z2006
22.10.08, 09:08
www.mateusz.pl/czytania/20081022.htm
(Łk 12,39-48)
To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma
przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż
o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Wtedy Piotr
zapytał: Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich? Pan
odpowiedział: Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi
nad swoją służbą, żeby na czas wydzielił jej żywność? Szczęśliwy ten sługa,
którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam:
Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy:
Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść,
pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa,
i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu
miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli
i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego
wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.