cancro
19.12.04, 18:41
Co sądzicie o tym zjawisku? Czy rzeczywiście jest nową gałęzią sztuki, czy
tylko aktem bezmyślnego wandalizmu. Czy nie powoinno się zakazać nielato
sprzedaży farnb w spray'u, tak jak uczyniono to z używkami?
Czy często widzicie swieżo odnowione mury pobazgrane czymś, co ma być podpisem
"artysty"? Jakich doświadczacie doznań na taki widok?