Dodaj do ulubionych

Syn marnotrawny

IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.05.04, 20:27
Nie dośc że cały worek ziela które miałem w kieszeni dżinsów się wyprał to
jeszcze matka znalazła potem to co z tego zostało i nawyzywała mnie od synów
marnotroawnych i gdzie tu sprawiedliwośc na tym świecie moją trawę pochłoneła
pralka ( a żeby ją wirnik wkręcił ) a o kieszonkowym to mogę zapomnieć.
Kto mnie jakoś pocieszy ? bo mam strsznego doła.
Obserwuj wątek
    • aborys Re: Syn marnotrawny 15.05.04, 22:11
      Na takie nieszczęście nie ma pocieszenia.

      Ale dla Synów Marnotrawnych jest nadzieja.
      • Gość: ja Re: Syn marnotrawny IP: *.us 16.05.04, 11:39
        To pral;ka uratowała ci zycie.
      • Gość: ja Re: Syn marnotrawny IP: *.us 16.05.04, 11:39
        To pralka uratowała ci życie.
        • bardgorzowski Re: Syn marnotrawny 16.05.04, 12:08
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > To pralka uratowała ci życie.
          Musi mam czesciej prac spodenki.
          Nawet, gdy na czyste wygladaja.
          Dlaczego?
          Bo z brudnym interesem (mam na mysli ziele) maja do czynienia.
        • Gość: km2bp Re: Syn marnotrawny IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.04, 14:40
          co tam życie ale za to ile traewy się zmarnowało nie cierpię marnotrastwa a
          poza tym historia lubi się powtarzać nawet w biblii był opisany gośc który
          marnował trawę lecz tamtego biblijnego ojciec pocieszył przyją do siebie i
          pewnie dał mu jeszcze zajarać
          • bardgorzowski Re: Syn marnotrawny 17.05.04, 05:59
            Gość portalu: km2bp napisał(a):

            > co tam życie ale za to ile traewy się zmarnowało nie cierpię marnotrastwa a
            > poza tym historia lubi się powtarzać nawet w biblii był opisany gośc który
            > marnował trawę lecz tamtego biblijnego ojciec pocieszył przyją do siebie i
            > pewnie dał mu jeszcze zajarać

            A czy palac trawke nie marnotrawisz jej?
            A w tym Twoim przykladzie to synek "zajarzyl" i wrocil. Czy bylo moze inaczej?
            • lepian4 Re: Syn marnotrawny 17.05.04, 07:25
              bardgorzowski napisał:

              > Gość portalu: km2bp napisał(a):
              >
              > > co tam życie ale za to ile traewy się zmarnowało nie cierpię marnotrastw
              > a a poza tym historia lubi się powtarzać nawet w biblii był opisany gośc
              który > marnował trawę lecz tamtego biblijnego ojciec pocieszył przyją do
              siebie i > pewnie dał mu jeszcze zajarać
              >
              > A czy palac trawke nie marnotrawisz jej?
              > A w tym Twoim przykladzie to synek "zajarzyl" i wrocil. Czy bylo moze inaczej?

              Biblijny ojciec nie musial swemu szanownemu synowi prac spodni. Pewnie dlatego
              przyjal go ponownie do siebie.
              • bardgorzowski Re: Syn marnotrawny 19.05.04, 15:56
                lepian4 napisał:

                > Biblijny ojciec nie musial swemu szanownemu synowi prac spodni. Pewnie
                dlatego
                > przyjal go ponownie do siebie.

                Obawiam sie, ze gdyby biblijny ojciec jednak musial te spodnie prac, spralby
                zapewne i synka.
    • Gość: urwis Re: Syn marnotrawny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 15:10
      Syn marnotrawny był utracjuszem nie samozatruwającym swój mózg idiotą.
    • Gość: kamil Re: Syn marnotrawny IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.05.04, 19:59
      współczuję 1
    • Gość: goran Re: Syn marnotrawny IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 12:07
      nie rozmawiam z trawiastymi, nigdy nie ma pewności czy bełkoczą normalnie, czy
      pod wpływem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka