Gość: obserwator
IP: *.ztpnet.pl
17.02.05, 18:12
Szef MOSIRU tow. Zelek Jan juz nie panyje nad bałaganem wytworzonym w koło
swojej firmy. Skończyły mu się wątki to jest historia sportu lubuskiego.
Przestał juz organizować dla mieszkańców miasta zimowe rekreacje ( ponoc mu
się to nie opłaci) choć zima w pełni-brak lodowiska -wyciąg narciarski
nieczynny. Załoga łazi po kątach. Marzy mu się jakaś znowu inwestycja z murem
Berlińskim wtedy szwagra to znaczy zastępce swego robi inspektorem nadzoru
budowy i kasa leci - to dopiero mafia. A wy mieszkańcy grodu winnego do
roboty , płacic podatki na moje utrzymanie.Zrozumiale i wypad