Dodaj do ulubionych

Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu

07.10.08, 19:07
Czy to może ateizm? Ależ skądże. Przeczytajcie uważnie co podczas mszy w Paryżu rzekł papież uważany za intelektualistę :)
`Należy strzec się przed kultem współczesnych bożków takich jak pieniądze, żądza posiadania i WIEDZY'
Pomijam fakt, iż ktoś odziany w złoto i jedwabie poucza o wyższości ascezy nad konsumpcjonizmem - do takiej hipokryzji polski kler już dawno nas przyzwyczaił ale to prawdziwe zagrożenie to nic innego jak WIEDZA - a to prawda, społeczeństwa wykształcone i mądre odchodzą od katolicyzmu - przecież wystarczy pomyśleć, prawda?
Przemyślcie więc te papieskie słowa, bo wskazują skąd płynie prawdziwe zagrożenie dla wiary.
Obserwuj wątek
    • krytykantka07 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 07.10.08, 19:27
      To nie tylko zagrożenie dla katolicyzmu. To zagrożenie dla każdej
      religii. Ale niektórzy sobie nieźle radzą z tym zagrożeniem
      wprowadzając terror. KK tą drogą nie idzie. Wiedza żadnej religii
      dobrze nie rokuje. Dlatego spoleczeństwa nie powinny być mądre i
      wykształcone. Chociaż jak się tak zastanowić. Manipulacja poczyniła
      tak wielkie postępy, że nawet wykształconymi i mądrymi rządzą mniej
      wykształceni i mądrzy. To dzięki demokracji...
    • jerz-ykk Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 07.10.08, 19:55
      I co Wy na to??
      Diagnoza Ratzingera jest bez wątpienia trafna. Papież nie zalicza się do
      tomistów - Akwinata usiłował niegdyś wiarę z rozumem pogodzić, dobre to było na
      owe czasy a nawet bardzo dobre, ale nie przetrwało próby czasu, podobnie jak
      Vaticanum Secundum. Papież zatem zwraca się ku wierze rozumowi przeciwnej: ganić
      go za to?

      Ani myślę - przemyślał rzecz bez wątpienia, wytrwał przy wierze. Musi zatem
      potępić rozum - nie do pogodzenia z chrześcijaństwem. Co do mnie - lubię jasną i
      konkretną mowę: a że swiatu trudno bedzie rozum odrzucić?
      • psk.1 o żądzy 07.10.08, 20:26
        papież mówił o żądzy posiadania wiedzy a nie o wiedzy...,to tak jak
        mozna mowić o żądzy posiadania pieniędzy

        ani pieniądze ani wiedza nie są złe same w sobie, ale żądza ( czyli
        jakieś szaleńcze pragnienie) ich posiadania może sprawić ze w dążeniu
        do nich można niszczyć samego siebie lub kogoś.
        I przed tym przestrzegał B16
        • mala.mi74 Typowe zachwanie forumowiczów 08.10.08, 09:07
          Psk,
          Daj sobie spokój z tłumaczeniem. Na tym forum juz był identyczny
          watek o identycznej tresci,a o ile pamietam załozony przez tegoz
          samego autora.
          I ja juz mu to wytłumaczylam w dokładnie takich słowach jak Ty to
          teraz robisz.
          To jest typowe zachowanie wielu tutaj: rzucaja jakis temat, tłumaczy
          sie im, padaja argumenty, wiec wobec nich koncza watek (zazwyczaj
          jeszcze obrzuca Cie na koniec obelgami),a za jakis czas zakłaadją
          dokładnie ten sam wątek udajac(?) ,ze nie pamietają(?).
          Nie wiem czy to specjalne prowokacje, czy oni sa zmanipulowani i
          odporni na wszelkie argumenty czy po prostu z głowami cos nie teges.
          Wiec na przyszłosc bym sie nie meczyła i poswieciła czas i uwage tam
          gdzie jest sens i tam gdzie ludzie faktycznie tego potrzebują.
          Tutaj szkoda czasu:)
          • mala.mi74 Re: Typowe zachwanie forumowiczów 08.10.08, 09:33
            To był wątek nelsonka,widocznie z jerzykiem korzystaja z jednych
            stron propagandowych.
            Paradoksalnie zauwazam u takich osobników wstret do jakiejkolwiek
            rzetelnej wiedzy czy głebszego studium jakiegos problemu.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=84626211
            • tok33 Re: Typowe zachwanie forumowiczów 08.10.08, 13:55
              wstretu do zlodziejstwa nie masz??Podobno korzystasz tylko z kompa pracodawcy!:)

              Czy to w porządku, że okradasz swojego pracodawce z czasu, jaki podczas dyżuru
              powinnaś poswięcić P R A C Y , a w konsekwencji z pieniędzy,które ktos (może
              nawet ty sama sobie) za ten czas płacisz? Przecież to zwykłe złodziejstwo!
              • kolter_hugh1 Re: Typowe zachwanie forumowiczów 10.10.08, 19:57
                tok33 napisał:

                > wstretu do zlodziejstwa nie masz??Podobno korzystasz tylko z kompa pracodawcy!:

                Nie podobno ale na 100 %, ona tu bywa tylko z rana od Poniedziałku do piątku.
                • tok33 Re: Typowe zachwanie forumowiczów 12.10.08, 16:41

                  To znaczy ,ze sprząta biura tylko w dni powszednie ;)
                  dobrze ze w weekendy mozna odpocząc od tych nachalnych kobiet;)
        • pocoo Re: o żądzy 08.10.08, 09:23
          psk.1 napisał:

          > papież mówił o żądzy posiadania wiedzy a nie o wiedzy

          To żądza wiedzy spowodowała,że wyszliśmy z jaskiń.Pragnienie ,aby wiedzieć więcej niż to co przekazywali "uczeni w piśmie", obaliło starotestamentowe absurdy.Wierzyć a wiedzieć to wielka różnica.Jak ktoś chce niech wierzy , że ziemia jest płaska a Jozue zatrzymał słońce.
          • mala.mi74 Re: o żądzy 08.10.08, 09:30
            pocoo napisała:

            > psk.1 napisał:
            >
            > > papież mówił o żądzy posiadania wiedzy a nie o wiedzy
            >
            > To żądza wiedzy spowodowała,że wyszliśmy z jaskiń.Pragnienie ,aby
            wiedzieć więc
            > ej niż to co przekazywali "uczeni w piśmie", obaliło
            starotestamentowe absurdy.
            > Wierzyć a wiedzieć to wielka różnica.Jak ktoś chce niech wierzy ,
            że ziemia jes
            > t płaska a Jozue zatrzymał słońce.

            Problem w tym ,ze nie rozumiesz słowa "żadza". Juz nie raz zwracałam
            uwage na tym forum,ze bez znajomosci znaczenia słów nie ma co
            rozmawiac na poziomie intelektualnym,a gadanie na poziomie
            propagandowym zostawiamy post -komuszkom.


            • psk.1 Re: o żądzy 08.10.08, 17:48
              > Problem w tym ,ze nie rozumiesz słowa "żadza".

              mała.mi , własnie miałem dla "pocoo" to samo odpisac ale co sie bede
              powtarzał :)

              trzymaj sie
        • supaari Re: o żądzy 08.10.08, 09:38
          psk.1 napisał:

          > papież mówił o żądzy posiadania wiedzy a nie o wiedzy...,to tak jak
          > mozna mowić o żądzy posiadania pieniędzy
          >
          > ani pieniądze ani wiedza nie są złe same w sobie, ale żądza ( czyli
          > jakieś szaleńcze pragnienie) ich posiadania może sprawić ze w dążeniu
          > do nich można niszczyć samego siebie lub kogoś.
          > I przed tym przestrzegał B16

          Gwoli ścisłości - zagrożeniem wg Benedykta nie jest żądza wiedzy, ani tym
          bardziej sama wiedza, ale kult żądzy wiedzy.
          Kult żądzy wiedzy oznacza, że dopuszcza się dowolną podłość pod pozorem dążenia
          do wiedzy. Ile wytrzyma człowiek w temperaturze 80 st. C.? Sprawdźmy - będziemy
          WIEDZIELI! Ile może nie pić? Sprawdźmy - będziemy WIEDZIELI! To nic, że ktoś
          umrze - WIEDZA nade wszystko; WIEDZA uzasadnia krzywdę... Na tym polega kult
          żądzy wiedzy.
          • mala.mi74 Re: o żądzy 08.10.08, 09:43
            supaari napisał:

            > psk.1 napisał:
            >
            > > papież mówił o żądzy posiadania wiedzy a nie o wiedzy...,to tak
            jak
            > > mozna mowić o żądzy posiadania pieniędzy
            > >
            > > ani pieniądze ani wiedza nie są złe same w sobie, ale żądza (
            czyli
            > > jakieś szaleńcze pragnienie) ich posiadania może sprawić ze w
            dążeniu
            > > do nich można niszczyć samego siebie lub kogoś.
            > > I przed tym przestrzegał B16
            >
            > Gwoli ścisłości - zagrożeniem wg Benedykta nie jest żądza wiedzy,
            ani tym
            > bardziej sama wiedza, ale kult żądzy wiedzy.
            > Kult żądzy wiedzy oznacza, że dopuszcza się dowolną podłość pod
            pozorem dążenia
            > do wiedzy. Ile wytrzyma człowiek w temperaturze 80 st. C.?
            Sprawdźmy - będziemy
            > WIEDZIELI! Ile może nie pić? Sprawdźmy - będziemy WIEDZIELI! To
            nic, że ktoś
            > umrze - WIEDZA nade wszystko; WIEDZA uzasadnia krzywdę... Na tym
            polega kult
            > żądzy wiedzy.
            >

            Taką zadzą chyba kierowali się "lekarze" niemieccy w obozach
            konscentracyjnych w czaie II wojny sw. (doswiadczenia na
            tzw. "królikach")
            Pragnieniem wiedzy mozna sobie usprawiedliwic wszelką podłosc.
            Dlatego wszystko nalezy czynic w wewnatrznej wolnosci.
            A swoja drogą ktos ma jakies zarzuty odnosnie wykształcenia
            piszacych tu katolików i samego papieza?
            A jakie to wyksztalcenie i jako to pęd do wiedzy reprezentuja
            tutejsi krytycy w tym watku?
            Ciekawam jak to wyglada praktycznie:)
          • krzyc_h Re: o żądzy 08.10.08, 10:03
            supaari napisał:


            > Kult żądzy wiedzy oznacza, że dopuszcza się dowolną podłość pod pozorem dążenia
            > do wiedzy. Ile wytrzyma człowiek w temperaturze 80 st. C.?

            Ależ ta współczesna nauka jest zapóźniona, twój ukochany kościółek robił takie
            eksperymenty(ze stosami) już w średniowieczu a twój brat w wierze Hitler to
            nawet na skale przemysłową.

            Pewnie ci przykro że nie żyjesz w średniowieczu kiedy mógłbyś przetestować
            względem wysokich temperatur wybrane osobniki z plebsu.
            • supaari Re: o żądzy 08.10.08, 13:42
              krzyc_h napisał:

              > supaari napisał:
              >
              >
              > > Kult żądzy wiedzy oznacza, że dopuszcza się dowolną podłość pod pozorem d
              > ążenia
              > > do wiedzy. Ile wytrzyma człowiek w temperaturze 80 st. C.?
              >
              > Ależ ta współczesna nauka jest zapóźniona, twój ukochany kościółek robił takie
              > eksperymenty(ze stosami) już w średniowieczu a twój brat w wierze Hitler to
              > nawet na skale przemysłową.

              Przydałoby Ci się nieco żądzy wiedzy... Być może zrozumiałbyś wówczas jakie
              głupoty wypisujesz. Czy w średniowieczu spalono kogokolwiek, aby się przekonać
              ile wytrzyma? Robiono takie "eksperymenty"? Naprawdę?
              Hitler - ten germański poganin - jest moim bratem w wierze i na dodatek
              przemysłowo rozpalał stosy, żeby robić eksperymenty?

              > Pewnie ci przykro że nie żyjesz w średniowieczu kiedy mógłbyś przetestować
              > względem wysokich temperatur wybrane osobniki z plebsu.

              Bardzo mi przykro, że żyję w świecie powszechnej ignorancji reprezentowanej m.
              in. przez Ciebie.
              • kolebeczka Re: o żądzy 08.10.08, 13:54

                a jaki wklad do antysemityzmu mial/ ma katolicyzm, supaaari?
                • supaari Re: o żądzy 08.10.08, 14:01
                  kolebeczka napisała:

                  >
                  > a jaki wklad do antysemityzmu mial/ ma katolicyzm, supaaari?

                  A mogłabyś coś na temat?
                  Wkład do antysemityzmu? Litania do wszystkich świętych, gdzie co drugi to Żyd.
                  • kolebeczka Re: o żądzy 08.10.08, 14:10

                    "dwa narody wybrane"
                    wypedzenia Zydow z Europy
                    getta
                    szoah
                    radio maryja
                    partie prawicowe

                    ...
                    • supaari Re: o żądzy 08.10.08, 14:14
                      kolebeczka napisała:

                      >
                      > "dwa narody wybrane"
                      > wypedzenia Zydow z Europy
                      > getta
                      > szoah
                      > radio maryja
                      > partie prawicowe
                      >
                      > ...

                      Kolebeczko, skoro już nie chcesz na temat pisać, to przynajmniej nie kłam i nie
                      oczerniaj.
                      • kolebeczka Re: o żądzy 08.10.08, 14:29

                        alez gdzie ja oczerniam?
                        Z tym pisaniem na temat ciezka sprawa- jak dla mnie jest to akurat
                        bardzo na temat, bo żądza w temacie antysemityzm bardzo sie
                        ucielesnila. Przeciez nie zaprzeczysz, ze w powyzszym nie maja/ nie
                        mieli udzialu aktywni katolicy? Nie mieszajmy do tego chrzescijan,
                        ale katolikow.
                        Ja wiem, ze sprawiedliwy wsrod narodow swiata itp. Daleko mi od
                        wrzucania ludzi do tego samego wora. Ale do krytycznego wora wrzucam
                        katolicyzm jako religie przez wieki hodujaca antysemityzm. I
                        przecietnego katolika. Masz kontakt z takimi? Ja mialam i ciarki
                        mnie przechodza, ze w 2008 mozna nadal tak myslec- po wszystkim tym,
                        co sie stalo.
                        Oczerniam?
                        Przeciez inne wyznania tez maja na swoim sumieniu to i owo w
                        temacie, lacznie z samymi Zydami, tylko ze katolicyzm zywi
                        generalnie wstret do innego- czesto nieuzasadniony.
                        W przypadku Zydow uzasadnienie moze sie latwo znalezc i sie przez
                        wieki znalazlo. To byly wieki panowania Rzymu, ktory nic przeciw
                        antysemityzmowi nie zrobil, o ile nie zajatrzyl problemow.
                        • supaari Re: o żądzy 08.10.08, 14:57
                          kolebeczka napisała:

                          >
                          > alez gdzie ja oczerniam?

                          Oczerniasz partie prawicowe o antysemityzm. Antysemityzm to domena partii
                          lewicowych na czele z NSDAP.
                          Oczerniasz Kościół sugerując, że zakładał jakiekolwiek partie.
                          Oczerniasz Kościół przypisując mu stworzenie idei getta, na który do pomysł
                          wpadli Żydzi w diasporze nie chcąc zaciągnąć rytualnej nieczystości poprzez
                          kontakty z gojami.

                          > Z tym pisaniem na temat ciezka sprawa- jak dla mnie jest to akurat
                          > bardzo na temat, bo żądza w temacie antysemityzm bardzo sie
                          > ucielesnila. Przeciez nie zaprzeczysz, ze w powyzszym nie maja/ nie
                          > mieli udzialu aktywni katolicy? Nie mieszajmy do tego chrzescijan,
                          > ale katolikow.

                          Piszesz nie na temat, gdyż w tym wątku mowa o wiedzy, o żądzy wiedzy, o kulcie
                          żądzy wiedzy. Nie zamierzam żadnej grupy ludzi, z której to grupy nie miałbym
                          kontaktu choć z jedną osobą, posądzać o antysemityzm, antykatolicyzm,
                          nekromancję, sodomię czy cokolwiek innego. Tym zapewne różnię się od Ciebie...

                          > Ja wiem, ze sprawiedliwy wsrod narodow swiata itp. Daleko mi od
                          > wrzucania ludzi do tego samego wora. Ale do krytycznego wora wrzucam
                          > katolicyzm jako religie przez wieki hodujaca antysemityzm. I
                          > przecietnego katolika. Masz kontakt z takimi? Ja mialam i ciarki
                          > mnie przechodza, ze w 2008 mozna nadal tak myslec- po wszystkim tym,
                          > co sie stalo.

                          Nie znam wszystkich katolików, więc nie mogę odpowiedzieć na pytanie czy miałem
                          kontakt z przeciętnym spośród nich, podobnie jak nie wiem jakie ma cechy. Jak
                          rozumiem Ty z kontaktów z "przeciętnym katolikiem" pamiętasz ciarki, a z
                          kontaktów z katolikiem nieprzeciętnym - zapewne dreszcze.

                          > Oczerniam?
                          > Przeciez inne wyznania tez maja na swoim sumieniu to i owo w
                          > temacie, lacznie z samymi Zydami, tylko ze katolicyzm zywi
                          > generalnie wstret do innego- czesto nieuzasadniony.
                          > W przypadku Zydow uzasadnienie moze sie latwo znalezc i sie przez
                          > wieki znalazlo. To byly wieki panowania Rzymu, ktory nic przeciw
                          > antysemityzmowi nie zrobil, o ile nie zajatrzyl problemow.

                          Z powyższego wnioskuję, że Ty indywidualnie żywisz wstręt do myślenia i
                          kierujesz się intuicją...
                          • kolebeczka Re: o żądzy 08.10.08, 18:27

                            Tak supaaari, bo intuicja podpowiada mi, ze kochasz slepo jaks
                            jedyna prawde, ktorej nie ma.
                            Jezeli partie prawicowe nie sa wylegarnia antysemityzmu, to musimy
                            sie niestety nie zgodzic. Poniewaz partie prawicowe sa wylegarnia
                            wszelkich rasizmow, antysemityzm jest tym szczegolnym.
                            Oto fragment ze strony prawicowcow. Jezeli nawet oni sa zdolni do
                            takiej wypowiedzi- to co musialy mowic inne zrodla (do ksiazki "Po
                            zagladzie"):
                            "Chodakiewicz nie odrzuca twierdzenia, że Żydzi ginęli – w tym z rąk
                            patriotów polskich – podkreśla jednak, że nie działo się tak z
                            powodu ich etnicznego czy religijnego pochodzenia, lecz dlatego, że
                            stali się oni aktywnymi poplecznikami czy agentami reżimu i jego
                            sowieckich mocodawców.
                            Zauważa przy okazji, że tylko mniejszość spośród Żydów była ideowymi
                            komunistami, a wielu pasywnie wspierało reżim komunistyczny, który
                            miał na celu całkowite złamanie woli oporu społeczeństwa polskiego i
                            zniszczenie niepodległej Polski."

                            Z historii (bo lubisz przeciez, choc wybiorczo- jedyny mankament
                            rozleglej aczkolwiek zaszufladkowanej wiedzy):

                            -rok 388 pierwsze spalenie synagogi. Nakaz biskupa Kalinikonu.
                            Kiedy cesarz Teodozjusz domagał się ukarania podpalaczy, św.
                            Ambroży, biskup Mediolanu, stanął w ich obronie i złożył
                            oświadczenie następującej treści: "Oświadczam że to ja podpaliłem
                            synagogę, że ja wydałem i takie polecenie, iżby nie było już
                            miejsca, w którym nie czci się Chrystusa"
                            -IV wiek- 7 przykazan przeciw Zydom sw. Jana Chryzostoma/ Ojca
                            Kosciola
                            -Rok 415 — konfiskaty wszystkich żydowskich synagog (które
                            zamieniono następnie w chrześcijańskie kościoły, synagoga
                            aleksandryjska została zburzona oraz wygnania Żydów z Aleksandrii
                            (inicjatywa arcybiskupa Cyryla Aleksandryjskiego)
                            538 r. — trzeci synod w Orleanie zabronił Żydom wychodzenia na ulice
                            w drugiej połowie Wielkiego Tygodnia
                            581 r. — synod w Mâcon przypomniał wcześniejsze zakazy oraz zażądał,
                            aby Żydzi kłaniali się księżom katolickim oraz wstawali na ich widok
                            1182 — król Filip August wypędza Żydów z Francji i konfiskuje ich
                            mienie

                            1215 - czwarty sobór laterański (Innocenty III) zakazał Żydom
                            piastowania urzędów w państwach chrześcijańskich oraz wychodzenia na
                            ulice w dniach obchodzenia chrześcijańskich świąt, a także nakazał
                            im noszenie wyróżniającej się odzieży lub odznak.

                            1298 - w Röttingen (Bawaria) oskarżono Żydów o zbezczeszczenie
                            hostii. Stanowiło to wytłumaczenie dla rzezi zorganizowanej przez
                            katolickiego szlachcica Rindfleischa, które wespół z innymi
                            katolikami wybił wszystkich Żydów zamieszkałych w Röttingen oraz
                            zniszczył niemalże 140 innych osad żydowskich.. Jak tłumaczył — był
                            to rozkaz Pana Boga.
                            1337 — w Deggendorfie powtórzyło się to co w Röttingen (główną
                            inspiracją owego mordu była zapewne chęc uwolnienia się od pożyczek,
                            które pozaciągali u żydowskich lichwiarzy)
                            1349 — rok "najgorszy dla niemieckich Żydów przed dojściem Hitlera
                            do władzy" — w Strasburgu spalono dwa tysiące Żydów, zaś majątek
                            rozdzielono między chrześcijan; wymordowano w sumie całą żydowską
                            ludność ok. 350 gmin (ofiary najczęściej palono żywcem). Niemalże
                            wszyscy odrzucili propozycję przejścia na wiarę chrześcijańską,
                            wybierając męczeństwo.

                            Co jeszcze? Mam kontynuowac przez wieki do dzisiaj? Przeciez nie ma
                            sensu, bo problemu nie ma/ nie bylo, czyz nie?
                            A moje pierwsze pytanie do Ciebie, zauwaz, wyniknelo z tejze Twojej
                            wypowiedzi: "Hitler - ten germański poganin - jest moim bratem w
                            wierze i na dodatek przemysłowo rozpalał stosy, żeby robić
                            eksperymenty?" Hitler nie byl Stworca supaari, ale przyszedl na
                            swiat w rzeczywistosci, na ktora pracowaly wieki. Te wieki byly w
                            rekach Kosciola Katolickiego, ktory szczodry byl w nietolerancje i
                            ekskomunike bzdur, ale Zydobojstwa nie potepial.
                            Musial dopiero przyjsc holocaust, ze sie towarzycho opamietalo i ma
                            sie za propagatorow pojednania. Lepiej pozno niz wcale, tylko zauwaz-
                            czy gdyby katolicyzm po wojnie nie slabl, doszloby do symbolicznych
                            akcji JPII czy BVI?
                            Roznica miedzy nami supaari jest taka, ze sama bedac na obczyznie
                            widze, ze obydwie strony maja udzial w problemie rasistowskim-
                            zarowno ludnosc tubylcza jak i emigranci. Daleko mi do obwiniania
                            jednej ze stron i szukania tego, kto byl pierwszy.
                            Dla mnie przerazajace jest tylko to, do czego sluzyla od wiekow
                            niepomierna wladza- Papieza, krola itp. Od krola moge sie spodziewac
                            przyziemnosci i latwiej mu nawet wybacze zbrodnie, ale wobec
                            instytucji majacej w dloniach potezny rzad dusz- przebaczenie
                            przychodzi z trudem. W kazdym razie- oczu nie bedziesz mi mydlic, bo
                            to jest jak na razie Twoja glowna technika na forum, oskarzac innych
                            o bzdury. Dla mnie historia nie ma jednej twarzy. Dla Ciebie ma.
                            Niechaj Ci bedzie nadal wygodnie w tym duchowym spokoju.
                            • supaari Re: o żądzy 09.10.08, 08:53
                              Liczyłem, że pokażesz jak to Kościół wymyślił instytucję getta, liczyłem jak to
                              pokażesz jak zakłada partie prawicowe, liczyłem jak to zademonstrujesz
                              antysemityzm owych partii prawicowych, liczyłem na to - w końcu - że
                              wytłumaczysz jako to piszesz na temat... I czego się doczekałem? Czegoś zgoła
                              innego.
                              1. Cytujesz coś, co Twym zdaniem "pochodzi ze strony prawicowców". Zakładając,
                              że się nie mylisz (jak mylą się idioci przypisujący prawicowość Hitlerowi, który
                              był lewicowcem), to gdzie w przytoczonym przez Ciebie fragmencie antysemityzm?
                              2. Sypiesz datami i zdarzeniami za bardzo nie rozumiejąc o czym piszesz.
                              Wymyślasz na przykład "7 przykazań przeciw Żydom" Jana Chryzostoma.
                              Nieobznajomiony czytelnik może sobie wyobrazić jakiś katalog nakazów wobec Żydów
                              sformułowany przez Jana, np. "1. Spal synagogę w niedzielę; 2. Okradnij Żyda w
                              poniedziałek; 3. Obij Żyda kijami we wtorek..." itd. aż do soboty, kiedy
                              Złotousty zapewne każde spalić wszystkich Żydów! Otóż albo próbujesz
                              manipulacji, albo w przeciwieństwie do mnie (który historię ponoć zna wybiórczo)
                              w ogóle nie znasz historii!!! Nie były to przykazania, ale kazania. I było ich
                              8, a nie 7. Znajdź mi w nich coś antysemickiego!!! Zacytuj coś z nich! Wtedy
                              możemy porozmawiać o historii!!!
                              3. Doczekałem się kilku stwierdzeń i sugestii na mój temat. A to, że kocham
                              prawdę, która nie istnieje; a to, że moja główna technika na forum to oskarżanie
                              innych o bzdury; a to, że - jak wnioskuję - w przeciwieństwie do Ciebie
                              "obwiniam jedną ze stron". Pokaż mi zatem gdzie skłamałem ("prawda, która nie
                              istnieje"); wykaż, że zarzuciłem pisanie bzdur niesłusznie; zaprezentuj, że
                              oskarżyłem jedną ze stron.
                              4. Odbiegasz od tematu na tyle daleko, że wstyd mi, iż Ci odpisuję! Kiedy
                              niewydarzony "znawca" Krzyc_h sugeruje, że straszna kara stosu byłą motywowana
                              "żądzą wiedzy", że "żądzą wiedzy" motywowany Hitler rozpalał stosy, to naturalne
                              jest pytanie skąd ten pomysł. Kiedy Ty - dostrzegając nazwisko Hitlera -
                              przechodzisz do antysemityzmu, to jest to tak na miejscu, jak przejście do
                              malarstwa XX-wieku, gdyż Hitler w młodości ponoć pacykarstwem się zajmował!
                              Gdybyś się jeszcze na owym antysemityzmie znała! Ale tobie wystarczy hasło
                              "Adversus Judaeos", żeby oskarżyć Jana Chryzostoma o antysemityzm!
                              • kolebeczka Re: o żądzy 09.10.08, 09:20

                                Tobie wystarczy zas wypunktowac, obic drugiemu ryja paragrafikami,
                                ponizyc i splunac z gory: "a widzisz niczego nie wiesz, bo tak nie
                                jest jak mowisz, bo ja wiem i koniec." Zal mi Ciebie.
                                Jesli Ci wstyd mi odpisywac- to czemu to czynisz?
                                Pogarda?

                                Hmmm
                                rasizm
                                antysemityzm
                                prawicowka?
                                No uklada sie to w puzzle. Zawsze ukladalo.
                                Przejrzyj zyciorysy sympatyzantow prawicy i porownaj z ich wyznaniem.
                                Nie musze powolywac sie na durnia Chryzostoma, bo to jest dopiero
                                zenada kogos takiego cytowac. Supaari- ja sie nie wstydze Tobie
                                odpisywac, bo moze wiele czytales, ale nadal niczego nie wiesz.
                                Podstawowego- Ty tez sie mozesz mylic. I nie jestes wybrany.
                                Twoj punkt widzenia to jeden z mozliwych. Nie jedyny.
                                Powodzenia w zglebianiu wiedzy i pogrązaniu maluczkich!
                                Na szczescie- intuicja mi podpowiada, ze nie ma rowniejszych.
                                Sa tylko rowni. Sorry. To nie intuicja- to moja wiara.

                                2 tygodnie temu byly wybory w Austrii. Znasz wyniki.
                                Dlaczego wlasnie teraz jedna trzecia spoleczenstwa opowiedziala sie
                                po prawej stronie? Dlaczego kryzys finansowy ma na to wplyw?
                                Dlaczego od zarania dziejow szuka sie kozlow ofiarnych?

                                Taa- prawica cacy jest. Prawica od zawsze jest tylko zaplonem, ktory
                                kazda mase nawroci do siebie krzykiem, zwlaszcza w dobie kryzysu.
                                Bo najlatwiej byc podlym.
                                Prawicowosc, nie socjalizm, jest w naturze i w wiekszosci ludzi.
                                • supaari Re: o żądzy 09.10.08, 09:50
                                  kolebeczka napisała:

                                  >
                                  > Tobie wystarczy zas wypunktowac, obic drugiemu ryja paragrafikami,
                                  > ponizyc i splunac z gory: "a widzisz niczego nie wiesz, bo tak nie
                                  > jest jak mowisz, bo ja wiem i koniec." Zal mi Ciebie.
                                  > Jesli Ci wstyd mi odpisywac- to czemu to czynisz?
                                  > Pogarda?

                                  Kilka sprostowań: nie ryja, a oczy; nie paragrafikami, a prawdą i nie obić, a
                                  posmarować.
                                  Odpisuję, żeby pokazać, że piszesz nie na temat i z pogardą nie ma to żadnego
                                  związku.

                                  > Hmmm
                                  > rasizm
                                  > antysemityzm
                                  > prawicowka?
                                  > No uklada sie to w puzzle. Zawsze ukladalo.

                                  OK. Układało! Przecwko temu nie mam żadnego argumentu.

                                  > Przejrzyj zyciorysy sympatyzantow prawicy i porownaj z ich wyznaniem.

                                  Wybacz - nie oceniam ludzi po ich wyznaniu, więc nie będę dociekał kto w co wierzy.

                                  > Nie musze powolywac sie na durnia Chryzostoma, bo to jest dopiero
                                  > zenada kogos takiego cytowac.

                                  Otóż żenadą jest przypisywać komuś antysemityzm i nie powoływać się na jego
                                  słowa lub czyny. Zapytam cię wprost: czy przed powołaniem się na mityczne "7
                                  przykazań przecow Żydom" przeczytałaś ich treść?

                                  Supaari- ja sie nie wstydze Tobie
                                  > odpisywac, bo moze wiele czytales, ale nadal niczego nie wiesz.

                                  Wielu rzeczy nie wiem, ale to nie znaczy, że nie wiem niczego.

                                  > Podstawowego- Ty tez sie mozesz mylic.

                                  Tak! Mogę i mylę się. Nigdy nie twierdziłem, że jestem nieomylny i przyznaję się
                                  do błędu, jeśli go popełnię.

                                  > I nie jestes wybrany.

                                  Ech - nie jestem? Wybrałaś właśnie mój post, żeby wspomnieć o antysemityzmie,
                                  choć równie dobrze mogłabyś się popisać pod Krzyc_hem!

                                  > Twoj punkt widzenia to jeden z mozliwych. Nie jedyny.

                                  Oczywiście, że nie. Ale nie o punkty widzenia tu chodzi, ale o prawdę. Opinię
                                  możesz mieć dowolną, ale niech będzie poparta faktami, jeśli jej istota tego wymaga.

                                  > Powodzenia w zglebianiu wiedzy i pogrązaniu maluczkich!

                                  Dziękuję! Wolałbym jednak, żeby nikogo nie trzeba było pogrążać - żeby wszyscy
                                  starali się choć przeczytać to, na co się powołują.

                                  > Na szczescie- intuicja mi podpowiada, ze nie ma rowniejszych.
                                  > Sa tylko rowni. Sorry. To nie intuicja- to moja wiara.

                                  Tak. Też uważam, że wszyscy są równi.

                                  > 2 tygodnie temu byly wybory w Austrii. Znasz wyniki.

                                  Niezbyt. Ale załóżmy...

                                  > Dlaczego wlasnie teraz jedna trzecia spoleczenstwa opowiedziala sie
                                  > po prawej stronie? Dlaczego kryzys finansowy ma na to wplyw?
                                  > Dlaczego od zarania dziejow szuka sie kozlow ofiarnych?

                                  Nie wiem i nie wiem jaki to związek z wystąpieniem Benedykta XVI w Paryżu.

                                  > Taa- prawica cacy jest. Prawica od zawsze jest tylko zaplonem, ktory
                                  > kazda mase nawroci do siebie krzykiem, zwlaszcza w dobie kryzysu.
                                  > Bo najlatwiej byc podlym.
                                  > Prawicowosc, nie socjalizm, jest w naturze i w wiekszosci ludzi.

                                  Prawicowych partii w dobie "pełnej" demokracji jest niewiele. Edukacja spsiała,
                                  społeczeństwo spsiało i oczekuje, że "rząd" rozwiąże wszystkie problemy.
                                  Niełatwo być prawicą w takich warunkach; oj, niełatwo... Trzeba formułować
                                  chwytliwe recepty: a to, że rząd powinien brać odpowiedzialność za nietrafione
                                  decyzje innych ludzi, a to że wszystkiemu są winni bogacze, kułacy, Żydzi,
                                  Kurdowie lub masoni, a takie słowa nie są właściwe w ustach prawicy...
                                  • kolebeczka Re: o żądzy 09.10.08, 11:13

                                    Zlotousty Jan zreszta kobiety tez nie lubil, ale zeby pozostac w
                                    temacie: Osiem kazań przeciwko Żydom ("Adversus Judaeos").

                                    "Chociaż takie bestie nie są zdane do pracy, nadają się one na ubój.
                                    I to właśnie przydarzyło się Żydom: podczas gdy czynili oni siebie
                                    niezdatnymi do pracy dojrzeli do rzezi. Dlatego też Chrystus
                                    powiedział: Lecz jeżeli chodzi o tych moich wrogów, którzy nie
                                    chcieli abym był królem nad nimi, przyprowadźcie ich tu i zabijcie."
                                    (Homilia I:II:6)

                                    "Czyż musicie ich [Żydów] pozdrawiać czy zamieniać z nimi chociażby
                                    jedno słowo? Czy nie powinniście się od nich odwrócić skoro są oni
                                    powszechną hańbą i infekcją całego świata?" (Homilia I:VI:7)

                                    Tygodnik Powszechny
                                    "W swym brzemiennym w skutki dokumencie „Nostra aetate” Sobór
                                    Watykański II wprowadził zwrot, który jeden z ekspertów soborowych
                                    określił mianem najgłębszej przemiany w zwykłym nauczaniu Kościoła
                                    dokonanej przez Sobór. Stwierdzając ciągłość więzi judaizmu z
                                    Przymierzem, Sobór w zupełności odrzucił dominującą przez blisko dwa
                                    tysiące lat teologię tej więzi. W owej teologii „przeciwko żydom”
                                    (adversus Judaeos) żydzi byli postrzegani jako odrzuceni od relacji
                                    przymierza z powodu zabicia Chrystusa i jako zastąpieni w przymierzu
                                    przez Kościół – nowy Izrael. Teologia ta nie była czymś marginalnym
                                    w tożsamości Kościoła, ale tkwiła w samym sercu tej tożsamości oraz
                                    w samym sercu chrystologii. Jeżeli zatem teologia ta zmieniła się w
                                    sposób znaczący – o czym przeświadczeni są sygnatariusze „Świętego
                                    obowiązku” – nie można utrzymywać przedsoborowego podejścia do
                                    żydów."


                                    www.sefer.pl/literatura/17084-sw-jan-chryzostom-mowy-przeciwko-judaizantom-i-zydom
                                    www.freiburger-rundbrief.de/de/?item=351
                                    verniks.fm.interia.pl/p25.htm
                                    newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2008-05/msg01391.html
                                    www.radiomaryja.pl.eu.org/arch/hol1_print.shtml
                                    • supaari Re: o żądzy 10.10.08, 09:03
                                      kolebeczka napisała:

                                      > Zlotousty Jan zreszta kobiety tez nie lubil, ale zeby pozostac w
                                      > temacie: Osiem kazań przeciwko Żydom ("Adversus Judaeos").
                                      >
                                      > "Chociaż takie bestie nie są zdane do pracy, nadają się one na ubój.
                                      > I to właśnie przydarzyło się Żydom: podczas gdy czynili oni siebie
                                      > niezdatnymi do pracy dojrzeli do rzezi. Dlatego też Chrystus
                                      > powiedział: Lecz jeżeli chodzi o tych moich wrogów, którzy nie
                                      > chcieli abym był królem nad nimi, przyprowadźcie ich tu i zabijcie."
                                      > (Homilia I:II:6)
                                      >
                                      > "Czyż musicie ich [Żydów] pozdrawiać czy zamieniać z nimi chociażby
                                      > jedno słowo? Czy nie powinniście się od nich odwrócić skoro są oni
                                      > powszechną hańbą i infekcją całego świata?" (Homilia I:VI:7)
                                      >


                                      OK. A gdzie ten antysemityzm? Żadnego wezwania do pogromów? Do napaści, palenia
                                      synagog? Może jeszcze poszukasz?
                      • 0jaskolka.2 Re: o żądzy 09.10.08, 14:32
                        supaari napisa
                        > Kolebeczko, skoro już nie chcesz na temat pisać, to przynajmniej
                        nie kłam i nie
                        > oczerniaj.

                        Zauwaz ,ze ona weszla w dyskusje z Toba bo chce pokazać ze umie
                        dyskutować z najmadrzejszym czlowiekiem z tego forum Chce zaistnieć
                        Szkoda tylko ze nie tryska madrościa jedynie glupota i przy tym
                        klamie.pozdrawiam
                        >
                        • kolebeczka Re: o żądzy 09.10.08, 14:36
                          0jaskolka.2 napisała:
                          > Zauwaz ,ze ona weszla w dyskusje z Toba bo chce pokazać ze umie
                          > dyskutować z najmadrzejszym czlowiekiem z tego forum Chce zaistnieć
                          > Szkoda tylko ze nie tryska madrościa jedynie glupota i przy tym
                          > klamie.pozdrawiam

                          Najmadrzejszy czlowiek tego i innych forow to nieomylny papiez,
                          jesli juz chcesz byc scisla.
                          Supaari wiele wie (nigdy temu nie paprzeczalam), ale to jeszcze nie
                          madrosc.
                          Musisz troszke dorosnac, zanim zrozumiesz, w czym ta delikatna
                          roznica:)))
                          • tok33 Re: o żądzy 12.10.08, 16:34
                            To moze wytłumacz głupiemu człowiekowi co to jest ta 'mądrość' kolebeczko .Bo ja
                            nie wiem;)
                        • kolter_hugh1 Re: o żądzy 10.10.08, 20:01
                          0jaskolka.2 napisała:

                          > supaari napisa
                          > > Kolebeczko, skoro już nie chcesz na temat pisać, to przynajmniej
                          > nie kłam i nie
                          > > oczerniaj.
                          >
                          > Zauwaz ,ze ona weszla w dyskusje z Toba bo chce pokazać ze umie
                          > dyskutować z najmadrzejszym czlowiekiem z tego forum Chce zaistnieć
                          > Szkoda tylko ze nie tryska madrościa jedynie glupota i przy tym
                          > klamie.pozdrawiam

                          Qurde noga supaari sama sobie laurki wystawia ::))))
    • grzehuu Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 07.10.08, 21:10
      Jeśli ktoś trzeźwo patrzy na świat to bardzo łatwo dostrzeże fakt iż wiara jest
      dla ludzi słabych. Ciekawi mnie fakt że sam papież wspomniał że bożkami w
      dzisiejszych czasach są pieniądze to dlaczego kościoły są tak "obsypywane
      złotem"?? Ciekawi mnie ilu księży by zostało gdyby musieli być ascetami ?? A
      msze odbywały by się w skromnych kościółkach, toż przecież nie chodzimy do
      kościoła by podziwiać złote filary tylko dla samego boga a ja odnoszę wrażenie
      że jest odwrotnie... jak to kiedyś moja ciotka powiedziała " złoty krzyż
      drewniane serce, drawniany krzyż złote serce"... Jeśli jeszcze nie widzicie ze
      tą całą katolicką mafią rządki kasa to gratuluje...
      • mala.mi74 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 09:17
        grzehuu napisał:

        > Jeśli ktoś trzeźwo patrzy na świat to bardzo łatwo dostrzeże fakt
        iż wiara jest
        > dla ludzi słabych. Ciekawi mnie fakt że sam papież wspomniał że
        bożkami w
        > dzisiejszych czasach są pieniądze to dlaczego kościoły są
        tak "obsypywane
        > złotem"?? Ciekawi mnie ilu księży by zostało gdyby musieli być
        ascetami ?? A
        > msze odbywały by się w skromnych kościółkach, toż przecież nie
        chodzimy do
        > kościoła by podziwiać złote filary tylko dla samego boga a ja
        odnoszę wrażenie
        > że jest odwrotnie... jak to kiedyś moja ciotka powiedziała " złoty
        krzyż
        > drewniane serce, drawniany krzyż złote serce"... Jeśli jeszcze nie
        widzicie ze
        > tą całą katolicką mafią rządki kasa to gratuluje...

        Toba nie kieruje trzeźwosc tylko niewiedza, frustracja i cynizm.
        Gdzie Ty widziałes te obsypane złotem koscioły? U nas w parafii
        kilka miesięcy zbieralismy na witraze. I te witraze beda dla nas -
        dla parafian,bo my sie tam modlimy, z naszej wlasnej kasy .
        Zazdrosny czy jak?
        • miseczka.0 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 09:43
          co ty pieprzysz mała złośnico? O jakiej ty skromności kościołów
          mówisz.Zawsze fascynowały mnie te kapiące od złota kielichy,
          monstrancje czy tabernakula, kryształowe żyrandole, haftowane obrusy
          i długo by wyliczać.Nie wspominam o samych budowlach i stojących
          przy nich samochodach.I nieodmiennie od lat zastanawiam się nad tym,
          jaką długą drogę przebył KK od Jezusa przemawiającego do ludzi pod
          gołym niebem czy jadącego na ośle.Gdzież tam jemu do tych strojnych
          sukienek i śmieszych mikołajowych czapek.Do tych tłustch, rumianych
          policzków, do delikatnych rączek nie skalanych żadnym wysiłkiem.Stój
          na straży tych kolorowych szkiełek, błyskotek i bluzgaj dalej na
          myślących inaczej.
          • mala.mi74 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 09:45
            miseczka.0 napisała:

            > co ty pieprzysz mała złośnico? O jakiej ty skromności kościołów
            > mówisz.Zawsze fascynowały mnie te kapiące od złota kielichy,
            > monstrancje czy tabernakula, kryształowe żyrandole, haftowane
            obrusy
            > i długo by wyliczać.Nie wspominam o samych budowlach i stojących
            > przy nich samochodach.I nieodmiennie od lat zastanawiam się nad
            tym,
            > jaką długą drogę przebył KK od Jezusa przemawiającego do ludzi pod
            > gołym niebem czy jadącego na ośle.Gdzież tam jemu do tych
            strojnych
            > sukienek i śmieszych mikołajowych czapek.Do tych tłustch,
            rumianych
            > policzków, do delikatnych rączek nie skalanych żadnym
            wysiłkiem.Stój
            > na straży tych kolorowych szkiełek, błyskotek i bluzgaj dalej na
            > myślących inaczej.
            Dziekuje za przykłąd bo własnie o takiej prapagandzie mówie: osoby
            która w kosciele była prawdopodobnie kilkanascie albo kilkadziesiat
            lat temu, za to wyobraznie ma ukształtowana przez tygodnik(?) NIE.
            Gratuluje wyobrażni.Zapraszamy doi koscioła.
            • pocoo Re: Do malej.mi74 08.10.08, 09:52
              To gdzie podziały się te bogactwa z kosciołów.Nigdy ich nie było?
              A swoją drogą;
              -"Mali ludzie mają małe domki z piasku
              i maleńkie samochody z plasteliny,
              mali ludzie mają bardzo mało czasu
              bo maleńkie są zegary i godziny."
              Weź to pod uwagę.

              • tok33 Re: Do malej.mi74 08.10.08, 14:01
                pocoo napisała:

                > To gdzie podziały się te bogactwa z kosciołów.Nigdy ich nie było?
                Ależ 'poco' SA!!Bzdur malej .mi nie czytaj:)
                Jedz na dolny slask a zobaczysz przepych w kosciolach ,bazylikach!!
                Tylko mala.mi nie widzi. .Tak to jest jak sie nie wychodzi ze swojej norki to i
                potem pisze takie bzdury na forum i to jeszcze z pracodawcy kompa;)
                Pozdr!!

          • mala.mi74 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 09:49
            miseczka.0 napisała:

            > co ty pieprzysz mała złośnico?

            A swoją drogą czy Wy zawsze musicie tak bezczelnie:) potwierdzac to
            co ja piszę?
            Znów to samo: w obliczu braku argumentów w temcie watku zamyka się
            go obrzucając tego kto argumenty w danym temacie(!)posiada, stekiem
            obelg.
            Nuuuda!
            • tok33 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 13:31
              Obelgi to tez Twoja specjalnośćCzyzbyś zapomniala mala.mi?
              Dowodem jest to - że potupiesz sobie nóżkami albo nawet wsadzisz piąstkę do
              buzi. Czyż jest bowiem większy dowód istnienia Boga - niz odmówienie Credo?

              Słusznie mówi Benedykt XVI - albo wiara albo rozum. Przez szacunek dla katolików
              zwany "żądzą wiedzy".
        • krzyc_h Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 10:23
          mala.mi74 napisała:

          > Toba nie kieruje trzeźwosc tylko niewiedza, frustracja i cynizm.
          > Gdzie Ty widziałes te obsypane złotem koscioły?

          Może rzeczywiście coś w tym jest co piszesz. W dzisiejszych czasach inwestowanie
          w złoto to marny interes a kler pożada zysku. Teraz najlepsze są nieruchomości.


          > U nas w parafii
          > kilka miesięcy zbieralismy na witraze. I te witraze beda dla nas -
          > dla parafian,bo my sie tam modlimy, z naszej wlasnej kasy .
          > Zazdrosny czy jak?

          Że niby mamy być zazdrośni że twój ukochany proboszcz wyłudzi od swoich owieczek
          troche kasy a wzamian rzuci owieczkom jakiś marny ochłap w postaci kolorowych
          szkiełek?
          • miseczka.0 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 11:16
            bywam w kościele częściej niż sugerujesz mały skrzacie ale oprócz
            zapatrzenia w "książęta" patrzę na całą oprawę.Nawet niedawno byłam
            świadkiem jak czarny przeganiał żebrzącą Rumunkę coby nie robiła
            konkurencji tacy:)Tacy oni miłosierni
            • kolebeczka Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 11:37
              Alez byl raz papiez, zdaje sie Celestyn V, pierwotnie asceta zyjacy
              w grocie, ktorego zmuszono do objecia papieskiego tronu, zeby
              zrehabilitowal swoja asceza spaczenie Kosciola. Papiez ow, wybrany
              po przeszlo roku klotni o tron piotrowy w koncu zrzekl sie posady,
              bo stwierdzil, ze nie lezy ona w jego ascetycznej naturze. Poza tym-
              chciano nim krecic, a on laciny nie znal i chyba nie byl specjalnie
              uczony, ale byl madry, a to znaczy szczery i uparty. Wspomniec
              nalezy, ze go scigano i uwieziono po dymisji ( z nakazu nowego
              papieza), bo obawiano sie, ze podburzy narod,a kto wie- moze mu sie
              nawet zachce zostac antypapiezem. Zmarl wiec sobie w swojej
              wymarzonej celi, tyle ze ta cela byla otoczona zamkowymi murami.

              Byly tez i zakony templariuszy- najpierw bardzo ascetyczne, ale z
              czasem przemienily sie w urzedy bankowe. Odebraly Zydom i lombardom
              racje bytu, we Francji doszlo przeciez nawet do wygnania Zydow juz w
              XIII wieku- oczywiscie majatki zydowskie zachowano dla siebie. (Gdy
              ktos wybieral sie w podroz do innego kraju, mogl wplacic sume u
              lokalnych templariuszy, a wyplacic w filii zagranicznej).
              Oczywiscie- w odroznieniu od podlych Zydow- pozyczki byly udzielane
              bezprocentowo. Trzeba je bylo splacic w calosci, jasne. Plus
              obowiazkowo przekazac darowizny na rzecz klasztoru. (inna definicja
              procentu?)
              Do templariuszy nalezalo w koncu egzekwowanie swietopietrza, stad
              tez ich rozmaite przywileje i bezposrednia podleglosc Rzymowi...

              Jesli chodzi o wersje wspolczesne, to nie potrzeba zagladac do ksiag-
              wystarczy wdepnac na pierwsza lepsza parafie.
              Nie piep...cie zatem, mala.mi, o ascezie KK, bo albo nosicie bielmo
              na dwoch galach, albo nie wyrosliscie ze sredniowiecza.
              Kobito, wiesz juz, ze Ziemia sie wokol Slonka kreci? Kiedys KK
              sadzilo inaczej. Dlaczego? Bo nie do pojecia bylo, ze nasza rola we
              Wszechswiecie nie jest uprzywilejowana. Bo historia KK to historia
              przywilejow.
              Z chrzescijanstwem zatem KK niewiele ma wspolnego.
              Narod wybrany w judaizmie przed nasza era przechrzcil sie na nowy
              narod wybrany- tym razem naszej ery.
              I to by bylo na tyle z nauki Jezusa.
        • tok33 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 13:03
          mala.mi74 napisała:
          > Gdzie Ty widziałes te obsypane złotem koscioły? U nas w parafii
          > kilka miesięcy zbieralismy na witraze. I te witraze beda dla nas -
          > dla parafian,bo my sie tam modlimy, z naszej wlasnej kasy .
          > Zazdrosny czy jak?

          Aha. Wszystko, co się 'mi' nie podoba jest (dlatego własnie) KŁAMSTWEM. Ergo: PRAWDA=MALA.MI- prawda jakie proste? By nie powiedzieć - prostackie.
          Wyjdz z tej swojej dziurki i pozwiedzaj troche to przejrzysz na oczy i nie bedziesz bzdur klepać!!
          Podam tylko jeden przyklad- moglbym wiele ale nie Tobie .

          Barokowy Kościół Pokoju w Jaworze w ktorym odbywaja sie msze.Kolumny i ołtarze pokryte pokryte 24 karatowym złotem .
          • kolebeczka Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 13:11

            no to sa akurat spektakularne przyklady, ale co z monstrancjami,
            tabernakulum, ornatami, calym oprzyrzadowaniem mszy i procesji?
            Czym rozni sie ten pozlacany swiat od zlotego cielca?
            Co zrobiono z Jezusem? Dlaczego bez zlota/przepychu niegodny bylby
            chwaly?

            Czy umilowanie zbytku w kosciele analogiczne jest do pytania:
            a dalbys na ksiazeczke do banku, ktory sztachetami jest obity?
          • caroli_ne_86 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 08.10.08, 19:50
            tok33 napisał
            > Barokowy Kościół Pokoju w Jaworze w ktorym odbywaja sie msze.Kolumny i ołtarze
            > pokryte pokryte 24 karatowym złotem .

            O,ooo,byłam ..tam!:)
            Taki sam jest w ...Świdnicy.Cudeńko!!
            Wszystko złocone ,to prawda
            Legnickie Pole- tam też jest piekny Klasztor Benedyktynów, wszystko odrestaurowane przez Niemców .Kiedy tam byłam trwały prace przy ostatnim ołtarzu ,tez zajmuja sie tym Niemcy.W jego miejscu zginął Henryk Pobożny.
            Piękne są nasze zabytki sakralne:)
            Pozdrawiam:)
            • jerz-ykk Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 10.10.08, 14:59
              Piekne caroline ale te sakralne ociekajace złotem nic dla mnie z piekności nie
              mają!!!
            • tok33 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 12.10.08, 16:25

              W tej sławnej bitwie H.Poboznemu scieli tam głowę mongolskie typki!!;)

              Pokłady złota w Licheniu tez widziałaś Carolinko?Pozdr!!
              • caroli_ne_86 Re: Prawdziwe zagrożenie dla katolicyzmu 14.10.08, 00:25
                tok33 napisał:

                >
                > W tej sławnej bitwie H.Poboznemu scieli tam głowę mongolskie typki!!;)

                Wiem tok33:)Widziałam tam makietę pola bitwy,ktora jest uzupełniona... komentarzem.)
                >
                > Pokłady złota w Licheniu tez widziałaś Carolinko?Pozdr!!

                Nie .Nie widziałam:)
                Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka