Dodaj do ulubionych

Siła moralna- czy jest potrzebna?

22.06.09, 16:57
W Bibli znajduje się wiele przykladów osób odznaczajacych się siłą moralną.Ta siła potrzebna jest żeby opierać się różnym niemoralnym wyzwaniom. Czy WY uczestnicy FORUM.GAZETA.PL dostrzegacie prawdziwą wartośc takiej postawy? Z przykładu Pasterza z Pieśni nad Pieśniami można wiele się nauczyć.Widział swą ukochaną, gdy była rozczarowana i gdy pracowała w spiekocie — spocona i zmęczona (Pieśń 1:5, 6; 2:15). A kiedy zauważył, jak lojalnie opiera się kuszącym propozycjom króla Salomona, wykrzyknął: „Cała jesteś piękna, moja przyjaciółko, i żadnej nie ma na tobie skazy” (Pieśń 4:7). Z pewnością nie chodziło mu o to, że jest doskonała,bo to byłaby nieprawda. Tak jak inni podlegała własnym słaboscią być może miała jakieś niedociągnięcia ale pod względem moralnym nie miała żadnej poważnej wady lub skazy . Jej urodę wzbogacała siła moralna, która znaczyła więcej niż jakakolwiek słabość (porównaj Joba 31:7).
Świadkowie Jehowy nie są żadnymi dziwakami. Ich zachowanie nie koliduje z ogólnie przyjętymi normami postępowania. W dziele The New Encyclopædia Britannica słusznie zauważono, iż „w życiu osobistym obstają przy wzniosłych zasadach moralnych”.
Potrzebna jest więc radykalna zmiana sposobu myślenia, pobudek i celów życiowych, innymi słowy: „nowe serce i nowy duch” — nowe nastawienie umysłu, usposobienie i nowa siła moralna (Eze 18:31)
Presja otoczenia, a zwłaszcza środków masowego przekazu daje się wyraźnie odczuć w każdej dziedzinie życia człowieka. Stoisz więc wobec wyboru: albo się dostosujesz, albo zostaniesz odepchnięty! Jednakże Świadkowie Jehowy zasadniczo nie ulegają takiej presji. Zgodnie z zasadą podaną przez Jezusa ‛nie są częścią świata’ ludzi bezbożnych (Jana 15:19).Aby przejawiać prawość i sprawiedliwość w dzisiejszym świecie potrzebna jest prawdziwa odwaga.A czym jest odwaga?Odwaga to siła psychiczna lub moralna, która pozwala stawić czoło niebezpieczeństwom, obawom czy trudnościom. Nie wszyscy się nią odznaczają, ale wszyscy mogą ją zdobyć. Apostoł Paweł wyjaśnia: „Bóg nie dał nam ducha tchórzostwa, lecz mocy i miłości, i trzeźwości umysłu” (2 Tym. 1:7). Bóg rzeczywiście może ci udzielić siły potrzebnej do oparcia się presji otoczenia (Filip. 4:13). Zapoznanie się z dokumentalnym filmem 'Niezłomni w obliczu prześladowań – Świadkowie Jehowy a hitleryzm' – pomoże osobom postronnym zrozumieć postawę Świadków Jehowy wobec presji otoczenia. Premiera tego 78-minutowego filmu odbyła się 6 listopada 1996 roku w muzeum byłego obozu koncentracyjnego Ravensbruck w Niemczech. Film złożony jest z wypowiedzi 34 osób – świadków Jehowy, którzy przetrwali okres nazizmu, oraz 10 niezależnych historyków i religioznawców.Obecnie jest on wyświetlany w 31 językach .Podaję link do strony na któerj można w całości obejżeć ten film:sj-media.eu.org/multimedia/aushwitz1.php
Zapraszam na wersy.republika.pl/
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 22.06.09, 17:32
      Nie mogę się doczekać co Enrque zobaczy w tym filmie.
      • kolter-one Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 23.06.09, 20:04
        lernakow napisał:

        > Nie mogę się doczekać co Enrque zobaczy w tym filmie.

        Zależy to też od stopnia nabuzowania hostią ::))
        • pocoo Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 24.06.09, 07:19
          kolter-one napisał:
          >
          > Zależy to też od stopnia nabuzowania hostią ::))

          Raczej "mszalnym winem".
          • kolter-one Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 24.06.09, 11:25
            pocoo napisała:

            > kolter-one napisał:
            > >
            > > Zależy to też od stopnia nabuzowania hostią ::))
            >
            > Raczej "mszalnym winem".

            Nie, on nie pija mszalnego on raczej na 100 % jest tym słuchającym i wdychającym
            dym z kadzidła ::))
    • pocoo Re: Siła moralna ŚJ? 23.06.09, 09:45
      Pięknie to wyłożyłaś zderzak111.I tak trzymaj.
      Postawę moralną Świadków Jehowy odczułam bardzo boleśnie w dzieciństwie.Zadra
      pozostała do dziś,dlatego od ŚJ i ich pełnych patosu słów trzymam się z daleka.
      • zderzak111 Re: Siła moralna ŚJ? 23.06.09, 23:20
        Re: Siła moralna ŚJ?
        Autor: pocoo 23.06.09, 09:45

        Re„Pięknie to wyłożyłaś zderzak111.I tak trzymaj.
        Postawę moralną Świadków Jehowy odczułam bardzo boleśnie w dzieciństwie.Zadra
        pozostała do dziś,dlatego od ŚJ i ich pełnych patosu słów trzymam się z daleka.”Re

        Interesująca jest wypowiedź byłego komendanta policji londyńskiej zacytowana na łamach gazety „Liverpool Daily Post” ; „Gdyby każdy zechciał się zdobyć na wysiłek, przestępczość można by pokonać z dnia na dzień” I rzeczywiście — powszechny szacunek dla prawa oznaczałby kres przestępczości .



        Księga Izajasza rozdziały 58 i 59 szczerze ujawniają , iż pośród tych, którzy się uważali za lud Boga Jahwe dochodziło do łamania prawa. Przytoczone przykłady z tych rozdziałów wyjawiają pośrednio, że niektórzy Izraelici bywali niesprawiedliwie, złośliwie zakuwani w kajdany. Drugich zmuszano do dźwigania jarzma, jak gdyby to były zwierzęta pociągowe. Jeszcze inni wręcz padali pod brzemieniem niewolniczej pracy, jaką ich obarczano. Izraelitów, którym się źle powiodło, pozostawiano o głodzie, nie zapewniając im też należytego schronienia. Posiadający środki do udzielenia pomocy udawali, że nic nie wiedzą o nędzy swych rodaków. Owszem, skrupulatnie spełniali przepisy dotyczące postu narodowego, ale nie mieli dość miłości braterskiej, by wyrugować niesprawiedliwe i brutalne traktowanie członków własnego narodu. Samo zachowywanie postów nie usuwało takich bezlitosnych praktyk ani nie czyniło zadość przykazaniu Bożemu: „Miłuj swego bliźniego jak samego siebie. Ja jestem Jahwe” (Kapł. 19:18).
        Wszędzie na świecie Świadkowie Jehowy są znani z tego, że nie używają przemocy, lecz są usposobieni pokojowo.Niemniej zdarzają się jednostki które dopuszczają się jakiejś formy niesprawiedliwości. Nie szanują i nie stosują się do prawa Bożego i prawa władz świeckich zabraniających niebezpiecznych zachowań.
        WSZELKIE przestępstwa są czymś złym bez względu na to kto je dokonał. Ostatnimi laty dzięki coraz skuteczniej działającym środkom masowego przekazu bulwersujące przestępstwa w ciągu kilku godzin stają się znane milionom, a nawet miliardom ludzi. W pewnym raporcie opublikowanym przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) powiedziano, że „przemoc wywiera wpływ na każdy kontynent, każdy kraj i prawie każdą społeczność”.
        Nie ma jakiegoś jednego wytłumaczenia najrozmaitszych aktów absurdalnej przemocy. Pewne zbrodnie trudniej zrozumieć z powodu ich irracjonalności. Na przykład niełatwo pojąć, dlaczego ktoś podchodzi do zupełnie nieznajomych osób i zadaje im śmiertelne pchnięcia nożem. Albo dlaczego przejeżdża koło jakiegoś domu i na oślep strzela.
        Współczuję wszystkim którzy w jakiś sposób doznali cierpień w wyniku jakiegoś aktu przemocy.
        Niemniej chciałabym zwrócić uwagę na niektóre przejmujące statystyki.
        Zabójstwa. W Ameryce Łacińskiej i na wyspach Morza Karaibskiego codziennie traci życie około 1250 osób, toteż „w połowie krajów tego regionu morderstwo jest drugą przyczyną śmierci młodych ludzi w wieku od 15 do 24 lat”.
        Przemoc wobec dzieci. Wszędzie na świecie dorośli wykorzystują dzieci seksualnie oraz znęcają się nad nimi fizycznie i psychicznie. Na przykład „z ankiet przeprowadzonych wśród pełnoletnich mieszkańców wielu krajów uprzemysłowionych wynika, że 10—15 procent dzieci, zwłaszcza dziewczynek, pada ofiarą nadużyć seksualnych”.
        Przemoc względem kobiet. Rozważywszy przypadki łamania praw człowieka odnotowane na świecie w roku 1997, badacze stwierdzili, że „niemal w każdym kraju na ziemi przemoc w rodzinie stanowi jedną z głównych przyczyn obrażeń doznawanych przez kobiety” (Human Rights Watch World Report 1998). Tę formę przemocy, tak powszechną, choć często nie ujawnianą, nazwano „cichym kryzysem XX wieku” — czytamy w kanadyjskiej gazecie The Globe and Mail.
        Trzeba przyznać, iż obecnie można uzyskać dokładne dane dotyczące przestępczości. Oficjalna strona Komendy Głównej Policji(www.policja.pl/portal/pol/17/Przestepstwa_przeciwko_zyciu_i_zdrowiu_148162.html ) zamieściła statystyki przestępstw popełnianych w Polsce. Nie wiem ile przestępstw popełnianych jest z udziałem osób będących Świadkami Jehowy? Na wstępie tego postu przytoczyłam wypowiedź byłego komendanta policji londyńskiej zacytowaną na łamach gazety „Liverpool Daily Post” ; „Gdyby każdy zechciał się zdobyć na wysiłek, przestępczość można by pokonać z dnia na dzień” I rzeczywiście — powszechny szacunek dla prawa oznaczałby kres przestępczości „ i ta wypowiedź stanowi konkluzję całej sprawy tu poruszonej .


    • seth.destructor O nowy z książką! 24.06.09, 01:16
      > Świadkowie Jehowy nie są żadnymi dziwakami. Ich zachowanie nie
      koliduje z ogóln
      > ie przyjętymi normami postępowania. W dziele The New Encyclopædia
      Britanni
      > ca słusznie zauważono, iż „w życiu osobistym obstają przy
      wzniosłych zasa
      > dach moralnych”.

      Poza nieposzanowaniem cudzych uczuć religijnych, nachodzeniem po
      domach, zaczepianiem na ulicy i powoływaniem się na wydrukowane
      teksty, bo pewnie jak coś napisano i wydrukowano to już najświętsza
      prawda:P
      • pocoo Re: O nowy z książką! 24.06.09, 07:30
        seth.destructor napisał:
        >
        > Poza nieposzanowaniem cudzych uczuć religijnych, nachodzeniem po
        > domach, zaczepianiem na ulicy i powoływaniem się na wydrukowane
        > teksty, bo pewnie jak coś napisano i wydrukowano to już najświętsza
        > prawda:P

        Muszą to robić dla Jehowy.Ze swoich kontaktów misyjnych zdają "cotygodniowy
        raport".Chciałbyś aby Ciebie besztano za to ,
        że tak byle jak "pracujesz" dla wielkiego i miłosiernego Jehowy?
    • azayaka Re: O nowy z książką! 24.06.09, 10:40
      zderzak111 napisała:

      > Świadkowie Jehowy (wcześniej zn
      > ani jako Badacze Pisma Świętego) już od ponad 130 lat głoszą ,że ludzkość w ko
      > ńcu otrzyma doskonały rząd, który zapewni trwały pokój i dobrobyt. Właśnie ta
      > kie jest zamierzenie Jahwe- Boga wszystkich ludzi.

      Tylko Biblia słowa o tym rządzie nie mówi :/

      > Królem reprezentującym Go w
      > tym rządzie jest Jego Syn „Książę Pokoju”, Chrystus Jezus, a „
      > ;dostatkowi książęcego panowania i pokojowi nie będzie końca” (Izajasza 9
      > :6, 7). Biblia mówi, że siedzibą tego doskonałego rządu jest niebo. Z tego dogo
      > dnego miejsca Król Jezus Chrystus będzie skutecznie i sprawiedliwie rządzić cał
      > ą ziemią. Ponadto w skład tego niewidzialnego, niebiańskiego rządu będą wchodzi
      > ć współwładcy( 144000), wybrani wierni ludzie, naśladowcy Jezusa, którzy wytrwa
      > li przy nim w próbach i do których on rzekł: „Zawieram z wami przymierze,
      > tak jak mój Ojciec zawarł ze mną przymierze, co do królestwa” (Łukasza 2
      > 2:28, 29).Podobnie w dzisiejszych państwach tylko nieliczni ze społeczeństwa są
      > wybierani na członków parlamentu (sejmu), aby uczestniczyli w sprawowaniu wład
      > zy. Z Biblii wynika, że. Królestwo Boże, rząd niebiański, składający się zatem
      > z Chrystusa Jezusa i 144 000 ludzi wziętych z ziemi do nieba (Objawienie 14:1-
      > 4; 5:9, 10) jest jedynym uprawomocnionym rządem przez Boga który rozwiąże wszel
      > kie problemy udręczonej ludzkości.

      A ŚJ uzurpują sobie prawo do tych 144tys. pomimo że Biblia wyraźnie mówi, iż będą to ludzie z Izraela (nie duchowego).
      Polityka werbowania do owej grupy 144tys. jest na tyle niejasna, że sami ŚJ nie wiedzą na 100%, czy ci, którzy są na ową listę wpisani, aby na pewno wejdą w skład owego zacnego "rządu". Zatem królestwo trwa nam od 1914 roku, ale bez pełnego składu "rządu".
      Lista chętnych, którzy odczuwają powołanie niebiańskie, zamiast maleć, co jest oczywiste, jeśli jest pełna i zamknięta, a chętni wymierają, w ostatnich latach wg statystyk samych ŚJ wzrosła.
      Ponadto rokrocznie jesteśmy świadkami cudów zmartwychwstania owych niebiańskich sług bieżąco umierających. Wszak do rządu w niebie winni oni wg Biblii zmartwychwstać. Zatem dlaczego wokół cisza i nikt nic nie wie o tym? Bo to jest "duchowe" zmartwychwstanie, nie w ciele, a zatem niebiblijne :)

      > Tą Dobrą Nowiną Świadkowie Jehowy dzielą si
      > ę na całym świecie poprzez osobiste dokonywanie odwiedzin >.Szczerze i ofiarnie
      > dzielą się tą radosną wiadomością

      Chyba, że mają prikaz omijania niektórych drzwi :)
      • kolter-one Re: O nowy z książką! 24.06.09, 11:32
        azayaka napisała:

        > A ŚJ uzurpują sobie prawo do tych 144tys. pomimo że Biblia wyraźnie mówi, iż bę
        > dą to ludzie z Izraela (nie duchowego).

        Jakieś dowody na to ?
        Obj 14,1
        Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści
        cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach.

        > Polityka werbowania do owej grupy 144tys. jest na tyle niejasna, że sami ŚJ nie
        > wiedzą na 100%, czy ci, którzy są na ową listę wpisani, aby na pewno wejdą w s
        > kład owego zacnego "rządu".

        Jakieś dowody na to ?

        www.biblia.info.pl/biblia.php
        • azayaka Re: O nowy z książką! 24.06.09, 12:29
          kolter-one napisał:

          > Jakieś dowody na to ?
          > Obj 14,1
          > Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści
          > cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach.

          Obj.7,4-8

          Dodam, że nigdzie nie jest napisane, że jest to rząd jakiegokolwiek królestwa.


          > > Polityka werbowania do owej grupy 144tys. jest na tyle niejasna, że sami ŚJ nie wiedzą na 100%, czy ci, którzy są na ową listę wpisani, aby na pewno wejdą w skład owego zacnego "rządu".
          >
          > Jakieś dowody na to ?

          A jakieś dowody na to, że jest w ogóle polityka werbowania?
          Z moich rozmów ze ŚJ wynika, że oni sami nie wiedzą, jak to się odbywa. Nikt nie wie skąd wiadomo, ile osób może się wpisać. Nikt nie wie, czy lista jest tak naprawdę pełna, bo może się zdarzyć, że powołana osoba zacznie żyć w grzechu, odejdzie od organizacji, splami w jakiś sposób swój wizerunek i już wypada z gry. Nikt nie wie, czy te osoby na pewno są w tym "rządzie" w niebie. "To sprawa między Bogiem, a taką osobą" - usłyszałam odpowiedź.

          To wszystko na podobieństwo orzekania świętości w KRK. Tyle, ze u ŚJ orzeka się to przedśmiertnie (tudzież taka osoba samo o sobie orzeka, że odczuwa powołanie niebiańskie). W dowód wybrania taka osoba może spożywać pamiątkę na wiecach ŚJ.

          A dochodzą jeszcze biblijne warunki bycia w gronie 144tys, czyli Obj.14,4-5. Tu już w ogóle ŚJ nie udzielają odpowiedzi.
          • kolter-one Re: O nowy z książką! 24.06.09, 16:59
            azayaka napisała:

            > Obj.7,4-8
            >
            > Dodam, że nigdzie nie jest napisane, że jest to rząd jakiegokolwiek królestwa.

            Czyli Jan był tak nabuzowany że nie wiedział co pisze ?
            Obj 5,9-10
            I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie
            otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego
            pokolenia, języka, ludu i narodu, (10) i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i
            kapłanami,>>>>>>> a będą królować na ziemi.<<<<<<<

            Czyli czemu będą królować ?

            Obj 20 ,6
            Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi
            nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z
            Nim>>>> królować tysiąc lat.<<<<

            > A jakieś dowody na to, że jest w ogóle polityka werbowania?

            Politykę uprawia polityk a nie ŚJ .

            > Z moich rozmów ze ŚJ wynika, że oni sami nie wiedzą, jak to się odbywa.

            To ja nie świadek ci powiem ; po prostu ktoś czuje ze ma ducha i tyle !!

            Nikt ni
            > e wie skąd wiadomo, ile osób może się wpisać.

            Nikt nikogo nie wpisuje .

            Nikt nie wie, czy lista jest tak
            > naprawdę pełna, bo może się zdarzyć, że powołana osoba zacznie żyć w grzechu, o
            > dejdzie od organizacji, splami w jakiś sposób swój wizerunek i już wypada z gry
            > .

            Z 50 % tzw katolickich świętych to albo świry albo zbrodniarze ::)))

            Nikt nie wie, czy te osoby na pewno są w tym "rządzie" w niebie. "To sprawa m
            > iędzy Bogiem, a taką osobą" - usłyszałam odpowiedź.

            No raczej do nieba nikt nie ma wglądu !!
            • azayaka Re: O nowy z książką! 24.06.09, 17:49
              kolter-one napisał:

              > Czyli Jan był tak nabuzowany że nie wiedział co pisze ?
              > Obj 5,9-10
              > I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie
              > otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego
              > pokolenia, języka, ludu i narodu, (10) i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem
              i kapłanami,>>>>>>> a będą królować na ziemi.<
              > 0;<<<<<

              Czyli, gdzie masz napisane, że to rząd? I gdzie masz odniesienie, że to te
              144tys? Masz tu wzmiankę "z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu", czyli to
              nie to 144tys. z narodu izraelskiego, o którym mowa.
              Tu jest mowa o wszystkich ludziach odkupionych przez Chrystusa. Wszyscy w
              Chrystusie stają się królewskim kapłaństwem (1P.2,9)

              > Obj 20,6
              > Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi
              > nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z
              Nim>>>> królować tysiąc lat.<<<<

              Znowu nie masz odniesienia, że to te 144tys. Natomiast masz tu tych, którzy mają
              udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Czyżby już było przyjście Chrystusa,
              zmartwychwstanie i pochwycenie wierzących, widzialne, to, o którym mówi Biblia?

              > Nikt ni
              > > e wie skąd wiadomo, ile osób może się wpisać.
              >
              > Nikt nikogo nie wpisuje .

              Statystyki są prowadzone, więc spisują sobie.

              > Z 50 % tzw katolickich świętych to albo świry albo zbrodniarze ::)))

              To inna inszość. O podobieństwo samozwańczości mi chodzi.

              > No raczej do nieba nikt nie ma wglądu !!

              To dlaczego ŚJ zapewniają, że rząd takowy działa, skoro nie ma wglądu?
              • kolter-one Re: O nowy z książką! 24.06.09, 18:11
                azayaka napisała:

                > Czyli, gdzie masz napisane, że to rząd?

                No a co robi król ???i ci co z nim rządzą ?

                I gdzie masz odniesienie, że to te
                > 144tys?

                Bo tylko ci mają wstać w pierwszym zmartwychwstaniu , oni maja być w niebie a
                reszta na ziemi stąd to wiem ;A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się
                skończyło. To jest pierwsze zmartwychwstanie. (6) Błogosławiony i święty, kto ma
                udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz
                będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat. (Obj 20,5-6).

                Masz tu wzmiankę "z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu", czyli to
                > nie to 144tys. z narodu izraelskiego, o którym mowa.

                No to ilu ma rządzić ?Skoro wybrano do rządzenia 144 tys .

                > Tu jest mowa o wszystkich ludziach odkupionych przez Chrystusa. Wszyscy w
                > Chrystusie stają się królewskim kapłaństwem (1P.2,9)

                Piotr nie podaje liczby owych ,, kapłanów "

                Wniosek, że liczba 144 000 jest literalna i odnosi się do ograniczonego grona
                osób, stosunkowo małego w porównaniu z wielką rzeszą, harmonizuje z innymi
                fragmentami Biblii. Na przykład w późniejszej wizji danej Janowi powiedziano
                o grupie 144 000, że są to ci, którzy ,,zostali kupieni spośród ludzi jako
                pierwociny" (Obj 14,1. 4). Słowo pierwociny oznacza wybraną ilość, która
                reprezentuje jakąś całość. Jezus nazwał tych, którzy będą z nim rządzić w Jego
                Królestwie,małą trzódką (Łuk 12,32;. 22,29), osoby ,,wykupione" spośród ludzi,
                by rządzić w niebie, są nieliczne w porównaniu z tymi, które będą w raju na ziemi.

                >
                > Znowu nie masz odniesienia, że to te 144tys. Natomiast masz tu tych, którzy maj
                > ą
                > udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Czyżby już było przyjście Chrystusa,
                > zmartwychwstanie i pochwycenie wierzących, widzialne, to, o którym mówi Biblia?

                To wytłumacz mi po co wskazano na tych najlepszych te 144 tys ?.

                > Statystyki są prowadzone, więc spisują sobie.

                To są statystyki dotyczą tylko Śj a nikt nie wie ile już osób jest u bozi .

                > To dlaczego ŚJ zapewniają, że rząd takowy działa, skoro nie ma wglądu?

                Opierają się na proroctwach .
                • azayaka Re: O nowy z książką! 24.06.09, 23:10
                  kolter-one napisał:

                  > Bo tylko ci mają wstać w pierwszym zmartwychwstaniu , oni maja być w niebie a
                  > reszta na ziemi stąd to wiem ;A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się
                  > skończyło. To jest pierwsze zmartwychwstanie. (6) Błogosławiony i święty, kto ma
                  > udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz
                  > będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat. (Obj 20,5-6).

                  I gdzie tu mowa o 144tys.? Rozdz. 20 Objawienia nie podaje liczby zmartwychwstałych w pierwszym zmartwychwstaniu.

                  > No to ilu ma rządzić ?Skoro wybrano do rządzenia 144 tys .

                  Żaden z dwóch fragmentów o 144tys. nie mówi o tym, że są oni powołani do rządów.

                  > > Tu jest mowa o wszystkich ludziach odkupionych przez Chrystusa. Wszyscy w
                  > > Chrystusie stają się królewskim kapłaństwem (1P.2,9)
                  >
                  > Piotr nie podaje liczby owych ,, kapłanów "

                  Dokładnie tak samo jak i Objawienie tego nie podaje.

                  > Wniosek, że liczba 144 000 jest literalna i odnosi się do ograniczonego grona
                  > osób, stosunkowo małego w porównaniu z wielką rzeszą, harmonizuje z innymi
                  > fragmentami Biblii.

                  Ależ ja nie mówię, że jest symboliczna. Ona jest literalna i Biblia nawet wskazuje z kogo się ma składać.

                  > To wytłumacz mi po co wskazano na tych najlepszych te 144 tys ?.

                  Wystarczy mi tyle, że towarzyszą Barankowi, gdziekolwiek pójdzie, że są wykupieni na pierwociny dla Boga. nie dorabiam do tego teologii.

                  > To są statystyki dotyczą tylko Śj a nikt nie wie ile już osób jest u bozi .

                  I o to mi chodzi, że to palcem po wodzie pisane.

                  > > To dlaczego ŚJ zapewniają, że rząd takowy działa, skoro nie ma wglądu?
                  >
                  > Opierają się na proroctwach.

                  ŚJ nie opierają się na proroctwach, ale na 'rzekomo wypełnionych proroctwach' opartych na niebiblijnych obliczeniach. Wypełnione proroctwo jest rzeczywistością.
                  Jednak całość nauki ŚJ trzeba przyjąć na wiarę w nieomylność ciała kierowniczego, dającego jedynie słuszny pokarm duchowy, który dziś jest taki, a jutro może być inny, zależy, jakie nowe światło spłynie na Brooklyn.
                  Biblijne proroctwa wypełniają się zawsze bardzo dokładnie i w świecie materialnym da się to spełnienie zobaczyć. ŚJ mają na razie swoje spekulacje. Żadnych dowodów na realność swoich poglądów, choćby nie wiem jak popartych Biblią.
                  • kolter-one Re: O nowy z książką! 25.06.09, 09:18
                    azayaka napisała:

                    > Żaden z dwóch fragmentów o 144tys. nie mówi o tym, że są oni powołani do rządów

                    To po co zostali wykupieni z ziemi ? może ty wiesz ?

                    Obj 5,9-10
                    I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie
                    otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego
                    pokolenia, języka, ludu i narodu, (10) i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i
                    kapłanami, a będą królować na ziemi.
                    Obj 14,1-3
                    Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści
                    cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach. (2) I
                    usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego gromu. A
                    głos, który usłyszałem, [brzmiał] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. (3)
                    I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed
                    Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech
                    tysięcy - wykupionych z ziemi.

                    Odpowiedz mi dlaczego tych ludzi wykupiono z ziemi i dla czego ich liczba wynosi
                    144 tyś ?

                    >
                    > Dokładnie tak samo jak i Objawienie tego nie podaje.

                    Ano zestaw sobie wersety z objawienia 5,9. oraz 14,1-3 ,a wyjdzie ci liczba tych
                    wykupionych z ziemi drogocenną krwią Jezusa .
                    Dlaczego Jezus mówi o małej trzódce ?Czy kilka miliardów potencjalnych wiernych
                    to mala trzódka ?
                    Łuk 12,32
                    Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.

                    > Ależ ja nie mówię, że jest symboliczna. Ona jest literalna i Biblia nawet wskaz
                    > uje z kogo się ma składać.

                    Mówi raz o wszystkich narodach, a raz o Żydach więc gdzie jest prawda ?

                    > Wystarczy mi tyle, że towarzyszą Barankowi, gdziekolwiek pójdzie, że są wykupie
                    > ni na pierwociny dla Boga. nie dorabiam do tego teologii.

                    Czyli jest to ta elita która ma panować wraz z barankiem nad ziemią.

                    >
                    > I o to mi chodzi, że to palcem po wodzie pisane.

                    Tym niech się więc oni martwią.

                    > ŚJ nie opierają się na proroctwach, ale na 'rzekomo wypełnionych proroctwach' o
                    > partych na niebiblijnych obliczeniach.

                    Tu się mylisz! bo oni opierają się na proroctwach które nie bardzo mają
                    pokrycie w historii świeckiej.Stąd różnice .

                    Wypełnione proroctwo jest rzeczywistości
                    > ą.
                    > Jednak całość nauki ŚJ trzeba przyjąć na wiarę w nieomylność ciała kierowniczeg
                    > o, dającego jedynie słuszny pokarm duchowy, który dziś jest taki, a jutro może
                    > być inny, zależy, jakie nowe światło spłynie na Brooklyn.

                    No to dobrze ze myślą ,bo w innych kościołach nauczają bajek z IV czy tez V
                    wieku choć dziś wiadomo ze to faktyczne bajki ::)).

                    > Biblijne proroctwa wypełniają się zawsze bardzo dokładnie i w świecie materialn
                    > ym da się to spełnienie zobaczyć. ŚJ mają na razie swoje spekulacje. Żadnych do
                    > wodów na realność swoich poglądów, choćby nie wiem jak popartych Biblią.

                    Otwórz Biblie i zobacz::))
                    • azayaka Re: O nowy z książką! 25.06.09, 10:34
                      kolter-one napisał:

                      > Obj 5,9-10
                      > I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie
                      otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego
                      pokolenia, języka, ludu i narodu, (10) i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i
                      kapłanami, a będą królować na ziemi.
                      > Obj 14,1-3
                      > Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści
                      cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach. (2) I
                      usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego gromu. A
                      głos, który usłyszałem, [brzmiał] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. (3)I
                      śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed
                      > Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu
                      czterech tysięcy - wykupionych z ziemi.
                      >
                      > Odpowiedz mi dlaczego tych ludzi wykupiono z ziemi i dla czego ich liczba
                      wynos i 144 tyś?

                      Wykupiono nie tylko 144tys. Ta liczba odnosi się do Izraela. Porównaj Obj.5,9-10
                      i Obj.7,9-10. Ludzie z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków to
                      wielki tłum, którego nikt nie może policzyć. Oni są wykupieni również krwią
                      Baranka (por. Obj.5,9 i Obj.7,14). Różnica między tłumem, a 144tys. jest taka,
                      że 144tys. tyczy się resztki Izraela. Są pierwocinami, czyli początkiem Bożego
                      wybrania. Tak właśnie Bóg traktował Izraela. Jako swój wybrany naród. I ich
                      miejsce zaznacza w Objawieniu. Nie są umniejszeni, ale wywyższeni.

                      > Dlaczego Jezus mówi o małej trzódce ?Czy kilka miliardów potencjalnych
                      wiernych to mala trzódka ?
                      > Łuk 12,32 Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam
                      królestwo.

                      Mówi o małej trzódce, bo od tego się zaczęło. Od 12 apostołów i kilkudziesięciu
                      uczniów chodzących za Jezusem. Bogu spodobało się dać królestwo małej gromadzie
                      prostych Izraelitów.

                      > Mówi raz o wszystkich narodach, a raz o Żydach więc gdzie jest prawda ?

                      Prawda jest pośrodku. I Żydzi, i inni ludzie z każdego narodu, szczepu, języka i
                      ludu są wybrani, wykupieni krwią Baranka. Są królewskim kapłaństwem, ludem Bogu
                      na własność przeznaczonym, dziedzicami Boga. Nie ma podziału na ludzi rządzących
                      i poddanych. Jest jedno ciało. Por.Ef.2,11-18

                      > Tu się mylisz! bo oni opierają się na proroctwach które nie bardzo mają
                      pokrycie w historii świeckiej.Stąd różnice.

                      To też
                      • kolter-one Re: O nowy z książką! 25.06.09, 17:17
                        azayaka napisała:

                        > Wykupiono nie tylko 144tys.

                        Taką liczbę podano .

                        Ta liczba odnosi się do Izraela. Porównaj Obj.5,9-1
                        > 0
                        > i Obj.7,9-10. Ludzie z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków to
                        > wielki tłum, którego nikt nie może policzyć. Oni są wykupieni również krwią
                        > Baranka (por. Obj.5,9 i Obj.7,14). Różnica między tłumem, a 144tys. jest taka,
                        > że 144tys. tyczy się resztki Izraela. Są pierwocinami, czyli początkiem Bożego
                        > wybrania. Tak właśnie Bóg traktował Izraela. Jako swój wybrany naród. I ich
                        > miejsce zaznacza w Objawieniu. Nie są umniejszeni, ale wywyższeni.

                        Opisanie ich jako 'stojących przed tronem i przed Barankiem' niekoniecznie
                        wskazuje na miejsce, lecz raczej na stan uznania por, Obj. 6,17. Łuk, 21,36).
                        Wyrażenie ,,przed tronem' greckie enopion tou thronou; dosł; w obliczu tronu",
                        nie znaczy, że są w niebie. Po prostu stoją ,w obliczu' Boga, który mówi, że
                        patrzy z nieba na synów ludzkich tak jak w psalmie 11,4. Wcale to nie dotyczy
                        owych 144 tyś.

                        > Mówi o małej trzódce, bo od tego się zaczęło. Od 12 apostołów i kilkudziesięciu
                        > uczniów chodzących za Jezusem. Bogu spodobało się dać królestwo małej gromadzie
                        > prostych Izraelitów.

                        Ta to czemu Jan Chrzciciel nie pójdzie do nieba ? coś zawinił ?

                        > Prawda jest pośrodku.

                        Tu jest prawda która potwierdza ze to z 114 tys to tylko symboliczny podział na
                        plemiona Izraelskie; Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zawrę z domem
                        Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. (32) Nie jak przymierze, które
                        zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi
                        egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą - wyrocznia
                        Pana.(Jer 31,31-33).

                        > To też

                        Tylko to jest powodem .
          • zderzak111 Re: O nowy z książką! 24.06.09, 17:07
            Azayako napisałaś " Dodam, że nigdzie nie jest napisane, że jest to rząd jakiegokolwiek królestwa" przedstaw biblijne dowody na to ,że masz rację.Azayako i tobie podobni:Czy rzeczywiście Biblia słowa o tym rządzie nie mówi ? Odpowiedż jest udzielona w 2 postach.
            Czy rzeczywiście Biblia słowa o tym rządzie nie mówi ?
            Prototyp –definicja wg. Wikipedii: „ścisłe odwzorowanie zaprojektowanego wyrobu zgodnie z dokumentacją. Służy jako wzorzec doświadczalny, odtwarzający pełny zakres funkcjonalny wyrobu w celu weryfikacji poprawności opracowań teoretycznych dla danej konstrukcji. Jest charakterystyczny dla produkcji seryjnej i masowej”DWÓCH młodych, pomysłowych mężczyzn wytrwale przygotowywało dziwnie wyglądającą maszynę do decydującej próby. Nagle gwałtowny podmuch wiatru uniósł delikatną konstrukcję w powietrze, a potem z wielkim hukiem roztrzaskał ją o ziemię. Zniechęceni mężczyźni milczeli. Maszyna, nad którą tak ciężko i pilnie pracowali, zamieniła się w stertę połamanego drewna i pogiętego metalu.To, co wydarzyło się tego październikowego dnia 1900 roku, nie było pierwszym przykrym niepowodzeniem, jakie spotkało Orville’a i Wilbura Wrightów podczas pracy nad skonstruowaniem maszyny latającej cięższej od powietrza. Prowadzone przez nich eksperymenty trwały już od kilku lat i pochłonęły mnóstwo pieniędzy.W końcu jednak ich wytrwałość została nagrodzona. Dnia 17 grudnia 1903 roku w Kitty Hawk w amerykańskim stanie Karolina Północna braciom Wright udało się utrzymać w powietrzu napędzany silnikiem prototyp przez 12 sekund. To bardzo krótko w porównaniu z istnieniem innego prototypu o którym mówi Biblia.Starożytny Izrael jako jedyne stało się prototypem państwa w którym najwyższą władzę Ustawodawczą ,Sądowniczą i Wykonawczą miał sam Jahwe- Bóg Izaaka ,Jakuba i Abrahama: Wj 6:3 Br „To Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi, Jakubowi jako Bóg wszechmocny, ale nie dałem im poznać, co znaczy moje imię, Jahwe.”(Izajasza 33:22) Iz 33:22 Bg „Bo Pan jest sędzia nasz, Pan zakonodawca nasz; Pan król nasz; on nas zbawi.” Wyrazem zwierzchnictwa Jahwe nad potomkami Izraela było zorganizowanie ich w naród.Po potopie podstawowym ustrojem społecznym był system patriarchalny, zapewniający pewną miarę stabilności i porządku. Zgodnie z zamierzeniem Bożym (Rdz 9:1, 7) ludzie mieli się rozprzestrzeniać po całej ziemi. W owym czasie system patriarchalny w pewnej mierze zapewniał bezpieczeństwo i porządek. Pozwalał rozwiązywać problemy społeczne na szczeblu rodzinnym i unikać napięć, które często wynikały z dużego zagęszczenia ludności na jakimś obszarze. Nimrod pierwszy odstąpił od patriarchalnego wzorca i ustanowił pierwsze „królestwo” wtargnął do krainy Aszszur (Asyrii), zamieszkanej przez potomków Sema, wybudował tam miasta, które następnie weszły w skład jego królestwa (Rdz 10:8-12). Kolejne wydarzenie zapobiegło skupieniu ludzi na równinie Szinear. Po pomieszaniu przez Boga języków poszczególne rodziny udały się w rozmaitych kierunkach. Tam gdzie się osiedliły na ogół przyjmowały system rządów zapoczątkowany przez Nemroda. Za czasów Abrahama,Izaaka ,Jakuba istniały królestwa od Mezopotamii aż po Egipt. Nie zapewniały jednak bezpieczeństwa.Królowie między sobą zawierali sojusze militarne.Dochodziło do eskalacji przemocy. Wkrótce okazało się, że trzeba miasta otaczać murem i umocnieniami, by się obronić przed zbrojnymi napadami. Najstarsze odnalezione niebiblijne zapiski prawne, np. kodeksy: esznuński, Lipitisztara i Hammurabiego, ukazują, że życie człowieka stało się bardzo skomplikowane Wskutek różnych negatywnych zjawisk społecznych borykano się m.in. z takimi problemami, jak przestępczość,prostytucja,kradzieże, oszustwa, trudności handlowe, spory o własność i uiszczanie opłat za najem, wątpliwości dotyczące pożyczek i odsetek, niewierność małżeńska, opłaty za usługi medyczne, błędy lekarzy oraz wypadki napaści i pobicia. Hammurabi szósty pierwszej dynastii babilońskiej, podbił miasta-państwa Sumeru i Akadu, tworząc potężne imperium babilońskie. Hammurabi nazywał siebie władcą „roztropnym, doskonałym”, jego panowanie i prawodawstwo, podobnie jak rządy innych starożytnych królów, nie mogły rozwiązać problemów grzesznej ludzkości .Ogromną rolę we wszystkich tych królestwach odgrywała religia. Choć kapłani ściśle współpracowali z klasą rządzącą i cieszyli się jej względami, nie poprawiło to podniesienia poziomu moralnego ogółu ludności. Starożytne religijne inskrypcje klinowe ukazują bogów jako postacie kłótliwe, agresywne, kierujące się lubieżnymi żądzami, a nie sprawiedliwymi zasadami czy wzniosłymi celami. Osoby uznające Jahwe za swą Głowę również miały problemy i kłopoty. Niemniej dzięki Jego pomocy potrafiły sobie z nimi lepiej radzić i znosić je w sposób godny i odpowiadający prawym zasadom Bożym.Tacy ludzie mogli liczyć na nadludzką ochronę i siłę (Rdz 13:5-11; 14:18-24; 19:15-24; 21:9-13, 22-33; PS 105: 7-15. Wielcy patriarchowie jak Abraham ,Izaak czy Jakub nie wiązali się z żadnym z miast-państw czy królestw Kanaanu ani innych krain. Nie szukali bezpieczeństwa w jakimś mieście podlegającym władzy człowieczego króla, lecz mieszkali w namiotach jako przybysze, „obcy i tymczasowi osiedleńcy w tej ziemi”, z wiarą oczekując „miasta mającego rzeczywiste fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg”. Za swego Władcę uznawali Boga i wyczekiwali Jego przyszłego niebiańskiego rządu, mającego sprawować władzę nad ziemią i mocno opartego na woli i zwierzchniej władzy Bożej, choć spełnienie tej nadziei było wtedy jeszcze „z dala” ( Hbr 11:8-16 Br). 15.Nie można przypuszczać, że myśleli o tej ojczyźnie, z której wyszli, bo przecież znaleźliby niejedną sposobność, by do niej wrócić.(16) Tymczasem oni zdążają do lepszej, to jest do niebieskiej ojczyzny. Dlatego Bóg pozwala nazywać się ich Bogiem, bo rzeczywiście przygotował im ojczyznę.”.
            Dlatego Jezus, namaszczony już przez Boga na króla, mógł później powiedzieć: „Abraham (...) wielce się uradował perspektywą ujrzenia mego dnia i ujrzał go, i się rozradował” (Jn 8:56). Biblia przedstawia wiekich mężów wiary jako dziedziców wspanialszych przymierzy co do Królestwa . W ramach tego przymierza Bóg przepowiedział, że od Abrahama (Abrama) i jego żony „będą się wywodzić królowie” (Rdz 17:1-6, 15, 16). Od potomków Ezawa, wnuka Abrahama,wywodzili się liczni szejkowie i królowie, ale swą proroczą obietnicę co do królewskich potomków Bóg powtórzył innemu wnukowi Abrahama, Jakubowi (Rdz 35:11, 12; 36:9, 15-43). W ustalonym przez siebie czasie (Rdz 15:13-16), Jahwe wystąpił w obronie potomków Jakuba, wyzwalając ich spod ciemięskiej władzy faraona, króla Egiptu. Później wielokrotnie dawał dowody , że potrafi chronić i karmić swój lud nawet na pustynnych, niegościnnych terenach (Wj 15:22 do 17:15). Dokonawszy wszystkich tych rzeczy, zwrócił się do członków swego wyzwolonego ludu i oznajmił im, że jeśli będą Mu posłuszni i okażą się wierni Jego przymierzu, to staną się Jego szczególną własnością pośród wszystkich innych narodów, ‛gdyż do Niego należy cała ziemia’. Mogli się stać „królestwem kapłanów i narodem świętym” (Wj 19:3-6). Wtedy dobrowolnie oświadczyli , że chętnie się podporządkują zwierzchnictwu Jahwe który wystąpił w roli , Króla i Prawodawcy. Szereg dekretów w formie obszernego zbioru praw wydanych za pośrednictwem Mojżesza ,przybytek i Arka Przymierza były dowodem obecności niewidzialnego, niebiańskiego Władcy narodu. (Wj 25:8, 21, 22; 33:7-11; por. Obj 21:3). Mojżesz i inni wyznaczeni mężczyźni większość spraw sądowniczych rozpatrywali na podstawie prawa Bożego, w niektórych wypadkach Jahwe osobiście osądzał winowajców i wykonywał wyrok (Wj 18:13-16, 24-26; 32:25-35). Wyznaczeni kapłani dbali o należyte utrzymywanie przez naród izraelski więzi z ich niebiańskim Władcą. Pomagali dostosowywać się do wysokich wymagań w
          • zderzak111 Re: O nowy z książką! 24.06.09, 17:27
            Dokończenie pierwszej czesci odpowiedzi na komentarz azyki i innych osób:
            "Tylko w Izraelu panował prawdziwy ustrój teokratyczny (Pwt 33:2, 5).Jahwe będąc Bogiem całej ziemi Jako Bóg i Stwórca, jako „Sędzia całej ziemi” (Rdz 18:25), przydzielił potomstwu Abrahama krainę Kanaan (Rdz 12:5-7; 15:17-21). Jako władca posiadający najwyższą władzę wykonawczą, polecił Izraelitom wywłaszczyć z ziemi Kananejczyków (Pwt 9:1-5).Przez ponad trzy stulecia był jedynym królem Izraela, z czasem przychylił się do prośby swego ludu o widzialnego króla. Ich prośba oznaczała odrzucenie władzy królewskiej sprawowanej nad nimi przez samego Boga (1Sm 8:4-8) Izraelici pragnęli mieć widzialnego króla i wodza,ponieważ obawiali się zagrożenia ze Filistynów i Ammonitów.Swoją postawą okazali brak wiary w to, że Bóg potrafi ich ochraniać, przewodzić im i zaspokajać ich potrzeby — zarówno jednostek, jak i całego narodu (1Sm 8:4-8). Dlatego domaganie się przez lud człowieczego króla było zuchwalstwem. Jahwe Bóg spełnił ich prośbę — nie ze względu na nich, lecz ze względu na samego siebie. Stopniowo odkrywał przed nimi swe zamierzenia- „świętej tajemnicy” co do przyszłego Królestwa pod władzą „potomstwa”(Rodzaju 3:15)Nie wyjawił, kiedy nadejdzie wyznaczony czas na ustanowienie go, kto będzie wchodził w jego skład ani jaką postać będzie mieć ten rząd — ziemską czy niebiańską. Powodem, dla którego tak postąpił były niewłaściwe pobudki Izraelitów.Wkrótce Izraelici przekonali się ,że rządy człowieczych królów przynosiły kłopoty i wiązały się z kosztami, o czym Jahwe z góry ich uprzedził (1Sm 8:9-22). Późniejsi królowie wyznaczeni przez Boga występowali w charakterze Jego ziemskich przedstawicieli. Tron w rzeczywistości należał do Jahwe, a królowie zasiadali na nim jako Jego pełnomocnicy (1Kn 29:23). Wydarzenia związane z namaszczeniem Saula na pierwszego króla (1Sm 9:15-17),obnażyły zupełny brak wiary, jaki naród okazał swemu Bogu (1Sm 10:17-25). On jednak pozwolił królom, jak i innym ludziom, pokazać, co się kryje w ich sercu .Mieli wybór ,mogli dobrowolnie podporządkować się Jego woli i władzy albo tego nie uczynić. Gdy król z całego serca miłował Boga, a swego bliźniego jak samego siebie, jego panowanie przynosiło błogosławieństwa i nie dawało uzasadnionych podstaw do narzekania na ucisk czy ciemiężenie.Następnie zawarł przymierze z Dawidem, na mocy którego jego dynastia miała otrzymać wiecznotrwałe królestwo: „Wzbudzę po tobie twojego potomka (...) i utwierdzę jego królestwo. (...) A twój dom i twoje królestwo okażą się trwałe przed twoim obliczem po czas niezmierzony; twój tron utwierdzony zostanie po czas niezmierzony” (2Sm 7:12-16; 1Kn 17:11-14). To przymierze było kolejnym dowodem, iż Bóg realizuje złożoną w Edenie obietnicę ustanowienia Królestwa pod panowaniem zapowiedzianego „potomstwa” (Rdz 3:15). Za pośrednictwem proroków dostarczał dodatkowych informacji pozwalających rozpoznać to „potomstwo”, gdy już się pojawi ( Iz 9:6, 7; 1Pt 1:11). Wyznaczeni przez Boga królowie byli namaszczani na swój urząd, słusznie więc odnosiło się do nich określenie „mesjasz”, co znaczy „pomazaniec” (1Sm 16:1; Ps 132:13, 17). A zatem ziemskie królestwo, które Bóg ustanowił nad Izraelem, było prototypem przyszłego Królestwa pod panowaniem Mesjasza, Jezusa Chrystusa, „syna Dawida” (Mt 1:1).

            Azayko napisałaś" Dodam, że nigdzie nie jest napisane, że jest to rząd jakiegokolwiek królestwa."Dalej " Polityka werbowania do owej grupy 144tys. jest na tyle niejasna, że sami ŚJ nie wiedzą na 100%, czy ci, którzy są na ową listę wpisani, aby na pewno wejdą w skład owego zacnego "rządu". Jakieś dowody na to ? A jakieś dowody na to, że jest w ogóle polityka werbowania?Z moich rozmów ze ŚJ wynika, że oni sami nie wiedzą, jak to się odbywa. Nikt nie wie skąd wiadomo, ile osób może się wpisać. Nikt nie wie, czy lista jest tak naprawdę pełna, bo może się zdarzyć, że powołana osoba zacznie żyć w grzechu, odejdzie od organizacji, splami w jakiś sposób swój wizerunek i już wypada z gry. Nikt nie wie, czy te osoby na pewno są w tym "rządzie" w niebie. "To sprawa między Bogiem, a taką osobą" - usłyszałam odpowiedź."
            Azayako z postu wynika ,że sprawy poruszane w Biblii trudno jest Ci zrozumieć,być może stąd wypływa twoje rozgoryczenie i w kontaktach ze Świadkami Jehowy dajesz temu upust.Jeśli masz jakieś pytania chętnie na nie odpowiem.Mój e-mail: abisia@onet.eu


            • azayaka Re: O nowy z książką! 24.06.09, 18:00
              zderzak111 napisała:

              > Azayako z postu wynika ,że sprawy poruszane w Biblii trudno jest Ci zrozumieć

              No, Zderzak, szybko oceniasz czyjąś wiedzę o Biblii. Ale wybaczam :) ŚJ z góry zakładają, że Biblię znają lepiej niż inni, cóż, przypadłość członków organizacji.

              > ,być może stąd wypływa twoje rozgoryczenie i w kontaktach ze Świadkami Jehowy dajesz temu upust

              Bynajmniej nie jestem rozgoryczona. Kontaktów ze ŚJ nie mam (ostatnio byli jakieś dwa lata temu), bo łukiem szerokim mnie omijają, choć spotykam ich na klatkach schodowych, skrupulatnie wypełniających swoje karneciki wizyt, długości rozmów, kto u kogo i ile... Po paru wizytach jakoś nie mają ochoty na rozmowy. Ja mam zawsze, o ile zapukają. Szkoda, że najczęściej bywali w sobotę, w porze przygotowywania obiadu...



    • m.mm54 Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 24.06.09, 16:40
      watchtower.org.pl/podolski_znaki.php
      Zachecam do zapoznania sie z linkiem :chcę przy tej okazji obiektywnie powiedzieć, że Podolski szuka faktów i dlatego je znajduje. Takiego upartego sposobu, w dociekaniu prawdy, życzę wszystkim szukającym odpowiedzi!
      • kolter-one Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 24.06.09, 17:19
        m.mm54 napisała:

        > watchtower.org.pl/podolski_znaki.php
        > Zachecam do zapoznania sie z linkiem :chcę przy tej okazji obiektywnie powiedzi
        > eć, że Podolski szuka faktów i dlatego je znajduje.

        Ta ,był tu jeden taki imbecyl który na podstawie podolskiego chciał coś
        udowodnić okazał się kompletnym kretynem tak samo jak i jego mentor ::)))

        Takiego upartego sposobu, w
        > dociekaniu prawdy, życzę wszystkim szukającym odpowiedzi!

        Pokaże ci jak podolski manipuluje tekstami Śj sprzed 80 lat !!

        Imię Boga w nazwie organizacji
        "Natenczas ludzie zaczęli nazywać się od imienia Pańskiego (...) Dlaczego oni
        zapragnęli nazwać się od imienia Pańskiego będąc grzesznymi? Odpowiadamy, że
        taki plan opracował Djabeł (sic!)..." (s.38)." (...) Szatan powziął już myśl
        adoptowania hipokryzji by się ludzie nazywali od imienia Pańskiego, pomimo, że
        oni wcale nie reprezentowali Boga" (s.205)."Djabeł (sic!) skorzystał z tego
        wiele, gdy spowodował ludzi do nazwania się od imienia Pańskiego" (s.206)."
        (...) oni paradują pod imieniem Chrześcijan, które to roszczenie w świetle
        faktów tu wykazanych jest absolutnie fałszywym. Oni nazwali siebie od imienia
        Pańskiego, lecz w prawdzie i fakcie reprezentują Djabła (sic!)" (s.226).
        ("Wyzwolenie"; wyd. pol. 1926 r., strony podane w nawiasach)
        watchtower.org.pl/podolski_naglowie.php
        Co podolski cytując te fragmenty książek chciał przez to udowodnić ?
        • m.mm54 Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 24.06.09, 17:35
          Jestes Swiadkiem to masz prawo bronic swojej religii
          • kolter-one Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 24.06.09, 17:41
            m.mm54 napisała:

            > Jestes Swiadkiem to masz prawo bronic swojej religii

            Masz racje jestem Świadkiem ,wielu idiotycznych tekstów na tym forum.
            • karbat Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 24.06.09, 20:36
              sila moralna ? , w nawiasie moralnosc katolikow i ich firmy -
              zarty sobie ktos robi .

              Pomijam ,ze kosciol katolikow coraz czesciej odchodzi od swych
              zasad moralnych na rzecz ETYKI , co ostatnio widac coraz czesciej
              golym okiem .Przyklady mozna by mnozyc .
              Kosciol porzuca , wstydzi sie dzis , swych dawnych prawd
              moralnych :o.
              • pocoo Re: Siła moralna- czy jest potrzebna? 25.06.09, 07:05
                karbat napisał:

                > Kosciol porzuca , wstydzi sie dzis , swych dawnych prawd
                > moralnych :o.
                Na ich miejsce wymyśla nowe.
    • seth.destructor Typowy słowotok... 24.06.09, 19:01
      Nie potrafisz sam myśleć, jedyne co robisz, to wklejenie czyichś
      napisanych słów. Wy naprawdę oddajecie boską cześć książkom!
      • zderzak111 Re: Typowy słowotok... 25.06.09, 08:40
        Jezus dzięki bliskiej więzi z Jahwe swoim Ojcem i wsparciu Jego ducha udoskonalił swą zdolność nauczania.Zawsze przekazywał ,że to czego się nauczył ,nauczył się od Ojca.Jezus nigdy nie mówił sam z siebie. Na krótko przed swoją śmiercią powiedział: : „Dałem im twoje słowo” (Jana 17:14).W innych okolicznościach powiedział:” Ale jeśli ktoś słyszy moje wypowiedzi, a ich nie zachowuje, ja go nie osądzam; bo nie przyszedłem, żeby świat osądzić, lecz żeby świat wybawić. 48 Kto mnie lekceważy i nie przyjmuje moich wypowiedzi, ma swego sędziego. Słowo, które powiedziałem — ono go osądzi w dniu ostatnim; 49 ponieważ ja nie mówiłem sam z siebie, ale to Ojciec, który mnie posłał, dał mi przykazanie dotyczące wszystkiego, co mam powiedzieć i co mówić. 50 Wiem też, że jego przykazanie oznacza życie wieczne. Dlatego wszystko, co mówię, mówię tak, jak mi powiedział Ojciec”(Jana 12:49-50). Jezus Chrystus doskonale wiedział, że wypowiedzi Boże mają moc oddziaływania na ludzi — na ich postępowanie, najskrytsze myśli i uczucia , dlatego chętnie się do nich odwoływał(Hebr. 4:12; 2 Tym. 3:16, 17).Takie postępowanie stanowi wzór godny do naśladowania.
        Rozpoczynając nowy temat na forum”Siła moralna- czy jest potrzebna?” udzieliłam 4 odpowiedzi w oparciu o Biblię kierując przy tym uwagę na ponad 40 wersetów z 13 ksiąg biblijnych ponadto przytoczyłam szereg informacji z różnych źródeł .Nie podałam bibliografii ponieważ nie starczyłoby miejsca dla niej. Podane informacje w pełni odzwierciedlają to co czuję i myślę. Rozmowa z osobami które szczerze są zainteresowane tym czego naprawdę uczy Biblia, sprawia mi to ogromną satysfakcję . Do każdej odpowiedzi starałam się dokładnie przygotować mając na uwadze to, że udzielone wypowiedzi mogą mieć korzystny wpływ na inne osoby. Słowa tak jak owoce trzeba umiejętnie wybierać. Jedni zanim owoc skosztują ustalają stopień dojrzałości, inni kierują się kolorem, wielkością ,zapachem a jeszcze inni dotykają, ściskają , kładą owoc na ręce i sprawdzają który jest cięższy lub bardziej soczysty. Jeszcze inni w ogóle na nic nie zwracają uwagi ,jedzą wszystko co im wpadnie w rękę. Uważam ,że tak jak ludzie słowa i wyrażenia mają swoją „osobowość”. Właściwe dobranie słów jest niezwykle ważne ,tym bardziej gdy chodzi o prawdy zawarte w natchnionym Słowie Bożym . Nasz sposób mówienia ma istotne znaczenie i o tym nie ma potrzeby nikogo przekonywać . Warto przytoczyć hasło które pojawia się na końcu każdego odcinka filmu animowanego poświęconych poprawnej polszczyźnie„Pucuł i Grzechu” : Poprawna polszczyzna źródłem sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym.
        Po rozważeniu pewnych kwestii , postanowiłam wycofać się z forum .Nie dlatego ,że boję się wyzwań lub nie potrafię samodzielnie myśleć . Nie. Po prostu mam na uwadze słowa z Psalmu 1(Bw ) „Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców…” Jeśli ktoś ma jakieś pytania chętnie na nie odpowiem ,mój email:- abisia@onet.eu
        Seth.destructor –Czy kiedykolwiek uczciwie oceniłeś siebie w świetle tego, co mówisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka