razorbladesuicide
04.10.07, 15:34
Część rowerzystów schowała już pewnie swoje rowery i czeka na ciepłe
dni. Nie zmienia to jednak faktu, że "ścieżki rowerowe" są. Nie ma
natomiast przejazdów rowerowych i to jest właśnie absurdalna
sytuacja. Jak bowiem ma zachować się rowerzysta, kiedy ma przedostać
się na drugą stonę (pzeciąć jeznię)? Ano ma swój rower grzecznie
przeprowadzić.. a przecież nie od tego jest rower, by go prowadzać,
lecz by na nim jechać. Wobraźcie sobie, że średnio co 500m macie
schodzić z rowerka. Koszmar.
Fikcją jest więc owo przeprowadzanie rowera przez jeznię, jak i sam
fakt, że w Zielonej Górze są ścieżki/ drogi rowerowe. Sam fakt
nazwania osła koniem, nie czyni z tego osła - konia. :)