z2006
17.08.09, 06:38
mateusz.pl/czytania/2009/20090817.htm
"Miłość nie tylko „nie cieszy się z niesprawiedliwości” (1 Kor 13,
6), lecz cierpi z jej powodu i czyni wszystko, co możliwe, by bronić
i szerzyć sprawiedliwość. Jezus przedstawił swoje posłannictwo jako
dzieło zbawienia i sprawiedliwości przede wszystkim na rzecz
ubogich, więźniów, uciśnionych, uwalniając ich z niewoli i ślepoty
grzechu, a także spod przemocy możnych i wyniosłych (Mt 12, 18-20).
Przyszedł założyć królestwo miłości i sprawiedliwości, otwarte dla
wszystkich, bez żadnej różnicy; a jeśli istnieje jakieś wyróżnienie,
to właśnie pokornych, potrzebujących, uciśnionych. Kościół idzie tą
samą drogą: „oparty w swoich podstawach na miłości Zbawiciela,
przyczynia się do tego, by szerzej krzewiła się sprawiedliwość i
miłość” na całym świecie (KDK 76); i stara się „uczyć wiernych
miłości całego Mistycznego Ciała Chrystusowego, szczególnie zaś jego
członków ubogich, strapionych i tych, którzy prześladowanie cierpią
dla sprawiedliwości” (KK 23).
Bez sprawiedliwości nie ma ani miłości, ani prawdziwego życia
chrześcijańskiego. Św. Jakub karcił surowo wiernych, którzy na
zebraniach przeznaczali miejsce zaszczytne dla bogatych, zaniedbując
ubogich, „Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w
wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go
miłują? Wy zaś odmówiliście ubogiemu poszanowania... Jeżeli
kierujecie się względem na osobę, popełniacie grzech” (Jk 2, 5-9).
Jest to grzech niesprawiedliwości, którym nie może się splamić
miłość chrześcijańska. „Kto ciemięży ubogiego, lży jego Stwórcę”,
mówi Księga Przysłów (14, 31). Sobór Watykański II podkreślił mocno
te zasady i pragnie, aby one przeniknęły „całe życie wiernych, także
i życie świeckie, pobudzając ich do sprawiedliwości i miłości,
zwłaszcza wobec cierpiących niedostatek” (KDK 21). Bardzo silnie
odczuwał to pierwotny Kościół, w którym wierni pod wpływem
samorzutnej miłości oddawali swoje dobra na wspólny użytek, tak
że „nikt z nich nie cierpiał niedostatku” (Dz 4, 34). Św. Paweł w
liście do Hebrajczyków poleca trwać w tym duchu: „Nie zapominajcie o
dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi
ofiarami” (13, 16)."
http://mateusz.pl/czytania/2009/20090817.htm