pklark
07.01.07, 20:40
Z tym dalszym boomem mieszkaniowym w Zielonce to bylbym troche
spokojniejszy.....a dlaczego???przecietne zarobki w tym miescie to od 1 do 2
tys.netto( ci co zarabiają po 5-10 czy więcej tysięcy już dawno mieszkania i
domy pokupowali lub pobudowali,na ogól juz tez i dzieciom)-przecietna cena
mkw mieszkania na dzis to ok .2,5 tys.zl- przy mieszkaniu 2 pokoje 55 mkw
daje ok.150 000 zl( bo dochodzą duże koszty zakupu np:notariusz i oplaty
sądowe i podatki,...i ewentualna prowizja agencji 3% +VAT -lub bez kwita 3%
od ceny mieszkania )-mam wrażenie ,że ci co mieli kupic to juz kupili ,a ci
co zostali i chcą kupic to nawet przy kredycie na 20-30 lat nie bedą w stanie
tego zakupu sfinansowac......na specjalne podwyzki zarobków w tym miescie
urzedów ,hipermarketów i malych firm moim zdanie się nie zanosi -więc kto
bedzie te mieszkania za 4 czy 5 tys. za metr kupowal????
Inną sprawą jest porównanie ceny mieszkania 3 pokojowego(90mkw) z ceną
niewielkiego używanego domku pod miastem na dzis w obu przypadkach jest to
ok. 250 000-280 000 zlotych - wiem ( bo sam tak zrobilem),ze coraz wiecej
ludzi wybiera wolnostojący domek a nie życie z upierdliwymi sasiadami w
wielorodzinnym bloku.......a ceny domków w okolicach Zielonki przez ostatnie
2-3 lata jakos niespecjalnie wzrosly .....tak reasumując wygląda mi powyższy
artykul na taki zrobiony troche na zlecenie deweloperów i wlascicieli agencji
nieruchomosci -próbujących jeszcze bardziej rozgrzac rynek........