cancro
09.05.06, 17:03
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060509/REGION18/60508026/-1/REGION
Po lekturze artykułu, a w nim wypowiedzip. Burmistrza moznaby dojść do
wniosku, ze Żagań to miasto mlekiem i miodem płynące, a to czego mu
najbardziej brakuje to tereny rekreacyjne. Traf chce, że najlesze ku temu
warunki ojcowie miasta widza na zdegradowanym obszarze byłgo Polaru.
Pomijając juz fakt, ze wyrobów tej tajemniczej kultechniki nigdzie nie
uświadczysz, to jeszcze możnaby tam zrobić? Może weźmy przykład z innych?
1. W nieodległym Wrocławiu wyrzucano handlowców z centrum miasta. Doszło do
tego, że mieszkańcy rynku po chleb czy pietruszkę musieli wyprawiać się w
odległe części miasta. Dziś w obrębie historycznego centrum Wrocławia
funkcjonują dwa markety (Albert i Tesco). Czy mieszkańcy centrum Żagania po
chleb muszą jeździć na Moczyń?
2. Łódź to dzisiaj przemysłowy skansen. Nie ma ulicy, na kórej nie byłoby
opuszczonej fabryki. Władze miasta wpadły na pomysł, aby część z nich
przekształcić w sklepy, galerie handlowe, kina, ośrodki kultury. Podobnie
postąpiono w Poznaniu (stary browar). Mozewarto pomyśleć nad przekształceniem
zbytkowych budynków dawnej Tuchfabrik w coś podobnego. Może już czas, aby
wyrzucić przemysł z zabytkowego centrum. Na fabrycznym podwórku mógłby powstać
całkiem spory parking. W budynkach moznaby urządzić galerię handlową.
3. Żagań podobno chce żyć z turystyki. Może wartoby panie Burmistrzu wyjść
czasem z pałacu wdowigo i zobacyć jak wykorzystuje się jeden z cenniejszych
zabytków miasta - średniowieczne mury przy ul rybackiej. A może uważa pan, że
obwieszanie zabytkowych murów badziewiem (barchanowe gacie, plastikowe łapcie
i podróbki odzierzy i obuwia), to właściwa promocja miasta?
Uważam, że terenów rekreacyjnych w naszym mieście jest dość. A jak z miejscami
pracy?