Dodaj do ulubionych

Przewrót w schronisku dla bezdomnych zwierząt! :)

27.09.10, 21:56
Informacja ze strony Inicjatywy dla Zwierząt, która zarządza naszym zielonogórskim schroniskiem:

W dniu wczorajszym, w niedzielę 19 września 2010 r. w stowarzyszeniu Inicjatywa Dla Zwierząt został zmieniony zarząd. Wykluczono dotychczasową prezes Lidię Aleksandrowicz oraz skarbnika Aleksandrę Bodek. W skład nowego zarządu wchodzą:

Prezes- Joanna Łozicka

Zastępca Prezesa- Brygida Kaczmarek

Skarbnik- Sylwia Burkowska

Dziękujemy wszystkim osobom, które przez całe 6 lat istnienia Inicjatywy Dla Zwierząt wspierały nasze działania i pomagały zwierzętom. Zostawiamy Inicjatywę Dla Zwierząt w dobrej kondycji finansowej (stan kont bankowych z dn. 20.09.2010 wynosi 265 360,39 zł) umożliwiającej dalsze działania.

Lidia Aleksandrowicz, Aleksandra Bodek


Czy ktoś wie co się stało? Dlaczego najsłynniejsze zielonogórskie bojowniczki o dobro zwierząt poległy w schroniskowym puczu? Schronisko jest finansowane ze środków publicznych - bardzo to niepokojące. Jeżeli Panie Aleksandrowicz i Bodek dopuściły się jakichś występków czy mieszkańcy Winnego Grodu nie powinni zostać o nich poinformowani? Standardem w takich stowarzyszeniach powinna być przecież "przejrzystość".
Obserwuj wątek
    • Gość: andrzej odpowiedź IP: 88.198.6.* 28.09.10, 02:52
      Nie spodziewam się przejrzystości, bo sądzę, że jak w poprzednich razach , zostanie wszystko "zamiecione pod dywan".
      Nie wiem też, dlaczego nie chcą o tym rozmawiać członkowie Inicjatywy dla Zwierząt oficjalnie. Nie chcą się oczyścić i publicznie wyznać, co zrobiły, a czego nie zrobiły rzeczone Panie.
      Nieoficjalnie wiele się nasłuchałem... Wg. IDZ tak źle w schronisku juz dawno nie było... a odbyło się to za pośrednictwem dzięki ich głównodowodzącej Lidii Aleksandrowicz i Aleksandry Bodek, które zawładnęły schroniskiem despotycznie.

      Lidia A głodziła psy i koty, bo oszczędzała na karmie ( można się przekonać o tym oglądając psiaki w schronisku), niektóre zwierzaki wyglądają jak szkieletory obciągnięte skórą. Wszystkim serwowała dietę składającą się z gotowej ( pełnowartościowej karmy) z ryżem- by było taniej.

      Niszczyła dokumentację schroniskową i finansową ( za co pewnie groziłaby jej sprawa, gdyby którejś z pań chciało się zawiadomić prokuratora- ale jak sądzę nie zechcą tego zgłosić, bo pewnie P. Lidia ma na nich tzw. haki i posypie sie nie tylko 2 głowy).

      Nic sobie nie robiła z prób wymożenia przez właścicieli adoptowanych zwierząt, by ich zwierzaki poddano sterylizacji, czy kastracji. Zbywała tych ludzi, byleby nie wydawać pieniędzy.( nie wiem co na to urząd miasta, ale temat braku zabiegów był poruszany wielokrotnie na łamach prasy).

      Maile praktycznie nie były odbierane.

      Pani Aleksandrowicz poszła jeszcze dalej i "bawiła sie w lekarza", podawała różnorakie leki swoim podopiecznym , bez konsultacji z weterynarzem i wiele zwierząt obecnie przebywa w lodówce lub zostało poddane utylizacji a część z nich jest sparaliżowana.( za co jest wyrok)

      Psy, które miały np. złamany kręgosłup czy zmiażdżoną miednicę faszerowała środkami przeciwbólowymi lub utrzymywała przy życiu na siłę- umierały w wielotygodniowych męczarniach z ropiejącymi odleżynami i odparzeniami od moczu na ciele.

      Nowi odnaleźli braki w szczepieniach- podobno wiele zwierząt nie było szczepionych , a o zgrozo część wydano do adopcji bez obowiązkowych szczepień!!! ( za co jest wyrok)

      Nie wydawała psów do adopcji ( nasiliło się to ostatnimi czasy znacznie) bo rzekomo się do nich przywiązała ;) stąd taka liczba zwierząt w schronisku, jakiej jeszcze nie widziano!

      Przyjmowała psy nie odpchliwszy ich- stad pchły roznosiły się permanentnie po całym schronisku, notorycznie nie odrobaczała psów, stąd zakażenia wtórne ( przenoszenie się pasożytów z chorych zwierząt na zdrowe).

      Przyjmowała do schroniska zwierzęta od notorycznych rozmnaża czy ( kolejne mioty psów i kotów).

      Za przyjęcie zwierzęcia od właściciela ( wg. właścicieli, którzy oddali swojego zwierzaka) pobierała podobno 100 zł ( nie sprawdziłem, to nie wiem- tak słyszałem od właściciela jednego z psów, którego ten pan oddał, bo mu niszczył sprzęty w domu).

      Pani Aleksandrowicz gromadziła pieniądze na koncie organizacji oszczędzając na psach i kotach o czym świadczy suma 260 tysięcy. Do wyłapywania i interwencji miała „roboli” – młodych ludzi z Straży Ochrony Zwierząt, a sama za ww. zadania inkasowała pieniądze.

      Nikt tak naprawdę nie wie ile pieniędzy z darowizn i sprzedaży psów zdefraudowała, gdyż są braki w dokumentacji. Fakt jest taki, że od niedawna jest w posiadaniu nowego ( z salonu) peugeota 207 w kolorze srebrny metalik. Można to interpretować różnorako.

      Moim skromnym zdaniem próby odcięcia się obecnego zarządu IDZ od Aleksandrowicz i jej działań są bezcelowe, gdyż obecny zarząd widział już dawno co się dzieje i pozwalał pani L.A. na takie nadużycia. Wszyscy członkowie i wolontariusze spokojnie przez 7,5 miesiąca obserwowali jej działania i widzieli co się dzieje. Mało tego- uczestniczyli w tym, gdyż przebywali w schronisku przez kilka godzin dziennie. Byli naocznymi świadkami horroru psów. I nic ich to nie obchodziło!!!!!!! Dlaczego?

      Kiedy ktoś alarmował opinię publiczną, że coś się złego dzieje w schronisku- cała ekipa IDZ biła się w piersi, że to nie prawda, a rzekomego wichrzyciela uważano za członka frakcji przegranych i wygnanych ze schroniska dawno temu.

      Wszyscy spoza IDZ, którzy próbowali coś zdziałać, czy chociaż zaalarmować opinię publiczną byli opluwani i nazywani byłymi, bezrobotnymi i sfrustrowanymi pracownikami schroniska… poprzednikami. Wszyscy, którzy wyrazili nawet inne zdanie, byli wrogami.

      Kiedy uważali, że ktoś działa nie po ich myśli, stosowali wszelkie środki, by mu zaszkodzić, kłamstwo goniło kłamstwo. Teraz, kiedy same „nawaliły” nie można oczekiwać słowa przepraszam, ani oczyszczającego przyznania się do winy, bo cała Inicjatywa jest winna zaistniałej sytuacji. Teraz sprawie próbuje się ukręcić łeb.

      Sądzę, że organizacja Jaką jest Inicjatywa dla Zwierząt próbuje sprawę uciszyć, by ( jej zdaniem) nie stracić zaufania ludzi, wyciszyć sprawę, by próbować jakoś z tego wyjść po cichu i uszczknąć dla siebie, jak najwięcej się da! Próbują załatwić sprawę po cichu, by nie stracić zaufania… Ale czy to dobra taktyka? Oceńcie sami.

      Trzeba było zaledwie lub aż 7,5 miesiąca by IDZ zobaczyło prawdę. Szkoda, ze tak wiele szkody się stało i że tak późno odzyskali ostrość widzenia.
      • Gość: gocha Re: odpowiedź IP: 109.243.217.* 28.09.10, 18:40
        powaliło mnie to!
        Jak jest możliwe, ze tyle zaniedbań a urząd Miasta nie zareagował w porę?
        Obiło mi isę o uszy, że coś się dzieje, ale żeby aż tak? to moje najśmilsze oczekiwania przerosło!
        Współczuję odgruzowania.
        Ale należy czuwać nad tą sprawą, bo może się powtórzyć, skoro tak doświadczona i znana osoba mogła się dopuścić TAKICH zaniedbań, co zrobią mniej doświadczeni?
      • Gość: H&M Re: odpowiedź IP: 109.110.223.* 29.09.10, 20:33
        Co na to telewizja i prasa?.Ktoś się temu bliżej przyjrzy?.
        • Gość: barbara Re: odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.10, 23:22
          ja bym sie też przyjrzała urzędasom, ktorzy wybrali taka organizacje....
    • Gość: jeż Re: Przewrót w schronisku dla bezdomnych zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.10, 19:25
      A może najpierw dowody? To że jakiś Andrzej coś tam napisał o niczym jeszcze nie świadczy. Myslę, że Inicjatywa powinna wydać oświadczenie i nie tylko takie lakoniczne jak do tej pory. Zarzuty o defraudację pieniędzy ( publicznych!!!) to poważna sprawa i nie ośmieliłabym się ich nikomu stawiać bez mocnych dowodów. Czekamy Inicjatywo ( z nowym zarządem)!!!!
    • Gość: IDZ Re: Przewrót w schronisku dla bezdomnych zwierząt IP: 208.53.142.* 28.09.10, 21:02
      Niestety to wszystko prawda, ale niech się oficjalnie wypowie zarząd. Oni wiedzą więcej i są odpowiedzialni za wizerunek organizacji.
    • Gość: grześ zatkało mnie IP: 109.243.4.* 30.09.10, 14:41
      jeżeli jest to prawda, to po prostu mnie zatkało
      Co robił nadzór finansowy? Czy ludzie, którzy tam pracowali są ślepi a przynajmniej ubezwłasnowolnieni? gdzie ONI byli?
      Gdzie oficjalne stanowisko IDZ?
      Gdzie Urząd Miasta? - przygotowują się juz do wyborów?
    • Gość: leo wyciąganie pieniędzy od podatnika? IP: *.formlessnetworking.net 01.10.10, 20:19
      Dla mnie to wszytsko jakieś śmierdzące...

      Niektórzy to takie organizacje tworzą by wysysać pieniądze dla siebie i dla zanjomych- jak np. Caritas...

      Uważam, ze zdolny i dociekliwy dziennikarz śledczy by się tu przydał, al eniestety Zielona Górza i okolice nie posiadaja takowego. Nasi umieją jedynie powielać sztampę i nie wysilając się klepać slogany.
      Dobrzy siedzą w warszawie- niestety.
    • Gość: hanka takie "niby nic się nie stało!" IP: *.uvt.nl 04.10.10, 23:44
      niby nic się nie stało i jakby to normalne, że zmienia się zarząd....

      ale czy od razy zarząd wywala sie z organizacji? na zbity łeb?

      i czy to normalne, że wywala się z pracy za nic? skazujac na bezrobocie kobietę głeboko po 40? gdzie ona teraz znajdzie pracę?

      zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,8464333,Cicha_rewolucja_w_schronisku_dla_zwierzat.html
      • Gość: ziel. alternatywa Re: takie "niby nic się nie stało!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.10, 08:34
        Nie manipuluj, zarząd nie został wywalony z organizacji, a jedynie odwołany. Osoby z poprzedniego zarządu same złożyły rezygnację z członkostwa w Inicjatywie Dla Zwierząt. I skąd ten pomysł, że kobieta po 40-ce została skazana na bezrobocie? To poza schroniskiem dla zwierząt już żadnej innej pracy w ZG nie ma? Ochłoń.
      • Gość: ja Re: takie "niby nic się nie stało!" IP: 188.33.201.* 25.10.10, 02:38
        jak widac słabo jest na bezrobociu, bo już p. Aleksandrowicz śmiga po lumpeksach :)
        • Gość: ziel. alternatywa Re: takie "niby nic się nie stało!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.10, 19:37
          Odezwała się ta, co straciła pracę w schronisku po przegranym przez Wiszniewską i Tomczyka konkursie i teraz tylko szuka okazji by dowalić komuś z Inicjatywy. A co to, w lumpeksie źle płacą, że taka krzywda się dziewczynce stała?
          • Gość: mądrala Re: takie "niby nic się nie stało!" IP: 94.254.200.* 11.11.10, 01:08
            to ty "kochana" Lidziuniu masz pecha...
            lepiej szukaj pracy a nie fora czytasz i się neipotrzebnie stresujesz...
            sprzedaj auto to starczy do pierwszego!
          • Gość: :* Re: takie "niby nic się nie stało!" IP: 94.254.200.* 11.11.10, 01:19
            kto chce dowalić szanownej Lidii Aleksandrowicz, która z Hukiem mało, że wywalili ze stołka kierownika Schroniska, to jeszcze w jej organizacji ( Inicjatywa dla Zwierząt) - nic nie da Pani bezsilne miotanie się... i nieprzyjemne słowa...

            by wiecej poczytac wejdź na forum :
            forum.gazetalubuska.pl/wywalili-aleksandrowicz-z-inicjatywy-dla-zwierzat-t60161/
            • Gość: ziel. alternatywa Re: takie "niby nic się nie stało!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.10, 10:17
              Ściemniasz niezorientowanych czytelników, jednak było inaczej i ja o tym piszę w linku, który podajesz. Poza tym to nieładnie pisać kilka wpisów, a podpisywać się za każdym razem innym nickiem. I jeszcze posądzać mnie, że jestem Lidią - jakbyś sprawdziła moje IP to okaże się, że mieszkam daleko od ZG. Czy praca przy starych, zużytych, śmierdzących ciuchach jest taka stresująca, że w szale próbujesz dokopać innym? Skoncentruj się na poprawie swojego losu, a nie na martwieniu się tym, czy komuś starcza do pierwszego.
    • Gość: przeczytane pijani w schronisku dla bezdomnych zwierząt? IP: 94.254.251.* 04.11.10, 21:31
      teraz to się dzieje co chce... totalna samowolka, ostatnio przeczytałem takie coś...
      "iotr smal
      zielona góra
      04 Listopada 2010 16:30
      213.25.16.xx

      chciałem adoptować psa amstafa magmę jeden z pracowników powiedział ze jest pogryziona w płaciłem pieniądze 30zł miałem ją odebrać w poniedziałek po sterylizacji dostałem telefon w poniedziałek ze pies został nakarmiony i nie będzie sterylizowany mam się zgłosić po pieniądze całkiem inaczej było mówione w niedziele mam światków a całkiem inaczej było mówione we wtorek zaproponowali mi innego psa odebrałem pieniądze ponieważ powiedzieli ze jest chora na grzybice mieli mnie poinformować kiedy ja wyleczą nie poinformowali mnie a oddali ja do adopcji co z tego ze schronisko wygląda ładnie jak pracują tam niekompetentne osoby i tak my podatnicy za to płacimy sprzedają psy znajomym [i]czas na zmianę zarządy i pijanych pracowników [/i]

      • Gość: Jutrzenka38 Re: pijani w schronisku dla bezdomnych zwierząt? IP: *.uz.zgora.pl 05.11.10, 10:41
        Ostatnio byłam w Schronisku, oddając porzuconą w sercu lasu przez - delikatnie mówiąc - bezmyślnych właścicieli - kotkę: miłą, mądrą, inteligentną. Schronisko pozostawiło na mnie BARDZO dobre wrażenie. Wierzę, że nasi braci mniejsi są w dobrych rękach. Powinniśmy chuchać i dmuchać w opiekunów i wolontariuszy, że podjęli się tak trudnego zadania jakim jest opieka nad bezdomnymi zwierzętami. Mam nadzieję, że moja dobra opinia doda otuchy pracownikom.

        Brigitte Bardot powiedziała "Im bardziej poznaję ludzi tym więcej doceniam zwierzęta..."
    • aktyntasza Re: Przewrót w schronisku dla bezdomnych zwierząt 26.02.11, 12:27
      Powinni wprowadzić wysoki podatek od posiadania psów tak jak to zrobili Czesi.
      • Gość: olka Re: Przewrót w schronisku dla bezdomnych zwierząt IP: *.internetia.net.pl 29.01.12, 23:35
        ty bedziesz płacic za 5 alaskanów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka