mika406
06.07.09, 08:34
Nie wiem, czy taki temat już był, za dużo szukania. Zbulwersowała mnie
ostatnio sprawa katolików chcących odwołania koncertu Madonny 15 sierpnia. Co
z tego, że oni mają swoje święto? Chcą, niech idą do kościoła i się pomodlą, a
nie wydzierają mordy w sprawie koncertu gwiazdy. Dlaczego każdy ma stać na
baczność, podczas gdy katolicy świętują? Czy naprawdę już mają tak wyprane
mózgi przez tych klechów? Kto chce, niech idzie do kościoła - kto chce - na
koncert. Niby z jakiej racji odwoływać? Żal wam? Macie ze sobą jakieś
problemy? Opamiętajcie się, katolicy szanowni, bo robicie z siebie coraz
większe pośmiewisko