Dodaj do ulubionych

Oddajcie przywileje

09.05.03, 20:33
Czas na naturalna selekcje... Ci bardzo dobrzy profesorowie,
ktorzy przyjechali na "prwatna prosbe" moga wracac tam skad
przyszli, albo jeszcze lepiej zabrac zabawki i pojechac do
Cambridge, Oxfordu albo chociazby na Uniwersytet Jagiellonski
lub Warszawski...Z Bogiem!
Uniwersytet Zielonogorski da sobie rade.
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek Re: Oddajcie przywileje IP: *.cybergarden.pl / 192.168.150.* 09.05.03, 21:37
      jak kadra przyjezdna odejdzie to uniwersytet nie da sobie rady,
      studiuje zarządzanie i marketing i większość 95 % profesorów to
      ludzi eprzyjezdni
      • Gość: ADIUNKT Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.05.03, 10:54
        Czy Uniwersytet wciąż będzie największym pracodawcą? Coraz
        częściej się zastanawiam, czy przy obecnej polityce rozwojowej
        uczelni jest to możliwe. Wszak podejmowane przez rektora decyzje
        skłaniają środowisko zielonogórskich naukowców do powątpiewania.
        Uniwersytet rośnie w mury (dobrze, że władze miasta gotowe są
        ten proces wesprzeć), ale ów rozwój – trzeba przyznać, że
        spektakularny – odbywa się, niestety, kosztem dydaktyki i nauki.
        Budynki i ich wyposażenie sporo kosztują. Znaleziono więc sposób
        na pokrycie tych kosztów, wymyślając różnego rodzaju rozwiązania
        oszczędnościowe.
        W tej chwili nie ma co marzyć o delegacjach służbowych, które w
        dużym stopniu re-kompensowały koszty kwerend naukowych w
        odległych bibliotekach i archiwach. Nie ma również co marzyć o
        stypendiach doktorskich, drukowaniu przez uczelnię publikacji
        nauko-wych. Nawet praca ze studentami nie ma już takiego
        posmaku, jak niegdyś.
        Między innymi rektor wprowadził nakaz zwiększenia liczebności
        grup ćwiczeniowych kosztem ich ilości. A to sprawiło, że warunki
        pracy dawno rozminęły się tu z praktyką uni-wersytecką. Zamiast
        dotychczasowych piętnastoosobowych grup, mamy masówkę. Zamiast
        uniwersyteckich dysput – szkolne odpytywanie studentów.
        Kolejnym efektem tego rozwiązania jest drastyczne zmniejszenie
        przeznaczonych do podziału godzin dydaktycznych, przy
        systematycznym zwiększaniu pensum pracownikom naukowo-
        dydaktycznym. To wywołało prawdziwy ferment, doprowadzając
        ostatecznie do sytuacji, w której większość z nas, a zwłaszcza
        młodsi koledzy i koleżanki (asystenci będący dopiero na
        starcie), zaczyna się obawiać o miejsce pracy. Nie mówię tu o
        pracownikach wy-działów wciąż dochodowych (np. zarządzania),
        gdzie wciąż można jeszcze dorobić do pensji, prowadząc zajęcia
        na studiach zaocznych, lecz o humanistach i pedagogach,
        skazanych na zwykłe pensum, często nawet nie wyrabiane, bo nie
        ma takiej możliwości.
        Na wydziale humanistycznym sytuacja jest wręcz katastrofalna. W
        niektórych insty-tutach brakuje bowiem godzin do przydzielenia
        poszczególnym pracownikom na studiach dziennych, gdy tymczasem
        studentów zagoniono do trzydziestoosobowych grup ćwiczenio-wych
        (sic!).
        Szanowni Państwo, nasz uniwersytet wizualnie rośnie w górę, ale
        nie są to mury po-budowane na solidnych fundamentach. Co z tego,
        że mamy i będziemy mieli coraz więcej szkła i aluminium (vide:
        budynki kampusu A), gdy w tej scenerii zaczynają się czaić
        ludzkie dramaty? Wszak zwolnienia zwłaszcza młodych pracowników
        nauki wiszą na włosku, choć nikt – z rektorem na czele – nie
        śmie o tym mówić głośno.
        Ten sam rektor zresztą uparcie twierdzi, że o obniżeniu poziomu
        dydaktyki mowy być nie może. A ja tymczasem twierdzę, że wraz z
        rozpoczęciem szalonych inwestycji lokalo-wych ten poziom zaczął
        lecieć – na łeb, na szyję.
        Pozdrawiam zwłaszcza Pana, Profesorze i Rektorze.
        • Gość: wiemcoś Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 14.05.03, 15:19
          Adiunkt ma stuprocentową rację. Poziom dydaktyczny upada nie tylko z przyczyn,
          że tak powiem, materialnych. Ale również duchowych: działania rektora
          wnerwiają, a ludzie wnerwieni pracują gorzej.
    • Gość: mmmm Re: Oddajcie przywileje IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 21:51
      Ot i cała potęga "uniwersytetu zielonogórskiego". Oprócz wizji i
      nadętych ambicji trzeba mieć.......kasę.
      • Gość: Gromit uczelnia pędzona sterydami IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.05.03, 23:38
        Tak, to jest, kiedy trzeba odstawić sterydy, bo organizm nie
        wytrzymuje. Znane zjawisko w sporcie. Nabiło się sztucznie masę
        mięśni i w końcu natura się upomina o swoje prawa. Niby dlaczego
        uczelnia miała nie podlegać prawom ekonomii. Ale nie martwcie
        się, profesura zadba o swoje zarobki. Gorzej będzie z płacami
        adiunktów, asystentów i warunkami studiowania.


        Aha, jeszcze jedno. Kulałem się ze śmiechu, czytając narzekania
        jednego z profesorów, że mu podnieśli pensum o 30 godzin.
        Tragedia, hehehe. Znam stosunki uczelniane i wiem co nieco o
        poziomie zajęć i przykładaniu się do nich kadry uczelnianej.
        Jednostki coś tam robią, reszta odwala. Odwala ta sama profesura,
        która upomina się o wysokie zarobki.
        • Gość: naskret Re: uczelnia pędzona sterydami IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 00:27
          jak sie ciesze ze skonczylem uniwersytet na poczatku "panowania" (panoszenia)
          sie prof kisielewicza, nich pan sobie podaruje i niech pan siadze SE w domku i
          pogra na szkrzypeczkach, a nie rektoruje uczelni - skutki widac po 2 latach,
          prawie tak szybko jak rzad millera;-)
      • Gość: Jonasz Schodzimy na dno, panowie IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.05.03, 10:37
        Panu Kisielewiczowi gratuluje serdecznie pomysłów na przyszłość
        Uniwerku. Jak tak dalej pójdzie, zaczniemy się zastanawiać, czy
        aby nie uruchomić w nowobudowanych budynkach kampusu A kolejnych
        marketów w mieście, bo - zapewniam - tylko do tego będą one za
        rok, dwa przydatne. Zamiast o połowę mniejszej biblioteki
        uniwersyteckiej, służacej całej społeczności akademickiej,
        pobudował Pan gamachy dla "swoich" wydziałów, tak, jakby
        kandydaci na prowadzone w nich studia walili drzwiami i oknami.
        Za tę beztroskę wszyscy bekniemy, szkoda.
        A swoją drogą, nieźle Pan przywalił profesorom-zdrajcom z byłej
        WSP, którzy za jakieś tam obietnice głosowali na Pana. Niech się
        teraz z realizacji tych obietnic cieszą.
    • Gość: Olaf Bikersson Aja tu czegos nie rozumiem... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 10.05.03, 03:28
      14 milionow zlotych to dlugi inwestycyjne ? mniemam, ze chodzi
      przede wszystkim o bydynki w kampusie A (byla Politechnika). z
      tego co mi wiadomo, to na budowe tych budynkow byl rozpisany
      przetarg. a skoro byl rozpisany przetarg a uczelnia jest
      instytucja budzetowa to powinna miec zabezpieczone srodki
      finansowe pod ten konkretny przetarg ? to skad 14 banieczek
      dlugow ? na calej tej uczelni od dawna sie wyprawiaja dziwne
      rzeczy, jezeli chodzi o finanse. ale Kursk - przyszla twierdza p.
      rektora piekny jest. a jakie ma piekne szyby. podobno jedne z
      drozszych na swiecie. pozdrawiam.
    • Gość: Henrik Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.05.03, 06:35
      Jego Magnificencjo!
      Uniwersytet to LUDZIE, a nie BUDYNKI!
      W oparciu o rodzimą kadrę można stworzyć jedynie szkołę
      zawodową, która będzie kształcić na pozimomie licencjackim.
      Pańskie symulacje i obliczenia legną niebawem w gruzach, bo będą
      znikać niektóre instytuty, kierunki studiów, prawa habilitowania
      i doktoryzowania. A Pan i tak wyciągnie kartkę z obliczeniami i
      bedzie mówił swoje. Czy nie lepiej dać sobie spokój i odejść
      zanim przyjdzie KATASTROFA? Apeluję do Pańskiego HONORU! Vaya
      Con Dios i wstydu oszczędź!
    • Gość: Mar Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.05.03, 06:43
      Hmm, Całe WSP aż huczy z żalu, że dało się wciągnąć w parszywy
      układ z Politechniką. Mądry Polak po szkodzie. A z drugiej
      strony: w sytuacji, gdy nie akceptuje Kisielewicza campus B, to
      czy nie powinien przyznać się do tego, że integracja obu uczelni
      kończy się totalną klapą. Nie widzę innej możliwości poza
      dymisją. Tylko trzeba być facetem, by zachować się przyzwoicie i
      honorowo.
      • Gość: Bob Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.05.03, 12:40
        Co do żalu byłej WSP...
        Ci co się żalą, powinni się dokładniej przyjrzeć sytuacji. Nie
        ma już WSP kontra Politechnika. Jest Kisielewicz+przydupasy
        kontra reszta świata. Mówił przecież, że po połączeniu będzie
        lepiej. Zapytajcie się go teraz, czy jest mu gorzej :-)

        Ale tez się popytajcie na innych wydziałach...
    • lad_i_porzadek Re: Oddajcie przywileje 10.05.03, 10:57
      Wydaje mi się ze ktoś, kto zna realia patrzy na sprawę trochę inaczej. Dlaczego
      WSP jest niezadowolona? Niech mi ktoś powie, dlaczego duża cześć Wydziałów
      pochodząca z byłej WSP jest niedochodowa? Przecież tam do prowadzenia zajęć
      jest potrzebna tylko w zasadzie kreda i tablica. Na Politechnice są laboratoria
      i jest potrzebny sprzęt, a mimo to, są to wydziały w większości dochodowe. Może
      ktoś zapyta Pana Rektora o to, które wydziały na siebie zarabiają a które nie.
      To powinno rozwiać wątpliwości dotyczące tego, kto na kogo zarabia. Wystarczy
      ze Zielona Góra jest skłócona z Gorzowem Wlkp. po co nam wewnątrz miasta
      dodatkowe podziały. Przedstawmy faktycznie jak się sprawy maja, a wtedy
      zapanuje spokój. Co do zarobków - po Nowym Roku Kolodko zabierze nauczycielom
      50% koszty uzyskania przychodu, a to oznacza ze pensja asystenta na
      Uniwersytecie Zielogórskim będzie wynosić około 900-1000zł na rękę. Jeśli
      chodzi o podwyżkę od września, jak Pan Rektor powiedział - minister Kołodko
      wnioskuje, z tego co mi wiadomo, o zamrożenie płac w budżetówce - więc jej
      prawdopodobnie nie będzie, a bez podwyżki - po odjęciu "dodatku
      zielonogórskiego" asystent na rękę dostanie 800zł...
      • Gość: wiemcoś Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 12.05.03, 00:51
        lad_i_porzadek napisał:

        > Wydaje mi się ze ktoś, kto zna realia patrzy na sprawę trochę inaczej.
        Dlaczego
        >
        > WSP jest niezadowolona? Niech mi ktoś powie, dlaczego duża cześć Wydziałów
        > pochodząca z byłej WSP jest niedochodowa? Przecież tam do prowadzenia zajęć
        > jest potrzebna tylko w zasadzie kreda i tablica. Na Politechnice są
        laboratoria
        >
        > i jest potrzebny sprzęt, a mimo to, są to wydziały w większości dochodowe.
        Może
        >
        > ktoś zapyta Pana Rektora o to, które wydziały na siebie zarabiają a które
        nie.

        Przed połączeniem WSP była na plusie, Politechnika była lekko zadłużona. Który
        wydział jest dochodowy, zależy od metodologii liczenia. Przy metodologii
        Rektora wydziały techniczne przynoszą dochód, bo dotacje na cały uniwersytet
        rozdziela się uwzględniając wzięty z sufitu współczynnik kosztochłonności.
        Matematyka - dyscyplina "kreda+tablica" - ma 1,5 a np. socjologia, w której
        prowadzi się badania terenowe, ma 1,1. Ma więc wyższe koszty a proporcjonalnie
        mniejszy udział w dotacji. Stąd biorą się rzekome deficyty wydziałów
        humanistycznych. W każdym razie WSP była uczelnią o solidnych finansach, bez
        kredytów, a nawet z pewnymi zapasami. Po połączeniu wszystkie zapasy zostały
        szybko przejedzone na inwestycje.
        • Gość: NN Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 22:51
          Gość portalu: wiemcoś napisał(a):


          >Który wydział jest dochodowy, zależy od metodologii liczenia. Przy metodologii
          >Rektora wydziały techniczne przynoszą dochód, bo dotacje na cały uniwersytet
          >rozdziela się uwzględniając wzięty z sufitu współczynnik kosztochłonności.<

          ... z sufitu w MENiS, bo tam dzielą pieniądze na uczelnie uwzgledniając
          współczynniki dla kierunków


          > Matematyka - dyscyplina "kreda+tablica" - ma 1,5 a np. socjologia, w której
          >prowadzi się badania terenowe, ma 1,1. Ma więc wyższe koszty a proporcjonalnie
          >mniejszy udział w dotacji. Stąd biorą się rzekome deficyty wydziałów
          >humanistycznych.<

          Komputery Panie WIEMCOś na matematyce stoją, a potrzebne są matematykom i innym
          (duże liczby pierwsze - zabezpieczenia sieci, jakieś szybkie transformaty,
          wavelety - filmy i muzyczka mp3, jakieś dynamiki - prognozy pogody). No,
          badania terenowe... jasne, że to może kosztować - jakieś telefony, trzeba czymś
          jeździć, gdzieś spać, coś jeść, coś wypić. Potem trzeba zapłacić ludziom za
          zrobienie opracowań multimedialnych w PowerPoincie...

          > W każdym razie WSP była uczelnią o solidnych finansach, bez
          > kredytów, a nawet z pewnymi zapasami. Po połączeniu wszystkie zapasy zostały
          > szybko przejedzone na inwestycje.

          ...60-80 % studentów na płatnych studiach na WSP parę lat temu - gdzie teraz
          nałapać tylu chętnych do płacenia skoro pracujący nauczyciele i przedszkolanki
          już się dokształcili, a nowych nie chcą zatrudniać?

          P.s. Był kiedyś taki, który mówił, że nic nie wie, chociaż naprawdę trochę
          wiedział... no ale może on nie był z tych "poważnych" uczonych.
          • Gość: wiemcoś Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 13.05.03, 10:09
            Oczywiście nie wiem bardzo wielu rzeczy, które inni wiedzą, ale coś wiem, czego
            inni nie wiedzą. M.in. to, że komputery dziś są potrzebne wszystkim, nawet
            najbardziej humanistycznym humanistom. Nie jest więc to czynnik różnicujący
            koszty. Wiem też, że ściągalność opłat od studentów zaocznych na WSP była
            zdecydowanie większa niż dziś na UZ.
            • Gość: NN Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 23:41
              Gość portalu: wiemcoś napisał(a):

              > Oczywiście nie wiem bardzo wielu rzeczy, które inni wiedzą, ale coś wiem,
              > czego inni nie wiedzą. M.in. to, że komputery dziś są potrzebne wszystkim,
              > nawet najbardziej humanistycznym humanistom. <

              ... jeszcze raz:
              Komputery [...] potrzebne są matematykom i innym ([...] zabezpieczenia sieci,
              [...] filmy i muzyczka mp3,[...] prognozy pogody).

              > Nie jest więc to czynnik różnicujący koszty <

              ... a więc np. na socjologii studenci mają w programie tyle samo albo więcej
              zajęć w laboratoriach komputerowych, co np. studenci na matematyce albo
              informatyce? A może potrzebują takich programów jak np. graficy komputerowi (z
              Wydziału Artystycznego)?
              A poza tymi prztyczkami - jeśli MENiS da na studenta inżyniera 3 zł, a na
              studenta humanistę 1 zł, to do kogo winien mieć pretensje humanista, że obaj
              nie dostali od rektora po 2 zł?

              > Wiem też, że ściągalność opłat od studentów zaocznych na WSP była
              > zdecydowanie większa niż dziś na UZ.

              ... a za ostatnich paru lat WSP i PZ "wzrost PKB" (ekonomia), "przyrost w
              grupie maturzystów" (demografia), "ciąg na studia" (socjologia?) w Polsce -
              były większę. Natomiast bezrobocie, ilość miejsc gdzie można studiować -
              mniejsze. Innymi słowy - była kasa łatwa do ściągnięcia.
              • Gość: wiemcoś Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 14.05.03, 15:48
                No dobra. Może tych pracowni komputerowych jest więcej. Ale zdecydowanie nie
                jest prawdą, że ministerstwo daje na studentów jednych wydziałów więcej
                pieniędzy, niż na studentów innych wydziałów. Współczynniki kosztochłonności są
                wymysłem lokalnym i reliktem z czasów komuny. Tzw. algorytm dzielił pieniądze
                wg liczby doktorów przeliczeniowych (1 prof = 2 dr, 1 mgr = 0 dr) i studentów
                przeliczeniowych (1 doktorant = 5, student zaoczny = 0,3). Różnice kosztów
                badań były uwzględniane jakoś w rodziale pieniędzy na badania, ale też nie na
                zasadzie współczynników kosztochłonności, tylko na zasadzie rozdziału budżetu
                odpowiedniej branżowo komisji KBN. Wracając do algorytmu: pomijanie
                kosztochłonności powodowało, że na wszystkich uniwersytetach w kraju panowało
                przekonanie, że wydziały humanistyczne "utrzymują" wydziały przyrodnicze,
                właśnie ze względu na wyższe koszty kształcenia na kierunkach utrzymujących
                laboratoria: fizyce, chemii, biologii. Ale nie słyszałem, żeby z tego powodu
                ktoś się na przyrodników boczył. U nas natomiast jest przegięcie odwrotne:
                stosuje się przesadzone współczynniki kosztochłonności i mówi się humanistom,
                że są deficytowi. A to liczba studentów i profesorów humanistyki generowała
                część dotacji na uniwersytet jako całość proprocjonalnie większą od części
                przydzielanej wydziałom humanistycznym przez rektora. Przez rektora, nie
                ministerstwo. Sprawa jest o tyle przebrzmiała, że ministerstwo odeszło od
                algorytmu i zamroziło dotacje na poziomie sprzed 2 lat. To skutecznie hamuje
                wszelkie działania prorozwojowe i powoduje trudności na wszystkich
                uniwersytetach w Polsce. Najmocniej odczuwają je doktoranci. Ale nic z tego nie
                usprawiedliwia zadłużenia UZ spowodowanego przez nierozważną i rozrzutną
                polityką inwestycyjną. Przewiduję, że już niedługo w przestronnych salach UZ
                trudno będzie spotkać profesorów klasy światowej czy krajowej, a adiunkci i
                studenci nie będą mieli się od kogo uczyć. Sam tytuł dyskusji - Oddajcie
                przywileje - dokładnie oddaje ten stan rzeczy. Przywilejem było pracowanie na
                uczelniach zielonogórskich za wyższe pieniądze, niż gdzie indziej. Przyciągnęło
                to do miasta wielu wybitnych profesorów. Dzięki temu Zielona Góra dostąpiła
                przywileju powstania uniwersytetu o potencjale naukowym równym UMCS w Lublinie
                a wyższym od uniwersytetów w Rzeszowie, Białymstoku, Szczecinie, Opolu,
                Olsztynie i im. Wyszyńskiego w Warszawie. Teraz przyszło oddać przywileje:
                wybitni profesorowie oddadzą swoje i poszukają sobie atrakcyjniejszych miejsc
                pracy, a Zielona Góra odda swoje. Najpierw uniwersytet spodleje, a potem może
                nawet utraci prawa habilitowania i doktoryzowania, czyli prawa uniwersyteckie.
                • Gość: Anna Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.05.03, 23:08
                  zgadzam się!
    • Gość: Bob Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.05.03, 12:32
      Jesteś sekretarką Kisiela, czy jakimś marnym studenciną? Gadasz
      jak Urban.

      Profesorowie stanowią niewielki procent kadry naukowej uczelni.
      Rozumiem oburzenie profesorów z byłej WSP, którzy wypracowując
      tylko pensum, dzięki dodatkowi zarabiali niezłe pieniądze.
      Teraz, żeby utrzymać statut finansowy będą musieli wziąć się do
      pracy. Pomijamto, że pensje mają z góry tzw. widełek.

      Drugą stroną medalu jest to, że asystenci z byłej Politechniki
      otrzymują najniższe możliwe wynagrodzenie przewidziane ustawą.
      Tak naprawdę, to ten dodatek dla asystenta był na tyle niski,
      że odebranie go, nie stanowiło by wielkiego problemu (choć w
      obecnej sytuacji finansowej, każdy grosz się liczy).

      Głównym żródłem dochodu asystenta na byłej Politechnice były
      nadgodziny i zajęcia prowadzone w weekendy. Na popularnych
      wydziałach, takich jak Zarządzanie, czy Elektryczny ilosc
      studentów pozwalała wypracować niezłe dochody, więc i bez
      słynnego dodatku sytuacja za czasów Politechniki była duzo
      lepsza.

      Kisielewicz widział w połaczeniu uczelni swój interes. Kierunki
      matematyczne nie były zbyt popularne, więc ich dochody niższe.
      Kiedy został rektorem, rozpoczął systematyczne
      dojeniebogatszych wydziałów. Zamiast wziąć się do roboty,
      postanowił zastosować politykę Robin Hooda. Jednym z jego
      pierwszych zarządzeń było takie, które mówilo, że pieniądze nie
      będą dzielona na podstawie wykonanej pracy, tylko na zasadzie:
      czysię stoi, czy się leży...

      Skutek jest taki, że asystenci na Zarządzaniu i Elektrycznym
      pracują więcej za mniejsze pieniądze. Oczywiście Kisielewicz i
      jego matematyczy widzą w tym wielką logikę, ponieważ logiką
      matematyka stoi.

      Wróćmy do wspaniałych inwestycji Pierwszego Sekretarza. Wielką
      zagadka dla mnie jest to, że nowy wspanialdynek powstał dla
      wydziału, który jest jednym z najmniejszych i posiadający
      najmniejszą liczbę studentów, a np. wydział Elektryczny
      rezyduje w walącym się budynku z czasów PRL, a Zarządzanie musi
      prowadzić zajęcia po akademikach. Ta inwestycja dla Wydziału
      Nauk Śisłych, to czysty zysk. Ponieważ sale w nim stoją puste,
      ponieważ nie ma wystarczającej liczby studentów, Kisielewicz
      wymyślił _odpłatne_ udostępnianie sal wykładowych innym
      wydziałom. Oczywiście, matematyczy wyprowadzając się ze swojej
      siedziby nie zabrali ze sobą kupionych rok wcześniej mebli, bo
      lepiej mieć nowe, niż stare. Prawda?

      Jedynym skutkiem polityki Kisielewicza będzie upadek uczelni.
      Wielu profesorów, których znam poważnie myśli o przeniesieniu
      się na inne uczelnie. Asystenci i adiunkci również chcą się
      wynieść, albo wziąć tylko pensum i szukać dodatkowej pracy.
      Nikt o zrowych zmysłach nie będzie chciał pracować na uczlni.
      Oczywiście zawsze znajdą się jacyć ćwierćinteligenci, których
      nikt nie będzie chciał do pracy i zasilą kadrę "naukową"
      składającą się z im podobnych.

      Moza by jeszce wiele napisać o przegięciach Kisielewicza. Jedno
      z większych (niezgodnyc z prawem, bo o naciąganiu prawa już mi
      się nie chce pisać) to takie, że pracownicy prowadzą zajęcia na
      studiach zaocznych na czarno, ponieważ Jego Królewska Mość nie
      raczyli podpisać z nimi umowy. Gdyby taka umowa była, to były
      by zobowiązania, ponieważ jej nie ma, to można np. obnizyć
      stawki, można wypłacić pieniądze za rok itp.
    • dwudziestyszosty Re: Oddajcie przywileje 10.05.03, 12:40
      Dlaczego Rektor Kisielewicz nie mówi prawdy? Wrześniowa podwyżka (zapowiadana
      przez MEN od ponad sześciu lat)zostanie całkowicie "zjedzona" przez zabranie
      50% kosztów uzysku przychodu, które szykuje nam minister Kołodko. Zatem
      odebranie "dodatków zielonogórskich" zmniejszy faktyczne pensje o około 150-800
      zł w zależności od stanowiska. Oczywiście wszyscy na mieście będą trąbić, że
      szkolnictwo wyższe dostało dużą podwyżkę. Dlaczego Rektor Kisielewicz nie
      przyznaje się publicznie do tego, że minister Łybacka podniosła mu pensję? A
      może zachowa się przyzwoicie i zrezygnuje z tej podwyżki? Dlaczego będąc tak
      zadłużoną uczelnia przymierza się do przejęcia budynku na nowy rektorat przy
      ulicy Licealnej; przecież jego adaptacja i remont to następny okrągły milion
      albo i dwa? Dlaczego, dlaczego, dlaczego? A może jednak cała ekipa rektorska
      zrezygnowałaby ze stołków, na których ani siedzieć przyzwoicie, ani zarządzać z
      nich nie jest w stanie.
    • afe-lek Re: Oddajcie przywileje 10.05.03, 13:19
      A czy ktoś wie , ile wynosi pensum tygodniowe profesora?
      • Gość: Bob Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.05.03, 13:27
        Nie ma czegoś takiego jak pensum tygodniowe. Rocznie jest to 180 godzin.
        Semestr ma 15 tygodni. Rachunek jest prosty.
    • Gość: Kasia Re: Oddajcie przywileje IP: *.uz.zgora.pl 10.05.03, 13:35
      Uniwersytet Zielonogorski nie tylko profesorami stoi. To takze
      administracja ,bibliotekarze. To wlasnie tam Pan Rektor bedzie szukal
      oszczednosci. Juz wczoraj w wywiadzie radiowym zapowiedzial zwolnienia
      pracownikow z tej grupy. Powtarza sie sytuacja z poczatkow
      istnienia "Uniwersytetu". Wolalabym , aby mi obcieto pensje niz gdybym miala
      znalezc sie w posredniaku - bez zadnych perspektyw. Zycze panu rektorowi
      dobrego samopoczucia, bo bedzie mu bardzo potrzebne jesli nadal chce uprawiac
      taka polityke.
    • Gość: IIIII Re: Oddajcie przywileje IP: *.uz.zgora.pl 10.05.03, 15:55
      Jedynym rzeczywistym przywilejem profesorów (jako pracownikom
      mianowanym na czas nieokreślony) są wyznaczane przez prawo
      rygory w zakresie rozwiązywania stosunku pracy oraz
      wypowiadania i zmiany wyrunków pracy. Tu właśnie jest klucz do
      wyboru taktyki zastosowanej przez rektora UZ. Uposażenia
      pracowników naukowych mogą w świetle prawy składać się z
      następujących składników: wynagrodzenie zasadnicze + dodatek
      funkcyjny + dodatek specjalny. Każdy z tych składników jest
      określony kwotowo. Uposażenie zasadnicze nie zawiera w sensie
      prawnym żadnych "dodatków" czy "przywilejów". Zmiana tego
      uposażenia wymaga wypowiedzenia dotychczasowych warunków pracy
      i płacy oraz zaproponowania nowych, albo zawarcia aneksu do
      umowy, akceptowanego przez strony umowy. Stronami umowy są
      rektor (działający w imieniu uczelni) oraz konkretna osoba.
      Rektor dla zachowania prawnej ważności swej decyzji będzie
      musiał uzyskać zgodę każdego pracownika - brak akceptacji dla
      zmiany warunków pracy i płacy skutkuje rozwiązaniem umowy o
      pracę (są tu pewne prawne rzeczy, wzmacniające pozycję
      pracownika mianowanego, ale o tym się nie będę rozpisywał).
      Naruszenie tych reguł może skutkować skargą w sądzie pracy i
      wynik jest łatwy do przewidzenia - uczelnia przegra proces.
      Ale... nie sądzę, aby ktokolwiek chciał wędrować do sądu.
      Dlatego sprawy nie rozważa się w kategoriach prawnych, bo ta
      wymaga indywidualnych decyzji poszczególnych osób, lecz działa
      się propagandowo i perswazyjnie. Czy rektor prawo złamie, czy
      nie, to okaże się dopiero wówczas, gdy pracownicy dostaną
      stosowne pisma. Na razie nie ma podstaw do oskarżeń wysuwanych
      w tej sprawie pod adresem rektora.
      Nie można też oskarżać o to Senatu UZ, bo ten nie podjął
      jakichkolwiek decyzji w materii umownej dotyczącej stosunku
      pracy, lecz podjął decyzję w sprawie zmiany warunków tworzenia
      funduszu płac. Że fundusz płac jest podstawą do kształtowania
      indywidualnych płac, to oczywiste, ale w sensie logicznym i
      prawnym Senat UZ nie postanowił niczego w kwestii umów o pracę.
      Nie jest zresztą stroną tej umowy i nie ma żadnej władzy w tym
      zakresie.
      To tyle - jeśli poszczególnym pracownikom nie będą odpowiadały
      zmienione warunki pracy i płacy, to nie usi ich przyjąć. Jeśli
      natomiast sama zmiana dokona się z naruszeniam prawa przez
      rektora, to po to istnieje sąd pracy, by można było rzecz
      zaskarżyć.
      Wiecowanie i utyskiwanie niczego (poza atmosferą) w tej materii
      nie zmienia. Albo konkretna osoba podejmie kroki prawne i
      osiągnie skutek, albo będzie się jamerczeć ale nic się nie
      zmieni.
      • Gość: Tomasz Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.05.03, 17:06
        Zgadzam się z przedmówcą pensja podstawowa jest nie do ruszenia bez zgody
        pracownika. W przypadku profesorów rektor nie zdecyduje się na taki krok z
        wiadomych względów. W przypadku pozostałych pracowników nie musi tego robić,
        ponieważ pensja podstawowa asystenta jest dosyć mizerna. Tutaj chodzi o ten
        drugi składnik, przyznawany na zasadzie premii: może być, ale nie musi. Rektor
        stwierdził, że nie musi i czas pokaże, czy była to słuszna decyzja.

        Osobną kwestię stanowi wynagrodzenie za godziny na studiach zaocznych, które
        za czasów Politechniki przekraczało wynagrodzenie podstawowe i było wypłacane
        dosyć regularnie. Nie wynika ono ze stosunku o pracę, ale jest przedmiotem
        osobnej umowy o dzieło. Tutaj rektor ma duże pole do manewru i takie manewry
        wykonuje. Począwszy od zmniejszenia stawki godzinowej, do wypłacania
        wynagrodzenia raz na semestr. Pracownicy tracą na tym podwójnie: tracą
        odsetki, które mogą rosnąć na ich kontach jednocześnie płacąc bankom za
        kredyty, które pozwalaja im przeżyć. Ostatni manewr polegający na
        niepodpisaniu umowy (pracownicy podpisali umowy, ale nie dostali egzemplaża
        podpisanego przez rektora) był wręcz mistrzowski. Nie mając umowy, pracownik
        nie będzie mógł dochodzić swoich praw sądzie w razie niewypłacenia
        wynagrodzenia w terminie (bądź jego braku). Wszyscy pracownicy dydaktyczni w
        soboty i niedziele pracują na czarno. Są w sytuacji gorszej od gastarbeiterów,
        bo tamci regularnie dostają za swoją pracę pieniądze.
        • Gość: IIIII Re: Oddajcie przywileje IP: *.uz.zgora.pl 10.05.03, 20:16
          Szanowny Tomaszu - niemal całkowita zgoda. Jest tylko potrzeba jednego
          sprostowania, tj. tzw. dodatków. Otóż te dodatki istnieją tylko w propagandowo-
          preswazyjnych wypowiedziach. W rzeczywistości umowa o pracę wymienia KWOTY
          uposażenia zasadniczego, dodatku funkcyjnego oraz (nie dotyczy to pracowników
          naukowych) dodatku specjalnego (np. za pracę w specjalnych warunkach itd.).
          Ustawa nie zna tego pojęcia dodatku, o jakim jest mowa (zielonogórskim albo
          inaczej). Jest wynagrodzenie zasadnicze + dodatek stażowy. Ustawa o
          szkolnictwie wyższym mówi wprawdzie o tym, że pracownicy i studenci danej
          uczelni mogą otrzymywać stypendia z dochodów własnych uczelni, ale w sensie
          prawnym nikt takich stypendiów na UZ nie otrzymuje.
          Możemy dyskutować o sposobie tworzenia funduszu płac, ale to trochę inne
          zagadnienie, niż zmiana warunków pracy i płacy.
          Trzeba też przyznać, że rektor bardzo dobrze zna sposoby reagowania środowiska
          i doskonale wie, że będzie ono dyskutować (wręcz plotkować i narzekać), ale
          nie zrobi niczego. Howgh, powiedziałem, jak mawiali indiańscy wodzowie.
    • Gość: Asystentka dno juz widzę IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.05.03, 23:07
      Tak więc będę zarabiała 800 zł miesięcznie. Nie mam szans na pracę na
      zaocznych, bo tu karty rozdają "szefowie" z górnej półki poszczególnych
      zakładów i instytutów. Nie dostałam tez stypendium doktorskiego (które należy
      się jak psu buda), bo pieniądze przeznaczone na ten cel (z ministerstwa) juz
      rozdysponowała Jego Kisielowatość. Całe szczęście, że nie mam rodziny
      (dziecka). Ale i na samotne życie mnie nie stać. Bo po zapłaceniu hotelu
      zostanie mi 550 zł, a po odjęciu wydatków życiowych - 200. A gdzie zakup
      książek? skserowanie materiałów do pracy doktorskiej? dojazd do miejsca pracy?
      A kultura (teatr, kino)? spotkania ze znajomymi? Na ekranie tego nie widać,
      Panie Rektorze, ale ja płaczę. Czuje się jak niedorajda życiowa, jakis wyrzutek
      społeczny, któremu albo zdychać z głodu, albo handlować różnymi świństwami
      przyjdzie.
      Paniom Profesorkom i Panom Profesorom życzę dobrego samopoczucia za tak udaczny
      wybór władz uczelni.
      • Gość: gość Re: dno juz widzę IP: *.uz.zgora.pl / 192.168.51.* 10.05.03, 23:16
        A ile zarabiają asystenci na innych uczelniach ?
        • Gość: naskret Re: dno juz widzę IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 23:29
          i czy prawda jest ze asytsent nie moze podpisac umowy o prace z jakimkolwiek
          innym pracodawca?? czyli legalnie gdzie indziej pracowa??


          a za wakacje pieniazkow nie dostaje??
          • Gość: Andrzej Re: dno juz widzę IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.05.03, 07:25
            "a za wakacje pieniazkow nie dostaje??"

            Widzisz Naskret jest różnica między "nauczycielem" a "nauczycielem
            akademickim". To nie jest tak, że na wakację biorę pensję i bąki
            zbijam. "Nauczyciel akademicki" to "pracownik NAUKOWO-dydaktyczny". Wakacje to
            czas, w którym przygotowuję publikacje naukowe. Urlopu w praktyce w ogóle więc
            nie mam...
            • sela1 Re: dno juz widzę 11.05.03, 11:25
              Andrzej ale się uśmiałam z twojego podziału nauczycieli na: "zbijających bąki
              i pracujących naukowo", sam chyba w to nie wierzysz bo to naukowo to
              wykrzyczałeś z dużych liter.

            • Gość: zwykły nauczyciel Re: dno juz widzę IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.05.03, 11:30
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              Widzisz Naskret jest różnica między "nauczycielem" a "nauczycielem
              > akademickim". To nie jest tak, że na wakację biorę pensję i bąki
              > zbijam. "Nauczyciel akademicki" to "pracownik NAUKOWO-dydaktyczny". Wakacje
              to
              > czas, w którym przygotowuję publikacje naukowe.

              I komu tu takie farmazony wciskasz?
              Jako nauczyciel zawsze stoję po stronie fatalnie opłacanej kadry
              nauczycielskiej - też Was. Ale jak czytam takie bzdury , to mnie szlag trafia.
              Nie chcę mi się wdawać w kwestie pensum , odpowiedzialności za proces
              dydaktyczny i spotkania z rodzicami, bo i tak tego nie zrozumiesz. Nie chcę
              porównywać czasu trwania wakacji, traktowania uczących się ilości pracy też
              naukowo- dydaktycznej nas nauczycieli szkolnych.
              Na studiach podyplomowych za "jedyne" 1850, - za semestr większość zajęć
              miałam z asysyentami, którzy muszą dorabiać aprzy tym się dokształcają. Nie
              chcę porusząć żenującego poziomu co poniektórych przyszłych naukowców, bo
              skrzywdzę większą część tych prezentujący bardzo wysoki poziom.
              Ale my potrafiliśmy nawzajem rozmawiać o naszej pracy z szacunkiem, bez takich
              płaskich porównań.
              Młody człowieku, który nie zbija bąków na wakacje- wszyscy jesteśmy opłacani
              mizernie i oszukiwani przez władze państwa, miasta i uczelni, ale jak my
              nawzajem nie będziemy szanować naszej pracy, to już nikt nas nie będzie
              szanował- ani uczeń, ani rodzic, ani student.
              Myśl trochę, to nie boli!
    • Gość: TACZKOWY Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.05.03, 07:32
      Kisielowi należy się wywózka na taczce, bo d..a z niego zwykła a nie rektor.
      Tylko kto mógłby to zrobić? Chyba jakiś Front Ludowo-Narodowy (ze stoczniowcami
      szczecińskimi w składzie), bo przy okazji trzeba byłoby sprzątnąć podle
      serwilistyczny Senat UZ. Poza prof. prof. Borawskim i Osękowskim cała reszta to
      nieudacznicy życiowi (albo udacznicy, bo o swoje tyłki potrafią się
      zatroszczyć).
      • Gość: Borawski Re: Oddajcie przywileje IP: *.uz.zgora.pl 11.05.03, 11:17
        Szanowny Kolego,
        rozumiem, że chciał Pan wyrazić uznanie dwom członkom Senatu UZ, wymienionym z
        z nazwiska. Jednym z nich jestem ja. Uprzejmie dziękuję za dostrzeżenie mojej
        skromnej osoby, ale zmuszony jestem zamieścić sprostowanie.
        Przedmiotem mojej aktywności nie jest w najmniejszym nawet stopniu wojowanie z
        legalnie wybranymi władzami Uniwersytetu Zielonogórskiego, lecz troska o dwie
        sprawy:
        1. legalność podejmowanych decyzji co do ich treści oraz formy podejmowania;
        2. przypominanie, że nie ma dydaktyki na poziomie akademickim, jeśli
        zaniedbuje się naukowe (twórcze) funkcje uczelni na rzecz czystego
        upowszechniania już dawno wytworzonej wiedzy poprzez dydaktykę. Wprawdzie
        ustawa mówi o "szkołach wyższych" i "nauczycielach akademickich", ale to
        jednak jest UNIWERSYTET a jego siłą napędową do Uczeni (zarówno profesorowie o
        uznanym dorobku, jak ztalentowani młodzi badacze, którzy sukcesy badawcze
        osiągną, jeśli będą mieli ku temu warunki - m. in. właściwie ustawione
        priorytety w działaniu naszej Uczelni).
        Jeśli dobrze rozumiem treść i intencje wystąpień prof. Osękowskiego, to on
        także nie zajmuje się wojowaniem z rektorem, lecz domaga się uspołecznienia
        procesów decyzyjnych, tj. respektowania poglądów i woli całego środowiska
        akademickiego. W kwestii miejsca nauki w funkcjonowaniu Uniwersytetu
        Zielonogórskiego opinie Pana Dziekana Osękowskiego można uznawać za identyczne
        z moimi.
        Sprawi mi przyjemność, jeśli społeczność akademicka zechce dostrzec i uznać te
        moje kulturowo-prawne zabiegi, ale nie jestem zainteresowany tym, aby nie
        pragę uznania za obce mi intencje "wojenek" z Panem Rektorem, którego wybór i
        władza jest legalna i którą szanuję. Sam swoje polemiki z JM Rektorem uważam
        za udzielanie MU wsparcia w ten sposób, że staram się pilnować, aby mógł
        unikać pomyłek czy błędów. Innych zasług nie mam i nie chcę mieć.
    • jaryss Re: Oddajcie przywileje 11.05.03, 19:36
      ...A ja myslalem, ze ten Uniwersytet Zielonogorski to tak na powaznie?! O co tu
      chodzi, co jest grane? Uniwersytet czy w rzeczywistosci jeszcze jedna wyzsza
      szkola zawodowa?! Ponoc niektore wydzialy maja prawo habilitowania?!
      • Gość: wiemcoś Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 12.05.03, 00:55
        Dotąd było poważnie. Teraz, gdy poważni zaczną odpływać, wydziały potracą prawa
        habilitowania, doktoryzowania i uniwersytet może przestać być uniwersytetem.
    • Gość: Stefan Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.05.03, 09:10
      Dziwne, że Władza Uczelni, które źle zarządzają pieniędzmi
      uniwersyteckimi, domagają się teraz zainwestowania w szkołę,
      kosztem pensji pracowników. Skoro ktoś dał się poznać jako zły
      zarządca, czy można ponownie powierzyć mu pieniądze... Nie
      wierzę w skuteczność tego posunięcia, zwłaszcza że to pracownicy
      muszą zgodzić się na taką inwestycję i to oni zainwestują, nie
      rektor, choć to JM wydaje taką decyzję i wcale nie ogląda się na
      zgodę pracowników. Jak można zadłużać się u pracownika, który
      widzi, jak marnotrawione są pieniądze... Czy teraz to się zmieni?
    • Gość: Hacky Re: Oddajcie przywileje IP: *.uz.zgora.pl 12.05.03, 09:50
      Ale to tylko część prawdy....
    • Gość: urwis Re: czas na obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 01:48
      Misie uczelniane z campusa A, gdzie wasze patenty, wynalazki, hi- tech ?
      Jedyni sprawiedliwi z ADB poszli sobie na Trasę Północną.
      Czytam ze zgorszeniem większość tekstów tu wydrukowanych. Wszyscy się oburzają
      na rektora Kisielewicza, a dlaczego ? Przcież zaufaliście mu poprzez waszych
      przedstawicieli, on był waszym Mojżeszem przeprowadzającym was przez Morze
      Czerwone, a wy szemracie. Do czerdziestu lat wędrówki (rektorowania) po
      zielonogórskiej pustyni jeszcze mu brakuje. Żeby tak jeszcze mu viagra
      pomagała, a tak tylko zmysł wzroku i intrygi pozostał. A jak szlachetnia
      mądrość bije od niego, sługi królowej nauk - matmy. Jak on liczy ?
      Probabilistycznie a nie deterministycznie - wiecie dziateczki co to znaczy w
      suahili, czy w narzeczu nadwiślańskim. A wiecie ile niedawno złamana nóżka
      kosztuje, sam rehabilitacja -soki trzeba nie tylko wysysać, ale i kupić i pić.
      A tymczasem nauka polska umiera, biedaczka umiera. A kuźnia idei stoi jak
      stała. Od czasu upadku Zastalu największa fabryka w mieście zwalniać będzie.
      Ile to odkryć padnie, ile zbawczych idei nie wyartykułowanych zostanie, ile
      monografii nie napisanych, ilu noblistów w zarodku zostanie zatraconych ? Oj
      dużo.
      • dwudziestyszosty A może czas na powrót Baksa? 14.05.03, 08:20
        A może czas na powrót Baksalarego na rektora?! Co by o nim nie powiedzieć, to
        właśnie on spowodował to, że Zielona Góra jest (mimo ostatnich kłopotów)
        miastem akademickim. Tylko czy w tym przypadku warto wchodzic poraz drugi do
        tej samej rzeki?
        • Gość: Że co ? Re: A może czas na powrót Baksa? IP: *.uz.zgora.pl 14.05.03, 18:09
          To chyba były trochę inne czasy ?
          Zaoczni chyba wtedy walili drzwiami i oknami. Wydaj mi się że na tą całą
          sytuację trzeba patrzeć przez pryzmat sytuacji w kraju.
          Jaki kraj takie uczelnie....
          Z tego co wiem takie np. SGH ratuje się przez masówkę pt. "studia wieczorowe" -
          UZ sobie na to nie może pozwolić bo to nie ta półka.
          • Gość: wiemcoś Re: A może czas na powrót Baksa? IP: w3cache.* / 192.168.0.* 14.05.03, 21:08
            Baks zarabiał nie tylko na zaocznych. Teraz mamy większy kłopot ze
            ściągalnością opłat niż z rekrutacją na zaoczne. Coś więc da się zrobić. Na
            wieczorowe, jak SGH, nie mamy co liczyć nie dlatego, że półka za niska, tylko
            że miasto za małe. Baks też jest za mały na dzisiejsze problemy. Natomiast
            zbliżenie polityki do baksowej jest ze wszech miar pożądane. Mamy górę długów i
            projekt powołania prawa. Jaki prawnik przyjdzie na zadłużoną uczelnię?
            Schizofrenia.
            • Gość: ??? Re: A może czas na powrót Baksa? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 22:09
              Gość portalu: wiemcoś napisał(a):

              > Baks zarabiał nie tylko na zaocznych. <

              Baseny ogrodowe? (do bicia piany?)
        • Gość: maja Re: A może czas na powrót Baksa? IP: 209.234.157.* 17.05.03, 19:39
          26-ty ciekawe jakiego towaru używasz? Taki odlot!!!
          • dwudziestyszosty Re: A może czas na powrót Baksa? 17.05.03, 21:09
            Gość portalu: maja napisał(a):

            > 26-ty ciekawe jakiego towaru używasz? Taki odlot!!!
            Najczystszego. Takiego, jak moje intencje. Z tego, co słyszałem w obu kampusach
            nie byłby bez szans. Baks, choć może towar też :))
    • Gość: notes Re: Oddajcie przywileje IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 21:47
      Cóż !
      Miałem kiedyś możliwość porównania profesorów z Zielonej Góry , Wrocławia ,
      Poznania. W pewnym okresie na WSP przyjeżdzali (ci ostatni). Wsród naszej
      kadry zielnogórskiej dorównywali im min. : prof. Eckert , prof. Szczegóła.
      W późniejszym okresie poznałem jeszcze rektora WSI / PZ strasznego bufona
      prof. Kisielewicza , który zdradził nie tylko grono profesorskie ale studentów
      I już wiedziałem ,że nie zapisze się on złotymi zgłoskami dla połączonych
      uczelni. Doktor J.Muszyński mawiał ,że "inteligencja to nie jest tylko
      wykształcenie , jego poziom ale całokształt wielu pokoleń ,które pracowało na
      stworzenie osobowości" i tych pokoleń brakuje prof, M.Kisielewiczowi chociaż i
      bez pocieszenia można powiedzieć również wielu innym pracownikom ,dydaktykom
      naszej uczelni. Również uczelni w dotychczasowej historii brakuje tych pokoleń
      ale wierzę ,że w czasie stetek lat , których jej życzę ukształtuje się i stanie
      sie porządnym uniwersytetem. A o takich jak prof. Kisielewicz i reszta słabizn
      zapomnimy i nasi nastepcy także.
    • afe-lek Re: Oddajcie przywileje 15.05.03, 22:42
      Artykuł zaczyna się słowami, że nasz UZ słynął z najwyższych pensji w kraju.
      Jeżeli to prawda, to wytłumaczcie mi proszę o co ten cały krzyk? Jeżeli o te
      dodatki zielonogórskie, to dyskusja jest nieco nieuczciwa w stosunku do reszty
      kraju i całego regionu, który nie słynie w kraju z bogactwa?

      A swoją drogą z jakich funduszy pochodził ten dodatek dokładnie?

      A na marginesie kto ustala opłaty za podyplomy i czy co niektórzy wiedzą, że
      już na wejściu (czesne) planowany kierunek zostaje skazany na niepowodzenie?
      • Gość: adam Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 16.05.03, 19:58
        W tej dyskusji nie idzie o sprawiedliwość. Idzie o to, że uniwersytet powstał
        dzięki temu, że wyższe pensje przyciągnęły tutaj wybitnych profesorów z całej
        Polski. W ciągu kilku lat powstał ośrodek, którego potencjał naukowy, wg
        oficjalnych danych KBNu, jest równy UMCS w Lublinie i wyższy od kilku innych
        polskich uniwersytetów. W którym w kilku instytutach - oczywiście nie we
        wszystkich - prowadzi się badania na światowym poziomie. Obniżka pensji, która
        nastąpiła po wcześniejszej dwukrotnej podwyżce pensum i zniesieniu
        wynagrodzenia za prowadzenie i recenzowanie prac dyplomowych -
        rzekoma "sprawiedliwość" - oraz inne niekorzystne zjawiska: wzrost biurokracji,
        brak pieniędzy na współpracę międzynarodową, zakup książek do biblioteki,
        utrudnienia awansowe, wzrost liczebności grup studenckich, "oszczędzanie" na
        specjalistycznych seminariach itd. - grozi nasileniem się odpływu kadry
        profesorskiej, który zaczął się już wcześniej, po pierwszych, mniej
        drastycznych symptomach pogarszania się warunków pracy. Krzyk jest nie
        o "krzywdę" profesorów, tylko o spadek atrakcyjności UZ, jako miejsca pracy i
        miejsca studiów. Ceną "sprawiedliwości" jest upadek uniwersytetu. Najpierw
        spadek jego poziomu naukowego i dydaktycznego, a w dalszej konswekwencji utrata
        praw habilitowania, doktoryzowania, likwidacja niektórych kierunków, a wreszcie
        utrata praw uniwersyteckich. To jest takie zielonogórskie "być albo nie być".
        • Gość: urwis Re: weźcie się za obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 21:16
          Gdybyś czytał "Bunt mas" Ortegi y Gasseta, jedno z najwybitniejszych dzieł XX
          wieku, to wstydziłbyś się pisać w takim stylu. Człowiek szlachetny przyjmuje na
          siebie obowiązki, człowiek masowy domaga się praw i przywilejów dla swojego
          lenistwa. Podobnie pisał Spengler.
          Pokaż mi te katedry, które prowadzą badania na poziomie światowym na UZi, a
          pójdę i dołożę z prywatnej kasy do owych badań. I powiedz mi gdzie te bidaki
          uciekną, gdy idzie niż demograficzny i niedługo połowa prywatnych "wyższych"
          zostanie zamknięta, a sytuacja uczelni państwowych wcale nie będzie lepsza.
          Wskaż mi tych tuzów, którzy wg tzw. indeksu filadelfijskiego (wiesz co to
          jest, wszak pracujesz na UZi) cytowani są np. w wydawnictwach harwardzkich.
          Stawiam piwo.
          • Gość: adam Re: weźcie się za obowiązki IP: w3cache.* / 192.168.0.* 17.05.03, 22:48
            Piwo mnie nie interesuje. A zespoły UZ na światowym poziomie już wymieniam:
            Instytut Filozofii i Instytut Sterowania i Systemów Informatycznych realizują
            poważne projekty międzynarodowe. Profesorowie Gil i Maciejewski, astrofizycy,
            mają liczne publikacje wspólne z zagranicznymi partnerami i sam czytałem o nich
            w New Scientist.
            • Gość: urwis Adaś ale z ciebie figlarz !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 00:27
              Na filozofii zespoły na światowym poziomie ? Od kiedy to filozofię uprawiają
              kolektywy ? Mogę uznać klasę prof. Groblera (Kraków) czy prof. Jodkowskiego
              (Lublin),ale dalibóg nie wmawiaj mi, że p.Kurowiecki (marksista-oportunista z
              Wrocławia)czy p.Kiejzikowa (zagranica - CCCP) to jakaś klasa. Chyba ,że na
              zasadzie "na bezrybiu i rak ryba". Podobnie ma się sprawa z Instytutem
              Sterowania i Systemów Informatycznych, sukces polega na tym, ze szefuje mu
              profesor (nazwiska w tej chwili nie pomnę) z Politechniki Gliwickiej kolega
              sławnego dr Mariana K (niedoszłego prezydenta RP). Na nim opiera się cała
              sprawa. A gdzie reszta.
              Piwa nie dostaniesz, bo nie przeprowadziłeś dowodu.
              Raduje się moja dusza Twoją deklaracją o poważnym traktowaniu obowiązków.
              Wydaje mi się jednak, że mylisz obowiązki wynikające z kodeksu pracy z
              obowiązkami ducha, dlatego odsyłałem do "Buntu mas", a nie do pospolitego
              rozumienia. Warto sięgnąć do Kapuścińskiego "Lapidariów". Bardzo pouczające.
              Wogóle to dyskusja przybrała fałszywe tony. Gadanie w stylu "wszystko cacy,
              tylko brak kasy", a winien temu Kisielewicz. Nie jest wcale tak cacy, brak idei
              nie da się wytłumaczyć li tylko brakiem kasy. To jest sedno sprawy i cały ból.
              Geniuszowi Stefana Banacha wystarczały serwetki i zeszyt w "Szkockiej" we
              Lwowie, C.S. Lewis pisząc o starych uniwersytetach angielskich wspominał o
              przyjaźni i pasji poszukiwania prawdy. To chciałbym słyszeć, a tu tylko
              narzekanie na Kisielewicza. Podejmował decyzje, ktoś go kontrolował, ktoś
              pomagał mu tworzyc plany. Trzeba cofnąć się wstecz i ustalić, gdzie byli nasi
              malkontenci. Czy docierali do planów, czy wykazali determinację, aby wstrzymać
              owe decyzje ? Nie słyszałem. Pozdrawiam.
              • Gość: adam Re: Adaś ale z ciebie figlarz !!! IP: *.nat.wsp.zgora.pl 20.05.03, 00:58
                Zapomniałeś o Wiśniewskim, najlepszym w świecie specu od logiki pytań. Kiejzik
                ma kilka publikacji w czasopismach z listy filadefijskiej. Kurowicki to druga
                linia. Zapewniam, że pierwsza linia wystarczy, by Zielona Góra była stolicą
                polskiej filozofii.
              • Gość: adam Re: Adaś ale z ciebie figlarz !!! IP: *.nat.wsp.zgora.pl 20.05.03, 01:09
                PS. O tą "Szkocką" właśnie chodzi. Był tu nastrój "Szkockiej" i się zbył. Idei
                naprawdę nie brakuje. Co do kontroli rektora, to niestety rektor ma na uczelni
                ogromną władzę. I tylko przyjaźń i pasja - bo nie same pieniądze - decydują, że
                odpływ profesorów zamiejscowych jest na razie niewielki.
              • Gość: adam Re: Adaś ale z ciebie figlarz !!! IP: *.nat.wsp.zgora.pl 20.05.03, 01:11
                PS. PS. Pisałem, że na piwie mi nie zależy. A dowody ma moje tezy mam
                mocniejsze, niż Ty na Twoje.
          • Gość: adam Re: weźcie się za obowiązki IP: w3cache.* / 192.168.0.* 17.05.03, 22:54
            Jeszcze jedno. Od żadnych obowiązków się nie uchylam. Wypełniam je bardzo
            sumiennie. Ale mam wybór podjęcia obowiązków tam, gdzie będą sobie moje usługi
            wyżej cenić. O to tylko chodzi. Nie użalam się nad sobą. Żal mi tylko, że coś,
            co się świetnie rozwijało i mogło się rozwijać dalej, będzie się teraz zwijać.
        • Gość: Gość Re: Oddajcie przywileje IP: 130.94.106.* 17.05.03, 09:58
          Uniwersytet powstał dlatego, że kilkunastu profesorów-
          senatorów za "dodatek zielongórski" doprowadziło do
          likwidacji Politechniki. Bez tego kroku WSP ze swoją
          bardzo dobrą kadrą (miejscową i przyjezdną) byłaby co
          najwyżej Akademią Pedagogiczną. Obniżenie zarobków
          pracowników WSP zostało zrekompensowane statusem
          uniwersyteckim. Co zyskały wydziały techniczne
          Politechniki? Po dwóch latach funkcjonowania
          uniwersytetu zlikwidowano Szkołę Nauk Technicznych.
          Wydziały techniczne nie figurują w żadnym rankingu
          liczących się dzienników i
          tygodników (np.Wprost, Polityka, Rzeczpospolita).
          Ciekawe czy prof.Kisielewicz pamięta swoje hasło
          wyborcze: MAŁA, SILNA POLITECHNIKA? Czy pamięta słowa,
          które wypowiedział w kontekście wyborów na Rektora UZ:
          autonomia wydziałów, większe zarobki dla tych, którzy
          pracują więcej? Jaka jest rzeczywistość? Ci którzy
          pracują najwięcej (praca w soboty i w niedziele), w
          największym stopniu ponoszą konsekwencje nonszalanckiej
          polityki finansowej władz UZ. Rektor próbuje tłumaczyć
          (Gazeta Lubuska 17.05.2003), że to czynniki obiektywne
          spowodowały tą sytuację. Czyżby finansował inwestycje
          prowadzone na UZ z własnych, prywatnych pieniędzy? A
          może z pieniędzy wypracowanych przez swój wydział
          (AUTONOMIA!!!)? Te budynki to ostatnia szansa dla UZ?
          Czy tak wyglądają budynki zachodnich uniwersytetów?
          Technologie, które zastosowano przy wznoszeniu tego
          architektonicznego cudu wprawiają w osłupienie (nie
          zachwyt) gości z zagranicy i pracowników dużych
          prywatnych firm. Ich po prostu na to nie stać.
          Jak rozumieć robudowę uniwersytetu w kontekście
          zbliżającego się niżu demograficznego?

          Co zostało z etyki zawodu profesora? Jak można tak
          mijać się (bardzo delikatne określenie) z prawdą przez
          ostatnie trzy lata? W styczniu Rektor wydaje jedno
          rozporządzenie, w marcu je zmienia. Następna
          przewidywana zmiana w lipcu...

          Ps. PROFESOR = POLSKI POLITYK? A fe..
          • Gość: Gość z przeciwka Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 17.05.03, 23:12
            Nie bardzo rozumiem narzekań z pierwszej części listu. Status uniwersytetu
            zyskała i WSP i Politechnika. UZ ma wyższe notowania rankingowe, niż poprzednie
            uczelnie, a są one i tak poważnie zaniżone w stosunku do oficjalnych danych
            KBN. Informatyka w rankingu Polityki wypadła bardzo przyzwoicie. Dwa wydziały
            techniczne dostały II kategorię KBN, z czego jeden dzięki zasileniu go o
            pracowników byłej WSP. To są chyba pożytki z uniwersytetu, pożytki dla całej
            jego społeczności, bez względu na pochodzenie. Zaś nieodpowiedzialna polityka
            finansowa UZ w żaden sposób nie jest następstwem jego powstania, tylko dziełem
            rektora. I ta polityka jest jaskrawo odmienna od polityki prowadzonej w byłej
            WSP. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Nie obwiniam za ten stan rzeczy kolegów z
            byłej Politechniki, z którymi z zapałem chciałem budować uniwersytet na miarę
            moich ambicji. Winę ponosi rektor, a pozostali mogą tylko ubolewać nad tym, że
            nie zdołali skutecznie i w porę mu się przeciwstawić.
            • Gość: Gość Re: Oddajcie przywileje IP: 130.94.106.* 18.05.03, 13:53
              Gość portalu: Gość z przeciwka napisał(a):

              > Nie bardzo rozumiem narzekań z pierwszej części listu.
              Status uniwersytetu
              > zyskała i WSP i Politechnika. UZ ma wyższe notowania
              rankingowe, niż poprzednie

              W jakim rankingu? Dla wydziałów technicznych jest ważny
              tylko ranking wyższych szkół technicznych. Proponuję,
              aby zainteresowani zajrzeli do rankigu WPROST z roku
              2001. Pan Rektor UZ twierdził, że to będzie nowy trend w
              polskim szkolnictwie wyższym - wydziały techniczne na
              uniwersytecie. I co? Politechnikę zlikwidowano tylko w
              Zielonej Górze. Odwoływanie się do wzorców amerykańskich
              i angielskich nie ma sensu - inna tradycja.


              > uczelnie, a są one i tak poważnie zaniżone w stosunku
              do oficjalnych danych
              > KBN. Informatyka w rankingu Polityki wypadła bardzo
              przyzwoicie. Dwa wydziały
              > techniczne dostały II kategorię KBN, z czego jeden
              dzięki zasileniu go o
              > pracowników byłej WSP.

              Przyszli studenci nie czytają rankingów KBN. Warto
              dodać, że absolwenci wydziałów technicznych są traktowni
              podejrzliwie, gdy szukają pracy poza Zielona Górą.
              Inżynier z uniwersytetu? A co to takiego?

              >To są chyba pożytki z uniwersytetu, pożytki dla całej
              > jego społeczności, bez względu na pochodzenie.

              Jedyne pożytki z uniwersytetu czerpie Wydział Ścisłej
              Integracji Z KASĄ UZ.

              Zaś nieodpowiedzialna polityka
              > finansowa UZ w żaden sposób nie jest następstwem jego
              powstania, tylko dziełem
              > rektora. I ta polityka jest jaskrawo odmienna od
              polityki prowadzonej w byłej
              > WSP.


              >Proszę mnie źle nie zrozumieć. Nie obwiniam za ten stan
              rzeczy kolegów z
              > byłej Politechniki, z którymi z zapałem chciałem
              budować uniwersytet na miarę
              > moich ambicji. Winę ponosi rektor, a pozostali mogą
              tylko ubolewać nad tym, że
              > nie zdołali skutecznie i w porę mu się przeciwstawić.


              Była WSP ma podobno wspaniałą kadrę. Ta kadra ma
              większość w senacie UZ. Ta kadra daje legitymację
              rektorowi na prowadzenie polityki inwestycyjnej.
              "Na posiedzeniu senatu jestem za, a na drugi dzień
              biegnę do redakcji Gazety Lubuskiej", to jet motto
              wspaniałej kadry byłej WSP. Konformizm, czy świadome
              tworzenie materiału dydaktycznego dla studentów
              socjologii?

              A propos Gazety Lubuskiej i sobotniego artykułu:
              p.Kalinowskiemu dzinnikarstwo pomyliło się z ...em.
              Artykuł jest naszpikowany wieloma danymi liczbowymi. Czy
              dziennikarz nie ma obwiązku zweryfikowania danych, które
              zamieszcza w swoim artykule?
              1.Inwestycja w UZ jest w 100% finansowana przez MEN i
              KBN? A długi i kredyty to wynik "wysokich" zarobków w
              UZ? Można to sprawdzić, wystarczą dwa telefony.
              Czy MEN lub KBN przeznaczyły blisko ...(o jak dużo, aż
              się boję napisać) zł. na luksusowe wyposażenie i meble
              dla pewnego pięknego budynku? A teraz przeznaczy
              kolejne kilkadziesiąt tysięcy na jego mycie niespełna
              rok od oddania do użytku? Takie budynki charakeryzują
              się tym, że aby były "zawsze piękne" trzeba je myć
              przynajmniej raz w roku.
              2.Środki własne UZ (ten termin w ostatnim czasie dość
              często pojawia się w prasie) zmniejszyły się 0 40%?
              Tzn., że studiuje 40% mniej studentów studiów zaocznych?
              A może "środki własne" UZ uzyskuje z uprawy buraków
              cukrowych na polach dzierżawionych od członków
              Samoobrony? A zima w tym roku była bardzo sroga...


              • Gość: Gość z przeciwka Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 18.05.03, 19:43
                Podejrzliwość wobec inżynierów z uniwersytetu to przeżytek. Są już na
                uniwersytetach wydziały ekonomiczne, rolnicze, lekarskie, ludzie się
                przyzwyczają, i tak ma być. W każdym razie marzę, żeby tak było, i kocham każdy
                wydział, który podnosi swoją kategorię.

                Z tą legitymacją sprawa jest bardziej skomplikowana. Rektor ma prawo podpisywać
                umowy bez konsultacji z senatem. Do tej pory przedstawiał wyliczenia, z których
                nie wynikały zagrożenia dla płac. Dziura zrobiła się jakoś z miesiąca na
                miesiąc. Oczywiście można było podejrzewać, że do tego dojdzie i próbować
                interweniować wcześniej. Siła konformizmu jest duża. Sam jestem ciekaw, czy
                obecna sytuacja ten konformizm przełamie. Bo odwołać rektora jest bardzo
                trudno. Najpierw wniosek musi sformułować 1/3 senatu, a potem kolegium
                elektorskie uchwalić większością 3/4. To dużo. Ale kto wie... We Wrocławiu już
                to brali.
                • Gość: Gość Re: Oddajcie przywileje IP: 130.94.107.* 21.05.03, 10:54
                  Gość portalu: Gość z przeciwka napisał(a):

                  > Podejrzliwość wobec inżynierów z uniwersytetu to
                  przeżytek. Są już na
                  > uniwersytetach wydziały ekonomiczne, rolnicze,
                  lekarskie, ludzie się
                  > przyzwyczają, i tak ma być. W każdym razie marzę, żeby
                  tak było, i kocham każdy
                  >
                  > wydział, który podnosi swoją kategorię.
                  >
                  > Z tą legitymacją sprawa jest bardziej skomplikowana.
                  Rektor ma prawo podpisywać
                  >
                  > umowy bez konsultacji z senatem. Do tej pory
                  przedstawiał wyliczenia, z których
                  >
                  > nie wynikały zagrożenia dla płac. Dziura zrobiła się
                  jakoś z miesiąca na
                  > miesiąc.

                  Od od pazdziernika 2002 stawki za godzny nadliczbowe na
                  studiach zaocznych obniżono o 25%. Teraz ogłoszono
                  kolejną obniżkę, tym razem na studiach dziennych.
                  Ciekawe, że wtedy nie było głosów sprzeciwu ze strony
                  kadry profesorskiej. Pewnie dlatego, że ten problem
                  dotyczy kadry profesorskiej w znacznie mniejszym
                  stopniu, dodatki zielonogórskie. Pracujemy więcej (nie
                  zuważyłem drastycznego spadku liczby studentów), za
                  coraz mniejsze pieniądze. Ciekawa zasada - pracujesz
                  więcej, to więcej zapłacisz za ten bałagan. Ten wątek
                  można rozwinąć. Dlaczego koszty wynikające z plityki
                  inwestycyjnej ponoszą tylko pracownicy dydaktyczni i
                  naukowo-dydaktyczni? Ciekawe za co dostaje premie i
                  coroczne nagrody rektorskie dyrektor administracyjny?
                  Dlaczego Rektor nie obniży o 30% pensji kwestorowi i
                  innym pracownikom zajmującym kierownicze stanowiska w
                  administracji?

                  >Oczywiście można było podejrzewać, że do tego dojdzie i
                  próbować
                  > interweniować wcześniej. Siła konformizmu jest duża.
                  Sam jestem ciekaw, czy
                  > obecna sytuacja ten konformizm przełamie. Bo odwołać
                  rektora jest bardzo
                  > trudno. Najpierw wniosek musi sformułować 1/3 senatu,
                  a potem kolegium
                  > elektorskie uchwalić większością 3/4. To dużo. Ale kto
                  wie... We Wrocławiu już
                  > to brali.

                  To dobrze świadczy o kadrze Uniwersytetu Wrocławkiego.
                  Każdy powinien odpowiadać za jakość swojej pracy.

                  Ps. Dodatek zielonogórski to nie przywilej, jak
                  sugeruje tytuł tego forum. Pieniądze z których był
                  finansowany zostaly wypracowane wyłącznie przez
                  pracowników UZ.
      • Gość: adam Re: Oddajcie przywileje IP: w3cache.* / 192.168.0.* 16.05.03, 20:03
        Aha. Nie chodzi o żaden dodatek, tylko o twz. część wynagrodzenia
        (podstawowego) pochodzącą z dochodów własnych uczelni. Tzn. z dochodów
        własnych, głównie z czesnego za studia zaoczne, w mniejszym stopniu z dzierżawy
        pomieszczeń uniwersytetu różnym przedsiębiorcom (oddziałom banku, punktom
        kserograficznym, automatom z napojami itp.).
        • afe-lek Re: Oddajcie przywileje 19.05.03, 22:59
          Jeżeli to forsa wypracowana przez Was,. to należy Wam się jak psu buda i
          micha, ale qrcze dalej nie rozumiem dlaczego podyplomy są tak cholernie drogie?
          • Gość: adam Re: Oddajcie przywileje IP: *.nat.wsp.zgora.pl 20.05.03, 00:52
            Po to właśnie, żeby zarobić na "przywileje". Na to, żeby zwróciły się koszty
            podróży profesorów dojeżdżających z różnych miast, hotelu, opłaciły się
            niedogodności rozłąki z rodziną i zmniejszenie możliwości dorabiania w
            rodzinnym mieście. Gdzie indziej zresztą są jeszcze droższe. Za dobrą naukę
            trzeba płacić.
            • afe-lek Re: Oddajcie przywileje 20.05.03, 14:54
              Gość portalu: adam napisał(a):

              żeby zwróciły się koszty
              > podróży profesorów dojeżdżających z różnych miast, hotelu, opłaciły się
              > niedogodności rozłąki z rodziną i zmniejszenie możliwości dorabiania w
              > rodzinnym mieście.

              A to biedne bidulki, którzy muszą tak cierpieć i poświęcają się za jedyne....
              (ciekawe ile?) za godzinę dydaktyczną.
              Na moich podyplomach wszyscy byli miejscowi

              >Gdzie indziej zresztą są jeszcze droższe.

              Ciekawe gdzie? Tylko porównaj kierunki!

              > Za dobrą naukę trzeba płacić.

              No właśnie za dobrą! A mam porównanie z naszych obu uczelni.
              Nie chcę krzywdzić tych dobrych dydaktyków, często są to młodzi ludzie, którzy
              się starają - niestety jest ich coraz mniej. A nasze drogie profesorstwo
              często odwala chałturę.

              I ciągle jestem zdania, że gdyby było taniej, to wiele osób zdecydowałoby się
              na studiowanie na UZ. A tak uciekajądo Sulechowa, Jeleniej Góry, Poznania i
              Wrocławia, że nie wspomnę o różnych tworach i filiach w terenie i w Zielonej
              • Gość: adam Re: Oddajcie przywileje IP: 212.109.139.* 20.05.03, 16:42
                Nie są bidulki, bo nie są po prośbie. To oni zostali tutaj zaproszeni. "Przyjdź
                do mnie ze swoimi zabawkami, będzie pyszny tort". Tort się skończył i co teraz?
                Mogę wziąć swoje zabawki i iść do kogoś innego na party. Jednak bardzo mi żal
                opuszczać moich kompanów, z którymi wymyślaliśmy wspólne zabawy i tutejsze
                dzieci, które dobrze się przy nas bawiły i nagle przestaną, nie rozumiejąc, co
                się stało. To ty, bidulko, zostaniesz bez moich zabawek.

                Z tego, co piszesz wynika, że bawiłeś się w innym pokoju, niż ja. Na każdym
                uniwersytecie są miejsca lepsze i gorsze. Miałeś pecha. To nie jest
                sprawiedliwe, ale nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Toteż mnie nie o
                sprawiedliwość chodzi, tylko o to, żeby nie niszczyć tego, co dobre, zostało
                wypracowane z ogromnym trudem, z czego mieli szanse niektórzy skorzystać
                (ubolewam, że ty mie miałeś takiej okazji). Żeby skończyć z tym polskim
                piekiełkiem, w którym jak tylko coś od normy odbiega, to bierze w łeb.
                • afe-lek Re: Oddajcie przywileje 20.05.03, 17:21
                  A co Ty Adasiu z nauczania początkowego jesteś?

                  Jakoś sobię poradzę bez tych zabawek. Liczy się kreatywność! I też będzie
                  świetna zabawa.

                  Nie przeczytałeś dokładnie mojej wypowiedzi, albo nie chciałeś odnieść się do
                  pewnych moich refleksji, szkoda ;-)
                  • Gość: adam Re: Oddajcie przywileje IP: 212.109.139.* 20.05.03, 21:56
                    Chodzi Ci o nietrafną kalkulację czesnego? Nie odniosłem się, bo nie mam w tej
                    sprawie dobrego rozeznania. Nie udaję, że się znam, gdy się nie znam. Jeśli Cię
                    moje metafory uraziły, to przepraszam. Sądziłem, że dzięki nim jaśniej
                    przedstawię istotę katastrofy, której ofiarami - na różny sposób - są wszyscy,
                    nie wyłączając zielonogórskich taksówkarzy. Bo upadek uniwersytetu jest
                    zaprzepaszczeniem szansy rozwoju dla całego regionu. A kreatywności serdecznie
                    gratuluję.
                    • afe-lek Re: Oddajcie przywileje 21.05.03, 12:24
                      "piątka" na zgodę :-)
                    • Gość: urwis Re: Pozdrówka dla Adasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 17:22
                      Adaśku, polubiłem Cię, powiedz gdzie Twoja "Szkocka" ? Wpadnę na zasłużone
                      piwo, ewntualnie na jakąć "Schotch Whisky" z truskawkami, wszak sezon na nie za
                      pasem.
                      Trzy rzeczy potrzebne są aby osiągnąć sukces: idea, pieniądze i dyscyplina,
                      przy założeniu, że szczęscie nam sprzyja i znajomości zasady, że niebo zdobywa
                      się szturmem. pzdr
                      • Gość: adam Re: Pozdrówka dla Adasia IP: w3cache.* / 192.168.0.* 29.05.03, 21:55
                        Gość portalu: urwis napisał(a):

                        > Adaśku, polubiłem Cię, powiedz gdzie Twoja "Szkocka" ? Wpadnę na zasłużone
                        > piwo, ewntualnie na jakąć "Schotch Whisky" z truskawkami, wszak sezon na nie
                        za
                        >
                        > pasem.

                        Wpadnij na UZ i popytaj. Na pewno Ci pokażą drogę. Możesz też pogrzebać trochę
                        w sieci: publikacje zagraniczne, współpraca międzynarodowa itp. Jak mnie
                        znajdziesz, to pogadamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka