematu, przenieść
              > dyskusję na nieistotne szczegóły. Wymyśl coś nowego.

              Przyznałem ci rację w sprawie tego, że nie każdy musi znać detale. Wyjaśniłem,
              że takich, którzy detali nie znają, ale wypowiadają się w sprawach, w których
              detale są istotne, nazywam ignorantami (zgodnie ze źródłosłowem). Lux_occulta
              właśnie do nich należy moim zdaniem, chyba że detale zna - wówczas jest kłamczuszką.
          • lux_occulta Re: Historia krwią zapisana 25.09.08, 16:13
            Rozumiem, że gdybyś Ty napisał coś o na przykład okultyzmie ale nie wiedział o szczegółach i bym Cię poprawiła, to Ty też byłbyś ignorantem. Ok. Wobec tego wszyscy na tym forum są ignorantami.
            • supaari Re: Historia krwią zapisana 26.09.08, 20:04
              lux_occulta napisała:

              > Rozumiem, że gdybyś Ty napisał coś o na przykład okultyzmie ale nie wiedział o
              > szczegółach i bym Cię poprawiła, to Ty też byłbyś ignorantem. Ok. Wobec tego ws
              > zyscy na tym forum są ignorantami.

              Te warunki nie są konieczne. W sprawach okultyzmu jestem ignorantem. I dlatego
              się tym temacie nie wypowiadam.
        • lux_occulta Re: Historia krwią zapisana 25.09.08, 15:51
          Hehe, dzięki, piwi ;)
      • lux_occulta Re: Historia krwią zapisana 25.09.08, 15:48
        1. Wracam do tego, że o czymś "zapomniałam". Jak juz napisałam - nie zapomniałam. Nie znalazłam po prostu nigdzie pewnych informacji. Być może nie dotarłam do pełnych źródeł. Zdaża się.
        2. PIsałąm w wielkim skrócie, więć nie czepiaj się niedociągnięć. W oczach Kościoła jako instytucji Joanna nie pozostawała zbawiona a oficjalnie nigdzie nie powiedziano, że jest inaczej (chyba, że jednak są jakieś konkretne dokumenty na ten temat, to mnie popraw, jak wspominałąm, nie jestem historykiem ani encyklopedią). Jeśli natomiast idzie o Kościól jako o liudzi, opinie były podzielone.
        3. Zamiast dogrzebywać się nieścisłości skup się na tym, co próbowałam w tym wątku przekazać.
        • supaari Re: Historia krwią zapisana 26.09.08, 20:11
          lux_occulta napisała:

          > 1. Wracam do tego, że o czymś "zapomniałam". Jak juz napisałam - nie zapomniała
          > m. Nie znalazłam po prostu nigdzie pewnych informacji. Być może nie dotarłam do
          > pełnych źródeł. Zdaża się.

          Oczywiście. Rozumiem.

          > 2. PIsałąm w wielkim skrócie, więć nie czepiaj się niedociągnięć. W oczach Kośc
          > ioła jako instytucji Joanna nie pozostawała zbawiona a oficjalnie nigdzie nie p
          > owiedziano, że jest inaczej (chyba, że jednak są jakieś konkretne dokumenty na
          > ten temat, to mnie popraw, jak wspominałąm, nie jestem historykiem ani encyklop
          > edią). Jeśli natomiast idzie o Kościól jako o liudzi, opinie były podzielone.

          Oficjalnie o nikim Kościół nie wypowiedział się, że nie został zbawiony.
          Argumenty masz naciągane.

          > 3. Zamiast dogrzebywać się nieścisłości skup się na tym, co próbowałam w tym wą
          > tku przekazać.

          Sam nie wiem co chciałaś najpierw piszesz, że wg jednym była świętą, a według
          innych czarownicą. Potem, że najpierw świętą, potem czarownicą (zapewne wg tych
          samych)... Zresztą zamiast zajmować się intencjami wolę zajmować się faktami.
          Braki w Twych postach wypunktowałem.
    • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 11:47
      lux_occulta napisała:
      I tak, po niesprawiedliwym, marionetkowym sądzie kleryków skłądających się z
      byłych lub przyszłych, opłaconych sowicie przez Anglików Joanna została skazana
      na śmierć za herezję, czarnoksięstwo i konszachty z diabłem

      Ot cała prawda o Krk wszystko w nim można kupić jak w burdelu.
      • kkatoliczka46 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:08
        kolter_hugh1 napisał:
        > Ot cała prawda o Krk wszystko w nim można kupić jak w burdelu.

        Jak smutne musi być twoje zycie .
        • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:11
          kkatoliczka46 napisała:
          >
          > Jak smutne musi być twoje zycie .

          Bo opłatka nie jadam ?
          • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:27
            kolter_hugh1 napisał:
            > Bo opłatka nie jadam ?

            smutne, ale prawdziwe.
            Tak to nam sie splaszczyly glebokie symbole przy udziale wiadomego
            walca.
            • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:33
              kolebeczka napisała
              > smutne, ale prawdziwe.
              > Tak to nam sie splaszczyly glebokie symbole przy udziale wiadomego
              > walca.

              Taki ::)))
              www.kupsprzedaj.pl/maszyny/budowlane/maszyny_drogowe/showAdvert2127862.html
              • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:30
                kolter_hugh1 napisał:

                Taki ::)))
                >
                www.kupsprzedaj.pl/maszyny/budowlane/maszyny_drogowe/showAdvert212786
                2.html


                kosztowny ten walec...
                • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:32
                  kolebeczka napisała:
                  > kosztowny ten walec..

                  Wszystko co dobre musi kosztować.
                  • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:36
                    kolter_hugh1 napisał:

                    > Wszystko co dobre musi kosztować.

                    znaczy sie Quality Line?
                    Wzgledne- sam popatrz
                    www.qualityline.at
                    • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 13:41
                      kolebeczka napisała:
                      > znaczy sie Quality Line?
                      > Wzgledne- sam popatrz

                      Dupa też wymaga luksusu.
                      • kolebeczka Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:02
                        kolter_hugh1 napisał:
                        > Dupa też wymaga luksusu.

                        No i znowu splycasz. Tam byly tez nogi- i RAJstopy.
                        RAJtuzy to znow jakas tajemnica, stad ich pewnie nie oferuja.
        • piwi77 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 12:31
          kkatoliczka46 napisała:

          > Jak smutne musi być twoje zycie .

          Pasmem uciech ono nie jest, zgoda, ale nie sądzę aby u Ciebie było
          inaczej. Wiara, czy niewiara nie ma tu nic do rzeczy.
          • mala.mi74 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:10
            piwi77 napisał:

            > kkatoliczka46 napisała:
            >
            > > Jak smutne musi być twoje zycie .
            >
            > Pasmem uciech ono nie jest, zgoda, ale nie sądzę aby u Ciebie było
            > inaczej. Wiara, czy niewiara nie ma tu nic do rzeczy.

            Biedny piwi,dalej sie buja w swiecie własnych wyobrazen o innych
            hihi:)
            Biedny człowiek.
            • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:17
              mala.mi74 napisała:
              > Biedny piwi,dalej sie buja w swiecie własnych wyobrazen o innych
              > hihi:)
              > Biedny człowiek.

              Jak zwykle oszołomiona hostią mała mi nie wie że to jak raz jej siostra duchowa
              ,,buja w świecie własnych wyobrażeń) stwierdzając ze to jam mam smutne życie ::)))
              • kolebeczka a tu klub gołych i wesołych 23.09.08, 14:29
                czyli "biednych", "smutnych", "nierozumnych"
                i serdecznie witam i merdam ogonem.
                (zadnych przekretow z legitymacjami, bo wech mam dobry. Czasami.)
                • mala.mi74 Re: a tu klub gołych i wesołych 23.09.08, 14:44
                  kolebeczka napisała:

                  > czyli "biednych", "smutnych", "nierozumnych"
                  > i serdecznie witam i merdam ogonem.
                  > (zadnych przekretow z legitymacjami, bo wech mam dobry. Czasami.)

                  Sama to napisałaś. Ale to faktycznie smutne większosc czasu dnia i
                  nocy poswiecac własnych uprzedzeniom do jakies grupy ludzi i ich
                  wierze (a własciwie jeszcze gorzej- własnym wymysłom odnosnie tej
                  wiary). Własnie się zastanawiam jakby to było gdybym wiekszosc czasu
                  w zyciu spedzała na rozmowach w internecie na forum np. o
                  motoryzacji przekonywujac innych jakie to motory sa be. Brrrr! To by
                  było chore!
                  Że niektórym nie szkoda tak pięknego życia...
                  • kolebeczka Re: a tu klub gołych i wesołych 23.09.08, 14:50
                    mala.mi

                    Zapewniam Cie (bo widac zawsze w slowach Twych troske o blizniego),
                    ze z moim zyciem jest jak najlepiej. Podac Ci detale prywatne,
                    zawodowe, liste hobby, linka na www, wyciag z konta, zyciorys? No
                    czegoz Ty tak pragniesz w zasadzie? Chcesz wiedziec skad mam czas?
                    Tez sie czasem dziwie, ze inni go nie maja. Ale coz sie tam dziwic,
                    skoro biegaja za tymi, co maja.
                    • iga.26 Re: a tu klub gołych i wesołych 25.09.08, 11:14
                      kolebeczka napisa

                      Tez sie czasem dziwie, ze inni go nie maja. Ale coz sie tam dziwic,
                      > skoro biegaja za tymi, co maja.

                      Ja sie Tobie nie dziwię Madra jestes to i czas umiesz sobie zorganizować zeby
                      bywać na forach roznych przez caly dzień Tylko tacy glupcy jak ja siedza godzine
                      na forum bo wiecej czasu nie maja To dziecko ,to mąż to spacer itd!!!CO ZA
                      KOSZMARNE ZYCIE MY GLUPCY MAMY!!!
            • piwi77 Re: Historia krwią zapisana 23.09.08, 14:49
              mala.mi74 napisała:

              > Biedny człowiek.

              Niech Ci będzie, a jesteś gotowa mnie materialnie wesprzeć, pokazać
              żeś katoliczka jak się patrzy?
    • lux_occulta Re: Historia krwią zapisana 25.09.08, 00:47
      Supaari... Jeśli o czymś się nie wie, to się nie pisze. Dziękuję za informacje poprawkowe, na przyszłość wezme je pod uwagę. Zupełnie natomiast nie rozumiem Twojego tonu wypowiedzi i traktowania mnie jakbym była wyjątkowo tempym, uczniem któremu Ty starasz się bez powodzenia przekazać wiedzę. Wystarczyło grzecznie zwrócić uwagę o odmienności Twoich poglądów i pokazać, gdzie mogłam się pomylić lub też co, Twoim zdaniem istotnego, pominęłam. Czy to jest trudne? Uprzejmość nic nie kosztuje.
      • supaari Re: Historia krwią zapisana 25.09.08, 08:23
        lux_occulta napisała:

        > Supaari... Jeśli o czymś się nie wie, to się nie pisze. Dziękuję za informacje
        > poprawkowe, na przyszłość wezme je pod uwagę. Zupełnie natomiast nie rozumiem T
        > wojego tonu wypowiedzi i traktowania mnie jakbym była wyjątkowo tempym, uczniem
        > któremu Ty starasz się bez powodzenia przekazać wiedzę. Wystarczyło grzecznie
        > zwrócić uwagę o odmienności Twoich poglądów i pokazać, gdzie mogłam się pomylić
        > lub też co, Twoim zdaniem istotnego, pominęłam. Czy to jest trudne? Uprzejmość
        > nic nie kosztuje.

        Drogie Światełko, kilka uwag:
        1. Nie traktuję Cię jak "wyjątkowo tempego (!) ucznia", gdyż nigdy nie uczyłem
        Cię średniowiecznej historii Zachodniej Europy. Co najwyżej możesz zarzucić mi,
        że traktuję Cię jak nierzetelnego lub leniwego propagatora pewnych idei.
        2. Nie atakowałem Twoich poglądów. Pisałem o faktach.
        3. Jeśli nie podoba Ci się mój pogląd, że pisanie nieprawny jest wyrazem
        niewiedzy lub złej woli - Twoje prawo. W porywach możesz nawet zaprezentować
        trzecią - ba!!! - nawet czwartą, piątą i setną możliwość...
        • lux_occulta Re: Historia krwią zapisana 25.09.08, 13:53
          Jak już powiedziałam, wystaczyło grzecznie zwrócić uwagę. Ot, mogłeś napisać, że nie podałam wszystkich faktów albo że gdzieś się pomyliłam. NIe jestem historykiem ani nie znam wszystkich faktów w historii i nie boję się do tego przyznać. Jak każdy człowiek mam prawo czegoś nie wiedzieć. Tak się skłąda, że nigdzie się nie natknęłam na informacje o tym, kiedy de Rais dorobił się takiej opinni a z tekstó które czytałam jasno wynikało, że miał już taką juz w czasach Joanny. Jak więc widzisz, nie jest to kwestia mojej ignorancji. Tym nie mniej fajnie, że ktoś (w tym wypadku Ty) ma informacje, których ja mogę nie mieć. Zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego.
          • supaari Re: Historia krwią zapisana 26.09.08, 09:13
            lux_occulta napisała:

            > Jak już powiedziałam, wystaczyło grzecznie zwrócić uwagę. Ot, mogłeś napisać, ż
            > e nie podałam wszystkich faktów albo że gdzieś się pomyliłam. NIe jestem histor
            > ykiem ani nie znam wszystkich faktów w historii i nie boję się do tego przyznać
            > . Jak każdy człowiek mam prawo czegoś nie wiedzieć. Tak się skłąda, że nigdzie
            > się nie natknęłam na informacje o tym, kiedy de Rais dorobił się takiej opinni
            > a z tekstó które czytałam jasno wynikało, że miał już taką juz w czasach Joanny
            > . Jak więc widzisz, nie jest to kwestia mojej ignorancji. Tym nie mniej fajnie,
            > że ktoś (w tym wypadku Ty) ma informacje, których ja mogę nie mieć. Zawsze moż
            > na dowiedzieć się czegoś nowego.

            Akurat w kwestii de Rais napisałem jedynie, że Twoja wypowiedź była
            nieprecyzyjna, tzn. że sugerowała (choć nie było to wyrażone wprost), że pod
            koniec lat 20. XV w. miał on niezbyt dobrą opinię. Tutaj grzeczniej nie mogłem
            uwagi chyba zwrócić. De Rais aniołkiem nie był zapewne wcześniej, ale
            okrucieństwa w czasie wojny to nie taki kaliber, żeby robić z niego diabła. Co
            innego rzeczy, które wydarzyły się później. Pierwsze porwanie i zamordowanie
            dziecka przypisywane de Rais zdarzyło się w 1432 r.
            Znacznie ostrzej zareagowałem na Twoją sugestię, że jedynie ogłoszenie świętym
            oznacza w oczach Kościoła zbawienie. Jest ona tak absurdalna, jak domniemanie,
            że robiąc komuś zdjęcie zabieramy mu duszę.
            • lux_occulta Re: Historia krwią zapisana 26.09.08, 10:56
              1. Nic takiego nie sugerowałam. A przynajmniej nie było to moim zamiarem. Chodziło mi raczej o to, jak cała sytuacja w zarysie wyglądała: najpierw JOanna jest uznana za wariatkę, potem za posłańca Boga i za Dziewicę Orleańską o której mółą przepowiednia, potem, gdy Anglicy wyłożyli kasę, za wiedźmę i służkę diabła która nie ma wstępu do Raju, a potem znowu jednak jest zbawiona a nawet ogłoszona świętą.
              2. Poza tym napisałam, ze W OCZACH KOŚCIOŁA Joanna nie pozostawała zbawioną a nie, że zbawiona nie była dopóki Kościół tego oficjalnie nie ogłosił, a to chyba jest zasadnicza różnica.
              3. W razie gdybyś nie zauważył - nie trzymam strony KrK. NIe jestem katoliczką.
              • supaari Re: Historia krwią zapisana 26.09.08, 11:53
                lux_occulta napisała:

                > 1. Nic takiego nie sugerowałam. A przynajmniej nie było to moim zamiarem. Chodz
                > iło mi raczej o to, jak cała sytuacja w zarysie wyglądała: najpierw JOanna jest
                > uznana za wariatkę, potem za posłańca Boga i za Dziewicę Orleańską o której mó
                > łą przepowiednia, potem, gdy Anglicy wyłożyli kasę, za wiedźmę i służkę diabła
                > która nie ma wstępu do Raju, a potem znowu jednak jest zbawiona a nawet ogłoszo
                > na świętą.

                Wybacz zatem. Sądziłem niesłusznie, że słowa "Jednakże w oczach Kościoła joanna
                wciąż nie pozostawała zbawiona. Aż do 9 maja 1920 roku kiedy to wyniesiono ją na
                ołtarze" sugerują, iż wyniesienie na ołtarze jest W OCZACH KOŚCIOŁA warunkiem
                koniecznym do uznania zabycie zbawionym. Najwyraźniej głupio myślałem i te słowa
                niczego takiego nie sugerują, a newet jeśli sugerują to zupełnie przypadkowo -
                bez Twoich intencji sugerowania tego. Jeszcze raz przepraszam.
                > 2. Poza tym napisałam, ze W OCZACH KOŚCIOŁA Joanna nie pozostawała zbawioną a n
                > ie, że zbawiona nie była dopóki Kościół tego oficjalnie nie ogłosił, a to chyba
                > jest zasadnicza różnica.


                Twoje słowa rzeczywiście są zasadniczo różne od moich: "jedynie ogłoszenie
                świętym oznacza w oczach Kościoła zbawienie". Mają mianowicie sformułowanie "w
                oczach Kościoła", których to słów w moim poście na próżno szukać.

                > 3. W razie gdybyś nie zauważył - nie trzymam strony KrK. NIe jestem katoliczką.

                Oj, nie może być! Jak mogłem być taki ślepy, by brać Cię za katoliczkę??? Gdybym
                się od razu zorientował, obrzuciłbym Cię takim stekiem wyzwisk, że każdy kibol
                zarumieniłby się czytając ich zapis (a niektórzy - ze wstydu, że są gorsi -
                mogliby przeżyć załamanie nerwowe). Zawsze tak robię - niekatolików traktuję
                gorzej niż można to sobie wyobrazić. Dlatego co drugi mój wpis jest kasowany ;-)
    • korek.mm Re: Historia krwią zapisana 26.09.08, 15:08
      wiadomo ze kościoły chrześcijańskie były udekorowane flagami ze swastyką .
      szkoda że nie można tutaj przesłać zdjęć jak księżą przyjaciele hitlera modlili
      się za zwycięstwo nazizmu , jakże bliskiemu kościołowi katolickiemu
      • kolter_hugh1 Re: Historia krwią zapisana 26.09.08, 19:11
        korek.mm napisał:

        > wiadomo ze kościoły chrześcijańskie były udekorowane flagami ze swastyką .
        > szkoda że nie można tutaj przesłać zdjęć jak księżą przyjaciele hitlera modlil
        > i
        > się za zwycięstwo nazizmu , jakże bliskiemu kościołowi katolickiemu

        imges.webpark.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka