somnambuliczka
03.07.06, 17:58
Kilka dni temu postanowiłam wybrać się do domu rodzinnego na obiecaną kawę i
kawałek ciasta (nota bene wyjątkowego). Niestety po kilku minutach dość
przyjemnej jazdy odechciało mi się wszystkiego!!! Jechałam jak zwykle ścieżką
rowerową, gdy jej zabrakło... chodnikiem!! Zamiast z mamą spotkałam się z
panami policjantami, którzy przy ulicy Boh. Westerplatte zbierali mandaty jak
grzyby po deszczu. Niestety nie zdążyłam zejść z roweru mimo przestrogi
uprzejmego przechodnia obserwującego sytuację. Panowie policjanci długo
upierali się przy swych wyimaginowanych racjach i niestety skończyło się na
mandatach...
Zgodnie z przepisami rowerem należy jeździć przeznaczoną do tego celu ścieżką
rowerową, a jeśli ścieżki brak - ulicą. Popełniłam zatem wykroczenie, gdyż
jak usłyszałam.... wjeżdżając na chodnik zagrażam życiu i zdrowiu
przechodniów. Skłoniłam pana władzę do refleksji nad bezpieczeństwem
rowerzysty jadącego rowerem w godzinach szczytu głównymi ulicami Zielonej
Góry. Co usłyszałam?? Należy uważać i niezwłocznie zgłaszać wykroczenia
kierowców samochodów, którzy nie uznają rowerzystów za równoprawnych
uczestników ruchu drogowego!!! ABSURD!!!! Na moje pytanie, dlaczego zatem
nie ma znaku informującego o zakazie wjazdu na chodnik usłyszałam, że policja
zgłaszała ów fakt do wydziału komunikacji UM, ale bez skutku. Wniosek:
policja zgłasza, Urząd nie robi nic, a rowerzyści płacą mandaty, albo giną na
drogach!!! Dlaczego?? Bo tak!!
Jak się skończyło popołudnie?? Ciasto zostało zjedzone, kawa wypita - nie
brałam w tym udziału!!! Do domu wracałam ul. Boh. Westerplatte i al. Wojska
Polskiego modląc się po drodze, by dojechać szczęśliwie. Jak widać udało
się!! Po kilku dniach wybrałam się jednak do rodziców. Opowiedziałam im o
zajściu i co usłyszałam??? Kilka dni wcześniej mój ojciec jadący rowerem
ULICĄ omal nie został zepchnięty na chodnik przez przejeżdżający radiowóz!!!
Zgodnie z przepisami należy spisać nr rejestracyjny pojazdu!!! Jak można
określić opisaną sytuację???? Circulus vitiosus!!!!!!!!!!!!!!!!! - jedyne co
w tej chwili przychodzi mi na myśl!!!!!! Polska absurdem stoi... nie od
dziś!!
Pozdrawiam rowerzystów i zapraszam do dyskusji (mam nadzieję burzliwej)
P.S. Co się zaś tyczy wysokości mandatu: usłyszeliśmy 500 zł!!!! Policja w
naszym kraju jest na szczęście elastyczna, gdyż po ujrzeniu naszych
minnakazała zapłacić 50 zł!!! ;) ;) ;)