28.02.19, 14:28
niewiara w Boga mieści się w tematyce rozmów "o wierzeniu w Boga" ?
Obserwuj wątek
      • pocoo Re: czy 09.03.19, 11:38
        a2-a napisał:

        > Śmiało, proszę pisać co tam na wątrobie leży :)
        >
        Dlaczego na wątrobie? Nie jestem minimalistką. Chcesz wiedzieć, kto na mnie leży pokrywa moje ciało?
        • a2-a Re: czy 09.03.19, 13:52
          Droga Pani, ja nie traktuję kobiet przedmiotowo, w Pani również widzę człowieka, a nie jakiś przedmiot do zabawy.
          Niechże Pani sama zacznie się szanować i traktować podmiotowo.
          Ludzie często się dziwią, że nie są traktowani z szacunkiem przez innych, a tymczasem sami się nie szanują...
          • pocoo Re: czy 09.03.19, 19:47
            a2-a napisał:

            > Droga Pani, ja nie traktuję kobiet przedmiotowo, w Pani również widzę człowieka
            > , a nie jakiś przedmiot do zabawy.

            Dziękuję ci dobry człowieku.

            > Niechże Pani sama zacznie się szanować i traktować podmiotowo.
            > Ludzie często się dziwią, że nie są traktowani z szacunkiem przez innych, a tym
            > czasem sami się nie szanują...
            >
            Miły Panie. Gdybyśmy znali się osobiście, nie dawałbyś mi człowieku dobrych rad. Oboje nie lubimy głupoty, ale każde z nas ma inne poczucie wartości.
    • kociak40 Re: czy 28.02.19, 15:35

      "o wierzeniu w Boga" ?" - skorek

      Niewiara mieści się w tym znaku zapytania.
      Każde nawrócenie na niewiarę lub wiarę jest to zmiana kierunku życia na właściwy.
      • pocoo Re: czy 01.03.19, 09:54
        kociak40 napisał:

        >
        > "o wierzeniu w Boga" ?" - skorek
        >
        > Niewiara mieści się w tym znaku zapytania.
        > Każde nawrócenie na niewiarę lub wiarę jest to zmiana kierunku życia na właściw
        > y.
        >
        Wszystko zależy od daru przekonywania przekonującego.
        Najmniejszy dar przekonywania, ma przekonujący wszechmocny Bóg.
        • kociak40 Re: czy 01.03.19, 15:35

          "Wszystko zależy od daru przekonywania przekonującego." - pocoo

          Zazwyczaj przekonujący proponuje o jeden start więcej od lądowania.
          • skorek Re: czy 07.03.19, 13:53
            kociak40 napisał:

            >
            >> Zazwyczaj przekonujący proponuje o jeden start więcej od lądowania.
            >


            i kłamie. Każdy musi gdzieś wylądować. Zawsze. To się nazywa śmierć.


            • a2-a Re: czy 07.03.19, 14:39
              skorek napisał:



              > Każdy musi gdzieś wylądować. Zawsze. To się nazywa śmierć.
              >
              >


              Ja wolę lądować jak dziecko prosto w objęcia miłosiernego Ojca...
              • pocoo Re: czy 09.03.19, 11:29
                a2-a napisał:

                > Ja wolę lądować jak dziecko prosto w objęcia miłosiernego Ojca...
                >
                Dla ciebie przyjemniejsze byłyby ramiona miłosiernej Matki Teresy z Kalkuty, czego tobie serdecznie i gorąco życzę.
              • kociak40 Re: czy 10.03.19, 12:30
                "Ja wolę lądować jak dziecko prosto w objęcia miłosiernego Ojca." - a2-a

                Zawsze te ideały, są dalekie od tych, które sobie wymarzyliśmy.
                • a2-a Re: czy 10.03.19, 14:28
                  kociak40 napisał:

                  > "Ja wolę lądować jak dziecko prosto w objęcia miłosiernego Ojca." - a2-a
                  >
                  > Zawsze te ideały, są dalekie od tych, które sobie wymarzyliśmy.
                  >


                  Nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz.
                          • kociak40 Re: czy 11.03.19, 06:55

                            "Zaufania Bogu." - a2-a

                            Najlepszym środkiem uświęcającym cel jest kropidło, chociaż trudno jest poznać po nim co się święci.
                                    • a2-a Re: czy 11.03.19, 14:06
                                      Nie rozmawiamy teraz o piekle, a o zaufaniu miłosiernemu Ojcu, który jest w Niebie.
                                      Ja wierzę w Boga, więc czego miałbym się lękać.
                                      • antybaal Re: czy 11.03.19, 15:30
                                        a2-a napisał:

                                        > Nie rozmawiamy teraz o piekle, a o zaufaniu miłosiernemu Ojcu,
                                        > który jest w Niebie.

                                        Ojcu, który wszystkim okaże swe miłosierdzie tak jak wcześniej wszystkich poddał nieposłuszeństwu.
                                        Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie. /Rzym 11:32/

                                        > Ja wierzę w Boga, więc czego miałbym się lękać.

                                        Hmm, pewien faryzeusz też był zbyt pewny siebie…
                                        Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik.
                                        Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik.
                                        Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam.
                                        Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika.
                                        Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.
                                        /Łuk 8:10-14/
                                        • pocoo Re: czy 11.03.19, 17:05
                                          antybaal napisał(a):

                                          > Ojcu, który wszystkim okaże swe miłosierdzie tak jak wcześniej wszystkich podda
                                          > ł nieposłuszeństwu.
                                          Wola Boga?
                                          > Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe mi
                                          > łosierdzie.
                                          /Rzym 11:32/

                                          I to jest wola i miłość Boga? Kto to wymyślił? Na pewno dzban.A może kiepski garncarz.
                                          • antybaal Re: czy 12.03.19, 13:55
                                            pocoo napisała:

                                            >> Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe mi
                                            >> łosierdzie. /Rzym 11:32/
                                            >
                                            > I to jest wola i miłość Boga?

                                            Poddanie wszystkich nieposłuszeństwu w perspektywie zmiłowania się nad wszystkimi rozpoczyna się w momencie otrzymania przez nas niezdolnego do podporządkowania się Prawu Bożemu ciała. W Edenie właśnie ma początek pielgrzymka która przez wieki obnaża grzeszną naturę sił nazwanych w Biblii pierwiastkami zła na wyżynach niebieskich. W cielesnym człowieku, Kościół (czemu przyglądają się aniołowie w niebie) demaskuje i kwestionuje (pseudo)wartości tychże sił. Czyni tak z ramienia Chrystusa, który nas swą krwią od sił zła odkupił, jak również dokonał zadośćuczynienia za to, że kiedyś takiemu dziełu nas oddano.
                                            • pocoo Re: czy 12.03.19, 21:05
                                              antybaal napisał(a):

                                              > Poddanie wszystkich nieposłuszeństwu w perspektywie zmiłowania się nad wszystki
                                              > mi rozpoczyna się w momencie otrzymania przez nas niezdolnego do podporządkowan
                                              > ia się Prawu Bożemu ciała.

                                              Było tylko dobro, ale Bóg wiedział, czym jest zło.Pozwolił wszechpotężny Bóg, aby rozprzestrzeniło się zło, chociaż mógł je zdusić w zarodku.Certolił się z aniołami, swoimi stworzeniami, ale z człowiekiem już nie.Pozwolił na śmierć, aby okazać miłosierdzie tym, którzy będą mu psio posłuszni w wypełnianiu jego widzimisię za obiecanki cacanki.
                                              Bóg lubi niewolników.Lubi tych padających przed nim na kolana.Uwielbia rozpacz i łzy.A przecież mógł być raj na ziemi bez dziwnych obiecanek i śmierci Jezusa.Ale nie ma i nie będzie.

                                        • a2-a Re: czy 11.03.19, 22:50
                                          Wszystkie cytaty się zgadzają, jednakże sam Chrystus zwraca się, aby się nie lękać:
                                          „Nie bój się, wierz tylko!” (Mk 5, 36)
                                      • kociak40 Re: czy 11.03.19, 20:40

                                        "Ja wierzę w Boga, więc czego miałbym się lękać.














                                        "Ja wierzę w Boga, więc czego miałbym się lękać." - a2-a

                                        Tade-k53 stale tu pisze, że wiara w Boga nie wystarcza. Ci którzy taką wiarę mają
                                        i uznają posoborowy kościół mają w perspektywie tylko Piekło. Ratunku od tego nie ma.
                                        Tade-k53 przedstawił jakby dowód, cytat z Apokalipsy, że Watykan to "Wielka Nierządnica"
                                        siedziba Szatana. Tak samo uważają protestanci, ŚJ i inne odłamy Chrześcijaństwa.
                                        Warto więc się nad tym zastanowić.
                                          • kociak40 Re: czy 11.03.19, 23:58
                                            a2-a napisał:

                                            > "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5, 29)

                                            Bóg do nikogo nie mówi. To co wierzący uważają za "Słowo boże" pochodzi tylko
                                            ze ST i NT, a to napisali tylko ludzie.
                                            Tade-53 przytoczył ściśle cytat z Apokalipsy św. Jana i na tej podstawie (była już
                                            ta sprawa dyskutowana) i dokładnie pasuje tu "Wielka Nierządnica" do Watykanu.
                                            Jeżeli się z tym nie zgadzasz, to podaj inne miejsce, które również by pasowało.
                                            Tylko dla przypomnienia - Miasto otoczone 7 górami i miejsce gdzie grupują się
                                            ludzie z różnych krajów (mówiący różnymi językami) aby słuchać wywodów religijnych
                                            (tłumy przed tym okienkiem, z którego przemawia papież) zwodzących ludzi na zatracenie.
                                            Można oczywiście całą Apokalipsę św. Jana uznać za bzdurne ględzenie po jakichś
                                            narkotykach, ale wtedy także można podważyć jego Ewangelię jak i trzy inne.
                                            To jest problem dla wszystkich wierzących i warto to wyjaśnić, zwłaszcza na tym forum,
                                            które ma reklamować wiarę katolicką. Mnie to nie dotyczy, nie będę wyjaśniał tego,
                                            zauważam tylko problem. Ty jednak powinieneś to wyjaśnić, bo odpowiadasz za to
                                            forum.
                                            • a2-a Re: czy 12.03.19, 02:48
                                              kociak40 napisał:

                                              > a2-a napisał:
                                              >
                                              > > "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5, 29)
                                              >
                                              > Bóg do nikogo nie mówi. To co wierzący uważają za "Słowo boże" pochodzi tylko
                                              > ze ST i NT, a to napisali tylko ludzie...


                                              Ja wierzę, że jest zupełnie inaczej, że właśnie Bóg poprzez Słowo Boże w Piśmie Świętym, choć napisanym przez różnych ludzi to jednak pod wpływem tego samego Ducha Świętego, przemawia do ludzi, a Kościół posiada odpowiednie kompetencje aby Je tłumaczyć.
                                              • kociak40 Re: czy 12.03.19, 13:47

                                                "Ja wierzę, że jest zupełnie inaczej, że właśnie Bóg poprzez Słowo Boże w Piśmie Świętym..." - a2-a

                                                Każdy może wierzyć w co tylko chce. Udowodnić tego dla wiary religijnej nie można.
                                                Pominąłeś (uciekłeś od tematu) zapis w Apokalipsie św. Jana, który można przypisać
                                                Watykanowi "Wielką Nierządnicę". Tu jest problem, a nie w co ty wierzysz.
                                                Jeżeli uważasz, że tade-k53, ŚJ, protestanci i inne odłamy religii chrześcijańskiej (tam
                                                tak właśnie po tym zapisie sądzą), to podaj inne miasto otoczone 7 górami, w którym
                                                z całego świata zbierają się ludzie aby słuchać religijnych wywodów, które zwodzą ludzi
                                                na zatracenie. Ja nie widzę innego takiego miejsca jak Watykan i papież przemawiający
                                                z okna do tłumów. Dokładnie przeczytaj ten zapis w Apokalipsie i zastanów się, gdzie
                                                indziej jest takie miejsce i rozwiążesz problem. Tyle już zrobiłeś wklejek reklamujących
                                                katolicyzm, że może Duch Święty ci pomoże.
                                              • kociak40 Re: czy 12.03.19, 13:58

                                                "jednak pod wpływem tego samego Ducha Świętego, przemawia do ludzi, a Kościół posiada odpowiednie kompetencje aby Je tłumaczyć." - a2-a

                                                Historia pokazuje, że albo Duch Święty oszukiwał albo kościół nie ma kompetencji
                                                do tłumaczenia słowa bożego. Kościół mordował niewinnych ludzi za głoszenie
                                                prawdy (już podawałem przykłady z historii). Raczej Duch Święty nie powinien
                                                oszukiwać, więc albo nie ma Ducha Świętego albo kościół nie ma kompetencji.
                                                Są tylko dwie możliwości i jedną tylko trzeba wybrać. Tylko nie taką jak Ty możesz
                                                podać - "uzupełniają się". Chyba ..., że w oszustwie.
                                                • pocoo Re: czy 14.03.19, 10:04
                                                  kociak40 napisał:

                                                  > Kościół mordował niewinnych ludzi za głoszenie
                                                  > prawdy (już podawałem przykłady z historii).

                                                  Najprostszy sposób uciszania.

                                                  Raczej Duch Święty nie powinien oszukiwać, więc albo nie ma Ducha Świętego albo kościół nie ma kompetencji.

                                                  Najlepiej zwalić wszelkie niegodziwości na wolę boga. Który duchowny wierzy w istnienie boga nic nie mogącego? Oni wiedzą , a barankom wciskają ciemnotę.Baran, jak to baran...

                                                  > - "uzupełniają się". Chyba ..., że w oszustwie.
                                                  >
                                                  Zdecydowanie, a wszystko z niskich pobudek.
                                              • pocoo Re: czy 14.03.19, 09:37
                                                a2-a napisał:

                                                > Ja wierzę, że jest zupełnie inaczej, że właśnie Bóg poprzez Słowo Boże w Piśmie
                                                > Świętym, choć napisanym przez różnych ludzi to jednak pod wpływem tego samego
                                                > Ducha Świętego, przemawia do ludzi, a Kościół posiada odpowiednie kompetencje a
                                                > by Je tłumaczyć.
                                                >
                                                Wierzysz, ponieważ ktoś tak napisał.Ten ktoś napisał, że bóg mu powiedział, bóg objawił przez ducha świętego, że Jozue w czasie walki zatrzymał słońce, aby za szybko nie zrobiła się noc, gdyż wtedy nie widać, kogo się zabija.Brawo. Masz kompetencje, aby to wyjaśnić?
                                            • antybaal Re: czy 12.03.19, 14:37
                                              kociak40 napisał:

                                              > Bóg do nikogo nie mówi. To co wierzący uważają za "Słowo boże" pochodzi tylko
                                              > ze ST i NT, a to napisali tylko ludzie.
                                              > Tade-53 przytoczył ściśle cytat z Apokalipsy św. Jana i na tej podstawie (była
                                              > już
                                              > ta sprawa dyskutowana) i dokładnie pasuje tu "Wielka Nierządnica" do Watykanu.
                                              > Jeżeli się z tym nie zgadzasz, to podaj inne miejsce, które również by pasowało
                                              > .
                                              > Tylko dla przypomnienia - Miasto otoczone 7 górami i miejsce gdzie grupują się
                                              > ludzie z różnych krajów (mówiący różnymi językami)

                                              Miastem na 7 wzgórzach nazywano również Moskwę. I jeśli byłeś kiedyś na Placu Czerwonym i widziałeś tłumy przed Mauzoleum Lenina (prawdziwie “fałszywego proroka”) to wiesz, że szczegóły pasują nie mniej jeśli nie więcej niż do Rzymu.
                                              Takie dowody zaś jakie przytacza Tadek można spreparować wszędzie, ze wszystkiego i do wszystkiego. A tak na marginesie czekam cierpliwie kiedy Tadek przytoczy fragment o swym promotorze, który, tak jak on, dzień i noc, przed Bogiem oskarża swoich współbraci?

                                              “I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i biada morzu - bo zstąpił do was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu.” /Apokalipsa 12:9-12/
                                              • kociak40 Re: czy 12.03.19, 19:16

                                                "Miastem na 7 wzgórzach nazywano również Moskwę." - antybaal

                                                Bzdury piszesz. Moskwa nie jest otoczona żadnymi wzgórzami. Z jednej strony otacza miasto nizina
                                                Moskiewsko-Ocka, a z drugiej nizina Mieszczorska. Nigdy i nikt nie nazywał Moskwy miastem
                                                na 7 wzgórzach. Takim jedynym miastem jest tylko Rzym. Głupoty swojej (zwłaszcza z geografii)
                                                nie reklamuj.
                                                • antybaal Re: czy 13.03.19, 09:28
                                                  kociak40 napisał:

                                                  > Bzdury piszesz. Moskwa nie jest otoczona żadnymi wzgórzami.

                                                  Nie wiem czy zauważyłeś, że w pierwszym zdaniu, pod tekstem “nazywano również Moskwę” wkleiłem link do artykułu “Siedem Wzgórz Moskwy” z rosyjskiej Wikipedii.
                                                  Jeśli się nie wyświetla (była to polska wersja z Tłumacza Google) to wklejam ten i dwa inne adresy w oryginalnej wersji.

                                                  ru.wikipedia.org/wiki/Семь_холмов_Москвы
                                                  ru.wikipedia.org/wiki/Третий_Рим
                                                  ru.wikipedia.org/wiki/Воробьёвы_горы

                                                  Dołożę do tego link z dyskusji o “Moskwie jako o Wielkiej Nierządnicy” na pl.soc.religia
                                                  pl.soc.religia.narkive.com/3tbSMY0K/wielka-nierzadnica-na-siedmiu-wzgorzach-komunistyczna-moskwa
                                                  • kociak40 Re: czy 13.03.19, 10:31

                                                    Wszystko przeinaczasz. "A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała ozdobna
                                                    w złoto, drogie kamienie i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości
                                                    i brudów swego nierządu...". Nie jest tu tak jak chcesz kolor czerwony, tylko purpura i szkarłat
                                                    tak jak mają ubiory hierarchowie. Żaden komunista nie reklamował się złotym pucharem
                                                    w ręku, to duchowni takim pucharem w ręku się firmują. Komunizm to polityka, nie religia.
                                                    Kościół katolicki ma na swoich rękach krew setek milionów niewinnie zamordowanych ludzi
                                                    w imię wiary religijnej, w imię Boga. Mordował nawracając mieczem całe nacje, palił na stosach,
                                                    mordował ludzi za głoszoną prawdę, która nie była zgodna z przekazem biblijnym itd.
                                                    Zbrodnia popełniona przez Kościół jest największą zbrodnią ludzkości, większą od ofiar
                                                    2 wojen światowych, zbrodni Hitlera i Stalina, razem wziętych. Komunizm Boga nie uznawał,
                                                    nie zajmował się religią tylko polityką. Oprócz katolicyzmu, wszystkie odłamy wiary chrześcijańskiej,
                                                    (a jest ich tysiące) przypisują ten fragment Apokalipsy Watykanowi i dlatego odeszły od
                                                    katolicyzmu. Jakby było "przypisanie" do Moskwy, to by scalało, a nie rozbijało katolicyzm.
                                                    Przekonuj do swojej tezy ŚJ, protestantów, inne odłamy chrześcijaństwa itd.
                                                    Dla mnie jest oczywistym, że zapis Apokalipsy dotyczy wiary religijnej, a nie polityki,
                                                    i Watykan jest tą "Wielką Nierządnicą".


                                                  • antybaal Re: czy 13.03.19, 13:55
                                                    kociak40 napisał:

                                                    >
                                                    > Wszystko przeinaczasz. "A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała oz
                                                    > dobna
                                                    > w złoto, drogie kamienie i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydli
                                                    > wości
                                                    > i brudów swego nierządu...".

                                                    W nieuznającej władzy Papieża prawosławnej Cerkwi najwyższym namiestnikiem Boga w tejże był car. Ociekający złotem i brylantami car w parze z pierwszym patriarchą w takie same drogocenności odzianym tworzyli układ trudny do rozróżnienia kto jest kim i za co odpowiada. Doświadczający swych wizji przez pryzmat kościołów Jan możliwe, że opisuje obrazy takiego układu w którym spolegliwość Cerkwi prowadzi do wynaturzenia w postaci komunizmu. To wszystko, rozpisane w kilkusetletniej historii Rosji i Cerkwi trwa nadal produkując w międzyczasie fałszywego proroka i owoc jego ‘mądrości’ - komunizm.
                                                  • pocoo Re: czy 14.03.19, 09:55
                                                    antybaal napisał(a):

                                                    > W nieuznającej władzy Papieża prawosławnej Cerkwi najwyższym namiestnikiem Boga
                                                    > w tejże był car. Ociekający złotem i brylantami car ...

                                                    A widziałeś może święto u ojca dyrektora i hierarchów kościelnych wystrojonych w ornaty? Wiesz, w jakim są kolorze? Kliknij, a zobaczysz jak rządzący na tle złotych ornatów pląsają i śpiewają "Abba Ojcze". Ornaty w katolicyzmie zawsze były i są złote.Dlaczego?
                                                    Jezus miał jakiś ornat? A może chociaż sutannę? No to może tylko koloratkę? Ciągłe ględzenie o naśladowaniu Jezusa zakrawa na kpinę .
                                                  • antybaal Re: czy 14.03.19, 11:34
                                                    pocoo napisała:

                                                    >> W nieuznającej władzy Papieża prawosławnej Cerkwi najwyższym namiestnikiem Boga
                                                    >> w tejże był car. Ociekający złotem i brylantami car ...

                                                    > A widziałeś może święto u ojca dyrektora i hierarchów kościelnych wystrojonych
                                                    > w ornaty? Wiesz, w jakim są kolorze? Kliknij, a zobaczysz jak rządzący na tle
                                                    > złotych ornatów pląsają i śpiewają "Abba Ojcze". Ornaty w katolicyzmie
                                                    > zawsze były i są złote.Dlaczego?
                                                    > Jezus miał jakiś ornat? A może chociaż sutannę? No to może tylko koloratkę?
                                                    > Ciągłe ględzenie o naśladowaniu Jezusa zakrawa na kpinę .

                                                    Jest tak dlatego, że chrześcijaństwo jest ‘przejściówką’ między w pełni zmysłowym judaizmem a epoką pełnego wdrożenia nauki Jezusa “zostaw wszystko i idź za mną”. Jezus nie mając nic i pozostawiając swe nagie ciało na krzyżu potrzebował na to trzy lata a świat - jak się okazuje - więcej niż dwa tysiące lat. Dlatego to ojciec dyrektor (i inni), wciąż wzdrygając się przed tą maksymą tak bardzo lubuje się w światowych/zmysłowych rozkoszach.
                                                  • antybaal Re: czy 13.03.19, 14:13
                                                    kociak40 napisał:

                                                    > Kościół katolicki ma na swoich rękach krew setek milionów niewinnie zamordowanych
                                                    > ludzi w imię wiary religijnej

                                                    A mógłbyś przytoczyć szacunkowe dane gdzie tych setek milionów zamordowanych się doliczyłeś?
                                                  • pocoo Re: czy 14.03.19, 09:46
                                                    antybaal napisał(a):

                                                    > A mógłbyś przytoczyć szacunkowe dane gdzie tych setek milionów zamordowanych si
                                                    > ę doliczyłeś?
                                                    Kliknięcie nie jest trudne.
                                                  • kociak40 Re: czy 13.03.19, 10:54

                                                    Jeszcze dopisek, za szybko kliknąłem do postu poprzedniego.
                                                    "A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała ozdobna
                                                    w złoto, drogie kamienie i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości
                                                    i brudów swego nierządu..."
                                                    Czy kiedykolwiek, a zwłaszcza w Moskwie, widziałeś komunistę tak przedstawionego
                                                    jak pisze Apokalipsa? W kościele możesz dokładnie to zobaczyć, zgodnie z tym opisem.
                                                  • pocoo Re: czy 13.03.19, 12:09
                                                    Buddyzm ocieka złotem i Hinduizm też.A i siedem wzgórz by się znalazło.Szkoda , że ci piszący Biblię i duch święty tak daleko nie wędrowali.Czy Jan był w Moskwie i znał Lenina? Pieszo za daleko. Noe 200 lat chodził, a około trzeciej setki razem z ponad dwustuletnimi synami i ich żonami zaludniali ziemię.Chyba antybaal jest ich potomkiem z popapranymi genami.
                                                  • antybaal Re: czy 13.03.19, 14:03
                                                    pocoo napisała:

                                                    > Czy Jan był w Moskwie i znał Lenina? Pieszo za daleko.

                                                    Nie musiał być. Miał wizję. I nie tylko wizję fałszywego proroka lecz wizję końca świata gdy słońca i morza, i nocy już nie będzie a to jeszcze dalej i to nawet rakietą... :)
                                                  • pocoo Re: czy 14.03.19, 09:25
                                                    antybaal napisał(a):

                                                    > Nie musiał być. Miał wizję.

                                                    To wiele wyjaśnia.
                                                    "Pieśń nad pieśniami "Salomona, opisuje miłość i zachwyt ciałem kobiety. Mądry Salomon miał 1000 żon, to i dużo ciał do zachwytu.No cóż, w Biblii piękne niewiasty zawsze symbolizowały ten prawdziwy Kościół. Ale tylko te piękne i dobre?
                                                  • antybaal Re: czy 14.03.19, 11:55
                                                    pocoo napisała:

                                                    > "Pieśń nad pieśniami "Salomona, opisuje miłość i zachwyt ciałem kobiety.
                                                    > Mądry Salomon miał 1000 żon, to i dużo ciał do zachwytu.No cóż,
                                                    > w Biblii piękne niewiasty zawsze symbolizowały ten prawdziwy Kościół.
                                                    > Ale tylko te piękne i dobre?

                                                    Jeśli to prawda to… jesteś piękna i dobra. Dlatego, że pod maską zdarzających się wybuchów furii jesteś nieprzejednaną bojowniczką o właściwą naukę o Bogu i Jego dziele. Kiedyś u snajpera powiedziałaś, że jest nam po drodze, tylko, że idziemy jakby innymi ścieżkami :)
                                                  • pocoo Re: czy 14.03.19, 12:48
                                                    antybaal napisał(a):
                                                    > Kiedyś u snajpera powiedziałaś, że jest nam po drodze, tylko, że id
                                                    > ziemy jakby innymi ścieżkami :)

                                                    Nie mogę odnaleźć tego wpisu.Było to pod innym Twoim nickiem?
                                                    Tekst sobie przypominam, gorzej z kontekstem.
                                                  • antybaal Re: czy 14.03.19, 14:16
                                                    pocoo napisała:

                                                    > antybaal napisał(a):
                                                    > > Kiedyś u snajpera powiedziałaś, że jest nam po drodze, tylko, że id
                                                    > > ziemy jakby innymi ścieżkami :)
                                                    >
                                                    > Nie mogę odnaleźć tego wpisu.Było to pod innym Twoim nickiem?
                                                    > Tekst sobie przypominam, gorzej z kontekstem.

                                                    Pod tym samym nickiem ale ja też teraz tego nie odnajdę. A, dajmy temu spokój a energię
                                                    spróbujmy wykorzystać na gruntowne wyjaśnienie kwestii które zawarłaś w tym choćby wpisie:

                                                    Re: czy
                                                    pocoo 12.03.19, 21:05

                                                    "Było tylko dobro, ale Bóg wiedział, czym jest zło.Pozwolił wszechpotężny Bóg, aby rozprzestrzeniło się zło, chociaż mógł je zdusić w zarodku.Certolił się z aniołami, swoimi stworzeniami, ale z człowiekiem już nie.Pozwolił na śmierć, aby okazać miłosierdzie tym, którzy będą mu psio posłuszni w wypełnianiu jego widzimisię za obiecanki cacanki"

                                                    Moim zdaniem jest to najpoważniejszy religijny problem w ogóle. Problem wszech czasów. Moment rozwiązania go może być porównywalny z przełomem na miarę nastania epoki chrześcijaństwa.
                                                  • pocoo Re: czy 14.03.19, 15:34
                                                    antybaal napisał(a):

                                                    > Moim zdaniem jest to najpoważniejszy religijny problem w ogóle. Problem wszech
                                                    > czasów. Moment rozwiązania go może być porównywalny z przełomem na miarę nastan
                                                    > ia epoki chrześcijaństwa.

                                                    Dlaczego zwierzęta są agresywne? Sprawa jedzenia i zazdrości o samicę.
                                                    Tłumaczenia , skąd się wzięło zło i dlaczego tak, Duch Święty podpowiedział religijnym w sposób taki prymitywny, jak prymitywni byli ludzie. Kto i komu tłumaczył? Jeżeli Bóg jest mądrością największą, to skąd tyle głupot biblijnych?
                                                  • pocoo Re: czy 14.03.19, 13:57
                                                    antybaal napisał(a):

                                                    > ... wybuchów furii jesteś nieprzejednaną bojowniczką o właściwą naukę o Bogu i J
                                                    > ego dziele.

                                                    Nie.Nie ma właściwej jednej religijnej nauki o Bogu. Każdy ma swoją, ale trzeba wierzyć. Ja nie wierzę.Wiesz dlaczego?

                                                    > Kiedyś u snajpera powiedziałaś, że jest nam po drodze, tylko, że id
                                                    > ziemy jakby innymi ścieżkami :)

                                                    A właśnie dlatego. Przypomniałam sobie kontekst Twój nick. Idziemy równolegle .Na Twojej drodze stoisz Ty i Bóg, a na mojej tylko ja. Wszystko niepojęte, które przypisujesz Bogu, ja przypisuję sobie. Ponieważ rozumiałam o czym pisałeś, starałam się podpowiedzieć Tobie, że żaden bóg, absolutnie, nie ma z tym nic wspólnego.Dawno temu był czas, kiedy myślałam podobnie jak Ty, czułam się przez boga wybrana i czekałam na wyjątkową misję do spełnienia.No i wszechwiedzący bóg pozbawił mnie całkowicie wiary w siebie. Nieodwołalnie.To ,że wiem więcej, czuję więcej,to tylko natura. Tylko czegoś nie mogę pojąć.Ci , którzy pozwolili sobie na wywołanie we mnie żalu, poumierali bez względu na wiek.Unikam głupich ludzi, aby nie zrobili sobie kuku.Może to jest racjonalizm mojej filozofii?
                                                  • a2-a Re: czy 13.03.19, 13:49
                                                    Pan widzi niewiastę trzymającą kielich w kościele?
                                                    Ja w swoim jeszcze nigdy nie widziałem, żeby kobiety zastępowały hierarchów.
                                                  • kociak40 Re: czy 13.03.19, 16:37
                                                    a2-a napisał:

                                                    > Pan widzi niewiastę trzymającą kielich w kościele?
                                                    > Ja w swoim jeszcze nigdy nie widziałem, żeby kobiety zastępowały hierarchów.

                                                    Niewiasta przedstawiona w Apokalipsie symbolizuje "Nierządnice" czyli jeszcze coś
                                                    gorszego od męskiej osoby. Jest to alegoria tak jak "woda" symbolizuje tłumy ludzi,
                                                    siedem głów to symbol siedmiu gór, dziesięć rogów bestii symbolizuje dziesięciu królów
                                                    itd. Apokalipsa posługuje się symbolami (jeden z 7 aniołów wyjaśnia te symbole).
                                                    "Wielka Nierządnica" to sprzedajna instytucja (tak jak nierządnica-kobieta), która
                                                    nie stroni od grzechów i obrazy Boga dla własnej przyjemności. Tą "Wielką Nierządnicą"
                                                    może być Watykan. Nie jest problemem to, czy Ty w to wierzysz, czy nie, ale
                                                    problemem jest to, że ten zapis Apokalipsy był jedną z głównych przyczyn rozbicia
                                                    kościoła katolickiego na dziesiątki tysięcy odłamów chrześcijańskich, które odniosły
                                                    ten zapis do Watykanu i jego nie uznają. To nastąpiło, następuje (protestantyzm
                                                    nie maleje, ale przeciwnie, ogromne sukcesy ma w Ameryce Łacińskiej) i odwrócić
                                                    tego już nie można. Bogactwo ziemskie Watykanu jako instytucji religijnej to tylko
                                                    potwierdza.
                                                  • pocoo Re: czy 14.03.19, 09:28
                                                    a2-a napisał:
                                                    > Ja w swoim jeszcze nigdy nie widziałem, żeby kobiety zastępowały hierarchów.
                                                    >
                                                    Dlaczego mnie to nie dziwi? Znajomość ewangelii się kłania , a nie tylko katechizmu i pieprzenia o kobietach przez wielu świętych.
                                                  • a2-a Re: czy 14.03.19, 12:52
                                                    pocoo napisała:

                                                    > Dlaczego mnie to nie dziwi? Znajomość ewangelii się kłania , a nie tylko katech
                                                    > izmu...


                                                    Pan kociak40 mówił o czasach współczesnych...
                                                  • kociak40 Re: czy 14.03.19, 14:58

                                                    "Pan kociak40 mówił o czasach współczesnych..." - a2-a

                                                    Ja kiedyś nie interesowałem się Apokalipsą św. Jana. Mając Biblię tej części
                                                    nie czytałem. Kilka lat temu zapukały do mych drzwi 3 panie. Zapytały się uprzejmie,
                                                    czy mogą ze mną porozmawiać na temat religii? Z ciekawości zgodziłem się i zaprosiłem
                                                    je do mieszkania. Bardzo zdziwiło mnie to, że w przedpokoju zdjęły obuwie chociaż
                                                    temu chciałem zapobiec aby nie zdejmowały. Jednak zdjęły obuwie i zaprosiłem je do
                                                    swego pokoju. Usiedliśmy wygodnie w fotelach. Pierwsze ich pytanie było (mieszkam
                                                    obok katolickiego kościoła) czy jestem wierzącym? Zgodnie z prawdą powiedziałem,
                                                    że byłem katolikiem słabo praktykującym, nie uznającym modlenia się do obrazów,
                                                    nie uznającym spowiedzi usznej, obecnie już nie chodzę do kościoła. Pochwaliły mnie
                                                    i wtedy przedstawiły się jako ŚJ. Miały własną Biblię ale gdy dowiedziały się, że ja też
                                                    mam i to katolicką, poprosiły o moją i własnie zaczęły dyskusję z cytatami Apokalipsy.
                                                    Przytaczały cytaty i wykazywały na ich podstawie, że Watykan to "Wielka Nierządnica".
                                                    Pierwszy raz się wtedy o tym dowiedziałem. Przychodziły jeszcze kilka razy, przynosiły
                                                    i dawały mi swoje pisma. Nawet dostałem od nich książkę, w twardej oprawie, bardzo
                                                    staranie wydaną, z kolorowymi ilustracjami, liczącą 320 stron. Tytuł - "Wspaniały finał
                                                    Objawienia bliski!". Mam ją w swoje bibliotece.
                                                    W tej książce (bogata szata graficzna) jest "dokładne" jakby udokumentowanie, kto jest
                                                    tą "Wielką Nierządnicą" i wskazanie jest na Watykan. Ja nie potrzebuję żadnych pośredników
                                                    do wiary religijnej i w końcu podziękowałem tym paniom za odwiedziny. I tak to się skończyło.
                                                    Spotyka je obecnie na ulicy i kłaniam się, ale dyskusji żadnej nie chcę.
                                                    Jeżeli sam przeczytasz ten fragment Apokalipsy (wielokrotnie później sam czytałem),
                                                    to faktycznie sprawa daje do myślenia, do obiektywnego myślenia.
                                                  • pocoo Re: czy 14.03.19, 15:28
                                                    kociak40 napisał:

                                                    > Spotyka je obecnie na ulicy i kłaniam się, ale dyskusji żadnej nie chcę.

                                                    Odrzuciłeś ich najprawdziwszą prawdę, to nawet nie jesteś dla nich powietrzem , którym oddychają.
                                                    Po co zatem im się kłaniasz?
                                                  • kociak40 Re: czy 14.03.19, 21:06

                                                    "Po co zatem im się kłaniasz?" - pocoo

                                                    Grzeczność nakazuje kłanianie się mężczyźnie pierwszemu kobietom jakie się poznało.
                                                    Odkłaniają się więc od czasu do czasu zadaje im pytanie - "kiedy będzie w końcu ten
                                                    Armagedon, bo nie mogę się już doczekać?". One, prawie chórem - "będzie, będzie !".
                                                    I to wszystko. Rzadko je widuję na ulicy, widać mają obowiązek zaczepiania ludzi
                                                    i głoszenia swoich przekonań religijnych.
                                                  • pocoo Re: czy 15.03.19, 10:19
                                                    kociak40 napisał:

                                                    > Odkłaniają się ...

                                                    Kiedy mieszkałam w Gdańsku, to na mojej ulicy mieszkało sporo głosicieli ŚJ.Ci którzy wcześniej ze mną rozmawiali udawali,że mnie nie widza.
                                                    Kiedy byłam dzieckiem, to zrozumieć nie mogłam, co zrobiłam złego, że koleżanki od fajnych zabaw pokazują mi język i uciekają.Do tej pory widzę, jak je matka zabiera z chodnika do domu.Potem się dowiedziałam, że to wina mojej mamy.
                                                  • antybaal Re: czy 15.03.19, 11:58
                                                    Pochwaliły mnie i wtedy przedstawiły się jako ŚJ. Miały własną Biblię ale gdy dowiedziały się, że ja też mam i to katolicką, poprosiły o moją i własnie zaczęły dyskusję z cytatami Apokalipsy.
                                                    Przytaczały cytaty i wykazywały na ich podstawie, że Watykan to "Wielka Nierządnica". - kociak40

                                                    Zarówno w Twojej jak i ichniej Biblii jest fragment 1Kor 13:8
                                                    “Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.”
                                                    który mówi, że ostatecznie o wszystkim rozstrzygać będzie miłość, którą Bóg jest.
                                                    Świadkowie Jehowy natomiast, mocą logiki i wiedzy, które (jak wynika z przytoczonego fragmentu) osiągną kiedyś kres swych możliwości, już rozsądzili kto z ludzi dostąpi zbawienia (oczywiście tylko oni) a kto (wszyscy pozostali), przez miłosiernego Boga, w sposób humanitarny (czyli szybko i ‘czysto’) zostanie bezpowrotnie unicestwiony. Nie ważne zatem, że wiedza ustając odda kiedyś pole działania miłości, ważne, że dzisiaj, szczątkową wiedzą, dokonali osądu na tych, który są godni zbawienia i tych którzy tego nie dostąpią.
                                                    Wkleiłem to gdyż wydaje się, że z mądrości Świadków Jehowy starasz się tu uczynić coś na wzór kodeksu prawnego bożego dzieła.
                                                  • kociak40 Re: czy 15.03.19, 14:20

                                                    "Wkleiłem to gdyż wydaje się, że z mądrości Świadków Jehowy starasz się tu uczynić coś na wzór kodeksu prawnego bożego dzieła." - antybaal

                                                    Nie, nie staram się nic uczynić z przekazu ŚJ. Nigdy nie traktowałem tej sekty poważnie.
                                                    Tylko z "ciekawości" kilka razy rozmawiałem z nimi. Tak jak podałem. Nie czytałem Apokalipsy
                                                    chociaż miałem Biblię. To wtedy pierwszy raz ŚJ cytowali mi jej fragmenty i omawiali.
                                                    Dla mnie była to "nowość" , nie wiedziałem o takim przekazie. Kto chce może w to wierzyć
                                                    lub nie.
                                                  • pocoo Re: czy 16.03.19, 17:45
                                                    antybaal napisał(a):

                                                    >... który mówi, że ostatecznie o wszystkim rozstrzygać będzie miłość, którą Bóg jest.
                                                    >
                                                    Bóg? Inaczej pojmuję miłość. Inaczej czuję miłość? Bóg? A to ci dopiero...
                                                  • antybaal Re: czy 16.03.19, 22:12
                                                    Inaczej pojmuję miłość. Inaczej czuję miłość?

                                                    Jeszcze nie poczułaś tej prawdziwej więc i pojąć nie możesz :)
                                                  • pocoo Re: czy 16.03.19, 22:41
                                                    antybaal napisał(a):

                                                    > Inaczej pojmuję miłość. Inaczej czuję miłość?
                                                    >
                                                    > Jeszcze nie poczułaś tej prawdziwej więc i pojąć nie możesz :)

                                                    A to tak jak religijna, ta prawdziwa i ta najprawdziwsza? Ale zgadzam się, że nie mogę tego pojąc.
                                          • pocoo Re: czy 14.03.19, 09:30
                                            a2-a napisał:

                                            > "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5, 29)
                                            >
                                            Przez kogo przemawiał bóg w Starym Testamencie? Przez kogo w Nowym? Przez kogo obecnie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka