Dodaj do ulubionych

Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus....

04.01.09, 11:05
Trwające od lat spory odnośnie wizerunku Jezusa na
całunie,potwierdzają jego autentyczność,kardynał Sereino Poletti
taką informację podał do publicznej wiadomości.Ja od dawna
wierzyłam,że okrywał ciało Pana,a wy????
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:18
      O Matuchno Przenajświętsza , a to ci nowina.
      Jak przyszli do grobu Jezusa to żadnych płóciennych taśm(chyba taki był wtedy zwyczaj chowania zmarłych)nie znaleziono .Jeżeli ciało Jezusa przykryto całunem , to chyba z grobu nago nie wyszedł i musiał się czymś okryć.Wtedy żadnych relikwii nie zbierano.
      • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:21
        No wiesz!
        Jezusowi ubranie aniołowie przynieśli!
        • best.mix Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:41
          krytykantka07 napisała:

          > No wiesz!
          > Jezusowi ubranie aniołowie przynieśli!
          >

          Kolejna bzdura!!!
          • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:44
            No co Ty!
            W Boga, który kazał swoim aniołom, aby przynieśli ubranie dla Jezusa
            nie wierzysz?
            No to w co wierzysz?
          • kolter_one Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 20:37
            best.mix napisał:

            > krytykantka07 napisała:
            >
            > > No wiesz!
            > > Jezusowi ubranie aniołowie przynieśli!
            > >
            >
            > Kolejna bzdura!!!

            Masz na to dowód ?
      • best.mix Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:35
        pocoo napisała:

        > O Matuchno Przenajświętsza , a to ci nowina.
        > Jak przyszli do grobu Jezusa to żadnych płóciennych taśm(chyba taki był wtedy z
        > wyczaj chowania zmarłych)nie znaleziono .Jeżeli ciało Jezusa przykryto całunem
        > , to chyba z grobu nago nie wyszedł i musiał się czymś okryć.Wtedy żadnych reli
        > kwii nie zbierano.

        Jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia, oprócz bzdur to niech nie zabiera głosu na forum!

        Odnośnie tzw. płóciennych taśm (?), wspomnianych powyżej.
        Ewangelia św. Łukasza,24.12 :
        Piotr u grobu. "Jednakże Piotr wybrał się i pobiegł do grobu; schyliwszy się, ujrzał same tylko płótna. I wrócił do siebie, dziwiąc się temu, co się stało".
        • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:42
          No i znalazł się znafca pisma świętego!
          Jezus był bogiem czy nie?
          A Kościół, który założył jest taki jak był czy nie?
          Jeśli nie jest, to zgodnie z logiką na całunie turyńskim rysów
          Jezusa nie ma!
          Nie zapominaj, że Kościół Jezusa to taki do którego grzech ( a
          szczególnie grzech pychy ) nie ma dostępu.
          Inaczej Jezus popierałby szatan, który by w Jego Kosciele był!
          A ten Piotr to musiał być mocno ograniczony wg. Łukasza!
          Do trzech liczyć nie umiał!
          A podobno o zmartwychwstaniach słyszał!
        • kolter_one Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 20:35
          best.mix napisał:
          > Jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia, oprócz bzdur to niech nie zabiera głosu n
          > a forum!

          No to czego warczysz?
    • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:19
      A ja żadnym klechom nie wierzę!
      Ostatnią rzeczą, którą zrobiłby Jezus byłoby zostawienie całunu
      Turyńskiego Kościołowi szatana!
      Jezus osobiście by wszystkie rysy z niego wymazał!
      • best.mix Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:39
        krytykantka07 napisała:

        > A ja żadnym klechom nie wierzę!
        > Ostatnią rzeczą, którą zrobiłby Jezus byłoby zostawienie całunu
        > Turyńskiego Kościołowi szatana!
        > Jezus osobiście by wszystkie rysy z niego wymazał!
        >

        Co to za wypowiedż??? Czy raczej, kolejne brednie i bzdury na forum?
        • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:43
          Czytaj i myśl.
          Chociaż własnie przed chwilą Ci to wyjaśniłam ;)
          Kogo sponsorujesz dając w kościele na składkę?
          Księży pedofili czyż nie?
      • feniks-9 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 18:32
        Nie o to chodzi,że uwierzyłam ponieważ kardynał potwierdził wyniki
        badań,wręcz przeciwnie,oni przez lata zaprzeczali wszelkim badaniom
        prowadzonym przez naukowców z wielu krajów,co do faktu,że okrywał
        ciało Jezusa,tuż po zdjęciu z krzyża,potem oczywiście ciało zostało
        umyte i namaszczone olejkami,zgodnie z panującym zwyczajem i
        owinięte w czyste płótna,oraz złożone w grobie.A co się stało z
        pierwszym okryciem,gdy poranione ciało spływało krwią i potem? kto
        je wziął,o tym pisma milczą. Wszelkie badania ; pyłków rosnących
        wtedy kwiatów,roślin,odciski monet rzymskich,które były wówczas w
        obiegu z wizerunkiem panującego władcy ,leżące na powiekach,gatunek
        lnu z którego utkano płótno,odciski korony cierniowej na głowie,rany
        kłute oraz od biczowania ostrymi końcówkami,wszystko to i
        autentyczność prawdiwej krwi i wiele innych szczegółów ,ostatecznie
        przekonały skostniałe i konserwatywne władze kościelne,że całun
        okrywał ciało Jezusa,możemy to przyjąć lub odrzucić,sprawa
        indywidualna,ale,proszę niech nie wypowiadają się osoby nie obeznane
        z tematem lub szydzące , bo chyba nie temu służy to forum, aby się
        prześcigać w ignorancji,przynajmniej nie na ten temat.
        • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 22:51
          feniks-9 napisała:

          > Nie o to chodzi,że uwierzyłam ponieważ kardynał potwierdził wyniki
          > badań,wręcz przeciwnie,oni przez lata zaprzeczali wszelkim
          badaniom > prowadzonym przez naukowców z wielu krajów,co do faktu,że
          okrywał > ciało Jezusa,tuż po zdjęciu z krzyża,potem oczywiście
          ciało zostało > umyte i namaszczone olejkami,zgodnie z panującym
          zwyczajem i > owinięte w czyste płótna,oraz złożone w grobie.

          Co takiego?
          A kiedy to było zrobione?
          Kobiety przygotowały olejki i... zachowały spoczynek szabatu!
          Wróciły dopiero w niedzielę.
          A w niedzielę już Jezusa w grobie nie było!

          A co się stało z > pierwszym okryciem,gdy poranione ciało spływało
          krwią i potem? kto > je wziął,o tym pisma milczą.

          Nie było innego okrycia!

          Wszelkie badania ; pyłków rosnących > wtedy kwiatów,roślin,odciski
          monet rzymskich,które były wówczas w > obiegu z wizerunkiem
          panującego władcy ,leżące na powiekach,gatunek > lnu z którego
          utkano płótno,odciski korony cierniowej na głowie,rany > kłute oraz
          od biczowania ostrymi końcówkami,wszystko to i > autentyczność
          prawdiwej krwi

          Jakiej krwi?
          Grupy AB?
          Ja też mam taką grupę krwi.
          To żaden dowód!
          A jaką grupę krwi naprawdę miał Jezus i Maryja?
          Nie wiemy, bo Maryja celowo została wysłana do nieba, aby nikt jej
          grupy krwi nie mógł sprawdzić!
          Równie dobrze w całunie turyńskim można było pochować jakiegoś Żyda,
          który wcześniej został celowo umęczony tak, jak napisano o Jezusie!

          i wiele innych szczegółów ,ostatecznie
          > przekonały skostniałe i konserwatywne władze kościelne,że całun
          > okrywał ciało Jezusa,

          Władzom kościelnym było to na rękę.
          Wcale nie są przekonani!

          możemy to przyjąć lub odrzucić,sprawa
          > indywidualna,ale,proszę niech nie wypowiadają się osoby nie
          obeznane > z tematem lub szydzące , bo chyba nie temu służy to
          forum, aby się > prześcigać w ignorancji,przynajmniej nie na ten
          temat.

          Nikt nie szydzi, a ignorancję wykazujesz Ty...
          Całun turyński to nie dowód!
      • kolter_one Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 20:36
        krytykantka07 napisała:

        > A ja żadnym klechom nie wierzę!
        > Ostatnią rzeczą, którą zrobiłby Jezus byłoby zostawienie całunu
        > Turyńskiego Kościołowi szatana!
        > Jezus osobiście by wszystkie rysy z niego wymazał!

        W tym wypadku i w wypadku Mojżesza zadziałał sam JHWH ,chowając ciała przed
        bałwochwalcza tłuszczą ::)))
    • labadine Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:22
      Duzo ludzi wierzy pomimo ze,len z ktorego zrobiono calun rosl kilka setek lat po
      smierci Chrystusa.
      • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:28
        Ludzie logicznie nie myślą ;).
        Strach raczej logicznemu myśleniu nie sprzyja.
        A odwaga to wiedza o tym, czego powinniśmy się bać ;)
        Zgodnie z religią Jezusa na pewno nie piekła, które nie istnieje.
        Powinniśmy się bać wprowadzania dla innych piekła na ziemi...
        Bo fortuna kołem się toczy i nasi potomkowie zostaną potraktowani
        tak samo.
        Ktoś inny wprowadzi dla nich piekło na ziemi.
        Zatem zwycięzcy staną sie niewolnikami...
        • best.mix Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:45
          krytykantka07 napisała:

          > Ludzie logicznie nie myślą ;).
          > Strach raczej logicznemu myśleniu nie sprzyja.
          > A odwaga to wiedza o tym, czego powinniśmy się bać ;)
          > Zgodnie z religią Jezusa na pewno nie piekła, które nie istnieje.
          > Powinniśmy się bać wprowadzania dla innych piekła na ziemi...
          > Bo fortuna kołem się toczy i nasi potomkowie zostaną potraktowani
          > tak samo.
          > Ktoś inny wprowadzi dla nich piekło na ziemi.
          > Zatem zwycięzcy staną sie niewolnikami...
          >

          I to ma być przejaw logicznego myślenia? Kolejne brednie; niewolnicy,
          piekło i ziemia. Właściwie o co chodzi?
          • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:48
            A co ta dobra nowina zrobiła jak nie wprowadziła niewolnictwa?
            Tylko teraz panowie stali się sługami, a niewolnicy panami!
            Ty chyba nie wiesz w co wierzysz.
            Faryzeusz z Tarsu jest dla Ciebie autorytetem, a naukę Jezusa
            odrzucasz?
            • best.mix Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 12:16
              krytykantka07 napisała:

              > A co ta dobra nowina zrobiła jak nie wprowadziła niewolnictwa?
              > Tylko teraz panowie stali się sługami, a niewolnicy panami!
              > Ty chyba nie wiesz w co wierzysz.
              > Faryzeusz z Tarsu jest dla Ciebie autorytetem, a naukę Jezusa
              > odrzucasz?
              >

              Kolejne brednie z błędami. Niewolnictwo istniało na świecie, zanim
              "pojawiła się dobra nowina"(?) I skąd ten faryzeusz z Tarsu?
              Mowa była o św. Piotrze, a nie o św. Pawle, chyba coś ci się pokręciło? I w dalszym ciągu, posty nie na temat, ogólny chaos - myślowy - piszącego, czyli kolejne brednie. Bez dalszego komentarza.
              • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 12:33
                Dobra nowina kończyła z niewolnictwem!
                W co Ty w ogóle wierzysz?
                W naukę Jezusa czy faryzeusza z Tarsu?
                Piotr niewiele miał do powiedzenia, gdy faryzeusz z Tarsu pojawił
                sie na horyzoncie!
                Nie rozumiesz moich postów?
                To nie komentuj całości tylko jedno zdanie!
              • pocoo Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 12:58
                best.mix
                I w dal
                > szym ciągu, posty nie na temat, ogólny chaos - myślowy - piszącego, czyli kolej
                > ne brednie. Bez dalszego komentarza.

                No to napiszę Ci na temat.
                Gdyby katolicy czytali świętą księgę Biblię to wiedzieliby , że Bóg zabronił tworzenia wizerunków i oddawania im czci.Katolicy pokazują ,że Bóg jest niewiarygodny skoro sprzeniewierzył się danemu przez siebie przykazaniu. Obraz na całunie (pomijam proporcje ciała) jest fotograficzny , bez zniekształceń. Cud jakiś ,czy co? Dziwnym trafem twarz Jezusa na całunie jest bardzo podobna do twarzy Leonarda da Vinci.
                • wanda43 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 15:35
                  Wytłumaczone łopatologicznie, ale i tak nie dotrze.
      • seth.destructor To się nazywa cud! 04.01.09, 14:52
        A także, że istnieje drugi całun, złożony, pod nazwą Chusta
        Weroniki...
    • piwi77 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 11:48
      Jedyne co mnie w całunie dziwi to to, że jest tylko jeden, a nie jak
      np drzewo jezusowego krzyża, które mamy w takiej ilości, że poszedł
      na nie cały las.
      • pocoo Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 12:59
        A mnie dziwi , piwi , że nie wiesz o tym , że całunów było więcej.
        • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 13:02
          Oczywiście, że było, bo nie było żadnego prawdziwego!
          Dlatego wygrał najprawdziwszy ;)
          Śmiem twierdzić, że to sam KK kazał namalować więcej całunów
          turyńskich, aby wyłonić jeden...
        • piwi77 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 13:19
          pocoo napisała:

          > A mnie dziwi , piwi , że nie wiesz o tym , że całunów było więcej.

          A było? No to się oddziwiam.
      • wanda43 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 15:39
        piwi77 napisał:

        > Jedyne co mnie w całunie dziwi to to, że jest tylko jeden, a nie jak
        > np drzewo jezusowego krzyża, które mamy w takiej ilości, że poszedł
        > na nie cały las.

        Zapomniałeś o napletkach. Też ich na pęczki w charakterze relikwii.
        A kawałki drzewa z drabiny, co sie Jakubowi przysnila? To dopiero relikwie!
      • kolter_one Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 20:38
        piwi77 napisał:

        > Jedyne co mnie w całunie dziwi to to, że jest tylko jeden, a nie jak
        > np drzewo jezusowego krzyża, które mamy w takiej ilości, że poszedł
        > na nie cały las.

        Zapomniałeś dodać o 50 gwożdziach którymi przybijano go do drzewa , o 13
        napletkach to nawet nie wspomnę .
    • astrotaurus Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 13:27

      feniks-9 napisała:

      **Trwające od lat spory odnośnie wizerunku Jezusa na całunie,potwierdzają jego
      autentyczność,kardynał Sereino Poletti taką informację podał do publicznej
      wiadomości.Ja od dawna wierzyłam,że okrywał ciało Pana,a wy????**

      Oczywiście!
      Nie ma przecież nic lepszego do potwierdzenia autentyczności jak spory!
      A jak jeszcze kardynał poda informację...!

      I dzięki temu mamy materiał potwierdzony genetyczny do badań - super! :D
      • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 16:10
        Ech Astotaurusie gdybyś jeszcze pojął co napisałeś...
        Wtedy zrozumiałbyś i moje posty...
        I może zmieniłbyś strategię...
        • astrotaurus Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 05.01.09, 10:54

          krytykantka07 napisała:

          **Ech Astotaurusie gdybyś jeszcze pojął co napisałeś...**

          Ech, krytykantko07, obawiam się, ze świat cały zemrze nierozumnie, nie
          przyjmując Twoich światłych wyjaśnień, a co dopiero jakiś pospolity astrotaurus....?


          **Wtedy zrozumiałbyś i moje posty...**

          Na mój rozum mi wszystko pasuje w tym co mówię i na mój rozum w Twojej mowie
          widzę to co tam jest naprawdę, a nie to co się Tobie wydaje.. I nie podoba mi
          się to co widzę - Twoje brednie, Twoje manipulacje...


          **I może zmieniłbyś strategię...**

          Ech, ktytykantko07, krytykantko07, masz religijny mózg, więc nie potrafisz obyć
          się bez strategii, fałszów i manipulacji. Ja potrafię.
          I uważam, że tak jest lepiej.
          • krytykantka07 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 06.01.09, 08:55
            astrotaurus napisał:

            > Ech, krytykantko07, obawiam się, ze świat cały zemrze nierozumnie,
            nie > przyjmując Twoich światłych wyjaśnień, a co dopiero jakiś
            pospolity astrotaurus > ....?

            Toż właśnie wyjaśniłeś sobie, że dzięki temu co robisz religie będą
            trwały a trwały...
            Na tym Ci zależy?
            Mało tego.
            Im bardziej się je atakuje tym w większą rosną siłę u swoich
            wyznawców....
            Spróbuj zdyskredytować cokolwiek co ma wartość dla kogoś innego, to
            dowiesz się, że im więcej znajdziesz argumentów przeciwko niemu tym
            on bardziej będzie umacniał swoją pozycję...
            Znajdziecie się w pułapce słów.
            A ten ktoś już nie będzie nawet szukał logicznych argumentów.
            Będzie wiedział, że skoro coś próbujesz zdyskredytować to ma to
            wartość...
            To będzie jego koronnym argumentem...

            > Na mój rozum mi wszystko pasuje w tym co mówię i na mój rozum w
            Twojej mowie > widzę to co tam jest naprawdę, a nie to co się Tobie
            wydaje.. I nie podoba mi > się to co widzę - Twoje brednie, Twoje
            manipulacje...

            Oczywiście, że wszystko Ci pasuje.
            Po prostu nie znasz słowa strategia...
            Nie masz wizji.
            Masz tylko misję.
            A misja bez wizji prowadzi do tragedii.
            Zawsze.
            Bez względu na to czy dotyczy religii czy dotyczy polityki czy
            innego marketingu.

            > Ech, ktytykantko07, krytykantko07, masz religijny mózg, więc nie
            potrafisz obyć > się bez strategii, fałszów i manipulacji. Ja
            potrafię. > I uważam, że tak jest lepiej.

            Akurat ;)
            W mojej sygnaturce zacytowałam słowa Machiavelliego.
            Ja się z nimi niezgadzam.
            Umysłów, które nie rozumieją co się do nich mówi ( wyłączywszy
            wariatów ) nie ma.
            Najliczniejsza grupa to ci, co wydaje im się, że rozumieją co się do
            nich mówi.
            I na tym polega manipulacja.
            Sztuką jest z bezużytecznych umysłów zrobić pożyteczne.
            One są tylko bezużyteczne dla jednych, natomiast pożyteczne dla
            innych.
            Są zwykłym mięsem armatnim.
            I to one stoją na straży tego z czym walczysz...
            • astrotaurus Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 06.01.09, 10:36

              krytykantka07 napisała:

              **Im bardziej się je atakuje tym w większą rosną siłę u swoich
              wyznawców....**

              Nie mam nadziei na to, że Ty ustąpisz, ale tak oszołomionych jak Ty jest coraz
              mniej i mniej...
              Na razie wystarczy, że inni nie dadzą się nabrać na Twoje baje, a jeszcze inni
              choć trochę zwątpią w swoje.
              Edukacja, krytykantko07, to nie rewolucja.


              **Po prostu nie znasz słowa strategia...
              Nie masz wizji.
              Masz tylko misję.
              A misja bez wizji prowadzi do tragedii.**

              Nie mam misji. Religią zajmuje się dorywczo.
              Nie mam wizji. Patrzę realnie na świat.
              Misje i wizje to nic dobrego. Rozum, krytykantko07, rozum pozwala najlepiej
              poukładać teraźniejszość i przyszłość.


              **Sztuką jest z bezużytecznych umysłów zrobić pożyteczne.**

              Z bezużytecznych dla krytykantki07 zrobić pożyteczne dla krytykantki07...
              Edukacja, krytykantko07, jest lepsza od manipulacji, bo robi umysły pożytecznymi
              dla ich nosicieli i społeczeństwa.
      • kolter_one Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 20:41
        astrotaurus napisał:
        > I dzięki temu mamy materiał potwierdzony genetyczny do badań - super! :D

        Ja obstawiam ze to pantera go,, machnął" ::))).
        Kto stawia na Józka ?
    • piwi77 Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 13:31
      feniks-9 napisała:

      > Ja od dawna wierzyłam,że okrywał ciało Pana,a wy????

      I nie myliłaś się raczej, trudno przypuszczać żeby kiedykolwiek
      okrywał ciało jakiejś pani.
    • kas.ja24 Wątpliwości 04.01.09, 14:41
      1. Żydzi mieli w zwyczaju umyć najpierw i przygotować ciało do pochówku. (Dzieje
      Apostolskie 9:37, Jana 19:38-40).
      Na "całunie" są ślady krwi, zanieczyszczeń itd.

      2. Piotr wchodząc do grobowca zobaczył chustę, w którą była owinięta głowa
      Jezusa oraz bandaże.(Jana 20:6,7)



      • krytykantka07 Re: Wątpliwości 04.01.09, 15:28
        No i tutaj byś z żydowską mądrością nie wygrała :P.
        " Zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek szabatu "
        Znasz to?
        A Jezus temu zaprzeczył!
        " Szabat jest dla ludzi czy ludzie dla szabatu? "
        Jak widać apostołowie i towarzyszące im kobiety byli mało
        rozgarnięci.
      • kolter_one Re: Wątpliwości 04.01.09, 20:45
        kas.ja24 napisała:

        > 1. Żydzi mieli w zwyczaju umyć najpierw i przygotować ciało do pochówku. (Dziej
        > e
        > Apostolskie 9:37, Jana 19:38-40).
        > Na "całunie" są ślady krwi, zanieczyszczeń itd.

        Możliwe ze całun to ten materiał który użył Jezus do zawinięcia ciała, wątpliwe
        ze wieżli ciało Jezusa z golgoty do grobu nagie . (żartuje )

        Mat 27,57
        Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był
        uczniem Jezusa. (58) On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas
        Piłat kazał je wydać. (59) Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno .
        • kas.ja24 Re: Wątpliwości 05.01.09, 14:18
          kolter_one napisał:
          > Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też by
          > ł
          > uczniem Jezusa. (58) On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas
          > Piłat kazał je wydać. (59) Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno .

          Kto widział domniemany całun, ten wie, że gdyby był prawdziwy to Józef musiałby
          bardzo dokładnie położyć ciało na całunie, dokładnie przyłożyć drugą część
          całunu do ciała, docisnąć dokładnie do twarzy itd, zważać żeby się nie pozaginał
          materiał i przewieźć ciało tak aby się nie poruszyło w pozycji na baczność.
          • kolter_one Re: Wątpliwości 05.01.09, 14:27
            kas.ja24 napisała:

            > Kto widział domniemany całun, ten wie, że gdyby był prawdziwy to Józef musiałby
            > bardzo dokładnie położyć ciało na całunie, dokładnie przyłożyć drugą część
            > całunu do ciała, docisnąć dokładnie do twarzy itd, zważać żeby się nie pozagina
            > ł
            > materiał i przewieźć ciało tak aby się nie poruszyło w pozycji na baczność.

            Kto wie czy nie był takim właśnie pedantem ::))))
          • krytykantka07 Re: Wątpliwości 05.01.09, 22:39
            kas.ja24 napisała:

            > Kto widział domniemany całun, ten wie, że gdyby był prawdziwy to
            Józef musiałby > bardzo dokładnie położyć ciało na całunie,
            dokładnie przyłożyć drugą część > całunu do ciała, docisnąć
            dokładnie do twarzy itd, zważać żeby się nie pozagina> ł
            > materiał i przewieźć ciało tak aby się nie poruszyło w pozycji na
            baczność.

            Nic nie musiał robić!
            Bóg uczynił cud...
            Dlatego Jezus wygląda na całunie tak jak wygląda!
      • katrina_bush "hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy" 05.01.09, 19:25
        kas.ja24 napisała:

        > 1. Żydzi mieli w zwyczaju umyć najpierw i przygotować ciało do
        pochówku. (Dziej
        > e
        > Apostolskie 9:37, Jana 19:38-40).
        > Na "całunie" są ślady krwi, zanieczyszczeń itd.
        >
        > 2. Piotr wchodząc do grobowca zobaczył chustę, w którą była
        owinięta głowa
        > Jezusa oraz bandaże.(Jana 20:6,7)
        >

        to fakt

        mało tego ! w owym czasie Żydzi nosili krótkie włosy !

        a postać na "całunie turyńskim" z długim włosem wygląda jak Maryla
        Rodowicz !

        1 list do Koryntian, 13
        "13 Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową
        modliła się do Boga? 14 Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą
        jest dla mężczyzny nosić długie włosy, 15 podczas gdy dla kobiety
        jest właśnie chwałą?"

        • kolter_one Re: "hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy" 06.01.09, 08:13
          katrina_bush napisała:

          > mało tego ! w owym czasie Żydzi nosili krótkie włosy !
          >
          > a postać na "całunie turyńskim" z długim włosem wygląda jak Maryla
          > Rodowicz !

          E tam Kaśka ! Jezus był z tych nawiedzonych on żył w swoim świecie to i może
          pióra miał kudłate ?
    • kolter_one Re: Całun turyński- czyli ,tak wyglądał Jezus... 04.01.09, 20:34
      feniks-9 napisała:

      > Trwające od lat spory odnośnie wizerunku Jezusa na
      > całunie,potwierdzają jego autentyczność,kardynał Sereino Poletti
      > taką informację podał do publicznej wiadomości.Ja od dawna
      > wierzyłam,że okrywał ciało Pana,a wy????

      To by było dziwne ze Bóg ukrył przed bałwochwalczym kultem ciało Jezusa ,ale o
      kawałku szmatki zapomniał ::)) pomijając już to ze ten kawałek szmatki pochodzi
      z okresu wypraw krzyżowych.Ubili jakiegoś biedaka i sprzedali całun za jakieś
      dwie wioski naiwniakom::)))
    • rkcb Całun to fałszrstwo 04.01.09, 21:03
      Po pierwsze:
      Sam kościół to stwierdził to wtedy jak całun został po raz pierwszy wystawiony
      na widok publiczny. Było to w 1357 roku w Lirey. Wtedy lokalny biskup z Troyes,
      Henri de Poitiers wszczął śledztwo - nie tylko stwierdził fałszerstwo, ale nawet
      odnalazł artystę, który ten wizerunek wykonał. W latach 90 XIV w. wyniki tego
      śledztwa oficjalnie uznał papież Klemens VII.
      Po drugie:
      Wizerunek na całunie jest sprzeczny wewnętrznie - plecy są niższe od przodu o 14
      cm.
      Po za tym taki obraz nie mógł powstać wtedy gdyby położono płótno na
      rzeczywistym ciele ludzkim. Musiały by powstać fałdy i załamania, które musiały
      by być widoczne na istniejącym wizerunku.
      Widoczne na całunie strużki krwi na głowie też nie odpowiadają rzeczywistości.
      Krew we włosach rozpływa się i je skleja, a nie spływa strużkami.
      Na wizerunku widać włosy opadające na ramiona - jak mógł powstać taki obraz gdy
      ciało leżało na plecach?
      Proporcję twarzy i kończyn nie odpowiadają proporcją ciała człowieka, za to
      świetnie pasują do proporcji znanych ze średniowiecznej sztuki.
      Aby uzyskać taki obraz jak na całunie należy wykonać płaskorzeźbę np. z gliny,
      pokryć ją mokrym płótnem, a następnie przypalać płótno żelazkiem. Najlepiej
      takim z duszą - efekt świętości gwarantowany.
      Po trzecie:
      Datowanie radiowęglowe wykonane w trzech niezależnych laboratoriach wykazały, że
      płótno powstało między 1250 a 1450 rokiem.
      Badania pyłków nie dowodzą niczego - ich pierwszy badacz Max Frei był
      hochsztaplerem. Pyłki które "wykrył" pochodzą z roślin owadopylnych, a nie ma
      pyłku oliwki - wiatropylnej i bardzo popularnej w Palestynie. Dyskusyjne są po
      za tym dwie kwestie - możliwość przetrwania pyłków na płótnie przez 2000 lat i
      możliwość zanieczyszczenia płótna podczas wędrówek przez pół Europy i oglądania
      go przez tysiące pielgrzymów z całego świata.
      Całun od początku był i pozostanie fałszerstwem.
      • krytykantka07 Re: Całun to fałszrstwo 04.01.09, 21:09
        Jasne, że fałszerstwo, ale Twoje argumenty są za słabe.
        Wszak mamy do czynienia z Bogiem...
        • rkcb Boga nie ma 04.01.09, 21:47
          Bo nie ma żadnego dowodu na jego istnienie.
          • krytykantka07 Re: Boga nie ma 04.01.09, 21:49
            Akurat :P
            Chciałbyś.
            Jezus jest bogiem.
            I lepiej się z tym pogódź.
            Uznanie Jezusa za boga bardziej sie przyda ateistom niż wierzącym :P
            Na Twoim miejscu bym się upierała, że Jezus jest bogiem!
            • focus35 Re: Boga nie ma 04.01.09, 22:00

              a upieraj sie kobieto:) - i tak wyznajesz jednoosobowa religie, choc
              sensu w niej tyle co i w pozostalych - czytam Twoje posty i dochodze
              do wniosku, ze ludzki umysl jest to jednak niezbadana dzungla;))))

              krytykantka07 napisała:

              > Akurat :P
              > Chciałbyś.
              > Jezus jest bogiem.
              > I lepiej się z tym pogódź.
              > Uznanie Jezusa za boga bardziej sie przyda ateistom niż
              wierzącym :P
              > Na Twoim miejscu bym się upierała, że Jezus jest bogiem!
              >
              • kolter_one Re: Boga nie ma 04.01.09, 22:05
                focus35 napisała:

                >
                > a upieraj sie kobieto:) - i tak wyznajesz jednoosobowa religie, choc
                > sensu w niej tyle co i w pozostalych - czytam Twoje posty i docho

                Chodzi ci o to że Basia jest po prostu zdrowo szurnięta ?
                • focus35 Re: Boga nie ma 04.01.09, 22:27
                  kolter_one napisał:

                  >
                  > Chodzi ci o to że Basia jest po prostu zdrowo szurnięta ?

                  alez skad - raczej okreslilabym to nawiedzeniem przez jakas idee, od
                  ktorej nie sposob sie uwolnic...
                  kometuje posty i dostrzec w nich sensu nie moge, a nie oceniam
                  osobe - dla osob mam duzo zyczliwosci:)
                  • kolter_one Re: Boga nie ma 04.01.09, 22:45
                    focus35 napisała:
                    > alez skad - raczej okreslilabym to nawiedzeniem przez jakas idee, od
                    > ktorej nie sposob sie uwolnic...
                    > kometuje posty i dostrzec w nich sensu nie moge, a nie oceniam
                    > osobe - dla osob mam duzo zyczliwosci:)

                    Ona często chyba pisze w formie żartu ,ale nie zawsze tak czuje i to mnie smuci
                    ::((((
                  • krytykantka07 Re: Boga nie ma 04.01.09, 22:57
                    focus35 napisała:

                    > kometuje posty i dostrzec w nich sensu nie moge,

                    Dobrze, że się przyznajesz, że nie rozumiesz moich postów...
                    Nie wszyscy mają tyle odwagi ;)

                    a nie oceniam > osobe - dla osob mam duzo zyczliwosci:)

                    To zupełnie jak ja.
                    Czytając posty ludzi, którzy atakują moje poglądy, albo nawet mnie -
                    uśmiecham się z wyrozumiałością...
                    No cóż las byłby bardzo cichy, gdyby śpiewały tylko najzdolniejsze
                    ptaki.
                    Tacy jak oni też muszą być...
                    • focus35 Re: Boga nie ma 05.01.09, 01:52
                      krytykantka07 napisała:

                      > focus35 napisała:
                      >
                      > > kometuje posty i dostrzec w nich sensu nie moge,
                      >
                      > Dobrze, że się przyznajesz, że nie rozumiesz moich postów...
                      > Nie wszyscy mają tyle odwagi ;)

                      przyznanie sie, ze sie czegos nie rozumie to zadna odwaga -
                      podstawowa kwestia, by isc dalej...:)
                      tak - choc bardzo sie staralam i czytalam Twoje posty pilnie - moj
                      umysl tego nie przyswaja i nie bede ich juz czytac, bo musze dojrzec
                      do Twojego poziomu - poki co jest to czastkowy sens ale w calosci
                      bezsens - no coz, kazdy ma umysl jaki ma - tego sie nie
                      przeskoczy;)))
                      >
                      > a nie oceniam > osobe - dla osob mam duzo zyczliwosci:)
                      >
                      > To zupełnie jak ja.
                      > Czytając posty ludzi, którzy atakują moje poglądy, albo nawet
                      mnie -
                      > uśmiecham się z wyrozumiałością...

                      jak Budda:))))

                      > No cóż las byłby bardzo cichy, gdyby śpiewały tylko najzdolniejsze
                      > ptaki.
                      > Tacy jak oni też muszą być...
                      >

                      zdecydowanie, bez roznorodnosci byloby.... nudno, bez Twoich postow
                      to forum starciloby swoj niepowtarzalny mnetalny koloryt!!!!
              • astrotaurus Re: Boga nie ma 04.01.09, 22:49

                focus35 napisała:

                **ludzki umysl jest to jednak niezbadana dzungla;))))**

                Oj, jak Cię kocham, tak mam ochotę Ci przylać....
                Homo sapiens i homo religious to zupełnie różne gatunki. :D
                • kolter_one Re: Boga nie ma 04.01.09, 23:02
                  astrotaurus napisał:
                  > Homo sapiens i homo religious to zupełnie różne gatunki. :D

                  To kim (czym) jest homo sovieticus ?
                  • krytykantka07 Re: Boga nie ma 04.01.09, 23:04
                    Nie wiesz?
                    To homo religious...
                • focus35 Re: Boga nie ma 05.01.09, 01:46
                  astrotaurus napisał:

                  >
                  > focus35 napisała:
                  >
                  > **ludzki umysl jest to jednak niezbadana dzungla;))))**
                  >
                  > Oj, jak Cię kocham, tak mam ochotę Ci przylać....

                  dwubiegunowej "milosci" nie lubie, zbyt wyklucza myslenie... a
                  dzungle sie bada oczywiscie i jakies szlaki juz sa nawet wytyczone:)

                  > Homo sapiens i homo religious to zupełnie różne gatunki. :D
                  >
                  >
                  masz jakies zludzenia, ze istnieje homo sapiens;) ludzie bywaja
                  sapiens ale nie sa nimi permanentnie....
                  zwaz rowniez, ze jakies formy religii sa, mozna by powiedziec
                  wyroznikiem istot tzw. myslacych w stosunku do ich braci mniejszych
                  (innych zwierzat)
                  • astrotaurus Re: Boga nie ma 05.01.09, 10:16

                    focus35 napisała:

                    **dwubiegunowej "milosci" nie lubie, zbyt wyklucza myslenie... **

                    Oj, dobra, kocham Cię absolutnie jednobiegunowo!

                    Tamto to było takie austriackie gadanie - ja nawet teściowej nie walnąłem, choć
                    zasługiwała po stokroć!
                    Nie przylałbym nawet opornik4, czy malej.mi74 ... a szkoda... im też by się
                    przydało. :(


                    **masz jakies zludzenia, ze istnieje homo sapiens;) ludzie bywaja sapiens ale
                    nie sa nimi permanentnie....**

                    O.K., ale ja mam azymut nastawiony na tych co bywają homo sapiens, albo nawet
                    homo sapiens sapiens permanentnie, przynajmniej w najważniejszych kwestiach. :)


                    **zwaz rowniez, ze jakies formy religii sa, mozna by powiedziec wyroznikiem
                    istot tzw. myslacych w stosunku do ich braci mniejszych (innych zwierzat)**

                    Jak Cię kocham jednobiegunowo, tak nie mogę się tu z Tobą zgodzić.
                    Akurat religie są absolutnym zaprzeczeniem sapiens - upodabniają hominida do
                    bezmyślnego zwierzęcia kierowanego instynktem stadnym.
                    I stopień skomplikowania struktury instynktu nie ma znaczenia, skoro homo
                    sapiens dysponuje strukturą pozwalającą mu uwolnić się od bezmyślnego instynktu.
                    :D
                    • focus35 Re: Boga nie ma 05.01.09, 22:54
                      astrotaurus napisał:

                      >
                      > focus35 napisała:
                      >
                      > **dwubiegunowej "milosci" nie lubie, zbyt wyklucza myslenie... **
                      >
                      > Oj, dobra, kocham Cię absolutnie jednobiegunowo!

                      z kochaniem to prawie taki sam problem jak z Bogiem (w kazdym razie
                      ja tak mam - problem definicyjny:) - to Twoje "kochanie" mnie nie
                      sadzisz, ze jest bardzo religijne w swej naturze;))) - bo w istocie
                      oznacza akceptacje myslenia podobnego mojemu, akceptacje podobnego
                      sposobu widzenia jakichs tam spraw (ludzie religijni przoduja w tym
                      kochaniu konkretnych wyznawcow na tyle, ze cala reszta - myslacych
                      inaczej jest poza zbawieniem;))))

                      >
                      > Tamto to było takie austriackie gadanie - ja nawet teściowej nie
                      walnąłem, choć
                      > zasługiwała po stokroć!
                      > Nie przylałbym nawet opornik4, czy malej.mi74 ... a szkoda... im
                      też by się
                      > przydało. :(
                      >
                      za to duuuzy usmiech, tzn. glownie za to ze to wytlumaczyles i
                      zauwazyles!!!:) z mala korekta - nie mysle, by walenie kogokolwiek
                      cokolwiek rozwiazywalo - przemoc nie rozwiazuje zadnego problemu -
                      tylko rodzi nastepne - patrz historia ludzkosci - patrz to co sie
                      dzieje dzis w Gazie i caly czas na swiecie - co gorsza najtezsze
                      umysly byly wlaczane do pracy dla przemocy
                      >
                      >
                      > O.K., ale ja mam azymut nastawiony na tych co bywają homo sapiens,
                      albo nawet
                      > homo sapiens sapiens permanentnie, przynajmniej w najważniejszych
                      kwestiach.
                      > :)
                      >
                      ja tez:) ale zdaje sobie sprawe, ze wiekszosc ludzi ma jednak
                      inaczej, a juz nie sadze by jakikolwiek czlowiek byl sapiens
                      permanentnie! takie cudo nie istnieje, nie bylaby to istota ludzka:)

                      > **zwaz rowniez, ze jakies formy religii sa, mozna by powiedziec
                      wyroznikiem
                      > istot tzw. myslacych w stosunku do ich braci mniejszych (innych
                      zwierzat)**
                      >
                      > Jak Cię kocham jednobiegunowo, tak nie mogę się tu z Tobą zgodzić.

                      sadze, ze milosc zupelnie nie jest tozsama ze wspolnota pogladow (to
                      raczej przyjazn) milosc przekracza zgodnosc pogladow, jest ponad
                      to:)

                      > Akurat religie są absolutnym zaprzeczeniem sapiens - upodabniają
                      hominida do
                      > bezmyślnego zwierzęcia kierowanego instynktem stadnym.
                      > I stopień skomplikowania struktury instynktu nie ma znaczenia,
                      skoro homo
                      > sapiens dysponuje strukturą pozwalającą mu uwolnić się od
                      bezmyślnego instynktu
                      > .
                      > :D
                      >

                      to ostatnie zdanie calkowita zgoda!

                      religia jako BEZMYSLNE powielanie rytualow itd. oczywiscie tez zgoda
                      ale mi chodzi o poczatki - nie o to jak ludzie religie wykorzystuja,
                      chodzi mi o sama mozliwosc zaistnienia zjawiska o nazwie religia -
                      to mialam na mysli (nie dzisiejszych wyedukowanych slabiej lub
                      gorzej zgromadzonych w kosciolach) - o to, ze sklonnosc do wiary w
                      cos po smierci bierze sie z rozwinietej na tyle swiadomosci, by
                      wiedziec, ze jest sie skonczonym, byc swiadomym pojec takich jak
                      nicosc, istnienie i owa karkolomna wiecznosc - u zwierzat jak do tej
                      pory nie znaleziono swiadectw takiej swiadomosci. Ich mozgi
                      obrabiaja wylacznie "tu i teraz" i nie wybiegaja zbyt daleko w
                      przyszlosc - a mysl czlowieka wybiega poza wlasna smierc. Na tym
                      m.in. zbudowane sa wszystkie znaczace religie swiata. Bez
                      rozwinietego ludzkiego mozgu w ogole taki pomysl jak zycie po
                      smierci nie bylby mozliwy. To jest zdolnosc jedynie ludzka. Podobnie
                      jak sztuka czy nauka. Inne zwierzeta komunikuja sie ze soba, tworza
                      wspolnoty by przetrwac, opiekuja sie soba, przekazuja zycie, walcza,
                      buduja schronienia, wychowuja potomstwo, cierpia ale nie tworza
                      koncepcji rzeczywistosci i nie probuja jej poznac na zasadzie jak i
                      dlaczego to dziala, jest takie jakie jest (nauka), nie tworza dla
                      samej potrzeby tworzenia (sztuka) ani nie tworza koncepcji innych
                      (tak innych ze niepoznawalnych;) bytow i ich rzeczywistoci (religia).
                      To mialam na mysli - bezrefleksyjnie klepanie formulek
                      (jakichkolwiek, nie tylko tzw. prawd wiary) czy stadnosc (w
                      jakiejkowiek dziedzinie, bo nie tylko religijna istnieje, jak
                      wiadomo z psychologii tlumu) to inny temat, choc tez ciekawy i wazny.

            • rkcb Jezusa też nie było 04.01.09, 23:03
              Bo też żadne źródło - po za ewangelią, a ta nie jest wiarygodna z przyczyn
              oczywistych - nie potwierdza jego istnienia. Zresztą ewangelia jest tak pełna
              sprzeczności i niezgodności z historią, że nie może być traktowana inaczej niż
              dzieło literackie.
              • krytykantka07 Re: Jezusa też nie było 04.01.09, 23:05
                Nie upieraj się, bo Jezus był.
                Zaprzeczył jako bóg sensowi istnienia kapłanów!
              • kolter_one Re: Jezusa też nie było 04.01.09, 23:08
                Za to masz 100 % na to że np;Platon żył ?, to że nic o nim w tym czasie o
                Jezusie nie pisali ludzie mu postronni nie jest dowodem na to ze w ogóle nie żył
                ! Po prostu był za mało znany , był jednym z wielu w tym czasie
                nawiedzonych(Jan Chrzciciel choćby) proroków więc czemu wielcy tamtego okresu
                mieli o nim pisać ?
                • krytykantka07 Re: Jezusa też nie było 04.01.09, 23:13
                  Akurat mamy dowody, że Jan Chrzciciel żył!
                  Ciekawe jakie?
                  • kolter_one Re: Jezusa też nie było 04.01.09, 23:14
                    krytykantka07 napisała:

                    > Akurat mamy dowody, że Jan Chrzciciel żył!
                    > Ciekawe jakie?

                    Kawałek kciuka w kościele w Padwie ?
                    • krytykantka07 Re: Jezusa też nie było 04.01.09, 23:19
                      No nie żartuj sobie.
                      To żaden dowód!
                      Dowodem nieistnienia Jana Chrzciciela jest Salome :P
                • rkcb O Janie Chrzcicielu 04.01.09, 23:32
                  Pisał Józef Flawiusz, żydowski historyk żyjący ok 80 lat później. Jego kronika
                  jest dość dokładna i stanowi jedno z lepszych źródeł z tego okresu. Wspominają
                  go także inni autorzy.
                  A na temat Jezusa panuje taka niezręczna cisza...
                  • krytykantka07 Re: O Janie Chrzcicielu 04.01.09, 23:39
                    rkcb napisał:

                    > Pisał Józef Flawiusz, żydowski historyk żyjący ok 80 lat później.
                    Jego kronika > jest dość dokładna i stanowi jedno z lepszych źródeł
                    z tego okresu.

                    Też mi autorytet!
                    Żyd, który żył 80 lat po jego niby śmierci i do tego nie wiedział
                    kiedy Herodiada urodziła córkę...
                    No i kiedy wyszła za mąż za Heroda Antypasa!
                    A tylko te dane mogą zweryfikować prawdę o Janie Chrzcicielu!
                  • kolter_one Re: O Janie Chrzcicielu 04.01.09, 23:50
                    rkcb napisał:

                    > Pisał Józef Flawiusz, żydowski historyk żyjący ok 80 lat później. Jego kronika
                    > jest dość dokładna i stanowi jedno z lepszych źródeł z tego okresu. Wspominają
                    > go także inni autorzy.
                    > A na temat Jezusa panuje taka niezręczna cisza...

                    Flawiusz pisał o Jakubie bracie Jezusa .
                • astrotaurus Re: Jezusa też nie było 04.01.09, 23:35

                  kolter_one napisał:

                  **to że nic o nim w tym czasie o Jezusie nie pisali ludzie mu postronni nie jest
                  dowodem na to ze w ogóle nie żył! Po prostu był za mało znany , był jednym z
                  wielu w tym czasie nawiedzonych(Jan Chrzciciel choćby) proroków więc czemu
                  wielcy tamtego okresu mieli o nim pisać ?**

                  No więc nie było powodu o nim pisać i nikt nie pisał.
                  Zresztą nie ma w ogóle gwarancji czy Paweł oparł tworzenie swojej religii o
                  realnie istniejącego jakiegoś-tam Jezusa, czy stworzył go na swoje potrzeby
                  zainspirowany jakimś nawiedzonym, a ukrzyżowanym (albo i nie !) czubkiem...

                  Ktoś, do kogo przed urodzeniem ciągną procesje zagranicznych mędrców/królów;
                  ktoś kto całe tysiące narodu ciąga po pustyni karmiąc ich dwoma rybami i
                  ożywiając ich zmarłych, dokonując przewrotu religijnego, byłby zapewne gdzieś
                  wspomniany.
                  W pismach historycznych, nie literackich.
                  • kolter_one Re: Jezusa też nie było 04.01.09, 23:51
                    astrotaurus napisał:
                    > Ktoś, do kogo przed urodzeniem ciągną procesje zagranicznych mędrców/królów;
                    > ktoś kto całe tysiące narodu ciąga po pustyni karmiąc ich dwoma rybami i
                    > ożywiając ich zmarłych, dokonując przewrotu religijnego, byłby zapewne gdzieś
                    > wspomniany.
                    > W pismach historycznych, nie literackich.

                    Akurat to są bajki .
                    • astrotaurus Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 10:01

                      kolter_one napisał:

                      **Akurat to są bajki . **

                      A co tam akurat nie jest bajką?
                      Parę nazwisk, nazw.... ;)
                      • kolter_one Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 10:22
                        Tacyt wspomina o chrześcijanach w swych Rocznikach. W relacji o tym, jak Neron
                        obarczył ich winą za wielki pożar Rzymu w 64 roku, donosi: ,Podstawił Neron
                        winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których
                        znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek
                        tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć
                        przez prokuratora Poncjusza Pilatusa' (Dzieła, tłum. S. Hammer, t. I, księga XV,
                        44).
                        • astrotaurus Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 11:01
                          kolter_one napisał:

                          **Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został
                          na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilatusa' **

                          Jaki Chrystus? Ten z biblii, czy ten, którego wymyślił Paweł?
                          W dokumentach Poncjusza jest wzmianka o Chrystusie, czy w opowieściach ludzi?

                          Zapewne Paweł opierał się na jakiejś konkretnej inspiracji i tą mógł być jakiś
                          nawet jakiś realny mąciciel o imieniu Chrystus. :D
                          • kolter_one Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 11:08
                            astrotaurus napisał:

                            > Jaki Chrystus? Ten z biblii, czy ten, którego wymyślił Paweł?
                            > W dokumentach Poncjusza jest wzmianka o Chrystusie, czy w opowieściach ludzi?
                            > Zapewne Paweł opierał się na jakiejś konkretnej inspiracji i tą mógł być jakiś
                            > nawet jakiś realny mąciciel o imieniu Chrystus. :D

                            Pawła też mogło nie być ? bo zdaje się o nim też niewiele wiadomo.
                            • astrotaurus Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 11:42

                              kolter_one napisał:

                              **Pawła też mogło nie być ? bo zdaje się o nim też niewiele wiadomo.**

                              No, o nim się trochę mówi... :D
                              www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Lead03&news_cat_id=67&news_id=6858&layout=1&forum_id=4861&page=text
                              Więcej o nim, niż o Jezusie, choć Paweł nie wskrzeszał, nie uzdrawiał, nie
                              przyjmował wizyt zagranicznych monarchów, nie karmił tysięcy...
                              • kolter_one Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 12:00
                                astrotaurus napisał:
                                > Więcej o nim, niż o Jezusie, choć Paweł nie wskrzeszał, nie uzdrawiał, nie
                                > przyjmował wizyt zagranicznych monarchów, nie karmił tysięcy...
                                >

                                Jakoś w tym artykule nie widzę dowodu na to że istniał ?
                                • astrotaurus Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 12:24

                                  kolter_one napisał:

                                  **Jakoś w tym artykule nie widzę dowodu na to że istniał ?**

                                  Ale jest dowód, ze się o nim pisze! :D

                                  Ja nie jestem badaczem i nie wnikam za specjalnie w dowody i dokumenty.
                                  O chrześcijaństwie, jego rozprzestrzenianiu itp. jest trochę w historii ... Może
                                  to manipulacja, może autorzy podobnych artykułów zmyślają , że gdzieś jakiś
                                  źródła faktograficzne istnieją. ;)

                                  Jeśli KK nie potrafi zmyślać równorzędnych historyjek o Jezusie - mnie to
                                  wystarczy. Wymyślają o nim cuda-wianki, a nie potrafią wymyślić, że w ogóle choć
                                  trochę historycznie był. :)

                                  Gdybym chciał tropić ślady wszystkich bogów świata we wszystkich religiach
                                  musiałbym zmienić zainteresowania, a nie mam na to ochoty.

                                  Nie interesuje mnie bardzo czy chrześcijaństwo stworzył Paweł czy ktoś, kto się
                                  posłużył legendą o Pawle, który się posłużył legendą o Jezusie, który odpowiada
                                  legendom biblijnym w 0,003 czy w 0,8 % ...etc.

                                  Wiem, że generalnie to wszystko bzdury, a naprawdę najbardziej chodzi mi o
                                  chamstwo kościelnych, którzy się panoszą w moim życiu.
                                  • kolter_one Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 13:37
                                    astrotaurus napisał:
                                    > Ale jest dowód, ze się o nim pisze! :D

                                    O tobie i o mnie też piszą na innych forach i nie zawsze dobrze ::))

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=87307858
                                    > Wiem, że generalnie to wszystko bzdury, a naprawdę najbardziej chodzi mi o
                                    > chamstwo kościelnych, którzy się panoszą w moim życiu.

                                    Mi kiedyś wydawało się ze poznać biblie to poznać boga , teraz wiem ze im
                                    bardziej ją poznawałem tym mniej rozumiałem tegoż Boga :))))
                                    Teraz nabytą wiedzę używam do obnażania nie wiedzy tzw; wierzących i nic po za
                                    tym :))
                      • kolter_one Re: Jezusa też nie było 05.01.09, 10:24
                        The Encyclopedia Britannica (wydanie z roku 2002) podsumowuje: Tego rodzaju
                        niezależne doniesienia dowodzą, że w czasach starożytnych nawet przeciwnicy
                        chrystianizmu nigdy nie powątpiewali o historyczności Jezusa. Po raz pierwszy
                        zakwestionowano ją, i to bez dostatecznych podstaw, dopiero pod koniec XVIII
                        wieku, a potem jeszcze w XIX i na początku XX stulecia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka