Dodaj do ulubionych

Pomóżmy naszej prezydent

02.05.04, 20:45
Na początek prośba: kto ma szczere chęci, niech czyta i się wpisuje, a kto
chce wylać tylko żółć z żołądka, niech sobie założy inny wątek. Bo mnie do
założenia tegoż skłoniła pewna refleksja, która naszła mnie w noc unijną, gdy
nasza prezydent została już po raz kolejny wygwizdana przez mieszkańców.
Oczywiście zgadzam się z wieloma krytykami Bożeny Ronowicz, zarzucającymi jej
błądzenie, brak logiki w postępowaniu, amatorszczyznę polityczną, uległość
wobec zaplecza, zaciekłość wobec przeciwników itd. itp. Zgadzam się też z jej
obrońcami, przedstawiającymi ją jako osobę uczciwą, pracowitą, oddaną
sprawie: mieście i mieszkańcom. A refleksja? Otóż twierdzę, że naszej
prezydent brakuje po prostu dobrych doradców, którzy pomogliby jej rządzić,
podejmować dobre decyzje, wsłuchać się w głos mieszkańców, a także wypromować
sukces i odbudować wizerunek. Zastąpimy ich?

Ode mnie na początek krótki wykład z PR: kilka pytań i krótkich odpowiedzi, z
oczywistych względów wymagających głębszej analizy.

1. Status quo - jaka jest sytuacja i co na nią wpłynęło?
Sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, jeśli ludzie nawet nie pozwalają
prezydent dojść do głosu. Stąd już krótka droga do tego, żeby zaczęli za nią
pluć na ulicy, a jeszcze krótsza do wysadzenia z fotela - jeśli nie w
referendum (bo to już ostateczność), to na pewno w następnych wyborach. Na
Listowskiego - jak pamiętam - ludzie nie gwizdali, a na pewno też go mieli
dość, skoro przegrał z nieznaną szerzej nauczycielką. Ronowicz niosła
nadzieję, że będzie lepiej, uczciwiej, sprawniej, ale g... z tego wyszło. I
warto, Pani Bożeno, wziąć sobie do serca tę naukę, którą Pani pobrała w
pierwszą unijną noc. Bo im szybciej zda sobie Pani sprawę, że z ludźmi trzeba
rozmawiać (i trzeba umieć rozmawiać), tym lepiej dla Pani i naszego miasta. W
innym wypadku czeka Panią jeszcze wiele gorzkich chwil, a następnie smutna
wyprowadzka z Podgórnej.

2. Cele - co chcemy osiągnąć?
Odbudować wizerunek, nawiązać dialog z mieszkańcami, opozycją, mediami.
Zatrzeć niedobre wrażenie, które każe nam być przekonanym, że jest Pani
słaba, ulega wpływom i niezdrowym emocjom, rządzi nieudolnie, kieruje się
interesem własnego zaplecza politycznego (chodzi tu przede wszystkim o te
nieszczęsne nominacje kadrowe: Szymkowiaka i innych).

3. Co - jakie przesłanie chcemy przekazać?
Krótko ujmując, przesłanie musi zawierać informację, że nasza prezydent
nadaje się na powierzone stanowisko, potrafi rządzić sprawiedliwie, sprawnie.

Są jeszcze dodatkowe kwestie: Grupy docelowe - do kogo chemy dotrzeć?; Jak -
jakimi kanałami informacyjnymi?; Harmonogram - w jakim czasie i co chcemy
zrobić?; Rezultaty - czego oczekujemy od naszych odbiorców?; Ocena.

A co podpowiedzą inni forumowicze?
Obserwuj wątek
    • Gość: IIIks Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.ztpnet.pl 02.05.04, 21:34
      Ciekawy wątek.Gratuluję.Nie ze wszystkim się zgadzam,ale warto aby obóz
      prezydencki przemyślał te uwagi.Jeszcze zabiorę głos.P.S.Większość negatywnych
      reakcji wobec Ronowicz jest sterowana przez frejmańskie media i dziennikarze
      dobrze o tym wiedzą.To taka taktyka SLD,mniej więcej od pół rokuP.S.2. Sprawa
      jest o wiele bardziej skomplikowana niż sądzisz.Tego typu ludyczne traktowanie
      prezydent miasta,wbrew pozorom napędza jej też zwolenników.Po wyborach
      parlamentarnych klimat się zmieni,co nie znaczy,że nie masz racji,szczególnie w
      kwestii syndromu oblężonej twierdzy.
      • Gość: AMG Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.05.04, 22:17
        Jakie Frejmanskie media co ty bredzisz czlowieku ,czy nominacje na urzednicze
        posadki ala Szymkowiak byly zrobione przez media,czy castorame blaszaka
        postawily media, ludzie dobrze widza co sie dzieje w miescie media tu sa do
        niczego nie potrzebne!!!
        • fridjof Re: Pomóżmy naszej prezydent 02.05.04, 22:38
          nie wszystko da się zwalić na media, nie przesadzajmy
        • Gość: IIIks Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.ztpnet.pl 02.05.04, 22:46
          Naiwniaku! Nawet nie wiesz jak potrzebne i komu:-)
          • er_a Re: Pomóżmy naszej prezydent 03.05.04, 15:01
            IIIks już po raz n-ty na tym fotum głosisz brednie nt. nieprzychylnych rzekomo
            mediow obecnej prezydentowej. Jest to bzdura kompletna! Przemawia przez Ciebie
            zapiekłość i nienawiść. Nie można zwalać wszystkiego na media! Trzeba mieć
            trochę samokrytyki! Czego Tobie i Twoim pryncypałom gorąco życzę!
          • Gość: AMG Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 22:06
            Rzeczywiscie bardzo potrzebne zeby oglupiac takich baranow jak ty ,idz i
            pogladaj tv Trwam,cos na twoim poziomie!
    • Gość: hanno Re: Dajmy pomysł naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 00:31

      Przyznam że i mnie nachodzą od czasu do czasu refleksje związane z
      funkcjonowaniem naszego miasta i różnych relacji mających na to wpływ.
      Jedną z nich jest zarzut radnych SLD dotyczący dotacji (dofinansowania)
      Uniwersytetu Zielonogórskiego przez miasto (gdy nie należy to do zadań własnych
      miasta) i niechęć takiego dofinansowania na rzecz Filharmonii (zadanie Urzędu
      Marszałkowskiego).
      Moim zdaniem bardziej zasadne jest przekazanie dotacji na rozwój UZ pod
      warunkiem że nie będzie to na zasadzie rozdawnictwa miejskiej kasy bez
      wzajemności.
      Władze Uniwersyteckie mające zaplecze naukowe, w zamian za dotacje powinny
      wesprzeć Urząd Miejski opracowując np. różne koncepcje strategii rozwoju
      miasta, promocji miasta itd. W zasadzie każdy wydział UZ miałby coś do
      zaoferowania na rzecz miasta.
      Zdaję sobie sprawę że mój pomysł stanowi wielkie zagrożenie dla urzędników
      miejskich bo jeśli ten pomysł by zadziałał zakończy się dla nich czas błogiego
      spokoju i odwiecznych sporów kompetencyjnych. By taka współpraca miała szansę
      powodzenia niezbędna jest ze strony UM wymiana części kadry której zreformować
      się nie da.
      Reasumując;
      UZ –dostarcza ideii (pomysłów)
      UM –wykonawstwo (urzędnicy)
      • Gość: REwia Re: Dajmy pomysł naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 09:23
        Pomysł bardzo dobry!
        • Gość: jw. Re: Dajmy pomysł naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 09:24
          ale bez tej prezydent. Bez tej ekipy.
          • Gość: Arewia Re: Dajmy pomysł naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 11:48
            ludzie, z pomyslami startują ludzie na takie stanowiska jak prezydent, partie
            muszą miec program, ktory realizuja ich ludzie, kiedy dojdą do władzy! co wy ,
            myslicie, ze ktos inny bedzie za nich odwalał robotę? Urzędnicy są od
            administrowania, dlatego są zatrudniani normalnie, a do zmian i kreowania
            nowych rzeczy są politycy wybierani przez społeczeństwo;
            mieszkańcy dokonali wyboru i muszą tę żabę zjeść!
            • Gość: wowo Re: do c_cogito IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 11:52
              czlowieku, daj sobie spokój, kto tego będzie słuchał, przecież tam jest kupa
              doradców! nie widzisz tego? nowi, "przygotowani" ludzie na stanowiskach, to nie
              twoja broszka!
              • c_cogito Re: do wowo 03.05.04, 12:16
                1. Ronowicz powinna tego słuchać, bo to głos jej zwolenników i przeciwników. A
                człowiek mądry musi być otwarty na krytykę, niezależnie od intencji i
                prowieniencji krytykującego.
                2. Ronowicz ma słabych doradców, skoro jest teraz tam, gdzie jest, czyli tuż
                nad brukiem. Co do jednego masz rację - tam jest "kupa" doradców.
                3. To moja broszka, bo to moje miasto.
                4. Ja widzę i Pan Bóg widzi też. I jak się nic wkrótce nie zmieni, to zagrzmi :)
                5. Prosiłem, żeby żółć zlewać do wiaderka i zakładać osobne wątki.
    • Gość: tentaki Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 11:59
      Pozycja Pani Prezydent jest rzeczywiscie trudna. To pozycja między młotem
      (krzykliwe SLD) a kregami kościelnymi. Trzeba wyjść poza ten układ i realizować
      rzeczywiste potrzeby mieszkańcow a nie tylko odwoływać się do nich. Siła młota
      jest nadal znacząca i powoduje odzew tłuszczy na stadionie. Kowadło dało
      podstawe do zaistnienia na scenie politycznej i teraz żąda zapłaty. Jednym
      słowem: jest zle i może być jeszcze gorzej dlatego należy niezwłocznie odciąć
      pępowinę łączącą z układem.
      • Gość: klecha Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 13:22
        Nie sądze by działania prezydent były negowane przez Kościół. Młotek jest, ale
        kowadła brak.
        • Gość: J Szul 23 Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.idea.pl 03.05.04, 13:33

          Ten jej przydupnik IIIks wszędzie ją broni i usprawiedliwia.
          Człowieku ona jest skompromitowana ,naiwna .Gdzie do ludzi -prosta nauczycielka
          mogłaby być gdyby choć trochę miała wiadomości ogólnych. Za Castoramę w całym
          mieście jest przegrana.My mieszkańcy zastanawiamy się o referendum by wcześniej
          ją usunąć bo po co dalej tak po omacku brnąć.

          jan Szurmiejko
          • Gość: IIIks Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.ztpnet.pl 03.05.04, 18:18
            I tutaj też Ciebie pozdrowię! Wal się na ryj!!!P.S. Coś za mocno przeżywasz
            Castoramę? CMB?:-)Czytaj głupku ze zrozumieniem.Ten teren należał do Łodygi,a
            nie do miasta.
      • Gość: pion Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 18:15
        C_cogito ma pomysł, który jest nierealny, bo
        1. Bożena Ronowicz ma lepszych od nas doradców (przede wszystkim mąż)
        2. Ma przyzwyczajenie dyrektorki szkoły, gdzie praktycznie nie ma opozycji i
        żadnych poważnych problemów do rozwiązania
        3. Pani Prezydent nie ma pomysłu na Zielona Górę, a jedynie mgliste idee
        4. Nie ma kompletnie świadomości potrzeb mieszkańców miasta
        5. Nie żadnych medialnych talentów, ani koncepcji dialogu z mieszkańcami
        6. Jest absolutnie nieedukowalna i nie uczy się na własnych błędach
        7. Nie jest typem lidera zdolnym zachęcić kogokolwiek do czegokolwiek
        Ta lista jest oczywiście dłuższa i nie jest spisem złośliwości, ale
        racjonalnego osądu. Polityk nie może win szukać w przeciwnościach, opozycji,
        sytuacji. On powinien je przewidzieć i umieć sobie z nimi radzić. Do tego
        Bożena Ronowicz nie ma dosyć samokrytycyzmu. Dlatego w zasadzie już przegrała
        swoją prezydenturę, a nasze rady są jak zupa po obiedzie. Na dodatek zimna.
        RIP.
        • Gość: hanno Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 20:42
          Mocne argumenty. Zwłaszcza p.1
          • Gość: IIIks Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.ztpnet.pl 03.05.04, 21:34
            Witam mojego ulubieńca!Wowo,Tres itp. tutaj jesteś hannno?
            • Gość: hanno Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.05.04, 22:06
              Gość portalu: IIIks napisał(a):

              > Witam mojego ulubieńca!Wowo,Tres itp. tutaj jesteś hannno?

              Na forum wystepuję zawsze pod swoim nickiem.Nie wstydzę się swoich wypowiedzi,
              choć nie zawsze muszą sie one podobać.
    • Gość: urwis Nasza prezydentka, "wasi" doradcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 21:20
      Kiedy w styczniu 1905 r. lud Petersburga szedł z listem do batiuszki cara, miał
      świadomość ' car Mikołaj jest dobry dobry, tylko ci doradcy'.
      Podobne jest przesłanie pana c_cogito ( nie mylić z Panem Cogito od Herberta).

      W zasadzie trudno nie zgodzić się z opisem p. c_cogito, tylko mam wątpliwości,
      czy cała sprawa da się sprowadzić do PR i do doradców. Na tym wątku jechali
      premierzy Buzek i Miller, wszystko było ok., tylko PR zawiódł był (nie
      słuchali Tymochowicza ?).

      Postawmy pytanie o rządzenie Zieloną Górą trochę przwrotnie: co byłoby w
      mieście, gdyby rządy dalej sprawował Listowski, facet, który PR robił na swój
      sposób trochę lepiej niż p.Ronowicz.

      Myślę, że do tego czasu z Zielonej Góry byłyby fragmenty, ze wszystko co byłoby
      do zawłaszczenia, byłoby do tej pory zawłaszczone (czytaj: rozdane partyjnym
      kumplom za jakąś działkę). Wybór p. Ronowicz cokolwiek o niej myślimy przerwał
      ten fatalny dla mieszkańców miasta proces. Pamiętać musimy przy tym, ze
      tę 'zasługę' musimy przypisać mieszkańcom miasta. Dla mnie nie ulega
      wątpliwości, ze oddając głos na Ronowiczową postąpiłem dobrze, byłem bowiem
      uczestnikiem przerwania zła, którego doświadczali mieszkańcy miasta, przez
      kabotyńskie rządy.

      Wewnętrznie jestem przekonany, że p.prezydent jest uczciwą osobą, na pewno
      chcącą 'dobrze' dla miasta i jego mieszkańców, na pewno zdecydowanie lepszą niż
      demoniczny Listek. Pytanie brzmi jednakowoż: czy uczciwość wystarcza do
      bieżącego kierowania miastem i do nadrobienia strat wyrządzonych przez
      poprzednika, a być może poprzedników, gdyz trudno powiedzieć coś dobrego o
      wszystkich prezydentach ZGory od 90' roku (wcześniejszych nie biorę pod uwagę).

      MOja odpowiedź brzmi: nie. Nawet po uwzględnieniu złośliwości czynionych przez
      większość eseldowskiej Rady Miasta. Problemem jest brak wizji rządzenia
      miastem. Jest to zresztą problem ogólnopolski. Brak spójnej wizji, to brak
      celów i ich hierarchii, brak mierników pozwalających dokonać oceny rozwoju.
      Oczywiście dobry doradca wiele mógłby tu pomóc i tu c_cogito masz rację. Tylko
      kto i według jakich kryteriów miałby wybierać tego doradcę. Czy rady doradcy
      miałyby dotyczyć PR-owskiego wizerunku miasta, pani prezydent, czy materii w
      której działa pani prezydent tj. konkretnych problemów do rozwiązania, takich
      jak to wspomniał jeden z poprzedników jak np. problemu formy pomocy
      Uniwersytetowi. Jeden człowiek nie byłby w stanie spełniać takiej roli, gdyż
      tematyka miasta jest zbyt obszerna, aby mogła to objąć jedna osoba. Pozostaje
      zatem budowanie zespołu, teamu, który byłby w stanie podołać temu trudnemu
      zadaniu.

      W tej dziedzinie wydaje mi się jest fatalnie. Przez półtora roku nie udało się
      pani prezydent stworzyć podwalin zespołu, który pracowałby pod jej kierunkiem.
      Takie kluczowe stanowiska jak sekretarz miasta, czy skarbnik sprawują osoby,
      które można śmiało zaliczyć do biurokratów, nie urzędników. Zajmując kluczowe
      stanowiska i wpływając na sposób działania urzędu, nie biorą na siebie
      odpowiedzialności (ostatni przykład to wpadka z zasiłkami rodzinnymi). Osoby te
      nie nadaremnie były utrzymywane na swoich staowiskach za Listowskiego. Ich
      jedyny walor, to konformizm i przyzwolenie na szwindle szefa. Zresztą w
      przypadku skarbnikowej dodatkowo kłaniał się brak wykształcenia
      specjalistycznego. Kierowanie kasą 120 tys. miasta bez odpowiednich
      kwalifikacji, nie jest żartem i nie powinno polegać tylko na rutynowym
      wpisywaniu danych do tabel. Sekretarzowanie urzędem też nie powinno sprowadzać
      się do intrygowania i manipulowania powolnymi sobie kadrami, podobnie ma się
      sprawa z większością urzędujących naczelników, którzy na swoich odcinkach
      raczej nie wnoszą jakichś nowatorskich ideii, pomysłów, metod działania.
      I to jest ewidentna porażka pani prezydent - nie panowanie nad aparatem
      urzędniczym, brak pomysłu i woli na kierowanie nim. To jest moim skromnym
      zdaniem grzech pierworodny pani prezydent.

      Czy jest to w tej chwili błąd do naprawy ?
      • Gość: IIIks Re: Nasza prezydentka, "wasi" doradcy IP: *.ztpnet.pl 03.05.04, 21:31
        Przyjemnie się czyta Twój wywód urwisie,choć mógłbyś to skrócić do hasła-
        Trzcińska i Wojtuściszyn muszą odejść!:-)Mam podobne zdanie na ten
        temat.Ronowicz walczy z machiną,która w Zielonej Górze jest silniejsza niż w
        kraju i mocno przenika aparaty samorządowy i państwowy.Do tego dodaj związki
        towarzyskie i biznesowe,mundurowy charakter wielu środowisk, oraz panowanie SLD
        nad lokalnymi mediami i masz wynik.
      • Gość: Mich Re: Nasza prezydentka, "wasi" doradcy IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.05.04, 00:25
        urwis, nie cytuję ciebie, bo sie, kurde rozpisaleś, ze to niestrawne, ale musze
        ci przypomnieć- urzednik jest do wykonywania poleceń a nie do kreowania czegos-
        to rola wybieralnych wladz!
      • tezgucio Re: Nasza prezydentka, "wasi" doradcy 05.05.04, 01:35
        Gość portalu: urwis napisał(a):

        > (..)
        wywód i opinia nieco przydługie, ale w zasadzie zgodne z moim punktem widzenia

        > Czy jest to w tej chwili błąd do naprawy ?
        Wątpliwe. Podstawą dobrego rządzenia jest charyzma przywódcy (oczywiście obok
        innych jego cech jak np. odpowiedzialność, przenikliwość, obiektywizm,
        uczciwość) oraz umiejętne dobranie zespołu doradców oraz ludzi na których można
        się oprzeć powierzając im kierowanie poszczególnymi dziedzinami. Nawet
        jedynowładcy nie rządzili sami.
    • Gość: swój Re: Pomóżmy naszej prezydent IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 23:31
      Skąd u Ciebie taka troska o los Pani Prezydent? No cóż w polityce są dobre i
      często złe wybory - ten akurat nie był strzałem w 10, ale demokracja ma na to
      lekarstwo - juz za dwa lata wybory samorządowe. Poza tym mylisz się, że Pani
      prezydent jest bezwolna wobec swojego zaplecza, bo ja nie wiem o jakim zapleczu
      myślisz - to które poprowadziło Panią Prezydent stoi daleko z boku - i to z
      woli miłościwie panującej - a jakie podmioty polityczne wsparły Panią Prezydent
      wróć do jej ulotek sprzed wyborów. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka