Dodaj do ulubionych

NOWY FILM A'YOY - recenzja

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 22:22
W kinie Newa odbyła się dziś premiera nowego filmu wytwórni AYOY pt. "Baśń o
ludziach stąd". Byłem, widziałem i się pośmiałem.
Władysław Sikora zrobił film z genialnymi grypsami, dobrymi zdjęciami,
zaskakującą formą i montażem ale bez historii. To znaczy historia jest, ale
przyznam, że od początku do końca nie zrozumiałem co twórca miał na myśli.
Jest prezes (bardzo miernie wykorzystany talent aktorski Tyma, natomiast
fortel z plecami zaskakująco dobry), są ludzie-trole, jest pierścień i
wszystko to w jednym garnku przypomina danie warzywne "na małyga". Sikora
skupia się na walce dwóch obozów (wytłumaczył mi to jeden z aktorów po
seansie) ze środowiska slamsów. Moim zdaniem reżyser nie wykorzystał (a tylko
dziobnął) motywu różnic między światem z wysypiska a ludźmi z tamtąd czyli z
naszego, "normalnego" świata. Byłby to naprawdę dobry film gdyby te dwa
światy się przenikały i kontrastowały między sobą. A tak wszystko zostaje
w "rodzinie" czyli nie widzimy nic poza wysypisko...
Nie można jednak odmówić twórcą "Baśni..." finezji, świeżości i pomysłowości.
Gag na gagu i gagiem pogania i są to grypsy na wysokim poziomie - z głową i z
jajem - widownia pęka ze śmiechu (choć wśród widzów sporo kabareciarzy i już
ciekawi mnie reakcja neutralnej widowni spoza ZG). Sfilmowana Polska Wełna,
Falubaz lub nawet deptak robią piorunujące wrażenie. Konia z rzędem temu kto
myśli, że już wszystko w Zielonej Górze widział! Muzyka w tle sączy się
ładnie a aktorzy (nie wszyscy) grają poprawnie. Tak jak wspominałem - występ
Tyma to niewypał i to nie ze względu, że Tym jest złym aktorem bo aktorem
jest świetnym, ale akurat w jego wejściach śmiechu jak na lekarstwo. Młody
Sturh jak to młody Sturh aktorem genialnym to on nie jest, natomiast osoby z
Zagłębia sympatycznie a najlepiej w całym filmie... sam Sikora.

Gdybym oceniał "Baśń o ludziach Stąd" w kategoriach filmu kinowego miałby u
mnie 3 z plusem. Oglądając jednak filmy wytwórni AYOY zawsze traktuję je jako
sfilmowany kabaret i tu "Baśń..." jako zbiór gagów w bardzo dobrym opakowaniu
ma zdecydowanie pięć, ale czy Władysławowi Sikorze i spółce zależy aby na
dużym ekranie traktować ich wciąż jak kabaret?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka