Dodaj do ulubionych

Miłość Boga

11.07.09, 08:51
mateusz.pl/czytania/2009/20090711.htm
"„Bóg jest miłością” (1 J 4, 16), miłością wieczną, nieskończoną,
istotową. Jak wszystko, co jest w Bogu, jest piękne, dobre,
doskonałe, święte, tak też wszystko, co jest w Bogu, jest miłością:
Jego piękność, świętość, mądrość, prawda, wszechmoc, a nawet sama
Jego sprawiedliwość są miłością. Miłość w Bogu stanowi wieczny akt
Jego woli, najdoskonalszy i święty, bo zawsze zwrócony do
najwyższego Dobra; jest to miłość, jaką Bóg miłuje samego siebie,
ponieważ On sam jest jedynym najwyższym i wiecznym Dobrem, i nad
Niego żadnego dobra przenosić nie można.

Święta i nieskończona miłość, jaką Bóg ma ku sobie samemu, nie ma
nic wspólnego z egoizmem człowieka, który kocha siebie miłością
nieuporządkowaną i stawia siebie nad Boga. Człowiek jest egoistą,
ponieważ stara się miłować siebie samego z wykluczeniem innej
miłości; Bóg zaś jest tak wolny od jakiegokolwiek cienia egoizmu, że
miłując siebie nieskończenie dzięki pełni swojego dobra
nieskończonego, chce rozlewać swoją miłość i swoje dobro także poza
siebie. Tak Bóg miłuje stworzenia; Jego miłość stoi u korzeni ich
bytu, ponieważ miłując powołuje je do istnienia i stwarza w nich
dobro. „Miłość Boga — mówi św. Tomasz — wlewa i stwarza dobroć w
rzeczach” (I, 20, 2). Bóg miłuje miłością całkowicie darmową, wolną,
w najwyższym stopniu czystą, miłością, która jest zarazem
życzliwością i chce dobra stworzenia i miłości, jaką sprawia jego
dobro. Miłując człowieka Bóg daje mu życie, udziela łaski, wzywa do
świętości, pociąga do siebie i czyni uczestnikiem swojej
szczęśliwości wiecznej; to wszystko, czym jesteśmy i co mamy, jest
darem Jego nieskończonej miłości. „Człowiek — twierdzi Sobór
Watykański II — istnieje tylko dlatego, że Bóg stworzył go z miłości
i wciąż z miłości zachowuje, a żyje w pełni wedle prawdy, gdy
dobrowolnie uznaje ową miłość i powierza się swemu Stwórcy” (KDK
19)."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 383
Obserwuj wątek
    • z2006 Re: Miłość Boga 13.07.09, 07:10
      mateusz.pl/czytania/2009/20090713.htm
      "Bóg objawiając się Mojżeszowi nazwał się „miłosiernym, litościwym,
      cierpliwym, bogatym w łaskę i wierność, zachowującym swą łaskę w
      tysięczne pokolenia, przebaczającym niegodziwość, niewierność,
      grzech” (Wj 34, 6-7), Miłość Boga ku człowiekowi przybiera
      szczególną cechę, odpowiednią dla jego słabości, cechę miłosierdzia.
      Miłosierdzie jest miłością pochylającą się nad nędznymi, aby ich
      podnieść, uleczyć, wzbogacić. Bóg, nieskończona miłość, pragnie
      zaradzić potrzebom człowieka: swoją dobrocią pragnie uleczyć jego
      złość, a swoją mądrością jego niewiedzę, czystością zaś jego
      nieczystość, mocą słabość. „Jak się lituje Ojciec nad synami, tak
      Pan się lituje nad tymi, co się Go boją. Wie On, z czego jesteśmy
      utworzeni, pamięta, że jesteśmy prochem” (Ps 103, 13-14). Bóg
      nienawidzi grzechu, lecz jeśli z tego powodu jest zmuszony cofnąć
      swoją przyjaźń, czyli łaskę od grzesznika, to i tak Jego
      miłosierdzie umie znaleźć sposób, aby go dalej miłować. Nie mogąc go
      miłować jako przyjaciela, miłuje go zawsze jako dzieło rąk swoich,
      miłuje go ze względu na dobro, które w nim pozostało i korzysta z
      tego, aby go przywieść do nawrócenia. Kiedy wreszcie grzesznik się
      opamięta, Bóg nie zwleka i przygarnia go do siebie z jeszcze większą
      miłością. Pan, zwracając się do Jerozolimy upadłej w grzechy,
      mówił: „Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością
      cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe
      oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem” (Iz 54, 7-
      8). Miłosierdzie Boga jest tak wielkie, że żaden grzech, nawet
      najhaniebniejszy, byle tylko został obżałowany, nie może go
      wyczerpać lub powstrzymać. Tylko pyszna wola człowieka, który się
      zamyka we własnej nędzy, gardząc miłosierdziem Bożym, ma tę smutną
      moc. Przypomina to, dla naszego upomnienia pieśń Najświętszej Maryi
      Panny: „Pan rozprasza pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca
      władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a
      bogatych z niczym odprawia” (Łk 1, 51-53)."

      O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
      Żyć Bogiem, t. II, str. 395

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka