cirus_virus
02.11.05, 15:59
Odwiedziłem Was w Święto Zmarłych.....byłem w wielkim szoku.
Przy cmentarzu sprzedawano słodycze jak na festynie, zabrakło tylko balonów.
A na cmentarzu....to już inna bajka ale było bajecznie, kobiałki kolorowe, w
miniówkach, z dekoltami takimi, że sutki wystawały. Każda część garderoby nie
dopasowana do innej. Jedna pani wyglądała jakby do ślubu szła. Kolczyki,
łańcuszki, wisiorki, ozdoby przy butach, paskach. Pierwszy raz spotkałem się z
takim festynem, szok.