Dodaj do ulubionych

Prośba o wytłumaczenie zasad płatności kartą...

20.03.10, 14:43
Nie rozumiem dlaczego nie mogę zapłacić kartą, należącą do członka rodziny? Otrzymałam od mojego taty kartę, abym wyczerpała z niej środki, bo zamierza ją zamknąć. Panie w sklepach kwestionują ją, bo na karcie figuruje męskie imię, zasłaniając się przepisami. Rozumiem przepisy, ale tutaj tkwi paradoks, bo hipotetycznie mogłabym posługiwać się tysiącem skradzionych kart z żeńskim imieniem i nikt by ich nie zakwestionował, a wnosi się zastrzeżenia wtedy, kiedy widnieje męskie imię. Logicznie rzecz biorąc nie mogę skorzystać z kart, należących do mężczyzn w rodzinie, a bez trudu mogłabym skorzystać (hipotetycznie) z tysiąca skradzionych kart z damskim imieniem. Czy ktoś mógłby to logicznie wyjaśnić?
Obserwuj wątek
    • be_em Re: Prośba o wytłumaczenie zasad płatności kartą. 21.03.10, 07:51
      skoro za dobry przykład korzystania podajesz patologię czyli wykorzystywanie
      kradzionej karty to gratuluję:) poczytaj sobie wraz z tatą regulamin korzystania
      z karty kredytowej! karta wydawana jest imiennie i tylko
      właściciel ma prawo z niej korzystać. Nie raz przy płatności kartą
      ?(fakt, że w dobie podpisu jeszcze) proszono mnie o okazanie dowodu tożsamości i
      ja to popieram akurat:) Razem z tatą ocierasz się o przestępstwo. Może
      lepiej wypłacić kwotę w bankomacie i przehulać niż próbować płacić w kasach?
      • Gość: IMHO Re: Prośba o wytłumaczenie zasad płatności kartą. IP: 80.48.6.* 21.03.10, 12:51
        Bzdury. Kartą może się posługiwać osoba, której podpis widnieje na
        jej odwrocie. Karty nie są imienne. Na karcie widnieje tylko imie i
        nazwisko właściciela rachunku. Niektóre banki wydają kartę tylko na
        nazwisko pierwszego właściciela konta (np. Inteligo), co powoduje,
        że jeśli współwłaścicielem rachunku jest żona, posiada kartę z
        imieniem męża, a to powoduje potem często niedogodności w marketach,
        z powodu ich idiotycznych przepisow wewnętrznych. Oczywiście w razie
        odmowy przyjęcia karty, można założyć marketowi sprawę, tylko komu
        się chce.
        Żeby sobie nie robić problemów, skoro masz kartę legalnie
        powierzoną, to lepiej skorzystać z bankomatu i płacić gotówką. Jeśli
        masz kartę osoby zmarłej, to nie masz prawa z niej korzystać. Środki
        na niej podlegają postępowaniu spadkowemu i skorzystanie z nich bez
        pozwolenia po śmierci właściciela, jest równoznaczne z kradzieżą.
        • tynek69 wytłumaczenie zasad płatności kartą. 21.03.10, 17:46
          Kolega (czy kolezanka) IMHO pomylil chyba konto z karta, a jedno od
          drugiego znacznie sie rozni. Po pierwsze karta jest tylko
          pomocniczym srodkiem platniczym i punkt nie ma obowiazku przyjac
          platnosci. Po drugie karta jest wlasnoscia banku wydawcy, a osoba
          wpisana jest tylko i wylacznie uzytkownikiem i tylko ta moze i musi
          zlozyc podpis, tu jest problem czy musi byc taki sam jak na karcie
          wzoru podpisow bankowych, bo zgodnie z regulaminami tak, ale w
          razie "zgubienia" "znalazca" ma wzor podpisu bankowego. Tak wiec
          wszystko co zaleca i nakazuje bank wydawca, jest obowiazujace i dla
          punktu przyjmujacego platnosc i dla nas jako uzytkownikow. Karte
          wlasciciel konta moze przyznac dowolnej osobie do konta nawet obcej
          i wcale ta osoba nie musi byc ani wspolwlascicielem, ani nawet
          pelnomocnikiem konta, wtedy jednak na karcie znajduja sie dane tej
          osoby, ktora ma ja uzywac. Obsluga ma prawo ustawowe do zazadania
          dokumentu tozsamosci, a w razie nieokazania go ma prawo odmowic
          wykonania transakcji. Podsumowujac w interesie kazdego uzytkownika
          kart jest aby obsluga sprawdzala i nie przyjela transakcji od
          nieuzytkownika. Nawet niesforne dziecko moze podebrac rodzicom karte
          i zrobic szalone zakupy. Problem jest w tym, ze kazda reklamacja
          transakcji uznana na korzysc uzytkownika karty konczy sie cofnieciem
          transakcji i wiadomo kto wtedy jest w plecy - sprzedawczyni, ktora
          na ogol zarabia marne minimum. Jesli jest nieuznana, no to wiadomo
          kto - uzytkownik. Jeden i drugi przypadek jest nieludzki, patrzy
          wiec z wyrozumialoscia na wykonywane obowiazki.
          Wszelkie zasady, o ktorych pisze wynikaja z "ustawy o
          elektronicznych srodkach platniczych" wydanej kilka lat temu oraz
          umowy i regulaminow uzywania karty, tylko kto to czyta ;). (dawno
          juz tyle nie pisalem)
        • Gość: Jutrzenka38 Re: Prośba o wytłumaczenie zasad płatności kartą. IP: 78.9.74.* 21.03.10, 17:58
          Bardzo dziękuję za odpowiedź, zwłaszcza IMHO, bo zostałam właściwie zrozumiana.
          Chciałam podkreślić paradoks, a o skradzionych kartach wspomniałam, dodając
          "hipotetycznie". Są różne sytuacje życiowe (choroby i inne). W posiadanie karty
          weszłam legalnie, po prostu dostałam od taty, abym wykorzystała ją w
          supermarkecie (sam, niestety, nie mógł tam pójść) i tam ją zakwestionowano. I to
          jest ta niedogodność, o której wspomniała IMHO. Gdyby kartę powierzyła mi moja
          mama, siostra, ciocia, siostrzenica, bratanica i poprosiła o zrobienie zakupów
          to nikt by nie zakwestionował ze względu na żeńskie imiona. I tutaj tkwi brak
          logiki, bo chcąc tak naprawdę wychwycić kogoś, kto nielegalnie wszedł w
          posiadanie karty trzeba skontrolować każdego. Niemniej jednak dziękuję za
          odpowiedź. Na marginesie chciałabym dodać, że korzystałam dzisiaj z tej karty i
          nikt nie zakwestionował, czyli można, czasem elastyczność w życiu bywa wskazana.
          • Gość: Jutrzenka38 Do Tynka69 IP: 78.9.74.* 21.03.10, 18:02
            Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam.
          • tynek69 Re: Prośba o wytłumaczenie zasad płatności kartą. 21.03.10, 21:39
            Gość portalu: Jutrzenka38 napisał(a):

            > "hipotetycznie". Są różne sytuacje życiowe (choroby i inne). W
            posiadanie karty
            > odpowiedź. Na marginesie chciałabym dodać, że korzystałam dzisiaj
            z tej karty i
            > nikt nie zakwestionował, czyli można, czasem elastyczność w życiu
            bywa wskazana

            prosilas o "wytlumaczenie zasad platnoscia" a nie zrozumienie o ile
            dobrze zrozumialem, wytlumaczylem zasady zgodnie ze sztuka, poniewaz
            sie tym zajmuje zawodowo :), a teraz wracajac do sytuacji
            hipotetycznych, ten sam tata moze pojsc do swojego banku, pokazac
            wypis ze szpitala, ze w tym czasie tej transakcji byl obloznie chory
            i tam przebywal i nie wie kto mu podebral karte i ja wykorzystal i
            visa lub mastercard cofnie bez zadnego "ALE" transakcje, beda zakupy
            i wroci kasa, nie wazne co sprzedawca, glupi to bedzie mial za
            swoje, ale zapewniam ze po takim numerze bedzie prosil kazdego o
            dowod,
            a swoja droga to ze nie kazdego prosza o dokument to akurat robia
            przysluge klientom, bo coby dopiero byly za kolejki i ...urwy
            lecialy, ja to bym porownal do placenia falszywymi pieniedzmi,
            dopoki placa nimi klienci przyzwoicie wygladajacy to nikomu do glowy
            nie przyjdzie ze sa falszywe, jak przyjdzie jakis podejrzany nacpany
            typ, to kazda kasjerka sprawdzi czy nie sa falszywe,
            rozumiem Jutrzenka Twoje zdenerwowanie, ale takie sa zasady
            platnosci i juz, podpisujac regulamin i umowe, Twoj tata potwierdzil
            ze sie z nimi zapoznal i bedzie ich przestrzegal, a nie przestrzega
            bo sie z nimi nie zapoznal,
            znam przypadek gdy kasjerka zbagatelizowala zasady i po reklamacji
            transakcji stracila 600zl, znam i inne...
            pozdrawiam i polecam posluchac beemke, najlepszy bankomat i nie
            bedzie hipotetycznie podejrzanych transakcji i hipotetycznego
            wykorzystania niestety "glupoty" kasjerki :)
            • Gość: Jutrzenka38 Do Tynka69 IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.03.10, 19:20
              To bardzo miłe, że ktoś grzecznie i dogłębnie odpowiada na forum internetowym.
              Twoje odpowiedzi rodzą jednak wątpliwości i jeśli mógłbyś to bardzo proszę o odpowiedź.
              Piszesz o hipotetycznej sytuacji, iż mój tata mógłby pójść do swojego banku, pokazać wypis ze szpitala, że w czasie dokonywania wspomnianej transakcji był obłożnie chory i nie wie, kto mu podebrał i wykorzystał kartę (jest posiadaczem karty VISA), otrzymałby zwrot pieniędzy, a sprzedawca poniósłby konsekwencje i później prosiłby każdego o okazanie dowodu.
              To prawda, że kasjerki robią ukłon w stronę klientów i nie sprawdzają dowodów. Domyślam się też, co by się działo, gdyby sprawdzały każdego. Piszę to z wielkim szacunkiem dla pań, wykonujących ten żmudny i monotonny zawód. Kilka lat korzystałam z karty na moje imię i nazwisko, a nigdy nie zostałam poproszona o dowód tożsamości. Miło mi, że zostałam obdarzona zaufaniem, którego nigdy nie podważyłam (i nie zamierzam), ale przecież mogłaby się hipotetycznie zdarzyć taka sytuacja, iż w swoim ulubionym sklepie nakupiłabym smakołyków na kartę i urządziła super przyjęcie, a potem poszłabym do banku i powiedziała, że nie wiem, kto korzystał z mojej karty i proszę o zwrot pieniędzy.
              Dlatego rozumiejąc zasady płatności zgodnie ze sztuką jednak wydaje mi się, iż jest tutaj przestrzeń do manipulacji, a przecież kwestionuje się tylko tę kartę, gdzie jest różnica płci, dlatego wzbudziło to moje wątpliwości.
              Dziękuję bardzo za odpowiedź.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka