Dodaj do ulubionych

Mordercy z MO i SB w TVPInfo

10.11.07, 22:38
Uprzejmie zapraszam do obejrzenia w niedzielę 11 listopada o godz.
11.00 cyklicznego programu "Nieznani sprawcy" poświęconego
zabójstwom politycznym dokonywanym przez funkcjonariuszy Milicji
Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa w latach 80. ub. w.
W filmie dokumentalnym zapoznamy się ze wstrząsającą lekturą akt SB.
Ostatni z wydanych na 2 tygodnie przed śmiercią Jacka Jerza rozkazów
złowrogo brzmiał: "wobec obiektu zastosować przedwsięwzięcia
specjalne". W odcinku wyemitowanym w ubiegłą niedzielę poznaliśmy
sylwetkę zamordowanego - działacza "Solidarności" i Konfederacji
Polski Niepodległej. Jacek Jerz zginął z rąk SB w styczniu 1983 r. -
miesiąc po wyjściu z internowania, gdzie wcześniej był brutalnie
pobity. Jego inwigilację osobiście nadzorował Czesław Kiszczak,
który zatwierdzał wszystkie decyzje - dziś dla niektórych członek
honoru. Syn Jacka Jerza miał wówczas 10 lat. W filmie pokazano jego
wzruszającą współczesną wizytę na grobie ojca. A w lutym 1983 r.
grób został bestialsko sprofanowany przez funkcjonariuszy SB, którzy
niszczyli kwiaty i związkowe szarfy.
W latach 90. radni miejscy wywodzący się z "S" ulicę Gwardii Ludowej
w Radomiu przemianowali na ulicę Jacka Jerza. Jednak w kolejnej
kadencji, zdominowana przez (post)komunistów rada przywróciła dawną
nazwę zbrodniczej organizacji zbrojnej Polskiej Partii Robotniczej.
Żaden z polityków tzw. lewicy nie oburzał się wówczas na kosztowną
wymianę dokumentów i tabliczek z nazwą ulicy...
W programie wyemitowanym przed dwoma tygodniami przedstawiono zaś
postać Zbigniewa Tokarczyka ze Stalowej Woli, zamordowanego w lutym
1984 r. przed własnym domem. Jego syn miał wówczas pół roku.
Do tej pory żaden z bandytów, których nazwiska zachowały się w
aktach Instytutu Pamięci Narodowej, nie odważył się wystąpić przed
kamerą!!!
Do tej pory nie ukarano żadnego z morderców!!!
Cykl "Nieznani sprawcy" dedykuję:
Andrzejowi Brachmańskiemu - który, na zarzut współpracy z SB
stwierdził, że "Służba Bezpieczeństwa była legalną służbą legalnego
państwa, a współpraca z takimi służbami na całym świecie jest
powodem do dumy". Czy powtórzyłby to przed kamerą patrząc w oczy
rodzinom bestialsko zamordowanych, których sylwetki przypomina
program "Nieznani sprawcy"?
Teresie Klimek - dyżurnej gorzowskiej opozycjonistce, którą Rafał
Zapadka, członek władz podziemnej "S", nazwał "Matką Teresą od
esbeków". Teresa Klimek, ostro sprzeciwiająca się ujawnianiu nazwisk
funkcjonariuszy reżimu komunistycznego, w mediach sprzeciwiających
się lustracji i dezubekizacji przedstawiana jest jako osoba
reprezentatywna dla dawnej opozycji. Redaktorzy śledczy w swych
materiałach nie zaprezentują zdania bohaterów podziemia, którzy o
akcji ujawniania personaliów funkcjonariuszy na forum publicznym
wypowiadali się pozytywnie (Władysław Czyżewski, Henryk Jarmołowicz,
Romuald Jessa, Jerzy Klincewicz, Jarosław Porwich, Stanisław
Romański, Rafał Zapadka);
Ryszardowi Rachlewiczowi - który, zarzucił mi, że umieszczając
nazwisko jego matki na "Gorzowskiej Liście Zasłużonych dla
Władzy Ludowej" przyczyniłem się do jej śmierci, mimo że jego matka
była śmiertelnie chora na raka? Czy powtórzyłby to przed kamerami
Krzysztofowi Piesiewiczowi, którego 82-letnią matkę, Anielę
Piesiewicz, esbecy zamordowali w podobny sposób jak księdza Jerzego
Popiełuszkę, którą skrępowali identycznymi więzami, zostawiając
znaki dające do zrozumienia? Krzysztof Piesiewicz był bowiem jednym
z oskarżycieli na procesie morderców księdza Jerzego Popiełuszki;
Bogusławowi Wontorowi - w którego klipie wyborczym w 2005 r.
wystąpił popierający jego kandydaturę Wojciech Jaruzelski;
Członkom SLD;
Wyborcom LiD-u.
edu.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=211
Obserwuj wątek
    • Gość: jak Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.07, 23:04
      To co napisełeś jest to przykre i chaniebne. Ale jak to się ma do
      dnia dzisiejszego. To tragedia jest twoja i twoich bliskich
      współczujem, ale zycie idzie do przodu inie mozna wszystkich brać do
      jednego worka . Porównywanie obecnych działaczy politycznych do
      tamtych czsów jest błedem i obrazą . Tak odbieram twoje wywody .
      pozdrawiam
      • Gość: Dziki Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.07, 11:13
        Na jakim kanale emitowany jest program ????

        Bardzo dobrze,że pisze się i robi programy o najnoweszej historii.
        Po pierwsze zbrodnia musi być ukarana.

        Obecni działacze polityczni SLD itp muszą ułatwić śledztwo i dać
        dowody ,że od zbrodnio się odcieli a do dzisiaj nie dali takich
        dowodów.

        W końcu Polacy muszą zrozumieć,że z mentalności SB-ków nie można
        czerpać wzorców. Na zabrodni, korupcji, nepotyźmie silnej wolnej
        gospodarki się nie zbuduje. Dawni donosiciele to tylko donosiciele a
        Polska poptrzebuje ludzi, którzy wierzą we własne talenty, moc
        rozwoju i pracy. Mam dwie rece i głowę, chęć do pracy to osiągne
        sukces a nie wiara w układy, tajne związki z SB.
        Wykańczania przez Urząd Skarbowy, Banki firm konkurencyjnych to
        tylko może wymyśleć były SB-ek. O nie myżli co zrobić by byc lepszym
        niż konkurencja on myśli tylko jak ukłądami zniszczyc konkurtencję.
        Tak właśnie ma się historia SB do dnia dzisiejszego.
        • slawek_wieczorek Dziki! Zgadzam się!!! 11.11.07, 17:43
          TVPInfo - dawna regionalna trójka.
          Rzeczywiście, działacze SLD nie dają dowodów, że się odcinają od
          przeszłości. W niektórych miastach Polski organizowane przez IPN
          wystawy "Twarze bezpieki" spotkały się z pikietami młodzieżówek SLD.
          Ci sami działacze co roku 13 grudnia bronią "honoru" Wojciecha
          Jaruzelskiego przed jego domem.
          W Gorzowie dawni esbecy znaleźli ciepłe posadki w bankach.
          www.sw.org.pl/lista.html
      • slawek_wieczorek Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo 11.11.07, 17:45
        Mordercy do dziś nie ponieśli żadnej odpowiedzialności!!!
      • Gość: Vlad.H. bzdura IP: 80.53.41.* 11.11.07, 18:36
        ludzie z dawnego SB nie wyrazili skruchy, nie przeprosili ofiar, ludzie z
        dawnego SB podkreslaja ze SB byl legalna sluzba PRL - problem w tym ze dzialnia
        SB byly nielegalne w samym PRL, wielu przestepcow z dawnego SB podeptalo
        konstytucje PRL. Mord pozostaje mordem nawet w Rosji Stalina i mozna za mordy i
        przesladowania scigac tak tych ktorzy wydali rozkaz jak i tych ktorzy rozkaz
        gorliwe wykonali. A co do wybaczenia - wybaczyc mozna komus kto prosi o
        wybaczenie, wyraza skruche i przeprasza - dawnym SB nie mozna wybaczyc bo oni
        nie chca wybaczenia.
        • Gość: d Re: bzdura IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.07, 19:09
          A Pierożek?
          • Gość: Dziki Re: bzdura IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.07, 07:26
            Niestety kościół był w tym wszystkim umoczony.Kościół nie umie
            stawić temu czoła.
            • Gość: qrwa_mac Re: bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 16:09
              jak to nie umie??
              a "Ciołem źiołnierze"?
              • Gość: Valdi55 13 grudnia... Zginęli za "Solidarność" - lista 93 IP: *.sulechow.net 12.11.07, 20:38
                Wejdź na forum. Przeczytaj.
                forum.sulechow.pl/printview.php?t=99&start=150
                A teraz wejdź na adres podany poniżej, zaloguj się na forum.sulechow i napisz
                swoją opinię.
                forum.sulechow.pl/viewtopic.php?p=5242#5242
            • Gość: Vlad.H. nie stawi bo byl umoczony a byl umoczony bo: IP: 80.53.41.* 13.11.07, 17:42
              www.toporzel.gower.pl/teksty/wacyk3f.html
              • Gość: gile Re: nie stawi bo byl umoczony a byl umoczony bo: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 22:08
                A kogo miał na myśłi Sikorski mówiąć :dorżnąć watachę
                • Gość: Vlad.H. Re: nie stawi bo byl umoczony a byl umoczony bo: IP: 80.53.41.* 14.11.07, 20:06
                  pewnie tych co atakuja z ukrycia, tych co atakuja czesto w sposob niegodny i
                  niegodziwy, tych bez honoru...
                  ale zadaj pytanie Sikorskiemu, ja moge sie mylic w interpretacji tej wypowiedzi...
                  • Gość: Dudek Re: nie stawi bo byl umoczony a byl umoczony bo: IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.11.07, 07:39
                    Minister nazwał watachą tych, którzy chcą prawdy i sprawiedliwości.
                    Owszem kąsają ale w sposób bardzo godny. Co za przewrotność nazywać
                    ludzi chcacych ukarac zbrodniarzy i donosicieli ludźmi bez honoru.
                    Przykałdami ludźmi bez honoru są Kiszczak, Jaruzelski, Michnik,
                    Wałęsa. Ludzie, którzy stworzyli republikę SB-eckich miernot.
                    Społeczństwo, w którym kłamstwo, złodziejstwo,
                    łapówkarstwo,negartywna selekcja to normy.
                    Nie zastanawia ciebie dlaczego nazywają nas Meksykiem Europy.
                    • Gość: Vlad.H. Re: nie stawi bo byl umoczony a byl umoczony bo: IP: 80.53.41.* 15.11.07, 16:13
                      zaiste obluda w twoich slowach jest przedziwna - po pierwsze watacha stosowala
                      metode szkalowania, niedomowien, falszywych oskarzen, manipulacji, po drugie by
                      oczyscic Polske z dawnych SB i UB otoczyla sie dyspozycyjnymi sedziami w stylu
                      Andrzej Kryze - syn sedziego PRL ktory wydal wyroki smierci w aferze miesnej,
                      wielu czlonkow PiS to oportunisci ktorzy nalezeli do PZPR i ZSMP by skonczyc
                      studia, sam premier Kaczynski najpierw polozyl uszy po sobie by skonczyc studia
                      i uzyskac tytul dr a dopiero pozniej zaczal walczyc o niepodlegla Polske.
                      Jaka to prawda i jaka sprawiedliwosc? farbowane lisy i farbowani oportunisci
                      strojacy sie w piorka obroncow moralnosci, jedyni sprawiedliwi ktorzy uzyskali
                      tytuly wykorzystujac PRL? Kto krzyczy najglosniej lapac zlodzieja? Zastanawia
                      mnie dlaczego tak malo ludzi samodzielnie mysli?? Nie moga oceniac zbrodni PRL
                      sedziowie dyspozycyjni wobec wladzy PRL!
                      Wiec rozliczmy wszystkich i Kiszczaka i Jaruzelskiego, Michnika, Walese, ksiezy
                      kosciolow, Kaczynskich, Cymanskiego, Kryzych i innych - tylko wtedy bedziemy
                      mieli sprawiedliwe i prawe panstwo!
      • Gość: Detergent Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo IP: 78.8.222.* 11.11.08, 08:09
        Szwecja i Norwegia pozbawiła faszystów funkcji publicznych do 5
        pokolenia naprzód i może dlatego dzisiaj są bogatymi krajami, gdzie
        nie ma łapówkarstwa i politycznych złodzieji.
        Gościu nie masz racji SB i ich pomioty to zakała tego narodu. To
        ludzie, którzy mają w genach fizyczne niszczenie konkurencji.
        Przekupywanie, straszenie, niszczenie, negatywna selekcja to
        codzienne zachowania pomiotów SB-eckich. Na takich cechach bogatej
        Polski nie zbudujesz. Najzdolniejsie z tego kraju wyjeżdżają
        dlatego, że u nas cały czas panuje negatywna selekcja. Zdolnego,
        niezależnego trzeba zniszczyć tak mysli SB i jego pomioty.
    • slawek_wieczorek Marcin Antonowicz z Olsztyna 14.11.07, 21:11
      W niedzielę 11 listopada program "Nieznani sprawcy" przybliżył
      sylwetkę Marcina Antonowicza z Olsztyna, bestialsko skatowanego
      przez zomowców.
      19 października 1985 r. w całej Polsce były wzmożone kontrole
      milicyjne. W pierwszą rocznicę śmierci księdza Jerzego Popiełuszki
      komunistyczne władze bały się manifestacji. Tego dnia 19-letni
      Marcin Antonowicz wraz z dwoma kolegami został wylegitymowany w
      rodzinnym Olsztynie przez patrol ZOMO. Uwagę zomowca przykuła nazwa
      uczelni w legitymacji studenckiej: Uniwersytet Gdański. "Gdańsk - a
      więc "Solidarność", strajki, rozruchy, pracować wam się nie chce."
      Możnaby podowcipkować na temat inteligecji osób pracujących w
      ówczesnej Milicji Obywatelskiej, gdyby nie towarzysząca temu
      wydarzeniu zbrodnia. Marcina zawleczono do milicyjnego stara. Tam
      został śmiertelnie pobity. Ciało wyrzucono z samochodu pozorując
      nieszczęśliwy wypadek przy próbie ucieczki. Początkowo milicjanci
      nie dopuszczali karetki pogotowia do konającego!!! Zmarł kilkanaście
      dni później, nie odzyskawszy przytomności.
      W programie wystąpili rodzice zamordowanego. Nawet po śmierci
      ukochanego syna komunistyczne władze nie dały im spokoju, wzywając
      na upokarzające przesłuchania, zakładając podsłuch telefoniczny,
      szczując na nich sąsiadów, z których niektórzy się później
      odwrócili.
      Zomowiec zadający śmiertelne ciosy oraz generał SB tuszujący sprawę
      do dziś mieszkają w Olsztynie i korzystają z wielotysięcznych
      emerytur!
      Pamiętajmy o kolejnej ofierze komunizmu - Marcin Antonowicz był
      wybitnie uzdolnionym studentem chemii, laureatem Ogólnopolskiej
      Olimpiady Chemicznej.
      • Gość: abul-kabul Mordercy afgańskich cywilów w TVN-24. IP: *.ztpnet.pl 15.11.07, 21:18
        Co info to przerażająca wiadomość że mordercy w mundurach Wojska Polskiego
        zamordowali afgańskich ,niewinnych cywilów.
        Panie Wieczorek nagraj to na dvd i daj synowi jak odziedziczy pańską obsesję
        patrzenia wstecz.
        • Gość: abul-kabul Pod presją działań CBA, nowego tworu bezpieki bis. IP: *.ztpnet.pl 15.11.07, 21:26
          Popełniła samobójstwo była posłanka na sejm Barbara Blida.
          Cześć jej pamięci.

          Presja psychiczna, nieodpowiedzialne a wrecz brutalne działanie funkcjonariuszy
          bezpieki IV RP doprowadziły do śmierci matki,żony, lubianej działaczki na
          polskim Śląsku.
          • Gość: Juzeg Re: Pod presją działań CBA, nowego tworu bezpieki IP: *.ztpnet.pl 18.11.07, 12:08
            Oniemiałem poprzeczytaniu tych "wypocin"
        • Gość: kabul-abul Mordercy Polaka , który przyleciał do Kanady. IP: *.ztpnet.pl 15.11.07, 21:32
          Obywatel Polski, po przylocie do Kanady,nie znający języka, przetrzymywany 10
          godzin, zaczął protestować WERBALNIE a póżniej fizycznie.

          Został brutalnie zaatakowany przez kanadyjskich Żołdaków, wypasionych na
          państwowej pensji.Atak przy pomocy paralizatora /4 krotnie użytego/ zakończył
          sie śmiercią.Jego matka czekała obok.

          Może na ołtarze.Przedstawiciel emigrantów, zginął za honor tych co wyjechali z
          IV RP za chlebem.

          Panie Wieczorek na DVD i dla potomka jak znalazł.
          • Gość: sobolak Janek Rokita już chciał na tym zyskać i jakoś tak. IP: *.ztpnet.pl 16.11.07, 19:12
            Pamiętacie jak młody Rokita wział się za wyjaśnienie 100 przypadków nagłych
            zgonów w kraju.Okazało sie że tylko w kilku przypadkach miały one zwiazek z
            działaniem służb ówczesnych-specjalnych. Reszta to choroby nieujawnione,zapicie
            sie, wypadki losowe.
            A ten misiu gorzowski, wykopany z tamtego forum usiłuje zaszczepić swoje
            oszołomstwo.
            Za cztery lata wystartuje z listy PISu.Promocja za friko.
            Ale nie w Zielonej Górze .To miasto uniwersyteckie.
            • Gość: edek Re: sędzia Kryże i bedą Krzyrże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 19:43
              Tak kiedyś mówiono o człowieku który wydawał wyroki śmierci na
              polskich patryiotów.Jego syn też sędzia a jednocześnie wiceminister
              w rządzie PiS /Obłuda Kaczorów nie zna granic/też teraz będzie
              badany czy popełnił zbrodnie komunistyczne.Teraz to chyba jasne że
              PiS to komuna bis.
              • Gość: Dudek Re: sędzia Kryże i bedą Krzyrże IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.11.07, 21:13
                Nie obchodzi mnie co Kaczyński mówi albo innych polityk. Mnier
                obchodzi prawo w Polsce. Nalezy wprowadzic kadencyjność sędziów
                wzorem innych berdziej cywilizowanych krajów. Kontrakt na 3 lata i
                dowidzenia. Egzaminy testowe dla wszystkich kandydatów nie zdasz do
                won. Obecnie4 sędziami w ZG są dzieci wojaków o zdolnościach
                umysłowych szerogowców. O przepraszam obraziłem szeregowców.
    • slawek_wieczorek Niedziela, 18 listopada, 11.00 TVPInfo: 17.11.07, 22:03
      Serdecznie zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka filmu
      dokumentalnego "Nieznani sprawcy".
      Pamiętajmy o bestialsko zamordowanych, którzy zginęli tylko dlatego,
      że w latach 80. upomnieli się o Wolną Polskę.
      Wiedzmy też, że tylko dzięki Bożej Opatrzności lista ofiar stanu
      wojennego nie jest dłuższa. Funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa
      nie powiodła się próba podania Annie Walentynowicz śmiertelnej dawki
      furosemidu. Nie udał się również przygotowywany zamach na księdza
      Stanisława Małkowskiego.
      www.gazetapolska.pl/?module=messages&message_id=165
      • Gość: mizer Re: Niedziela, 18 listopada, 11.00 TVPInfo: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 00:22
        > nie powiodła się próba podania Annie Walentynowicz śmiertelnej
        dawki
        > furosemidu.
        Co jeszcze wymyślą media Rydzyka lub nawiedzona Gazeta Polska do
        której dołączyła Rzeczpospolita gazeta w połowie należąca do skarbu
        państwa w której PiS zrobił swoje porządki,ale w której nie udało
        się kaczorom jej sprywatyzować w imie zasad TKM.Za mało czasu mieli
        i inne ważne rzeczy jak wozić pod osłoną nocy tajne dokumenty aby
        póżniej je umiejętnie wykorzystać.
        • Gość: Garsi Re: Niedziela, 18 listopada, 11.00 TVPInfo: IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.07, 07:41

          > Co jeszcze wymyślą media Rydzyka lub nawiedzona Gazeta Polska do
          > której dołączyła Rzeczpospolita gazeta w połowie należąca do
          skarbu
          > państwa w której PiS zrobił swoje porządki,ale w której nie udało
          > się kaczorom jej sprywatyzować w imie zasad TKM.Za mało czasu
          mieli
          > i inne ważne rzeczy jak wozić pod osłoną nocy tajne dokumenty aby
          > póżniej je umiejętnie wykorzystać

          Skąd u ciebie tyle nienawiści a może boisz się prawdy.
        • Gość: Juzeg Re: Niedziela, 18 listopada, 11.00 TVPInfo: IP: *.ztpnet.pl 18.11.07, 12:12
          Tragedią naszegopaństwa jest to że są ludzi którzy jeszcze mysla jak Ty. Obudź się wreszcie!
          • Gość: Sławek -Poranek Bratnia CIA setki razy zamachnęła się na F. Castro IP: *.ztpnet.pl 18.11.07, 12:54
            I co?
            Fidel żyje i sie śmieje.
            Discowery. Niedziela.

          • Gość: Garsi Re: Niedziela, 18 listopada, 11.00 TVPInfo: IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.07, 14:55
            Tragedia tego narodu jest to,że rządzą nim agenci oraz mentalność
            kundla i donosiciela.
            SB-ecy i ich pomioty to miernoty, które mogą tylko cofać rozwój
            społeczeństwa.
    • slawek_wieczorek TeatrTV, 10.12 godz. 20.20 Śmierć sierż. MO Karosa 10.12.07, 19:18
      ww6.tvp.pl/tvppl/6303,20070920564199.strona
    • slawek_wieczorek Stanisław Królik, Warszawa 03.02.08, 17:17
      Dziś, o godz. 15.00, na antenę TVPInfo powrócił cykl "Nieznani
      sprawcy".
      Autorzy filmu przypomnieli sylwetkę Stanisława Królika zabitego
      przez milicjantów w Warszawie w 1982 r.
      Ludzie zaangażowani wówczas w tuszowanie sprawy (fałszywy świadek i
      prokurator) po latach, z właściwą dla komunistycznego
      środowiska "odwagą", odmówili występu przed kamerą.
      Całość kłamliwie reżyserował ówczesny rzecznik rządu, Jerzy Urban,
      broniący obecnie wolności słowa!
      Nad cmentarzem, gdzie chowano bestialsko zamordowanego, krążyły
      helikoptery.
      Pamiętajmy o kolejnej, przypomnianej przez telewizję publiczną,
      ofiarze stanu wojennego.

      maryla.salon24.pl/51714,index.html
      homepage.mac.com/zbigniew/stan_wojenny_002.html
    • slawek_wieczorek Piotr Majchrzak - Poznań 23.02.08, 00:00
      10.02.2008 autorzy serii "Nieznani sprawcy" w TVPInfo przypomnieli postać Piotra
      Majchrzaka z Poznania. W maju 1982 r. siepacze z ZOMO w centrum stolicy
      Wielkopolski śmiertelnie pobili 19-latka. Bezpośrednim powodem bestialskiej
      agresji był noszony przez niego "opornik". Przypomniano gehennę, która spotkała
      matkę. "Niech pani pamięta, że ma jeszcze jednego syna. Niech pani tak nie
      podskakuje. Różne rzeczy chodzą po ludziach" - mówili do niej na przesłuchaniach
      esbecy. Matka, szukająca prawdy po śmierci syna, otrzymywała w latach 80.
      "anonimowe" telefony: "Słuchaj świnio! Ty będziesz następna".
      W latach 90. doszło w Poznaniu do procesu zomowców, którzy zostali uniewinnieni,
      ponieważ... sąd stwierdził winę, polegającą na przyczynieniu się do śmierci
      Piotra Majchrzaka, ale nie mógł ustalić, który cios okazał się być śmiertelny
      (sic!).
      Z typową dla PRL-owskich funkcjonariuszy odwagą, jeden z zomowców, do którego
      udała się ekipa telewizyjna, odmówił występu przed kamerą.
      Przyjaciele rodziny Piotra z "Solidarności Walczącej" założyli poświęconą jemu
      stronę internetową.

      pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Majchrzak
      www.piotr-majchrzak.prv.pl/
      • slawek_wieczorek Spotkanie z matką Świętej Pamięci Piotra: 08.12.08, 04:28
        W związku z obchodami 27. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego serdecznie
        zapraszamy na pokaz filmu dokumentalnego „Nieznani sprawcy” o morderstwach
        politycznych w Polsce w latach 80. Po emisji odbędzie się spotkanie z panią
        Teresą Majchrzak, matką zamordowanego przez ZOMO w maju 1982 roku Piotra
        Majchrzaka. Piotr Majchrzak był uczniem Technikum Ogrodniczego w Poznaniu i jest
        jedną z najmłodszych ofiar stanu wojennego. W chwili śmierci miał zaledwie 19
        lat. Wstrząsających zwierzeń jego matki, której Służba Bezpieczeństwa groziła
        zamordowaniem kolejnego syna oraz męża, posłuchamy w niedzielę, 14 grudnia, o
        godzinie 16.00, w Sali Papieskiej w Parafii Katedralnej przy ulicy Obotryckiej
        10 w Gorzowie Wlkp.
        Serdecznie zapraszamy!





        PIOTR MAJCHRZAK
        (za Wikipedia)




        Piotr Majchrzak (ur. 12 marca 1963, zm. 18 maja 1982) – najmłodsza ofiara stanu
        wojennego w PRL.
        Był uczniem Technikum Ogrodniczego w Poznaniu. 11 maja 1982 około godz. 21 na
        ul. Fredry przy kościele Najświętszego Zbawiciela w Poznaniu został
        wylegitymowany, zaatakowany i pobity przez kilkunastu funkcjonariuszy ZOMO i
        WSW. Przewieziony na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej Wojewódzkiego Szpitala
        Zespolonego przy ul. Lutyckiej, operowany przez lekarzy ze szpitala MSW, zmarł
        18 maja 1982, nie odzyskawszy przytomności. Przyczyną śmierci były obrażenia
        śródmózgowe powstałe w wyniku urazu czaszki. 21 maja 1982 na cmentarzu
        miłostowskim w Poznaniu odbył się jego manifestacyjny pogrzeb jako ofiary stanu
        wojennego. Piotr Majchrzak prawdopodobnie był śledzony od czasu demonstracji 3
        maja 1982, w której wziął udział, a jego zabójstwo było próbą sterroryzowania
        ludności przed nowymi wystąpieniami.
      • slawek_wieczorek Re: Piotr Majchrzak - Poznań 14.05.09, 17:01
        Pani Tereso!
        Dziękuję, że mimo upływu lat od tragicznych wydarzeń, walczy Pani o
        sprawiedliwość.

        "To kolejna z tajemniczych historii stanu wojennego, która czeka na
        wyjaśnienie. 19-letni, trochę narwany opozycjonista zostaje pobity
        przez patrol ZOMO. Umiera w szpitalu.

        Sprawców nie udaje się ustalić. A rodzina do dziś walczy o to, by
        sprawców tamtego mordu postawić przed sądem i by dostać choć
        symboliczne zapewnienie, że ich syn zginął zabity przez bezpiekę.
        Wczoraj rodzice Piotra Majchrzaka dostali kolejną gorzką lekcję.
        Poznański sąd oddalił ich pozew o odszkodowanie, jakiego domagali
        się za śmierć syna. Uznał, że nie ma stuprocentowych dowodów, iż
        oprawcami 19-latka byli funkcjonariusze ZOMO. Rodzice walczyli w
        sumie o 1 mln zł. Nie chcieli tych pieniędzy dla siebie, mieli
        przekazać dzieciom niepełnosprawnym."

        polskatimes.pl/fakty/kraj/116828,nie-ma-swiadkow-nie-ma-winnych-smierci-syna,id,t.html#material

    • slawek_wieczorek Linki o Piotrze 23.02.08, 00:02
      pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Majchrzak
      www.piotr-majchrzak.prv.pl/
    • slawek_wieczorek ks. Stefan Niedzielak - ostatnią ofiarą Katynia 23.02.08, 00:33
      17.02.2008 w programie "Nieznani sprawcy" w TVPInfo przypomniano postać księdza
      Stefana Niedzielaka - niezłomnego kapłana walczącego całe życie o Prawdę
      Katyńską. Został zamordowany w styczniu 1989 r., tuż przed pamiętnymi wyborami
      kontraktowymi. 75-letniemu kapłanowi brakowało pół roku, by przejść na
      emeryturę. Mecenas Jan Olszewski mówił o swoistej wendecie, jakiej dopuściła się
      bezpieka. Ślady zbrodni wskazywały na uczestnictwo kilku osób, w tym może i
      kobiety. Księdza zamordowano ciosem karate oraz skręceniem karku - przynajmniej
      jedna osoba przytrzymywała leżącemu na podłodze staruszkowi ręce i plecy, a
      druga wykręcała głowę.
      Esbek, którego nazwisko zachowało się w aktach Instytutu Pamięci Narodowej jako
      bezpośredniego inwigilatora księdza, tradycyjnie już dla autorów filmu "Nieznani
      sprawcy" był nieuchwytny.

      pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Niedzielak
      • slawek_wieczorek Re: ks. Stefan Niedzielak - ostatnią ofiarą Katyn 15.09.08, 01:42
        www.wprost.pl/ar/138548/Karateka-Kiszczaka/
        • Gość: bleble Re: ks. Stefan Niedzielak - ostatnią ofiarą Katyn IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.09.08, 08:29
          otwieram lodówkę a tu wyskakuje slawek_wieczorek
    • slawek_wieczorek Najmłodsza ofiara stanu wojennego TVP1 25.02.2008; 23.02.08, 00:52
      Uprzejmie zapraszam na Teatr Telewizji w najbliższy poniedziałek, na godzinę
      20.20.
      Spektakl "Sceny Faktu" poświęcony będzie 17-letniemu Emilowi Barchańskiemu,
      którego w 1982 r. zamordowali esbeccy siepacze Jaruzelskiego.

      kultura.wp.pl/wid,9662476,wydarzenie.html
    • Gość: Jarek Gorzów przeprasza za Wieczorka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 22:29
      musicie mu wybaczyć to taki nasz gorzowski Kononowicz wzbudzający w gorzowskim
      społeczeństwie litość.Pisze posty na forum i sam sobie na nie odpisuje.
      • Gość: gorzwianin Re: Gorzów przeprasza za Wieczorka IP: *.gorzow.mm.pl 25.02.08, 22:31
        Gorzów nie musi przepraszać za Wieczorka. On nie jest z Gorzowa tylko z Różanek.
        • slawek_wieczorek Re: Gorzów przeprasza za Wieczorka 25.02.08, 22:51
          Gratuluję zorganizowanej akcji towarzyszu Ryszardzie Rachlewicz!
          Po mieczu z PZPR, a po kądzieli z MO.
        • Gość: obywatel UB-ecja aktywna na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 15:27
          To jest wątek o zamordowanych. Uszanujcie to UB-ckie bestie piszące
          z nudów i korzystające z ogromnych UB-eckich emerytur.
    • slawek_wieczorek Tadeusz Sawczuk - Warszawa: 04.05.08, 13:43
      27.04.2008 w kolejnym odcinku "Nieznanych sprawców" przypomniano
      sylwetkę Tadeusza Sawczuka z Warszawy, zamordowanego w 1984 r.
      W programie wystąpiła żona walcząca od lat bezskutecznie o
      sprawiedliwość i córka, która w chwili zabójstwa ojca miała kilka
      lat. Tradycyjnie, żaden z czerwonych bandytów, których nazwiska
      przewijają się w aktach, nie zgodził się wystąpić przed kamerą.
      Tragikomicznie zabrzmiała telefoniczna wypowiedź tuszującego sprawę
      byłego Naczelnika Wydziału Zabójstw stołecznej MO: "Tadeusz Sawczuk?
      Nic mi nie mówi to nazwisko. Nie znam sprawy. Prowadziłem wiele
      zabójstw i żadnego Sawczuka nie pamiętam. A zresztą nie będę się
      wypowiadał w sprawach politycznych".

      Tadeusz Sawczuk był doktorem ekonomii, pracownikiem naukowym
      Instytutu Finansów. Należał do PZPR. W 1980 r. zapisał się
      do "Solidarności". W grudniu 1981 r., na wieść o zabójstwie górników
      w Kopalni "Wujek" w Katowicach, rzucił legitymację partyjną. Tego
      komuniści nie byli w stanie mu wybaczyć. Został wezwany na rozmowę
      lojalnościową. Trwał przy swoim. 4 razy był zatrzymywany na 48
      godzin. Raz, na oczach żony, został porwany z ulicy
      przez "nieznanych sprawców" i wrzucony do samochodu. Brutalnie
      pobity przez 2 mężczyzn po wyjściu z windy we własnym bloku.
      Przygotowany na najgorsze. Żonie mówił, że przeczuwa, iż go
      zamordują. Znaleziony martwy na poboczu estakady na obrzeżach
      Warszawy. Mimo widocznych śladów pobicia usłużni milicyjni lekarze w
      oficjalnej wersji stwierdzili, że przyczyną śmierci był... alkohol
      (tak podawano w większości morderstw w stanie wojennym). Po latach,
      w trakcie remontu mieszkania, rodzina natrafiła na ślady podsłuchu w
      ścianie.

      Rzecz wstrząsająca: Tadeusza Sawczuka nie ma na żadnej Liście Ofiar
      Stanu Wojennego!

      www.gazetawyborcza.pl/0,77322.html?adw=1&gclid=CODP7ubhjJMCFQZRMAodhyUxZA

      pl.wikipedia.org/wiki/Ofiary_stanu_wojennego_w_Polsce_1981-1983
    • slawek_wieczorek Re: Mordercy z MO i SB w TVPInfo: 07.07.08, 00:33
      www.tvp.pl/tvpinfo/programy/seria.html?dzial_name=nieznani.sprawcy&news_name=nieznani.sprawcy.602782
    • slawek_wieczorek Ksiądz Stanisław Suchowolec: 28.07.08, 06:24
      We wczorajszym programie Redaktor Krzysztof Łoniewski przypomniał postać księdza
      Stanisława Suchowolca, zamordowanego przez Służbę Bezpieczeństwa w... 1989 roku!

      pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Suchowolec
    • slawek_wieczorek Zmiana godziny emisji: 07.09.08, 21:17
      Uprzejmie informuję, że kolejny odcinek dokumentalnego filmu obejrzymy dziś o
      godz. 23.36
      Zapraszam przed telewizory!

      www.tvp.pl/tvpinfo/
    • slawek_wieczorek Jadwiga Kryńska: 10.09.08, 01:19
      W ostatnim odcinku "Nieznanych sprawców" redaktor Krzysztof Łoniewski
      przypomniał postać Jadwigi Kryńskiej.
      Wielokrotnie zatrzymywana przez Służbę Bezpieczeństwa, brutalnie przesłuchiwana
      w Pałacu Mostowskich.
      Siepacze z SB postąpili z nią identycznie, jak z Adamem Jurczykiem i jego
      ciężarną żoną (synem i synową Przywódcy Sierpnia'80 w Szczecinie, Mariana
      Jurczyka) - wyrzucili ją przez okno z 5. piętra.
    • slawek_wieczorek Przerażający Raport Rokity: 05.10.08, 17:41
      "Jak Jan Samsonowicz z Gdańska, którego znaleziono powieszonego na płocie
      Stoczni Gdańskiej. Wcześniej zdążył pożegnać się z synem i powiedzieć mu, że
      szykuje się wraz z przyjaciółmi z podziemia do dużej akcji, a żonę uprzedził, by
      nigdy nie wierzyła, jeśli będą mówić, że zginął w nieszczęśliwym wypadku albo
      popełnił samobójstwo.
      Jak ludzie, którzy zakatowani zostali na śmierć przez milicjantów i ubeków.
      Ryszard Ślusarski z Legnicy, Stanisław Kot z Rzeszowa, Tadeusz Wądołowski, który
      zmarł na komisariacie kolejowym MO w Gdyni, i któremu w akcie zgonu wpisano
      „śmierć z przyczyn chorobowych", nie wspominając ani słowa o widocznych na ciele
      obrażeniach. Jak Bronisław Grzywna, w wypadku którego prokuratura przyznała
      nawet, że zmarł wskutek pobicia, ale śledztwo umorzyła. Jak Wacław Kulimowski,
      który przed zgonem sam zdążył opowiedzieć, co robiono z nim na komendzie. Jak
      Kazimierz Łazarski z Oleśnicy, Grzegorz Luks z Goleniowa i inni.
      Czytamy, poznając jeden po drugim przypadki z perspektywy oficjalnych
      sprawozdań, zwykle preparowanych tak nieudolnie, że gdyby nie powaga sprawy,
      chciałoby się parsknąć śmiechem. Józef Kucia - zatrzymany przez milicję,
      znaleziony został martwy w lesie. Śledztwo ograniczyło się do wyperswadowania
      świadkowi, który widział, jak wciągano go do radiowozu, że nic nie widział.
      Czytamy o ludziach, których po zatrzymaniu esbecy odwozili nie do aresztów, ale
      do izb wytrzeźwień - by Urban mógł w razie czego lekceważąco stwierdzić, że
      zmarły nie był żadnym tam opozycjonistą, zwykłym pijakiem. Jak Krzysztof
      Skrzypczak z Poznania, który, według oficjalnych ustaleń komunistycznej
      prokuratury, będąc pijany do nieprzytomności i skrępowany skórzanymi pasami,
      zdołał wstać z łóżka i się powiesić.
      „Powiesił się" też Jarosław Romanowski w areszcie w Suwałkach - po tym
      „samobójstwie" na ścianach celi pozostały ślady krwi, a na ciele wisielca
      obrażenia, których w chwili aresztowania bez wątpienia nie miał. Nie
      przeszkodziło to odnośnym władzom stwierdzić ponad wszelką wątpliwość
      samobójstwa. Podobnie, jak w wypadku powieszonego w areszcie w Miechowie Jana
      Krawca, a w Śremie Mariana Klupczyńskiego.
      W przeglądanych przez komisję Rokity aktach roi się od samobójców. Niezwykłych
      samobójców - ni z tego, ni z owego, decydują się na ten krok, na przykład,
      ludzie powszechnie znani ze swej religijności. A zdecydowawszy się, zabijają się
      w sposób rzadko spotykany. Jak na przykład Janusz Sierocki - który, jak ustaliła
      peerelowska prokuratura, wyskoczył z okna. Śledczych bynajmniej nie zdziwiło, że
      według świadków tego „skoku" Sierocki leciał tyłem. Jadwiga Kryńska -
      wielokrotnie zatrzymywana za działalność opozycyjną, też w końcu „wyskoczyła z
      okna". 20 minut przed tym skokiem był u niej lekarz i nie stwierdził żadnych
      objawów samobójczych. Marek Pawlak, na popełnienie „samobójstwa" przez skok z
      okna swego mieszkania wybrał akurat moment, kiedy mieszkanie to przeszukiwała MO.
      Są też w raporcie ofiary niezwykłych wypadków. Marcin Antonowicz - „wypadł" z
      milicyjnego stara. Krzysztof Struski „wypadł" z radiowozu. Stanisław Bulko
      „wyskoczył" z milicyjnego radiowozu wprost pod koła samochodu nadjeżdżającego z
      przeciwka. Wedle sekcji zwłok, odrzuconej przez prokuratora jako błędnie
      przeprowadzona, w chwili, gdy wyskakiwał, już był martwy.
      Topielcy - Emil Barchański. Nie miał jeszcze nawet osiemnastu lat, gdy został
      aresztowany w konspiracyjnej drukarni. Na procesie, ku wielkiemu niezadowoleniu
      prokuratury i sądu, odwołał zeznania złożone w śledztwie i zeznał, że zostały
      one wymuszone torturami. Opisał szczegółowo, w jaki sposób był torturowany.
      Zwolniony do czasu rozprawy odwoławczej, wkrótce został wyłowiony martwy z
      Wisły. Oczywiście - samobójstwo. Śledczy nie uznali za stosowne ustalać, kim był
      człowiek, w towarzystwie którego widzieli go tuż przed śmiercią świadkowie. Cóż
      niby dziwnego - popełnianie samobójstwaz asystą było w stanie wojennym obyczajem
      częstym wśród działaczy podziemia, szczególnie tych, którzy nie zaliczali się do
      opozycyjnej „arystokracji", których losu nie śledzili korespondenci zachodnich
      mediów, a już zwłaszcza, jeśli mieli pecha należeć do nurtu odrzucającego
      porozumienie z komunistami.
      Ludzie zamordowani tylko po to, by rzucić postrach na ich najbliższych. Jak
      Grzegorz Przemyk, jak 82-letnia matka adwokata Krzysztofa Piesiewicza, jak
      tłumaczka Małgorzata Grabińska, przypadkowa ofiara, którą zbrodniarze pomylili z
      inną Małgorzatą Grabińską, mieszkającą opodal synową opozycyjnego adwokata.
      Sfingowane wypadki drogowe - jak śmierć księdza Stanisława Kowalczyka. Albo
      zupełnie już nieskrywane, jawnie dokonane morderstwa, które miały rzucić
      postrach na chwilowo pozostających przy życiu kolegów z podziemia. Piotr
      Bartoszcze, niezależny działacz rolniczy, zatłuczony przez „nieznanych sprawców"
      koło własnego domu. Krzysztof Jasiński, zakatowany na śmierć, znaleziony martwy
      na bocznicy kolejowej. Ksiądz Antoni Kij, ksiądz Stanisław Palimąka...
      Ostatnie miesiące peerelu: 21 stycznia 1989 - zamordowany zostaje ks. Stefan
      Niedzielak, kapelan rodzin katyńskich. Wcześniej odbiera liczne pogróżki i
      „ostrzeżenia"; w dniu śmierci mówi rano do jednego z przyjaciół, że
      prawdopodobnie komuniści wkrótce go zabiją. Prokuratura uznaje, że ksiądz
      niefortunnie spadł z krzesła, i jeszcze parę miesięcy wcześniej udałoby jej się
      na tym sprawę zamknąć. Jednak atmosfera początku roku 1989 jest już inna,
      śledczy zmuszeni są do zamówienia ekspertyzy biegłego, który stwierdza, iż
      księdzu ktoś gołymi rękami skręcił kark - w taki sposób mógł zabić tylko
      zawodowy morderca, nauczony tej sztuki w specsłużbach. Kilka dni później, 30
      stycznia, zamordowany zostaje w swoim domu w Dojlidach pod Białymstokiem ks.
      Stanisław Suchowolec. 11 lipca 1989 (! - jeszcze w ponad miesiąc po
      kontraktowych wyborach) w Krynicy Morskiej nieznani sprawcy mordują księdza
      Sylwestra Zycha." (Na podstawie Sprawozdania Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do
      Zbadania Działalności MSW tzw. "Komisji Rokity" z roku 1991 w: Ziemkiewicz
      "Michnikowszczyzna...")"

      forum.1944.pl/index.php?showtopic=2602&st=20
    • slawek_wieczorek Nie wszystkich zdążyli zabić... 10.11.08, 00:58
      "„GP”: Był Ksiądz jednym z kapelanów warszawskiej „Solidarności”, przyjacielem i
      znajomym księży zamordowanych przez SB: ks. Jerzego Popiełuszki († 19? X 1984
      r.), ks. Stefana Niedzielaka († 19/20 I 1989), ks. Stanisława Suchowolca († 29 I
      1989 r.), ks. Sylwestra Zycha († 10/11 VI 1989 r.). Wokół Księdza trup mocno padał.

      S.M.: Tak można powiedzieć. Tyle że śmierć księży w 1989 r. rozumiałem jako
      zabójstwa dokonywane z innej listy niż te planowane w 1984 r. Czułem ogromny ból
      i żal z powodu śmierci księży, osób mi bliskich, ale miałem takie wewnętrzne
      przekonanie, że skoro mnie nie zabili w 1984 r., to już nie zabiją. Czułem, że
      jak już raz urwałem się ze stryczka, już raz uciekłem spod łopaty, to w pewnym
      sensie życie mam darowane."

      "w czasie procesu toruńskiego – zorientowałem się, że byłem przeznaczony do
      likwidacji."

      www.gazetapolska.pl/?module=messages&message_id=165
      • Gość: Ula Re: Nie wszystkich zdążyli zabić... IP: *.ztpnet.pl 11.11.08, 15:22
        Dzięki panie Wieczorek ,że pamięć o tych ludziach nie minie.
    • slawek_wieczorek Wyłowione w sieci - "zbrodnie komuny" 26.11.08, 02:37
      "Lista Rokity - na pocz. lat 90-tych specjalna komisja badała przypadki smieci
      ok 400 ludzi zwiaznych z opozycją którzy rozstali się z życiem w latach
      1981-1990. W ok 150 przypadków wykryto mataczenia podczas śledztw prowadzonych
      przez prokuratourę PRL. mimo wniosku komisji śledztw tych nie wznowiono. W
      pozostałych 250 sprawach nie ustalono sprawców - brak jednak jednoznacznych
      dowodów na działanie "szwadronów śmierci" z sb.
      ***
      do tego doliczyc należy co najmniej drugie tyle ofiar - SB mordowała np
      ogrodników, rzemieślników, sklepikarzy, cinkciarzy, staczy bazarowych etc by nie
      stanowili konkurencji dla "ich" ludzi - przeważnie emerytowanych funcjonariuszy
      SB i MO którzy rozkręcali własny biznes. Mordowano oczywiście najtwardszych
      przeważnie zaczynało sie od zastraszeń i podpaleń.
      ***
      nierozliczoną zbrodnią stanu wojennego jest śmierc ok 2000 ludzi (w samej
      warszawie ponad 400). Byli chorzy na cukrzycę, serce, etc ale wyłączono telefony
      a lekarze z pogotowia przez pierwsze dni nie dostawali przepustek. Nie jest
      znana liczba chorych dla których z dnia na dzień zabrakło importowanych leków."

      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,33267235,90441469,4016882,0,forum.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka